Dodaj do ulubionych

vistulowa książka kucharska -tom III

    • nana_c Ciasto jajkociezkie ;-) 03.03.08, 17:59
      Mielismy mala pogawedke na temat cholersterolu, wiec zamieszczam tutaj maly
      przepis na ciasto, które lubie bardzo, a które mi nie podbija tego cholesterolu
      w góre, na serio!
      wink

      Ciasto jajkociezkie, czyli niemiecki Eischwerkuchen:

      5 jajek, zwazyc dokladnie i digitalnie smile))
      maka,
      cukier,
      tluszcz- maslo albo margaryna, te 3 skladniki wagowo dokladnie tyle, ile te 5
      jajek wazylo,
      1 op cukru waniliowego,
      1 op proszku do pieczenia,
      jakis aromat, albo nieco utartej czekolady,
      ukrecic ciasto, piec 50- 60 minut przy 160 stopniach.

      ... szybkiego SMACZNEGO smile
      --
      <wierzcie w co chcecie>
      • kendo Re: Ciasto jajkociezkie ;-) 04.03.08, 13:39
        lallllllllllllllllllllll,faktycznie czyta sie,jako bomba kaloryczna,
        przy najblizszej okazji chyba upieka,a co mi tam....moze nie padnewink)
        dzieki nano.
        --
        Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
        nie gaś nigdy światła nadziei
        (Bob Dylan)
        • kendo Re: Mufinki 26.03.08, 14:58
          *greis,
          ja mufinki robie takie ciasto ,jak na normalna babke,
          cczasami do ciasta dodaje rodzymnki,lub do foremki juz po wlaniu
          ciasta wkladam cienka cwiartke jablka,posypuje cynamonem,

          -mozna tez po wierzchu posypac platkami migdlalowymi,
          -powkladac zamrozone owoce:maliny/jagody,
          -mam tez foremke silikonowa,,tu robie podwojna porcje,bo sa wiksze w
          formacie,
          piecze sie na 200 stopni az sie zrumienia od gory,zalezy od pieca,i
          to cala filozofia mufinek,
          mozna je tez zrobic z dwiema rodzajami maki i dodac np.podsmazony
          beko/boczek z cebula,/sol/pieprza/czy ziolowe przyprawy,
          udaja sie zawsze bo nie wymagaja dokladnego mieszania,beda wtedy na
          pikantnie
          www.google.se/search?hl=sv&q=mufinki&btnG=Google-s%C3%B6kning&meta=

          a tu masz duzo przepisow.
          --
          Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
          nie gaś nigdy światła nadziei
          (Bob Dylan)
          • kendo Re: regionalna zupa z trzech skladnikow 15.10.08, 11:40
            wlasnie wczoraj taka smakowalam na prezetacj ksiazek-kucharskiej,
            skladniki :kartofle/pora/gruszka
            kartofle i pora rozgotowana/zmiksowana,
            gruszka pokrojona w cieniutenkie slupki i na srodku zupki ulozona,
            do dekoracji smietana kwasna i "sos z oliwkowego oleju z pietruszka"
            do tego bagietki domowego wypieku z maslem ziolowym,
            pychotka,
            myslalam,ze gruszka niepasuje smakowe,ale wszystko pasowalo do
            siebie,(a moze moje smaki juz na skandynawskie sie przestawilywink )
            gruszka byla w cczerwonej skorce,
            dokladniej bede wiedziala,jak zakupie ta ksiazke,wiec przepis podam
            szegolowiej.
            --
            Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
            nie gaś nigdy światła nadziei
            (Bob Dylan)
        • henryk245 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 29.10.08, 11:11
          kasikk_29 napisała:

          henryku, czyżbyś został wegetarianinem?
          ______________________________________

          nie,kasik´u ,od 01-10-1996 jestem semivegeterjaninem ,
          jem wszystko z wyjatkiem trupów ssaków ,i cholerka
          niemoge nadwagi zrzucic ,
          znasz jakas diete by 15 kilogramów sie pozbyc ?

          Pzdr.
            • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 01.11.08, 11:39
              a ja sobie mysle,ze przy garach tez mozna schudnac
              przygotowujac sobie odpowiednie daniewink)

              *kasikku,masz racje z wiecej ruchu,ale musi to byc bardziej
              intensywniejszy ruch,niestety henryk dostaje zadyszki od !pospiechu":
              ((

              mialam okazje smakowac libanezyjskiej kuchni,
              wspaniale dani bazowane wiecej na warzywach a i przyprawy bardziej
              co smakowych kubkow pasuja,niz chinskie.
              --
              Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
              nie gaś nigdy światła nadziei
              (Bob Dylan)
                  • kendo Re: pasztet drobiowy 21.02.09, 21:07
                    niemam dokladnej recepty,
                    ale mialam pol paczki okolo 20 dek. watrubki kurczaka ,
                    jedna piers kurczaka,
                    pol paczki bekonu,
                    jedna cebula

                    to wszystko podsmazylam,
                    po wystygnieciu zmielilam z namoczona krmka bialego chleba i jedno
                    jajkoczywiscie przyprawy wedlug wlasnego smaku.
                    pieklam 30 min/na 180 stopni.

                    --
                    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                    nie gaś nigdy światła nadziei
                    (Bob Dylan)
                      • kendo Re: pasztet drobiowy i bulki 28.03.09, 18:39
                        http://i41.tinypic.com/mlieix.jpg
                        http://i44.tinypic.com/2mq6w02.jpg

                        bulki wyszly smaczne,
                        pasztet nastepnym razem owine w plastry bekonowe,bo te lezace sie
                        skurczyly i nie dalo tego efektu co chcialam.
                        i kolacja gotowasmile)
                        --
                        Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                        nie gaś nigdy światła nadziei
                        (Bob Dylan)
                        • jaga_22 Re: pasztet drobiowy i bulki 28.03.09, 20:03
                          Będę robiła pasztet z drobiu na święta.Dodam trochę boczku i schabu karkowego.Za
                          każdym razem robię inaczej.Podoba mi się ta ozdoba z bekonu,ładnie wygląda
                          przypieczona.Muszę tylko postarać się o bekon.
                          http://i42.tinypic.com/21j562t.gif
                          --
                          http://i40.tinypic.com/2nqa691.gif
                              • kendo Re: pasztet drobiowy i bulki 29.03.09, 09:03
                                dziekuje dziewczyny za pochwalysmile

                                * Greis,ja tez buleczkowa i ze wzgledow "zdrowego odzywiania"
                                zaczelam eksperymentowac z maka grubo ziarnista w bulkach,oczywiscie
                                musze dopracowac recepte,beda jeszcze smaczniejsze.

                                * Jagus,jak bedziesz klasc bekonik na pasztet,to najlepiej owinac go
                                bo inaczej skurcza sie plasty ,jak na zdjeciu widac,czyli,jak
                                najwiecej pod spod podwinac.

                                zycze powodzenia i niech sie uda.
                                ja w pasztet daje miecho,jakie mam w domu,nieraz wolowine z
                                zupy/baranine pieczona/boczek podsmazony/kurczakowa piers czy z kury,
                                tak nastepnym razem chce dodac pieczarki podsmazone.
                                --
                                Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                nie gaś nigdy światła nadziei
                                (Bob Dylan)
                                • kendo Re: dzisiaj zrobilam sobie post;) 03.04.09, 19:34
                                  po wczorajszych sledzikach w zaprawie cebulowej na sniadanie,
                                  wieczorem poprawilam swiezymi smazonymi,nie moglam usnac tak mnie
                                  zaczelo "Bablowac"
                                  czyli,na obiad byly 3szt,kartofli z mikrofali z samym prawdziwnym
                                  maslemwink
                                  --
                                  Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                  nie gaś nigdy światła nadziei
                                  (Bob Dylan)
                                    • kendo Re: dzisiaj zrobilam sobie post;) 04.04.09, 10:31
                                      Jagus,
                                      prowadze notesik
                                      mysle,ze sledzie w zaprwie octowej byly OK,histamina zawarta w
                                      sledziu ulegla zmniejszeniu,jednak w swiezym sledziu smazonym dalo
                                      mi" w kosci",wczoraj jadlam makrele w pomidorach i bylo OK,a tez
                                      jest w liscie "zabronionych",
                                      wiem,ze na salte lodowoa mam uczulenie,nie jem juz od dwoch
                                      tygodni,moze na swieta znowu sprobuje,
                                      jak lekarz powiedzial.."musze przyzwyczajac organizmi od nowa "..do
                                      wszystkiego i to to,co daje mi duzo frustracjisad(

                                      dzisiaj buraczki i marchewke bede wcinac,bo juz test wyszedl OK -))
                                      --
                                      Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                      nie gaś nigdy światła nadziei
                                      (Bob Dylan)
                                      • jaga_22 Re: dzisiaj zrobilam sobie post;) 05.04.09, 11:33
                                        U mnie teraz buraczki i kwaszona kapusta na porządku dziennym.
                                        Traktuję do każdego posiłku jako zapychacz,a walory witaminowe też mają.
                                        Jedno mnie tylko martwi,że dieta beztłuszczowa nie służy moim żyłom.
                                        Zaczęły mnie bardzo boleć nogi,jakbym miała obręcze pozakładane.
                                        Od poniedziałku będę sobie gotowała nóżki wieprzowe na poprawę żył.
                                        Już 2 x się uratowałam w ten sposób.
                                        Zwiększyłam lek na żyły i też niespecjalnie pomogło,więc tylko
                                        nóżki mi zostały .winkwinksmilesmile
                                        --
                                        http://i40.tinypic.com/2nqa691.gif
                                        • kendo Re: dzisiaj zrobilam sobie post;) 21.04.09, 13:27
                                          *Jagus,
                                          jak to zaczely cie bolec od niejedzenia tlustrzego miecha??
                                          mnie nieraz tez bola,a mam na jednej nodze zylakisad(
                                          --
                                          Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                          nie gaś nigdy światła nadziei
                                          (Bob Dylan)
                                          • kendo Re: pieczen rzymska 21.04.09, 16:06
                                            pamietam ja ze szkoly,kiedy to w kiosku mozna bylo bule sobie z nia
                                            kupic,
                                            bardzo mi smakowala,
                                            teraz pytanie??
                                            to sie tak robi jak mmielone,tylko w calosci w jakims naczyniu
                                            piecze w piekarniku tak??
                                            no bo toto zrobilam ,podsmazane osemki kartofli i podsmazana kwasna
                                            kapucha,
                                            alem sie "utoptala"...wystarczy az do gimnastykiwink)
                                            --
                                            Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                            nie gaś nigdy światła nadziei
                                            (Bob Dylan)
                                            • kendo Re: piers kurczaka z cynamonem/gozdzikami 22.04.09, 21:05
                                              curkuma/bazylja/imbirem/3 kolory
                                              pieprzu/sol/marchewka/cebula/czoenek/pol jabka,
                                              wszystko to wymieszalam do podsmazonej /pokrojonej piersi,poddusilo
                                              sie to wszystko razem,dodalam bialego winowego octu i yogurtu,
                                              smak nieoczekiwanie smaczny-egzotyczny z nuta jakby kuchni idyjskiej
                                              nastepnym razem robie powtorke,ale dam mniej gozdzikow mielonych i
                                              cynamonu.
                                              ciekawe czy sie odwazycie zaeksperymentowac moj smaksmile)
                                              --
                                              Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                              nie gaś nigdy światła nadziei
                                              (Bob Dylan)
                                                • kendo Re: piers kurczaka z cynamonem/gozdzikami 23.04.09, 09:14
                                                  poczytaj Jagus i powiedz co sadzisz o tej mieszance tak bez
                                                  probowania,
                                                  nastepnym razem bede mierzyc proporcje przypraw,bo smak mi
                                                  przypasowalsmile)
                                                  kolor miesiwa tez byl zadawalajacy,ja co spragniona koloru na
                                                  talerzuwinkto przez podsmazone przyprawy sie go otrzymalo.
                                                  --
                                                  Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                                  nie gaś nigdy światła nadziei
                                                  (Bob Dylan)
                                                  • jaga_22 Re: piers kurczaka z cynamonem/gozdzikami 24.04.09, 15:45
                                                    No to sobie poczytałam Kenduś.smile
                                                    Ja też dodaję kawałek jabłuszka do sosu,bo nie tylko zagęszcza,ale i smaku
                                                    dodaje.Co do przypraw,to jestem oszczędna,bo mój jak sam
                                                    mówi jest trdycjonalistą i dla niego liczy się tylko sól i pieprz.
                                                    Ale ja i tak przemycam czosnek i inne przyprawy jak curry i inne
                                                    zioła.Jak dam niedużo,to się wcale nie połapie i mówi,że smaczne.big_grintongue_out
                                                    Cynamon to lubię w słodkościach.

                                                    Pieczeń rzymską,czyli klops po naszemu,to faktycznie robi się jak na mielone,ale
                                                    lepiej żeby dać dodatkowe jajko,to można kroić na zimno w plastry.W środek
                                                    wciskam podłużnie ugotowane jajka,to przy krojeniu ładnie wygląda.
                                                    Foremkę mam ze starego podłużnego prodziża,smaruję masłem,posypuję
                                                    bułka tartą,do masy wciskam jaja,wygładzam,posypuję bułką tartą na wierzch i do
                                                    piekarnika.
                                                    Piekę różnie,teraz to piekłam 1.5 godz,zależy ile tego jest,aż się przyrumieni
                                                    i boki trochę odstają od formy.

                                                    Był taki czas,że nic nie pomagało na ból nóg,nawet w nocy bolały i wyczytałam,że
                                                    żyły lubią nóżki,golonkę,salceson,takie bardziej gdzie jest dużo galarety po
                                                    ugotowaniu.No i teraz kiedy zaczęłam się odchudzać przed świętami i unikałam
                                                    jakiegokolwiek tłuszczu,
                                                    zaczęły mnie mocno znów boleć nogi.Nie pomagały leki na żyły
                                                    ani przeciwbólowe.Przyszło święto,a po świętach trzeba było wyjadać
                                                    Zaczełam też jeść codziennie galaretę z nóżek.
                                                    Nogi mi puchną ,ale nie bolą,bo nawet stać było ciężko.No to
                                                    na tyle.Może coś przeoczyłam.smilesmile Z tech 3 kg co zgubiłam...odzyskałam 1.5kg.
                                                    ,ale wolę to niż ból nóg.wink

                                                    --
                                                    http://i40.tinypic.com/2ywwn45.jpg
                                                  • kendo Re: piers /rzymska/nozki 24.04.09, 18:09
                                                    no fajny tytul watkuwink9

                                                    do pieczeni rzymskiej dalam jedno jajo,bo malo farszu mialam i
                                                    zamisa bulki tartej namoczyam plataki ofsiane,wyszla pieczen kompakt
                                                    i wilgotna,nastepnym razem wcisne jajko,zapomnialam,ze tak tez
                                                    moznasmile)

                                                    moj w zasadzie wszystkie przyprawy zje w miesiwie za wyjatkiem
                                                    owocow,nieraz uda mi sie "przemycic" (jak to fajnie napisalas)sliwke
                                                    w wolowinie,ale jablko wyczuje od razu,
                                                    lubie jescze smazonego ananas do wedzonego karczku podsmazonego.

                                                    ach z kilogramami Jagus,najwazniejsze,ze tylko polowa Ci nabyla
                                                    sie,za to nozki nie bola,
                                                    bede musiala zauwazyc,jak to z moimi bolami sie ma,cczesto golonke
                                                    do fasolki po bretonsku daje.
                                                    latem galarete robie,bo fajnie ochladza na kolacjewink)tak polana
                                                    kwaskiem cytrynowym...pychotka,nieraz zmiele to wszystko i wymieszam
                                                    z ta woda,fajnie sie kroi na chleb pozniej.
                                                    --
                                                    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                                    nie gaś nigdy światła nadziei
                                                    (Bob Dylan)
                                                  • kendo Re: stroganow z kielbachy z 25.04.09, 09:37
                                                    roznymi dodatkami,
                                                    kasza gryczana i zasmazana kiszona kapucha,
                                                    zabieram do siostry,po pokazie mody bedzie smakowacsmile)
                                                    --
                                                    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                                    nie gaś nigdy światła nadziei
                                                    (Bob Dylan)
                                                  • jaga_22 Udka z kurczaka z ziemniaczkami. 06.05.09, 19:03
                                                    http://i41.tinypic.com/25j9xd0.jpg
                                                    udka z kurczaka, 2 szt.
                                                    olej, 1/2 szkl.
                                                    czosnek, 2 ząbki
                                                    sól, pieprz, ostra papryka, szczypta
                                                    słodka papryka, 1/2 łyżeczki
                                                    ketchup, 2 łyżki
                                                    konfitura śliwkowa, 2 łyżki
                                                    cukier, łyżeczka
                                                    młode ziemniaki,
                                                    koperek, szczypta
                                                    masło, łyżeczka
                                                    woda do podlewania,

                                                    . Zalewa: Olej, sól, pieprz, papryka, przyprawa do kurczaka, czosnek i ostra
                                                    papryka, ketchup, mieszamy. W tak przygotowaną zalewę wkładamy kurczaka i
                                                    zostawiamy najlepiej na noc w lodówce.

                                                    2. Na patelnie zlewamy odrobinę oleju z zalewy i złocimy na niej kurczaka z obu
                                                    stron, do reszty zalewy dodajemy konfiturę śliwkową,cukier i trochę wodę,
                                                    polewamy nią kurczaka i pieczemy przez 40 – 45 minut, pilnując by się nie
                                                    przypaliło, jeżeli trzeba dolewając wodę.

                                                    3. Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie, masło i koperek.
                                                    -----------------------------------
                                                    Trzeba chyba zmodyfikować,po co tyle oleju? wink Ja piekę udka przyprawione w
                                                    piekarniku bez tłuszczu i tak z nich się wytopi i jest do polania ziemniaczków.
                                                    --
                                                    http://i42.tinypic.com/2vsm2wj.gif
                                                  • kendo Re: Udka z kurczaka z ziemniaczkami.i z ryzem 06.05.09, 19:13
                                                    *Jagus,
                                                    no az sie zaslinilam,
                                                    bardzo apetycznie wyglada i niemal czuje zapach koperkuwink
                                                    podobny obiad zjadlam ale z ryzem,danie jednogarowe,podsmazylam
                                                    udka/warzywa tz. marchewke/czosnek//groszek/fasolke z puszki dalam
                                                    na koncu tylko do podgrzania,dodalam ryz zalalam woda i za pol
                                                    godzinki gotowe,bo pod pokrywa sie gotowalo,

                                                    inaczej tez lytki w piekarniku pieke,mam jeszcze dwie,wiec nastepnym
                                                    razem bedzie wTwoim wydaniu.
                                                    --
                                                    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                                    nie gaś nigdy światła nadziei
                                                    (Bob Dylan)
                                                  • kendo Re: gulasz i kopytka 14.05.09, 14:23
                                                    kopytka to tu sie zwa gnocchi,
                                                    http://i40.tinypic.com/2sb8i8w.jpg
                                                    forma nieco inna,taka widelcem przeciagnieta po ucietych
                                                    kawaleczkach,

                                                    kiedys zakupilam ksiazke o daniach tylko z ziemniakow,
                                                    pare wyprobowalam a jeszcze duzo do testowania,sukcesywnie bede
                                                    zamieszczac,

                                                    w mikro juz "pieklam" zemniaka obranego,poprzecinanego w plastry ale
                                                    nie do konca,w te przeciecia wkladalam czastki liscia lub tylko
                                                    kawaleczek w jedno przeciecie,zalezy,jak kto lubi smak listeczkawink
                                                    lauroweg/posolilam grubo ziarnista sola/popieprzylam/oliwa polalam i
                                                    do mikrofali na ful efekt w zaleznosci od ziemniaka na 5 min.
                                                    recepta byla na pieczenie w piekarniku 25-30 min po uprzednim ich
                                                    zrumienieniu na patelni,
                                                    pasuja do kazdego dania rybnego i miesnego.
                                                    http://i44.tinypic.com/99i4vq.jpg
                                                    --
                                                    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                                    nie gaś nigdy światła nadziei
                                                    (Bob Dylan)
                                                  • jaga_22 Re: gulasz i kopytka 14.05.09, 15:59
                                                    Ciekawie to wygląda.Ja to tak leniwe nacinam lekko nożem w ukośne paski
                                                    albo krateczkę ukośną.Nacięte kartofelki widzę po raz pierwszy.Koniecznie muszę
                                                    wypróbować
                                                    ale w piekarniku.smilesmile
                                                    --
                                                    http://i39.tinypic.com/flzuqw.gif
                                                  • kendo Re: gulasz i kopytka i buleczki 27.05.09, 16:45
                                                    tak Jagus,
                                                    tez z ukosa ciacham kopytka,te "reflowane jakos mi nie wyszlysad
                                                    a w piekarniku sa pyszne te nacinane kartoflaczki ,polecam.

                                                    a dzis bez kulania bulki upieklam,
                                                    jednak forma kulana bardziej do mnie przemawia i nastepne beda juz
                                                    kulane.
                                                    http://i42.tinypic.com/2qxxlxu.jpg
                                                    --
                                                    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                                    nie gaś nigdy światła nadziei
                                                    (Bob Dylan)
                                                  • kendo Re: pieczony /nadziewany kartofel 06.06.09, 22:37
                                                    * tu sa specyjalne kartofle do pieczenia,takie wielkie ,ale mozna
                                                    uzyc normalnych ,wybrac najwieksze,wyszorowac/naciac krzyzyk na
                                                    plaskiej stronie i do piekarnka,piec az beda miekkie w srodku.

                                                    ** teraz "sos"lubie gesty
                                                    podstawa:cream fresch (moze byc kwasna smietana)+ majonez +sok z
                                                    cytryny + koperek +sol + pieprz +pryka ostra + czosnek z praski albo
                                                    to kto jakie lubi przyprawy

                                                    *** nadzienie wszystko w drobna kosteczke pokrojone
                                                    dalysmy:rzodkiewki w osemki/nac pietruszki/ogorek ten dlugi/pomidor
                                                    bez pestek/czerwona cebulke,
                                                    wedlina z indyka/podsmazony kawalek boczku chudego swiezego/dzwonek
                                                    podsmazonego lososia(jak ktos nie lubi takiej mieszanki smakowej
                                                    moze sobie go odpuscic)/krewetki(zjadlam tylko 4 st.)
                                                    --wybrac troszke miaszu ze srodka upieczonego kartofla,pokroic w
                                                    kosteczke,

                                                    to wszystko wymieszac z upszednio przygotowanym sosem,
                                                    wypelnic kopiasto wydrazonego kartoflaczka ,wziasc widelec lub
                                                    luzeczke zabkowana i wcinacsmile
                                                    ta lyzeczka zabkowana,jem ja zawsze kiwi ,kiedys taki komplet
                                                    sprzedawali i swietnie nadaje sie te do kartoflaczka.

                                                    nadzienie mozna robic wedlug wasnych upodoban smakowych
                                                    np.z ryba lub wedlinami dodajac wszystkiego po trochu:z groszkiem i
                                                    marchewka i ogorkiem i mini kukurydza z puszki i fasolka biala lub
                                                    inny kolor,
                                                    moj favoryt to owoce morza,jest jedna "jadlodajnia" co maja
                                                    wysmienite wlasnie to nadzienie ,dzis musialam sie tym zadowolic .
                                                    --
                                                    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                                    nie gaś nigdy światła nadziei
                                                    (Bob Dylan)
                                                  • jaga_22 Re: pieczony /nadziewany kartofel 07.06.09, 15:19
                                                    Ależ Ty Kenduś frykasy wcinasz.big_grin big_grin.Nawet ciekawe te kartofelki.U nas też są
                                                    duże,bo sprowadzamy chyba z Egiptu.Muszę powiedzieć córce,niech się pobawi,ona
                                                    lubi takie nowości.big_grin
                                                    Dzisiaj zamiast obiadu,upiekłam 2 kalafiory w tym nowym ustrojstwie,
                                                    do kalafiorka zrobiłam sos beszamelowy,pomidorek i paróweczki.
                                                    Co będę stała w niedzielę przy garach.big_grin
                                                    --
                                                    http://i43.tinypic.com/aay9eg.gif
                                                  • kendo Re: kalafiorek 07.06.09, 20:02
                                                    tez uwielbiam kalafiory w roznych wydaniach,
                                                    przypomnialas mi i chyba sobie kupie "pod boczek do obiadu"
                                                    a obiadek Twoj czylatlo sie smaczniesmile

                                                    Jagus,
                                                    no cos Ty,to nie frykazsy,czasami tak najdzie ochota na cos
                                                    odmiennego do zjedzenia i wtedy sie "utoptam"najem do sytasmile)

                                                    dzies upieklam karczek,bylo na obiad z buraczkami i zapiekanymi
                                                    kartofelkami,

                                                    zrobilam tez pasztet w uproszczonej formie,
                                                    pod koniec pieczenia karczku wlozylam watrobke kurczaka,
                                                    wystyglo,odciachalam tluste z miesem od karczku;podsmazaona cebulke
                                                    i watrubke zmielilam,dodalam troche tego sosu z pieczenia,oczywiscie
                                                    przyprawy,wymieszalam i do lodowki,
                                                    stezalo,ze na kolacje zjadlamm,fajnie sie plastry kroily,
                                                    na to zielona papryka w piecu podpalona dla zabicia histaminy.



                                                    --
                                                    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                                    nie gaś nigdy światła nadziei
                                                    (Bob Dylan)
                                                  • kendo Re: zapiekanka z kaszy gryczanej 09.06.09, 21:06
                                                    jeszcze tak nie smakowalam,
                                                    napiszcie,czy Wy mialyscie okazje toto posmakowac,

                                                    ugotowana kasze misza sie z podsmazona pora(czesc biala/)
                                                    cebula/pieczarkami(dam kurki,mam zamrozone)/bialy ser /sol/pieprz,
                                                    pod koniec zapiekania zalewa sie smietana i "podpieka 10 min.
                                                    na talerzu posypac zielona pietruszka.

                                                    akurat mam z dziesiejszego obiadu pol kaszy i wszystko w domu,wiec
                                                    warto zrobic test,moze wejdzie do jadlospisu,oczywiscie"jak przezyje
                                                    degustacje"wink
                                                    --
                                                    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                                    nie gaś nigdy światła nadziei
                                                    (Bob Dylan)
                                                  • jaga_22 Re: zapiekanka z kaszy gryczanej 10.06.09, 10:27
                                                    Jestem i widzę,że wszystko w porządku.Powiedz czy było smaczne Kenduś,bo nie
                                                    mogę sobie wyobrazić smaku.smile Ja nie mogę za bardzo
                                                    eksperymentować,bo jak mój chłop mówi,to on woli tradycjonalizm.
                                                    Często go jednak stawiam w sytuacji już dokonanej i jest dobrze.smile wink wink

                                                    --
                                                    http://i43.tinypic.com/aay9eg.gif
                                                  • kendo Re: zapiekanka z kaszy gryczanej 10.06.09, 16:49
                                                    *Jagus,-zyjeeeeeeeeeee!!wink
                                                    kasza byla ,jak dal mnie bardzo smaczna,
                                                    smak od smietany i sera troszke jakby z ruskich pierogow przypominal,
                                                    nastepneym razem zrobie nawet z marchewka i papryka,
                                                    bede robic bardzo czesto.
                                                    --
                                                    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                                    nie gaś nigdy światła nadziei
                                                    (Bob Dylan)
                                                  • jaga_22 naleśniki z truskawkami i bitą śmietaną 10.06.09, 20:00
                                                    http://i44.tinypic.com/hrzkmw.jpg
                                                    2 jaja,
                                                    1 szklanka mleka,
                                                    1/2 szklanki mąki,
                                                    2 łyżeczki miękkiego masła,
                                                    2 łyżeczki cukru,
                                                    1 olejek waniliowy,
                                                    1 szklanka świeżych pokrojonych truskawek,
                                                    1 szklanka bitej śmietany,
                                                    olej,

                                                    Do miski kolejno dodawać mleko, mąkę, masło, cukier, jaja i olejek waniliowy, stale miksując, aż do uzyskania jednolitej masy. Przykryć i odstawić na godzinę. Smażyć naleśniki na dobrze rozgrzanej patelni. Na usmażonym naleśniku rozprowadzić bitą śmietanę i ułożyć kawałki truskawek. Tak przygotowany naleśnik zwinąć. Dla urozmaicenia można polać czekoladą.
                                                    --
                                                    http://i43.tinypic.com/aay9eg.gif
                                                  • kendo Re: Budapestttorta 10.06.09, 10:33
                                                    http://i40.tinypic.com/2ns466a.jpg
                                                    Gość: Tess 03.05.04, 15:39 zarchiwizowany
                                                    * 2 decylitry bialek ubitych-6st.(1 dl to jedna dziesiata z litra)
                                                    * 3 dl.cukru
                                                    * 100 g drobno pohakanych orzechow laskowych
                                                    * 1 dl.maki
                                                    * 1 1/2 lyzki kakao

                                                    **nadzienie:
                                                    3-4 dl slodkiej smietany
                                                    puszka mandarynek

                                                    ***dekoracja:
                                                    rostopiona czekolada
                                                    platki migdalowe

                                                    Wykonanie
                                                    -bialka ubijac dodajac cukier
                                                    -wymieszac orzechy i make + kakao
                                                    -wlac wszystko na blache wylozona papierem
                                                    -piec 15 min. w 175 stopni nagrzanym piekarniku
                                                    po wyjeciu pozwolic ciastu teoszke wystygnac
                                                    wylozyc na stol, niech jeszcze troszke przestygnie,
                                                    posmarowac ubita smietana ze zmieszanymi mandarynkami
                                                    zwinac w rulon
                                                    mozna polac rostopiona czekolada i posypac platkami migdalowymi.
                                                    SMACZNEGO


                                                    --
                                                    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                                                    nie gaś nigdy światła nadziei
                                                    (Bob Dylan)
        • kendo Re: vistulowa książka kucharska/Jagus 10.06.09, 21:53
          wowwwwwwwwwwwwwww..bardzo apetycznie wygladaja nalesniczki,
          a nieraz z goframi tak jadlam,pychotka.
          dzis zjadlam swe z ogrodka3 szt.truskawek w ramach testu,
          jak nie bedzie duzo" babelkow"bede je zajadac,bo uwielbiam w roznej
          postaci.
          --
          Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
          nie gaś nigdy światła nadziei
          (Bob Dylan)
          • kendo Re: ciasta i nowe buly 13.06.09, 16:16
            zaczelam piec o 12 godz.juz jestem gotowa nawet obiadek
            zjadlam/pomylam gary/formy....

            1). upieklam ciasto z malinami i jagodami-te na talerzyku
            2). drugie cynamonowe z cienkimi plastrami jablka
            3).bulki test z przennej maki i durum,wmieszalam pomidory slonecznie
            suszone ze sloika w oleju
            http://i40.tinypic.com/2uylnnl.jpg

            ciasta juz smakowalam,
            udaly sie,bulke na kolacje posmakuje,ale wydaje mi sie,ze bedzie
            smaczna,bo zapach az na dworze czuc pieczonego bulkowegowink)
            --
            Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
            nie gaś nigdy światła nadziei
            (Bob Dylan)
              • kendo Re: nowe buly 13.06.09, 19:28
                melduje,ze zyje po degustacji nowego wypiekuwink
                zjadlam na kolacje z serkiem topionym i pychotka,
                nastepnym razem dubeltowy sats upieke,coby na dluzej starczylo.
                --
                Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                nie gaś nigdy światła nadziei
                (Bob Dylan)
                • kendo Re:lunch chinski 14.06.09, 10:56
                  wczesnie dzis wstalam,i juz chce mi sie jesc,
                  zrobie nudle(w kraju tez je widzialam pod nazwa zupki chinskie)
                  kupuje zawsze w chinskim sklepiku,sa o niebo smaczniejsze z innymi
                  przyrawam,
                  zagotowuje wode,
                  dodaje mrozone warzywka/kulki miesne.lub inna wedline,
                  chwilke sie podgotuje,wrzucam te"makaroniki" pokruszone i 3 min.i
                  juz moge wcianac.
                  a na obiadek:
                  losos sie juz rozmraza bedzie na szpinakowej"posciolce"wink)
                  --
                  Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
                  nie gaś nigdy światła nadziei
                  (Bob Dylan)
                  • jaga_22 Re:lunch chinski 14.06.09, 12:52
                    Kenduś,a ten makaronik to ryżowy,czy zwykły drobny.?
                    Córka widzę wychodzi, nie będzie jej na obiedzie,to nie będę gotowała.wink
                    Gorzej jakby syn przyjechał,ale nie dzwonił.wink Siedzę i macham rękoma aby zgonić
                    gołąbka.Zrobił się okropnie natarczywy i coraz mniej się mnie
                    boi.http://i43.tinypic.com/5xs650.jpg
                    --
                    http://i43.tinypic.com/2dh9rgm.gif
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka