Dodaj do ulubionych

vistulowy zwierzyniec

  • kendo 21.10.05, 20:34
    to zaczynamy przygody zwierzaczkowewink)

    spanie ich w lozkach ma dobre strony zima,
    wygrzeja zmarzniete nozkiwink))))))))))))
    latem z nimi goraco,ale nasz jakos na dywaniku,czy samej podlodze ostanie lata
    posypia.

    moj strasznie lubi zmiane poscieli,
    wrecz stoi i czeka kiedy przescieradlo naciagne i juz jest na lozku,
    ma radoche,bo calusienki sie wyciaga i na boki patrzy czy wystarczajaco ma
    jeszcze miejscasmile)
  • slo-onko 21.10.05, 20:39
    kendo napisała:

    > to zaczynamy przygody zwierzaczkowewink)
    >
    > spanie ich w lozkach ma dobre strony zima,
    > wygrzeja zmarzniete nozkiwink))))))))))))
    > latem z nimi goraco,ale nasz jakos na dywaniku,czy samej podlodze ostanie lata
    > posypia.
    >
    > moj strasznie lubi zmiane poscieli,
    > wrecz stoi i czeka kiedy przescieradlo naciagne i juz jest na lozku,
    > ma radoche,bo calusienki sie wyciaga i na boki patrzy czy wystarczajaco ma
    > jeszcze miejscasmile)

    hehehehehe smile duzy pies to i duze lozko musi miecsmile a swoja droga te psiaki tez wiedza co mile i do kogo mozna sie tlicsmile moja psa jak sie juz mocno rozgrzeje pod koldra to wysuwa lepek spod koldry (wyglada jak peryskop) i zaczerpuje swierzego powietrza robiac cos takiego : he-he-he-he, wywala jezor na wierzch i kladzie sie na koldrzesmile
  • kendo 21.10.05, 21:19
    napewno jakies juz ma??
    wolam na niego zdrobniale"slodziutki"po szwdzkuwink)))))))))))))))))))))9
    ale jak sie nikt do wyjazdu mojego nie zglosi,to bedziemy musieli go jakos
    nazwac?
  • kasikk 21.10.05, 21:37
    pomieszkasz z nim troche i samo się coś dopasuje - bo każdy kot ma swoje imię,
    tylko musi sie wydać jakie wink)
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 21.10.05, 21:47
    chyba masz racje....
    zaczne go bardziej dokladnie obserwowacwink)
  • kasikk 21.10.05, 21:53
    nasze uwielbiją wędkę
    na kawałku patyczka przywiązany jest na sznureczku jakiś pluszowy mały motylek,
    czy mucha
    macha się tą wędką, a ni szaleją za ty motylkiem
    mozna tak przyczepić pompon, kokardkę, czy cokolwiek
    kocia radość na 100% big_grin
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 21.10.05, 21:58
    hi,hi,,,,wszystkiego bym sie po sbie spodziewala na stare lata,
    ale nie zeby kociakowi zabawki wymyslac??
    a oni nie lubia takich pluszakow wiekszych??
  • kasikk 21.10.05, 22:01
    nie raczej - malutkie
    takie, co łapka-łapką można przesuwać i podrzucać
    najlepsze są małe myszki z dzwoneczkiem w środku, albo z groszkiem - żeby coś
    tam dzwieczało
    moje lubia - podrzucaja sobie za ogonek w pyszczku noszą
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 22.10.05, 10:17
    no,,,kocie czekalo do 9:00 na altance na sniadanko,
    zjadlo kromeczke z maslem i swe kocie kuleczki,
    popilo mleczkiem,bo wody nieruszylo.

    bawic sie nie umie,jakis powazny kociaczek,a moze sie z nim nikt nie bawil??

    ale sprzatajac mu poslanie byly dwie pchelki,
    jedna nawet w wodzie sie utopila,
    qurcze....az sie boje,ze sie badziewie wszedzie rozniesie,
    ale sprawdzalam go i nic nie widzialam,moze sa to trafkowe pchelki?,
    ktore na zwierzaczkach nie zyja?a szukaja schronienia na zime na altanie.
  • kendo 22.10.05, 21:53
    dzisiaj sie najezdzilam tu na rowerze i pytalam/szukalam wlasciciela kota,
    nikt go nieche,biedaczysko dziczeje sam na altaniesad((((((((((((
    ma apetyt,nawet od jednego sasiada dostalam dla niego jedzenie kocie.
  • slo-onko 22.10.05, 21:54
    kendo napisała:

    > dzisiaj sie najezdzilam tu na rowerze i pytalam/szukalam wlasciciela kota,
    > nikt go nieche,biedaczysko dziczeje sam na altaniesad((((((((((((
    > ma apetyt,nawet od jednego sasiada dostalam dla niego jedzenie kocie.

    wiec nie chcesz go zostawic na stale w domu?
  • kendo 22.10.05, 21:59
    nie akceptuja sie z psiuna,
    dzis wpuscilam go do domu,zeby sie oswoil,
    bal sie strasznie wejsc,wnioslam go,
    jak szedl,to niemal brzuchem po podlodze,bo myslal,ze psiun zaraz skoczy na
    niegosad( i zaraz sam wyszedl na altane.
  • kendo 23.10.05, 10:07
    zaserwowalam sniadanko w salonie,
    gdy psie poszlo na spacer,
    oj,jadlo kocie wystraszone,gdy drzwi zamknelam
    ale najpierw rzucil sie na kromeczke z maslem,
    pozniej pojadl kuleczki i popil cieplawym mleczkiem
    by ugrzal sie po chlodnej nocy,
    a jak sie juz najadl,wyciagnal koci grzbiet i odbilo mu siewink)
    pojedzone kocie,zrobilo niepewna ispekcje po domciu i poszlismy na spacerek,
    malo chodzi,od kiedy dostal "domek"szedl przy nodze jak psiunek.
  • slo-onko 23.10.05, 11:10
    kendo napisała:

    > zaserwowalam sniadanko w salonie,
    > gdy psie poszlo na spacer,
    > oj,jadlo kocie wystraszone,gdy drzwi zamknelam
    > ale najpierw rzucil sie na kromeczke z maslem,
    > pozniej pojadl kuleczki i popil cieplawym mleczkiem
    > by ugrzal sie po chlodnej nocy,
    > a jak sie juz najadl,wyciagnal koci grzbiet i odbilo mu siewink)
    > pojedzone kocie,zrobilo niepewna ispekcje po domciu i poszlismy na spacerek,
    > malo chodzi,od kiedy dostal "domek"szedl przy nodze jak psiunek.

    oj cos mi sie wydaje,ze juz go nikomu nie oddaszsmile nie zal byloby takieg kociaka zostawic kiedy juz zaczyna czuc dobra kocia mame i jest mu dobrze u Ciebie? moze i pies z czasem sie pzryzwyczai do niego jak bedzie mu sie w kolko nakazywac pokore?
    naszego Michala kot z poczatku tez byl dziki, a potem wariowal jak szalony,wlazil psu na leb, wskakiwal na grzbiet,wyjada mu z miski i spi w jego kojcu.czasem nawet spia przytulieni do siebie,a to rasa amstafsmile
  • kendo 23.10.05, 11:18
    tak bym chciala sloo zyba sie zaprzyjaznili,
    ale nasz dzikus psiun,niechce ustapic,
    przez szybe by wskoczyl do niego,ale oswajam kota trzymajac na rkach z widokiem
    psiuny,
    bo zapachu w domu sie jeszcze boi.

    jak bym znalazla dobry dom dla niego,nie byloby mi szkoda go oddac,
    moze nawet bym dostala pozwolenie na jejgo odwiedziny,bo tu tak praktykuja.
  • slo-onko 23.10.05, 11:35
    kendo napisała:

    > tak bym chciala sloo zyba sie zaprzyjaznili,
    > ale nasz dzikus psiun,niechce ustapic,
    > przez szybe by wskoczyl do niego,ale oswajam kota trzymajac na rkach z widokiem
    >
    > psiuny,
    > bo zapachu w domu sie jeszcze boi.
    >
    > jak bym znalazla dobry dom dla niego,nie byloby mi szkoda go oddac,
    > moze nawet bym dostala pozwolenie na jejgo odwiedziny,bo tu tak praktykuja.

    a co Odin na to ,zeby kociak pozostal?
    czy Twoj pies lubi ganiac koty na dworze?moze stad brak zamilowania fdo nich?smile
  • kendo 23.10.05, 13:44
    sloo,
    odin,kocha kazde zwierzaki,
    kociaka zaakceptowal od razu,chce by psiuna go tez zaakceptowal,
    i niechyb zostal u nas.
    tak,na dworze goni koty i nawet po drzewach sie wspina by je dosiegnacsad(,wink)

    bylam z nim znow na krotkim spacerku,pobawilam ,raczej probowalam sie pobawiac
    w sloneczku, widac ,ze coraz bardziej jest zywszy w zachowaniu i zdradza oznaki
    do zabawy,ale ma bariere;
  • slo-onko 23.10.05, 14:04
    robilabym wszytsko,zeby psa przyzwyczaic chyba. jak slucham,a raczej czytam o kocie to az mi go zalsad
  • kendo 23.10.05, 15:56
    mi tez go zal,
    pytalam sasiada czy chce kolege dla swojego kota,
    i stwierdzil,ze to jakis rasowiec,podobal mu sie kolor,
    niespotykany bezowy....ale kociaka niechcialsad(

    jak poszli chlopaki na spacerek,
    otworzylam drzwi i wszedl do domu,juz nieczul sie taki sploszony,
    a moze dlatego,ze miesko czul?wink)
    dostal wolowinke i ze smakiem pochapal,
    pozniej wskoczyl mi na piec,dobrze ze nieby wlaczony,bo chcial wiecej mieskawink)
    a co?? dzis niedziela niech kocio tez odczujewink)
    reszte juz w kawaleczkach zamrozilam i bedzie mial na caly tydzien.

    pancio caly czas mowi,ze chce go zatrzymac.
    trzymajcie tylko kciuki,zeby psiun go zaakceptowa,to kocio zostaje.

    PS;..jak Was zanudzam opowiadaniem o kocie,to przepraszam,
    ale mysle,ze bedzie to wspaniala pamiatka z aklimatyzacji kociecia u nassmile)
  • kendo 23.10.05, 17:24
    szukam w necie jakiegos podobnego kociaka,
    zanlazlam same bebiski i ten patrzac od lewej strony pierwszy
    jest identycznego koloru
    ale slepaki "moj"ma inne,moze znajde cos bardziej podobnegosmile
    www.blocket.se/view/6393024.htm?caller=kr_s&l=0&c=1&city=0
  • kendo 23.10.05, 17:39
    i chyba znalazlam exakt zdjecie
    pierwsze kocie od lewej....idetyczne slepia i kolor,no moze mordka bardziej
    wiecej bialego,
    czy to takie ma byc wielkie??
    to anons na sprzedanie 4,5 miesieczne kociaki i cena 3 500 SKR= 1 750 PL.
    i ktos takiego drogiego kota sie pozbyl w tak glupi sposobsad(((((((((

    www.blocket.se/view/5901885.htm?caller=kr_s&l=0&c=1&city=0
  • slo-onko 23.10.05, 19:06
    kendo napisała:


    > PS;..jak Was zanudzam opowiadaniem o kocie,to przepraszam,
    > ale mysle,ze bedzie to wspaniala pamiatka z aklimatyzacji kociecia u nassmile)

    absolutnie nie zanudzaszsmilesama jestem ciekawa jka kotu bedzie,ale po tym co widac docenia Twoja opieke i sam chetnie by zostal. mam nadzieje,ze i perla sie przyzwyczaismiletrzeba tylko cierpliwosci i tlumaczyc psiakowi toz to madre zwierzakismile
  • kendo 23.10.05, 21:08
    wieczorem,jak poszli na spacer,wyszlam by go zawolac na kolacje,
    wpadl do domu jak burza i ustawil sie od razu przy miseczce,
    pojadl/popil mleczka i zaczal zwiedzac znow chatke,ale juz mniej sie bal,
    balam sie nie wyjdzie spod lozka,bo tam mu sie najlepiej spodobalo ,
    ha...dyplomatyczny kociak,widac,ze inteligetnysmile)
  • kendo 24.10.05, 10:45
    dzis byl przymrozek nocny,
    kocie spal sobie w najlepsze,na siniadanko zjadl mniej kuleczek,ale chlebus to
    wchlona od razu i zapil mleczkiem,
    brzuszek sie juz uregulowal...
    i wiecie co po sniadanku od razu chce na dwor ,
    wyskakuje na trawe i ogladajac sie za mna czy ide za nim,robimy rundke
    spacerkowa,jest juz coraz smielszy na niej,choc podejrzewam,ze przebywal na
    niej wiele razy zanim go przygarnelismy.
    po spacerku prosto stanal u drzwi do salonu,wposcilam go i zaczal sie ogrzewac,
    troszke nerwowo,bo psiun za szklanymi drzwiami po swojemu domagal sie ,ze chce
    przylaczyc do nas,
    ponakrywalam przesieradlami "miekie meble" i kocio upajalo sie na
    nich,porobilam fotki sliczne,
    jak sie ugrzal sam zawolal,ze chce nadwor.
    spi sobie teraz "w domku swoim",dzis chyba na noc wezmiemy go do domu i w prali
    zostanie,ciekawe jaka bedzie nockawink)
  • kendo 24.10.05, 19:40
    wyobrazcie sobie,wieczorem po kolacji wyposcilam kocie nadwor i jakiez
    zdziwienie,na koncu dzialki siedzi sobie cos bialawego,
    "moje kocie" to widzac szybciutko tam podbiego a ja zlapalam latarke i swiece
    po oczach,
    o ranyyyyy!!!!!!!!..nastepne podobne kocie,
    czyzby to rodzenstwo??,bo kocie usiadlo kolo obcego,wcale sie nie balo.
    gdy zaczelam podchodzic do parki obce czmychnelo w krzaczki,
    a kocie "moje " zaczelo mialczec....
    qurcze jakas inwazja kotow nas nawiedzilasad((((((((((((

    szkoda ich,bo juz przymrozek trawke scial i skrzypi pod stopamisad(
  • slo-onko 24.10.05, 20:01
    kendo napisała:

    > wyobrazcie sobie,wieczorem po kolacji wyposcilam kocie nadwor i jakiez
    > zdziwienie,na koncu dzialki siedzi sobie cos bialawego,
    > "moje kocie" to widzac szybciutko tam podbiego a ja zlapalam latarke i swiece
    > po oczach,
    > o ranyyyyy!!!!!!!!..nastepne podobne kocie,
    > czyzby to rodzenstwo??,bo kocie usiadlo kolo obcego,wcale sie nie balo.
    > gdy zaczelam podchodzic do parki obce czmychnelo w krzaczki,
    > a kocie "moje " zaczelo mialczec....
    > qurcze jakas inwazja kotow nas nawiedzilasad((((((((((((
    >
    > szkoda ich,bo juz przymrozek trawke scial i skrzypi pod stopamisad(

    o kurcze to juz robi sie problem. a moze do jakiegos schroniska zglosic jesli bedzie ich wiecej? niech chociaz tam maja cieplo?smile
  • kendo 24.10.05, 20:12
    dzwonilam do nich,obiecali oddzwonic i cisza,
    jutro dzwonie do naszego Kuriera,by zaczeli pisac,pisac o zimowym podrzucaniu
    kotow,
    jestem zbulwersowana takim biegiem wydarzen,
    ludzie pewnie w sytem wprowadzili takie dzialanie,
    uwazam,ze jak niemam komu oddac zwierzeciac,bo krotko przed ich narodzeniem sie
    juz oglaszaja,
    wiec od razu niech weterynarz zrobi porzadek,
  • slo-onko 24.10.05, 20:15
    kendo napisała:

    > dzwonilam do nich,obiecali oddzwonic i cisza,
    > jutro dzwonie do naszego Kuriera,by zaczeli pisac,pisac o zimowym podrzucaniu
    > kotow,
    > jestem zbulwersowana takim biegiem wydarzen,
    > ludzie pewnie w sytem wprowadzili takie dzialanie,
    > uwazam,ze jak niemam komu oddac zwierzeciac,bo krotko przed ich narodzeniem sie
    >
    > juz oglaszaja,
    > wiec od razu niech weterynarz zrobi porzadek,

    u nas byl problem z bezpanskimi psami. ganiali,lapali,a psy jak byly tak sa. kotow tez co niemiara. wiele krzyku w telewizji i dalej bez zmian.
  • kendo 24.10.05, 21:14
    z pasami tu jest porzadek,bo zaden nie biega samotnie po ulicy jak to widac w
    kraju,
    natomiast z kotami jest gorzej a nawet tragrdia,
    wszedzie na osiedlach wywieszaja ulotki by niedokarmiac kotow bez obrozy(to
    zanak,ze kot posiada staly dom)
    pozniej zima komuna wynajmuje mysliwego na odstrzal tych kotow,
    byla pare lat temu afera,ze mysliwy spodlowal i tylko ranil kota,ktory meczyl
    sie kilka dni zanim ktos go zauwazyl i ulzyl w cierpieniach.
  • kendo 25.10.05, 10:00
    kocio spisalo sie na medal w pralni,
    bylo cichutkie,tak ze psiun nie szalal,ze chce do niego,
    rano dostal sniadanko i wynioslam go na altanke znowu,
    i znow sie na mnie obrazil,ze jak to go moglam wyniescwink

    trzepiac mu legowisko,znow pchelka bylasad(((((((((((((((
    ale jak sie z nim bawie, przegladam futerko i nic nie widze,
    czyby to extra sublokator byl z piseczku??,bo wstawilam mu nocna toalete i
    dzielny kocio byl,bo piaseczke byl mokrywink

    *kasikku,
    niewiem czy to jakis feler na nim,bo na przodzie na dolnej szczece widze tylko
    dwa kielki na przodzie i z tylu,a pozniej przerwy puste,
    czy tz.ze wypadly mu zabki mleczne,jak u psiakow sie dzieje i beda rosly te
    stale??
    u gory jakos nie moglam zobaczyc jakie tam uzebieniewink

    dzis zjadl jakby mniej,chyba sie juz odjadl z wloczegowego czasuwink)
  • kasikk 25.10.05, 14:07
    nie, Kenduniu
    koty tak mają big_grin
    aż Tutasa obejrzałam, żeby sprawdzić wink)

    a pchelki odpchlaczem załatw smile)
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 25.10.05, 14:30
    oj...jak malo wiem o kocich zabkachwink)
    teraz go piescilam i dokladnie przejzalam futerko we wszystkich zakamarkach i
    nic nie znalazlam,podejzewam ,ze to z pisaku,ktory przytargalam pod opalacz
    letniwink)kupie mu na wszelki wypadek obroza tak i psiunowi tez,
    bo rce urobie jak bede musiala sanowc chatke.
    dzieki kasikku za radysmile)

    ide dac mu miesko,dostaje zawsze o tej godz.i chyba juz sobie nie pojdczie od
    nas w takim wypadku dozywianiawink)
    ale jestem zwariowanawink)
  • kasikk 25.10.05, 16:05
    raczej nie big_grin
    kociasy lubia dobre jedzonko
    z resztą nie tylko kociasy wink)
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 26.10.05, 10:08
    kocio juz dojedzone po wluczegowym zyciu,
    nawoluje "obcego"od rana,bo wczoraj wieczorem znow przyszedl-jest bardzo
    plochliwy.
    dzielnie sie spisal w pralni,ale piseczek calkiem mokry i musze calosc
    wyrzucac,a jaki zapachaszekwink))))))))),wietrzenie niemal calej chatki,
    chyba ten kupny piasek bylby lepszy,
    niewiem ,napewno jest jakas roznica od tego normalnego z wykopaliskwink

    fajnie sie bawil ze srokami na trawie,udawal ,ze poluje na nie,
    a one niemal za ogon go chcialy skubnacwink)
  • kasikk 26.10.05, 10:23
    różnica zę żwirkiem jest taka, ze ten sklepowy pochłania zapachy
    ja mam drewniany - idealny do domu, siku zbryla się w kuleczkę i wywalasz tylko
    to, a reszta czysta, cos grubszego, to wiadomo...
    no i można wszystko w wc spóścić
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 27.10.05, 14:23
    alez praktyczny ten piseczek...nawet nie wiedzialam.

    ale powiem Wam,ze dzis znalazlam zastepczy domek dla kociecia,
    przynajmniej na czas mojej nieobecnosci ,
    kobita wezmie go ,ma juz koty u siebie,
    acha...i jeszcze zdzwonilam do schroniska,przyjma go ale nie teraz pertraktuja
    z komuna o dofinansowanie i jakies lokum zwiekszona dla kotow,bo strasznie ich
    od lata przybylo.

    dzis kocie weszlo do domu,gdy wietrzylismy pralne po nocy,
    rany!!!!!!!!!...blisko bylo by psiun go pozarlsad((((((((((
    po prostu nieda radysad(
  • slo-onko 27.10.05, 14:33
    to nie ma co ryzykowac,widok moglby byc starsznysad
    a co pies na to jak mu mowiecie,ze nie wolno ruszac kota? widac u niego ajkis
    respekt?
  • kendo 27.10.05, 14:46
    psiun wcale nie slucha co mu mowimy,
    rwie sie i juz....jak kocie sobie gdzies chodzi,wypuszczamy go na
    altane,pierwsze co robi to jak torpeda biegnie do jego legowiska z podniesiona
    sierscia na karku,a tyle razy wachal przeciez jecho zapachy,
    nawet przez zamkniete szklane drzwi by do niego wskoczyl jakby sie na smyczy
    nie trzymalo,albo gdybysmy nie zastawili drzwi ta ktatka-plocikiem dekoracyjnym
    co ma stac na "opalaczu".
  • slo-onko 27.10.05, 14:53
    kendo napisała:

    > psiun wcale nie slucha co mu mowimy,
    > rwie sie i juz....jak kocie sobie gdzies chodzi,wypuszczamy go na
    > altane,pierwsze co robi to jak torpeda biegnie do jego legowiska z
    podniesiona
    > sierscia na karku,a tyle razy wachal przeciez jecho zapachy,
    > nawet przez zamkniete szklane drzwi by do niego wskoczyl jakby sie na smyczy
    > nie trzymalo,albo gdybysmy nie zastawili drzwi ta ktatka-plocikiem
    dekoracyjnym
    >
    > co ma stac na "opalaczu".

    nieposkromiony lobuz znaczy sie smile
    a wiesz jak nasza pieske nauczylismy podejscia do chomika? tez z poczatku
    szczerzla na niego zeby i warczala. nawet chyba , bo go zjadla gdybysmy nie
    pilnowali. ale z czasem nauczyla sie,ze toto male i ze nie wolno ruszac!-to
    pwotarzalismy w kolko az sie w koncu nauczyla nie tykac futrzaka malego. teraz
    to nawet buzi jezorem mu daje big_grin a jak wypusci sie malucha z klatki to go
    pilnuje i lazi za nim krok w krok i nie robi zadnej krzywdy.
  • kendo 27.10.05, 15:53
    no widzisz grzeczna Twoja malutka psiunka,
    moze rozumek ma jednak wiekszy od mojego rasowcawink))))))))))
    jakby od kota niedoswiadczyl w dziecinstwie pazorow,tez by sie oswoil jak
    poprzedni doberman,kot mu chodzil slalomem miedzy jego lapami,
    nawet nie warkna.
    ech...podobnie jak u ludzi,charaktery sa po prostu rozne.
  • kendo 27.10.05, 17:10
    o!! dzikuje nicku....
    golabek symbol milosci a te sie nawet zloca w promyczkach przedostajacych
    sie za chmor.

    milego popoludnia.
  • slo-onko 27.10.05, 17:12
    Nick czy Ty masz inne niebo? u mnie swieci slonko,jest piekny dziensmile
  • kendo 28.10.05, 11:40
    dzis odwiozlam kocie do kobiety,ktora sie zaoferowala go przyjac na jakis czas.
    Biedne kocio ,czulo,ze bedzie wywieziony,
    wpadl w panike ,jak zobaczyl co sie szykuje,
    wydrapal sie z kartonu,niemniej zdazylam go wstawic do samochodu a
    tam,oczywsicie podrapal mnie,
    cale szczecie ze twarz zaslonilam,mam dwie rysy na prawej dloni 5 cm dlugie
    zatosad(
    pobieglam do sasiadki pozyczyc taki specyjalny "transporter koci"
    ale nie bylo mowy by go tak zamknac,
    siedzial cala droge na polce przy tylnej szybie,rozmawialam z nim caly czas
    podczas jazdy ,tlumaczac,ze bedzie mial tam lepiej,bo bedzie caly czas w domu
    miszkal z innymi kotami(2 sztuki)i tez takie srodowisko naokolo domu jak mial
    teraz,
    uspokoil sie i juz nie mailczal.
    Gdy przyjechalam ,wyszla kobieta mnie powitac,omowilismy wszystkie szczegoly i
    przyzwyczajenia kocie,dalam torbe jedzenia i prowizoryczny domek w ktorym spal
    na altanie,
    jakos go wyjeja z samochodu,trzymala caly czas w objeciach,
    popiescilam kocie,nakazalam mu zeby zaakceptowal nowy dom ,pozegnalam go i
    przyjechalam do domciu.
    Kobieta widac kociara i psiara zarazem,bo miala tez wilczora,ktory
    przyzwyczajony do kotow,ciekawe co bedzie z tym,ktory ma "
    traume psia"
    niech kocio sobie dobrze ma w nowym domku.
  • kasikk 28.10.05, 12:23
    no to przykra i wesoła wiadomość za razem
    przykra, bo się z kociem rozstać musiałaś
    a wesoła, bo kocio ma dom nowy i towarzystwo kocie
    niech mu tam dobrze będzie smile)
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 28.10.05, 18:08
    przed chwila wyszlam na altane i patrze kocie sie skrada,myslalam,ze to moje
    wrocilo,
    ale nie to chyba rodzenstwo tego co oddalam,bo ma wyszcze biale skarpetki i
    jest zoltawe w kolorze,
    qurcze,tragedia straszna,zostalao jeszcze jedno biedne kociesad((((((((((((
    teraz juz niewiem co zrobicsad(((((((((
    usiasc i plakac ,albo tego co tak koty wyrzucil UKARAC.

    mam nadzieje,ze kocio bedzie dobrze sie czulo w nowym domku.
  • slo-onko 28.10.05, 20:40
    no to nieciekawie. duze te kotki? moze to sama kotka je podrzuca?

    moja psa zostala mianowana FLAKIEM big_grinDD przychodzi wieczor ,a ona uklada sie ,rozciaga lapy i spi pochrapujac. gdyby zamienic jej siersc na kolor rozowej skorki wygladalaby jak male prosięciewink tak nam sie spaslasmile
  • kendo 28.10.05, 21:08
    oj...prosiaczek pod grila,
    pilnuj ja sloo,by ktos do swiatecznego bigosu jej nieupolowalwink)

    sloo,kociaczki chyba byly od poczatku dwa,"ten nasz" smielszy dostal domek,
    a tamnen mniejszy i plochliwy,zawsze gdzies byl schowany,
    widzialam je razem jak siedziely pare dni temu.
  • slo-onko 28.10.05, 21:11
    i co teraz zrobisz?
  • kendo 28.10.05, 21:13
    niewiem,
    slubne ptaki zaczelo dokarmiac ,to kocie bedzie sie w poblizu zarelka trzymac,

    chcialam podejsc dzis do niego i uciek szybko....tak mi go szkoda,
    biedaczysko zostalo calkiem same terazsad(((((((((((((((((((
  • slo-onko 28.10.05, 21:15
    kendo napisała:

    > niewiem,
    > slubne ptaki zaczelo dokarmiac ,to kocie bedzie sie w poblizu zarelka trzymac,
    >
    > chcialam podejsc dzis do niego i uciek szybko....tak mi go szkoda,
    > biedaczysko zostalo calkiem same terazsad(((((((((((((((((((

    moze znjadzie jakas kryjowke albo cieply kat w piwnicy? a moze znow bedzie sie pojawial jak wrocisz z kraju?smile
  • kendo 28.10.05, 21:19
    sloo,tu piwnic niema,domki parterowe,
    jedynie,tam gdzie niema psiuny to moze sie schronic pod altana,jak niejest
    zabudowana az do ziemi,lub w dziecinym domku do zabawy,maja tam rozne schowki
    pobudowane.....
    rozmawiajac z babka z schroniska dla zwierzat,obiecala przyjechac i zabrac
    kocie,zobaczymy jak bedzie miejsce i dla tego to niech przyjezda i
    urzadzimy "lapanke"wink,jak bedzie zyl do tego czasu,bo listopad potrawi niezle
    mrozic w nocy.
  • mala20033 20.11.05, 16:05
    Troche tesknie za mymi futrzakami..
  • slo-onko 20.11.05, 20:02
    mala20033 napisała:

    > Troche tesknie za mymi futrzakami..

    zeby moj byl troche podobny do Twoich to przyslalabym go do poglaskania,a tak musisz jeszcze troche potesknicsmile ale za to jak wrocisz to zwariuja z radochy na Twoj widoksmile
  • mala20033 20.11.05, 21:37
    Mysle ze bede musiala pojsc do apteki plastry
  • mala20033 24.11.05, 10:04
    Bardzo tesknie za mymi futrzakami..ech...
    --
    Złota myśl tygo-dniasmile)
    Bo kto dobre wino pije
    Z Panem Bogiem dobrze żyje!
  • mycha 24.11.05, 10:09
    one za tobą napewno też, bardzo...
  • kendo 25.11.05, 12:36
    a moje psidlo szalalo ze szczesciawink)))))))))))))
    siedzialam jak zwykle na podlodze by oczedzic mu podskokow,ktore by na lapy
    byly szkodliwe,bo obaj panowie przytyli ze az strach,
    zajadali sie chyba z tesknoty za mawink))))))))))))
  • slo-onko 25.11.05, 12:46
    kendo napisała:

    > a moje psidlo szalalo ze szczesciawink)))))))))))))
    > siedzialam jak zwykle na podlodze by oczedzic mu podskokow,ktore by na lapy
    > byly szkodliwe,bo obaj panowie przytyli ze az strach,
    > zajadali sie chyba z tesknoty za mawink))))))))))))

    nie dziwie siewink kiedys Odin malo nie plakalwink
  • kendo 25.11.05, 13:09
    wink)))))))))))..teraz zajal sie myciem okien i waxowaniem mojego samochodu,
    i moze byl mnij rozzalony z tesknotywink)
    ale psiuna to zapasl ,wyglada jak beczkawink)
  • kendo 27.11.05, 15:15
    i nawet podroslo,mysle,ze chyba podjada sobie te kulki co slubne dokarmia
    ptaszydla.
    Jakiez bylo moje zdziwienie,gdy bedac gotowa z altananoymi porzadkami zimowymi,
    w pewnym momencie sie odwrocilam i siedzi sobie slicznie i mnie obserwuje.
    Na moj glos poprawil pozycje siedzenia,ale gdy zaczelam sie zblizac to
    uciekl,jakie sliczne to kocie,
    niewiem jak przezimuje na dworze,zrobilam mu prowizoryczny domek i wymoscilam
    by w nocy tam spal.
    Qurcze,jacy ludzie sa okrutnisad(((((((((((,i tak sobie mysle,ze dla siebie w
    rodzinie rownie sa tacy zlisad(((((((((((szkoda mi kociakasad(
  • mala20033 27.11.05, 17:45
    Moze jak mu bedziesz podawac jedzonko to sie oswoi i bedziesz mogla go
    przygarnac
    Moje dziecie to koske mi przynioslo gdy mieszkalysmy we Fancji.Potem kopalysmy
    w ogrodzie jak szalone aby zdobywac robaki.
    Az sasiad Francuz nie wytrzymal i sie zapytal dzieciecia co sie u nas wyprawia.
    Potem kupowalismy w sklepie dla wedkarzy robale.
    A potem ja uwiodl kos te nasza koske i za nim poleciala i rozdarla nam serca!
    --
    ,,....pokochajcie nas, kiedy jestesmy czarniutcy, bo bielutkich nas pokochac
    kazdy potrafi...
  • kendo 27.11.05, 17:58
    ale numer odstawilyscie z robaczkami hi,hi,hi, hiiiiiiiii,
    a chlebka nie chciala jesci kosowa?? tylko miesko????
    napewno dobry wybor zrobila,bo inaczej by wrocila do Waswink)))))

    daje mu sucha karme dla psiuny,ale jutro kupie kocia,
    byl juz w domku prowizorce,bo zjadl tam polozone kulki,
    zeby to moje psie nie bylo takie narwan,moze szybciej bym go oswoila,
    a kocie nawet odemnie uciekalo,takie jakies bojazliwesad(
  • mala20033 27.11.05, 18:02
    Moze jakis czlek juz je niezle wystraszyl, wiec takie bojazliwe.
    Ale nie trac nadzieji
    Moje mlodsze psie wpakowuje sie na moja polowe lozka(slubne zadzwonilo) i
    slubne musi je spedzac..taki psi gagatek.
    --
    ,,....pokochajcie nas, kiedy jestesmy czarniutcy, bo bielutkich nas pokochac
    kazdy potrafi...
  • kendo 27.11.05, 19:18
    ach...podobnie bylo u mnie gdy przyjechalam,
    pelno klakow na poscieli a zwlaszcza na poduszce,
    ale pancio byl w siodmym niebiesmile)
    teraz psiun w nogach ma mijscewink)

    ostatni wieczor przed oddaniem pierwszego kociecia,
    widzialam ich razem,bo wlasnie kocie 1 pokazalo,ze jest jeszcze jeden,
    przybieglo do mnie mialkajac,jakby chcialo powiedziec"zobacz to moje rodzenstwo"
    gdy zaczelam isci w strone kociecia 2 ,uciekl biedak ,zobaczylam,ze byl mniejszy
    a teraz tak urosl,sliczne ma pysio a oczka wystraszone.
    zobacze jutro,zadzwonie o wszelakie tipsy do kociego przytulku moze cos poradza
    zeby go jakos zlapac i gdzies umiescic,bo zamarznie biedaksad(
  • mala20033 27.11.05, 19:35
    To masz zgryza!
    Rozumiem..kiedys tak karmilam kota przyblede, ktory zamieszkal pod samochodem
    dodatkowym. W dzien zas sadowil sie na kole samochodu i tak spal....
    --
    ,,....pokochajcie nas, kiedy jestesmy czarniutcy, bo bielutkich nas pokochac
    kazdy potrafi...
  • slo-onko 27.11.05, 20:10
    czy od Waszychs ierściuchow tez sciele sie dywan utkany z ich siersci?
    moze jest jakis sposob, by choc troche tego uniknac?
  • kendo 27.11.05, 20:29
    **sloo,
    niema zadnego sposobu,
    tylko naskuteczniejszy to tanien z rurawink))))))))))))
    ale my naszego sciagamy mokrym recznikiem,troche klaczkow mniej,
    a gdy odkurzam,to sam podsuwa sie pod szczotke by go odkurzac,strasznie to
    lubismile)

    *'mala,
    w chwili wiekszego czasu zrobie mu lepsze /cieplejsze legowisko(przyda sie jak
    nikt go nie bedzie chcial)
    moze jakos psie go zaakceptuje,bo juz inaczej szczeka broniac swego rewiru.
  • slo-onko 27.11.05, 20:33
    kendo napisała:

    > **sloo,
    > niema zadnego sposobu,
    > tylko naskuteczniejszy to tanien z rurawink))))))))))))
    > ale my naszego sciagamy mokrym recznikiem,troche klaczkow mniej,
    > a gdy odkurzam,to sam podsuwa sie pod szczotke by go odkurzac,strasznie to
    > lubismile)
    >
    hahahahasmile taki skorny masaz,psia odnowa biologiczna?wink nasz wrzeszczy jakz obaczy wyjacy odkurzacz,szczerzy zeby i ucieka big_grin
  • kendo 27.11.05, 20:38
    no bo malenstwo jest i bardziej wyczulona na "wyjca"wink)
    nasz jak na razie niczego sie nie boi,przy reczniku stoi poslusznie ale ze
    spuszcczona glowa,jakby to byla kara dla niegowink)
    ale jak sie blyszczy pozniej futro po takim zabieguwink)
  • slo-onko 27.11.05, 20:39
    kendo napisała:

    > no bo malenstwo jest i bardziej wyczulona na "wyjca"wink)
    > nasz jak na razie niczego sie nie boi,przy reczniku stoi poslusznie ale ze
    > spuszcczona glowa,jakby to byla kara dla niegowink)
    > ale jak sie blyszczy pozniej futro po takim zabieguwink)

    nasza lubi szczotkowanie.zwykle szczotkujemy ja na dworze,ale to rzadkosc,bo nikomu sie nie chce zwlaszcza kiedy jest zimno. gdyby tak codziennie taki zabieg zrobic to i siersci byloby mniej,a tak to niestety jak powiedzialas taniec przy rurzewink
  • kendo 27.11.05, 20:54
    Twojej "damy" klaczki delikatniejsze i mieksze,
    nasz czasm zgubi wasa i przewaznie ja co go zbieram pieta,
    choc chodze w klapkachwink)))))),strasznie klujace,trzeba pensety uzywac,inaczej
    nieda sie wyjacsad(
    szczotkowanie tez uwielbia,stoi spokojnie,
    chcialby caly czas by mu szyjeczke szczotkowacwink)
  • kendo 30.11.05, 11:18
    wczoraj przyszedl na sniadanko i kolacje,
    dzis sniadanko stoi ,a go niema...biedaczysko,a tak czasami gradem zacina ,
    odwilzowate powietrze,ciapa sie zrobila,biedne kociosad
  • kendo 30.11.05, 15:43
    to pierwsze kocie co dalam do przechowalni urlopowej,
    dzis rozmawialam z kobieta i wystraszona,ze chcialam og odebracwink)
    mowi,ze juz mi go nieodda bo taki grzeczny i mily kociak i chce go zatrzymac,
    umowilam sie z Karin,ze odwiedze ja na drugi tydzien
    z paczka kociego jedzenia-jako "ciocia" i zobacze czy kocie mnie poznasmile)

    natomias uspokoila mnie,zebym sie nie zamartwiala o tego drugiego,
    ze zostaje na noc bez dachu nad glowa,poniewaz jej inne koty nocuja na
    dworze,niechca byc w domu,mowi,ze spia pod schodami,same znajduja sobie
    schcronienie na noc,a po roku moze go oswoje do siebie,tak mnie pocieszylasmile)
  • mycha 30.11.05, 15:52
    ciszę się, że znalazł domek kociaksmile
    a drugi, powinien też sobie jakoś dać radę. dużo kotów bezdomnych spędza zimy
    na dworzu. zobaczysz, nie będzie tak źlesmile
  • kendo 30.11.05, 15:58
    dzieki za pocieszenie myszko,
    Karin tez mnie zapewniala dzis,ze kocie da sobie rade,jak slyszala moj glos
    rospaczywink
  • mala20033 30.11.05, 16:54
    A mnie sie bardzo cni za mymi futrzakami..
    --
    ,,....pokochajcie nas, kiedy jestesmy czarniutcy, bo bielutkich nas pokochac
    kazdy potrafi...
  • kendo 30.11.05, 19:33
    dopiero beda szalaly z radosci,
    chyba tez siadasz na podloge do przywitania i sciagasz okulary co??
  • mycha 30.11.05, 19:41
    one też mała tęsknią za tobą.
  • kendo 01.12.05, 10:26
    z moja osobasmile) az mnie to cieszy,
    wczoraj na kolacje z cieplego mleczka pozwolil wypic w swoim towarzystwie,
    jak sobie popil,przeciagnal sie upojnie,to chyba znak,ze zaczyna mnie
    akceptowacsmile),
    spal w nocy w prowizorycznym domku....,
    dzis szybciutko przybiegl niewiadomo skad na cieple mleczko i stojac blisko
    zrobilam mu dwie fotki,
    porownacie pozniej rodzenstwo kocie,jak wywolam i zamieszcze zdjecia.
  • nick000 01.12.05, 10:33
    kendo napisała:

    > z moja osobasmile) az mnie to cieszy,
    > wczoraj na kolacje z cieplego mleczka pozwolil wypic w swoim towarzystwie,
    > jak sobie popil,przeciagnal sie upojnie,to chyba znak,ze zaczyna mnie
    > akceptowacsmile),
    > spal w nocy w prowizorycznym domku....,
    > dzis szybciutko przybiegl niewiadomo skad na cieple mleczko i stojac blisko
    >
    nie wierzęwink, to nie kot, to jakiś facet dla niepoznaki za futrzaka
    przebranywink)
  • kendo 01.12.05, 10:37
    a moze masz racje nicku,
    ze to jakis przebieraniec tak mnie "podchodzi"wink))))))))))))))
    kocie jest plci meskiej,wiec moze przemowi do mnie w wigilje ludzkim glosemwink)
  • nick000 01.12.05, 10:39
    kendo napisała:

    > a moze masz racje nicku,
    > ze to jakis przebieraniec tak mnie "podchodzi"wink))))))))))))))
    > kocie jest plci meskiej,wiec moze przemowi do mnie w wigilje ludzkim glosemwink)

    wiedzialem, wiedzialemsmile Na jego miejscu nie czekalbym do wigiliismile
  • slo-onko 01.12.05, 10:38
    a moze tzreba go pocalowac?wink
    tylko rob toz daleka od Odinawink
  • nick000 01.12.05, 10:40
    slo-onko napisała:

    > a moze tzreba go pocalowac?wink
    > tylko rob toz daleka od Odinawink

    no co Ty Slowink, na bajkach sie nie znasz, caluje sie zabęsmile a kota głaszcze
    pod włossmile))
  • kendo 01.12.05, 10:42
    hi,hiiiiiiiiiiiiiiiiiiwink)))))))))))))..dobrewink
    jak na razie kocie cos mowi mialkajac,
    jak pozwoli sie poglaskac moze cos i z tego wyniknie?? kto wie??
    bede skladac raporty z okielzania kocieciawink)
    moze akurat jest zaczarowany?wink)))))))))))))))))))
  • slo-onko 01.12.05, 10:49
    nick000 napisał:

    > slo-onko napisała:
    >
    > > a moze tzreba go pocalowac?wink
    > > tylko rob toz daleka od Odinawink
    >
    > no co Ty Slowink, na bajkach sie nie znasz, caluje sie zabęsmile a kota głaszcze
    > pod włossmile))

    no jasne big_grin kot glaskany pod wlos zaczyna sie wsciekacwink
    Ty go lepiej Kendus do serca przytulwink
  • nick000 01.12.05, 10:51
    slo-onko napisała:


    > > > a moze tzreba go pocalowac?wink
    > > > tylko rob toz daleka od Odinawink
    > >
    > > no co Ty Slowink, na bajkach sie nie znasz, caluje sie zabęsmile a kota głasz
    > cze
    > > pod włossmile))
    >
    > no jasne big_grin kot glaskany pod wlos zaczyna sie wsciekacwink
    > Ty go lepiej Kendus do serca przytulwink

    do serca tuli sie psa, tak jak w piosence a zkotem, to już sprawa
    indywidualnawink
  • kendo 01.12.05, 10:58
    och Wy.......
    musze po woli podchodzic do sprawy by go nie sploszyc swym dzikim temperamentem,
    pozniej bede probowac roznych sztuczek,jak sie da w objecia wziascwink))))))))
  • kendo 01.12.05, 16:03
    przyszlo pod plocik o 14:30 i rozmialkane szukalo miseczki z mlekiem,
    dostal cieple mleczko i kocie pacioreczki,
    jedzac mialczal z roskoszy,
    ale sobie pojadlo kocie,i juz nie uciekalo odemnie,
    moze kiedys da sie poglaskacwink)
  • mala20033 01.12.05, 16:08
    Dalas mu juz imie??
    --
    ,,....pokochajcie nas, kiedy jestesmy czarniutcy, bo bielutkich nas pokochac
    kazdy potrafi...
  • kendo 01.12.05, 19:29
    jeszcze nie,
    ale wolam go "hitus"-hitta=znalezinywink)
    ale moze zostanie Rudi?,choc nie bardzo rudy a kawa z mlekiemwink
  • mycha 01.12.05, 19:35
    to kofi wink
  • kendo 01.12.05, 19:41
    nawet niezle,
    ale wiking bedzie kojazyla z Kofi Annan,bo on zonaty ze szwedkawink)))))))))
  • mycha 01.12.05, 19:54
    chyba mi przytępiło rozum bo nie kumam. wiking żonaty ze szwedką?
    kofi mi tak przyszło do głowy od caffe - o ile może się skojarzyć w ogóle. albo
    to ja już dzisiaj mam przepalone zwojesmile
  • kendo 01.12.05, 20:03
    mysia ,chodzi mi o tego co jest w sekretarz genetalny w ONZ
    tak sie sie zwiewink)))))))))))))Kofi
  • mycha 01.12.05, 20:07
    aha...
    co jest ze mną. wszystko dociera z opóźnieniem. zupełnie jakbym wyłączyła opcję
    myśleć. siedzi taki tępy głąbek już nie wspomnę o moim wyrazie twarz...
  • kendo 01.12.05, 20:45
    hi,hiiiiiiiiiii..to my dzsi obie jakies niejakie sawink))))))))))

    chyba Was nie zanudzam kociakiem,
    ale podszedl dzis do mnie teraz,przedchwileczka tak blizutko,ze moglam go
    pogaskac,
    ale nie wyciagalam reki,bo widze,ze bardzo plochliwy,
    oswoi sie napewno i bedzie moj dworkowy kociosmile)
  • slo-onko 01.12.05, 20:48
    kendo napisała:

    > hi,hiiiiiiiiiii..to my dzsi obie jakies niejakie sawink))))))))))
    >
    > chyba Was nie zanudzam kociakiem,
    > ale podszedl dzis do mnie teraz,przedchwileczka tak blizutko,ze moglam go
    > pogaskac,
    > ale nie wyciagalam reki,bo widze,ze bardzo plochliwy,
    > oswoi sie napewno i bedzie moj dworkowy kociosmile)

    przywyczai sie zobaczysz,bedzie wdzieczny za to,ze go karmisz i dbasz o niegosmileto samo byloz tamtymsmile moze tzreba troche czasu?smile
  • kendo 01.12.05, 20:53
    tamten by odwazniejszy,
    od razu zaczal sie lasic i chcial na rece,
    moze i ten z czasem odwqzy sie otrzec o nogi a poniej na rece go wezme,
    Karin wczoraj mi powiedziala,ze niektore koty zachowuja rezerwe do
    ludzi.odwiedze ja w srode to sie dowiem wiecej o kocim zyciu,bo widac ,ze to
    kociara.
  • slo-onko 01.12.05, 20:54
    kendo napisała:

    > tamten by odwazniejszy,
    > od razu zaczal sie lasic i chcial na rece,
    > moze i ten z czasem odwqzy sie otrzec o nogi a poniej na rece go wezme,
    > Karin wczoraj mi powiedziala,ze niektore koty zachowuja rezerwe do
    > ludzi.odwiedze ja w srode to sie dowiem wiecej o kocim zyciu,bo widac ,ze to
    > kociara.

    nazwalas go juz jakos?smile
  • mycha 01.12.05, 20:55
    kasikk jest ekspertem od dzikich kotów - to znaczy nie tygrysów wink)) a
    podwórkowych.
  • slo-onko 01.12.05, 20:58
    mycha napisała:

    > kasikk jest ekspertem od dzikich kotów - to znaczy nie tygrysów wink)) a
    > podwórkowych.

    wlasnie kiedys kasikk chwalila kociska,pytalam nawet o cos i gdyby nie moj kundel bury to mialabym na bank kociaka smile
  • mycha 01.12.05, 21:04
    oswoiła bardzo swoje zewnętrze koty.
    ale wiesz co sloo, nie ma to jak piessmile
  • mycha 01.12.05, 20:54
    a ja przed chwilką rozmawiałam z moim futrzastym przez skype'abig_grin wołałam go i
    wołałam, a on biedny biegał po całym domu i szukał paniusi zaglądając pod
    łóżko, pod regały. a jak się zorientował, że głos idzie z głośników, to mnie
    obszeczekał big_grin
  • slo-onko 01.12.05, 20:55
    mycha napisała:

    > a ja przed chwilką rozmawiałam z moim futrzastym przez skype'abig_grin wołałam go i
    > wołałam, a on biedny biegał po całym domu i szukał paniusi zaglądając pod
    > łóżko, pod regały. a jak się zorientował, że głos idzie z głośników, to mnie
    > obszeczekał big_grin

    hahahahahaha smile)))) to ten pocieszny ze zdjecia?smile
  • mycha 01.12.05, 20:56
    dokładnie ten sambig_grin
  • kendo 01.12.05, 21:57
    psiun z wanienki fantastyczny
    prawda sloowink))))))))))))
    micha mu sie cieszy...a jednak wole psiunysmile)

    choc to kocio tak nmie jakos zaczarowalo i urzeklo,
    ze juz pancia zaczynam przynudzac,zeby mu jakas bude sklecil,
    zanim sie z psiunem nie polubiawink)
  • kendo 01.12.05, 22:05
    niewiem tylko,jak bojej "kwistej bestii na koty"
    wyperswadowac by go nieruszal a juz w zadnym wypadku nie gonil wsciekle,
    jak tylko wyjdzie na altane to jak oszalaly wacha wszystkie slady kocie
    i tak mysle,ze jakby go dpoadl to krzywde by mu zrobilsad(
  • mycha 01.12.05, 22:22
    dziękuję w imieniu mojej futrzanej gwiazdy, która robi furorę, za miłe słowa
    pod jego adresemsmile))
    kenduś napewno można jakoś przyzwyczaić psika do kocia. może jak masz znajomego
    weta to zapytaj. albo kogoś kto ma już doświadczenie w tych sprawach.
  • kendo 02.12.05, 10:16
    az nie moge uwierzyc,siedzial na altanie i czekal na sniadanko,
    dostal kocie kuleczki i mleczko,
    pozniej podszedl do wyciagnietej mojej reki i zaczal sie ocierac i mruczec,
    wow.....delikatnie drapalam go za uszkami i po glowce i w pewnym momecie
    podnioslam do gory,
    oj! zastygl z przerazenia,ale rozmawialam z nim caly czas i zauwazylam,ze po
    chwili rozluznil sie i zaczal sie przytulac mi pod brode.
    Postawilam znow na podlodze,zaczal sie o nogi ocierac mialczac przy tym,
    dokonczyl jedzenie,poszczotkowalam go palcami,strasznie duzo sierci mu
    wychodzi,takiej angorowatej,jak sie nacieszyl polozyl sie na pleckach i po
    brzuszku pozwolil sie posmyrac....hmmmmmmm..jestem zadowolona i szczesliwa z
    oswojenia kociecia,niemniej jest czujny na kazdy ruch z wnetrza domu i wyczuwa
    od razu kiedy psiun stoi pod drzwiam,ucieka wtedy na trawke.

    mysia,w sirode z Karin pogadam o kociach,moze cos zaradzi ma tez psiune
    mieszanke wilczura.
  • nick000 02.12.05, 10:24
    kendusiowy kot ma lepiej niz jawink Nikt mnie nie smyra i mlekiem, sory, piem
    nie karmiwink
  • mycha 02.12.05, 10:42
    nicku sugerujesz, że są równie i równiejsi??? smile
    kenduś - trzymam kciuki. a psina może też być zazdrosna o kociaka. że takie
    małe się zjawiło i pani poświęca mu czas.
  • kendo 02.12.05, 10:58
    i tu chyba mysia masz 100% racje,
    bo obserwuje nas przez drzwi altanowe i przytupuje,ze chce nadworwink)
    jak wejde do domu daje mu rekawiczke do powachania po kocie,to ucieka od
    zapachu...ot! moja "czarna perla"pokazuje niezadowolenie,
    jak kocie przezyje do lata,bedzie pewnie latwiej ich ze soba oswoicsmile
  • nick000 02.12.05, 11:02
    nie sugeruję, twierdzęsmile
  • kendo 02.12.05, 11:05
    nick000 napisał:

    > nie sugeruję, twierdzęsmile

    a ja sie wtrace do "twierdzen" i zaprzeczam....
    my tu Wszyscy rowni osmile))))))))))))))
  • mycha 02.12.05, 11:10
    kenduś nickowi nie o nas chodzi a o kociewink chyba;p
    wiesz do tej porypaniusia i pan zajmowali się tylko nim, a teraz... buntuje
    się! perełkowe zazdrośnictwowink)))
  • nick000 02.12.05, 11:21
    wydaje mi sie jednak, ze koty mają lepiej niż, nie powiem kto bo znowu na
    polityczną poprawność dyskusja zejdziewink
  • nick000 02.12.05, 11:20
    kendo napisała:

    > nick000 napisał:
    >
    > > nie sugeruję, twierdzęsmile
    >
    > a ja sie wtrace do "twierdzen" i zaprzeczam....
    > my tu Wszyscy rowni osmile))))))))))))))

    a kto mowi o nas?wink Przeciez tu o koty idziesmile)
  • mycha 02.12.05, 11:27
    hiehiehiesmile
    ale koty miauczą, ocierają się, mruczą, trudno się wtedy oprzeć wink
  • nick000 02.12.05, 11:43
    powiem Ci mycho w tajemnicy oczywiściewink, potrafię mruczeć jak mało ktosmile)) To
    sie nazywa autoreklamasmile
  • mycha 02.12.05, 11:54
    no proszęsmile
    jak mało kto, czy jak mały kot?? smile)))
    a tajemnicy nikomu nie zdradzę, ciiiii big_grin
  • nick000 02.12.05, 12:11
    może i kotwink ale zaraz małysmile))
  • mycha 02.12.05, 12:15
    no dobrze, niech będziesmile duży kociursmile))
    w łatki? big_grin
  • nick000 02.12.05, 12:21
    nie w łatki tylko jednej mascismile eufemistycznie powiem, bialejsmile))))))
  • mycha 02.12.05, 12:26
    albinosek wink))))
  • nick000 02.12.05, 12:39
    kiedys nie byłemwink
  • mycha 02.12.05, 12:45
    duże zielone oczęta? wink)
  • nick000 02.12.05, 12:46
    lubiewink
  • mycha 02.12.05, 12:58
    lekko zamglone powłóczyste kocie spojrzeniewink
  • nick000 02.12.05, 13:35
    teżwink
  • mycha 02.12.05, 13:51
    smile))))
  • kendo 02.12.05, 10:55
    nick000 napisał:

    > kendusiowy kot ma lepiej niz jawink Nikt mnie nie smyra i mlekiem, sory, piem
    > nie karmiwink

    i w objecia pewnie nie bierze co nicku????????????
    biedny niczeksad(((((((((( wirtualne objecia Ci posylam
    oby samopoczucie popravic i kufelek zubra stawiam osmile)))))))))
  • kasikk 02.12.05, 13:54
    kenduniu, nickowi, to trzeba pogorszyć, a nie żubra
    on tu wymiany podkoszuleki drapania po brzuchu oczekuje
    nie mówiąc o mruczeniu i zielonookim spojrzeniu powłóczystym
    za dobrze mu tongue_out
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • mycha 02.12.05, 13:57
    żubra będzie mógł za uszkiem podrapaćwink
  • kasikk 02.12.05, 14:04
    no chyba, że w celu drapania, to zgadzam się na żubra big_grin
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • mycha 02.12.05, 14:07
    żubr jest duży, ma duże uszy i będzie duuuużo drapaniasmile
  • kasikk 02.12.05, 14:16
    już widzę błógą minę żubra, jak nick go drapie smile)))
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • mycha 02.12.05, 14:17
    i te maślane oczęta...
    oczywiście żubra, nie nicka wink
  • nick000 02.12.05, 14:31
    wszystko to piękne, jest jednak jedno małe ale, żaden ze mnie kot a tym
    bardziej żubr, jestescie najmilszymi dziewczynami pod słońcem, fajnie się z
    wami rozmawia, w zyciu nie myslalem, ze coś takiego może mi sie kiedykolwiek
    przydarzyć, czuję wielka i ciepłą więź z vistula i wszystkimi odwiedzającymi
    nasze forum ludźmi. To jest jak bajka, mam nadzieje, ze nigdy sie nie skończy i
    zawsze bedziemy mogli rozmawiac tak, jak do tej pory.
  • mycha 02.12.05, 14:34
    dziękuję i vice versa smile
    tylko zastanawia mnie to jedno małe ale wink
  • kasikk 02.12.05, 15:38
    nick, nie gniewaj się kiss
    znasz powiedzenie: kto się czubi, ten się lubi big_grinDD
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • mycha 02.12.05, 15:43
    mam nadzieję, że się na nas nie pogniewałeś nicku .
    <myś patrzy w ziemie i wierci piętką w ziemi> smile
  • nick000 02.12.05, 16:39
    a niby za cóż to, ach za coz miałbym się gniewac szlachetne vistulankiwink Na Was, nigdy w zyciu,nawet jak mnie od mojego ulubionego żubra odetniecie, nie będę zagniewany, no może odrobinęwink
  • kendo 02.12.05, 20:10
    o rany z koci-kici na zubrze sie skonczylosmile)))))))))))))
    no,niech bedzie....humorku nam trzeba na zakonczenie tygodnia pracywink)
  • mycha 02.12.05, 21:56
    dobrze, trzymamy za słowo big_grin
  • kendo 03.12.05, 10:37
    biedne kociosad(
    spoznijalm sie dzis z jego sniadankiem,ale na wystawione cieple mleczko
    przybiegl od razu ,rzucjajac sie na miseczke i chleptajac smacznie mruzac
    slepiawink)jest z dystansem do pieszczot,ale jak wtuli sie to taki kochany,
    zaczyna mruczec i w oczy mi zaglada.
  • kasikk 03.12.05, 16:59
    bo kocia są kochane
    smile))))))))))))))))
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • nick000 03.12.05, 18:02
    w moim mieście nie kochają kotow, szczególnie administracja bloków
    najwyraźniej nimi pogardza. Wiem doskonale, ze sa one jakims tam problemem,
    wiadomo jednak, ze tam gdzie są, nie uświadczysz, o wiele mniej przyjemnych,
    szczurów i innego paskudztwa. Jakiś "mądry" urzędas, nie ubliżając zacnym i
    pracowitym urzednikom, splodzil zarzadzenie o zakazie dokarmiania mruczków, na
    dodatek, pod groźbą kar administracyjnych, zakazał wpuszczania kotów do piwnic
    i klatek schodowych. Dobrze, ze Polacy, to przekorny naródwink
  • kendo 03.12.05, 19:46
    tak nick,okrutne te przepisy,
    tu ,gdzie tesciowa na osedlu mieszka,podobnie zakazuja dokarmiania,
    niemniej jednak zakupuje kocie jedzienie i dokarmia juz 8(osiem)sztuk kociakow,
    niechce ich w domusad( szkoda bo by tego znajdusia wziela.

    niektore lata odstrzal robia kotow,te ktore nie maja obrozy odchodza w inna
    dymensje zyciasad(
  • kasikk 03.12.05, 21:07
    nick, mnie się wydaje, że to niezgodne z prawem jest
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • nick000 03.12.05, 21:13
    pokaz mi urzędasa, nie mowię o kompetentnych urzędnikach, ktory zna i liczy sie z prawem, przeciez większość z nich, cały czas mówię o urzędasach, to najzwyklejsze pasożyty i służą swoim, przeważnie glupim, zwierzchnikom a nie spoleczeństwu.
  • kendo 03.12.05, 21:20
    witaj wieczornie kasikku,
    tu tlumacza to tak,
    ze to sanitarne zanieczyszczenie,walesajace sie koty po okolicy,maja na mysli
    te niczyje bez obrozy.
  • kasikk 03.12.05, 21:29
    u mnie na osiedlu jest duzo kotów, w większości wysterylizowane
    miasto daje na nie pieniążki
    przy gminie jest jednostka, która się zajmuje tymi sprawami
    M. właśnie przywiózł kolejną porcję karmy - dokarmiam zewnętrzniaki
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kasikk 03.12.05, 21:30
    kenduniu, a szczury i inne szkodniki się nie plenią?
    łatwiej zostawić trochę wysterylizowanych kotów i nie martwić się o
    szczurzyska, niż walczyć i z jednymi, i z drugimi
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • nick000 03.12.05, 21:38
    sterylizacja jest dobrym rozwiązaniem, do tego jednak potrzebna jest jakakolwiek inicjatywa, jeśli władze miasta same są bez, nie powiem czego, to najłatwiej napisać bzdurę, rozwiesic na tablicach ogłoszeń i siedząc w wygodnym fotelu, trwać w samozadowoleniu.
  • kendo 03.12.05, 21:39
    wlasnie tych gryzoni brak,bo niemam zadnych odpadrow jedzeniowych nigdzie,
    kiedys w miescie przy kanale pokazalo sie pare tych osobnikow to zrobili
    akcje "zatruwajaca" anonsujac w gazecie by zwracac uwage na swe domowe zwierzaki
    by nic nie zajadaly po drodze na spacerach.
  • kendo 03.12.05, 21:41
    nie moglam sie dodzwonic do kociego "przytulku w tym tygodniu,
    zadzwonie od poniedzialku i sie dowiem jak to funkcjonuje,
    Joanna miala dostac jakis zwiekszony fundusz od komuny,
    a moze nie dostala i dlatego sie nie dodzwonilamsad(
  • nick000 03.12.05, 21:45
    dużo jeszcze musi czasu i wody upłynąć by w naszym kraju zwierzeta były traktowane tak, jak powinno sie to robić. O czym zresztą mówimy, tu gdzie ludzi traktuje się często bardzo źle, los zwierzakow jest z gory znany.
  • kendo 03.12.05, 21:51
    masz racje nicku,
    gdy czlowiek czlowieka nie lubie ,zwierzadko tez bedzie mialo zle,
    choc zobacz tu,zrobili wysyp kociakow i dobrze,ze chociaz jedno mialo szczescie
    na cieply dom,
    to obecne jest w ciaglym strachu przed naszym psiunem,co jak szalone go
    goni,gdy wyjdzie na altane,dobrze,ze zdaze na line go upiac,kocie uchodzi z
    zyciemwink
    tez nieraz sie czyta w prasie jak ludzie maltretuja swe zwierzeta,sa kary i
    odbierane od nich biedaki,ale co to pomoze,przybywa wiecej takich inaczej
    nieporzadnychsad(
  • kasikk 03.12.05, 21:55
    pocieszające tylko, że są ludzie, którym zależy i robią coś nie dla kasy, tylko
    dla zwierząt na prawdę
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 03.12.05, 21:58
    popieram....
    niech ich bedzie coraz wiecej....
    ja w srode jade kociaka odwiedzic,
    ciekawe jak sobie ma,Kari nim jest zachwyconasmile)
    moze on znajdzie kogos dla tego drugiego.
  • kendo 07.12.05, 20:49
    tyle kotow w moim miescie....
    popatrz,o popatrz!!
    snuja sie ulicami,
    mialcza za panciami
    o sluchaj,o sluchaj...la,la,la,la,,,,,,,

    qurcze i nie moge domku znalesc dla biedaka,
    ale poprawil sie na mym wikciewink
    niemam sily po prostu dawac mu odpowiednio duzo socjalnego,za zimno nawet w
    ubraniu z kociakiem sie bawic na altanie,
    on tylko w objeciach by siedzial i chcialby byc glaskany i smyrany caly czas.
  • nick000 08.12.05, 07:50
    kendo napisała:

    > tyle kotow w moim miescie....
    > popatrz,o popatrz!!
    > snuja sie ulicami,
    > mialcza za panciami
    > o sluchaj,o sluchaj...la,la,la,la,,,,,,,
    >
    > qurcze i nie moge domku znalesc dla biedaka,
    > ale poprawil sie na mym wikciewink
    > niemam sily po prostu dawac mu odpowiednio duzo socjalnego,za zimno nawet w
    > ubraniu z kociakiem sie bawic na altanie,
    > on tylko w objeciach by siedzial i chcialby byc glaskany i smyrany caly czas.

    smile
  • kendo 08.12.05, 09:35
    grzecznie co rano siedzi na altance o 9:00
    i czeka na sniadanko,jak mnie zobaczy , mialknienciem mnie witasmile)
    dzis usuadl przy kretowisku i probowal zajzec do srodka,
    lapka probowal niesmialo odgarnac ziemie,
    szkoda,ze aparatu nie mialam,sliczne by bylo zdjeciesmile)
  • kendo 10.12.05, 12:57
    do takiego imienia go przyzwyczajam,
    obrazil sie dzis na mnie bo zaspalam,
    dostal siadanko o cala godzine pozniejsad(
    nawet niechcial sie ze mna przywitac.
  • kasikk 10.12.05, 13:36
    charakterne kocie smile)
    no cóż...
    A wogóle to dlaczego zaspałaś, hę?
    a kot głodny i dziwisz się, że się obraził? ;P
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 10.12.05, 13:51
    hi,hii..kasiku nie mogla spac w nocy,
    nic mi nie pomoglo,ani ksiazka ,ani TV,
    markowalam po chalupce,az w koncu jakos usnelam i pospalam sobiewink)
    musze nakazc slubnemu by robil mi pobodke o 8:30,
    wtedy zdaze jesc swe sniadanko i kocie na czas dostaniewink)

    a harakterek to ma,poszlam raz z nim na krociutki spacerek po komunalnym
    terenie i teraz co dzien chce tak chodzicwink
    wczoraj pokazal mi,ze umie na czeresnie wejsc i zejsc,
    to proba skradania sie do karmnika dla ptaszkow,ktory tam wisi,

    wczoraj rowniez probowal bazanta przegonic ze "swojego terenu" ktory corocznym
    zwyczajem przychodzi pod karmnik i wydziobuje ziarnka.

    waruje rowniez przy kretowisku i delikatnie probuje odgarnac kopczyk i schwytac
    intruzawink)

    oj kochane byloby kocie,jakby w domku mieszkalo.
  • kasikk 10.12.05, 14:14
    oj tak smile)
    kociecia sią kochane smile)
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 10.12.05, 14:27
    kochany jest naprawde,
    i ja choc nie kocia mamam widze,ze ma "to cos w sobie"
    co czlek chce.

    dostal cieple mleczko i poszedl na obchod popoludniowysmile)
  • kendo 11.12.05, 19:38
    niechcial wcale mnie dzis z objec wyposcic,
    trzymal sie kurczowo pazurkami....az mi sie go szkoda zrobilo,
    poswiecilam mu pol odz.socjalnego,ale to przeciez za malosad(
    jak wytrzyma do lata bedzie lepiejwink
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 11.12.05, 20:06
    kendo napisała:

    > niechcial wcale mnie dzis z objec wyposcic,
    > trzymal sie kurczowo pazurkami....az mi sie go szkoda zrobilo,
    > poswiecilam mu pol odz.socjalnego,ale to przeciez za malosad(
    > jak wytrzyma do lata bedzie lepiejwink

    a mowilam,ze sie odwdzieczy swoja miloscia do Ciebie?smile
  • kendo 11.12.05, 20:31
    tez tak to czuje,
    ale tak mi go szkoda biedaka,ze sam musi na altanie siedziec,
    wczoraj nie wyposcilismy psiune na altane i dzis byl zupelnie inny kocio,
    za to psiun w chacie szalu dostaje,ze nie moze byc na altaniesad(
    ech....sad(
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • mala20033 12.12.05, 09:20
    Bardzo tesknie za mymi futrzakam..bardzo...
    --
    ,,....pokochajcie nas, kiedy jestesmy czarniutcy, bo bielutkich nas pokochac
    kazdy potrafi...
  • kendo 12.12.05, 10:57
    wiem malenka i znam ta tesknote,ale juz niedlugo przywitaja Cie radosnie,
    ale nie stoj na schodachwink))))))))))))))

    moje kocio dzis sie pobawilo na ogrodzie ze mna,
    zakopywalam kretowiska...ale mial radoche,zapomnial nawet o sniadanku i dopiero
    teraz je a mleczko wypil wczesniej na powitanie dnia czyli o 9:00,
    psiun go wystraszyl,ale przyszedl Rudi do miseczkismile)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 15.12.05, 19:01
    bo pancio wlaczyl sie w doztwianie koci-kiciwink)
    zakupil mu dzis puszke rybna dla kociakow,
    dostal o 14:00 i spapusial,az mruczal przy tymwink
    ide teraz dac mu troche suszu i mleczka i popiesci...oj biedne kocisko,
    nawet wydaje mi sie,ze chyba jakies wieksze sie zrobilosmile)))))))))))
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 16.12.05, 17:35
    nie moge sobie ze slepiami moimi poradzic
    co rano mam jakies posklejane a dzis i w gardle czuje jakies kosmyki
    co mnie irytujasad(((((((
    pozwiecam mu 1 godz.dziennie,dopieszczajac na altnie,
    nawet go szczotkuje,bardzo to lubi.
    no i co mam zrobic????????????????????

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kasikk 16.12.05, 18:52
    jeśli po kocie ci się nasila, to znaczy, że masz... sad(

    ja jestem też alergiczką i poprostu biorę tabletki, jak mi coś dokucza
    kendula, jeśli masz na niego uczulenie, to... znajdź mu szybko dom
    na razie zaprzestań szczotkowania
    zwykle uczula ślina, która jest na futerku
    jak szczotkujesz - futerko fruwa bardziej i bardziej uczula
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 16.12.05, 19:21
    niewiem co myslec,sama sie tez pozniej szczotkuje z jego siersci,rece myje,
    teraz wrocilam z altany,wypiescilam/ogrzalam,
    pysio pod brode mi wsuwal,wiercil sie po prostu i przyczepial jak klamerkawink)
    poczekam do poniedzialku,beda zdjecia,to udeze cala para do schroniska,
    dzis rozmawialam z panem co samochod mi sprawdzal,pytam kazdego czy chce
    kociaka,
    mowil,ze jak nie znajde domu to moge do komuny sie zwrocic,przyjada i uspia
    albo srotem nafaszerujasad(((((((((((
    az sie zgesilam za taka radesad(
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kasikk 16.12.05, 19:56
    kurczę, a może jego uspić
    to nie rzecz jest, tylko czujące stworzenie
    zawsze, jak coś takiego słyszę, to rozżalenie czuję
    jak można...?
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 16.12.05, 20:10
    tez sie zezloscilam na "kata",
    on taki kochany i pieszczoch....i tak prosto w oczy patrzy,
    niektore dni to az plakac mi sie chce,ze on tak sam na altanie siedzi,jak robie
    na drutach,usiadzie na parapecie w altanie i patrzy na mnie...wynosze sie i juz
    by nie patrzec na niegosad(
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 17.12.05, 11:33
    pieszczac dzis jego przed sniadankiem,niemal usypial wtulony we mnie,nagle
    zobaczyl kota siasiada po swym dachu wedrujacego,
    oj!! wyprostowal sie;mruknal groznie i w te pedy na srodek trawnika
    wybiegl,jakby chcial powiedziec sasiadowi...uwaga! ten tu rewir to moj i niewaz
    sie tu wskakiwacsmile))))))))))))
    ech...polazil sobie dzis po drzewku i po dachu garazu...bedziecie mieli co
    ogladac,jak fotki gotowe bedasmile)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 19.12.05, 17:33
    1). to kocie dostalo juz domek...sliczny prawda?

    img479.imageshack.us/my.php?image=katt032gk.jpg

    2).to obecne kocio co zaczyna sie oswajac z kretowiskiem,
    img479.imageshack.us/my.php?image=katt065lr.jpg
    img479.imageshack.us/my.php?image=katt074gh.jpg
    siedzac pod drzewkiem marzy sobie ,by sikoreczka pod pyszczek spadlawink)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 19.12.05, 20:01
    wspaniale kociakismile
    jak male to takie slodkie,moglyby nie rosnacwink sa wtedy bardziej zabawne smile
  • kendo 19.12.05, 20:05
    witam sloo wieczorniesmile)

    tak,fajne kociaczki,choc ten pierwszy byl delikatniejszy w zabawie,a Rudi wbja
    pazurki i dobrze ,ze ma roboczy skafander na sobie,zastanawiam sie co
    bedzie,jak zostanie do lata,bede cala podrapnasad(
    nauczyl sie do czasow i siedzi na stole i czeka na jadlo zawsze,ale najpierw
    wskakuje na rece i chce pieszczot..bidulka...mruczy sobie od razu i ma tyle
    ciepla,ze grzeje przez skafander.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 19.12.05, 20:07
    a mowilam,ze bedzie wdzieczny za opieke i pomoc?teraz pokazuje jak bardzo Ciebie za to polubilsmile
  • kendo 19.12.05, 20:17
    jest w dalszym ciagu z rezerwa,jak slubne wyjdzie to siedzi w domeczku i tylko
    nosek wystawi i sprawdza,
    jak ptakom daje jedzenie,to idzie przy nodze jak psiun,dzis wlazl na wysokie
    drzewo i tak sie chyba chwali,ze umie sobie poradzic nawet z zejsciem na ziemie.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 19.12.05, 20:19
    maly spryciarz:0
    i skad w tamim malym zwierzecym mozdzku tyle sprytu i madrosci?smile
  • kendo 19.12.05, 20:29
    zastanawiam sie sie sama...
    tak dyplomatycznie mnie zalatwia za kazdym razemwink)))
    wie,ze gdy zacznie jesc,to go zostawiam i wchodze do domu,a tak to siedzi na
    rekach i cuda wyprawia wiercac sie i pokazujac gdzie mam go smyrac,to lubi
    najbardziej.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 28.12.05, 14:05
    nie uwierzycie,
    czas byl przetrzepac koci altankowy domek,jakie zdziwienie,gdy wyciagajac
    reczniki znalazlam duzo pior,no tak,kocie upolowalo sobie ptaszka i w domciu
    zjadlowink
    i dlatego pare dni niechcial swoich kulek jesc,dzis wszystko bylo zjedzone..
    przescielilam i zaraz wlazl by sprawdzic czy dobrzewink
    pojniej otworzylam bramke by wejs do domu od pralni,juz wszystko bylo
    przygotowane,kocio nieufnie wszedl do domu,ale zaraz uciekl jak opazony,ja nie
    poddaje sie siedze w pralni przy drzwiach otwrtych i caly czas wolam by wszedl
    do srodka,...
    wszedl,drzwi powoli zamknelam,a kocie niemal szalu dostalo,rzucilo sie w
    zamkniete drzwi desperacko,zaczal drapac...wzielam delikatnie na rece mowiac
    caly czas spokojnie by sie niebal,ech...rzucil sie w okno w drzwiach i musialam
    go niestety wyposci na dwor....wybiegl jak opetany i mialaczal przerazliwie
    glosnosad(
    otworzylam drzwi do kuchni,psiun sprawdzil katy i zaczal zajadac miesko kociewink)
    niewiem czy da sie oswoic do pralnisad(
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • mycha 28.12.05, 14:11
    kenduś, on się musi przyzwyczaić. nie czuje się pewnie. poza tym napewno mu
    futrzakiem pachnie. dlatego się boi. ale z czasem napewno się oswoi i nauczy.
  • kendo 28.12.05, 14:25
    chyba masz racje,bo choc podloge zmylam,to futrzaka plaszczyk wisi,
    bede probowac,moze da sie przekonac zanim zaczna strzelac rakietami.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • mycha 28.12.05, 14:39
    wystarczy, że futrzasty tak czasami był, a już jego zapach jest.
    ale kibicuję, żeby się udałosmile
  • kendo 28.12.05, 14:48
    zaraz sprobuje jeszcze raz,bo chlopaki ida na spacerek,wiec moze kocie nie
    bedzie slyszec psiuny,
    zwabie go puszka kociawink)bo co dzien dostaje o tej godz.

    dzieki za kciuki,sa jak najbardziej potrzebne.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • mycha 28.12.05, 14:55
    niech się powoli przyzwyczaja. a jak "panowie" wychodzą, to masz rację, nie
    będzie słyszał psa i będzie spokój w domu.
  • kasikk 28.12.05, 15:01
    kendula - nie zamykaj drzwi, niech ma drogę ucieczki
    w końcu przyzwyczai się i zostanie
    nie wiem tylko, czy nie za późno zaczynasz to przyzwyczajanie
    do sylwestra malutko czasu...
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 28.12.05, 15:07
    tez tak mysle,ze za pozno,ale moze sie uda,
    choc teraz zwial gdy wszedl do pralni,uslyszal zegar bijacy trzecia
    godzine,teraz mialam drzwi otwarte do kuchni,a zamkniete na wyjscie na
    dwor,rzucal sie jak opetanysad
    otworzylam na dwor i z podniesionym ogonem popedzil...qurcze,ale mam atrakcjewink)
    jutro znowu powtorka..dostal miesko starym zwyczajem na altanie i juzwink
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 30.12.05, 20:57
    ale sie zaczelo dziac z kociakiem,
    znow musialam powysylac e-maile do schroniska ,zadzwonil nareszcie pan z
    kociego pensjonatu i obiecal,ze cos postara sie zalatwic...zobaczymy na czym
    sie ta obietnica skonczy.

    a kocio na razie nie boi sie rakiet,jak trzymalam go na rekach to strzelila
    jedna tak bisko,ze bylo widac swiatlo,popatrzylo kocio namnie ,uszka tylko
    polozylo i dalej siedzialo w objeciach.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 31.12.05, 20:12
    jedyne pocieszenie,ze kocio nie boi sie rakiet,
    trzymalam go dzis przy kolacji i wystrzelili serje takich swiszczacych -
    piszczacych,popatrzyl na mnie i dalej lapka zaczal mnie zaczepiac by po
    brzuszku smeracwink
    pozniej jadl jak nastepna salwa poszla,tylko futerko zaczal marszczyc i jadl
    dalejsmile)dzielne biednie kocie.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 04.01.06, 20:19
    slo-onko napisała:

    > img394.imageshack.us/my.php?image=animals3530fq.jpg

    rudzielec,prawie taki sam kolor jak "moj " Rudi...sliczne kociunkiwink)

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • nick000 04.01.06, 20:14
    co za zwierz? Fotka sie nie otwiera a moze to chodzi o żabę?
  • slo-onko 04.01.06, 20:18
    nick000 napisał:

    > co za zwierz? Fotka sie nie otwiera a moze to chodzi o żabę?
    img247.imageshack.us/my.php?image=foto0094hx.jpg

    niechacy podczepily sie usmiechysmile
  • slo-onko 04.01.06, 20:21
    slo-onko napisała:

    > nick000 napisał:
    >
    > > co za zwierz? Fotka sie nie otwiera a moze to chodzi o żabę?
    > img247.imageshack.us/my.php?image=foto0094hx.jpg
    >
    > niechacy podczepily sie usmiechysmile

    no co znowu?sad
    jeszcze raz:

    img422.imageshack.us/my.php?image=foto0090yg.jpg
  • nick000 04.01.06, 20:23
    ale klientsmile))) Slo, zaczynam być zazdrosnysmile))) teraz już wiem kogo za ucho ciągniesz co ranowink
  • slo-onko 04.01.06, 20:27
    nick000 napisał:

    > ale klientsmile))) Slo, zaczynam być zazdrosnysmile))) teraz już wiem kogo za ucho ci
    > ągniesz co ranowink


    smile)))))
  • kendo 04.01.06, 20:29
    slo-onko napisała:

    > nick000 napisał:
    >
    > > ale klientsmile))) Slo, zaczynam być zazdrosnysmile))) teraz już wiem kogo za u
    > cho ci
    > > ągniesz co ranowink
    >
    >
    > smile)))))


    czyli jak????,takiego pieknego klijeta za ucho?wink)))))))))))))))
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 04.01.06, 20:24
    a to zagubiony reniferek mikolajkowy wink)?? slodziasty.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • nick000 04.01.06, 20:30
    kendo napisała:

    > a to zagubiony reniferek mikolajkowy wink)?? slodziasty.

    no tak, jeszcze kendo wtóruje naszej Slo, chyba pójde popłakać do kątasmile Biedny nick, życząc wszystkim dobrej nocy, oddala sie krokiem swobodnymsmile Wyspijcie się porzadnie, jutro pobudka rankiemwink
  • kendo 04.01.06, 20:32
    nick000 napisał:

    > kendo napisała:
    >
    > > a to zagubiony reniferek mikolajkowy wink)?? slodziasty.
    >
    > no tak, jeszcze kendo wtóruje naszej Slo, chyba pójde popłakać do kątasmile
    Biedn
    > y nick, życząc wszystkim dobrej nocy, oddala sie krokiem swobodnymsmile
    Wyspijcie
    > się porzadnie, jutro pobudka rankiemwink


    hi,hiiiiiiiii...a tak cos czuje,ze nick chciaby zamienic sie miejscami ze
    zwierzadkiem.wink)
    dobranoc nicku,,,,,,postaramy sie zwlec na pobudkewink)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 04.01.06, 20:37
    kendo napisała:


    > hi,hiiiiiiiii...a tak cos czuje,ze nick chciaby zamienic sie miejscami ze
    > zwierzadkiem.wink)
    > dobranoc nicku,,,,,,postaramy sie zwlec na pobudkewink)

    Nick nas tu prowokuje,on chce byc utulany ,dlatego beczywink
    nic z tego nick, muszisz pocierpiec do ranawink))
  • kendo 04.01.06, 20:23
    oj...znow pisalam do "kociego komanda",bo chcial David wiedziec upodobania
    Rudiego,,ma interesanata z duzym ogrodem,mieszka sam i jest juz na
    recia,pasowalo by Rudiemu u niego,zwlaszcza ten ogrod duzy,bo napewno drzewa
    tez sa a lubi na nie sie wspinac.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 04.01.06, 20:29
    czy Wam tez gazeta chodzi jak flaki z olejem?
    przeciez zeby cos odczytac to trwa to wieki.
  • kendo 04.01.06, 20:30
    dzis jakos bezproblematycznie,(odpukac,odstukac w niemalowanewink)))
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 04.01.06, 20:40
    kendo napisała:

    > dzis jakos bezproblematycznie,(odpukac,odstukac w niemalowanewink)))

    a mnie uda sie raz na kilkanascie minut. zlosliwosc rzeczy martwych cholercia sad
  • slo-onko 04.01.06, 20:44
    Kendus,ide,nie wytrzymam dluzej czekajac na otwarcie strony. moze jutro bedzie lepiej.
    zycze Ci przyjemnych snow,najlepiej w czerwonych kolorachwink
  • kendo 04.01.06, 20:52
    OK,sloo,tez miej sobie mila noce wypelniona pieknymi snami,
    a ja ?? ,no dobrze moge byc "women in de red"wink)))))))))))))))))))
    wkoncu to moj kolorwink))))))))))))
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 05.01.06, 19:57
    pomyslicie ze dzis zwariowalam,ale pospiewalam muwink)))))))))
    chociaz falszowalam,ale byl w siodmym niebie sluchajac mego slowiczego
    glosikuwink),usadowil sie wygodniej i przy smyraniu po brzuszku sluchal sobie.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • nick000 05.01.06, 20:22
    gdybym to ja zawył, kociaka już bys nie zobaczyławink
  • kendo 05.01.06, 20:27
    nick!
    uprasza sie o prube niestraszenia mi kociaka...
    biedaczysko nie mialo by sie gdzie podziac w dzisiejsza pogodesad
    ale mysle,ze tak strasznie by nie bylo,spiewalibysmy na dwa lub wiecej glosow i
    kocie myslaloby ,ze tak musi bycwink)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 09.01.06, 20:19
    przed chwila rozmawialam z babeczka z "kociego komando"-"pensjonat koci"wink
    maja full kotow wszedzie,sama ma 11 szt w domu + pies...rany niewiem czy bym to
    zaakceptowala....
    maja zamiescic Rudiego zdjecia wszedzie gdzie sie da,moze sie ktos zglosi po
    niego.
    zimno tak ostanio,ze woda zamarza w miseczce,nawet w dzien,
    musze czesto zmieniac...
    poradzila mi by postawic na frigolicie,nie zamarza wtedy.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 10.01.06, 10:52
    dzis w prasie przeczytalam,ze w USA urodzilo sie kocie CYKLOP,oraz bez noska,
    niestety nie przezylo,drugie rodzenstwo urodzilo sie normalne i zyje.
    img207.imageshack.us/my.php?image=cyklop1zo.png
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kasikk 10.01.06, 11:03
    chyba goś sie w genach pomieszało... biedne kocię
    może dobrze, że nie żyje, bo męczyliby je jakimiś badaniami i czym tylko
    można...
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 10.01.06, 11:15
    tez tak mysle....ale coraz czesciej spotyka sie takie dziwne narodziny,
    mysle,ze "to matka ziemia sie broni" srodowisko za bardzo juz zatrute.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 13.01.06, 15:30
    starasznie sa czarujace te psiunki,a w tym plaszyczku wyglada uroczosmile)
    img236.imageshack.us/my.php?image=chinesiskhund2sg.jpg
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kasikk 13.01.06, 16:02
    a poza tym łysy...
    szkoda mi takich wydumanych ras, co to później całe życie psie, czy kocie maja
    kłopoty ze zdrowiem... sad(
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • nick000 13.01.06, 16:04
    dziwadło.
  • slo-onko 13.01.06, 16:17
    ciekawe czy do spania wdziewa pidżamke? albo seksowna bielizne?wink
    a tak na serio to w ubranku moze jakos wyglada ,bo bez to tak jakos dziwnie,jak nie pies.
  • kendo 13.01.06, 18:46
    powiem Wam,ze bardzo sa sliczne i bojowe,
    ma sasiadka na drugim osiedlu willowym takiego,chodzi oczywiscie teraz w
    plaszczyku,jak nas spotka strasznie ujada na naszego,
    a nasz spojzy na niego i ignoruje totalnie malucha lysego,
    sa bardzo milunie na skorze,mimo ze nie posiadaja siersci,latem trzeba
    je "namaszczac" tlustym kremem by skora niewyschla,bo bedzie sie luszczyc,
    no i oczywiscie nie moga polegiwac latem w naslonecznionym miejscu.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • nick000 13.01.06, 19:09
    bojowe???? W małym ciele wielki duchsmile Zaczynam szanować psiakawink
  • kendo 13.01.06, 19:51
    wlasnie to jest bardzo dziwne,
    ze przewaznie male rasy robia nawiecej chalasu,niektore nawet ida do ataku,
    jak sasiadow z trzeciej ulicy,psiun normalnie dostaje bialej goraczki jak widzi
    naszego....nasz juz go ma dosyc i raz warknal na niego,desperata ogon podwinal
    i za pancia sie schowal...nareszcie panicio zrozumial,ze musi wziasc sie za
    wychowanie swgo malucha,teraz schodza na inna sciezke,jak nas widza,a
    psiun ,jak zdazy nas zauwazyc zaczyna na odleglosc,wink)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kasikk 13.01.06, 21:53
    bo one maja kompleks niższości i muszą głosem nadrobić
    a duży pies ze zdziwieniem się rozgląda, co też tu mu dookoła kostek skacze -
    pchła jaka, czy co?
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 17.01.06, 19:58
    wink))))))))..dokladnie kasikku,
    mojej siostry niezyjacy juz niestety papilonek tez ujadal zawsze na durze psy,
    nawet widzac przez okno(mieszal na parterze) do nabieral postawy bojowej i
    ujadal straszniewink)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 17.01.06, 20:02
    nawet sobie niewyobrazacie jak lubi byc szczotkowany,
    przybiera najdziwniejsze pozy przy tej czynnoscwink)))))))))))
    gdy szczotka po brzuszku szcczotkuje zaczyna glosniej nawet mruczecwink)

    gdy trzepie mu w domku ,sprawdza dokladnie czy tak samo mu poscielilam,
    wychodzi pozniej i cos mialczy,,,,,moze ,ze jakas zmarszczka powstalawink)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 13.02.06, 10:47
    kasikku,
    wspolczuje Ci podjecia takiej decyzji co do kociczki,wiem to zawsze dziala na
    nas negatywnie,ale zwazywszy na cierpienie kociaka to jednak robimy
    slusznie,kocie sie nie meczy.
    Po prostu chyba te mrozy tak ja sciely..sad(,teraz ma juz cieplo po drugiej
    stronie teczy.

    ja swojemu dzis nowy domek wyscielilam,reszte piore bo odrobaczywalam Rudiego,
    sledzil pilnie moje poczynania,myslal,ze domek jego wyrzuce,ale jak dostal nowy
    szybciutko wszedl do niego zaznaczajac od razu....
    w koszu wiklinowy,co pod stolem stal,zrobil sobie rezerwowe spanko
    dzienne,wyscielilmam mu recznikiem i poduszka stara,ktora psiun porwal,to tez
    od razu skontrolowal wskakujac i pyszczkiem ocierajac sie o wszystko i mruczac
    z zadowoleniasmile)

    PS;..ciekawa jestem kasikku,jak z kociczki testem na wscieklizne?
    cale szczescie,ze tu niema tego,inaczej bylabym skeptyczna zajac sie Rudim w
    taki sposob jaki robie.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 13.02.06, 20:28
    ech...zlondowalo moje kocie dzis ze stolu,az biedak nie wiedzial co sie z nim
    stalo przez chwilke,
    takie szpagatki wywijal bym go po brzuszku smyrala,ze zaszybko odwrocil sie i
    becccccccccccccccccccccccccccccccsmile)
    puzniej weszlismy do pokoju,psie po drugiej stronie drzwi patrzy na kociaka,a
    ten o dziwo nieucieka,tylko glowke odwraca by nie patrzec na wiekszego od
    siebiesmile,
    widze,ze powoli sie przyzwyczaja.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 16.02.06, 19:54
    rano na sniadanko i na kolacje,
    gdzies sie pewnie ugania za kociczakmismile)smile)
    choc to chyba za wczesnie jeszczewink
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 16.02.06, 20:00
    marzec sie zblizasmile
    moze on wyczuwa wczesniejsza wiosne?smile
  • kendo 16.02.06, 20:05
    moze tak,bo jest caly naturalny,nic przez skalpel niuszkodzonywink
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 16.02.06, 20:09
    kendo napisała:

    > moze tak,bo jest caly naturalny,nic przez skalpel niuszkodzonywink

    a ja od kilku dni moge fruwac w ciagu dnia,wiec chyba to w koncu wiosna nie smialo zaglada do okien,serc naszychsmile zimie mozemy pokiwac na dowidzeniasmile
  • kendo 16.02.06, 20:14
    nic z tego sloo,
    dzis nas zasypalo na bialo,dalej cieple paltoty i okrycia na lepatyny sie
    wklada,jedynie co kocie gdzies laufrujesmile)
    a tak pozatem to zazdroszcze Ci wiosennych odczucwink)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 16.02.06, 20:16
    ej, no moze dzis tak wyjatkowo. u nas wczoraj z lekka zawialo, dzis szarowka,jutro moze byc zupelnie przyzwoiciesmile
    a zeby czuc wiosne w sercu trzeba miec ku temu powodwink
  • kendo 16.02.06, 20:18
    no wlasnie ...TEN POWOD chyba mi brak jegosmile)
    a moze jak pomysle,to sie czegos domysle?wink)

    szczesliwe sloosmile kiss
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 16.02.06, 20:19
    kendo napisała:

    > no wlasnie ...TEN POWOD chyba mi brak jegosmile)
    > a moze jak pomysle,to sie czegos domysle?wink)
    >
    > szczesliwe sloosmile kiss

    nie powiem,ze niewink))
  • mala20033 16.02.06, 20:23
    och Dziewczyny..wiosna Was rozbiera..hi,hi,...
    --
    ....Wiecznie spozniamy sie na wszystko,
    Na marzen i na spelnien czas,Na chwile szczescia i usciskow.Wiecznie spozniamy
    sie na wszystko...Endre Ady
  • kendo 16.02.06, 20:27
    chyba tak malenka,
    zaczynamy chyba jak koty na wiosnewink)))))))))))))))))
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 16.02.06, 20:27
    mala20033 napisała:

    > och Dziewczyny..wiosna Was rozbiera..hi,hi,...

    yhmsmile
    wiosna,slonce,skowronki,kwitnace dzrewasmile a w sercu majsmile
  • nick000 16.02.06, 20:31
    a maj jest najpiękniejszym miesiącem roku, pełen Slonca i kwiatówsmile
  • kendo 16.02.06, 20:34
    juz niedlugo bedzie wiosnasmile))))))))))))))
    a z nia nowe uczucia pewnikiemsmile))))))))))))))sloneczko nam ich doda i na caly
    roczek naladujesmile
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • nick000 16.02.06, 20:39
    ale zanim piękna wiosna nadejdzie w całej swojej krasie, pomęczymy sie jeszcze z zimą. Nic to, serca mamy gorące i mróz, nawet najstraszniejszy, nie jest dla nas groźny. Musze już niestety pożegnac sie z moimi najlepszymi Przyjaciólmi vistulowymi, życze dobrej nocy i wiosennych snówsmile
  • kendo 16.02.06, 20:41
    masz racje nicku,
    nic nam zima nie zrobi kiedyw serduchach wiosnawink)

    wiosennej nocki.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 04.03.06, 22:01
    Rudi juz po "wiosennemu" przychodzi na kolacje,
    niedawno po wypiszczeniu go w salonie wysadzilam na altane,
    ale mial radoche,juz zaakceptowal drzwi za soba zamkniete,rozlozyl sie u mnie
    na kolanach i ucial po prostu drzemke.
    wyszlam do innych pokmieszczeni zostwiajac go samego w salonie,rozmialczal sie
    strasznie i chcial juz na zewnatrz.
    a nasza "perla" malo szalu nie dostala obwochujac wszystko tam gdzie kocie
    chodzilosmile),chyba sie niegdy niezaakceptujasad(
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kasikk 05.03.06, 12:59
    nie da rady pańci podzielić na dwa big_grin
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • kendo 05.03.06, 17:35
    no nie,.ale dzis go chyba mrozik wystraszyl,bo zostal dluzej w domku i czeka na
    kolacjesmile)
    rano tez wzielam go do salonu,ale nie bardzo chcial dlugo posiedziec,poszedl
    sobie na obchod poranny smile
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 05.03.06, 20:44
    takie sa do sprzedania mieszance i az same rece sie do nich wyciagaja,
    3 chlopce i jedna dziewczynka....
    www.blocket.se/vi/7398415.htm?ca=23_8_s
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 19.03.06, 20:29
    za kazdym razem czytajac podobny notis,az mnie zlosc rospierasad(!!!!!!!
    od razu bym nakladala wielkie kary na takich ludzi,na promie z Gdyni do
    Kalskrony zrobiono wyrywkowa kontrol i znaleziono 11 szczeniakow rasy mieszanej,
    celnik po kontakcie z weterynarzem celnym uspili NIEWINNE SZCZENIACZKIsad(
    trzy kobiety i mezczyzna zatrzymani do dalszego rospatrzenia sprawy.

    www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,795686,00.html
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 23.03.06, 09:29
    wiecie,ze Rudi jest najslodszy przy sniadaniu,
    wypelza z domku taki zaspany,
    a kazdy klaczek na glowce jest w inna strone ulozony,wyglada jak slodzista
    panienka co dopiero z poscieli wysunietasmile)
    ziewnie sobie/przeciagnie sie na cala dlugosc/mialkinie rozbrajajaco,jakby
    chcial powiedziec...no juz jestem obudzonysmile)
    od razu chce na rece,
    postalam z nim w sloneczku...och jak sie przytulal i lasil,zacza mruczec....
    i nocne ochlodzenie od razu zaczelo byc cieplejsze.
    napicikal sie wody i zaczal papusiac sniadanko....
    pewnie po jedzeniu uda sie na obchod poranny.

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 23.03.06, 09:59
    no ladnie ladnie smile mowilam,ze go rozpiesciszwink
    musi fajnie wygladac taki slodki rozleniowiony kociak smile
    a gdzie ,a raczej w czym on mieszka?
  • kendo 23.03.06, 10:12
    zrobilam mu domek z kartonu,ktory stoi na grubej steropianowej plycie,na stolewink
    na wierzchu stary chodniczek oblozony,w srodku stary koc wyscielony i wejscis z
    dziura z steropianu,tak ze ma cieplo, przezimowal tak wielkie mrozy...bidunia
    dzielna,teraz po sniadanku znika,wraca na puszkowe miesko o 14 godz.i znowu sie
    gdzies wynosi,na kolacje sie spoznia i nieraz czekam na darmo na niegosad
    przyzwyczaila sie juz doniego,tylko psiun ma wrjacje na jego punkcie,za kazdym
    razem bedac na altanie ,nosem robi porzadek na stole i musze poprawiac domeksmile
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 23.03.06, 10:22
    kendo napisała:

    > zrobilam mu domek z kartonu,ktory stoi na grubej steropianowej plycie,na
    stole;
    > )
    > na wierzchu stary chodniczek oblozony,w srodku stary koc wyscielony i wejscis
    z
    >
    > dziura z steropianu,tak ze ma cieplo, przezimowal tak wielkie mrozy...bidunia
    > dzielna,teraz po sniadanku znika,wraca na puszkowe miesko o 14 godz.i znowu
    sie
    >
    > gdzies wynosi,na kolacje sie spoznia i nieraz czekam na darmo na niegosad
    > przyzwyczaila sie juz doniego,tylko psiun ma wrjacje na jego punkcie,za
    kazdym
    > razem bedac na altanie ,nosem robi porzadek na stole i musze poprawiac domeksmile

    i juz go chyba nie oddasz?smile
  • kendo 23.03.06, 10:26
    mimo wszystko sloo,chce go oddac,
    bedzie bardzo irytujaco pozniej,gdy psiun bedzie calymi dniami na dworze,
    kocie bedzie bez szans by przysc na altane,panicznie boi sie jego.
    pasowalo by mu gdzies,gdzie niema w domu psiuny,przyzwyczail by sie do nowych
    ludzi i nowego otoczenia....jest bardzo nieufny i tylko mnie akcepruje,chociaz
    jak slubne idzie z puszkowym mieskiem to kocie warjuje z radosciwink),ale nieda
    sie poglaskac zabardzo.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • mala20033 23.03.06, 16:26
    ..bardzo juz tesknie za mymi psiakami...
    --
    ....Wiecznie spozniamy sie na wszystko,
    Na marzen i na spelnien czas,Na chwile szczescia i usciskow.Wiecznie spozniamy
    sie na wszystko...Endre Ady
  • kendo 23.03.06, 21:53
    przed chwila sasiadka,ktora spotkalam na spacerku psiunkowym, z starszego
    willowego rejonu oznajmila mi,ze przychodzi do nich Rudi i z jej kotka znikaja
    na cala noc obojewink)
    nawet mu daje jesc...teraz wiem czemu niechce wszystkiego zjadac u mnie.
    ech...kocie zycie..chyba musi byc pieknesmile)
    maja dwa psy i dwa koty i teraz beda kociaczkiwink)

    PS;..niedlugo malenka zobaczysz sie ze swoimi psiunamismile
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 07.04.06, 09:41
    www.aftonbladet.se/atv/player.html?catID=10&clipID=7420
    piesek rasy chinskiej-bosywink) tzn.bez fyterkasmile)
    wlascicielka ma ich wiecej ale Zygi to favorit,lubi zwracac na siebie uwage,
    niewiem czy link zalapie,
    a tak swoja droga to wcale nie widze w nim brzydoty,jest slodziasty i juzwink)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 11.04.06, 20:34
    ale super wygladaja....
    nasz to by jednym chlapnieciem zjadl chomiczkasmile)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 22.04.06, 11:17
    www.koty.civ.pl/sztuka/sztuka.php?id=szt
    (znalazlam na innym forum i pozyczylam linkawink)zycze przyjemnego ogladania i
    czytania.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 19.05.06, 20:01
    w mojej codziennej gazecie sa rozne ogloszenia,ale na widok tego ponizej poplynely mi lzy. miejskie schronisko dla zwierzat zamieszcza zdjecia pieskow,a pod nim widnieje taki tekst:
    Szesciomiesieczna Pytia ,ktorej pol zycia uplynelo w schronisku.Troche podobna do labradora-za malo,by sie spodobac.Troche do owczarka-tez za malo... I wiek nie taki,i sylwetka nie taka...Jakby o tym wiedziala-robi kilka krokow w strone przystajacego czlowieka,a potem cichutko wycofuje sie do budy.
    albo:
    Trzyletnia Kiara, sredniej wielkosci suczka. Ani specjalnie ladna,ani specjalnie brzydka. Garnie sie do ludzi,kreci mlynki ogonkiem. Ale przychodzacy do schroniska omijaja ja juz od dwoch lat. I jej ogon coraz mniej sie kreci, i jej pysk robi sie coraz smutniejszy....
    widze te biedne psiaki ze smutnymi oczkami, a w oczach psie lzysad

    --
    Za cóż to taka zapłata,ten raj przy Tobie tak błogi?
    Ty jesteś światłem świata i pieśnią mojej drogi.
  • kendo 19.05.06, 20:05
    nigdy nie wchodze na te strony,bo od razu serce mi sie sciska z zalusad(
    lzy same do oczu naplywaja,
    po prostu tych ludzi co tak pozostawiaja zwierzeta bym bardzo,bardzo ostro
    karala,by odczuli kare okrutnie.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 19.05.06, 20:09
    kendo napisała:

    > nigdy nie wchodze na te strony,bo od razu serce mi sie sciska z zalusad(
    > lzy same do oczu naplywaja,
    > po prostu tych ludzi co tak pozostawiaja zwierzeta bym bardzo,bardzo ostro
    > karala,by odczuli kare okrutnie.

    a ja nie chadzam do schorniska,bo bez psa chyba bym stamtad nie wyszla.
    dawno temu upatrzylismy sobie bialo-czarnego ciapka,byl sliczny.ale,ze nie byl to dzien handlowy,odlozylismy kupno do dnia nastepnego. nastepnego dnia juz nie bylo ciapka,dzis jest kundelkasmile
    --
    Za cóż to taka zapłata,ten raj przy Tobie tak błogi?
    Ty jesteś światłem świata i pieśnią mojej drogi.
  • kendo 19.05.06, 20:14
    no,Twoja "kundelka" jest cudowna zalotnica,i na krok Cie nieodstepojesmile)

    podejzewam,gdym w schronisku dla zwierzad byla,to poryczala bym sie z zalu i
    pobrala do domu co nieco,kieruje sie obecnie rozsadkiem,nie to zdrowie moje na
    zwierzaczki.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 19.05.06, 20:15
    kendo napisała:

    > no,Twoja "kundelka" jest cudowna zalotnica,i na krok Cie nieodstepojesmile)
    >
    > podejzewam,gdym w schronisku dla zwierzad byla,to poryczala bym sie z zalu i
    > pobrala do domu co nieco,kieruje sie obecnie rozsadkiem,nie to zdrowie moje na
    > zwierzaczki.

    tak,zachowuje sie jak plaster miodubig_grin jak ide za potzreba to skomli pod drzwiamismile
    i pomyslec,ze kiedys nie lubilam pieskow.

    --
    Za cóż to taka zapłata,ten raj przy Tobie tak błogi?
    Ty jesteś światłem świata i pieśnią mojej drogi.
  • kendo 19.05.06, 20:20
    Ona po prostu jest slodziasta,mordeczke ma cudowna i od razu sie wie co niemal
    mysli,a juz jets superowa kiedy mowi "mniam,mniam"smile)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 19.05.06, 20:21
    kendo napisała:

    > Ona po prostu jest slodziasta,mordeczke ma cudowna i od razu sie wie co niemal
    > mysli,a juz jets superowa kiedy mowi "mniam,mniam"smile)

    a teraz dopiero sztuczki wykonuje,jak przyjedziesz to sama zobaczysz jaka jest pociesznasmile
    --
    Za cóż to taka zapłata,ten raj przy Tobie tak błogi?
    Ty jesteś światłem świata i pieśnią mojej drogi.
  • kendo 19.05.06, 20:28
    no,obszczeka mnie najpierw,a pozniej z Twoich kolna bedzie krzywo na mnie
    patrzec,ale po masaz przyczlapiesmile)
    ciesze sie ze nowego chomiczka zaakceptowala.

    acha,teraz mi sie przypomnialo,niepamietam czy Wam pisalam,ze mlodszej
    siostrzenicy swinka morska juz w niebie,stalo sie to gdy kom mi padl,bylismy u
    weta.i stwierszil,ze medycynowanie niedaje gwarancj na wyleczenie:
    zapalenie ploc/woda w plucach i w brzuszku,nie jadla niemal dwa tygodnie,tylko
    salata i ogorek,a to nie jedzenie w znaczeniu pozywnym.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 19.05.06, 20:30
    biedne zwierzakisad zal patzrec gdy taie sie meczy,a pomoc nijak nie mozna. napatrzylam sie swojego czasu na dwa umierajace chomiki,strasznesad


    --
    Za cóż to taka zapłata,ten raj przy Tobie tak błogi?
    Ty jesteś światłem świata i pieśnią mojej drogi.
  • kendo 19.05.06, 20:34
    tak,to strasznie smutny widok,
    nam na rekach umarl piereszy doberman,
    a swinke siostra uspila za zaleceniem wete.tak bylo najhumanitarniej,a juz
    miala 7 lat wiec i tak dlugo zyla ,jak stwierdzil wete.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • nick000 19.05.06, 20:44
    ale nastukałyście, nie wiem na ktory post mam odpisywać, net mi słabo chodzi, jeśli będe cichutko siedział, wybaczcie.
  • slo-onko 19.05.06, 20:45
    nick000 napisał:

    > ale nastukałyście, nie wiem na ktory post mam odpisywać, net mi słabo chodzi,
    > jeśli będe cichutko siedział, wybaczcie.

    mnie tez,albo to gazeta taka
    --
    Za cóż to taka zapłata,ten raj przy Tobie tak błogi?
    Ty jesteś światłem świata i pieśnią mojej drogi.
  • kendo 19.05.06, 20:48
    to moze gazeta z serwerem cos nie tak ma....
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 19.05.06, 20:47
    nicku,co za pytanie,
    przeciez Towbie wszystko wybaczone zostanie,
    witam wieczornie i zycze chociazby cierpliwosci do poczytaniasmile)

    jakos na razie u mnie (odstupac-odpukac)ciagnie nieciksmile)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 25.05.06, 21:28
    dzis po ciezkich bolach narodzil sie Rudi II,
    ostatni z trzech kociaczkow,jest podobny do tatusiasmile)[tak twierdzi pani kotki]
    kotka urodzila trzy kociaki,:
    pierwszy zmarl zaraz po urodzeniu,
    drugi martwy sie urodzil,bo zle byl polozony,
    a Rudi II po 12 godz.sie urodzil
    biedna koteczka pierwsze dzieciaczki w jej zyciusad(
    przewidywalna pancia kotki znalazla 4 domy dla kociakow,a tu wyszlo inaczej i
    pierwszych nas spytala,czy chcemy kocinke,bo wie,ze bedzie u nas mu dobrze,na
    razie niewiadomo co za plec,mam isc i obejzec i zdecydowac czy go wezmiemy,
    i sama niewiem co mam zdecydowac,bo jak podobny do Rudiego I to sliczne kocie
    jest.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kasikk_29 25.05.06, 21:40
    kendo, jeśli to prośba o radę, to przy temperamencie czarnej perły i jego
    antykocim nastawieniu - nie bierz
    o wypadek nie trudno, nawet, jak psik złych zamiarów nie ma, a co dopiero, jak
    mu tu znienawidzone kocie plemię odbierze państwa miłość...
    ja bym nie brała
  • kendo 25.05.06, 21:57
    tak samo pomyslalam kasikku,
    bo przeciez zaborcze te moje psisko na pieszczoty....i jeszcze w dodatku nik za
    blisko mnie nie moze byc,bo od razu dzieli na odpowiednia odlegloscsmile)
    no to teraz bede miec marudzenia w domu od pancia,ze chce kotawink)
    do konca moich dni mi niewybaczy "tego niechciania"
    ale pojde zobaczyc i zaniose puszki i sucha karme po RudimI,bo wcale nie
    przychodzi na jedzeniesad
    dzieki kasikku za szczera radekiss
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • nick000 29.05.06, 20:07
    kocisko wydaje mi sie nadzwyczaj cwanewink, lubie takich myszołowów.
  • kendo 29.05.06, 20:10
    hej nicku wieczornie,
    bylam zaskoczona jego popisami wdrapywania sie na wysokosci,szlo mu ze hej....
    tak mi go brakuje,niemam kogo wieczorem poprzytulac i popiescicsmile),
    nie pomruczy mi teraz....
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 31.05.06, 19:14
    wyszly dzis z gniazda,pewnie by potrenowac fruwanie i stracili zycie,dwa na raz:
    ((,tak mi ich szkoda,pewnie jakies kocie ich upolowalo,i takie "dobite
    zostawilo"
    ciekawe czy para golabkow jeszcze raz beda skladac jajeczka do legu?
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 02.06.06, 09:54
    siedzac dzis na altanie z kawcia,
    widzialam jak rodzice golabkowe szukaly swych dziec,chodzily dokladnie w te
    miejsce,gdzie znalazlam maluchy,
    wczoraj byly totalnie cicho,dzis zaczely gruchac,pewnie wolaly swe dziecsad(

    ale mam "czarny piatek",
    ciekawe jak bedzie dzis u siostrzenicy,bo jade do niej dokompletowac do
    wczorajszych zakopow...ech..tez wiecznie czogos tej dziewczynie braksad
    no mam dzien nazekania i juzsmile)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 05.06.06, 20:29
    jak juz wiesz byl przejechany i operowany dwa razy,
    ociazyl sobie zdrowa noge,a wlasciwie biodro chodzac kulejac po operacji,
    ma teraz duzy problem jak zmarznie ,bole wracaja i wlasciwie potrzebowal by
    sztucznego "bodra"-tej kulki/chrzaski,ktora sie starla,
    zapobiegawcze leczenie zastrzykami dalo rezultat w 2004 roku,wiec bedzie
    powtorka seri pieciu zastrzykow,jeden na tydzien,
    nie bedzie musial pozniej dostawac tabletek przeciwbolowych a i z chodzeniem
    bedzie lepiej.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 08.06.06, 20:08
    img376.imageshack.us/my.php?image=zwierz013rl.jpg
    co nieco ciemne ale tak jakos wyszlo.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • nick000 08.06.06, 20:12
    fajny kucyksmile Rozjasnij nieco zdjęcie, jesli nie mozesz, sam nad nim popracuję.
  • nick000 08.06.06, 20:14
    zdjęcie zapisane, w wolnej chwili postaram sie coś z nim zrobić i wkleje z powrotem.
  • kendo 10.06.06, 22:05
    zaraz nicku sprobuje cos z tym zrobic....

    ale najpierw opisze dziecie Rudiego,
    porowerkowalam o 20:00,
    wiec kota okocila sie na pietrowym lozku ,oczywiscie na gorze,
    kocio jest tak sliczny,ze nie chcialo mi sie isc do domu,
    ma dwa tygodnie teraz,
    oczka ciemno niebieskie,
    kolor jasna kawa z mlekiem,prawie kremowy,
    ogonek w prazki w lekkko brazowe wzorkismile
    przednie lapeczki biale az niemal do noska,
    tylne lapki...??o niepamietam,bo sie wiercil,
    nosek rozowiutki/uszka malenkie i kremowe,
    jest przesliczny/przeslodki/i jak kluseczka tlusciutkasmile),
    moge przyjsci jeszcze raz i go obfotogfafowacsmile)
    mila rodzinka co lubi zwierzaczkismile)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 11.06.06, 09:47
    niesamowita historyjke przeczytalam z rana,
    w New Jersey ,kot Jack ,wazacy 7 kg. bardzo pilnuje swych posiadlosci
    rwirowych,gdy dostrzegl zablakanego niedziwiadka zaczal go przeganiac i
    niedziwiedz schronil sie na drzewie.
    po interwencji sasiada,wlascicielka kota zwabila go do domu w obawie ,ze moze
    zaistniec przykry incydent,zalaczam fotkismile)
    img145.imageshack.us/my.php?image=biorn012gr.jpg
    img145.imageshack.us/my.php?image=biorn025xm.jpg
    to kocie prawie podobne do Rudiegosmile)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kasikk_29 11.06.06, 10:01
    nooo... jeśli to nie z palca wyssana historyjka, to waleczny kot musiał trafić
    na niedźwiedzia-strachulca big_grin
  • kendo 11.06.06, 10:06
    Kurier twierdzi,ze historia prawdziwa,
    a zdjecia w ten sposob zalaczylam,bo nieraz nasza gazeta Wam nieotwierasmile
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 06.07.06, 09:18
    jak wiecie jezdze na psia plaze....
    obserwuje za kazdym razem ich zachowanie ,ale pomijac ten fakt to szkoda mi ich
    bo ludziska juz w poludnie sa tam z nimi,biedne psiuny leza pod parasolem i
    ledwie zipia od goraca,nie wszystkie lubia kapiel morska,i mowia to
    wlascicielowi po swojemu,co wyglada bardzo komicznie,ale wlasciciel za wszelka
    cene chce miec psiune w morzu,siega po rozmaite metody by go zwabic do
    wody,biedne psisko,wskakuje na momet i wylazi za chwile....jednymie
    labladory/wilczury/rotwajlery/dobermany co uwielbiaja taka kapiel,male psiunki
    niemal blagaja ujadaniem by niebrac ich do wody.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 08.07.06, 12:42
    bylam i uwiecznilam kociaczka,
    przecudowyn/przeslodki,kolor ma jednak inny niz papcio,bo caly jest jak slaba
    kawa z mlekiem z janiejszymi prazkami,
    bardzo zabawny i skory do zabawy,juz sam wdrapuje sie do piaseczku by sie
    zalatwic i pociesznie to wyglada.
    w poniedzialek oddam do wywolania zdjecia i za tydzien bedziecie mogli podziwac
    kociaczka.
    Wlascicielka zmienila zdanie,znalazla dom dla malucha ,a Rudiego zatrzyma,spi
    sobie u nich na ganku.
    za szesc tygodni beda znowu male kociaczki z Rudim,ciekawe jakie beda.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 16.07.06, 09:30
    Dla przypomnienia tak wyglada nasza kotka."nasza" na dzis-taka mam nadzieje. niestety nie zostanie w naszym domu. po wielu przemysleniach rozsadek wzial gore,a poza tym wszytskim ktos tu wczoraj mial alergie. tak wiec mimo,ze kociaczek jest strasznie zabawny i pociesznie bawi sie zabawkami,fredzlami od dywanu , albo wlasnymi lapkami i ogonkiem musi zostac oddany.

    img137.imageshack.us/my.php?image=foto2121op7.jpg

    --
    Wspólnie budujemy nasz gmach,dokładamy codziennie cegły ulepione z naszych myśli i marzeń,z naszych snów i pragnień.
  • nick000 16.07.06, 10:40
    jaka szkoda, mam nadzieję, ze znajdzie dla siebie dobry dom.
  • mala20033 16.07.06, 22:19
    ..oby...nikt nigdy nie mysli ze zwierze tez czuje odrzucenie..
    --
    ....Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia !
    Szlachetność jest przereklamowana wink
  • slo-onko 19.07.06, 21:02
    aaaaaaaaaaaaaaaale cudnysmile))))))))
    a nasza kocia buszuje tak:
    img330.imageshack.us/my.php?image=zdjcie055fv4.jpg
    --
    Wspólnie budujemy nasz gmach,dokładamy codziennie cegły ulepione z naszych myśli i marzeń,z naszych snów i pragnień.
  • kendo 19.07.06, 21:04
    sliczna jest ta kocia sloo,
    ma sliczny pyszczek a minka taka z przymrozeniem oczkawink)cos chce chyba
    napsocicwink)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • mala20033 19.07.06, 21:43
    I co Swensonki na to?

    "Brigitte Bardot zamierza opuścić Francję i wyemigrować do Szwecji. Była
    gwiazda oświadczyła, że jej kraj w niewystarczający sposób stosuje się do
    standardów wymaganych w przypadku hodowli zwierząt futerkowych.


    Aktorka w liście do premiera Szwecji Goerana Perssona pisze, że chciałaby dożyć
    końca swych dni w Szwecji, gdyż czuje bliższy związek ze szwedzką wrażliwością
    na los zwierząt. Stosunek Francuzów do zwierząt Brigitte Bardot określiła jako
    gruboskórny.

    Sprawa dotyczy warunków hodowania norek. Francja storpedowała wysiłki Szwecji,
    zmierzające do opracowania wspólnych, unijnych warunków hodowli tych zwierząt .
    Według Brigitte Bardot, norki żyłyby w zupełnie innych warunkach, gdyby nie
    interwencja Paryża. Gwiazda oświadczyła, że ze względu na stanowisko rządu w
    Paryżu wstydzi się swoich związków z Francją."

    --
    ....Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia !
    Szlachetność jest przereklamowana wink
  • kendo 19.07.06, 22:27
    hmmmm....mala,
    jeszcze dzis nie przeczytalam zadnej gazety,wiadomosci rano zdazylam
    obejzec,ale nic niepodawali o tej ciekawostce.
    chodzila kiedys na hata-yoge z nami wlasnie jedna kobieta ,ktora pracowala na
    farmie norek,i znajac stosunek spoleczenstwa do tematu,powiedziala tak:
    ze teraz warunki chodowli zmienily sie diametranie na lepsze i to co robia
    aktywisci w obronie zwierzat futerkowych,to krzywdza je przez swoje
    czyny ,wypuszczajac je na wolnosc z klatek,bo takie zwierzatko chodowlane nie
    jest w stanie samemu sobie znalesc jedzenia,wyciagnelam wniosek,ze chyba
    obchodza sie z nimi humanitarnie.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 17.10.06, 13:26
    wyladowalo dzis w szpitalu i zostalo,
    niedosc,ze na lape chodzic niemogl to ma goraczke 40 stopni,co bylo duza
    niespodzianka dla nas,
    mial dostac morfine i beda robic badania by stwierdzic,co mu jest,mamy dzwonic
    o 18:00 godz.,trzymajcie kciuki ,zeby to bylo tylko przeziebienie.
    pancio zalamany,mnie glowa "trzeszczy z bolu"sad(
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • nick000 17.10.06, 13:28
    biedny zwierzaksad
    --
    www.nick000.ao.pl/
  • kendo 17.10.06, 13:40
    biedny,biedny,juz od soboty sie tak meczylsad(
    sami nie wiemy skad ta goraczka,dzis mial dostac tylko ponowna serje zastrzykow
    na lape ,by lepiej chodzic,ale zawsze badaja dokladnie przed nimi i sie
    okazalo,ze cos wiecej mu dolegasad z wielkim niepokojem do osiemnastej trzeba
    wytrzymac..najgorzej z panciem bo ledwo zywy po takim biegu wydazensad(
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 17.10.06, 18:42
    pusto strasznie w domu,nikt nie chodzi i niezaczepaia,nie zaglada w oczy,nie
    macha ogonem...
    psiunek zostanie na noc w szpitalu,dostal mocny antybiotyk i wiecej morfiny na
    bole ,jutro mamy dzwonic w porze lunchu...moze do domu wezmiemy,jak im zyczia
    wyciem niezapesta,jak juz kiedys zrobil i musielismy szybciutko gnac po niego i
    poic/karmic,bo w protescie nic niechcial.-ma charakterekwink
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 17.10.06, 19:43
    wspolczuje i pieskowi i wlascicielom i wierze jak mozna cos podobnego przezywac. trzymam kciuki,ze wszybko wydobrzeje i stanie na swoich psich czterech lapachsmile
    --
    Wspólnie budujemy nasz gmach,dokładamy codziennie cegły ulepione z naszych myśli i marzeń,z naszych snów i pragnień.
  • kendo 17.10.06, 20:11
    dzieki sloo,

    no qurcze az za serce sciska dzisiejsza pustkasad(

    mam nadzieje,ze bedzie walczyl.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 18.10.06, 09:21
    bylo strasznie "dziko",nikt nie kwilil pod drzwiami noca,ze chce nadworsad(
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 18.10.06, 11:34
    pancio dzwoni w sprawie psiunki.....
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • kendo 18.10.06, 11:41
    lzy mi sie cisna samesad(((((((((
    czarna perla ma zostac jeszcze dzis w szpitalu,
    goraczka spadla do 39,2 stopnie i troszke nozka sie juz podpieral.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • slo-onko 18.10.06, 12:00
    noale tzn.,ze jest lepiej?a jak mu tam dobrze i nie buntuje sie to niech
    zostanie,zawsze to pod fachowa opieka?smile
    --
    Wspólnie budujemy nasz gmach,dokładamy codziennie cegły ulepione z naszych
    myśli i marzeń,z naszych snów i pragnień.
  • kendo 18.10.06, 12:52
    swierdzili,ze jest mala poprawa,wiec czekamy do jutra....
    teskno,teskno za nim straszniesad(((((((((((

    zaczelam chalupe z tego wszystkiego do "gory nogami wywracac"tz.wielkie
    porzadki.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • mycha 20.10.06, 20:50
    kenduś mam nadzieję, że z futrzakiem już wszystko dobrze.
    biedaczysko, ależ miał przejścia i przy okazji wy również...
  • kendo 20.10.06, 20:58
    mycha,
    no nareszcie dochodzi do siebie...strasznie musieli mu duzo dac tej morfiny i
    antybiotyk mocnysad(
    no a my?? jeszcze zyjemy i cieszymy sie,ze chyba bedzie dobrze.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • mycha 20.10.06, 21:00
    dzielna psinka, tyle zniosła. ale to wszystko dla jego dobra
  • kendo 20.10.06, 21:03
    masz racje,dzielny jest,
    ale meczyl sie wczoraj bardzo,juz nieche myslec,jak mial w szpitalu,chociaz
    wiem,ze tu opieka jest dobra,ale zawsze pozostaje to ALE.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)
  • mycha 20.10.06, 21:05
    pewnie, jednak grunt, że to już za nim i za wami, teraz jest w domu przy was i
    napewno jest z tego powodu bardzo szczęśliwy, bo przecież nie ma to jak z
    państwemsmile
  • kendo 20.10.06, 21:09
    to prawda,kto lubi byc w szpitalu,
    twierdzili ,ze go karmili,od wczoraj do dzis nic niejadl,dopiro w obiadowej
    porze zjadl kurczaka i keksy swoje,duzo pije..
    jutro juz bedzie calkiem OK...PA;..
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
    nie gaś nigdy światła nadziei
    (Bob Dylan)