Dodaj do ulubionych

szufladowa KUCHNIA pogaduchowa

29.05.03, 22:24
Widzę, że coraz wiecej mokrego i gorącego w szufladzie się pojawiać zaczyna...
To było do przewidzenia, bo "nie samym chlebem człowiek żyje, a duszki też
coś jeść muszą.
Wiec, aby listy się nie plamiły - zapraszam z mokrym i gorącym, jak kto chce
też z suchym i zimnym do SZUFLADOWEJ KUCHNI POGADUCHOWEJ wink

Życzę smacznego pitraszenio-pichcenia i wpraszam się na degustacje wink

P.S.
Albo mi sie wydaje, albo mi się nie wydaje,
że KTOŚ z niecierpliwością na otwarcie KUCHNI czekał.
Kto czeka Ten wcześniej lub póżniej się doczeka wink
...a może nie zawsze tak bywa, tak jest?
--
prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
- może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
Edytor zaawansowany
  • mrouh 30.05.03, 09:02
    Koktajl na sniadanie?

    2 szklanki jogurtu naturalnego
    4-5 rzodkiewek
    szczypiorek, pietruszka, por- co kto lubi
    kalarepka
    sól, jeśli czuje ktoś potrzebę

    Zmiksowałam w swoim cudownym urządzeniu wszystko razem i
    miałam śliczne śniadanko w różowe i zielone kropki.
    Zdrowiutki, smaczny, wiosennie ładny. Prosty jak
    marzenie, że aż dziw, że ktoś podaje przepis smile
    Chciałam Wam narobić ochoty na coś świeżego.
    Udało się?
    Smacznego na cały dzień
    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • az_000 30.05.03, 11:14
    dobre smile))
  • kendo 30.05.03, 20:08
    Aaaaa ,to ja sie ciesze z temaciuku,ale chyba ktos jeszcze bardziej....

    Mrouh ,
    czyta sie smacznie wyprobuje i napisze ,
    jak przezylam degustacje,hi,hi,(to moj taki zart,nie obraz sie)

    Ja czesto robie w mikro fali "zapiekanke"
    kromeczka +maslo lub majonez +pomidorkowe plasterki + przyprawy,+szczypiorek
    lub cieniutkie plastereczki pora+zolty ser
    na srednia temperature do mikro fali,tylko zeby ser sie podtopil...pychotka..
    mozna robic rozne kombinacje smakowe,,,,,
  • mrouh 30.05.03, 20:34
    kendo napisała:

    > Mrouh ,
    > czyta sie smacznie wyprobuje i napisze ,
    > jak przezylam degustacje,hi,hi,(to moj taki zart,nie
    obraz sie)
    >
    Zapewniam Cię, Kendo, że przeżyjesz, bo ja się dzis rano
    zakochałam w tych kropkach, dostałam bzika na punkcie
    koktajlu, jak wróciłam z pracy miałam znów na niego
    ochotę i... pokroiłam drobno świeżego ogórka, posoliłam,
    odtawiłam na 15 minut, żeby się woda "wytrąciła" smile,
    potem dorzuciłam do pozostałości koktajlu ze śniadania
    parę rzodkiewek, szczypiorek, następne pudło jogurtu,
    troszkę pieprzu, ząbek czosnku i natkę pietruszki,
    kalarepke drugą, zmiksowałam, dorzuciłam ogórki odsączone
    z wody i miałam obiad. Ugotowałam jajka na twardo i był
    chłodnik z jajem. Na kolacje był chłodnik bez jaja, ale
    za to z pokruszonym chlebkiem Wasa zamiast grzanek...
    Jestem zajogurtowana na amen i kocham swój malakser, bo
    mnie "natycha" do robienia tego, czego by mi się nie
    chciało, gdybym go nie miała.smile Zielono mi i mam
    wrażenie że witaminy mnie wypełniaja po czubki paluszków.
    smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))Skoro ja
    przeżyłam takie ilości, to nikomu nie zaszkodzi smile)) hihi


    > Ja czesto robie w mikro fali "zapiekanke"
    > kromeczka +maslo lub majonez +pomidorkowe plasterki +
    przyprawy,+szczypiorek
    > lub cieniutkie plastereczki pora+zolty ser
    > na srednia temperature do mikro fali,tylko zeby ser sie
    podtopil...pychotka..
    > mozna robic rozne kombinacje smakowe,,,,,


    Wierzę Kendo, z zapiekankami to ja mam problem, bo to
    jest ulubione nasze danko, wolę takie z piekarnika, ale
    ostatnio dostaliśmy mikrofalę i z łakomstwa czasem robimy
    w tym ustrojstwie zapiekanki czasem nawet z 5 razy na
    tydzień...smile Jadamy prostsze trochę niż Twoje, bo tylko
    chlebek, cienko maźnięty masłem, na to pieczarki
    poplasterkowane, duuuuużo bazylii i oregano, ser żólty i
    do pieca, a po 10 minutach ketchup meksykański heinza i
    żaden inny. No to teraz juz wszyscy wiedzą, na czym się
    tak utuczyłam w zimę...smile

    Smacznego wszystkim!!!

    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • kendo 30.05.03, 21:40
    dzisiaj kupilam yoogurt z lesnych owocw
    i jutro chyba na lunch z wasa chlebkiem zjem....

    do Twoje recepty musze dokupic co nieco ....

    zapiekaneczek z pieczarkami nie probowalam,,,ciekawe,,,,
    natomiast do salaty mieszam pieczarki lub od razu na swiezy chlebek.
  • mrouh 01.06.03, 17:30
    Znów wpadłam w szał wykorzystywania swojego cudownego
    urządzenia do mieszania, cięcia i siekania oraz
    wyrabiamia i wyciskania smile
    Niedziela nastraja mnie kulinarnie. Może powinnam zostać
    kucharzem? Niedzielnym, hihi..To też jest pomysł.
    Przyjemnysmile
    No więc niedziela mnie natchnęła i zrobiłam koktajl
    bananowy, a może nawety byłyby z tego dobre lody, gdyby
    nie to, że nie mam zamrażalnika. Ale jeszcze mi mało było
    i zrobiłam sałatkę brukselkowo-jajeczno-ziemniaczkową,
    która stała się głównym bohaterem obiadu. Jak by kto
    chciał wiedzieć, jak to zrobiłam, to wytłumaczę. Przepisu
    nie ma i nie było, bo jestem strasznie anarchistyczna w
    kuchni i przepisów nie lubię się trzymać. Za to w
    samochodzie pasy zapinam zawsze smile Smacznych obiadków!
    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • mala20033 01.06.03, 19:27
    ..a ja sobie pojde do restauracji na cusik..lenistwo slodkie mnie
    ogarnelo..Usmiechy wszystkim..Mala
  • aniouek1 02.06.03, 00:36
    A może Wam też posmakują?

    Wszystko co zielone: szczypior, liście sałaty, młode listeczki rzodkiewek,
    koper - wypłukać i posiekać; pomidorki pokroić w półplasterki; rzodkiewki
    zetrzec na tarce, albo posiekać, można dodawać wszystko na co fantazja
    i dostępność pozwalają; wszystkie składniki wymieszczać w misie doprawiając
    do smaku jak i czym kto lubicryingniektórzy dosmaczają jogurtem naturalnym);
    odstawić na czas jakiś, aby wszystkie smaki i aromaty wzajemnie się
    poprzenikały; bezpośrednio przed jedzeniem dodać "szemrzące" płatki
    kukurydziane i... wcinać witaminki wink

    i jak?
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • mrouh 02.06.03, 06:20
    To już wiem, co będzie na śniadanie- szemrzące płatki!
    Trzeba tylko uważać, żeby nie pomylić ich z szemranymi,
    hihi...
    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • aniouek1 02.06.03, 09:34
    i jak?
    żyjesz?
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • mrouh 02.06.03, 10:48
    Jasne że żyję!
    Witaminki nie zabijają, witaminki ożywiają!
    I rozśmieszają, to chyba przez te szemrzące płatki, może
    mnie gdzieś łaskoczą...
    smile))))))))))))))))))))))))))))))))))
    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • aniouek1 05.06.03, 00:39
    tort?
    Może być całkiem nietypowy, byle był smaczny, zdrowy i wirtualnie dostępny
    bez kalorycznych ograniczeń wink
    Aaaa i jeszcze jedno: musi być szybki, bo zaledwie kilka postów i już
    będzie potrzebny do świętowania kolejnego jubileuszowego świętowania hihihi smile
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • mrouh 05.06.03, 06:39
    Czy myślicie że tort lodowy byłby na miejscu? dziś ma być
    34 stopnie (na szczęście może nie u mnie?smile). Jak się
    postaramy, to w nocy dobijemy do kolejnego jubileuszu?...
    A nawet jeśli nie to jutro też będzie gorąco i pojutrze...
    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • aniouek1 05.06.03, 10:16
    może być serowy, może być owocowo-galaretkowy i pewno jeszcze jakiś,
    choć w tej chwili nie przychodzi mi do głowy smile
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • nict1 05.06.03, 20:46
    mniam mniam <mlask>
    --
    NICT I WREDNY jestem! olej mnie! jak tu się przejmować nictym ? hehehe smile
  • aniouek1 06.06.03, 00:17
    może być przygotowana wieczorem, dla uniknięcia innych awanturek rankiem wink
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • nict1 06.06.03, 15:53
    a na obiad moze byc?
    smile
    --
    NICT I WREDNY jestem! olej mnie! jak tu się przejmować nictym ? hehehe smile
  • transoptor 06.06.03, 17:23
    Cześć,przechodziłem akurat obok waszej szuflady i znęcony zapachami,musiałem
    do niej zajrzeć.To co zobaczyłem przerosło moją wyobrażnię;wyobrażnię łasucha,
    który już nie jedną kuchnię odwiedził.Aaaaleeeeżżż wy tu macie fullwypassss
    "mammamija zielona pietruszka" , wszędzie czyściutko i porządek wzorowy,od razu
    widać rękę kobiety.Od razu też ,w chwili gdy tylko zobaczyłem ślady nictusia
    (nicponia)wiedziałem skąd przynosi na poduchy takie wyrafinowane przepisy kuli--
    narne. Sypie nimi jak z rękawa ,a ja go podziwiam ,robiąc przy tym minę karpia
    wyjętego z wody....(pssst uważajcie nictuś to może być wasz szpieg
    gospodarczywink).Ale żarty na bok mnie się tu podoba naprawdę a po konsumpcji tych
    wspaniałości.....wpadnijcie czasem poleżeć na poduchach smile))
    ps.aniouku pierwszy ,powiedz mi proszę :jak się miesza w misie?
    -no bo ja głupi mieszałem zawsze w okręgi i pewnie dlatego nic mi nie wychodziło
    -od dziś wszystko mieszam w misie ....białe wink))

  • nict1 06.06.03, 18:23
    po tylu balangach, to przeciez byc moze hehehe smile
    --
    NICT I WREDNY jestem! olej mnie! jak tu się przejmować nictym ? hehehe smile
  • mrouh 06.06.03, 18:29
    Transiku, u nas widać rękę Nicta, jeśli chodzi o
    porządek. My tu liściki siam i tam w biegu i chichotach
    gubimy, a on biedny chodzi, zbiera i upycha, gdzie
    trzeba. To jest ktoś, kto chusteczkę upadłą podniesie,
    choć w ogonku straszy i kły szczerzy... Kobiety tu furkot
    robią, czasem baboki z kątów wykurzą, ale generalnie to
    my tu mamy jak w raju...
    werandy nam urządza, huśtawki montuje a nawet twarde
    fotele przynosi... Za to Nict może wylizywać misy po
    lodach i po łapach nie dostanie smile. Kuchnię mamy otwartą
    dla wszystkich głodomorów i łakomczuchów, stoliczek na
    ich zyczenia czeka, więc i Ciebie zapraszamy wink. Na
    poduchach się leży lepiej z pełnym brzuszkiem smile
    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • nict1 06.06.03, 18:43
    i mi-sie biale hehehe smile

    mrouh napisała:

    > Transiku, u nas widać rękę Nicta, jeśli chodzi o porządek.
    O! co to to nie! tego sie reka nie robi smile

    > My tu liściki siam i tam w biegu i chichotach gubimy, a on biedny chodzi,
    > zbiera i upycha, gdzie trzeba.
    jak trzeba to trzeba hehehe smile

    > To jest ktoś, kto chusteczkę upadłą podniesie,
    eeeeee tam zaraz podniesie smile moja kraciasta z rak do rak przechodzi smile

    > choć w ogonku straszy i kły szczerzy...
    Mrouh, uwazaj bo sie zjeze !!!!!!!!!!!! hehehe smile

    > Kobiety tu furkot robią, czasem baboki z kątów wykurzą, ale generalnie to
    > my tu mamy jak w raju...
    Taaaaaaaak? Dobrze wiedziec co to dla kobiety raj smile

    > werandy nam urządza, huśtawki montuje a nawet twarde fotele przynosi...
    na ktorych Mrouh nie ma checi usiasc smile

    > Za to Nict może wylizywać misy polodach i po łapach nie dostanie smile.
    "za to"? Mrouhhhh ja Cie blagam nie wspominaj przy mnie lodow
    (przynajmniej do jutra rana) hehehe smile

    > Kuchnię mamy otwartą dla wszystkich głodomorów i łakomczuchów,
    > stoliczek na ich zyczenia czeka, więc i Ciebie zapraszamy wink.
    a nawet biale myszki zapraszamy, tylko oddaj mi-sie biale hehehe do ZOO smile

    > Na poduchach się leży lepiej z pełnym brzuszkiem smile
    sprobuj z pelnym poganiac hehehe smile
    --
    NICT I WREDNY jestem! olej mnie! jak tu się przejmować nictym ? hehehe smile
  • transoptor 06.06.03, 19:41
    Nictuś rzeczywiście ma tu jak w raju smile
    -wszak jednego mu tylko zazdroszczę:wylizywania misek...
    -sam kiedyś chciałem wylizać taką misskę i dostałem...wcale nie po łapach wink))
  • mrouh 06.06.03, 19:41
    nict1 napisał, potem ja, potem Nict znowu i już nie
    wiadomo co kto napisał, ale było tak:


    > > Transiku, u nas widać rękę Nicta, jeśli chodzi o
    porządek.
    > O! co to to nie! tego sie reka nie robi smile

    No tak, przepraszam, szuflada- miejsce intelektualne,
    więc głową! Co wcale nie znaczy że łatwiej.

    >
    > > My tu liściki siam i tam w biegu i chichotach gubimy,
    a on biedny chodzi,
    > > zbiera i upycha, gdzie trzeba.
    > jak trzeba to trzeba hehehe smile




    > > choć w ogonku straszy i kły szczerzy...
    > Mrouh, uwazaj bo sie zjeze !!!!!!!!!!!! hehehe smile
    >

    i tak się nie boje big_grin

    > > Kobiety tu furkot robią, czasem baboki z kątów
    wykurzą, ale generalnie to
    > > my tu mamy jak w raju...
    > Taaaaaaaak? Dobrze wiedziec co to dla kobiety raj smile

    Dla wyjątkowychych kobiet wyjątkowy raj... Ale przecież
    nawet Aniouka mamy! smile

    > > werandy nam urządza, huśtawki montuje a nawet twarde
    fotele przynosi...
    > na ktorych Mrouh nie ma checi usiasc smile

    Jak to nie, a gdzie ja siedzę całe dziś popołudnie, żeby
    mi się kręgosłup wyprostował?
    >
    > > Za to Nict może wylizywać misy polodach i po łapach
    nie dostanie smile.
    > "za to"? Mrouhhhh ja Cie blagam nie wspominaj przy mnie
    lodow
    > (przynajmniej do jutra rana) hehehe smile

    Nie omieszkam wspomnieć jutro smile
    >
    > > Kuchnię mamy otwartą dla wszystkich głodomorów i
    łakomczuchów,
    > > stoliczek na ich zyczenia czeka, więc i Ciebie
    zapraszamy wink.
    > a nawet biale myszki zapraszamy, tylko oddaj mi-sie
    biale hehehe do ZOO smile
    >
    > > Na poduchach się leży lepiej z pełnym brzuszkiem smile
    > sprobuj z pelnym poganiac hehehe smile

    chlupot słychać? smile


    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • nict1 06.06.03, 19:57
    hehehe smile))))))))))))))))))))))))))
    --
    NICT I WREDNY jestem! olej mnie! jak tu się przejmować nictym ? hehehe smile
  • transoptor 06.06.03, 20:01
    smile - dziękuję za zaproszenie(oddam ci-się)będę do Was zachodził częściejsmile))
    ............................^ocenzurowano^...................................
  • nict1 06.06.03, 20:39
    oddaj mi-sie do ZOO, a nie jakies tam ci-sie!
    Co to je! Co to je "ci-sie" ??????
    Kto mi powie co to je?
    Kto to wie?

    Transoptor, Ty sie chyba pomyliles, bo ode mnie nic nie pozyczales!
    Nic, a nic! Ja NICT to WIM!
    Oddaj temu kto pozyczal! hehehe smile
    --
    NICT I WREDNY jestem! olej mnie! jak tu się przejmować nictym ? hehehe smile
  • aniouek1 07.06.03, 01:20
    napisałam, że:
    > może być przygotowana wieczorem, dla uniknięcia innych awanturek rankiem wink

    A tu, najwyrażniej moja awanturka nie Wszystkim wyszła na zdrowie sad
    Zaczęliście całkiem miło, a teraz już na całego pachnie awanturką wink
    Usiądżcie spokojnie i powiedzcie sobie, co Kto jadł, pił, Kto Komu
    co pożycza a Kto Komu oddaje. wink
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • aniouek1 07.06.03, 06:35
    kawki z cynamonkiem smile
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • transoptor 07.06.03, 16:32
    uuu...uuuu...nie miałem chęci na żadną awanturkę ,chciałem tylko trochę
    z nictusiem polapsusować ale nie zostałem zrozumianysmile
    -uciekam zatem,zostawiając WAS z aromatem cynamonowej kawy i niewielką nutką
    dekadencji.Życzę zawsze pełnej szufladysmile))
    ps smrodek awanturki zabieram ze sobąwink
  • kendo 07.06.03, 20:45
    witam Was.

    nie uciekaj Transoptor....czestuje siwiezymi buleczkami grachamowymi....
    Nawidzilo mnie dzisiaj i upieklam...
    Czujecie Wszyscy zapach swiezego pieczywa hmmmm.....
    a skuerczka lsniaca i chrupiaca....mniam,mniammmm,,,,,

    Prosze z maselkiem,dzemikiem,serkiem i z czym tam lubicie,,,,,,
    pychotka,,,,,,,kendo
  • aniouek1 07.06.03, 22:28
    Kuchnia to takie miejsce, w którym się nie tylko jada, ale najlepiej rozmawia smile

    Dziękuję Kendo.
    Z bułeczkami można z pewnością mój pasztecik świeżo upieczony - dosmaczony
    życzeniem, żeby smacznie było - konsumować smile

    Tronsoptorku, proszę Cię, przysiądź się, poczęstuj i razem spróbujmy dociec,
    co tak naprawdę zawierała moja wczorajsza awanturka serowo-warzywna, jakoś
    aromatycznie wyjątkowo dziwna, która jak Cię znęciła to i wygoniła
    z szufladowej kuchni wink

    Napisałeś:

    > Cześć, przechodziłem akurat obok waszej szuflady i znęcony zapachami,
    > musiałem do niej zajrzeć.

    Miło mi, że się dałeś znęcić zapachem mojej awanturki serowo-warzywnej
    z szufladowej kuchni wink

    > To co zobaczyłem przerosło moją wyobrażnię; wyobrażnię łasucha, który już
    > nie jedną kuchnię odwiedził. Aaaaleeeeżżż wy tu macie fullwypassss
    > "mammamija zielona pietruszka" , wszędzie czyściutko i porządek wzorowy,
    > od razu widać rękę kobiety.

    O przepraszam, kobieta tutaj tylko ... dajmy temu spokój.
    Tu Nictoś sprząta bo wiadomo nie od dzisiaj, że prawdziwy mężczyzna lubi mieć
    wszystko poukładane, żeby się w nic nie zaplątać, o nic nie potknąć, w nic nie
    wdepnąć i nie gromadzić zbytku w rzeczy wink

    > Od razu też ,w chwili gdy tylko zobaczyłem ślady nictusia (nicponia)
    > wiedziałem skąd przynosi na poduchy takie wyrafinowane przepisy kulinarne.
    > Sypie nimi jak z rękawa ,a ja go podziwiam ,robiąc przy tym minę karpia
    > wyjętego z wody....
    > (pssst uważajcie nictuś to może być wasz szpieg gospodarczywink).

    No popatrz, popatrz,a ja myślałam, że On z poduch ma natchnienie do pichcenia,
    gotowania i smażenia... Ciekawe skąd ma? wink

    > Ale żarty na bok mnie się tu podoba naprawdę a po konsumpcji tych
    > wspaniałości.....wpadnijcie czasem poleżeć na poduchach smile))

    Wpadamy, wpadamy mieszkańcy szuflady na pogaduchowe poduchy, Poduchowicze
    do szuflady.
    Dzisiaj Rzulwik obstalował szufladę na poduchach więc Wszystkim będzie już
    bliżej, nie dalej, i szybciej nie wolniej smile
    To naprawdę cudna latająca szuflada poduchowa smile))))))))

    > ps. aniouku pierwszy, powiedz mi proszę :jak się miesza w misie?
    > -no bo ja głupi mieszałem zawsze w okręgi i pewnie dlatego nic mi nie
    > wychodziło

    Transoptorku, to zależy od tego, co masz do mieszania, bo jest coś, co tylko
    można w jedną stronę, coś co można w tę i drugą, i coś co w każdą można
    hihihi wink

    > -od dziś wszystko mieszam w misie ....białe wink))

    Oooo! a to znaczy jak? Tego nie znam sad

    Ale mi się tak wydaje, że w tych białych misiach ukrywać się może, cała
    tajemnica przemiany aromatu w smrodzik mojej awanturki serowo-warzywnej

    Choć to wydaje mi się całkiem dziwne, bo w tym czasie w kuchni Mrouh pełniła
    dyżur, a Ona pilna bardzo i uważająca, więc z całą pewnością, ani białe,
    ani żadne inne myszki - a tym bardziej misie - do kuchni nie ważyłyby się
    nawet zajrzeć choćby przez wzgląd na jeżącą się Mrouh przyjaciółkę wink

    Sam, przyznaj jak mężczyzna, że Mrouh się nie jeżyła, witała Cię ślicznie,
    ładnie zachwalała, prosiła kusząco:

    > Kuchnię mamy otwartą dla wszystkich głodomorów i łakomczuchów, stoliczek na
    > ich zyczenia czeka, więc i Ciebie zapraszamy wink. Na poduchach się leży
    > lepiej z pełnym brzuszkiem smile

    Ty grzecznie odpisałeś:

    > smile - dziękuję za zaproszenie (oddam ci-się) będę do Was zachodził częściejsmile))
    > ............................^ocenzurowano^...................................

    Obiecałeś „ci-się” oddać, i w tym jakieś zakręcenie, bo przecież pierwszy raz
    byłeś w szufladzie,wiec i kto i kiedy miał Ci coś pożyczyć żebyś miał oddawać wink
    Obiecałeś też częściej zachodzić – więc zachodź - to nam się podoba – z czasem
    się wyjaśnić może, komu coś masz oddać wink

    Wtem się pojawił nasz Nictoś paplatawiec, i - z sobie właściwym zakręceniem -
    zaczął mocno dociekać co to właściwie jest „ci-sie”, mocno zaczął napierać byś
    Ty oddał białe „mi-sie” do ZOO, będąc zapewne przekonanym, że one Twoje
    są bo skoro Ty je mieszasz, to muszą być Twoje, a niedźwiadków białych
    zapewne nie jest miejsce w kuchni.

    Stąd paplał jak najęty, jak zwykle w galopie:

    > > oddaj mi-sie do ZOO, a nie jakies tam ci-sie!
    > > Co to je! Co to je "ci-sie" ??????
    > > Kto mi powie co to je?
    > > Kto to wie?

    W tym swoim galopie, najwyraźniej zrozumiał, że Jemu coś chcesz oddać,
    a On nie pożyczał.
    To uczciwa dusza, nie swojego nie weźmie, swoje rozda wszystko,i tłumaczył
    Ci-się jak to On potrafi:

    > Transoptor, Ty sie chyba pomyliles, bo ode mnie nic nie pozyczales!
    > Nic, a nic! Ja NICT to WIM!
    > Oddaj temu kto pozyczal! hehehe smile

    Na to wszystko ja przyszłam, węsząc już z daleka - tak jak Ty wcześniej -
    zapach awanturki serowo-warzywnej smile
    Przypomniałam wchodząc, że podając śniadaniowe menu napisałam sama, że ta
    awanturka „może być przygotowana wieczorem, dla uniknięcia innych awanturek
    rankiem”.
    Niestety, nie przewidziałam, że przez cały piątek nie zostanie zjedzona aż do
    popołudnia i może się aromat w smrodzik zacząć zmieniać, przez co „najwyraźniej
    moja awanturka nie Wszystkim wyszła na zdrowie” , domniemając, że jeść
    „zaczęliście całkiem miło, a teraz już na całego pachnie awanturką”
    (w domyśle: żoładkowo-gorzką).

    Mając na sumieniu awanturkę serowo-warzywną, menu krótkotrwałe,
    zaproponowałam: „usiądżcie spokojnie i powiedzcie sobie, co Kto jadł, pił”
    - a tak przy okazji wyjaśnijcie – „Kto Komu co pożycza, Kto Komu oddaje.”
    Zaproponowałam jeszcze zapach (niemiły-przyznam mojej awanturki serowo-
    warzywnej) zastąpić aromatem kawy z cynamonem, bo na zapachy niemiłe,
    kawa jest wprost doskonała, cynamon najlepszy smile

    Na to Ty napisałeś:

    > uuu...uuuu...nie miałem chęci na żadną awanturkę,

    ...może nie tak całkiem żadną bo sam na "dzień dobry" powiedziałeś, że zapach
    mojej serowo-warzywnej awanturki Cię zwabił do szufladowej kuchni, ale –
    muszę przyznać – że przy żołądkowo-gorzkiej mogłeś o tym niechcący zapomnieć smile

    > chciałem tylko trochę z nictusiem polapsusować
    to Ci-się udało wink

    > ale nie zostałem zrozumiany smile
    tylko Ci-się tak zdaje, wszystko zrozumiane wink

    > uciekam zatem, zostawiając WAS z aromatem cynamonowej kawy i niewielką nutką
    > dekadencji.
    Po co uciekałeś, przecież Cię Nict nie gonił?
    Aromat TAKIEJ kawy dla wielu wystarczy, więc bez żadnej krępacji bierz ile
    ochoty wink
    A nutka dekadencji... hihihi to mi-się podoba, dziękuję bardzo i – jeśli można
    – już zamawiam więcej wink

    Życzę zawsze pełnej szufladysmile))
    Życzenie przemiłe, żeby potwierdzić szczerość, bierz się za pisanie wink

    ps smrodek awanturki zabieram ze sobąwink
    Tyś uciekł, on został, bo on przywiązany do naszej kuchni w szufladzie,
    jak ja, do szuflady smile

    Miło było pogadać mnie z Tobą - dziękuję.
    Na kolejne spotkanie już apetyt czuję, mam nadzieję, że mi zawodu nie sprawisz
    i przy najbliższej okazji w kuchni się pojawisz.

    Do zaproszenia Mrouh i swoje przypinam, wierząc że na kobiety Ty się nie
    wypinasz smile

    Pozdrawiam serduszkowo, obiecuję szczerze - już żadnych awanturek menu nie
    powierzę wink

    .... i jak Ci smakuje mój pasztecik z bułeczkami Kendo?

    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • transoptor 08.06.03, 08:24
    Zakradłem się tutaj cichutko,w nadziei iż coś zostało w szufladowej kuchni,bo
    na poduchach nasze susły jeszcze śpią brzuszkami do góry(i nie tylko hi hi)a
    ja głodny okrutnie,już dospać nie mogłem.Otworzyłem więc pierwszą szuflodówkę
    i........smrodek awanturki z przed kilku dni,rzucił mnie na kolana.Boooszszeee
    co za zapach.....masakra.Całe,pół(hi hi)godziny zajęło mi mycie i wietrzenie
    sprzętu ale mam nadzieję , że tego nieprzyjemnego zapaszku pozbyłem się raz na
    zawsze.(gdyby coś- mogę poprawić -ACE np wink)Nie byłbym sobą ,gdybym nie uchylił
    nieco drugiej szuf-lodowej maszyny ,a tam....a tam....mmmmmmm,mniam mniam,niebo.
    ...w gębie....de-li-cje...i tamm.........mmmmmmmmniam....siedzę do tej pory smile))
    PANIE SPRAW ABY SZUFLADY BYŁY ZAWSZE PEŁNE LISTÓW!
    -a szuflodówki pękały w szwach wink))
  • aniouek1 08.06.03, 09:24
    cynamon hihihi smile)))
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • nict1 11.06.03, 13:39
    Aniouku..... szoking hehehe smile
    --
    NICT I WREDNY jestem! olej mnie! jak tu się przejmować nictym ? hehehe smile
  • mrouh 11.06.03, 13:46
    Pasztet z szokinga ?
    Chyba Ci nie wyszło...
    Nictuś, coś przypaliłeś?...


    Widzicie, jak mi się nie chce? by mi się chciało tak jak
    mi się nie chce...smile

    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W
    SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • aniouek1 08.06.03, 12:09
    może ktoś mi pomoże?
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • mrouh 08.06.03, 12:52
    Aniouku, u mnie na obiad truskawki. Na śniadanie były
    truskawki i czereśnie, a na kolację będą czereśnie. Jak
    będzie podwieczorek, to może lody...
    Chyba niewiele ci pomogłam?...
    Właśnie wojuję z linkami. Już prawie, prawie mi wychodzi,
    jeszcze nie tak, jak bym chciała, ale... Być może da się
    to zobaczyć w sygnaturce...
    Tak sobie myślę, że na obiad mogłaby być dzisiaj surówka
    z kapusty pekińskiej i truskawek. Albo duuuuużo
    ugotowanej kapusty młodej z marchweką jedną małą albo
    dwiema i koperkiem. Albo botwinka! O, przecież ja mam
    botwinkę jeszcze, olaboga!!! Lecę gotować botwinkę! smile
    A ty złap za linkę w sejfie z pomocą kuchenną!

    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W
    SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • aniouek1 10.06.03, 15:47
    na obiad winogrona, a na deser truskawki wink
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • kendo 11.06.03, 22:55
    ale macie smaki dziewczattka.....

    mloda kapustka mniam,mniammmmmm,
    podduszona z kopereczkiem i zasmazka,,,,,pychotka,(mialam przedwczoraj)

    mloda kapustka sparzona,wystudzona,
    utarta marchewka,plusdo tego koperek i przypraw,mozna i dodac cebulke
    wszystko zalane slodka lub kwasna smnietanka,,,,pychotka,,,(bylo dzis do
    obiadku)

    zamrazam wlasnie taka mloda kapustke sparzona,a pozniej jesienia,ucieram
    marcheweczke,przyprawiam,jak wyzej i papusiam myslac,ze to jeszcze pozna
    wiosna,,,,,
  • transoptor 12.06.03, 00:39
    ŁAAAAAA,kendo doprowadziłaś mnie do szału tym opowiadaniem...daj troszkę
    kapustki młodej wink))
  • mrouh 12.06.03, 01:29
    ja wiem, że o tej porze się juz raczej nic nie jada, ale
    musze się napić. Soku, soku, soku! Szampana nie
    potrzebuje, jutro rano za to będę potrzebowała takiej
    tyczki jak do podpierania krzaczków pomidorów, żeby stać
    prosto. I oczy będę miała pomidorowe.smile
    Ale chyba nie tylko ja, Trans jeszcze nie spał parę minut
    temu, tylko czytał Topora po nocy.smile
    Teraz już chyba ide spać, padam na nos...
    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W
    SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • kendo 12.06.03, 22:11
    transoptor napisał:

    > ŁAAAAAA,kendo doprowadziłaś mnie do szału tym opowiadaniem...daj troszkę
    > kapustki młodej wink))

    Oj!,widze,ze nastepny lakoczuszek,
    alez prosze ,,,smakuj ile mozesz,,,,,pozdrawiam,,,,kendo
  • kendo 12.06.03, 22:16
    ..Mrouh..
    i jak dzisiaj sie wstawalo????,
    oczka pomidorowe,i kijeczek,
    chyba tak zle nie bylo,
    bo pomidorki to dobre w misecce z cebulka i smietanka
    a kijkiem to mozna je pomieszac....pozdrawiam...kendo
  • nict1 17.06.03, 19:38
    czym Wy tu zyjecie?
    W kuchni zimno i pusto, nie ma na czym zeba zawiesic sad
    --
    NICT I WREDNY jestem! olej mnie! jak tu się przejmować nictym ? hehehe smile
  • kendo 18.06.03, 14:34
    Mozna by bylo rzecz,ze ja zyje miloscia,,,hm,,,,

    ale u nas niedlugo Srodek Lata 20 czerwca cala Szwecja staje
    to papusia sa mlode kartofelki z koperkiem = mniam,mniammmm,,,,,
    siledzik w roznym wydaniu = mniam mniammmmm,,,,,
    truskawki w kazdej postac = mniam mniammmmm....
    piwko sie pije = fu
    ale winko = ziuuuummmm
  • aniouek1 21.06.03, 14:44
    Dzisiaj kolorem dominującym jest zieleń ze złotem.

    Zielona jest zupa z zielonego ogórka, ze złotymi dodatkami,
    zielona jest sałata pod złotym sosem jajecznym,
    i koperek zielony na złociejących ziemniaczkach,
    a jajko jest prawie, że złote jak słońce.
    Zielono złoty jest deserek, bo owoce są złote, a galaretka zielona.
    I nawet napój jest zielono złoty,
    bo zawiera to co zielone: pietruszkę, pokrzywę,
    i złote: mód i cytrynę smile

    I jak Wam się zielono-złoty zestaw podoba ?
    Mam nadzieję, że będzie smakował wink
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • kasikk 21.06.03, 14:56
    dziekuję i już próbuję obiadku...
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • aniouek1 21.06.03, 15:18
    kasikk napisała:

    > dziekuję i już próbuję obiadku...
    .....żyjesz?
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • kasikk 21.06.03, 15:22
    jakby... wink)
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • aniouek1 21.06.03, 15:32
    kasikk napisała:

    > jakby... wink)

    to dobrze smile
    Już się wystraszyłam, że obiadek pozbawił Cię chęci do życia, a on tylko
    odebrał Ci mowę hihihi wink
    Na szczęście - tylko na chwilę wink
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • kasikk 21.06.03, 15:34
    ale muszę cię opuścić - niestety moja konkurencja do klawiatury domaga się
    swoich praw wink)
    a obiadek był pysznościowy smile)
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • aniouek1 21.06.03, 16:23
    kasikk napisała:

    > ale muszę cię opuścić - niestety moja konkurencja do klawiatury domaga się
    > swoich praw wink)
    może do zielono-złotego obiadku hihihi smile

    > a obiadek był pysznościowy smile)
    miło, że Ci smakował wink

    Szufludkowie! Jeszcze jest! Starczy dla wszystkich! Komu? Komu?

    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • transoptor 21.06.03, 18:42
    Spróbowałem:Zieeeloonoo miiiiiiii!...i złotto
    "Kocham sałate i szczaw!"<---...to moje motto wink))

  • kendo 25.06.03, 13:44
    ..Mrouh...
    siedze w tej chwili i jem/popijam luncz;

    yoogurt,rzodkieweczki,kalarepka ,ogorek,cebulka,pietruszka

    pychoootttkkkaaaaa mniam,mniammmmm,,,,,,

    Pozdrawiak kolorowo w kropeczki,,,,,PA;..
  • aniouek1 26.06.03, 21:05
    tak bardzo smakowały mi rankiem szemrzące płatki kukurydziane z mlekiem,
    że powtórzę je na kolację.
    Czy Ktoś da się skusić?
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • kendo 26.06.03, 21:11
    eeee,ja juz po kolacji...dziekuje
    kromeczka z serkiem plesniowym i czerwona papryka
    kromeczka z rzodkieweczka i szyneczka
    popilam te z cytrynka i miodzikiem.

    Na sniadanko sobie zaserwuje plateczki szemrane
    z truskaweczkami z ogrodeczka.,.,.)) mniam ,mniammmmm
  • aniouek1 26.06.03, 21:17
    kendo napisała:

    > Na sniadanko sobie zaserwuje plateczki szemrane
    > z truskaweczkami z ogrodeczka.,.,.)) mniam ,mniammmmm
    jak takie mniam ,mniammmmm, to może nie zjedz wszystkiego sama?
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • kendo 26.06.03, 21:58
    gdzie by tam,ja sie podziele z Wami
    jak bedziecie chetni do posmakowania
    jutro chyba w lunch,opisze moje sniadanie....PA;..
  • kasikk 26.06.03, 22:06
    kendo czy u was je się śledzie z rodzynkami?
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • kendo 26.06.03, 22:30
    ..Kasikk...
    ale sie usmialam....(przepraszam)
    ja nie jadlam,moze jest jakas recepta na to--fu
    ale sa sledziki na slodko mniam mniammmmm....pychotka
    tz.lekka zaprawa octowa cebulka i przyprawami i cukier no i oczywiscie sledziki
    toto lubie bardzo na chlebku razowym z jajeczkiem na twardo + sledzik
    sa w roznych wariantach;
    w musztardzie,
    z kawiorem i majonezem +smietana
    w zaprawie czosnkowej
    smazone i tak po polsu w ocie ale troszke cukru sie czuje
    anjowis
    matiej sledzik
    panierowany
    zapiekany

    ale najbardziej mi smakuje tradycyjny sledzik z beczki z cebulka lub grubym
    szczypiorem i kwasna smietanka....mniam,,,,
  • kasikk 26.06.03, 22:37
    a widzisz!! a ja dzisiaj jadłam takiego i powiem więcej - był dobry. z cebulką,
    czerwoną papryczką i lekko octowym sosikiem.
    a pytałam, bo mówisz o tych śledziach na słodko od czasu do czasu smile)
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • kendo 26.06.03, 22:43
    a to ciekawe,jak bedzie to kupie dla posmakowania
    musze sie rozejrzec u nas po polkach sklepowych co maja
    moze to bedzie w formie jakejs salatki???
    tak jak czerwone buraczki + sledzik + cebulka + majonez ,tez dobre.
  • kasikk 26.06.03, 23:11
    ja mam ulubione danko ze śledzikiem - jest taki zestaw w sklepach - są tam
    śledziki w ziołach z fetą, z maleńką kilba kukurydzy, cebulką i czosnkiem
    marynowanym. Pychota!!
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • kendo 26.06.03, 23:21
    a tego u nas nie widzialam,,,,,
    moje ulubione byly malze czy muszle niewiem jak po polsku sie nazywaja
    a zalewie ziolowej z czoskim,
    jak robilam zupe rybna to do talerza dawalam tego przysmaku hmmmmm,,,pychotka
  • rzulw 27.06.03, 03:01
    Jeszcze "się" piątek nie otworzył, więc sobie tutaj przycupnę wink
    Ja lubię w kuchni siedzieć.
    A jak ktoś tu zaglądnie, to powiem - dzień dobry wink
    --
    P☼gaduchy d☺ p☼duchy
    Forum włoskie
    Polacy w Austrii
  • mrouh 27.06.03, 08:39
    rzulw napisał:

    > Jeszcze "się" piątek nie otworzył, więc sobie tutaj
    przycupnę wink
    > Ja lubię w kuchni siedzieć.
    > A jak ktoś tu zaglądnie, to powiem - dzień dobry wink


    Dzień dobry!

    Biedny Rzulw czekał i czeakał aż zasnął tu chyba...smile
    Ja też lubię w kuchni, jak jeszcze mieszkałam z rodzicami
    w kuchni często był tłok, bo wszyscy do mamy ciągnęli,
    żeby cos jej powiedzieć, albo chociaż posiedzieć razem.
    Biedna mamasmile Tu mamy nie mam, ale kuchnie lubię i z
    innego powodu- jestem łasuch straszliwy.

    No to może dziś śnaidanko w kuchni? Gwizdnę na stoliczek,
    żeby się przyturlał tutaj wink

    Smacznego!

    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W
    SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • aniouek1 27.06.03, 12:03
    mrouh napisała:

    > No to może dziś śnaidanko w kuchni? Gwizdnę na stoliczek,
    > żeby się przyturlał tutaj wink
    >
    > Smacznego!
    Dziękuję Mrouh, za mokre i zielone, ale przyznam Ci się szczerze,
    że brakuje mi Nictosiowych drożdżówek...
    Szkoda,ale TAKICH pysznych sytności nie potrafi wyczarować żaden stoliczek sad
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • aniouek1 27.06.03, 11:47
    rzulw napisał:
    > Jeszcze "się" piątek nie otworzył, więc sobie tutaj przycupnę wink
    Rzulwiu, a dlaczego sam nie otworzyłeś?

    > Ja lubię w kuchni siedzieć.
    jak to miło wchodzić do kuchni, gdy Ktoś się po niej krząta wink

    > A jak ktoś tu zaglądnie, to powiem - dzień dobry wink

    Dzieńdoberek smile
    a kawę zaparzyłeś?
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • rzulw 27.06.03, 13:34
    aniouek1 napisała:

    > rzulw napisał:
    > > Jeszcze "się" piątek nie otworzył, więc sobie tutaj przycupnę wink
    > Rzulwiu, a dlaczego sam nie otworzyłeś?

    Gdzieś mi się klucze pogubiły (właśnie je zbieram)
    >
    > > Ja lubię w kuchni siedzieć.
    > jak to miło wchodzić do kuchni, gdy Ktoś się po niej krząta wink
    jesli siedzenie pod stołem nazwiemy "krzątaniem", to spox wink)

    >
    > > A jak ktoś tu zaglądnie, to powiem - dzień dobry wink
    >
    > Dzieńdoberek smile
    > a kawę zaparzyłeś?

    zaparzyłem, ale gorąca jakaś i lepka...

    aaaaa.... no i zagapiłem się.....
    Tyle tu ludzików zagląda, a ja ani "me", ani "be"

    DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM wink))


    --
    P☼gaduchy d☺ p☼duchy
    Forum włoskie
    Polacy w Austrii
  • kendo 27.06.03, 13:46
    Witaj Rzulwiku
    to ja poprosze ta lepka kawusie
    dodam troche lodow i bedzie doskonala
    na dzisiejsza pogode,,,,usch,jaki upal

    Pozdrawiam z lekkim zefirkiem....PA;..
  • mrouh 27.06.03, 13:51
    A u mnie burza i grzmoci i leje i łubudu, a mam upsa
    odłączonego... Dobrze że kot jest ze mną w domu, trochę
    mi raźniej smile
    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W
    SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • rzulw 27.06.03, 13:58
    kaffka w kubkach czeka - proszę się częstować.
    A ja poroszę lodzika smile na taki skwar - strzał w dychę wink)
    a czy ktos posiada upsa do ludzia ? przydałby się czasem

    --
    P☼gaduchy d☺ p☼duchy
    Forum włoskie
    Polacy w Austrii
  • kendo 27.06.03, 13:59
    ,,,Mrouh,,,
    to strasznosci,ja sie boje okropnie burzy
    i dlatego przynioslam dla Wszystkich
    samotnych przy burzy,bojacych sie
    i dla Wszystkich inaczej
    co dopiero zerwane truskaweczki z mojego ogrodeczka,
    pachnace sloneczkiem i smakuja cudownie
    jest to tego bita smietana z wanilja i lody,,,,mniam,mniam,,,
    na pocieszenie ,,,smacznego....PA;..
  • kasikk 27.06.03, 14:07
    chiba te chmury i do mnie dotarły... tylko patrzeć, jak będzie lało...
    a w ogóle to dzień dobry i smacznego wszystkim, którzy coś pochłaniają wink)
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • kendo 28.06.03, 11:24
    Co dzis na obiadek robicie za pychote ?????

    U mnie rybka
    -dorsz,panierowany,
    -salata- mloda kapustka,obgotowana z marchewka cebulka i kwasna smietanka i
    *koperkiem i przyprawy
    -mlode kartofelki,
    -sosik,na zimno;kwasna smietana + majonez + zdziebko kwasku cytrynowego +
    *koperek + pieprz cytrynowy + sol,wszystko wymieszac,zeby smaki sie zrownaly ..

    deserek truskawki,,,,,mniam,mniam,,,,,

    **** SMACZNEGO ****
  • ulalka 28.06.03, 11:41
    co gotujemy na obiadek?? smile)
    --
    praca jest swietnym srodkiem, aby w cierpieniu znowu nas postawic na nogi.
    /Johann Peter Eckermann/
  • mrouh 28.06.03, 11:53
    Witajcie duszki smile
    Ja dzis chyba zaserwuję pomidorową. Dawno nie było...
    A może nawet spróbuję zrobić makaron? smile
    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W
    SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • ulalka 28.06.03, 12:06
    makaron najlepszy domowy wychodzi mojej mamie z ciasta pierogowego smile ja mam
    dzis zurek i pierozki smile) ktos chce na obiadek? smile)
    --
    praca jest swietnym srodkiem, aby w cierpieniu znowu nas postawic na nogi.
    /Johann Peter Eckermann/
  • mrouh 28.06.03, 12:16
    Makaronu domowego sie wypierałam strasznie,bo ja lubię
    taki makaron sklepowy, a mój luby go nie chce tknąć,
    maruda! Ale on dzis w pracy, a ja mam wakacje, więc
    zrobię mu ten makaron, niech ma smileAle nie będę do
    "teściowej" dzwonić po przepis smile, hihi
    Jak mi nie wyjdzie, "taki jak mamuśki", to najwyżej się
    moja druga połowa przekona do sklepowego smile
    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W
    SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • kendo 28.06.03, 13:59
    ..Mrouh..
    hi,hi,ja z poczatku tez mialam taki dylemat,
    zeby rownac sie z meny Tesciowej,
    ale z uplywem lat "moje szczescie w nieszczesciu"
    woli teraz tylko moje obiadki.
    ale zupki pomidorowej nie lubi,
    wiec gotuje jemu rosolek,a pozniej robie sobie pomidorowa
    mniam,mniammm,,,pychotka.

    ,,,,Ulalko....
    z tym makaronikiem to chociaz mam wyprobowana recepte to i tak nieraz nie
    wyjdzie.al moj zje wszystko co pod pysio podstawie,
    ewentualnie powie,ze kiedys bylo smaczniejsze hi,hi,.
  • rzulw 28.06.03, 14:50
    Ja może nie na temat (ale makaron lubię... i jeś i robić) ale ja tu z glassami
    przywędrowałem i butlą bo się zaraz pięknie Wam cyferka zaokrągli wink
    --
    P☼gaduchy d☼ p☼duchy
    Forum włoskie
    Polacy w Austrii
  • jtka 28.06.03, 15:00
    a makaronem będziemy zagryzać , to co wypijemywink))))
    --
    ita

    "Jeśli chodzi o szczęście, to warto się po nie bardzo nisko schylić" smile
  • kendo 28.06.03, 15:01
    swietny pomysl Rzulwiku,
    to na ktorym temacie ucztujemy????

    ja przynioslam pyszne wafelki w czekoladzie mietowej
    i orzeszki ...Pozdrawiam
  • kendo 29.06.03, 08:04
    sorry Rzulwiku,
    ja tylko umie surfac po necie.
    Pozdrawiam Cieplutko,,,,
  • marucha1 29.06.03, 09:12
    rzulw napisał:

    > cześć.
    > mam problem z html'em i javascript.
    > moze ktoś z Was jest "w temacie" ?
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10835&w=6726017&a=6726028

    Witaj rzulwik.Moj specjalista od roznych komputerowych przypraw bedzie dopiero
    wieczorem w domu.Jak Ci sie nie spieszy to poczekaj.Napewno cos konkretnego Ci
    bedzie mogl powiedziec.Pozdowionka do Chlodnej Szwecji.


  • kendo 29.06.03, 10:40
    Losos dla Maruchy

    Porcje lososia swirzego lub mrozonego-uprzednio rozmrozonego,
    skrapiam cytryna,pieprze pieprzem cytrynowym,
    posypuje lekko koperkiem pietruszka
    i zawijam w folie aluminiowa
    uprzednio posmarowana margaryna.
    Paczuszke wkladam do gotujacej sie wody i w zaleznosci od wielkosci
    porcji gotuje okolo 20 minut.
    Rozwijam po dluzszej chwili i na talerzyk klade kolo kartofelkow.
    Sos do lososia kupuje gotowy,a czasami robie taki,jak wczoraj napisalam.

    tez czasami smaze bez panierowania,ale na moj smak to troche za suchy,

    tez jest wedzony ,
    surowy w specyjany sposob marynowany,tez papusiaja tak na obiadek.
    ten marynowany to tez klada na kanapeczki z roznymi "przybraniami" lub dekoruja
    nim tort chlebowy co jest rewelacja pychotkowa mniam ,mniammmmm,,,,,,
    zawsze sie uzywa cytryny do lososia,dla podkreslenia walorow smakowych.

    Moze juz tak jadles,niewiem,ale zycze SMACZNEGO,,,,,
  • kasikk 29.06.03, 11:16
    zapraszam smile)
    dziś ja serwuję, co kto chce - kawunia, kakao, herbatka w wszystkich
    odsłonach smile) a do tego grzaneczki, twarożek, paróweczki z wody, jajeczko na
    miętko i co kto jeszcze sobie życzy smile)
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • marucha1 29.06.03, 11:22
    kasikk napisała:

    > zapraszam smile)
    > dziś ja serwuję, co kto chce - kawunia, kakao, herbatka w wszystkich
    > odsłonach smile) a do tego grzaneczki, twarożek, paróweczki z wody, jajeczko na
    > miętko i co kto jeszcze sobie życzy smile)

    Przysiadam sie na sniadanko Kasikkowe a Tobie Kendusiu dziekuje pieknie za
    przepis.Trobie napewno i podziele sie z Toba wrazeniami.Juz sie ciesze na
    lososia po "kendusiowemu".A wiesz,ze nie pomyslalbym aby go wrzucic do goracej
    wody?.Ale napewno sprobuje.Jeszcze raz dzieki.
    Na sniadanko poprosze o herbatke,grzaneczki i jajeczko.Mniammmm.


  • mrouh 29.06.03, 12:05
    Śniadanko było dziś niesłychanie zwyczajne. A przez to
    dla mnie bardzo niedzielne, bo rzadko jadam w ten sposób-
    mleko z nesquikiem smile (mówię na to "bobki" smile).

    I wiecie gdzie teraz jestem? W Grecji. NA 230 stronie
    "Maga" smile Wiecie, jak to wciąga, prawda? Więc nawet
    śniadanka nie chce się wymyślać, bo otwarta książka na
    mnie łypie wciąż. Kłapie zębami zapisanych gęstym czarnym
    maczkiem kartek. Ale i tak to ja pożeram ją smile


    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W
    SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • kendo 29.06.03, 12:27
    Witajcie Kasikk i Mrouh,
    wyglada na to,ze mam dzisiaj dyzor w kuchni hi,hi,.

    ** Mrouh ,na lunch,poserwowalam sobie Twoj koktaj w "biedroneczki" mniam
    mniammmm

    ** Moja psiuna po lunchowym spacerku Kasikk padla,
    bo mamy dzis parowe,chociaz sloneczka niema..

    ** Marucho ,jak bedziesz zawijal lososia,to tak,zeby woda sie nie dostala do
    paczuszki.

    a dzis robie salate z Dlugiego ogorka szwedzkiegocryingnie probowalam z Polskich
    ogorkow tz.tych tradycyjnych)
    - szatkuje calego na nozu do sera,cienkie plastereczki,
    - mieszam dwie lyzki cukru(albo jedna,kto jaki smak slodyczy lubi) i dwie
    lyzki soku z cytryny lub kwasek cytrynowy
    - dodaje peczek piertuszki naciowej posiekanej,sol,pieprz.
    - Wszystko mieszam i przyciskam na godzine czyms ciezkim,
    zeby sie smaki zrownaly i gotowe do jedzenia.
    Moze postac w lodowce ze dwa-trzy dni.
    Polecam,,,,nam bardzo smakuje.....
  • kasikk 29.06.03, 12:32
    hihihi... robi się kuchnia-przepisownia pogaduchowa wink)
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • rzulw 29.06.03, 14:41
    Witaj rzulwik.Moj specjalista od roznych komputerowych przypraw bedzie dopiero
    wieczorem w domu.Jak Ci sie nie spieszy to poczekaj.Napewno cos konkretnego Ci
    bedzie mogl powiedziec.

    pewnie, że poczekam... i tak wszystko stoi crying

    Pozdowionka.
    pozdrowionka i dla Ciebie
    miłej niedzielki

    --
    P☼gaduchy d☼ p☼duchy
    Forum włoskie
    Polacy w Austrii
  • kendo 05.07.03, 11:10
    kalafior uprzednio troche obgotowany(5 min.w slonej wodzie)
    ulozony w zaroodpornym naczyniu,i szyneczka pokrojona,
    zalany smietana z przyprawami
    posypany zoltym serem
    zapieczony a piekarniku 20 min.zeby ser sie rostopil
    gotowe to papusiania ,
    z smacznym pieczywem,albo z czym kto lubi.....
    ja papusialam bez dodadkow,,,,,smacznego,,,,PA;..
  • kendo 05.07.03, 11:45
    oj!!!!,,,,,przepraszam.... zapomnialam napisac ,
    jeszcze dodac pokrojone oliwki
    ilosc ???
    zalezy ile kto lubi.,,,,,smacznego
  • mrouh 10.07.03, 12:58
    Upiekły się, ale posmakowawszy stwierdzam, że od biedy
    jadalne, jednak to nie jest smak Madeleine'ek...sad
    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W
    SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • kasikk 10.07.03, 13:05
    ale na pewno dobrze smakowałyby upieczone w jakiejś winnicy, albo obok pola z
    lawendą au sud de france
    (mam nadzieję, że jeszcze coś pamiętam i nie bolą oczy jak się to czyta... wink )
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • mrouh 10.07.03, 13:34
    Nie bolą, Kasikksmile
    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W
    SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • kasikk 10.07.03, 14:01
    cieszę się, ale bądź bezlitosna, bo nic się nie nauczę wink
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • aniouek1 02.08.03, 02:02
    Komuś schłodzone Schweppes INDIAN TONIC WATER z chininą?
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • rzulw 02.08.03, 02:39
    Ja poproszę, co by mnie jakaś malaria nie złapała smile

    --
    nocnikownia
  • aniouek1 02.08.03, 02:44
    bardzo prosze, antymalariowy Schweppes INDIAN TONIC WATER z chininą wink))
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • jasmintea 02.08.03, 08:48
    Ulaaaaaa <przeciagam sie> smile))
    A teraz czas na kawe!!smile)))

    Witam sobotniosmile)))

    --
    Niebo spłonęło o świcie
    Nowy dzień rozpościera skrzydła
    jak feniks
  • aniouek1 02.08.03, 09:33
    "smolistą", a więc czarną, z cukrem czy bez?
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • jasmintea 02.08.03, 09:38
    Bez cukru poproszesmile))

    A Ty jaka pijasz Aniolku?smile

    --
    Niebo spłonęło o świcie
    Nowy dzień rozpościera skrzydła
    jak feniks
  • aniouek1 02.08.03, 09:44
    proszę, czarna i gorzka wink
    A ja, w różnych porach i miejscach różną.
    Tu i teraz rozpuszczalną z mlekiem bez cukru
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • jasmintea 02.08.03, 09:46
    A wiesz Aniolku, ze ostatnio polubilam lattle mocchiato?smile
    W wysokim kielichu, z lyzeczka na dluuugim trzonku - do wyjadania pianki,
    posypana cynamonem.. Mmmmmm..
    --
    Niebo spłonęło o świcie
    Nowy dzień rozpościera skrzydła
    jak feniks
  • jasmintea 05.08.03, 11:59
    Kochani, swiezo zaparzony dzbanek - zapraszamsmile)))

    --
    Niebo spłonęło o świcie
    Nowy dzień rozpościera skrzydła
    jak feniks
  • aniouek1 05.08.03, 13:19
    czarna, gorzka, smolista wink
    O tej porze dnia, moja ulubiona smile
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • kasikk 05.08.03, 15:44
    melisy... sad
    chyba nakręcę film - nie lubię wtorków sad(
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • kasikk 09.08.03, 22:12
    ...wieczorne gadanie w kuchni to baardzo sympatyczne zajęcie smile)
    w ogóle kuchnia to takie przytulne miejsce, ciepłe i pełne smakowitych
    zapachów... smile)
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • rzulw 09.08.03, 23:25
    i oczym gadamy ?
    --
    klik
  • kasikk 10.08.03, 12:00
    hihihi
    chyba usnęłam, zanim zdążyliście przyjść...
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • nict1 17.11.03, 16:30
    kasikk napisała:

    > ...wieczorne gadanie w kuchni to baardzo sympatyczne zajęcie smile)
    > w ogóle kuchnia to takie przytulne miejsce, ciepłe i pełne smakowitych
    > zapachów... smile)

    ale samymi zapachami się nikt nie naje tak jak i gadaniem hehehe smile
    --
    NICT I WREDNY jestem! olej mnie! jak tu się przejmować nictym ? hehehe smile
  • jasmintea 14.08.03, 11:04
    Skoro nie widze - obiecanego przez Rzulwika samowara - przyszlam tutaj - bo tu
    zawsze ekspres stoi z kawasmile))

    Zaparzylam swiezej - bo ta byla z lekka stechnietasmile)

    Ktos sie napije?

    Pozdrawiam
    --
    Letni księżyc -
    Klaszcząc w dłonie
    Oznajmiam...
  • aniouek1 14.08.03, 23:48
    jasmintea napisała:

    > Skoro nie widze - obiecanego przez Rzulwika samowara - przyszlam tutaj - bo
    tu
    > zawsze ekspres stoi z kawasmile))
    >
    > Zaparzylam swiezej - bo ta byla z lekka stechnietasmile)
    >
    > Ktos sie napije?

    ja chętnie wink

    > Pozdrawiam
    i także pozdrawiam smile

    A Wy co o tej porze najchętniej pijecie?
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • aniouek1 27.08.03, 20:51
  • aniouek1 27.08.03, 21:32
    Ciasto:
    500 gram maki
    25 gram drożdży
    1 szklanka ciepłego mleka
    3 łyżeczki soli
    1 łyżka oleju

    Drożdże rozpuścić w szklance ciepłego mleka i dokładnie wymieszać z pozostałymi
    składnikami.
    Zagnieść dobrze i zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 1,5 godz.

    Tak przygotowane ciasto, można podzielić na porcje z których cześć można
    przechowywać w lodówce i wyciągać w miarę potrzeb apetytowych wink

    Gdy apetyt na pizze się zjawia, bierze się porcję ciasta, ugniata, rozgniata,
    rozciąga na blaszce, układa na wierzchu co się chce,lubi i co się pod ręką ma,
    po czym piecze się jak każdą inną pizze - najlepiej w piekarniku wink

    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • kendo 31.08.03, 16:46
    Anioueczku....
    przepis zachecajacy,,,
    -zastanawiam sie ,ile dni moga porcje tego ciasta lezec w lodowce???
    -podejrzewam,ze mozna w nie zawinac parowki i upiec,chyba bedzie papusne???
    -czy nie mozna tego zamrozic-probowalas moze ????

    a moze ktos z Was probowal?????
  • aniouek1 27.08.03, 22:52
    Ciasto:
    takie same składniki jak na pizze
    taka sama procedura mieszania, wyrastania, dzielenia, przechowywania, ale
    reszta.. co nie co odmienna wink

    Gdy apetyt na panzerotti się zjawia, bierze się porcję ciasta, ugniata, z niej
    dłonią odrywa kawałeczek, robi kulkę, rozgniata na placuszek okrągły z którego
    po nałożeniu farszu zlepia się pierożek.
    W sumie zlepia się takich pierożków nie więcej nić 2-3 licząc na każda osobę
    u której apetyt na panzerotti raczył się zjawić wink

    Trzeba pomyśleć o farszu...
    To kwestia fantazji.
    Można na słodko ale można także na słono, a nawet na kwaśno. Bardziej pikantnie
    lub mniej - w zależności co kto lubi albo jakie w chwili zjawienia się apetytu
    ma się nastrojenie wink

    Można np. tak:
    1. obrać ze skórki pomidorki w liczbie zależnej od liczby pierożków (takiego
    soczystego mięska pomidorowego starczy łyżka na jeden pierożek)
    2. pokroić w kosteczkę jaka pod ręką wędlinka, albo mięsko jakieś inne
    3. ser też pokroić najlepiej mozarella

    Na "placuszek" nakładać po trochę wszystkiego, "placuszki" pozaklejać w pierożki

    W głębokim naczyniu rozgrzać olej i... wrzucać "pierożki" smażąc dokładnie tak
    jak polskie pączki.
    Gdy "pierożki" złociste - wyciągać, odsączając np. na serwetkach nadmiar
    tłuszczu.
    Podawać gorące i zachwycając się mówić "pycha panzerotti" wink

    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • aniouek1 30.08.03, 17:16
    Składniki:

    średnia cebula
    2 ząbki czosnku,
    750 gram mięsa mielonego
    100 gram wina białego wytrrawnego
    wegeta do smaku
    2 litry sosu pomidorowego (można zrobić samemu miksując obrane ze skórki
    pomidory)
    1 marrchewka
    1/2 szklanki oliwy z oliwek

    Przygotowanie:

    Do głębokiej patelni wlewamy oliwę dodajemy cebulę krojoną w kostkę, zmiażdżony
    czosnek i utartą na tarce z grubymi oczkami marchewkę. Podsmażamy dbając o to
    by cebulka uzyskała złoty kolor.
    Dodajemy mięso mielone i znów podsmażamy, a po 4 minutach dodajemy wino białe
    i zwiększamy nieco ogień by winko wyparowało (to co ma zostać z pewnością
    zostanie).
    Zmniejszamy ogień, dodajemy sos pomidorowy, wegetę do smaku i 2 szklanki wody.
    Taką mieszankę smażymy - a właściwie dusimy często mieszając - około 1 godziny

    Sos RAGU używamy do przygotowania lasagni.

    U W A G A:
    Jeżeli podczas przygotowywania nie dolejemy wyżej wspomnianych 2 szklanek wody,
    to uzyskamy sos odpowiedni do spagetti i innych makaronów.
    Można go spożywać także np. z ryżem ugotowanym na sypko
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • aniouek1 30.08.03, 17:26
    Składniki:

    Sos RAGU (szczegółowo opisany w oddzielnym pościku), ponadto:

    - makaronowe listki lasagna
    - bardzo cienko pokrojona szynka (ok. 300 gram)
    - ser PARMIGIANO (ok. 200 gram)
    - ser MOZARELLA (ok 300 gram)

    Przygotowanie:

    Do kwadratowej głębokiej formiy do pieczenia ciast, wlewamy 2 czerpaki
    (nalewki) sosu RAGU, następnie układamy warsttwę LASAGNI, na to szynkę, sery
    i sos, po czym znów warstę LASAGNI, znów szynkę, ser i sos itd. itd. aż do
    zapełnienia formy przy czym pamiętac nalezy, że ostatnia warstwą ma byc sos
    RAGU z serem.

    Wypełniona formę wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury ok. 180
    stopni C, na około 40 minut.

    Po wyjęciu z piekarnika LASAGNIE odstawiamy na około 15 minut, po czym dzielimy
    na porcje, częstujemy, smakujemy i mówimy "dobra lasagnia nie jest zła" wink
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • aniouek1 30.08.03, 17:02
    Składniki:

    1 i 1/2 szklanki mąki
    1 i 1/2 szklanki kaszy manny
    1 szklanka cukru
    2 łyżeczki proszku do pieczenia
    2 torebki cukru waniliowego


    1-1,5 kg jabłek
    cynamon (ok. 3 łyżeczki, gdy ktoś bardzo lubi, można dodać więcej)
    cukier do smaku (ok. 3 łyżki)

    1 kostka margaryny
    kilka łyżek tartej bułki lub kaszy manny

    Przygotowanie:
    1. Blaszkę do pieczenia ciasta wysmarować tłuszczem (1/4 kostki margaryny)
    i wysypać tartą bułką lub kaszą manną

    2. Do jednego naczynia wsypać: 1 i 1/2 szklanki mąki, 1 i 1/2 szklanki kaszy
    manny, 1 szklankę cukru, 2 łyżeczki proszku do pieczenia i 2 torebki cukru
    waniliowego; dokładnie wymieszać i rozdzielić na 3 równe części

    3. jabłka obrać, zetrzeć na tarce z dużymi oczkami, doprawić do smaku cynamonem
    i cukrem; podzielić na 2 równe części

    4. do przygotowanej wcześniej blaszki wsypać 1 część mieszanki mączno-mannowo-
    cukrowo-waniliowej i równo rozgarnąć

    5. na warstwę mieszanki wyłożyć 1 część jabłek i delikatnie rozciągnąć,
    wyrównać na całej blaszce

    6. masę jabłkową przykryć znów warstwą mieszanki mączno-mannowo-cukrowo-
    przyprawowej

    7. wyłożyć drugą cczęść startych i dosmaczonych jabłek

    8. na wierzch wysypać trzecią (ostatnią) część mieszanki mączno-mannowo-cukrowo-
    przyprawowej i wyrównać wierzch

    9. teraz całą blaszkę pokryć cieniutkimi wiórkami margaryny (po wczesniejszym
    schłodzeniu w lodówce, margaryna daje się łatwo nożem właśnier w takie
    cieniótkie plasterki, wiórki kroić)

    10. blaszkę z wypełnieniem wstawić do gorącego piekarnika i piec ok. 45-60
    minut do uzyskania złotego koloru wierzchniej warstwy.

    Jabłecznik smakuje doskonale zarówno w wersji gorącej jak i zimnej.
    Najlepiej samemu wybrać najbardziej sobie samemu odpowiadająca wersję wink

    Szybki, prosty i zawsze się udaje, byle tylko złotego nie zamienić w ciemny
    brąz, albo nawet węgielek

    Wypróbujcie sami i powiedzcie czy się Wam udało i jak smakowało smile
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • kendo 30.08.03, 21:48
    upieklam; latwo sie robi,
    tylko to ucieranie jablek na tarce troche pracochlonne.

    uzylam margaryny (nowy sort akurat kupilam),ale okazalo sie ,ze jest slona
    (nie nadaje sie do wypiekow,a do smazenia)
    popsula troche smak,musze nastepnym razem uzyc masla,lub
    sprawdzic inna margaryne.

    -konsystencja ciasta = OK
    -troche,wyczuwalne ziarenka kaszy manny
    -nie rozsypuje sie na talezyku
    -mozna jesc widelczykiem

    -smak = OK (w zaleznosci jakich jablek chyba uzyjemy)
    -daje zawsze duzo cynamonu bo lubie
    -smakowalo na cieplo i na zimno,choc smak zupelnie inny niz jestem
    przyzwyczajona
    -organoleptycznie-ladnie wyglada w przekroju
    -moze jeszcze kiedys upieke....

    dziekuje Anioueczku....

    nie
  • aniouek1 30.08.03, 22:11
    kendo napisała:

    > nie

    sad

    P.S.
    3/4 kostki margaryny (czyt.: 250 gramowej kostki zwyklej - nie solonej -
    margaryny wink
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • kendo 30.08.03, 22:45
    Anioueczku,,,
    niewiem skad to ....nie....
    sie wzielo,zauwazylam dopiero,jak wyslalam wpis hi,hi.

    a margaryny to raczej sa tu neutralne w smaku,
    ale ,ze nowosc sie ukazala i zakupilam,
    to musze zrobic repris ciasta i wczuci sie jeszcze raz w smak .

    tak
  • kasikk 31.08.03, 13:20
    witam smile)
    kuchniowo - smakowicie
    zapraszam na herbatkę, kawkę, albo co kto chce, a dodatkowo na szarlotkę smile)
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • kendo 31.08.03, 16:39
    czesci Kasikk,,
    a jak pieczesz ta szarlotke,,,,???
    ja zawsze jadlam,ale nie pieklam sama,,,,
    dziekuje za recepte z gory....
    Pozdrawiam smacznie....

    PS;...jadlam dzis couscous,,,
    podsmazylam cebulke i pore,zmieszalam razem z przyprawami,
    do tego kotlet ze swinki i salatka z buraczkow z olejemmm mniam,mniammmm,,,,,
  • kasikk 31.08.03, 17:20
    a mam taki fajny przepis na kruchym cieście:
    1/2 kostki margaryny
    1 jajko
    1 szklanka mąki i tyleż cukru
    1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
    wszystko siekasz - ma miec konsystencję jak kruszonka do drożdżowego
    oddzielasz 1/3 do posypania na wierzch
    resztę wysypujesz na blaszkę wysmarowaną margaryna i wysypaną bułką tartą
    ścierasz ok. 1 kg jabłek (ale nie jestem pewna, bo tak "na oko" biorę)
    odciskasz sok
    jabłka wykładasz na ciasto w balszce, posypujesz, szklanką cukru i cynamonem, a
    na wierzch resztę ciasta i wkładasz do piekarnika
    a po upieczeniu - do buzi smile)
    --
    miłego dnia miłym ludziom smile)
  • kendo 06.09.03, 17:16
    Latwa do zrobienia,tania

    - konsystencja ciasta-kruche,
    -odpowiednia wilgotnosc(nie ciaparaja)
    -nie rozsypuje sie,mozna jesc widelczykiem

    SMAK
    -pyyychchooottttttttkkkaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!

    Organoleptycznie
    -wyglada apetycznie,
    -Kruszonka"ciastowa" tworzy piekna strukture na wiezchu
    -bede piekla,jak tylko zapomne o odchudzaniu....

    dziekuje Kasikk
    acha!!! pieklam na 200 stopni w piekarniu,
    na srodkowej polce
    zdziebko wiecej niz pol godziny,,,,o malo nie zapomnialam o nim,
    bo robilam salate do obiadu,,,,,
    pozdrawiamm....
  • kendo 11.09.03, 17:31
    ,,Kasiczku,,,
    a sliwki tez mozna polozyc na to ciasto????
    nie bedzie ciaparaja i kwasidlo,
    choc sliwki gatunek Wiktoria-duze i slodkie
    mniam,mniammmmmmm,,,,,,,,,,tak bym zjadla takiego wlasnie sliweczkowego ciasta,
    a moze macie inne alternatywy na moje sliweczki,,,,
    z gory dziekuje,,,
  • kasikk 11.09.03, 17:41
    na sliwkowe kendus dam Ci lepszy przepis
    podobno jest wspaniałe
    i najważniejsze, że udaje się zawsze
    3 jajka
    1 kostka margaryny
    2 szklanki mąki
    1 - cukru
    cukier waniliowy
    1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
    3-4 łyżki gęstej śmietany
    ukręć margarynę z cukrem i żółtkami, dodaj mąkę i proszek - będzie gęste, dodaj
    śmietankę i też ukręć, a na końcu ubitą na sztwno pianę z białek
    na wierzch śliweczki (mogą być jabłka, wisnie)
    ja czasem dodaję do ciasta otartą skórkę z cytryny - jest aromatyczne
    acha! na śliweczki cukier waniliowy i do pieca !! (ja piekę na górną i dolną
    grzałkę ok. 50 minut na 200oC)
    a potem do buzi smile)
    --
    "I am not the one who loves -
    It's love that chooses me."
    L.C.
  • kendo 20.09.03, 18:16
    nareszcie Kasiku upieklam to ciasto....

    juz po degustacji,,,,mniam,mniammmmmm,,,,,pychotka,,,,,,,

    smakuje ,az mi brak slow,,,
    bo raczej ze sliwkami zawsze jest dla mnie za kwasine
    a ten akurat pod moj smaczek.
    a moze tez,ze braklo mi bialego cukru i uzylam brazowy co sie uzywa rowniez do
    wypiekow,niejest taki slodki.

    mozna jesc widelczykiem,
    ladnie wyglada na powierzchni,jak w przekroju...

    O! mam pomysl,
    moze kazdy z Was go upiecze i nadamy mu jakas nazwe ?????
    co o tym myslicie ??????
    a moze ono juz sie jakos nazywa ????-Kasikk napisz prosze....
  • kasikk 20.09.03, 20:09
    oczywiście, że sie nazywa - ciasto ze śliwkami!!
    --
    "I am not the one who loves -
    It's love that chooses me."
    L.C.
  • aniouek1 27.09.03, 21:13
    Nie ma chyba bardziej kontrowersyjnej kuchni na świecie niż angielska.
    Jej przeciwnicy, których jest więcej niż zwolenników, wymieniają jednym tchem:
    sos miętowy podawany do mięsa pieczonego, przede wszystkim baraniny,
    i puddingi - ich zdaniem - niestrawne, ciężkie, przyrządzane na wołowym
    tłuszczu.

    Sos miętowy rzeczywiście może szokować wielu ludzi; puddingów zaś zna kuchnia
    angielska wiele rodzajów i tylko - zdaniem zwolenników kuchni angielskiej -
    tzw. plum-pudding, tradycyjna potrawa na Boże Narodzenie, jest naprawdę potrawą
    ciężkostrawną i nadaje się jedynie dla ludzi bardzo zdrowych.

    Ponadto kuchnia „wyspiarzy” zna przecież inne sosy (wbrew złośliwym
    twierdzeniom Talleyranda, że Anglicy maja wiele religii i tylko jeden sos)
    i zawiera w swoim jadłospisie różne potrawy mięsne, przeważnie gotowane, które
    przejęły inne kuchnie, a wśród nich nawet francuska.

    Zaliczyć do nich można słynny „roastbeef”, który powinien być różowawy
    w środku, a nie - jak twierdzą niektórzy - półkrwawy; udziec barani gotowany,
    a także purrée z rzepy lub selera, gotowanych razem z mięsem; czopsy baranie
    (mutton chops) z combra z rusztu na szpadce.

    Wśród zup są również takie, których sława przekroczyła daleko granice
    Zjednoczonego Królestwa, jak np. zupa ogonowa (mock-turtle soup), przyrządzana
    z główki cielęcej.

    Charakterystyczną potrawą dla angielskiej kuchni jest - obok puddingu - tzw.
    pie, czyli zapiekanka w ogniotrwałym naczyniu, pokryta warstwą kruchego lub
    francuskiego ciasta. „Pies” mogą być przyrządzane z kurczaka, szynki, kawałków
    różnych mięs z dodatkiem plasterków jajek na twardo. Tak samo przyrządza się
    zapiekanki słodkie z różnych owoców lub jagód. Do zapiekanek słonych podaje się
    zwykle sos Worcester. Warzywa gotuje się w osolonej wodzie i odcedza; podaje
    się do nich osobno świeże masło; dlatego ziemniaki gotowane w wodzie właściwiej
    jest określać - „gotowane po angielsku” niż „ziemniaki z wody”.

    Kuchnia angielska zna wiele przepisów przyrządzania jajek, znanych również
    naszej kuchni. Najpopularniejszym daniem śniadaniowym (braekfast) są jajka
    sadzone na bekonie (Eggs and bacon).

    Trudno nie wspomnieć o sandwiczach, znanych chyba w całym świecie, których
    nazwa pochodzi od nazwiska ich wynalazcy lorda Sandwich.
    „Whisky and soda” jest zbyt znanym napojem, aby wymagał bliższej prezentacji.

    Narodowymi napojami Anglików są piwo i herbata. Z piw jasnych
    najpopularniejsze „small beer” i „ale”, z piw ciemnych: „stout” i „porter”.
    Herbatę piją Anglicy bardzo mocną, chętnie ze śmietanką, w filiżankach, kilka
    razy dziennie.

    Tradycyjnie, Anglicy pijają herbatę o 11.00 i wówczas niemal wszędzie
    everything stops for tea ( co w wolnym tłumaczeniu oznacza „stać! herbata”wink.
    Natomiast w okolicy piątej po południu nadchodzi pora na podwieczorek (tea
    oznacza bowiem zarówno herbatę jak i podwieczorek) o międzynarodowej sławie.

    Wówczas ci, którzy mają na to czas do swojej herbaty pojadają sandwicze
    (cienkie trójkąciki chleba przełożone przezroczystymi plasterkami ogórka,
    szynki, jajka, siekana rzeżuchą bądź pastą rybną, itp.), scones - rodzaj
    pieczywa podawanego prosto z pieca, przełożonego dżemem (koniecznie
    truskawkowym) i gęstą śmietaną, oraz biszkopt (również przełożony dżemem)
    zwany Victoria sandwich.

    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl
  • aniouek1 27.09.03, 21:15
    Ogon wołowy, cebula, mały seler, średnia marchew, łyżka tłuszczu, łyżka mąki,
    kilka ziarn pieprzu, szczypta tymianku, sól


    1. Usunąć tłuszcz z mięsa i pokrajać ogon, przecinając między kręgami.
    2. W dobrze rozgrzanym tłuszczu obsmażyć mięso ze wszystkich stron, wyjąć.
    3. Warzywa obrać, wypłukać, pokrajać w plastry i obsmażyć razem z cienko
    pokrajaną cebulą na tłuszczu pozostałym po smażeniu ogona.
    4. Obsmażone mięso oraz warzywa i cebule włożyć do garnka, zalać wodą (1,5 l)
    i gotować ok. 3 godz. na bardzo małym ogniu.
    5. W naczyniu, w którym się obsmażało mięso i warzywa, zrobić złotą zasmażkę.
    6. Zupę przecedzić, włożyć do niej z powrotem marchewkę oraz mięso obrane
    z cienkich części ogona.
    7. Zasmażkę rozprowadzić wystudzoną zupą, wlać do zupy i zagotować.
  • aniouek1 27.09.03, 21:17
    750 g baraniny (karkówka), 2 łyżki kaszy jęczmiennej (perłówka), średnia
    marchew, por (biała część), kawałek selera, nać pietruszki, sól


    1. Mięso dobrze wymyć, usunąć cały tłuszcz, zalać wodą (1,5 l) i gotować na
    małym ogniu.
    2. Kasze zalać w rondelku zimną wodą, zagotować odcedzić i przepłukać zimna
    wodą; dodać do mięsa.
    3. Mięso wyjąć, pokrajać na małe kawałki usuwając kości, rosół oziębić, aby
    można było usunąć z niego cały tłuszcz.
    4. Obrane i cienko pokrajane warzywa dodać do zupy i gotować 45 min. na płytce
    azbestowej, aby kasza się dobrze rozkleiła.
    5. Przed podaniem posypać posiekaną nacią pietruszki.
  • aniouek1 27.09.03, 21:19
    Ćwiartka kury i podroby (szyjka, żołądek, serce), 500 g porów, 5 szklanek
    wywaru z kości, sól, pieprz


    1. Pory dokładnie umyć i wypłukać, nacinając głęboko wzdłuż całej długości,
    następnie odciąć białą część i pokrajać na cienkie plastry.
    2. Ćwiartkę kury i podroby umyć, posolić, włożyć do garnka, dodać w całości
    część zieloną porów, zalać wrzącym wywarem i gotować ok. 1 godz. na małym ogniu.
    3. Wówczas wyjąć łyżką cedzakową pory, a dodać ich część białą i gotować do
    miękkości kury.
    4. Miękką kurę i podroby wyjąć z zupy, obrać z kości i pokrajać, mięso włożyć
    ponownie do garnka i zagotować; doprawić do smaku solą i pieprzem.
  • kendo 27.09.03, 21:27
    ugotowac oddzielnie cieniutki makaron,
    a do wywaru dodac przecier pomidorowy i
    zupinka pychoooooooooootka,,,,,mniam,mniam,,,,,
  • aniouek1 27.09.03, 21:20
    250 g zielonego agrestu, 20 g masła, 60 g cukru, łyżeczka szczawiu (ewentualnie
    pół łyżeczki szczypiorku), sól, pieprz


    1. Agrest wypłukać, dodać masło i dusić pod przykryciem dolewając po trochu
    wody, aż powstanie gęsta masa.
    2. Przetrzeć, dodać cukier, przyprawić solą i pieprzem, chwilę gotować, posypać
    posiekanym szczawiem, ewentualnie posiekanym szczypiorkiem.
    3. Podawać do makreli z rusztu
  • aniouek1 27.09.03, 21:24
    4 kromki pszennej bułki, płaska łyżka mąki, 2 łyżki mleka, 2 łyżki piwa, 40 g
    masła, 150 g sera cheddar, łyżeczka musztardy, sól, pieprz


    1.Stopić 20 g masła, dodać mąkę i po lekkim jej zrumienieniu wlać mleko i stale
    mieszając zagotować, aby powstała gęsta, gładka masa.
    2.Wówczas dodać piwo, utarty ser, musztardę, sól i pieprz do smaku, zagotować,
    aby powstał gęsty krem.
    3.Kromki bułki podsmażyć na pozostałym maśle, posmarować przygotowanym kremem,
    położyć na blasze i krótko zapiec w piekarniku.
    4.Podawać gorące.
  • aniouek1 27.09.03, 21:25
    „Toad in the hole”

    450 g parówek, 1,5 szklanki mleka, jajko, 30 g tłuszczu, 150 g mąki, sól


    1.Z mleka, mąki, jajka i soli przygotować ciasto naleśnikowe, dolewając powoli
    mleko i ubijając energicznie trzepaczką; pozostawić na 1 godz.
    2.Parówki nakłuć widelcem, wrzucić na kilka minut do gotującej się wody,
    odcedzić i zdjąć skórkę.
    3.Stopić tłuszcz na patelni, włożyć przekrajane wzdłuż na 2 części parówki,
    zalać ciastem naleśnikowym, posolić.
    4.Piec ok. 30 min. w piekarniku.
  • nict1 17.11.03, 16:28
    a tu wszyscy głodni teraz. Caly dzień nikt nic nie pił i nie jadł.
    No nie tak całkiem nikt; Ja coś tam jadłem i piłem hehehe smile
    --
    NICT I WREDNY jestem! olej mnie! jak tu się przejmować nictym ? hehehe smile
  • kendo 17.11.03, 16:51
    takie grzaneczki i zapiekaneczki
    tez bym spapusiala,jakby mi ktos zrobil....(dzis niemam juz sily na nic)
    czyta sie tak apetycznie,ze az sie poslinilam hi,hi,
  • aniouek1 27.09.03, 21:27
    Kipper pie

    4 wędzone śledzie, 1 kg ugotowanych ziemniaków, 60 g masła lub margaryny,
    szczypiorek, nać pietruszki, 3 łyżki mleka, sól, pieprz


    1.Ugotowane ziemniaki dokładnie utłuc, dodając mleko i posiekany szczypiorek.
    2.Żaroodporne naczynie dobrze wysmarować masłem, wyłożyć warstwą ziemniaków, na
    których położyć śledzie i przykryć warstwą ziemniaków.
    3.Wierzchnią warstwę nakłuć widelcem i posypać grudkami masła klub margaryny;
    zapiekać ok. 30 min. w piekarniku.
    4.Podawać na gorąco, posypaną nacią pietruszki.
  • kendo 01.10.03, 17:38
    Przelozyc warstwe ziemniakow w plasterkach
    cienko pokrojona cebule w pol plasterki
    z ajowis sledzikiem,
    zmieszac smietane z sosem po sledzikach,zalac
    wszystko ,wstawic do piekarnika,
    piec na 200-220 stopni na srodkowej polce,öklo 30 min,lub jak bedzie mialo
    ladny zloty kolor.
  • aniouek1 27.09.03, 21:28
    (na 6 osób)

    1 kg wołowiny (zrazowa), 80 g tłuszczu, sól


    1. Mięso dobrze wytrzeć mokrą ściereczką.
    2. Tłuszcz rozgrzać w brytfannie i włożyć mięso.
    3. Brytfannę wstawić do dobrze nagrzanego piekarnika i piec 15 min. na bardzo
    silnym ogniu, dopiero wówczas posolić.
    4. Zmniejszyć płomień w piekarniku i piec jeszcze 20 min., polewając mięso od
    czasu do czasu sosem spod pieczeni; pieczeń powinna być różowawa w środku.
    5. Podawać na półmisku pokrajaną na plastry, polaną sosem z puddingiem
    z hrabstwa York.
  • aniouek1 27.09.03, 21:30
    (na 6 osób)

    1 kg baraniny (bez kości), 400 g cebuli, 1,5 kg ziemniaków (w tym 0,5 kg
    mączystych), 0,75 l rosołu, pęczek naci pietruszki, sól, pieprz


    1.Mięso pokrajać na równe kawałki, cebulę oraz ziemniaki mączyste obrać
    i pokrajać na cienkie plastry.
    2.Układać warstwami w odpowiedniej wielkości rądlu: mięso, cebulę, obrane
    i wypłukane ziemniaki mączyste; zalać rosołem, przyprawić solą i pieprzem;
    gotować ok. 90 min. na małym ogniu.
    3.Rozgnieść widelcem warstwę ziemniaków - wszystko razem wymieszać.
    4.Na wierzchu położyć 1 kg obranych ziemniaków (możliwie jednakowej wielkości),
    lekko posolić i gotować pod przykryciem na małym ogniu przy użyciu płytki
    azbestowej, aż ziemniaki będą miękkie.
    5.Podawać na ogrzanym okrągłym półmisku, umieszczając w środku mięso wraz
    z sosem, otoczone całymi ziemniakami, posypanymi posiekaną nacią pietruszki.


    Nie wolno dopuścić do zrumienienia się mięsa i cebuli (białe ragout) i w razie
    szybszego wyparowania płynu należy dolać rosołu ewentualnie wody. Rozgotowana
    część ziemniaków ma zastąpić zasmażkę.
  • aniouek1 27.09.03, 21:31
    500 g baraniny bez kości, mały kalafior, mała rzepa, 2 marchwie, por (część
    biała), 50 g drobnej fasoli, 50 g zielonego groszku, mała cebula, ćwierć główki
    kapusty włoskiej, sól, pieprz


    1.Umyte mięso pokrajać w grubą kostkę, włożyć do garnka, zalać wrzącą wodą, aby
    przykryła mięso i gotować na małym ogniu.
    2.Oczyszczone i opłukane warzywa pokrajać: marchwie - na cienkie plastry, rzepę
    w kostkę, kapustę - w cienkie paski, kalafior podzielić na różyczki, cebulę -
    na plastry.
    3.Przygotowane warzywa razem z fasolą dodać do gotującego się mięsa, doprawić
    do smaku solą i pieprzem gotować do miękkości.
    4.Pod koniec gotowania dodać zielony groszek.
    5.Podawać na wygrzanym, głębokim talerzu.
  • aniouek1 27.09.03, 21:33
    200 g mąki, 3 jajka, 1,5 szklanki mleka, 4 łyżki tłuszczu spod pieczeni,
    2 łyżeczki proszku do pieczenia, sól


    1.Mąkę wsypać do miski, dodać sól i proszek do pieczenia, zrobić zagłębienie,
    wbijać jedno po drugim jajka i dolewając mleka dobrze wyrobić ciasto, aż pokażą
    się pęcherzyki.
    2.Formę dobrze wysmarować tłuszczem spod pieczeni, włożyć ciasto i piec 25 min.
    w silnie nagrzanym piekarniku.
    3.Wyłożyć z formy, pokrajać na porcje i podawać do rostbefu.
  • aniouek1 10.10.03, 10:37
    może się jeszcze jakieś pączki, drożdżówki alibo inne ciacha ostały w NASZEJ
    kuchni?
    Jeśli NIE... masz szansę sama coś wymyslić i ... upichcić smile
    --
    prosze...piszcie listy do szuflady nie czekając na odpowiedź
    - może...cud się zdarzy...?! smilewww.szufladalistopisow.prv.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka