Dodaj do ulubionych

Następny "born to be wild"

  • layla_mm 29.05.06, 18:26
    www.nieparkuj.pl/
    trzeba było mu naklejke z łosiem nakleić..
    kiedyś nawet rozdawali takie bodajże w multikinie smile
  • paulina.galli 29.05.06, 21:02
    i co? tylko fotke strzeliles?
    dziwie ci sie wink
    ja bym pozalowala te 30 gr za minute i zadzwonila do strazy miejskiej wink
    z dzika satysfakcja...wink
    (no ale ja jestem niedobra smile

    pozdrawiam wink
  • neco 29.05.06, 21:13
    ja zastanawiam sie czy kratka wlotu powietrza i "pozostałości" po ulubieńcach nie nauczyłyby rozsądku włascicieli psów którym nie przeszkadzaja odchody na sroddku chodnika

  • jan-w 29.05.06, 21:32
    A gdzie psy mają kratkę wlotu powietrza ? Nie miej pretensji do psów, a do ich
    właścicieli.
    --
    Kabaty Moczydło
    dzieci neostrady
  • wieslawa-siemiankowska 29.05.06, 21:27
    Sorry, ale chyba jesteś psychopatą.
    --
    Z poważaniem
    Wiesława Siemiankowska
  • jan-w 29.05.06, 21:33
    Ten psychopata, to było do mnie ? Jeśli tak to się nie poczuwam do bycia.
    Wskazałbym z łatwością lepszych/e kandydatów/ki wink)
    --
    Kabaty Moczydło
    dzieci neostrady
  • wieslawa-siemiankowska 29.05.06, 21:49
    Wiesz co, aby rzucic na forum pomysł z napsikaniem komuś do samochodu gazu
    pieprzowego przez kratkę wentylacyjną, to trzeba mieć coś nie tak z głową. A
    gdyby ktoś był chory na astmę czy przewlekły nieżyt dróg oddechowych ? I to
    moderator forum !
    --
    Z poważaniem
    Wiesława Siemiankowska
  • neco 29.05.06, 22:06
    proponuje na motto tego wątku cytat z Brzechwy:

    "Nie pieprz, Pietrze, pieprzem wieprza "...
  • jan-w 29.05.06, 22:50
    A chorych na astmę prawo i przyzwoitość nie obowiązuje ?
    Czyżbyś była jedną z łosi, że tak cię ubodło tepienie draństwa ?
    Zapytaj kobiet z wózkami dziecięcymi, które brną w błocie po trawniku, co sądzą
    o takich wyżelowanych właścicielach dresowozów, tarasujących przejścia dla pieszych.
    A co do nie tak z głową wiesiu siemiankowska, przez delikatność nie będę
    kontynuował... Ale zapewne wiesz co mam na myśli wink))
    --
    Kabaty Moczydło
    dzieci neostrady
  • ol4 29.05.06, 23:32
    jan-w za madry to ty jednak nie jestes.
    Wyobrazam sobie takiego goscia , ktory startuje swoją 20letnią beemką, rozpedza
    sie do 100km/h i wtedy nagle zasysa porcje gazu pieprzowego z nawiewnika.
    Chyba musze poinformowac policje o tym ze namawiasz ludzi do stosowania takich
    sposobów.

    --
    www.24shop.eu www.video.music.eu
  • wieslawa-siemiankowska 30.05.06, 11:28
    Od tępienia draństwa i złego parkowania jest policja i inne służby a nie ty.
    Nie mówiąc o tym, że napsikanie komuś gazu pieprzowego do samochodu może się
    skończyć tragedią. Ale proponuję zatem Janie pójść dalej- porysuj źle
    parkującym lakier, przebij opony,oberwij lusterka.
    I żeby nie było- również nie jestem zwolenniczką złego parkowania, ale takie
    metody jakie Ty proponujesz są godne właśnie psychopatycznego dresa.
    --
    Z poważaniem
    Wiesława Siemiankowska
  • jan-w 30.05.06, 12:46
    Od tępienia draństwa, jesteśmy wszyscy. Bierne czekanie na policję, daje takie
    skutki, jak widzimy dookoła. Żadne. Twoje propozycje łamania lusterek i
    rysowania lakieru, to huligaństwo i z tym także należy walczyć. Jak pisałem, mi
    kultura nie pozwala na obrzucanie dykutanta obelgami, więc do ostatniego twojego
    zdania się nie ustosunkuję.
    --
    Kabaty Moczydło
    dzieci neostrady
  • neco 29.05.06, 21:10
    1.straz miejska jakoś niemrawo reaguje.
    2.skąd zdobyć naklejki z łosiem? moze sami zrobimy.. najlepiej na folii samokruszącej (odrywa sie małymi kawałeczkami, trzeba troche czasu zeby zdrapac).

    3.a ja mam taka sąsiadkę co z uporem maniaka parkuje w miejscach niedozwolonych, co drugi ranek widze za jej wycieraczką "liścik" od straszaków miejskich, ale jakoś nie robi to na niej wrazenia.

    Z przyjemnością zaczne pstrykac "łosiów"..
  • ygreko 29.05.06, 22:32
    Na dobry początek zdjęcie sprzed kilku dni, pizzeria przy Wąwozowej 6, to auto często tam stoi, wygląda na auto jednego z pracowników.
    ygreko.busythumbs.com/
  • biljana 30.05.06, 19:21
    a mi rece opadaja z bezsilnosci. bo to kolejny dowod na to, ze nasze sluzby
    upowaznione do reagowania w takich przypadkach nie dzialaja. Straz miejska
    tylko potrafi wlepiac mandaty za brak oplaconego parkometru pod sądami, bankami
    i innymi gmachami uzytecznosci publicznej sad a zeby sie takim "parkerem" zając,
    to juz ich nie ma..
    i dlatego rozumiem, ze taka indolencja policji i strazy moze prowokowac
    do "brania spraw we wlasne rece" i nie najlepszych pomyslow czasem...smile
  • biljana 30.05.06, 19:49
    cudo po prostusmile)) zwlaszcza w kontekscie tego wolnego miejsca parkingowego
    obok...
  • gale 30.05.06, 19:51
    To mnie też zachwyciło smile Pewnie jeszcze tam stoi, więc zachęcam do spaceru
    wieczornego wink Autko stoi przy ul. Balo, ten blok z lewej to KEN 19.

    --
    Kreta dla...kretofilow wink
  • maciek608 30.05.06, 20:43
    Fajny pomysł z tym publikowaniem zdjęć. Trzeba to jakoś rozpropagować.
  • sigrun 31.05.06, 07:42
    Gratuluję pomysłu na uwiecznianie parkujących byle jak, byle bliżej z cyklu:
    Ważne aby mnie było dobrze, a że przy okazji innym jest źle, no cóż...
    W takim razie zapraszam na zbieg Kabackiego Duktu i Wąwozowej o jakiejkolwiek
    porze dnia. Parkujących inaczej jest tam dziesiątki dziennie. Otóż pod tzw.
    bramą zostały wydzielone miejsca parkingowe równolegle do chodnika, ale wszyscy
    uparcie parkują prostopadle, skutkiem czego po pierwsze, nie ma miejsca na
    spokojne mijanie się dwóch samochodów, po drugie, jest ograniczona widoczność w
    obydwu kierunkach ruchu, bo akurat w tym miejscu ulica zakręca. Już nie wspomnę
    o parkujących przed spożywczakiem "Kapi" w budynku Ostoi.
  • schaetzchen 31.05.06, 18:08
    Dziś przy Wańkowicza widziałam powsadzane za wycieraczki mandaty! Czyli pojawia
    sie na kabatach straż miejska! Dodam, że na tej ulicy jest zakaz zatrzymywania -
    a samochody parkują aż miło...
  • paulina.galli 31.05.06, 19:58
    moja koleżanka kiedys zareagowala tak na ewidentnego "łosia" ktory
    permanentnie swa losiowatosc uskuteczniał - ze wykrecila wentylek w kole i
    poslugujac sie spinka (czy dlugopisem) spuscila mu powietrze...
    a wentylek polozyla na masce - powiedziala nam ze jest jednak za malo wredna
    zeby w trawe rzucic....

    hmm... moze sie gromy na mnie posypia ale jakos jej nie potepilismy wink, mi sie
    nawet - powiem szczerze - pomysl spodobal...
  • shnupke 01.06.06, 19:43
    No qrcze wyjąłeś mi to z klawiatury.
    W sumie nie chciałem wyjść na naczelnego malkontenta swojego bloku wink
    To może coś optymistycznego.
    Użytkownik czerwonej meganki - ten od uwalniania moich pieniędzy, uwolnił nasz
    chodnik. Gratuluję!
    Wdzięczny użytkownik chodnika.
    Wzór godny naśladowania dla właściciela nibyrebrnoosraczkowatej toyoty i
    jakiegoś strucla. Swoją drogą ci kolesie powinni płacić za remont zniszczonego
    chodnika. Wystarczy ruszyć D... 10 metrów dalej są wolne miejsca parkingowe przy
    Kabackim Dukcie, które widzę z okna.
  • marek.dumle 01.06.06, 15:17
    Tak z pełnym szacunkiem dla oburzenia autora tematu, ale czasem faktycznie
    trudno zaparkować bo domy na Kabatach naćkane do bólu. Nie popieram oczywiście
    parkowania niezgodnego z przepisami, ale przyznaję że i mnie zdarza się źle
    zaparkować jeżeli nie ma żadnej innej sensownej możliwości no i pod warunkiem,
    że parkuję "na moment"
  • gale 01.06.06, 18:43
    Witam,

    Robię te zdjęcia wyłącznie w miejscach, w których stanowiska do parkowania są
    dostępne w promieniu 50-100 metrów. Poza tym, podobnie jak w przypadku
    kupkających psów, wychodzę z założenia, że skoro chce się mieć samochód to
    trzeba za niego ponosić odpowiedzialność. Nie kieruję powyższego do nikogo
    konkretnego, po prostu takie jest moje przekonanie.

    Pozdrawiam,

    gale.
    --
    Kreta dla...kretofilow wink
  • marek.dumle 01.06.06, 18:46
    Spoko. Generalnie masz rację smile Też mnie to czasem wkurza
  • gale 01.06.06, 19:00
    Dzisiaj wystarczyło wrócić metrem z miasta i pójść do sklepu. Oto zatem Oscary z
    okazji Dnia Dziecka:

    1. Ten stoi w pięknym rozkroku pod blokiem przy KEN 15. Rozkrok jest
    prześliczny: ni to chodnik, ni to pasy, ni to wjazd do bramy - ani tu, ani tu,
    ani tu parkować nie wolno.

    www.republika.pl/gale04/wgd1221.jpg
    2. To ulubieniec mojej Żony: parkuje dość regularnie w tym miejscu,
    uniemożliwiając rozejrzenie się przed przejściem przez pasy - w drodze z metra w
    stronę KEN 15.

    www.republika.pl/gale04/wgsr843.jpg
    3. A tutaj ulica Borsuka. Tak kokieteryjnie stanął sobie kuperkiem na pasach,
    choć wokół co najmniej kilka miejsc parkingowych. Właśnie ta kokieteria mnie
    urzekła:


    www.republika.pl/gale04/wn43954_pic1.jpg
    www.republika.pl/gale04/wn43954_pic1.jpg
    4. I 'last but not least', coś z cyklu "parkowanie narożne". Obaj stoją na
    rogach Villardczyków i Borsuka. Kompletnie uniemożliwiają bezpieczny skręt z
    jednej ulicy w drugą, bez względu na to w którą stronę. Niestety, rejestracji
    nie udało mi się sfotografować czytelnie sad Nawet z markami kiepsko, jeden to
    Audi a drugi?...

    www.republika.pl/gale04/narozny1_pic1.jpg
    www.republika.pl/gale04/narozny1_pic2.jpg
    www.republika.pl/gale04/narozny2_pic1.jpg
    www.republika.pl/gale04/narozny2_pic2.jpg
    www.republika.pl/gale04/narozny2_pic3.jpg
    www.republika.pl/gale04/narozny2_pic4.jpg
    Na zakończenie wyjaśniam: nie, to nie obsesja, to hobby smile
    --
    Kreta dla...kretofilow wink
  • agawamala 01.06.06, 19:43
    Jesteście chorzy z nienawiści!!! I żeby nie było nieporozumień - irytują mnie
    źle zaparkowane samochody, zwłaszcza, że przez 6 tygodni ze względu na złamaną
    nogę poruszałam się o kulach. Zapewniam, że znacznie trudniej mi było ominąć
    źle zaparkowany samochód niż osobie sprawnej.
    Są jednak granice - spuszczanie powietrza z kół jest zwyczajnym chuligaństwem.
    Nie mniej groźnym niż złe parkowanie.
    Podżeganie do wpuszczenia gazu pieprzowego również zasługuje na to miano.
    Jeśli robi to moderator forum ..hm zaczyna mi brakować słów.
    Od wielu lat jestem kierowcą. Mamgaraż ( nie zawsze miałam). Staram się
    parkować zgodnie z przepisami i zdrowym rozsądkiem. Jednak z ręką na sercu -
    każdemu, także tym chorym z nienawiści, jeśli prowadzą samochód, zdarzało się
    zaparkować źle. Nie zawsze ze złośliwości.
    Zimą mój mąż przywożąc mnie z ową złamaną nogą ze szpitala( a było wściekle
    ślisko, ja zaś nie miałam żadnej wprawy w chodzeniu o kulach, upadek groził
    połamaniem się ) podjechał pod klatkę. Trwało to moment, ale.......Bogu
    dziękować, że nie natknął się na Was. Jak nic użylibyście kija do stosownej
    gry, w celu obicia - mnie ( o kulach) jego i samochodu. No, bo przecież Wasze
    na wierzychu musi być! Obowiązkowo!
  • shnupke 01.06.06, 20:01
    agawamala napisała:

    > Jesteście chorzy z nienawiści!!!

    Przesadzasz. Jestem uczulony na skrajną głupotę i chamstwo,
    ale raczej bez reakcji agresywnych.

    > Są jednak granice - spuszczanie powietrza z kół jest zwyczajnym chuligaństwem.
    > Nie mniej groźnym niż złe parkowanie.

    Przesadzasz.
    Raczej nie dochodzi do zniszczenia mienia, a zmiana koła wydaje mi się mniej
    uciążliwa niż zdejmowanie blokady czy wykup auta z parkingu policyjnego.
    Osobiście - nie chciałoby mi się schylać żeby babrać sie cudzych wentylach, wolę
    zadzwonić po tych z blokadą.

    > Zimą mój mąż przywożąc mnie z ową złamaną nogą ze szpitala( a było wściekle
    > ślisko, ja zaś nie miałam żadnej wprawy w chodzeniu o kulach, upadek groził
    > połamaniem się ) podjechał pod klatkę.

    Znaczy nie wziął Cię w ramiona i jak dzielny rycerz - nie zaniósł gdzie trzeba?
    suspicious
    Co za czasy...

    > Jak nic użylibyście kija do stosownej
    > gry, w celu obicia - mnie ( o kulach) jego i samochodu.

    Amerykańskie filmy akcji wpływają negatywnie na psychikę i poczucie
    bezpieczeństwa. Brazylijskie seriale również.
    Jako miłośnik starych, polskich komedii wyobrażam sobie zakończenie Twojego
    czarnego scenariusza tak:
    Do auta podchodzi Jan-W i widząc kule (u nogi), w głębokim ukłonie szarmancko
    szasta pomponem o najbliższą zaspę i zawadiacko kręcąc wąsa dopytuje
    "Przepraszam, czy można?".
    Gwarantuję, że w takiej sytuacji mąż mężnieje wink)

    > No, bo przecież Wasze
    > na wierzychu musi być!

    Ja swoje noszę dyskretnie okryte. Żadnego ekshibicjonizmu. suspicious>

    > Obowiązkowo!

    A jakże?

    smile)

    vS
  • jan-w 01.06.06, 21:13
    Oczywiście że tak bym zrobił.
    Z jedną poprawką. Zamiatając pawim piórem, nie pomponem. wink)
    --
    Kabaty Moczydło
    dzieci neostrady
  • shnupke 02.06.06, 20:56
    Hmm - z ciekawości zapytam skąd wziąć pióro w środku zimy? wink)
  • jan-w 02.06.06, 21:05
    Chodzi o pawie pióro przy czapce z piórem, w odróżnieniu od czapki z pomponem wink
    --
    Kabaty Moczydło
    dzieci neostrady
  • shnupke 02.06.06, 21:17
    Oczywiście, ja jednak miałem skrytą nadzieję, że przed prawdziwą "damą z gipsem"
    nie wypada jakimś tam wielosezonowym wiechciem majtać - stąd pytanie o świeżyznę
    wink)))
  • agawamala 02.06.06, 08:06
    Twój post jest niesmaczny. Robienie sobie jaj w cudzej niesprawności, świadczy
    o Tobie nienajlepiej. Myślę, że mając udowy gips miałbyś ograniczone poczucie
    humoru.
    Widząc Waszą walke ze źle parkującymi kirowcami ( podkreślam raz jeszcze -
    jestem przeciwniczką parkowania gdzie popadnie, wolę zaparkować 100 metrów
    dalej niż nieprawidłowo), tym nie mniej są wyjątki.
    Przejście po śliskiej powierzchni o kulach z gipsem 100 metrów jest
    niewyobrażalnym wysiłkiem ( nie życzę Ci, abyś doświadczył, ale w życiu bywa
    różnie) i niebezpieczeństwem. Upadek może spowodować dalesze złamania.
    To Was jednak nie obchodzi - osoba niepełnośprawna niech idzie o kulach nawet
    kilometr, upadnie to jej sprawa, byle tylko samochód nie został zaparkowany
    nieprewidłowo. No bo przeciez sprawiedliwość musi być.
    Spuszczenie powietrza z kół - czemu nie? Gaz pieprzowy - pysznie!
    Podpowiem Ci jeszcze kilka innych metod poskromienia kierowców.
    Możesz odkręcić przednie lewe kolo ( wypadek murowany ).
    Możesz powybijać szyby - też się zemścisz.
    Możesz zaczaić się i przylać bejsbolem w łeb.
    Możesz jeszcze kilka innych rzeczy........i mogą to samo zrobić i Tobie. W
    najmniej oczekiwanych chwilach i wtedy, gdy samochód będzie Ci bardzo potrzebny.
  • anthonka 02.06.06, 11:50
    Agawo, w tym wątku mowa jest o uporczywym i długotrwałym parkowaniu w miejscach
    niedozwolonych - nie o chwilowym zatrzymaniu się.
    Gorąco zachęcam do ponownego przeczytania wątku - tym razem ze zrozumieniem.

    Aha - podobnie jak Ty, przez pewien czas zmuszona byłam do poruszania się o
    dwóch kulach i DOKŁADNIE pamiętam jaki problem stanowiło wtedy dla
    mnie "kuśtykanie" po rozmokłym trawniku, bo jakiś pan i władca miał fantazję
    zaparkować swoje cacko na środku chodnika.
  • agawamala 02.06.06, 16:16
    Czytam ze zrozumieniem. Ktoś, kto zieje taka nienawiścią jak Szanowni Państwo i
    Zwolennicy Radykalnych Roziązań , nie będą łamać sobie głowy czy samochód
    zaparkował na 5 -10 minut czy całą dobę. Spuszczą powietrze z kół
  • anthonka 02.06.06, 17:05
    Tak, tak - oczywiście. A biedną istotę o kulach bejsbolem obiją na dodatek...

    A dużo widziałaś w okolicy nieprawidłowo zaparkowanych samochodów, które
    miałyby spuszczone powietrze z kół, lub powybijane szyby? Istnieje dosyć
    istotna różnica pomiędzy teoretyzowaniem na forum a wprowadzaniem tych teorii w
    czyn.

    Ponawiam prośbę o przeczytanie wątku ze zrozumieniem.
  • gale 02.06.06, 22:22
    Nie karmić trolla!!! Złota zasada. Przecież ją nakręcają nasze odpowiedzi, ona
    nie oczekuje jakiegoś rozsądnego stanowiska. Z mojej strony EOT.

    --
    Kreta dla...kretofilow wink
  • shnupke 02.06.06, 20:43
    > Twój post jest niesmaczny. Robienie sobie jaj w cudzej niesprawności, świadczy
    > o Tobie nienajlepiej.

    Widzę, że nie możesz zdecydować się na formę wypowiedzi. Z jednej strony
    wielkopańskie aspiracje w i modne w nowomowie określenia, z drugiej brukowe
    kolokwializmy. Słabe to, niekonsekwentne i nieprzemawiające. Zdradza Twoje
    skłonności do megalomanii, przerysowywania, rzekłbym uwielbienia do oglądania
    rzeczy zwykłych przez pryzmat przegrzanej atmosfery.
    Jeśli o mnie chodzi - prostego człowieka z prowincji - dziadostwo i słoma, choć
    skrzętnie czernidłem na wysoki połysk przykryte.

    > Myślę, że mając udowy gips miałbyś ograniczone poczucie
    > humoru.

    Zwłaszcza w sytuakcji, kiedy mój własny mąż jakimś tanim chwytem usiłuje się
    wyłgać z męskiej posługi. Tfu na szczęście nie mam męża wink))

    > Przejście po śliskiej powierzchni o kulach z gipsem 100 metrów jest
    > niewyobrażalnym wysiłkiem

    Hahaha big_grinD
    O Pani, wybacz me prostactwo, niewiedzę i nieczułość na dramat damy skazanej na
    poślizg. Odpukać udowego jeszcze nie miałem. A ze złamań nogi najgorzej
    wspominam bolące, przeciążone biodro, bo piórkiem nie jestem wink

    [...]

    Ciach.
    Reszta to jakieś fantazje z pogranicza horroru.
    Czytanie ze zrozumieniem piękną i pożyteczną sztuką jest. Nikomu żadnej krzywdy
    nie zrobiłem, pieprz jadam w zupie, szyb wybijać nie mam zamiaru. Za Twoje rady
    i pomysły serdecznie dziękuję. Choć ich rozmach budzi moje obawy, czy aby
    przypadkiem nie potrzebna Ci pomoc specjalisty, który pomoże wyjść z traumy?
    Używając internetowej wyszukiwarki masz szanse trafić na fachowca smile
    Poza tą pełną życzliwości radą, nie jestem w stanie zrobić dla Ciebie niczego
    więcej, pozwolisz zatem, że odpuszczę sobie dalszą miłą pogawędkę. smile
    Pozdrawiam i życzę więcej prawdziwie męskich zachowań i mniej traumatycznych
    przeżyć w najbliższym sezonie zimowym.

    vS.
  • agawamala 05.06.06, 08:13
    Umiem czytać ze zrozumieniem - być może lepiej niż Ty.
    Jeżeli na cokolwiek cierpię - to ból nogi po poważnym urazie na nartach.
    Nikomu tego nie życzę. Obawiam się jednak, że wszyscy potencjalni niszczyciele
    cudzego mienia, w sytuacji, w której musieliby przemieszczać się o kulach z
    nogą w gipsie, radykalnie zmieniliby zdanie.
    No cóż, nikomu nie życzę złamanej nogi, ale wszystko zdarzyć się może.......
    A wtedy - zasuwajcie 500 metrów po śliskim chodniku( albo wśród psich
    odchodów), pokonujcie schodki- słowem męczcie się.
    Mieszkam bardzo niedaleko sfotografowanych przez Was miejsc, ale chyba wśród
    normalniejszych ludzi.
  • rubeus 05.06.06, 09:51
    O ile mi się wydaje, nikt tu nie potępia osób podjeżdzających
    na chwilę pod klatkę czy pod budynek - a jedynie notorycznych
    łamaczy przepisów kodekus o ruchu drogowym i ludzi zostawiających
    samochody na przejściach, czy skrzyżowaniach z czystego wygodnictwa
    i braku pomyślunku.

    --
    Kabaty - strona dla mieszkańców
    Forum Kabackie
    Moja Strona Domowa
  • anthonka 05.06.06, 13:50
    A ja odnoszę wrażenie, że Agawa po prostu chciała aby ktoś posłuchał o jej
    złamanej nodze, bo wszystkie jej posty odbiegają od tematu dyskusji, za to
    pełne są opisów perypetii zdrowotnych (których, tak na marginesie, bardzo
    współczuję).
  • shnupke 05.06.06, 21:47
    Ja od początku nie mam wątpliwości, że jest tak jak piszesz.
    Takie tam marudzenia - jaka ja biedna, z traumą po wypadku, miały być szusy w
    śnieżnobiałym puchu a był ból, łzy, upierdliwy gips, szczudła etc. Stąd ta złość
    na cały świat i tych niedobrych, nieczułych - "potencjalnych złoczyńców" czy jak
    to tam było. Nie chce mi się odpowiadać na takie głupoty. Nikomu krzywdy nie
    życzyłem i nie życzę, głupoty współczuję tak samo jak straconego urlopu i gipsu.
    Pech, życie nie jest sprawiedliwe, ja zostałem okrzyknięty potencjalnym
    niszczycielem cudzego mienia, podczas gdy to nasze mienie jest rzeczywiście
    niszczone. Czy podczas wypadku aby na pewno ucierpiała tylko noga?
    smile

    Pozdrawiam,

    vS
  • gale 01.06.06, 21:14
    Ponieważ adresujesz swojego posta do pewnej grupy osób, do której zapewne i ja -
    jako autor topicu - zaliczam się, czuję się w obowiązku odnieść do tego, co może
    dotyczyć mnie.

    > Jesteście chorzy z nienawiści!!!

    Nie.


    > spuszczanie powietrza z kół jest zwyczajnym chuligaństwem

    W mojej opinii nie jest. Szczególnie gdy mamy do czynienia z kierowcą
    notorycznie lekceważącym przepisy i zasady współżycia społecznego.


    > Trwało to moment

    Ale ja nie mówię o tym, co trwa moment. Jeśli na dwóch rogach ulicy stoją auta z
    zimnymi silnikami starannie zasłaniając widoczność i powodując zagrożenie w
    ruchu, jeśli ciężarówka blokująca przejście dla pieszych parkuje w tym samym
    miejscu od iluś dni, to nie jest "moment", to jest po prostu bezmyślność i
    arogancja.


    > Jak nic użylibyście kija

    Skąd taka histeria? Ja użyłbym aparatu fotograficznego.


    > No, bo przecież Wasze
    > na wierzychu musi być! Obowiązkowo!

    Chyba nie do końca zrozumiałaś o co chodzi w tym topicu. Otóż mówimy tu o
    aroganckim łamaniu przepisów, tworzeniu sytuacji niebezpiecznych ale i o zwykłym
    chamskim parkowaniu na pasach dla pieszych lub na środku chodnika. Jeśli mylnie
    odniosłaś wrażenie, że komuś chodzi tu o ślepe udowadnianie swojej racji, to
    mogę jedynie wyrazić ubolewanie. Tym kimś z pewnością nie jestem ja.

    --
    Kreta dla...kretofilow wink
  • paulina.galli 01.06.06, 22:55
    nie jestem chora (no....moze na głowe wink tylko) ale z nienawisci?
    eeee...przeeeeesadabig_grinbig_grinbig_grinbig_grin:

    dwa - akurat historyjka z wentylami (mojego autorstwa acz nie wykonania wink)
    dotyczyla "łośka" jak napisałam permanetnie żle parkującego i zastawiajaćego
    wszytkich wink- po drugie nie musiał on wymieniać koła - wystarczyło napompowac
    chyba wink
    nie twierdze też ze spuszczenie powetrza z kół jest czynem chwalebnym - nawet
    ok , jestem w stanie sie zgodzic ze można nazwac to "chuliganskim wybrykiem" wink

    napisałam za to szczerze...ze... nie potepiam mojej kolezanki kompletnie wink
    może powinnam "udawac" ogromne oburzenie coby nie narazac sie i wydawać sie
    czytajacym niniejszy post aniołem na nieboskłonie - ale mi sie nie chce smile
    bo nie lubie falszywosci
    napisalam szczerze - wcale mi nie bylo zal tamtego kierowcy wink
  • grimace84 02.06.06, 01:06
    Spuszczenie komuś powietrza z opony nastręczy zapewne wielu
    problemów...niestety nie tylko właścicielowi pojazdu. Taki jegomość wsiadł by
    do auta i odjechał a bez powietrza zostanie na swoim "niedzozwolonym" miejscu o
    wiele, wiele dużej dlatego nie uważam tego pomyslu za trafny sposób walki z
    łosiamsuspicious A jezeli chodzi o inne sposoby zwalczania notorycznie zle parkujących
    to popieram je w 100% ...no moze poza tym gazem ( chory pomysłsuspicious ) JanieW mam
    wielką nadzieję że mnie nie przeklniesz bo poza tym gazem intęcje mamy podobnesmile
  • jan-w 02.06.06, 08:38
    Spuszczenie powietrza z koła opóźni odjazd samochodu o 1/2 godziny, ale z całą
    pewnością, właściciel takiego samochodu, dobrze się następnym razem zastanowi,
    czy nie lepiej stanąć kilka metrów dalej. To jest działanie efektywne. W
    przeciwieństwie do narzekania, które nic nie daje.
    --
    Kabaty Moczydło
    dzieci neostrady
  • agatka_s 02.06.06, 09:22
    A mnie zastanawia czemu spokojni (bo mniemam ze zarowno jan-w jak i kilka
    innych osob wypowiadajacych sie-to ludzie grzeczni, kulturalni) zmuszani sa do
    wymyslania jakich sposobow typu spuszczanie powietrza, gazy itp itd

    Mnie na uciazliwych sasiadow tez polecano jakies metody typu "jak Kuba Bogu".

    To straszne ze kulturalny czlowiek NIE MA SZANSY, w kulturalny sposob zalatwic
    problemu. To straszne ze sluzby, metody ktore teoretycznie istnieja (Straz
    miejska, prawo, regulaminy itp itd) w rzeczywistosci sa fikcja.

    Moim zdaniem to jest najsmutniejsze i najgorsze (obok samych sprawcow roznych
    przewinienien).

    Ja bym chciala zyc w panstwie ktore sprzyja takim obywatelom co wywiazuja sie
    ze swoich obowiazkow, szanuja prawa innych itp itd, niestety dzis jest na
    odwrot. Gdyby jan-w takim pieprzem sypnal, to poszedl by siedziec na bank, a
    kierowcy zle parkujacemu i tak nic by sie nie stalo.

    Tak czy owak nie ajmy sie sprowazac do poziomu chuliganow i swin, starajmy sie
    mimo wszystko przestrzegac norm prawa i najzwyklejszej przyzwoitosci.

    Janie nie syp tym pieprzem, bo strace wiare w ludzi...
  • chiara76 02.06.06, 10:25
    jak czytam ten wątek...już zresztą o tym pisałam.

    mam dokładnie tak samo, niedobrych sąsiadów, z którymi niewiele da się zrobić.

    Ale ludzie, do głowy by mi nie przyszło nic z tych pomysłów, jakie tu zostały
    zamieszczone...

    Janie, jestem do dziś zdziwiona Twoim pomysłem. Zaskoczona raczej, bo znając
    Cię ze spotkań aż tak radykalnych działań i raczej mało etycznych , bym się nie
    spodziewała.

    Nie, nie jestem ani za źle parkującymi , ani za umęczającymi nas od prawie roku
    sąsiadami, ani za wszelakimi innymi przejawami łamania prawa, ale...nie jestem
    też wychowana w duchu aż takiej złości. Wiem, wiem, w sumie ja widać na tym
    tracę. Pewnie, gdybym inaczej zainterweniowała na przykład w stosunku do
    sąsiadów, miałabym ciszę, jak makiem zasiał. Jednak nie umiem agresją reagować
    na agresję.




    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • jan-w 02.06.06, 10:36
    Zapewniam cię, że zupełnie inaczej podeszłabyś do tematu, gdyby regularnie ktoś
    rozjeżdżał ci twój trawnik (który na własny koszt naprawiasz), parkował pod
    twoją bramą, tak że nie możasz wyjechać godzinę z domu, albo w 100% zastawiał
    chodniki, tak że piesi mogą iść wyłącznie środkiem ulicy. To nie są wyjątkowe
    wypadki, a codzienny standard.
    --
    Kabaty Moczydło
    dzieci neostrady
  • chiara76 02.06.06, 10:50
    jan-w napisał:

    > Zapewniam cię, że zupełnie inaczej podeszłabyś do tematu, gdyby regularnie
    ktoś
    > rozjeżdżał ci twój trawnik (który na własny koszt naprawiasz), parkował pod
    > twoją bramą, tak że nie możasz wyjechać godzinę z domu, albo w 100% zastawiał
    > chodniki, tak że piesi mogą iść wyłącznie środkiem ulicy. To nie są wyjątkowe
    > wypadki, a codzienny standard.



    wymyślał, co ja też na Twoim miejscu bym zrobiła.

    Jesteśmy zupełnie inni, ot co.
    Ja właśnie nie zostałam wychowana tak, aby reagować aż tak, i tyle.
    Wiem, ja na tym tracę w naszej pięknej Polsce, ale nie zmienię się już. Za
    stara jestem na zmiany.Cóż, na szczęście to wolne forum i mogę napisać swoje
    zdanie. Przecież nie chodzę za Wami i nie patrzę Wam na ręce.
    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • agatka_s 02.06.06, 10:56
    Nie znam Jana osobiscie, ale mysle ze jednak nie zrobil by tego...

    Chiaro, nie jestes jedna ktora brzydzi sie takim odplacaniem pieknym za
    nadobne. Ja tez nigdy nie posunelam sie do takich zachowan, bo poprostu gdybym
    to zrobila to niesmak jaki bym czula byl by wiekszy niz ta niewygoda ktorej z
    powodu jakiegos p....nta doswiadczam...

    Jesli janie-w cytowana sytuacja jest prawdziwa, to zglos do strazy, policji i
    gdzie sie jeszcze da, do prokuratury moze. Skoro jest to dzialanie "uporczywe"
    to chyba masz jakies szanse.

  • shnupke 02.06.06, 20:53
    jan-w napisał:

    > Zapewniam cię, że zupełnie inaczej podeszłabyś do tematu, gdyby regularnie ktoś
    > rozjeżdżał ci twój trawnik (który na własny koszt naprawiasz)

    Janie.

    Zgodnie z panującą w tym wątku tradycją, obawą o utratę wiary forumowiczów i
    generalnie specyficznym podejściem do apeli - apeluję:
    Nie pieprz Janie wieprza pieprzem, bom nie zeżarł zupy jeszcze.
    Tym oto wzniosłym apelem na pohybel kijowo parkującym palantom (wreszcie wiem
    skąd w wątku wziął się element kija do popularnej gry) życzę spokojnego i miłego
    weekendu w otoczeniu sąsiadów hołdujących porządkom big_grin
  • chiara76 02.06.06, 16:19
    rubeus napisał:

    > Dokonałem moderacji tego wątku - zaczął on skręcać w niezbyt fortunną
    > stronę - na przyszłość proszę przenosić się na bezpośrednią korespondencję
    > , albo zakończyć dyskusję.
    >

    Otóż to, prosiłam, aby porozmawiać na priva, no, ale się nie dało najwyraźniej.
    Cóż, dziękuję Adminowi za wyjaśnienie, kto usunął wątki.


    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • grimace84 02.06.06, 15:46
    Zdaje sobie sprawe, że narzekanie nic nie daje ale ja nienarzekam...uznaje
    metody zwalczania nieprawidlowo parkujacych poprzez czeste telefony do SM,
    fotogrfowanie ich aut, naklejanie naklejek "łoś" itp jednak wprowadzanie gazu w
    przewody wentylacyjne nie jest rozsadnym posunieciem. Rozumie Cie poniewa
    przeczytalem wszysteki Twoje posty w tym temacie, mowisz o zajezdzonych
    trawnikach, zarwanych chodnikach, braku mozliwosci przejscia ale powiedz
    szczerze czy zastosowales kiedys gaz w stosunku co do ktregos z ww. przypadkow??
  • darecky111 04.06.06, 05:38
    Ja natomiast dzwonie po Straz Miejska i nie odpuszczam poki nie przyjada.
    Potrafie zadzwonic kilka razy na centrale, ale nie odpuszcze. Dzieki tym
    telefonom paru niesfornych kierowcow poczulo po kieszeni, ze nie nalezy
    parkowac gdzie popadnie. Innego sposobu walki nie widze.
    Pozdr.
  • polkagris 05.06.06, 16:04
    Straż Miejska jest bardzo nieskora do reagowania na łamanie przepisów
    wszelkiego rodzaju... Często się zastanawiam po co oni właściwie są.
    Chamskie parkowanie na Kabatach mnie zaskakuje. Naprawdę zawsze w promieniu do
    3 minut pieszo można znaleźć normalne miejsce do zaparkowania, gdzie nie łamie
    się żadnych przepisów...

    Nie pociesza mnie to, że są gorsze miejsca:
    www.slowicza.org/phpbb/viewtopic.php?t=658&start=0

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka