Dodaj do ulubionych

nowe przedszkole na Kabatach

07.03.07, 09:42
Witam,

w dzisiejszej Gazecie jest artykuł o przedszkolu, które ma powstać na Pala
Telekiego:
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,3968749.html.
Pozdrawiam serdecznie,
Piri Piri
Edytor zaawansowany
  • sigrun 07.03.07, 10:41
    Wszystko fajnie. Wreszcie wiem co to za "moloch" tam budują, bo sądząc po
    gabarytach przestałam wierzyć w przedszkole wink Szkoda tylko, ze spóźnili sie z
    budową o całe 3 lata. Nie musiałabym dowozić dziecka na stary Mokotów. Na
    szczęście do zerówki pójdzie już na Wilczy Dół. Tak a propos, przydałaby się
    jeszcze jedna publiczna podstawówka w okolicy.
  • agatka_s 07.03.07, 11:00
    ale ten moloch, to nie jest przedszkole. Moloch to dalszy ciag Primusa.

    Niestety zaslaniaja mi widok z okna na blekitne niebo, i sadzac z drutow
    wystajacych to pewnie pojdzie to jeszcze wyzej.... Wiezowiec jakis ?
  • gumitex 07.03.07, 13:06
    Moje dzieci na to przedszkole może by się załapały, ale raczej nie będę im
    zmieniać przedszkola. Projekt rzeczywiście koszmarny, ale martwi mnie co
    innego - czy plac zabaw nadal będzie dostępny dla wszystkich dzieci, czy
    przyłączą go do tego przedszkola a inne dzieci będą mogły przez płot popatrzeć?
    Ktoś wie coś na ten temat? I czy w trakcie budowy będzie można z niego
    korzystać?
    Place zabaw budowane przy większości domów, to tylko piaskownica i 2-3
    huśtaweczki, a tu dzieciaki mogą poszaleć. Szkoda by było tego placu. Może
    gmina zrobi plac zabaw gdzieś indziej?
  • agatka_s 07.03.07, 13:21
    czyli przedszkole ma byc na miejscu placyku ???

    buuuuuu
  • gumitex 07.03.07, 13:56
    No raczej tak. Takie plotki krążyły już w zeszłym roku. Na zdjęciu w gazecie
    widać, że budynek zajmie cały trawnik od strony Telekiego, a każde przedszkole
    musi mieć plac zabaw, więc pewnie zaanektują ten istniejący. Może dałoby się
    załatwić, żeby plac zabaw był jednak otwarty dla wszystkich i nie włączony do
    terenu przedszkola. Jakaś petycja, te sprawy?
  • sigrun 07.03.07, 14:04
    To gdzie się będą bawiły nasze pociechy, na koślawych karuzelkach na bazarku?
    "Drewniany Plac Zabaw", jak ochrzciła go moja Córcia, to na razie
    najsympatyczniejsze miejsce dla milusińskich na Moczydle. Jeśli go zlikwidują i
    nie dadzą nic w zamian, będzie to kolejny dowód na bezmyślność inwestorów,
    spółdzielni i gminy Ursynów.
    Już piaty rok czekamy na obiecywany plac zabaw przy ul. Na Przyzbie sad(( Nasz
    blokowy, spółdzielczy placyk dla dzieci to śmiech na sali i pożal się Boże,
    każdej wiosny ustawicznie niszczony przez niezbyt przystosowane do życia w
    warunkach miejskich potomstwo sąsiadów ;-PPP
  • fikol2 07.03.07, 14:41
    sigrun napisała:

    > .....ustawicznie niszczony przez niezbyt przystosowane do życia w
    > warunkach miejskich potomstwo sąsiadów ;-PPP

    A Waćpanna Szanowna to od dawna z miasta ???? Pogarda dla dzieci trochę nie na
    miejscu. A z wypowiadaniem się w takim wielkomiejsko-stołecznym tonie to
    ostrożnie - to tak jak z tym frakiem - najlepiej pasuje dopiero od trzeciego
    pokolenia ....

    Mimo wszystko pozdrawiam.
  • sigrun 07.03.07, 16:28
    Na ogół, jeśli ktoś decyduje się na mieszkanie w większej aglomeracji niż cztery
    chałupy za miedzą, musi pogodzić sie z pewnymi zasadami życia we wspólnocie, jak
    np. poszanowanie wspólnego mienia i/lub pracy gospodarza domu vel dozorcy,
    spokoju sąsiadów, etc. "Wolnoć Tomku w swoim domku" niestety nie obowiązuje na
    miejskich osiedlach. Swoją drogą uważam, iż nigdzie ta reguła nie powinna
    obowiązywać, nawet wśród takich czterech chałup ale to inna para kaloszy.
    Zatem zanim zaczniesz naskakiwać, nie wylewaj Waćpan wina.
    O korzeniach moich przodków nikomu się tłumaczyć nie będę, bo i tak nie
    uwierzyłbyś w cokolwiek napiszę. A w/w dziećmi nie gardzę. Postawą ich natomiast
    gardzić będę póki nadal będą wszystko niszczyć wokoło i uważać za swoje własne.
    Będę też nimi gardzić dopóki będą wyganiać dzieci innych mieszkańców bloku ze
    wspólnego spółdzielczego placu zabaw na podwórku, ponieważ błędnie są
    przekonani, że tylko oni maja prawo z niego korzystać, bo np. mieszkają na
    parterze a ci z górnych pieter to intruzi. Spokojną zabawą można się cieszyć,
    kiedy akurat te konkretne osoby nie są obecne. Czy tak ma zatem wyglądać blokowa
    oaza dla mojej pociechy? Wolę po stokroć przespacerować się właśnie na Drewniany
    Plac Zabaw, gdzie Córka może w miłej i wyjątkowo sympatycznej atmosferze bawić
    się i zaprzyjaźniać z nowymi dziećmi. Jeszcze nigdy tam Córka nie usłyszała: "A
    kto cię zna? Czego tu chcesz?" Natomiast na placu zabaw w naszym własnym bloku
    słyszała to niemal za każdym razem. Mam rozumieć, że chamstwo sąsiadów zostało
    wliczone w cenę mojego mieszkania? Czy to już norma i ogólnoprzyjęty kabacki
    standard? A może Wielkomiejski Wielce Oświecony Kolega mi to wytłumaczy?
  • fikol2 08.03.07, 11:26
    sigrun napisała:

    > Mam rozumieć, że chamstwo sąsiadów zostało
    > wliczone w cenę mojego mieszkania? Czy to już norma i ogólnoprzyjęty kabacki
    > standard? A może Wielkomiejski Wielce Oświecony Kolega mi to wytłumaczy?

    Przepraszam Cię Sigurn. Trochę się zagalopowałem ale jestem strasznie wrażliwy
    na punkcie kategoryzowania ludzi na wątpliwej podstawie ich krainy pochodzenia.
    Pomyślałem sobie: "A do tego jeszcze dzieciaki" - cóż, na Boga, są one
    winne ???

    No ale teraz dopiero widzę jak jest. Niestety, ale stawiając retoryczne pytanie
    o wkład chamstwa w cenę Twego lokum sama już chyba wiesz, że odpowiedziałaś
    sobie twierdząco, przynajmniej z dużą dozą prawdopodobieństwa. Przykro mi z
    tego powodu lecz bynajmniej kabacki standard to nie jest. Sam mieszkam w bloku,
    w którym atmosfera jest diametralnie inna - stąd może moja nieświadomość
    realiów. Niestety ( znowu niestety ) w umowie przedwstępnej nie można zawrzeć
    poziomu kultury osobistej sąsiada ....

    Wsyscy jesteśmy tak szczelnie pozamykani w swoich "studziennych" podwórkach,
    zaizolowani od "obcych wpływów", że taki obskórny kawałek niezmeliorowanego
    trawnika, od czasów gdy porastała go przed siedmioma laty kapusta, jawi się nam
    oazą radości dla naszych dzieci.

    Na marginesie dodam tylko, że tego gościa co projektował ten "plac zabaw" oraz
    tego co to zlecenie realizował pozostawiłbym kiedyś z moją trójką na tym
    placyku. Wybrałbym takie dwa dni - jeden tuż po deszczu - ze szczególnym
    uwzględnieniem półgodzinnej zabawy na huśtawce a drugi dzień to takie wczesne
    popołudnie - chętnie w lipcu gdy nie padało od 2 tygodni. Wtedy kazałbym mu
    poskakać z dzieciakami na jednym z tych kaszowych żwirowisk - oczywiście
    ubrałbym go na czarno.

    Pozdrawiam.
  • sigrun 15.04.07, 10:33
    Fakt, że w/w plac zabaw to niekiedy istna patelnia (chłodziarka w pobliskiej
    "Żabce" w pogotowiu) wink Miejmy nadzieję, że jak powstanie przedszkole wreszcie
    zasadzą tam kilka drzewek jak się patrzy i problem zabawy w upały się nieco
    zniweluje smile
  • sasiadka1 21.10.07, 10:15





    Witam,
    dla mnie ta wypowiedź to szok! Mam całkowicie inne doświadczenia i
    jestem pod wrażeniem minimalnego, ale zawsze placu zabaw.

    Dzieci zostawiają swoje zabawki, mebelki nawet, nic nie ginie.
    Wszyscy (dorośli) zwracają się do siebie uprzejmie i zwracają uwagę
    dzieciom na niemiłe zachowania.
    Może warto asertywnie porozmawiać zamiast ratować się uległością a
    potem agresją na forum???

    Pozdrawiam,
    Sąsiadka








    sigrun napisała:

    > Na ogół, jeśli ktoś decyduje się na mieszkanie w większej
    aglomeracji niż czter
    > y
    > chałupy za miedzą, musi pogodzić sie z pewnymi zasadami życia we
    wspólnocie, ja
    > k
    > np. poszanowanie wspólnego mienia i/lub pracy gospodarza domu vel
    dozorcy,
    > spokoju sąsiadów, etc. "Wolnoć Tomku w swoim domku" niestety nie
    obowiązuje na
    > miejskich osiedlach. Swoją drogą uważam, iż nigdzie ta reguła nie
    powinna
    > obowiązywać, nawet wśród takich czterech chałup ale to inna para
    kaloszy.
    > Zatem zanim zaczniesz naskakiwać, nie wylewaj Waćpan wina.
    > O korzeniach moich przodków nikomu się tłumaczyć nie będę, bo i
    tak nie
    > uwierzyłbyś w cokolwiek napiszę. A w/w dziećmi nie gardzę. Postawą
    ich natomias
    > t
    > gardzić będę póki nadal będą wszystko niszczyć wokoło i uważać za
    swoje własne.
    > Będę też nimi gardzić dopóki będą wyganiać dzieci innych
    mieszkańców bloku ze
    > wspólnego spółdzielczego placu zabaw na podwórku, ponieważ błędnie

    > przekonani, że tylko oni maja prawo z niego korzystać, bo np.
    mieszkają na
    > parterze a ci z górnych pieter to intruzi. Spokojną zabawą można
    się cieszyć,
    > kiedy akurat te konkretne osoby nie są obecne. Czy tak ma zatem
    wyglądać blokow
    > a
    > oaza dla mojej pociechy? Wolę po stokroć przespacerować się
    właśnie na Drewnian
    > y
    > Plac Zabaw, gdzie Córka może w miłej i wyjątkowo sympatycznej
    atmosferze bawić
    > się i zaprzyjaźniać z nowymi dziećmi. Jeszcze nigdy tam Córka nie
    usłyszała: "A
    > kto cię zna? Czego tu chcesz?" Natomiast na placu zabaw w naszym
    własnym bloku
    > słyszała to niemal za każdym razem. Mam rozumieć, że chamstwo
    sąsiadów zostało
    > wliczone w cenę mojego mieszkania? Czy to już norma i
    ogólnoprzyjęty kabacki
    > standard? A może Wielkomiejski Wielce Oświecony Kolega mi to
    wytłumaczy?
  • marek.dumle 07.03.07, 15:57
    Wg deklaracji władz dzielnicy Plac Zabaw ma zostać mimo budowy przedszkola. Ale
    jak to w praktyce będzie wyglądać, któż to może wiedzieć...
  • 24mw 09.03.07, 16:30
    Szanowni forumowicze,
    muszę troszeczkę przybliżyć temat przedszkola przy ul. Telekiego. W budżecie
    przygotowanym przez K.Marcinkiewicza nie było środków na budowę przedszkola.
    Dopiero heroiczna walka radnych Rady Warszawy wybranych z Ursynowa doprowadziła
    dopiero przy 4 autopoprawce budżetu do przyznania środków na budowę tego
    przedszkola. Ze względu na potrzebę szybkiej budowy, niestety musimy skorzystać
    z planów przygotowanych przez poprzednią ekipę, które jak każdy widzi nie są
    najlepsze. Nie przewiduje się likwidacji placu zabaw dostępnego dla wszystkich.

    W przyszłorocznym budżecie będziemy walczyć o środki na budowę parku przy ul.
    Bażantarni, tam jest planowany nowy plac zabaw dla najmłodszych ale też i dla
    starszych dzieci. Mam zamiar, gdy gmina przygotuje projekt, zmusić gminę do
    przeprowadzenia konsultacji projektu z mieszkańcami Kabat.

    Serdecznie pozdrawiam
    Radny m.st. Warszawy
    Maciej Wyszyński


  • 24mw 09.03.07, 17:56
    Dzielnica prowadzi rozmowy na ten temat, jest pomysł na ugodę.
  • gumitex 09.03.07, 19:06
    Pomysł, żeby podzielić plac zabaw na 2 części jest super. Dużaki nie będą
    tratować maluchów. Przydałby się też duży trawnik do kopania piłki.

    Mam też prośbę, żeby ten plac zabaw był ogrodzony (nie będą na nim paskudzić
    psy) i zamykany na noc (zimą nawet po południu, o zmierzchu). Plac przy
    Telekiego jest nieco zdewastowany (ostnio go naprawili), bo wieczorami różni
    ludzie tam urzędują. Rano na ławkach są butelki po piwie, pety itp. To samo
    jest w Alei Kasztanowej szczególnie w części na tyłach kościoła.

    Druga sprawa to ubikacje przy placu zabaw (z przewijakiem dla niemowląt) także
    zamykane na noc. Mniejsze dzieci, jeśli chce im się siusiu, to muszą zrobić to
    natychmiast, do domu jest za daleko, więc w efekcie korzystają z okolicznych
    krzaczków.

    No i jeszcze miałabym prośbę o inne podłoże niż tłuczeń. Na placu przy
    Telekiego koszmarnie się kurzy, całe ubranie jest siwe od pyłu. A po alejkach
    wysypanych żwirem nie da się przejechać ani wózkiem, ani rowerem - praktycznie
    nikt z nich nie korzysta.

    Może jeszcze ktoś się dopisze do mojej listy życzeń, którą powinien otrzymać
    projektant nowego placu.
  • barbaram1 30.03.07, 19:59
    Chetnie sie dopisuję do listy zyczeń i przyznaje, że to podłoże to na serio
    trzeba zmienić. Po pobycie na tym placu pył czuje w gardle, uszach, nosie,
    doslownie wszędzie. Kurtki dzieciakom trzeba prać, bo tak sa zapylone! Czy nie
    może byc tam posadzona jakaś trawka? I dla oka przyjemniej i w gardle nic nie
    drapie! No i ubikacja też by się przydała. Ciągle widać sisiajace dzieciaki!
  • agawamala 02.04.07, 12:56
    Czasem tamtędzy przechodzę w godzinach, w których większość prawowitych
    uzytkownikow ogląda dobranockę i wtedy pojawiają się nieco inni , mniej
    pożądani "uzytkownicy" - psy na smyczach lub bez.
    I choc moje dzieci dawno juz wyrosły z piaskownicy a na wnuki jeszcze zbyt
    wcześnie, ale wtrącę swoje 3 grosze i zaproponuję zamykanie na noc.
  • sigrun 15.04.07, 10:41
    Proponuję takie gumowe, "bezpieczne" dla szalejących szkrabów podłoże, jak np.
    na placu zabaw w parku Ujazdowskim czy przy placu Wilsona. Natomiast precz z
    koszmarnym, brudnym i wszędzie włażącym żwirkiem. Projektantom zalecam przy
    obecnym podłożu podążanie za własną latoroślą galopem w upalne popołudnie z
    bosymi stopami w japonkach, na dodatek w jasnych spodniach wink
  • karolina2 25.08.07, 13:03
    Czy ktoś wie co z budową tego przedszkola???
    Ostatnio tam przechodziłam i nic się dzieje.
  • julita77 13.09.07, 11:58
  • emiczekk 26.09.07, 17:31
    no wlasnie sad
  • mami7 27.09.07, 11:28
    wczoraj widziałam już ogrodzony teren przy placu zabaw. a moje dziecko przez pół
    dnia przeżywało brak huśtawek.
  • an_ni 27.09.07, 11:50
    wreszcie !!! dopoki mam nadzieje ze moje dziecko sie tam dostanie
    dopoty nie przeszkadza mi okrojenie placu zabaw, z ktorego i tak nie
    korzystalam
    --
    Noworoczny prezent jest juz z nami
    Drugie okrazenie
  • marek.dumle 27.09.07, 18:33
    A mnie szkoda jedynego wolnego terenu w okolicy uncertain
    Już chyba ostatni...
  • mami7 28.09.07, 23:05
    marek.dumle napisał:

    > A mnie szkoda jedynego wolnego terenu w okolicy uncertain
    > Już chyba ostatni...

    dokładnie. dzieci mogły w piłkę pograć, pobiegać po trawniku, to dość unikalne w
    okolicy wink choć przedszkola też potrzebne, przyda się chociaż jedno.
  • rubeus 07.10.07, 19:50
    Zaczyna się budowa przedszkola na Ursynowie

    Rodzice ursynowskich maluchów już w przyszłym roku będą mogli liczyć na 200 miejsc w nowym przedszkolu, które powstanie u zbiegu Plakatowej i Pala Telekiego na Kabatach
    Ursynowskie maluchy już w przyszłym roku będą mogły liczyć na 200 miejsc w nowym przedszkolu, które powstanie u zbiegu Plakatowej i Pala Telekiego na Kabatach.

    W jednopiętrowym budynku znajdzie się osiem sal dydaktycznych, trzy sale na zajęcia dodatkowe, sala zajęć ruchowych, stołówka, kuchnia, a także gabinet lekarski i gabinet logopedy.

    Przedszkole będzie przystosowane dla osób niepełnosprawnych - dostęp na piętro zapewni winda. Na działce wokół wśród zieleni powstanie nowoczesny plac zabaw.

    W sobotę o godz. 11 w przygotowanym specjalnie na tę okazję namiocie rozpocznie się piknik integracyjno-informacyjny z udziałem władz miasta i Ursynowa. A o godz. 12 - wmurowanie aktu erekcyjnego pod nowe przedszkole.

    --------------

    Zgodnie z zapowiedziami mają niby wyrobić się z otwarciem do przyszłego września.
    --
    Kabaty - strona dla mieszkańców
    Tak dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej w Warszawie
    Moje fotki
  • magdulka2 09.10.07, 09:10
    a czy ktos wie kiedy i gdzie bedzie mozna zapisywac sie do tego
    przedszkola?
    --
    Zuziaczek - NASZE SZCZĘSCIE smile
  • roza0106 20.10.07, 20:45
    Własnie, kiedy ruszaja zapisy?
  • elaor_eo 23.10.07, 15:45
    Czy ktos był na tym pikniku zapoznawczym? Coś więcej wiadomo?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka