Dodaj do ulubionych

co myślicie o Jarzynce???

25.08.07, 19:52
No właśnie, jak wam się wydaje. Warzywa i owoce mają zawsze
bajeczne, czyściutkie, okazałe (cenę pomijam milczeniem). Ale czy to
nie oznacza czasem, że to wszystko straszna chemia, pryskane itp.???
Sama już nie wiem, czy kupować, czy omijać szerokim łukiem...
Edytor zaawansowany
  • asinek68 25.08.07, 23:12
    jak dla mnie to trochę przeginają z cenami. Jabłka to ja sama i tak
    pucuję w domu dla córy. A kiedyś też zastanawiały mnie takie duuże
    pomidory. I wszystkie toczka w toczkę takie same ...
    Ale przyznam, że mają wszystko ładnie wyeksponowane.

    --
    Olusia
    My
  • malgoszac 26.08.07, 11:52
    uwazam, ze maja ladne warzywa i generalnie smaczne. Podoba mi sie
    tez, ze obsluguja karty.
    Musze jednak sie przyznac, ze zniechecilam sie do nich tak ze 2 lata
    temu, kiedy to zauwazylam pare razy wlascicielke besztajaca w
    niekulturalny sposob pracownice - nie podobala mi sie taka
    atmosfera...
  • jansierp 27.08.07, 22:38
    Kupuję w tym sklepie od paru już lat.Zauważyłem ze właścicielka
    wręcz obsesyjnie dba o porządek i przechowywanie towaru.Nie ma
    porównania do Tesco gdzie jakość np. bananów jest kiepska tyczy to
    pomidorów jabłek.W/g mnie obsługa grzeczna i przyjazna szczególnie
    najwyższa z ekspedientek.Ceny w porównaniu do Tesco wyższe ale w
    granicach rozsądku.Szkoda że na wydawanych paragonach nie są
    wyszczególnione konkretnie towary jest np. 6 pozycji warzywa i
    trudno określić co ile kosztowało W sumie z czystym sumieniem w
    skali 1-5 dam 4++ To jeden z lepszych sklepów na Kabatach
  • vadim1 01.09.07, 18:56
    Na wysokie ceny najlepsza jest konkurencja.
    Od pewnego czasu poszukuje w tej okolicy lokalu
    na sklep warzywa-owoce. Mogę zagwarantować swieży towar
    przystępne ceny, miłą obsługę (firma rodzinna).
    Osobie, która pomoże w znalezienie odpowiedniej lokalizacji,
    oferuję rabat 50% na wszystko co u mnie kupi przez okres jednego
    roku (skorzystają również mieszkańcy - niższe ceny).

    Pozdrawiam
    i liczę na odzew
  • karolina2 28.08.07, 14:40
    Owoce i warzywa zawsze dobrej jakości, ale jednocześnie drogie.
    Uważam jednak, że obsługa nie jest zbyt miła. Często chodzę tam z
    wózkiem i kilka razy zostałam niezbyt grzecznie potraktowana (już po
    zapłaceniu) - w tym sensie, żeby szybciej się odsunąć bo inni
    kupują. Ktoś kto ma dziecko będzie wiedział, że to nie jest takie
    proste zabrać siatki i wózek z miejsca gdzie jest bardzo ciasno.
    Mój maż, który też tak został potraktowany powiedział, że więcej tam
    nie pójdzie. Szkoda tylko, że nie bardzo mają konkurencję.
  • getin 28.08.07, 16:02
    W tym małym sklepie jest ciasno, m.in dlatego, że niektórzy klienci
    ładuja się z wózkami i psami do środka. O ile mozna to jeszcze
    zrozumieć zima (zimno na zewnatzr), to w innych okresach - nie.

    Sam czsto mam kłopt, żeby po zrobieniu zakupów przedrzeć się do
    wyjścia przez tą menażerię.

    Wózki i psy należy zostawiać na zewnątrz sklepu.
  • asinek68 28.08.07, 22:18
    a masz dziecko, że się wypowiadasz w takim tonie ???

    --
    Olusia
    My
  • getin 29.08.07, 08:57
    asinek68 napisała:

    > a masz dziecko, że się wypowiadasz w takim tonie ???
    >

    Dziecka nie mam. Ale mam stryja na wózku inwalidzkim i trzy psy.
    Na czas zakupów zostawiam ich wszystkich przed sklepem. Bawią się
    razem czekając aż zrobię zakupy. I nie narzekają.
  • asinek68 29.08.07, 10:01
    getin napisał:

    > Dziecka nie mam. Ale mam stryja na wózku inwalidzkim i trzy psy.
    > Na czas zakupów zostawiam ich wszystkich przed sklepem. Bawią się
    > razem czekając aż zrobię zakupy. I nie narzekają.

    No to Ci powiem, że nie wiesz nie mówisz. Stryj jest dorosły, nie
    płacze za Tobą, nie boi się zostać sam jak Ty odchodzisz, rozumie
    gdzie idziesz, po co idziesz i kiedy wrócisz. Niestety 1,5 roczne
    dziecko tego wszystkiego nie rozumie, boi się jak mama znika i
    płacze. Nie zamierzam fundować mojemu dziecku takich lęków tylko
    dlatego, że komuś niewygodnie zakupy robić.
    No i stryja raczej nikt z tym wózkiem nie ukradnie z przed sklepu. A
    z dzieckiem nie wiadomo. Różni psychole się kręcą.
    Zostawiania psów nie komentuję, bo to normalne, że przywiązane
    czekają przed sklepem.

    --
    Olusia
    My
  • waniliax 29.08.07, 00:36
    idiotyzm
    jak będziesz mieć dzieci, to sam je zostawiaj przed sklepem; ja nie
    zamierzam;
  • qadrum 30.08.07, 11:13
    A cojesłi ktoś ma trojaczki? Tez ma wjechać do sklepu z wózkiem
    póltorametrowej szerokości?? Trochę logiki!
  • chinotto 30.08.07, 12:33
    Nie ma wózków dla trojaczków. Trochę wiedzy trzeba mieć jak się chce
    kogoś pouczać !
  • chinotto 30.08.07, 13:27
    OK, spuszczam oczy i się rumienię smile Ale 1,5 metra szerokości to on
    nie ma!
  • qadrum 30.08.07, 13:47
    chinotto napisała:

    > OK, spuszczam oczy i się rumienię smile Ale 1,5 metra szerokości to
    on
    > nie ma!


    Oczywiście, że ma PONAD 1,5 metra szerokości - tylko w wersji
    zimowej. Wystarczy spojrzeć:

    bgr.magda.w.interia.pl/8.html
    A ludziska z wózkami ładują się do środka tego malego w sumie sklepu
    najchętniej właśnie w zimie.
  • chinotto 30.08.07, 13:51
    Boże! A ile jeździ tych mam trojaczków na Kabatach, że aż tak Ci to
    przeszkadza. Tak zemścisz jakby ich tu było kilkadziesiąt i za
    każdym razem jak wchodzisz do sklepu to tam trojaczki. Trochę więcej
    tolerancji! Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
  • qadrum 30.08.07, 14:16
    Dobrze. Zgadzam się, żeby trojaczki (jako rzadkie i wyjątkowe) mogły
    razem z wózkiem wjeżdzać do Jarzynki.

    A reszta menażerii (jedynaki, dwojaczki,. psy, koty, paugi, itp.)
    razem z wózkami zostaje na zewnątrz sklepu.
  • asinek68 30.08.07, 14:41
    Z dziką satysfakcją będę teraz wjeżdżać do Jarzynki i za każdym
    razem będzie mnie ten fakt napawał nadzieją, że obok stoi qadrum
    wciśnięty/a między skrzynki.

    --
    Olusia
    My
  • chinotto 30.08.07, 14:42
    Asinek daj znać kiedy idziesz to my też przyjdziemy smile
  • agawa888 30.08.07, 15:04
    A czy można przyprowadzić do tego sklepu również kota? Dzieciaki
    miałyby sie z kim bawić. A on zresztą bardzo lubi dzieci.
  • asinek68 30.08.07, 15:10
    ooo ! My też mamy kota. Ale będzie wesoło smile
    --
    Olusia
    My
  • getin 30.08.07, 15:02
    A ja wtoczę do jarzynki mojego stryja na wózku i wprowadzę wszystkie
    trzy psy. Ale będzie ubaw!
  • wojtullus 30.08.07, 15:12
    Na psy i koty się nie zgadzam. Mój Grześ ma alergie wziewną na
    sierść zwierząt. Ale Stryj może sobie siedzieć na wózku w sklepie.
    Mnie strasi ludzie nie przeszkadzają, jeśli nie sa natrętni albo
    wulgarni.
  • melllinda 04.09.07, 19:08
    Po pierwsze sa wozki dla trojaczkow!wink po drugie mysle sobie,ze gdzie jak
    gdzie, ale w dzielnicy tak mlodej jak Kabaty trzeba pomyslec o mamach z dziecmi
    w wozkach. Czy tylko ja zauwazam,ze to czesto wystepujace tutaj zjawisko?
    --
    Ulubione miejsce:
    kokieteria.blogspot.com/
  • iova 30.08.07, 20:09
    a ja będę kaszlał i kichał na te bachory w wózkach
  • paulina.galli 23.09.07, 17:42
    a ja kupie ten wozek na allegro (ten dla trojaczkow) i wsadze tam swojego
    wulgarnie zachowywujacego sie kota i tak przyjade do J. smile
    tadam!!!smilesmilesmilesmilesmile
  • jan-w 23.09.07, 19:18
    Musisz pożyczyć jeszcze 2 koty. Albo wsadzić do wózka, kota, psa i mysz. Dopiero
    będzie zabawa!
    --
    Karta Standardów Politycznych
  • paulina.galli 23.09.07, 20:30
    hie hie smile
    mój kot jest gruby i baaaaardzo wulgarny - sadze ze zapełni ten wózek w trójnasób wink
  • biljana 23.09.07, 20:58
    paulina.galli napisała:

    > hie hie smile
    > mój kot jest gruby i baaaaardzo wulgarny - sadze ze zapełni ten wózek w trójnas
    > ób wink

    paulina, tylko jak będziesz szła, to daj znacsmile
    muszę to zobaczyćsmile
    --
    Gucio i Maja
    Forum Kabaty-Moczydło
  • paulina.galli 23.09.07, 23:22
    dobrze smile ja to oglosze wczesniej zeby kazdy mogl to zobaczyc smile
    kot lubi byc w centrum zainteresowania wiec
    jego fani utworzą szpaler i beda machac balonikami i rzucac serpentyny !smile
  • effa.d 28.08.07, 18:28
    warzywa i owoce są dobre i szczerze nigdy się nie zastanawiałam dlaczego
    wszystkie pomidory są takie same smile
    z cenami często przeginają (np czereśnie w sezonie wolałam kupować nawet u pani
    przy wyjściu z metra).
    dobrze,że oprócz owoców i warzyw mają nabiał, pieczywo i takie np makarony.
  • bea116 28.08.07, 20:35
    kupuję od dłuższego czasu i raczej jestem zadowolona, ceny mają wysokie ale i tak chyba niższe niż na bazarku - tam jest dopiero wg mnie horrendalnie drogo, obsługa miła, plus że można płacić kartą, a chemia... chyba w umiarkowanych ilościach, jak wszędzie... nigdy nie odchorowaliśmysmile
  • iova 30.08.07, 19:58
    trzeba uważać na taką jedną panią - wysoka, chuda, włosy w koński ogon - która
    bezczelnie OSZUKUJE na wydawaniu reszty

    sprawdzone osobiście kilka razy - na zwróconą uwagę grzecznie wydaje resztę
    prawidłowo
  • mirastella26 31.08.07, 17:54
    jak sa piekne i duze to napewno pryskane chemia.

    juz lepiej kupowac przy metrze, szczegolnie na natolinie sa fajne
    owoce i warzywa, wygladaja normalnie, sa b.smaczne i tanie.
  • iova 03.09.07, 16:20
    w ostatatnią sobotę, wchodzę do Jarzynki, a tam matka z dzieckiem,
    które ku uciesze mamusi wsadzało paluszki do pudełek z malinami.
    Z każdego dziecko wzięło po jednej malince i zjadło.
    Mamusia oczywiście zadowolona, że dziecko je owoce, ale może powinna
    kupić te wszystkie pudełka z malinkami, które zostały częściowo
    zjedzone przez dziecko. Ale nic z tego. Mamusia bierze jedno
    pudełko.
    A sprzedawcy Jarzynki nie reagują.
    Może powinna obowiązywać zasada, że towar dotknięty uważa się za
    sprzedany.
  • agawa888 04.09.07, 10:39
    A ile takie małe dziecko zje? Jedną, góra dwie jeżyny.
  • malgoszac 04.09.07, 19:17
    aleeee ubytek jest, czy nie? wink
  • vivawawa 05.09.07, 10:42
    dziecko zżarło malinę więc był ubytek !!!
    i to nie jedną
  • maurika 22.09.07, 21:31
    a gdzie sprawiedliwość...mojemu Juniorowi NIE POZWALAM dotykać warzyw tłumacząc
    mu, że przecież ktoś będzie chciał je kupić; na pomysł zjedzenia czegokolwiek
    bez zakupienia wcześniej jeszcze nie wpadł...ale czytając Wasze posty chyba
    zacznę go uczyć bo wyrośnie na nieprzystosowanegowink))

    --
    J.
    "Pomóż mi samemu to zrobić"...M.Montessori
  • barbaram1 02.10.07, 23:34
    Kiedys moje dziecko w Jarzynce stuklo 2 jajka. Pani do rachunku doliczyla mi te
    dwa stluczone jajka. Zaplacilam, bo przyznaje, ze skoro wchodze z dzieckiem to
    powinnam brac za jego czyny odpowiedzialnosc. Ale zrobilo mi sie przykro, bo
    dziecko celowo tych jajek nie zlapalo i nie stluklo, tylko poszlo sobie po
    jogurcik i zaczepilo o te nieszczesne jajka. Niestety tam jest tak ciasno, ze
    nawet dziecku trudno przejsc. Zastanawiam sie, czy gsyby te jajka stracil
    dorosly to tez by kazali zaplacic?
  • stefan1970 03.10.07, 07:20
    barbaram1 napisała:

    > Niestety tam jest tak ciasno, ze nawet dziecku trudno przejsc.
    > Zastanawiam sie, czy gsyby te jajka stracil
    > dorosly to tez by kazali zaplacic?

    No to chyba zależy od tego, które jajka straci?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka