Dodaj do ulubionych

Na Przyzbie 3

25.07.03, 11:18
Obserwuj wątek
      • ines137 Re: Na Przyzbie 3 07.09.03, 19:23
        Witam,

        A ja poszukuje kogos, kto wie, czy w budynku Na Przyzbie 3 są jakieś wolne
        mieszkania do kupienia. Może Pan ma przypadkiem takie informacje, albo wie,
        gdzie takowe moge znalezc.

        Pozdrawiam,
        Agnieszka
        • muszkowski Re: Na Przyzbie 3 08.09.03, 17:15
          Prawdopodobnie nie sad
          Ja tez swoje mieszkanko nabyłem na rynku wtórnym, bo na rynku pierwotnym nie
          było nic atrakcyjnego ( wszystkie akrakcje zostały juz dawno sprzedane)
          Prawdopodobnie są jeszcze wolne pojedyncze sztuki w bloku który buduje sie
          vis'a vis Na przyzbie 3, ale tak jak napisałem zostały juz mało atrakcyje
          lokale.
          Zreszta, oto strona głowna spółdzielni www.sam-81.pl/ - zadzwoń i
          zapytaj.

          pozdrawiam,
          Maciej
          • ines137 Re: Na Przyzbie 3 09.09.03, 23:01
            Serdeczne dzięki za odpowiedź.

            Tak też sobie pomyślałam, że pewnie raczej nie mam zbyt dużych szans na
            mieszkanie w tym bloku, a niestety wpadł mi w oko. Jest taki jakiś trochę jak z
            bajki. Hmmm... smile No i poza tym w tej okolicy jest przyjemnie cicho, a tego mi
            zdecydowanie brakuje w moim obecnym mieszkaniu. sad

            Niestety strona spółdzielni jest zablokowana. Masz do nich może adres, telefon?

            Z góry wielkie dzięki za pomoc.

            Pozdrawiam,
            Agnieszka
    • shnupke Re: Na Przyzbie 3 - Slalom gigant. 02.12.04, 16:10
      No i upadła moja teoria, że wyjazd z garażu będzie wygodny, na wprost. Zamiast
      tego mamy bramkę numer 1, powstałą zapewne w trosce o doskonalenie naszych
      umiejętności chronienia lakieru wink. Czy komuś z szanownych sąsiadów nie obiło
      się przypadkiem o uszy jak to ostatecznie będzie wyglądało?

      P.S.
      Ciekawi mnie jak wracacie z Tesco do domu. Wszak oficjalnie na wprost nie
      można... wink
    • shnupke Re: Na Przyzbie 3 - Życzenia 24.12.04, 09:36
      Wszystkim naszym sympatycznym sąsiadom:
      - Spokojnych (albo nie - co kto lubi wink), pogodnych Świąt, dobrego wypoczynku,
      a w Nowym Roku spełnienia wszystkich postulatów mieszkańców jeszcze w starym
      roku wink

      Wesołych Świąt.
      • mikskw Re: Na Przyzbie 3 - Życzenia 28.12.04, 09:33
        Zyczenia od sąsiada z ...naprzeciwka Polnej Róży 2/4
        Odnalazłem wasze forum dopiero teraz ale pozwole się dołączyć poczytać i czasem
        zabrać głos.
        PS.Z tymi parapetówkami u Was nie powinno być tak żle ( przynajmniej zimą )
        latem to już może być problem(wiem to z doświadczenia-kiedy Wasz blok oddawali.

        Czy ktoś wie może coś kiedy zaczną budować drogę w pasie pomiędzy STP Metro a
        naszymi budynkami?

        • shnupke Re: Na Przyzbie 3 - Życzenia 19.01.05, 14:44
          Witam Somseiedzie z zaprzeciwka wink Naprzeciwko mam Kabacki Dukt 3 chyba, że
          chodzi o obokprzeciwko - tych numeracji jeszcze nie odkryłem, podobnie jak
          taksówkarze nie odkryli naszego bloku czyli Na Przyzbie 3. Sprawdzoną metodą
          jest ew. zamówienie taksówki na adres Polnej Róży 6. Nie uniknie się w ten
          sposób ulewnego deszczu ze śniegiem, gradem i innymi piorunami, ale jedzie się
          wink Z tą drogą pewnie zaczną jak wyjedzie ciężki sprzęt. Wiadomo w czym problem.

          Pozdrawiam

          vS
    • shnupke Re: Na Przyzbie 3 18.04.05, 08:56
      Przy takiej aktywności moich szanownych sąsiadów, zostanę sam w naszym wątku sad
      a chciałbym podzielić się ciekawym spostrzeżeniem smile
      Moim zdaniem, mamy najbardziej uprzejmych ochroniarzy w tej części osiedla.
      Zawsze kłaniają się pierwsi, niektórzy są nawet sympatyczni i dowcipni smile
      • ikalena Re: Na Przyzbie 3 20.04.05, 16:17
        Też to ostatnio zauważyłam (od czasu kiedy mozna ich porownywac z ochroniarzami
        sasiadow). Moze nie zawsze klaniaja sie pierwsi (a moze zalezy komusmile ) ale
        koło nich na pewno nie boję się przechodzić. A tych z sasiedztwa, kiedy stoi
        ich czterech na chodniku i nie maja zamiaru sie usunac,wole omijac szerokim
        lukiem, ryzykujac ze mnie samochod przejedzie.
        W naszej firmie ochroniarskiej chyba stawia sie na mlodych a nie na rencistow...
      • daafne Re: Na Przyzbie 3 27.05.05, 08:33
        No wlasnie, ja sie chcialam udzielac, ale widze ze tylko ja !!!
        A szkoda,zawsze zazdroscilam tym z kasztanowej aleji ze maja taki fajny kontakt
        internetowy.
        --
    • daafne Re: Na Przyzbie 3 14.05.05, 09:39
      a ja sie przeprowadzam wraz z mezem i dzizdziusiem do Was za pare dni(pewnie
      sroda)
      takze chcialm sie przywitac i zapytac:
      dlaczego na ostatnim zebraniu wyszla sprawa wywalenia ciecia? czy wiecie?
      i JAk wolicie ochrone,bo ja wolalbym Nasz blok oddzielnie,(mysle ze wtedy
      ochroniarze wszystkich znaja i latwiej im bedzie zorientowac sie ze zjawia sie
      ktos obcy, a co Wy myslicie.

      --
      Niki:
      giaaaa.w.interia.pl/fotki/niki_mix.jpg
      • sasiadka1 Re: Na Przyzbie 3 - zebranie 25.05.05, 22:16
        no właśnie, czy ktoś z listy był na ostatnim zebraniu? co zostało ustalone? o
        co chodzi z gospodarzem domu? My jestesmy non stop pod wrazeniem jego pracy w
        najbardziej pozytywnym sensie.
        Pozdrawiam Sąsiadow
      • m_bo Re: Na Przyzbie 3 27.05.05, 16:01
        No dobrze... ja do tej pory tylko tu zaglądałam a pisał troszkę mąż (marcjanin)
        ale teraz role się odwróciły. Siedzę w domku z dzidziusiem i siłą rzeczy bliższe
        mi są teraz sprawy naszego bloku. Niestety nie było nas 5 maja i nie mogliśmy
        być na zebraniu a powiem szczerze, że bardzo chcieliśmy. Jestem zaskoczona tym
        co napisała daafne w sprawie gospodarza bo ja obserwując jego pracę jestem pod
        wrażeniem. Może jest ktoś kto wie więcej i nam opowie...
        --
        Julcia 06.09.2004
      • ikalena Re: Na Przyzbie 3 Zebranie 28.06.05, 16:28
        Ja na zebraniu tez nie bylam, ale byl mój mąż. Z tego co udało mu się wyłowić z
        kilku godzin zebrania, to nie chodziło o wyrzucanie gospodarza, tylko o
        uregulowanie/wyjaśnienie kwestii własności jego mieszkania. Może to jakaś
        własność wspólna... A więc jak widać obecność na zebraniu też nie daje
        gwarancji, że wiadomo co sie dzieje.
        Swoją drogą niewiele wnoszą zebrania całej spółdzielni, na których
        przeglosowuje się jakies punkty budżetu i podsumowuje działalność. Moim zdaniem
        takie zebrania powinny sie odbywać najwyżej w skali osiedla i najlepiej na jego
        terenie. Wtedy frekwencja byłaby inna. A może własnie o to chodzi żeby nie...
    • shnupke Re: Na Przyzbie 3 22.07.05, 14:20
      Psują nam otoczenie. Jeśli mnie wzrok rano nie mylił, to skracając o połowę
      przestrzeń życiową montują nam pod oknami płot. Nie chcę marudzić przedwcześnie
      ale ten zamysł wygląda jak zmowa ze znajomym blacharzem - lakiernikiem. Trudno
      z taką widocznością unikać bliskich spotkań 3 stopnia przy wyjeżdżaniu z
      garażu. No ale zobaczymy suspicious
    • swam Re: Na Przyzbie 3 24.07.05, 21:53
      Podobno nasz gospodarz odchodzi sad Na jego miejsce przychodzi "pani blond z
      kucykiem" jak mi powiedział jeden z ochroniarzy. Ciekawe kto panu Mirkowi taką
      przysługę zrobił... uncertain
      • shnupke Re: Na Przyzbie 3 25.07.05, 20:11
        Niestety tak. Jak mawia babcia Bartola "Lepsze jest wrogiem dobrego". Nie
        pamiętam czy już pisałem, że z pracy naszego Gospodarza byłem super zadowolony.
        Czysto, nawet w garażu, wszystko działa - brama, winda, klamki, zamki. Jeśli to
        ta pani, którą spotkałem wychodząc do pracy, to mam mieszane uczucia. Jestem
        alergikiem i wzbijanie tumanu kurzu pod sufit starą miotłą nie spotyka się z
        moim entuzjazmem. Ulotki na wycieraczce też nie. Ciekawi mnie, czy nowa
        gospodyni sprawi, że koty przestaną sikać do piaskownicy. Jestem tym szczerze
        sainteresowany. Wszak to był jeden z "poważniejszych" argumentów przeciwko
        naszemu gospodarzowi. Szczerze mówiąc chętnie zobaczę jak zaklina się koty w
        tej materii. Ciekawi mnie czy nowa gospodyni dogada się równiez z kotami
        przebywającymi czasowo w naszej piaskownicy na gościnnych występach. Jeśli taką
        sesję udałoby się zorganizować zanim Rubeus zakończy foto-konkurs, wygraną mamy
        w kieszeni. Gdyby się sierściuchom makijaż rozmazał w czasie sesji to w ramach
        wspierania "lepszego" zrobię im w ramach zajęć społecznych retusz za free.
        Pozdrawiam,
        vS
        • marcjanin Re: Na Przyzbie 3 18.08.05, 12:14
          Dawno mnie tu nie było...
          Serio to koty miały być przyczyną? Szkoda faceta i tyle. Moim zdaniem był świetny.
          Ale skoro o kotach mowa...
          Może trzeba by się wziąć za pacyfikację dokarmiaczy. Czy ktokolwiek jeszcze
          oprócz mnie próbował z nimi rozmawiać? Moim zdaniem to ciekawe przypadki
          psychiatryczne. Bardzo uprzejmie prosiłem taką charakterystyczną parkę (karmią
          zazwyczaj między 21 a 22 przynoszą worki suchego żarcia z Tesco) w odpowiedzi
          (nie wiem czy do mnie) chłoptanio powiedział do swojej pani "kochanie nie
          słuchaj tego pana". Zareagowali groźbami dopiero gdy zapytałem czy w takim razie
          kotki lubią wątróbkę z trutką na szczury. Obserwuję ich dosyć regularnie - taki
          widok z balkonu... Widzę że sporo ludzi zwraca im uwagę a najczęściej
          odpowiadają podobnie jak mi.
          Czy są jakieś preparaty odstraszające koty, pomimo wszystko lubię koty i chętnie
          bym je tylko przegnał... Mam dosyć smrodu kocich kup po kazdym deszczu (pod moim
          balkonem użądziły sobie toaletę. Kłopot kolejny to piaskownica - moja córa
          niedługo zacznie się w niej bawić.
          • swam Re: Na Przyzbie 3 01.11.05, 19:15
            > Ale skoro o kotach mowa...
            > Może trzeba by się wziąć za pacyfikację dokarmiaczy.

            Może wolisz szczury? Jak koty znikną to wszyscy mamy to niemal zagwarantowane.
            • shnupke Re: Na Przyzbie 3 10.11.05, 12:02
              swam napisał:

              > > Ale skoro o kotach mowa...
              > > Może trzeba by się wziąć za pacyfikację dokarmiaczy.
              >
              > Może wolisz szczury? Jak koty znikną to wszyscy mamy to niemal zagwarantowane.

              Wolę, żeby o tym gdzie mają stać słupki blokujące przejazd wewnątrz osiedla
              decydował ktoś, kto ma IQ > 90, wolę żeby ktoś nauczył chamstwo parkować na
              chodniku tak by w ogóle dało się przejść, wolę żeby ktoś wreszcie
              zrobił/naprawił nawierzchnię drogi dojazdowej, z której już wystają pręty
              zbrojeniowe a zawieszenie wydaje przykre odgłosy, wolę żeby ochroniarz ruszył
              dupsko z ciepłej kanciapy i zwrócił uwagę bałwanowi blokującemu kilka godzin
              wyjazd z garażu landarą do przeprowadzek, wolę żeby nikt nie kradł wózków z
              Tesco i nie stawiał ich w garażu, bo dziwnie się czuję widząc kolejny z nich.
              Ostatnio jakaś "sąsiadka" w garażu na mój widok pierzchała w podskokach z jednym
              z hipermarketowych wózków. Cóż niedługo Święta, może zdarzy się cud smile
              • m_bo Re: Na Przyzbie 3 15.11.05, 14:58
                shnupke napisał:

                >
                > wolę żeby ktoś wreszcie
                > zrobił/naprawił nawierzchnię drogi dojazdowej, z której już wystają pręty
                > zbrojeniowe a zawieszenie wydaje przykre odgłosy,
                >

                A wiecie, ze ostatnio zaczepił mnie taki sympatyczny sąsiad z bloku przy
                kabackim dukcie (ten najbliżej naszego bloku wzdłóż drogi dojazdowej do nas) i
                wzburzony opowiadał, ze spółdzielnia nie ma kasy na zrobienie porządnej drogi
                dojazdowej i na razie nic nie zamierzają robić z tymi nieszczęsnymi płytami?!
                Ponoć pisał do nich jakiś list i tak mu odpowiedzieli na piśmie.

                Może ktoś z Was Drodzy sąsiedzi coś o tym słyszał...
            • marcjanin Re: Na Przyzbie 3 15.11.05, 15:46
              Szczury występują według mojej wiedzy przede wszystkim w blokach z zsypami i
              piwnicami.
              Marne są szanse żeby uznały garaż (piwnic raczej nie jest zbyt dużo) za
              doskonałe miejsce do życia - guma z opon jest małokaloryczna. Mamy w bloku
              śmietnik dosyć szczelny i zamykany (jest to jedyne miejsce gdzie mogłyby
              znaleźć żarcie) I chyba wysypanie tam w przypadku inwazji szczurów trutki
              powinno wystarczyć. Widziałem co prawda kiedyś na Targówku (nie mieszkałem tam
              nigdy) szczury przeganiające koty od żarcia zostawianego przez dokarmiaczy ale
              to chyba niezbyt dobry przykład.
              Całe swoje życie zanim tu się przeprowadziłem spędziłem na Mokotowie i
              przynajmniej w moim bloku (były piwnice, nie było zsypu, śmietnik w odległości
              około 300 metrów od bloku, zero kotów - miałem mniej tolerancyjnych sąsiadów)
              nigdy nie było szczurów. Więc wydaje mi się że problem inwazji tych
              niesympatycznych gryzoni jest do opanowania.
              Nie wiem skąd Twoje doświadczenia ze szczurami ale mam nadzieję że przynajmniej
              częściowo uspokoiłem Twoje obawy.
              Pozdrawiam
    • shnupke Re: Na Przyzbie 3 - prośba mała. 14.12.05, 00:37
      Szanowni sąsiedzi,
      sprawy mają się tak:
      Trzy tygodnie temu było włamanie do jednej z wózkarni.
      Stąd też brak wkładki w drzwiach do śmietnika. Ochrona wymontowała
      i wstawiła tymczasowo. Nie wiem czy coś zginęło, nasze rowery nie.
      Długo nie trzeba było czekać na to, by jakiś szczególnie słabo rozgarnięty
      mieszkaniec wpuścił kolejnego domokrążcę. W ubiegłą sobotę dzwonek do drzwi.
      Trochę mnie to wkurzyło, bo wymiana wkładki do zamka trwała ponad tydzień i
      perspektywa mieszkania kolejnego tygodnia ze starymi rowerami zwłaszcza w
      okresie przedświątecznym i same święta podoba mi się słabo.

      Teraz wspomniana prośba.
      Czy moglibyście zwracać uwagę sami i innym na to, żeby nie wpuszczać
      przypadkowych osób na klatkę? Nawet ochroniarz nie pomoże jeśli ktoś
      lekkomyślnie wpuści amatora cudzej własności.

      Pozdrawiam,

      vS
      • sasiadka1 Re: Na Przyzbie 3 - prośba mała. 15.12.05, 14:14
        Czy nie jest Pan lekkim furiatem?
        Przeciez nie mozna sie bac wszystkich???Ogrodzenia, ploty, bramki wszędzie - to
        paranoja kabacka. Dziewczynka zbierajaca pieniadze na dzieci, tez groźną
        przestępczynią? To nie ja Ją wpuściłam, ale pewnie bym tak zrobiła, jeśli miała
        wszystkie kwity. Poza tym, ze tego co mówi ochrona, nie zachowały się zdjęcia
        ZABIERANIA SKRADZIONEGO ROWERu Z TERENU OSIEDLA, co moze oznaczać, że jest on
        nadal przechowywany u jednego z sasiadow? I w zwiazku z tym, dostac kolejnej
        paranoi????
        • jan-w Fałszywi wolontariusze 15.12.05, 16:32
          Shnupke nie jest furiatem. Nieszczęściem są sąsiedzi którzy wpuszczają, każdego
          kto zadzwoni (reklamy roznoszę itp). W rzeczywistości, nie wiesz na co zbierała
          dziewczynka. Na wino dla tatusia, czy dla pana kierownika, który wydrukował i
          zafoliował jej identyfikator. Ostatnio przyszła do mnie pani, ze stertą
          dokumentów, zbierać na biedne dzieci, ale na moją propozycję, aby zaczekała na
          policję, która sprawdzi na co naprawdę zbiera, natychmiast zniknęła. Lepiej
          przekazywać pieniądze przelewem, godnym zaufania instytucjom charytatywnym.
          Jeśli masz wpuszczać wszystkich, prościej zdemontować domofon.
          --
          Kabaty-Moczydlo
          • shnupke Re: Fałszywi wolontariusze 16.12.05, 17:21
            jan-w napisał:

            > Lepiej
            > przekazywać pieniądze przelewem, godnym zaufania instytucjom charytatywnym.
            > Jeśli masz wpuszczać wszystkich, prościej zdemontować domofon.

            smile
            I płot, i kamery, i ochronę.
            Generalnie można w polu rozbić wigwam, ale wtedy nici z frajdy wpuszczania na
            klatkę suspicious>

            Pozdrawiam,

            Shnupke
            • sasiadka1 Re: Fałszywi wolontariusze 18.12.05, 10:03
              Gdybym miała ochotę na wigwam, pewnie bym się zdecydowała na taką wersję.
              Kupiłam jednak normalne mieszkanie w bloku (bez zasiek)w spokojnym miejscu.
              Liczyłam co prawda na normalną drogę dojazdową, ale tracę już nadzieję.
        • shnupke Re: Na Przyzbie 3 - prośba mała. 16.12.05, 17:16
          Trochę się Pani zagalopowała w swoich osądach, zrzućmy to na karb nerwowości
          okresu przedświądecznego. Nie wypowiadałem się na temat słuszności budowania
          ogrodzeń, ochrony itp., zatem rozumiem, że te uwagi nie są kierowane do mnie.
          Ubolewałem nad tym, że pomimo ciągle ponoszonych wydatków na zabezpieczenia
          zawsze trafi się ktoś, kto złodziejowi pomoże od środka. Jak bowiem wytłumaczy
          Pani, że ktoś sforsował niezauważony 2 zamki elektroniczne a trzeci - wewnątrz
          budynku - poważnie uszkodził?
          Wiem, że natura bywa niesprawiedliwa.
          Jednak czytanie ze zrozumieniem to często podstawa - klucz do przetrwania. Nie
          napisałem, że ktoś ukradł rower na terenie osiedla bo nic mi na ten temat nie
          wiadomo. Napisałem, zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą, że ktoś usiłował ukraść
          nasze mienie ze strzeżonego na rózne sposoby miejsca. Nie tylko nasze, bo
          pozostałej dwójki sąsiadów również.
          Nie wiem również czy osoba zbierająca pieniądze była dziewczynką, czy osobą
          pełnoletnią. Nie jestem uprawniony do legitymowania.
          Wiem natomiast, że jako osoba z wyobraźnią nie wziąłbym na siebie
          odpowiedzialności za cudze mienie wpuszczając kogoś, kto mógłby (czego dowód
          istnieje w postaci zdarzeń z ostatnich dni) być złodziejem lub jego wspólnikiem
          robiącym rozpoznanie zabezpieczeń wewnątrz budynku - wszak idą Święta...
          Nic mi nie wiadomo również na temat moich domniemanych paranoi (znamy się, że
          pisze Pani o nich w liczbie mnogiej?). Z natury również, nie jestem jakoś
          specjalnie niezrównoważony emocjonalnie. Czasem coś wyprowadzi mnie z równowagi,
          na przykład dzwonek o 08.00 w sobotę do drzwi z ochroniarzem w roli głównej.

          W całej tej niepotrzebnej napaści na moją skromną osobę ciekawi mnie jeden
          temat. W jaki sposób - za pomocą domofonu - sprawdza Pani kwity i potwierdza ich
          autentyczność? Ja miałbym problem mając "wszystkie kwity" w ręku.

          Pozdrawiam,

          Shnupke
          • sasiadka1 Re: Na Przyzbie 3 - prośba mała. 18.12.05, 10:11
            Znana mi wersja wydarzen rowerowych mowi, ze w bloku byla impreza,halas ( wtedy
            nietrudno sforsowac bramki i zamki), zlodzieje byli bardzo wybredni, gorsze
            rowery juz byly pouwalniane z zabezpieczen, ale jednak zlodzieje wybrali
            najdrozszy model. I byc moze nie wyjechali nim jeszcze z bloku.Nie wiem, pisze,
            co slyszalam.
            Na testowanie osob kwestujacych Pan Jan podal idealny sposob, nawet przez
            domofon moze zadzialac.
            Paranoje kabackie dotyczyly nie Pana osobistych paranoi, ale zbiorowych,
            wyrazajacych sie, moim zdaniem, w grodzeniu,zamykaniu i stawianiu ochrony w
            kazdym mozliwym miejscu (byla nawet wystawa holenderskiej chyba artystki
            poswiecona temu niebywalemu trendowi). Byc moze zwiazane to jest z
            nieprawdopodobna liczba ludzi przypadajaca tu na metr kwadratowy i w zwiazku z
            tym lekkimi zbiorowym niepokojem.
            Życze pogodnych rodzinnych Świat,
            pozdrawiam,
            Sasiadka
            • shnupke Re: Na Przyzbie 3 - prośba mała. 19.12.05, 10:22
              > Znana mi wersja wydarzen rowerowych mowi, ze w bloku byla impreza,halas ( wtedy
              > nietrudno sforsowac bramki i zamki), zlodzieje byli bardzo wybredni, gorsze
              > rowery juz byly pouwalniane z zabezpieczen, ale jednak zlodzieje wybrali
              > najdrozszy model.

              Zasmuciła mnie Pani podwójnie.
              Bo oznacza to, że mówimy o różnych zdarzeniach mających miejsce w tym samym
              czasie. Z naszej wózkarni nie zginęło nic. Został jedynie sforsowany zamek,
              ktoś wszedł do środka i wyszedł z pustymi (na szczęście dla nas) rękoma. Tym
              bardziej moje obawy wydają mi się uzasadnione sad

              Życzę również zdrowych i spokojnych, niezakłóconych przykrymi wydarzeniami Świąt.

              Shnupke
      • piripiri Re: Na Przyzbie 3 14.02.06, 10:52
        Może to oznacza, że chwilowo nic nam nie doskwiera? wink Bo jeśli tak, to
        dobrze!
        A propos naszego doskwierania: niezmiennie obserwuję niezmienne wgniecenie na
        naszej bramie wjazdowej do garażu - i chyba nawet bardziej współczuję naszej
        bramie niż trafionemu samochodowi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka