• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Ile godzin dziennie się uczycie Dodaj do ulubionych

  • 08.10.06, 08:47
    zarówno w weekend jak i w tygodniu.
    Edytor zaawansowany
    • 09.10.06, 16:10
      zależy kiedy :-)

      Od początku października tego roku akademickiego uczyłem się może 15 minut i był
      to... j. angielski ;-)
      (WL1 2rok, AMP)

      Ale bywa tak, że jest egzamin, dwa dni później wyjściówka, w międzyczasie jakieś
      koło i uczyć się trzeba właściwie bez przerwy


      pozdr
      • 14.10.06, 22:58
        Właśnie... Mam pytanko co do AMP - czy naprawdę jest tak strasznie ciężko? Co
        lepsze lekarski, czy lekarsko-dentystyczny (waham się... trochę boję się tej
        medycyny).
    • 13.10.06, 21:59
      a nie lepiej zapytać ile godzin się nieuczycie? Już 2 tyg trwa ten cały
      uczelniano-terrorystyczny proceder i choleraaa co ja robie na tych studiach?!
      Zryta Ligota!!! (będę sobie powtarzała to samo co roku a potem mam nadzieje się
      znów rozkręce bo powrót po wakacjach jest nakgorszy)
      • 14.10.06, 21:52
        nie liczy się ilość ale jakość. z czasem nauczycie się uczyć i nie będzie tak
        źle.pozdrawiam
        --
        'Jeśli miłość do Ciebie umrze we mnie, to jakbym sama umarła...'
    • 14.10.06, 22:12
      Od początku tego roku akademickiego ani minuty.
    • 15.10.06, 03:58
      a teraz dla odmiany nic innego nie robię, tylko ryję

      biochemia rulez :-(


      może i rulez- ale godzina już jakby nie ta :-(
    • 15.10.06, 11:36
      Mi się wydaje, że to zależy od indywidualnych zdolności i chęci:) Jednym nauka
      przychodzi łatwo, innym przeciwnie, muszą posiedzieć nad książkami dłużej. No,
      ale jeśli człowiek potrafi nauczyć się wszystkiego, jeśli bardzo chce i ma dużo
      samozaparcia:)
      --
      "Ludzie, kochani ludzie, gdybym tak mógł, jak nie mogę" Jan Kasprowicz
      • 15.10.06, 11:37
        Chciałam napisać, że człowiek POTRAFI nauczyć się wszystkiego, jeśli tego
        naprawdę chce:)
        --
        "Ludzie, kochani ludzie, gdybym tak mógł, jak nie mogę" Jan Kasprowicz
        • 15.10.06, 11:46
          A ja właśnie zaczynam w to wątpić :( Też myślałam, że wszystko jest do
          przejścia, ale histologia zaczyna pozbawiać mnie złudzeń...
      • 15.10.06, 12:44
        NO WIESZ ALE CHYBA KAZDY MA MOMENT ZE CHCE TO WSZYSTKO RZUCIC
        • 15.10.06, 13:12
          Tylko że ja mam ten moment od dwóch tygodni, a tyle trwa moje studiowanie :D
          Powiedzcie, jak to było w waszym przypadku? Czy łatwo wam się było przestawić
          po liceum? Bo dla mnie to na razie jest kosmos. Mam nadzieję, że jakoś się
          przyzwyczaję, ale na razie jestem przerażona
          • 15.10.06, 13:27
            ja sie przyzwyczailam szybko uczyc (bo do matury uczylam sie od zera)

            ale 3maj sie zobaczysz ze wszystko bedzie ok

            co i gdzie studiujesz??
            • 15.10.06, 15:04
              Dzięki za słowa wsparcia ;) Jestem na wydziale lekarskim ŚAM w Zabrzu. Ponoć
              jest dużo łatwiej niż w Katowicach, ale jak na razie to nie widzę tu nic
              łatwego :D
              • 15.10.06, 15:09
                OJ JEST 3 SEMESTRY ANATOMII
                • 15.10.06, 15:10
                  To prawda, anatomię mamy rozłożoną na 3 semestry ;) A gdzie Ty studiujesz?
                  • 15.10.06, 16:01
                    wum :)
        • 25.10.06, 16:57
          A CZY JA TWIERDZĘ, ŻE NIE??
          --
          "Ludzie, kochani ludzie, gdybym tak mógł, jak nie mogę" Jan Kasprowicz
          • 25.10.06, 16:58
            -> do myszo-skoczka
            --
            "Ludzie, kochani ludzie, gdybym tak mógł, jak nie mogę" Jan Kasprowicz
    • 15.10.06, 13:35
      a mi sie chyba bardziej podoba niz w LO. Tzn. napewno duzo bardziej. A nauki
      rzeczywiscie ogrome ilosci...
      • 15.10.06, 14:04
        tranquilizer13 napisała:

        > a mi sie chyba bardziej podoba niz w LO. Tzn. napewno duzo bardziej

        Tak, tak oczywiście ;)
        Przy takim myśleniu jest pewne (całkiem spore) prawdopodobnieństwo, że się
        kiedyś spotkamy na zasadzie lekarz <-> pacjent ;P

        W zasadzie, dzisiaj stwierdziłem, że nie burzyłbym się jakby ktoś mi kazał uczyć
        się ksiązki telefonicznej na pamięć - a później na kole bym usłyszał pytanie:
        "Jaki numer telefonu ma Pan Jan Kowalski ze Szczecina i gdzie mieszka?" <lol>
        Bo czym to się różni od tego, że "dorsum sallae" na "corpus osse sphenoidale"
        jest zakończone dwoma "processus clinoidei posteriores" które to służą do
        przyczepu namioty móźdźku. Żeby było piękniej trzeba ofkors to jeszcze wskazaj :P
        Na jakie studia my się wybraliśmy ?!? <lol>
        • 15.10.06, 17:21
          znaczy rozumiem ze ja bede lekarz a Ty pacjent? :)
          ksiazka telefoniczna bylaby gorsza. Tak jest jakis sens chociaz
          • 15.10.06, 17:45
            nie on być psychiatra ty być pacjentka ;d
            • 15.10.06, 20:16
              nie,nie - to ja byc lekarz(ale moze nie psychioatra chyba ze specjalnie na ta
              okazje) a on byc pacjento.
          • 15.10.06, 17:57
            tranquilizer13 napisała:

            > znaczy rozumiem ze ja bede lekarz a Ty pacjent? :)

            Zakładałem, tą ripostę, ale nie chciało mi się męczyć nad zabezpieczeniem
            wcześniej wypowiedzi pod jej kątem ;)


            tranquilizer13 napisała:

            > ksiazka telefoniczna bylaby gorsza. Tak jest jakis sens chociaz

            Też tak, myślałem, ale teraz już coraz mniej różnic widzę :)
            Zresztą spójrz na to inaczej: czy za n lat będzie Tobie do szczęści potrzebne
            wiedza o tym czym jest i gdzie leży "sella turica"? :)
            Pomijajądz jakąś jedną może dwie specjalizację - to NIE :)
            Anatomia służy najpierw do odsiewu a później do tego by coś z niej wynieść ;)
            • 15.10.06, 18:02
              Mała literówka ;) :
              turica = turcica

              A tak btw:
              To "zajefajną" kością jest skroniowa <wariet>
            • 15.10.06, 19:26
              > Zresztą spójrz na to inaczej: czy za n lat będzie Tobie do szczęści potrzebne
              > wiedza o tym czym jest i gdzie leży "sella turica"? :)

              Mnóstwo rzeczy z anatomii się nie przyda, ale siodło tureckie i jego zawartość
              będą b. istotne :)

              > Anatomia służy najpierw do odsiewu a później do tego by coś z niej wynieść ;)

              Coś w tym jest.
              • 15.10.06, 20:02
                w sumie to dobra lekcja pokory :)
    • 21.10.06, 13:16
      hejka, wiem, pytania typu jak trudno jest na medycynie pewnie juz was nudza, bo
      tego sie nie da okreslic obiektywnie, wiem, MOoglibyscie napisac przynajmniej
      ile osob odpada po pierwszym roku?? I czy to sa osoby odpadajace z wlasznej
      woli, ktore stwierdzaja ze to nie to i rezygnuja czy z powodu niezdanych
      poprawek?? dzieki
      • 21.10.06, 16:21
        z NM bardzo duzo ludzi odpada

        poprostu wylatuja ze studiow
        • 21.10.06, 19:40
          myszo-skoczek napisała:

          > z NM bardzo duzo ludzi odpada
          >
          > poprostu wylatuja ze studiow

          Po części racja - stwierdziałem, że NM słabo uczy ludzi na AMy. Bo do matury
          najbardziej liczy się myślenie, a najmniej kucie - a na medycynie jest
          odwrotnie. Myślenia prawie wogóle przy anatomii nie wymagają, a wierdzielać
          wiedzę trzeba jak małpa kit ;/ No i co mi po fizyce, kiedy ja jej jeszcze nie
          mam na studiach :[

          Jednak w zeszłym roku z PAMu wyleciało ok 30 osób z czego 2 na trzy osoby
          repetują - nie wiem, jak było po I semestrze, ale też trochę ludzi wyleciało.
          • 21.10.06, 21:37
            u nas wylatuje podobno ok.5 osob(na w zeszlym roku 310), przy czym sama znam
            dwojke ktorzy powtarzaja. Jedna chce sie dostac. Z reszta nie wiem. ALe
            wiekszosc miala w tym roku podobno poprawki. I to tyle co wiem. Ale moze sie
            tookazac nieprawda. Napisze za rok. :)
          • 21.10.06, 21:38
            NM na myslenie? Chyba na szczescie?
            A do anatomii moim zdaniem tylko myslenie - jakby to bylo na pamiec wszystko to
            by bylo niewesolo.
            • 21.10.06, 22:33
              tranquilizer13 napisała:

              > NM na myslenie? Chyba na szczescie?
              > A do anatomii moim zdaniem tylko myslenie - jakby to bylo na pamiec wszystko
              to
              >
              > by bylo niewesolo.

              Nie wie jak szczęści mogło pomóc w NM - u mnie w klasie wszyscy co liczyli
              na "szczęście" lądowali na awaryjnych kierunkach :P

              Co do myślenia to też nie wiem, w czym ono się przydaje na anatomii. Tam się
              tylko kuje, jaki wyrostek gdzie leży, gdzie przebiega jaka bruzda - zero
              filozofii w tym. To jest na zasadzie 3xZ = Zakuć, Zaliczyć, Zapomnieć.
              Ew. bardziej ciekawsza wersja tego to 4xZ = Zakuć, Zaliczyć, Zapić, Zapomnieć
              <lol>
              Ja stwierdziłem, że napewno testy na AMy były lepszym wykładnikiem niż NW. Tam
              trzeba było poprostu wykuć :)
              • 25.10.06, 19:13
                piatka mag_oz...
                tez nie umiem kuc...
                jutro poprawka z bioli, musze te ### robaki wykuc i zaliczyc :/...
                cholera, jak wy to robicie, ze tak latwo kujecie??....
                • 25.10.06, 19:14
                  dedzior napisał:

                  > cholera, jak wy to robicie, ze tak latwo kujecie??....



                  heh juz nawet nie potrafie poprawnie zdania napisac.
                  chodzilo mi: jakies zlote srodki jak sie uczyc, by (wszystko?) pamietac?
                  • 25.10.06, 19:55
                    jesli sie czegos nauczyles to nastepnego dnia chociaz raz sobie to przeczytac i
                    tak przez tydzien

                    pozniej przeczytac po tygodniu przerwy i pomiesiacu i kolejnym

                    materiał musi się "uleżeć", bo sie zapomina i pozytywne myślenie
                    trzeba byc bardzo systematycznym

                    a poza tym lecytyna

                    3mam mocno kciuki
                    uda ci się!!
                    • 26.10.06, 13:54
                      Serio lecytyna pomaga? Wiadomo, że nie trzeba się nauczyć, żeby umieć, ale czy
                      dzięki niej człowiekowi chociaż trochę łatwiej się zapamiętuje?
                      --
                      "Ludzie, kochani ludzie, gdybym tak mógł, jak nie mogę" Jan Kasprowicz
    • 02.11.06, 01:33
      up
      • 02.11.06, 17:05
        up up
        Dzis spotkalam kolege z liceum, jest na II roku AM w Lublinie. Stwierdzil, ze
        tak na codzien to do trzeciej w nocy kuje, w sesji do piatej sie zdarzalo. Czy
        to jest norma???
        • 02.11.06, 17:07
          > Czy to jest norma???

          Nie - patologia:)
          • 02.11.06, 17:54
            zgadzam się że to patologia, też jestem na drugim i nie zdarzyło mi sie uczyc
            dłużej niz do 24 no 24.30 w wyjatkowych przypadkach.Pozdrawiam
            • 02.11.06, 18:14
              ja na 1 i tak jak demolkaaa
              • 02.11.06, 19:42
                Hmm, mi tez sie to wydawalo troche dziwne... Z tym ze kolega pisal w ostatniej
                sesji jeden egzamin bo z reszty byl zwolniony. Dzieki za odpowiedz
                • 02.11.06, 20:29
                  ale wiesz ja mam spoko asystentow

                  a jak trafisz na podlych to łoooooo
                  u takich to u nas nikt nie zdał kolosa
              • 03.11.06, 16:21
                a tam nie ma;)to jak napisac pół godziny po północy- 00.30?? naprawde mnie to
                zaintrygowało.
            • 03.11.06, 13:08
              nie ma takiej godziny jak 24.30 ;p
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.