Umojego faceta Saturn wlasnie tranzytuje drugi dom. Jak tylko
pomyslimy, ze juz jakos nasze problemy finansowe sie prostuja to nagle
bum - cos sie wali - tym razem samocod poraz kolejny. Dodajmy, ze
Saturn wszedl do drugiego domu jakos pare dni przed tym jak mi
powiedzieli, ze nie przedluza mi umowy w poprzedniej pracy. Tragedia
doslownie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.