A mnie na wejściu Saturna do Wagi przydarzyło się coś szczególnego - pierwszy raz w życiu coś wygrałam i to wcale nie małą sumkę.Teraz Saturn jest u mnie w drugim domu i muszę przyznać, że wcale tak tragicznie nie jest - bywało dużo,dużo gorzej.Tak, że chyba jednak nie należy tak demonizować tego Saturna - wszak mamy kryzys i wszyscy przechodzimy jakieś finansowe zawirowania. A tzw. pech lub złośliwość rzeczy martwych zalezy bardziej od całego radixu i wszelakich tranzytow a nie tylko od tranzytu Saturna. Znam ludzi ktorzy przeciez tez sa poddani temu tranzytowi ( saturn w Wadze) a materialnie u nich całkiem nieźle.Dla jasności - drugi dom to dom wartości rownież niematerialnych - i tu widzę przynajmniej u mnie jakąś zmianę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.