Moja "kobiecość" nie przejawia się w mojej wypowiedzi tylko we mnie. Napisałem tak, by powiedzieć, że utożsamiam się z tym co kobiece, bierne, skupione na sobie i naginające swą wolę do biegu wydarzeń, tak więc do tego co "kobiece" nie jestem uprzedzony.
Twoją "męskość" dostrzegam w chęci poszerzenia obszaru zabawy. Jakoś w głowie to mi ostatnio chodzi i chyba musiałem to usłyszeć w telewizji, że chłopcy potrzebują więcej miejsca do zabawy niż dziewczynki. Poszerzanie, zrywanie z przeszłością, emancypacja to takie "męskie" mi się jawi.
Ale nie ciągnijmy tego wątku, bo szkoda na to czasu, a jeszcze ktoś czytający gotów będzie posądzić nas o sofistykę. Tam na Ciebie czeka ważniejsze pytanie o podejście renesansowe i holistyczne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.