Kwadratury są związane z jakimś stresem, napięciem. Ale wcale nie oznaczają
niepomyślnego zakończenia spraw

U mnie na przykład tranzytujące Słońce i
Merkury w kwadraturze do: Wenus, Neptuna, Urana i Jowisza (a więc szczerg
kwadratur) pomogły mi zdać egzamin praktyczny na prawo jazdy

Choc było dużo
stresu, wyjazdy do innych miast, masę spraw musiałem załatwić. To było IV
podejście (a zdążyłem się już przeprowadzić, zacząć studia w zupełnie innym
mieście a miałem sporo godzin do wyjeżdżenia - tak to jest gdy nie zda się 3
razy.

Jednocześnie zdawałem wówczas teoretyczny i praktyczny.
Ostatni rok nęka mnie kwadratura Neptuna do Słońca. Prócz wyizolowania,
większego zapotrzebowania na alkohol nie odkryłem nic dramatycznego w tym
aspekcie. Uwrażliwiłem się, nabrałem weny, zacząłem dostrzegać drugie dno w
życiu, jakby zatrzymałem się podczas gdy cały świat wokół znajdował się w biegu.
Gdy doświadczałem najgorszych momentów w swoim życiu, żadne z planet
zewnętrznych nie znajdowały się w kwadraturze do planet osobistych w moim
horoskopie