> Po prostu ciezko czasem odpowiedziec na jego wypowiedzi jesli
> sie nie bardzo rozumie co on wlasciwie napisal.
Tak zgadzam się z Tobą, że Piotr czasami pisze nieczytelnie, ale tym razem napisał to poprawnie i konkretnie - ja nie miałem kłopotów z tym, żeby go zrozumieć.
Co do tego, że uczę się od Piotra astrologii. Jak przestaniemy być do niego uprzedzeni, to Wszyscy wiele się od niego nauczymy. Pamiętasz, jak pisał o tym, że połączenie II domu z Lwem daje kontakty z Francją? Kurcze, ja szanuję takie
kąski, bo wiem, że im będę starszy tym rzadziej będę mógł słuchać takich zgrabnych przepowiedni.
> To bardzo ladnie ze popierasz osobistego kumpla i ladnie reklamujesz.
To nie jest mój kumpel. Szanuję go jako brata, który podąża tą samą astrologiczną drogą, którą i ja kroczę.
Kiedyś w Astrolabium napisałem dwa teksty, które Jóźwiak skrytykował na łamach jakiegoś pisma. Byłem bardzo wkurzony tym, że tak zrobił; że nie chciał poznać się na moich „mądrościach”. W tym czasie rozmawiałem z pewną kobietą, którą pytałem o to, jak to jest być astrologiem. To był taki magiczny dzień, na Powązkach był pogrzeb Niemena. Usiadłem w fotelu. Za oknem zrobił się mrok. Zaczęło padać. Mentorka powiedziała: szanuj Jóźwiaka, bo podąża tą samą krętą, dziwną i niezrozumiałą dla innych drogą, co Ty. Jest na niej dłużej od Ciebie, dlatego - mimo ,że uprawia inną astrologię niż Ty - będziesz mógł się od niego wiele nauczyć. Poproś go o rozmowę, weź dyktafon i wszystko nagrywaj. Zrobiłem, jak powiedziała. I tak powstał wywiad, który znajdziesz w Astrolabium.
Tak więc tu nie o kumpelstwo chodzi, lecz o szacunek dla towarzysza w podróży, który wspólnie ze mną pielgrzymuje ku Prawdzie.
Tak to widzę...
Tomasz
--
Astrolabium * astrologia i horoskop