Znów pięknie wytłumaczyłeś swoją koncepcję Księżyca. To był bardzo
pouczający wywód, lecz przyznaję, że nadal nie do końca potrafię
sobie przełożyć połączenia Księżyca z Jowiszem "z polskiego na
nasze"

.
Osobiście uwielbiam Arroyo i znam chyba na pamięć całe fragmnety
jego podręczników, lecz właśnie owa
„Wielka wrażliwość na
połączenie z szerszym porządkiem rzeczy, wyjście poza ograniczenia
siebie […]”to dla mnie zagadka do dziś.
Innymi słowy być może ktoś potrafiłby podać praktyczne sposoby
realicji tego aspektu. Czym jest ów "szerszy porządek rzeczy" tak na
co dzień?
Oj chyba cieżko zejść z jowiszowych wyżyn na płaszczynę bardziej
przyziemną