Też twierdzę, że jest realizacja, a był tylko sekstyl do Jowisza.
Chyba ważne żeby na bieżąco obserwować (wstecz to z pamięcią
kiepsko). Zaćmienie stworzyło mi jednak konfigurację z Uranem
jeszcze, poza tym solariusz został podkreślony (i wydarzenie było w
rytmie solariusza).
Akurat ta realizacja mi się podoba, dostałam informacje meilowe o
pewnym miejscu i nazwisku, z odległej bardzo przeszłości, sama temat
wywołałam bo ogłosiłam, że szukam. Gdzie miejsce X i nazwisko Y, i
się na zaćmieniu "pokazało". Maksimum możliwych do znalezienia
informacji, w szoku jestem.
Generalnie potwierdza się (u mnie), że taki okres zaćmienia pokazuje
człowieka jakby w szerszym kontekście, jakiejś grupy do której
należy, itd., nie jego samego tylko.
I na upartego jeszcze kilka innych realizacji (już mniej
przyjemnych), np. spartaczyłam robotę, ale jak czytam jest nadzieja,
że pozostanie to ukryte, oby (robota nie była źle zrobiona, ale
skaleczyłam się w dniu zaćmienia i ją pobryzgałam krwią, pierwszy
raz coś takiego i wszystko musiałam drukować od nowa, i wtedy nie
wiem naprawdę jaka pomroczność jasna, ale postanowiłam zmienić
dobrze wykonaną pracę w złym kierunku zdecydowanie, niestety po
oddaniu dopiero to zauważyłam, taki kwiatek).
No i "festiwal" trwa przecież nadal, trzeba wytężać wzrok i wysilać
wyobraźnię.
Lwi
--
--------------------
lwi.bloog.pl/