Dodaj do ulubionych

astrologia wedyjska?Jestem za a nawet przeciw.

05.01.10, 02:02
nurtuje mnie to. nie daje spać itd. Skoro system astrologii wedyjskiej opiera
się na rzeczywistych pozycjach ciał niebieskich na niebie, mam podstawy aby
przypuszczać iż jest ona bardziej wiarygodna niż system astrologii zachodniej?
23 stopnie to dużo.

co więcej: myśląc logicznie, właściwym podejściem jest analizowanie dat na
podstawie obecnych pozycji planet, nie jednak ignorowanie faktu precesji na
rzecz utartych schematów?

co najgorzej miesza mi w głowie:
astrologia zachodnia pięknie przepowiada niektóre wydarzenia, aż łezka mi się
w oku kręci jak widzę pewne ruchy społeczne, o których nauka ta mówiła 100 lat
wcześniej,
łezka mi się też kręci jak spoglądam pierwszy raz w horoskop osoby i
dostrzegam jej śmieszne archetypowe zachowania, domatorstwo pani ze stellum w
raku na przykład.
Jednak! znów powraca do umysłu mego logika jaką dysponuję i jednak z tego
punktu widzenia skłaniam się do wschodniej astrologii. To też jest wielce
ambiwalentne bo nie czuję się jakobym miała Księżyc w Skorpionie, ale raczej w
moim starym kompanie Strzelcu.
Z kolejnej strony wiele cech wg. ast. wedyjskiej bliższych mi jest, ale i nie.
Jestem za a nawet przeciw.

czytałam na tym forum jeden wątek dot. astr. wed. i ktoś napisał: "ponoc
wedyjska jest bardzo trafna. Ale wg wedyjskiej polowa z nas ma planety w
znaku" jeden wstecz" czyli sporo naszych sloneczych Baranow z 1 i poczatku
drugiego dekanatu to Ryby itd. Dotyczy to wszystkich planet."

No i coś z tym trzeba zrobić nie? Albo już zrobiono i ja o tym nie wiem, a tak
bardzo bym chciała wiedzieć.

I tutaj pewnie wyjdzie moje nieuctwo bo nie znam się zbyt na wedyjskiej
astrologii. Mam nadzieje, że ktoś mnie oświeci, wskaże błąd w rozważaniach, w
sumie podstawowych, ale jednak dualizujących mój rozum.
Edytor zaawansowany
  • princesswhitewolf 05.01.10, 11:13
    W astrologii zachodniej sa przejete z wedyjskiej pewne elementy np dwadasamsy.
    Dokladnie tak jak piszesz glownym problemem jest roznica miedzy Sideral a Topical zodiakiem. Ale ale... sa w UK astrolodzy jacy zajmuja sie obydwoma zodiakami ( wedyjski i zachodni) i jakos to godza. Po prostu patrza na to jak na zupelnie inny warsztat. Osobiscie tez nie mam pojecia jak ta zasadnicza roznice potrafia pogodzic i przyprawia mnie to o bol glowy.
    Niemniej jednak zapisalam sie probnie z ciekawosci do BAVA ( British Astrological Vedic Association) bo za £25 dostaje 4 magazyny i moge uczestniczyc w licznych WEBINAR czyli interaktywnych wykladach w necie Pani Komilli Sutton. Wczoraj wlasnie odbyl sie jeden na temat prognozy na 2010, byla prezentacja i wspolna dyskusja w necie.

    Nie mam pojecia JAK moj mozg zdolalby pogodzic wedyjska i zachodnia wizje zodiaku- wiec narazie sie tym nie zajmuje bo nie jestem w stanie narazie zmierzyc sie z tym wyzwaniem he he.
    Faktem jest jednak ze w wedyjskiej maja pewne elementy bardzo rozpracowane: bardzo wnikliwie od wiekow analizuja eklipsy i dzialanie wezlow Radhu i Kethu. Maja wiele ciekawych spostrzezen na temat Saturna jaki jest tam gl obiektem.

    A swoja droga forma Webinar byloby swietna opcja dla PSA wykladow i spotkan. Poza tym to fantastyczna metoda reklamy. Mysle ze wraz z postepem technologii internetowej i rozpowszechnieniem sie Net Meetings co podejrzewam nastapi bedziemy i takowe miec prezentowane przez polskich astrologow.
  • mii.krogulska 05.01.10, 12:52
    > A swoja droga forma Webinar byloby swietna opcja dla PSA wykladow i spotkan.

    Witam,
    Princess, ja też tak myślę i pracujemy nad tym smile kamerę już mamy, ale kilka
    technicznych problemów jest jeszcze do rozwikłania.

    Pozdrawiam serdecznie smile
    Mii



    --
    Astroportal.pl - serwis dla
    astrologów
  • princesswhitewolf 05.01.10, 13:23
    no to naprawde fantastycznie! wszyscy bedziemy mogli wtedy aktywniej uczestniczyc w PSA. No to najlepsza wiadomosc dnia- naprawde bardzo z hypokaimenonem sie cieszymy ze bedzie to mozliwe za jakis czas.

    Webinar BAVA to glownie Power Point prezentacja na temat dnia i ogladanie horoskopow w programie astrologicznym a z boku byly okienka gdzie mozna bylo ogladac Prelegenta jak i mniejsze kamerki albo statyczne zdjecia sluchaczy i dyskutantow. Dla mnie i tak rewelacja.
  • mii.krogulska 05.01.10, 13:40
    Ba, nie dziwię się, że w BAVA ciekawie, bo i Komilla jest fantastyczna kobieta,
    bardzo ją lubię. Zawsze chciałam się zawinąć w takie sari wink


    Pozdrawiam ciepło smile
    Mii

    --
    Astroportal.pl - serwis dla
    astrologów
  • princesswhitewolf 05.01.10, 14:02
    ona chyba jakos funkcjonuje miedzy Kalifornia a Londynem z tego co zrozumialam.
    Musi byc faktycznie interesujaca osoba skoro tak preznie rozwija sie to BAVA
  • tomasz.stapor 05.01.10, 11:30
    Witam

    > myśląc logicznie, właściwym podejściem jest analizowanie dat na
    > podstawie obecnych pozycji planet, nie jednak ignorowanie faktu precesji
    > na rzecz utartych schematów?

    Astrologia zachodnioeuropejska nie ignoruje faktu precesji. Mało tego, ona – w odróżnieniu od astrologii wedyjskiej – precesję uwzględnia. Poza tym nie jest to kwestia logicznego myślenia tylko konwencji mentalnej:

    1. W przypadku astrologii zachodnioeuropejskiej Zodiak jest ściśle powiązany ze Słońcem, a dokładniej mówiąc z punktami przecięcia ekliptyki z równikiem niebieskim. Punkty te wyznaczają 0° Barana i 0° Wagi, a więc wskazują na początek Zodiaku.

    2. W przypadku astrologii wedyjskiej Zodiak nie jest powiązany ze Słońcem, tylko z gwiazdami stałymi. Systemów wyznaczania początku Zodiaku jest u wedyjczyków kilkanaście (kwestia konwencji), ale najbardziej popularnym z nich jest system Lahiri, gdzie Spica wyznacza 30° Panny.

    Tak więc są to dwie astrologie, które opierają się na różnych założeniach:

    Ad 1. Zodiak astrologii europejskiej jest ściśle powiązany ze Słońcem i porami roku. Równonoc wiosenna wyznacza 0° Barana, przesilenie letnie 0° Raka, równonoc jesienna 0° Wagi, a przesilenie zimowe 0° Koziorożca. Tutaj należy ciągle pamiętać, że wg tej konwencji od gwiazd stałych ważniejsze jest Słońce, które regulując rytm pór roku na ziemi jednocześnie jest fundamentem do budowy Zodiaku.

    Ad 2. Zodiak wedyjski opiera się na gwiazdach stałych. Tutaj nie jest ważne Słońce, które wg wedyjczyków jest malefikiem (przez to teoria 'spalenia planety' wydaje się bliższa astrologii wedyjskiej niż zachodniej). Tam ważniejszy od podziału zodiaku na 12 równych części jest podział na 27 gwiezdnych rezydencji Księżyca. Są to tzw. Nakszatry, których znaczenie bardzo ściśle wiąże się z określonymi gwiazdami stałymi znajdującymi się w obrębie ekliptyki.

    Zwróć uwagę, że to ma bardzo ważne konsekwencje praktyczne, gdyż my europejczycy uprawiamy astrologię solarną, a wedyjczycy astrologię gwiezdno-lunarną. Gdybyśmy z tego faktu mieli wyciągnąć znaczenia symboliczne to powiedzielibyśmy, że astrologia zachodnia skupiona jest na promieniującym ego, a wedyjczykom bliższa jest – przepraszam za niezręczności językowe – receptywna mentalność, która otwarta jest na symbolikę nocnych wpływów kosmicznych, które bardzo wyraźnie widać obserwując Księżyc przechodzący do kolejnych swych rezydencji, które wyznaczane są poprzez określone gwiazdy stałe.

    > nie czuję się jakobym miała Księżyc w Skorpionie, ale raczej
    > moim starym kompanie Strzelcu.

    Chyba liczysz w złą stronę, bo Antares – serce Skorpiona – wypada w 9° Strzelca, a żądło Skorpiona Shaula pod koniec Strzelca. Tak więc zachodni Strzelec pokrywa się z gwiazdowym Skorpionem. Skoro masz Księżyc w Skorpionie, to wg wedyjczyków – w zależności od tego, gdzie dokładnie się znajduje – będzie albo w Skorpionie, albo w Wadze.

    > czytałam na tym forum jeden wątek dot. astr. wed. i ktoś napisał:
    > "ponoc wedyjska jest bardzo trafna.

    A ja słyszałem, że z reguły u sąsiada za płotem trawa jest bardziej zielona niż u nas w ogródku.

    Pozdrawiam

    --
    Astrolabium * astrologia praktyczna
  • black_halo 05.01.10, 11:50
    A kolejka obok zawsze sie szybciej porusza big_grin
  • lwi2 05.01.10, 12:05
    Inny system i nie mieszać, z ciekawości można zajrzeć ale lepiej
    tego nie robić, taka była rada tej pani Sutton kiedyś, można
    natomiast w ogóle interesować się wedyjską i tylko nią. Jak
    ktoś "lekko" interesuje się astrologią to można i to, i to, ale jak
    się chce wejść głębiej to trzeba wybrać jedną. Inaczej grozi
    "pomieszanie".

    Lwi
    --
    --------------------

    lwi.bloog.pl/
  • tomasz.stapor 05.01.10, 12:43
    Witaj Lwi

    > Jak ktoś "lekko" interesuje się astrologią to można i to, i to, ale jak
    > się chce wejść głębiej to trzeba wybrać jedną.

    A ja myślę, że tutaj jest podobnie, jak z nauką języka – jak ktoś zaczyna uczyć się astrologii, to lepiej wybrać jeden system. Jak ktoś już na astrologii zachodniej się zna to nie widzę problemu, żeby sięgać do astrologii wedyjskiej (Zobacz w Logonii). Byłem ostatnio na wykładzie Piotrowskiego, który na te moje wszystkie nowinki wedyjskie (np. Chandra Lagna – horoskop Księżycowy, gdzie Ascendent ustawia się na Księżyc, co ma pokazywać subiektywny ogląd rzeczywistości w odróżnieniu od normalnego horoskopu, który pokazuje rzeczywistość obiektywną) mówił, że to było już znane Grekom. Potem w korespondencji pisał:

    Hindusi przejęli od Greków astrologię jako cały ówczesny system, który nie był poddany jakiejś gruntownej weryfikacji, poza uzgodnieniem z ich systemem religijnym. Ale tego nie da się powiedzieć w jednym zdaniu. Tak czy owak znajdziesz bardzo wiele analogii pomiędzy astrologią wedyjską a hellenistyczną. Tym niemniej, idą też wpływy odwrotne. Astrologia arabska (c. VIII-XII w.) rozwijała się też pod wpływem rozstrzygnięć wedyjskich. Na przykład znane nam dziś uporządkowanie dekanatów (tzn. pierwszy dekanat Barana to Barana, drugi - Lew, a trzeci - Strzelec) pochodzi z astrologii indyjskiej.

    Wydaje mi się, że w tym wątku należy jeszcze powiedzieć, że źródłowość astrologii zachodniej i wedyjskiej jest inna. Dla wedyjczyków jest to wiedza objawiona Paraśarze, który ją w swojej Paraśara Hora Sastra spisał, a techniki tam zawarte są wykorzystywane przez wedyjczyków do dzisiaj. Inaczej jest w astrologii zachodnioeuropejskiej, w której Ptolemeusz opierał się nie na objawieniu, lecz na wnioskowaniu (zobacz Ptolemeusz O znakach), co zbliża ją do wiedzy naukowej, choć dzisiaj powiedzielibyśmy, że jest to wiedza paranaukowa czy protonaukowa.

    Pozdrawiam

    --
    Astrolabium * astrologia praktyczna
  • princesswhitewolf 05.01.10, 12:26
    > Astrologia zachodnioeuropejska nie ignoruje faktu precesji. Mało tego, ona R 11; w odróżnieniu od astrologii wedyjskiej – precesję uwzględnia. Poza ty m nie jest to kwestia logicznego myślenia tylko konwencji mentalnej:

    No to jakies oryginalne wbrew ogolnym widze masz poglady. Tomaszu musisz wyjasnic dokladniej co masz na mysli bo nie rozumiem. Jak sie objawia to w odróżnieniu od astrologii wedyjskiej uwzglednianie PRECESJI w zachodniej? Chyba odwrotnie raczej. Precesja to RUCH punktu rownonocy. Jest istotna roznica pomiedzy Sideral a Tropical Zodiakiem- poczytaj

    Punkt 1 i punkt 2 jaki napisales sa prawomocne ale niestety nie swiadcza iz astrologia zachodnia uwzglednia precesje. Dotycza innych elementow charakterystyki porownawczej.

    W astrologii zach mamy niejako "zatrzymany" zodiak i nie stosujemy odniesienia zodiaku do gwiazd stalych.

    P.S. szczegolik, nie ze sie czepiam: Co to jest R11? Literowka? Jesli tak to ok, zdarza sie kazdemu. Tylko byc moze to jakas literowka czasem sprawia ze przeinacza sie tresc i dlatego pytam
  • tomasz.stapor 05.01.10, 14:44
    > W astrologii zach mamy niejako "zatrzymany" zodiak i nie stosujemy odniesienia
    > zodiaku do gwiazd stalych.

    W astrologii zachodniej mówi się, że niebawem czeka nas era Wodnika, co oznacza, że 0° Barana ze względu na ruch precesyjny wejdzie do gwiazdozbioru Wodnika. Tak więc Zodiak zachodni jest dynamiczny i porusza się na tle gwiazd stałych. Nie spotkałem się w literaturze przedmiotu z twierdzeniem odwrotnym. Jeżeli coś znajdziesz będę wdzięczny za linki.

    Zresztą poczytaj sobie o tym, z czego precesja wynika. Proponuję zacząć od definicji terminów ekliptyka oraz równik niebieski. Przecięcie tych dwóch płaszczyzn wyznacza 0° Barana i 0° Wagi. Bieguny Ziemi (które przecinają równik niebieski pod kątem prostym) zataczają kręgi, przez co zmienia się kąt nachylenia równika niebieskiego, a to wpływa na przesunięcie punktu 0° Barana. Tak więc Zodiak zachodni jest ściśle powiązany z ekliptyką (pozorny ruch Słońca na tle gwiazd stałych) oraz równikiem niebieskim (przedłużeniem płaszczyzny równika ziemskiego). Skoro równik niebieski się zmienia, to zmienia się również Zodiak zachodni, który jest Zodiakiem dynamicznym. Fakty te sprawiają, że Zodiak zachodni jest ściśle związany ze Słońcem i Ziemią (układ dynamiczny), a Zodiak wedyjski z gwiazdami stałymi, a gwiazdy stałe, jak sam nazwa mówi, są stałe i tyle...

    > Precesja to RUCH punktu rownonocy.

    Napisałaś, co powyżej – co jest potwierdzeniem tego, o czym mówię. Punkt równonocy, to przecież 0° Barana, który jest w ruchu, jak piszesz. Tak więc Zodiak zachodni nie jest "zatrzymany" – jak piszesz pod koniec swojego postu – tylko jest w ruchu, jak piszesz na początku postu w pierwszym akapicie.

    Zainteresowanych precesją odsyłam tutaj.

    **********************

    PS1. Ogólna uwaga do punktu odniesienia w astronomii. Owszem, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale są jakieś konwencje, których należałoby się trzymać. Przynajmniej w tym przypadku – nie widzę powodów, aby precesję na nowo redefiniować.

    PS2. Rozmawiałem przed chwilą z Krusińskim. Mówi, że zodiak gwiazdowy i tropikalny są to dwa układy inercjalne i to, co względem czego się porusza, to kwestia konwencji. Zgadzam się z nim, choć w wielu miejscach w internecie mogę przeczytać coś takiego:

    Podobnie przesuwa się po ekliptyce punkt Barana, inaczej zwany punktem równonocy wiosennej. pl.wikipedia.org/wiki/Precesja

    Ślizganie się równika po ekliptyce powoduje przesuwanie się znaków zodiaku - które są sztywno związane z punktami przecięcia równika z ekliptyką (a te wędrują po ekliptyce) - względem gwiazdozbiorów zodiakalnych w tempie 2160 lat na jeden znak zodiaku.
    www.wiw.pl/astronomia/a-precesja.asp
    Punkt Barana, wskutek precesji, cofa się po ekliptyce z prędkością około 50" rocznie i pełnego obiegu ekliptyki dokonuje raz na 26000 lat. www.nauticalissues.com/astronomy2.html

    Będę wdzięczny za linki, które mówią o tym, że dzieje się na odwrót, czyli, że to gwiazdy stałe przesuwają się poprzez punkt Barana. Teoretycznie zgadzam się z tym – jak pisałem w PS1: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – ale jestem ciekaw, czy taka konwencja faktycznie istnieje w obrębie astronomii lub astrologii.

    --
    Astrolabium * astrologia praktyczna
  • princesswhitewolf 05.01.10, 15:57
    tomasz.stapor napisał: Tak więc Zodiak zachodni jest dynamiczny i porusza się na tle gwiazd stałych. Nie spotkałem się w literaturze przedmiotu z twierdzeniem odwrotnym.

    Bo do konca tak nie jest jak to prosto sformulowales.Precesja w zachodniej astrologii w horoskopach indywidualnych nie pelni istotnej funkcji bo obraz nieba jest zatrzymany:

    Basically the sidereal (or star) zodiac is based on the constellations as they are, whereas the tropical (or symbolic) zodiac uses the constellation positions as they used to be.
    www.suite101.com/article.cfm/astrology_plain_english/68808
    Precesja owszem jest, ale zjawisko precesji nie ma znaczenia w zachodniej dla indywidualnych horoskopow. Astrologowie zachodni uzywaja zatrzymanego obrazu zodiaku( symbolicznego) ponoc cos kolo year 285 roku, a w wedyjskiej jak najbardziej sie to przesunelo. Do tego caly czas zmierzam.
  • princesswhitewolf 05.01.10, 15:59
    Rozmawiałem przed chwilą z Krusińskim. Mówi, że zodiak gwiazdowy i tropika lny są to dwa układy inercjalne i to, co względem czego się porusza, to kwestia konwencji.

    konwencji?? jestes pewien ze Bogdan stwierdzil ze to kwestia konwencji i go poprawnie zrozumiales?
  • tomasz.stapor 05.01.10, 17:37
    W nawiązaniu do mojej wcześniejszej wypowiedzi chciałbym jeszcze odesłać zainteresowanych tematem precesji i erą Wodnika do artykułu Leona Zawadzkiego LZ o New Age. Tam jest fragment, który zdaje się potwierdzać to, że Kopernik i Zawadzki stosują konwencję, wg której znaki Zodiaku poruszają się na tle gwiazd stałych a nie na odwrót. LZ pisze tak:

    Precesja sprawia, że zmienia się położenie równika niebieskiego na tle sfery niebieskiej. W efekcie, punkty równonocy przemieszczają się na tle ekliptyki.

    I dalej:

    Wielce pouczające są wywody prof. Romana Janiczka dla każdego, kto chce ustalić, kiedy kończy się era Ryb i rozpoczyna era Wodnika. W swoim artykule Janiczek zwraca uwagę na to, że Mikołaj Kopernik w opracowanym przez siebie katalogu gwiazd nie zamierzał wcale "... liczyć długości niebieskich od ruchomego punktu zrównania dnia z nocą". Kopernik pisał: ...jestem zdania, iż nie miejsca gwiazd do równonocy, jako ulegających z czasem zmianie, lecz równonoce do sfery gwiazd stałych należy odnosić. Łatwo mogę od jakiegokolwiek innego stałego punktu początkowego zacząć opis gwiazd, który postanowiłem rozpocząć od Barana jako pierwszego znaku, a mianowicie od pierwszej jego gwiazdy, znajdującej się na jego głowie, ażeby w ten sposób zawsze tę samą i niezmienną formę zachowały te ciała niebieskie, które jakby przytwierdzone i wzajemnie ze sobą powiązane świecą na zajętym raz na zawsze miejscu... (Mikołaj Kopernik De Revolutionibus, rozdz.XIV).

    [Zawadzki powołuje się na artykuł z pisma ''Problemy astrologii'' Poznań 1985 r. s.40-55. Wyboldowanie cytowanych fragmentów jest moje.]

    ***********************************

    Reasumując:

    1. Teoretycznie do tematu, co porusza się na tle czego – czy Zodiak na tle gwiazd stałych, czy gwiazdy stałe na tle Zodiaku – możemy podejść tak, że skoro są to układy inercjalne, to zarówno jedno jak i drugie podejście jest uprawnione. W Wikipedii piszą: „Zgodnie z zasadą względności Galileusza wszystkie inercjalne układy odniesienia są równouprawnione i wszystkie prawa mechaniki i fizyki są w nich identyczne.”

    2. Tak więc można spokojnie powiedzieć, że to, jaki układ odniesienia przyjmiemy, zależy od konwencji. Ta dyskusja trochę przypomina dyskusję na temat tego, który z układów współrzędnych kartezjański (oś x, y, z), czy sferyczny (promień wodzący, długość, szerokość) jest ważniejszy, czy lepszy. W naszym przypadku konwencja astrologiczna zakłada, że stosuje się w niej układ sferyczny, choć ze względu na rzutowanie trójwymiarowego układu na płaszczyznę ekliptyki zręczniej będzie powiedzieć, że jest to układ współrzędnych biegunowych.

    3. Niezależnie od teoretyzowania należałoby stwierdzić, że w obrębie dyskursu astronomicznego (patrz linki w poprzednim poście), jak również w obrębie dyskursu astrologicznego (patrz cytat z Zawadzkiego) bardzo często spotkamy się z twierdzeniem, że to Zodiak (początek Zodiaku, czyli punkt 0° Barana, a co za tym idzie cały Zodiak) porusza się na tle gwiazd stałych, a nie na odwrót. Owszem z pkt. 1 i 2 wiemy, że jest to konwencja i innego typu myślenie ze względu na zasadę względności Galileusza jest również uprawnione. Niemniej jeżeli chcemy być dobrze zrozumiani przez innych – mam tu na myśli astronomów i astrologów – to raczej powinniśmy trzymać się konwencji, jaką stosuje Kopernik czy Zawadzki.

    --
    Astrolabium * astrologia praktyczna
  • bogdan.krusinski 06.01.10, 14:18
    >
    > 2. Tak więc można spokojnie powiedzieć, że to,
    > jaki układ odniesienia przyjmiemy, zależy
    > od konwencji.
    >

    Jest to jak najbardziej uprawniony punkt widzenia, dopóki poruszasz się w świecie astronomicznych sferycznych układów odniesienia, które mają tę miłą cechę że są w nieskończonosci od nas, czyli inercjalne. W świecie rzeczywistym promień obiegu Ziemii dookoła Słońca jest jednak nieskończenie mniejszy od nieskończonosci, a ruch po okręgu powoduje że układ przestaje być inercjalny, niestety. W efekcie tego krążenia Ziemi dookoła Słońca powstają ciekawe efekty, i gdybyśmy na przykład widzieli mikrofale i ich polaryzację, to byśmy widzieli na niebie zjawisko równie piękne jak zachód słońca czy tęcza tylko w postaci 6, a nawet i 12 znaków Zodiaku smile Przyjmijmy że zodiak tropikalny to królik z kapelusza I, a zodiak syderyczny to królik z kapelusza II. Dla "królika z kapelusza I" astronomowie znaleźli "kapelusz" z którego wyskoczył, a dla królika II jeszcze nie... I ta niesymetryczność tych dwu punktów widzenia powoduje że znalezienie jednego "kapelusza" wyklucza możliwość znalezienia drugiego "kapelusza", tak myślę.

    Urania program astrologiczny, teraz w wersji 1.93
  • tomasz.stapor 07.01.10, 19:04
    Witaj Bogdan!

    > w świecie astronomicznych sferycznych układów odniesienia,
    > które mają tę miłą cechę że są w nieskończoności od nas,
    > czyli inercjalne.

    Dlaczego na podstawie tego, że jakiś układ odniesienia jest nieskończenie daleko od nas, wyciągasz wniosek, że jest układem inercjalnym? Nie rozumiem tego, możesz mi to wyjaśnić?

    > ruch po okręgu powoduje że układ przestaje być inercjalny, niestety.

    Dlaczego przestaje i dlaczego niestety?

    Pzdr.

    --
    Astrolabium * astrologia praktyczna
  • tomasz.stapor 07.01.10, 19:06
    Bogdan,

    > Dla "królika z kapelusza I" astronomowie znaleźli "kapelusz"
    > z którego wyskoczył, a dla królika II jeszcze nie...

    To rozumiem. Myślę również, że tam tego nie znajdą, bo wyznaczenie
    początku zodiaku syderycznego, to po prostu kwestia konwencji.
    Wydaje mi się, że z czymś podobnym mamy do czynienia w astrologii
    zachodniej, gdy mówimy o domach astrologicznych – jest kilka
    konwencji, jedni stosują taki system, drudzy inni. To, że nie można
    w sposób naukowy stwierdzić, który system jest lepszy pozostaje nam
    się opierać na jakiejś konwencji, światopoglądzie, tradycji, czy
    tego typu rzeczach, które z nauką nie mają za wiele wspólnego.

    > I ta niesymetryczność tych dwu punktów widzenia powoduje
    > że znalezienie jednego "kapelusza" wyklucza możliwość
    > znalezienia drugiego "kapelusza", tak myślę.

    A ja się z Tobą tutaj nie zgodzę. Wracając do tego porównania
    kapelusza z systemem domów w astrologii zachodniej: to tak, jakbyś
    twierdził, że jakiś system domów jest słuszny i prawdziwy, a dla
    mnie to konwencja. Uważam, że trudno jest mówić o prawdziwości
    czegoś w przypadku konwencji. Pomyślę jeszcze nad tym, ale to Twoje
    twierdzenie wydaje się niebezpieczne. To tak, jakbyś chciał chleb
    zabierać wedyjskim astrologom.

    Pzdr.

    --
    Astrolabium * astrologia praktyczna
  • tomasz.stapor 07.01.10, 19:10
    Bogdan

    Skoro przyszło się nam tutaj spotkać, to jeszcze chciałem wykorzystać Twoją obecność i zapytać o coś, co niedawno napisałem:

    Astrologia zachodnioeuropejska nie ignoruje faktu precesji. Mało tego, ona – w odróżnieniu od astrologii wedyjskiej – precesję uwzględnia.

    Jedna z hobbystek czytających to forum stwierdziła, że ta teza jest „jakaś oryginalna i odbiega od poglądów ogólnych”. Pisząc o astrologii zachodnioeuropejskiej miałem na myśli zodiak tropikalny. Pisząc o astrologii wedyjskiej miałem na myśli zodiak syderyczny. Moim zdaniem zodiak tropikalny uwzględnia precesję, a zodiak syderyczny nie. Możesz mi napisać, czy dobrze to widzę i czy mam rację?

    Pozdrawiam

    --
    Astrolabium * astrologia praktyczna
  • princesswhitewolf 05.01.10, 16:06
    Astrologia zachodnioeuropejska nie ignoruje faktu precesji. Mało tego, ona – w odróżnieniu od astrologii wedyjskiej – precesję uwzględnia.

    Wyciagnelam wniosek z Twojej powyzszej wypowiedzi, ze uwazasz iz Astrologia Wedyjska nie uwzglednia zjawiska precesji.
  • princesswhitewolf 05.01.10, 16:27
    jeden wierzy ze sie ruszaja gwiazdy inny ze ekliptyka - i badz tu madry i wybierz cos jak nie ma innego odniesienia.
  • princesswhitewolf 05.01.10, 16:33
    W tej wedyjskiej jest tez wiele szkol. I tak na przyklad niejaka Sajana jak najbardziej uznaje precesje.
  • anahella 06.01.10, 03:19
    Nie lubię podziału na "lepsze" i "gorsze" metody. Są "inne".
    --
    Blog Anahelli
    Forum dla astrologow
  • acrux_79 06.01.10, 12:15
    Jak ktoś się lubi bawić ( ja czasem tak, w sensie pozytywnym ) to
    niech poodejmuje 23 stopnie do tyłu ( tak ? ) i posprawdza sobie,
    albo znajomym, co im wyjdzie.

    Ja kilka razy byłbym zaskoczony, gdyby większości z osób ( tzn 23
    stopni podzielić na 30 stopni - 76 procent ) przesunął się do tyłu
    znak w Księżycu. Tego bym nie był w stanie zrozumieć, nie tylko z
    racji uprzedzeń poznawczych, tzn. tego co widzę teraz.

    Chyba że to przesunięcie w grę nie wchodzi, a wtedy ukradkiem się
    wycofuję, bo na temat astrologii wedyjskiej wiedzę mam mikro...

    Pozdrawiam smile
  • tomasz.stapor 07.01.10, 19:27
    > 23 stopnie do tyłu ( tak ? )

    Dzisiaj wg Lahiri (ponoć najpopularniejszego systemu w Indiach) różnicy jest już prawie 24°. W roku 2000 było 23.85°.

    Czyli 0° Barana tropikalnego wypada w około 6° Ryb syderycznych. Ktoś, kto ma Księżyc w 15° Strzelca w Zodiaku zachodnim, będzie go miał w okolicach 21° Skorpiona Zodiaku gwiazdowego.

    Pzdr.

    --
    Astrolabium * astrologia praktyczna
  • tomasz.stapor 07.01.10, 23:56
    Rozpoczęty tutaj wątek skłonił mnie do skończenia czegoś, co już jakiś czas temu zaczęliśmy. Zapraszam do zapoznania się z artykułem:

    Astrologia wedyjska a zachodnia – różnice

    Powstał on na bazie filmu z YouTube. Jeżeli będziecie mieli jakieś pytania, to zapraszam. Kiedyś przez chwilę uczyłem się astrologii wedyjskiej, więc jak coś będę wiedział, to podzielę się wiedzą.

    Pzdr.

    --
    Astrolabium * astrologia praktyczna

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.