Witaj Lwi
> Jak ktoś "lekko" interesuje się astrologią to można i to, i to, ale jak
> się chce wejść głębiej to trzeba wybrać jedną.
A ja myślę, że tutaj jest podobnie, jak z nauką języka – jak ktoś zaczyna uczyć się astrologii, to lepiej wybrać jeden system. Jak ktoś już na astrologii zachodniej się zna to nie widzę problemu, żeby sięgać do astrologii wedyjskiej (
Zobacz w Logonii). Byłem ostatnio na wykładzie Piotrowskiego, który na te moje wszystkie nowinki wedyjskie (np. Chandra Lagna – horoskop Księżycowy, gdzie Ascendent ustawia się na Księżyc, co ma pokazywać subiektywny ogląd rzeczywistości w odróżnieniu od normalnego horoskopu, który pokazuje rzeczywistość obiektywną) mówił, że to było już znane Grekom. Potem w korespondencji pisał:
Hindusi przejęli od Greków astrologię jako cały ówczesny system, który nie był poddany jakiejś gruntownej weryfikacji, poza uzgodnieniem z ich systemem religijnym. Ale tego nie da się powiedzieć w jednym zdaniu. Tak czy owak znajdziesz bardzo wiele analogii pomiędzy astrologią wedyjską a hellenistyczną. Tym niemniej, idą też wpływy odwrotne. Astrologia arabska (c. VIII-XII w.) rozwijała się też pod wpływem rozstrzygnięć wedyjskich. Na przykład znane nam dziś uporządkowanie dekanatów (tzn. pierwszy dekanat Barana to Barana, drugi - Lew, a trzeci - Strzelec) pochodzi z astrologii indyjskiej.
Wydaje mi się, że w tym wątku należy jeszcze powiedzieć, że źródłowość astrologii zachodniej i wedyjskiej jest inna. Dla wedyjczyków jest to wiedza objawiona Paraśarze, który ją w swojej
Paraśara Hora Sastra spisał, a techniki tam zawarte są wykorzystywane przez wedyjczyków do dzisiaj. Inaczej jest w astrologii zachodnioeuropejskiej, w której Ptolemeusz opierał się nie na objawieniu, lecz na wnioskowaniu (zobacz
Ptolemeusz O znakach), co zbliża ją do wiedzy naukowej, choć dzisiaj powiedzielibyśmy, że jest to wiedza paranaukowa czy protonaukowa.
Pozdrawiam
--
Astrolabium * astrologia praktyczna