W nawiązaniu do mojej
wcześniejszej wypowiedzi chciałbym jeszcze odesłać zainteresowanych tematem precesji i erą Wodnika do artykułu Leona Zawadzkiego
LZ o New Age. Tam jest fragment, który zdaje się potwierdzać to, że Kopernik i Zawadzki stosują konwencję, wg której znaki Zodiaku poruszają się na tle gwiazd stałych a nie na odwrót. LZ pisze tak:
Precesja sprawia, że zmienia się położenie równika niebieskiego na tle sfery niebieskiej. W efekcie, punkty równonocy przemieszczają się na tle ekliptyki.
I dalej:
Wielce pouczające są wywody prof. Romana Janiczka dla każdego, kto chce ustalić, kiedy kończy się era Ryb i rozpoczyna era Wodnika. W swoim artykule Janiczek zwraca uwagę na to, że Mikołaj Kopernik w opracowanym przez siebie katalogu gwiazd nie zamierzał wcale "... liczyć długości niebieskich od ruchomego punktu zrównania dnia z nocą". Kopernik pisał: ...jestem zdania, iż nie miejsca gwiazd do równonocy, jako ulegających z czasem zmianie, lecz równonoce do sfery gwiazd stałych należy odnosić. Łatwo mogę od jakiegokolwiek innego stałego punktu początkowego zacząć opis gwiazd, który postanowiłem rozpocząć od Barana jako pierwszego znaku, a mianowicie od pierwszej jego gwiazdy, znajdującej się na jego głowie, ażeby w ten sposób zawsze tę samą i niezmienną formę zachowały te ciała niebieskie, które jakby przytwierdzone i wzajemnie ze sobą powiązane świecą na zajętym raz na zawsze miejscu... (Mikołaj Kopernik De Revolutionibus, rozdz.XIV).
[Zawadzki powołuje się na artykuł z pisma ''Problemy astrologii'' Poznań 1985 r. s.40-55. Wyboldowanie cytowanych fragmentów jest moje.]
***********************************
Reasumując:
1. Teoretycznie do tematu, co porusza się na tle czego – czy Zodiak na tle gwiazd stałych, czy gwiazdy stałe na tle Zodiaku – możemy podejść tak, że skoro są to
układy inercjalne, to zarówno jedno jak i drugie podejście jest uprawnione. W Wikipedii piszą: „Zgodnie z zasadą względności Galileusza wszystkie inercjalne układy odniesienia są równouprawnione i wszystkie prawa mechaniki i fizyki są w nich identyczne.”
2. Tak więc można spokojnie powiedzieć, że to, jaki układ odniesienia przyjmiemy, zależy od konwencji. Ta dyskusja trochę przypomina dyskusję na temat tego, który z układów współrzędnych kartezjański (oś x, y, z), czy sferyczny (promień wodzący, długość, szerokość) jest ważniejszy, czy lepszy. W naszym przypadku konwencja astrologiczna zakłada, że stosuje się w niej układ sferyczny, choć ze względu na rzutowanie trójwymiarowego układu na płaszczyznę ekliptyki zręczniej będzie powiedzieć, że jest to układ współrzędnych biegunowych.
3. Niezależnie od teoretyzowania należałoby stwierdzić, że w obrębie dyskursu astronomicznego (patrz linki w poprzednim poście), jak również w obrębie dyskursu astrologicznego (patrz cytat z Zawadzkiego) bardzo często spotkamy się z twierdzeniem, że to Zodiak (początek Zodiaku, czyli punkt 0° Barana, a co za tym idzie cały Zodiak) porusza się na tle gwiazd stałych, a nie na odwrót. Owszem z pkt. 1 i 2 wiemy, że jest to konwencja i innego typu myślenie ze względu na zasadę względności Galileusza jest również uprawnione. Niemniej jeżeli chcemy być dobrze zrozumiani przez innych – mam tu na myśli astronomów i astrologów – to raczej powinniśmy trzymać się konwencji, jaką stosuje Kopernik czy Zawadzki.
--
Astrolabium * astrologia praktyczna