>
> 2. Tak więc można spokojnie powiedzieć, że to,
> jaki układ odniesienia przyjmiemy, zależy
> od konwencji.
>
Jest to jak najbardziej uprawniony punkt widzenia, dopóki poruszasz się w świecie astronomicznych sferycznych układów odniesienia, które mają tę miłą cechę że są w nieskończonosci od nas, czyli inercjalne. W świecie rzeczywistym promień obiegu Ziemii dookoła Słońca jest jednak nieskończenie mniejszy od nieskończonosci, a ruch po okręgu powoduje że układ przestaje być inercjalny, niestety. W efekcie tego krążenia Ziemi dookoła Słońca powstają ciekawe efekty, i gdybyśmy na przykład widzieli mikrofale i ich polaryzację, to byśmy widzieli na niebie zjawisko równie piękne jak zachód słońca czy tęcza tylko w postaci 6, a nawet i 12 znaków Zodiaku

Przyjmijmy że zodiak tropikalny to królik z kapelusza I, a zodiak syderyczny to królik z kapelusza II. Dla "królika z kapelusza I" astronomowie znaleźli "kapelusz" z którego wyskoczył, a dla królika II jeszcze nie... I ta niesymetryczność tych dwu punktów widzenia powoduje że znalezienie jednego "kapelusza" wyklucza możliwość znalezienia drugiego "kapelusza", tak myślę.
Urania program astrologiczny, teraz w wersji 1.93