Bogdan,
> Dla "królika z kapelusza I" astronomowie znaleźli "kapelusz"
> z którego wyskoczył, a dla królika II jeszcze nie...
To rozumiem. Myślę również, że tam tego nie znajdą, bo wyznaczenie
początku zodiaku syderycznego, to po prostu kwestia konwencji.
Wydaje mi się, że z czymś podobnym mamy do czynienia w astrologii
zachodniej, gdy mówimy o domach astrologicznych – jest kilka
konwencji, jedni stosują taki system, drudzy inni. To, że nie można
w sposób naukowy stwierdzić, który system jest lepszy pozostaje nam
się opierać na jakiejś konwencji, światopoglądzie, tradycji, czy
tego typu rzeczach, które z nauką nie mają za wiele wspólnego.
> I ta niesymetryczność tych dwu punktów widzenia powoduje
> że znalezienie jednego "kapelusza" wyklucza możliwość
> znalezienia drugiego "kapelusza", tak myślę.
A ja się z Tobą tutaj nie zgodzę. Wracając do tego porównania
kapelusza z systemem domów w astrologii zachodniej: to tak, jakbyś
twierdził, że jakiś system domów jest słuszny i prawdziwy, a dla
mnie to konwencja. Uważam, że trudno jest mówić o prawdziwości
czegoś w przypadku konwencji. Pomyślę jeszcze nad tym, ale to Twoje
twierdzenie wydaje się niebezpieczne. To tak, jakbyś chciał chleb
zabierać wedyjskim astrologom.
Pzdr.
--
Astrolabium * astrologia praktyczna