Dodaj do ulubionych

najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm

05.01.10, 22:30
Poniewaz postanowilam ze zdwojona sila aplikowac teraz po nowym roku,
kiedy wlasnie zbliza sie tranzyt Jowisza do Ac. No i tak mnie meczy
kiedy by tu najlepiej wysylac aplikacje? Moze kiedy ksiezyc
tranzytuje 6 albo 10 dom, zaleznie od tego jak prace chce dostac? A
moze przy innych aspketach? Zupelnie nie mam pomyslu. Poprzednia
aplikacje z sukcesem wyslalam 29.01.2008 roku, kiedy to akurat Saturn
zawracal na descendencie.

No dobra, a teraz dawajcie bo czas brac sie do roboty ale nie
zaszkodzi sie wspomoc troszeczke tranzytami big_grin
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 05.01.10, 22:37
      Swego czasu w ciagu jednego roku wyslalam kilkaset aplikacji o ile nie ponad 1000. Codziennie po kilkanascie moze dwadziescia. Nie zastanawialam sie nad tranzytami, nastawilam sie na ILOSC. Systematycznie dzien w dzien...
      I co?
      I nic. Pracy nie dostalam wtedy przez 2 lata.
      Musialy sie zmienic trendy ( Neptun ruszyl pupsko) i musialam s ie relokowac aby cos uleglo zmianie.

      Teraz sa dodatkowe ponadindywidualne niekorzystne dla szukania pracy czynniki
      • black_halo Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 06.01.10, 00:59
        Moge zapytac ile masz lat? Bo z tego co piszesz wydaje mi sie, ze
        wiecej jak 35 a do tej pory myslalam, ze jednak cos kolo 28 :d

        Ja przez ostatni rok tez wysylalam duzo, falami - bywalo, ze i 50-60
        dziennie i nic, nawet sie nie odezwali. Za to kwietniu kiedy 5 planet
        tranzytowalo moj pierwszy dom mialam dokladnie 19 rozmow
        kwalifikacyjnych. Slonce tez niedlugo wejdzie do 1 domu wiec oczekuje z
        niecierpliwoscia big_grin
        • princesswhitewolf Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 06.01.10, 10:13
          black_halo napisała:
          > Moge zapytac ile masz lat? Bo z tego co piszesz wydaje mi sie, ze
          > wiecej jak 35 a do tej pory myslalam, ze jednak cos kolo 28 :d


          Jestem rocznik 1972 ale tak naprawde to cale zycie mam 21 lat he he.
          Mam Saturn Wenus koniunkcje jaka mam nadzieje zamraza proces starzenia.

          Znam Twoj bol bo kiedys bylam 2.5 roku na bezrobociu i myslalam ze sie "pochlastam". Trzymaj sie i absolutnie nie zalamuj bo to sie zmieni w koncu!
          • black_halo Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 06.01.10, 10:39
            To pocieszajace. Mam nadzieje, ze Saturn w trygonie do AC tez mnie
            ladnie zakonserwuje chociaz martwia mnie zmarszczki pod oczami i kilka
            siwych wlosow big_grin

            No i myslalam, ze tylko ja jedna nie moge znalezc pracy od ponad roku
            ale zdaje sie, ze wiele osob przechodzi takie klopoty w takim czy innym
            wieku wiec cierpliwie czekam big_grin
      • nuvvo Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 07.01.10, 19:46
        princesswhitewolf napisała:

        > Teraz sa dodatkowe ponadindywidualne niekorzystne dla szukania pracy czynniki

        A kiedy te czynniki sie skoncza? moze zaczna sie jakies sprzyjajace?
        (chociaz sama dobrze wiem ze dopoki ludzie nie zaczna wydawac pieniedzy, dopoty
        bedzie trwal kryzys i stagnacja w zatrudnieniu, pytanie tylko co tu wydawac
        jesli sie nie zarabia? takie bledne kolo)
        Mam nadzieje ze w aszych otoczeniach sytuacja jest mniej dramatyczna
        • black_halo Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 07.01.10, 21:41
          Jak tu juz dziewczyny pisaly - chyba dopiero jak sie skonczy ta
          opozycja Saturn-Uran a to potrwa jeszcze do sierpnia zdaje sie.
          Mysle, ze potem moze byc juz tylko lepiej.

          Kiedys czytalam ciekawy artykul, ze srednio kryzys wypada co siedem
          lat z kawalkiem czyli akurat mniej wiecej wtedy gdy na niebie tworza
          sie napieciowe aspekty pomiedzy tymi planetami. Kulminacyjne punty
          wzrostow na gieldzie i gospodarkach tez przychodza mniej wiecej co 7
          lat. Policzyl to sobie jakis pan z jakiegos pisma ekonomicznego i
          zaluje, ze sobie tego nigdzie nie zapisalam bo czytalam to jakos rok
          temu a pojecia o astrologii nie mialam wtedy zadnego, co najwyzej
          potrafilam przeczytac horoskop w tele tygodniu tongue_out
              • nuvvo Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 10.01.10, 16:34
                w przypadku cyklicznej recesji - skutkiem normalnego cyklu.

                Aktualna recesja to juz raczej kryzys. Wynik spekulacji banków dmuchających w
                górę ceny nieruchomości, nadprodukcja finansowana kredytem, w koncu to musialo
                peknac.
                sztuczny boom zawsze sprowokuje kryzys (o ile w gre nie wchodzi strategia
                rzadu/panstwa dbajacego o swoj rynek pracy czy przemysl - ale tojuz osoby temat)

                Dlatego uwazam ze obecna nedza to wina chciwosci iektorych instytucji, a nie
                regularne zagiecie na sinusoidzie i dlatego zapytalam czy astrologicznie widac
                koniec tego czegos.
                  • black_halo Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 10.01.10, 18:10
                    W 2001 pekla banka intenetowa. Tak samo wtedy niskie stopy procentowe
                    zachcaly do inwestowania w technologie internetowe (krzemowa dolina
                    itd.) i w ogole caly ten przemysl, ktory sie wokol sieci krecil. Ze
                    to wszystko peklo to nie dziwne bo i wtedy zdaje sie byla coraz
                    wieksza konsumpcja, coraz wiecej kredytow. Ostatnie lata za to
                    przyniosly boom na niruchomosci, kredyty staly sie tanie i dostapne
                    co przynioslo wzrost zakupu nieruchomosci. Ale przyznasz, ze dlugo to
                    nie moglo trwac , ceny szybowaly w gore w tempie geometrycznym do
                    nierealistycznych puapow jak 700 tys. za srednie mieszkanie w
                    Krakowie czy Warszawie na zadupiu.

                    Na pocieszenie powiem Ci, ze nie wiem jak zobaczyc astrologiczny
                    koniec tego calego balaganu ale za to doskonale widze, ze tu w Belgii
                    na stronie urzedu pracy w ciagu miesiacapojawilo sie 7 tys nowych
                    ofert pracy - skok z 66 tys na 73. Dodam, ze w najgorszym okresie
                    bylo ok. 45 tys - zalosnie malo. W najlepszych czasch tych ofert bylo
                    prawie 4 razy wiecej.
                        • nuvvo 7 sierpnia 2010 11.01.10, 12:00
                          wielki krzyz w zakach kardynalnych uscislajacy sie w polowie 2010r.
                          czeka nas zatem gorace lato?
                          recesja? konflikty? masowa pauperyzacja?
                          boje sie troche, a zupelnie nie wiem jak rogryzc ten uklad.
                          • princesswhitewolf Re: 7 sierpnia 2010 11.01.10, 12:06
                            > boje sie troche, a zupelnie nie wiem jak rogryzc ten uklad

                            Nikt z astrologow nie wie na pewno.
                            Oby wojny nie bylo jak wieszczy Nicola Stojanowic. Nawiasem mowiac przewidzial czarnoskorego prezydenta swego czasu...
                            www.astrologyinserbia.com/e/nikola/IIIsvetskirat.htm
                            • nuvvo Re: 7 sierpnia 2010 11.01.10, 12:13
                              czy krzyze zawsze za zlowieszcze?
                              na jednym ale poł- krzyzu Polska weszla do NATO nieprawda?

                              propnuje rowniez, jesli znajda sie chetni, zalozyc osobny watek
                              o lipcu-sierpniu 2010.
                              • black_halo Re: 7 sierpnia 2010 11.01.10, 12:23
                                No i moim zdaniem to nie byl zbyt fortunny czas na wchodzenie do NATO
                                bo raczej nic z tego nie mamy tylko kolejne kontygenty wysylane na
                                "misje stabilizacyjne". Ale to moja prywatna opinia.
                              • princesswhitewolf Re: 7 sierpnia 2010 11.01.10, 12:46
                                nuvvo napisała:
                                > czy krzyze zawsze za zlowieszcze


                                Zalezy jakich planet i w jakich fazach. W horoskopach indywidualnych polkrzyze naprawde sa trudna figura. W mundalnych Uran-Pluton-Saturn to naprawde znaczacy uklad i dziwne by bylo gdyby 2010 nie byl rokiem przelomowym
                                • nuvvo Re: 7 sierpnia 2010 11.01.10, 13:00
                                  ehh moze czeka nas kolejna rewolucja fracuska. toz to ludzkie
                                  pojecie przechodzi jak w strefie euro pogorszyla sie jakosc zycia
                                  (takze tych ktorzy prace maja) Znowu stalismy sie niewolnikami
                                  posiadajacymi jedynie sile wlasnych rak.
                                  tutaj niczego nie przybywa oprocz dyskontow spozywczych. odwrotnie w
                                  przypadku instytucji finansowych. kumulacja kapitalu, premie ehhh.

                                  narazie odwlekam zalozenie nowego watku, bo przycmi go zblizajaca
                                  sie eklipsa. ale wroce niebawem do tego tematu.
                                    • black_halo Re: 7 sierpnia 2010 11.01.10, 13:23
                                      Ja tez. Ale wojne atomowa przepowiadaja rozni przepowiadacze i jeszcze
                                      nie sprawdzilo. Wojny moim zdaniem nie bedzie bo kazde panstwo wie, ze
                                      jesli zrzuci atom o tej mocy, ktore produkowane sa teraz to zle to sie
                                      skonczy i zachwieje calym swiatem a konsekwencje poniosa wszyscy,
                                      wlacznie z tym kto zrzucal. Wojna atomowa nie wydaje mi sie
                                      prwdopodobna ale za to wywiad technologiczny i wyscig - kto ukradnie
                                      wiecej danych i tajnych informacji zdaje sie calkiem mozliwe.
                                      • nuvvo Re: 7 sierpnia 2010 11.01.10, 13:42
                                        a ja stawiam na zwyklych ludzi, ktorzy swoja harowka utrzymuja cale
                                        te rozkapryszone, czasem wrecz idiotyczne rzady.

                                        najczesciej w przypadku wielkich tranzytow mundalnych nasza uwaga
                                        koncentruje sie na władcach, elitach, rządach danych panstw.

                                        ale w w przypadku saturna z uranem (i plutonem),
                                        jesli cos ma sie wydarzyc, to mysle ze bedzie to proces oddolny.
                                        moim skromym zdaniem.
                                        • black_halo Re: 7 sierpnia 2010 11.01.10, 13:51
                                          Czyli co? Gwaltowne protesty i strajki? Calkiem mozliwe zwlaszcza, ze
                                          wciaz wmawia sie nam, ze musimy wiecej pracowac, wiecej placic podatkow
                                          i skladek a mniej zarabiac i nie wymagac bog wie czego. Mozliwe, ze
                                          rzady wymysla jakis nowy haracz, podwyzsza radykalnie wiek emerytalny
                                          albo podniosa podatki co wywola spoleczne prostesty.

                                          Troche zastanawia mnie islam w Europie.
                                          • princesswhitewolf Re: 7 sierpnia 2010 11.01.10, 14:18
                                            Jarek Gronert dzis wyslal ciekawy email w jakim pisze o:

                                            "Działa teraz kwadratura Saturn-Pluton...Gdy taka sama była w latach 1973/74..w PRL wprowadzono przymus meldunkowy...Gdy była w roku 1940..literę "P" i numer dla Polaków..
                                            Pozdro

                                            Temat: Re: Telefon zamiast chipa

                                            1 stycznia 2010 roku weszło w życie rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 28 grudnia 2009 roku w sprawie szczegółowego wykazu danych oraz rodzajów operatorów publicznej sieci telekomunikacyjnej lub dostawców publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych obowiązanych do ich zatrzymywania i przechowywania. Na stronie internetowej Ministerstwa pojawiło się … z pewną taką nieśmiałością dopiero 4 stycznia 2010. A przecież jest samo w sobie bardzo śmiałe. "
                                            ( i tu nastepuje lista jak z latwoscia moga nas namierzyc jesli tylko mamy komorke)
                          • black_halo Re: 7 sierpnia 2010 11.01.10, 12:13
                            Recesja juz jest wiec moze sie najwyzej pogroszyc. Moim zdaniem
                            raczej konflikty ale pozostaje pytanie gdzie. Nie obserwuje sytuacji
                            politycznej za bardzo wiec nie moge sie wypowiedziec. Mozliwy jest
                            atak na Iran albo Koree Polnocna albo ... jakies radykalne tapniecie
                            w finansach USA, ktore juz od dawna maja trudna sytuacje monetarna -
                            Chiny skupuja aktywa ale co bedzie jesli postanowia je sprzedac?
                            Amerykanski budzet padnie, dolar poleci bardzo nisko a wiadomo, ze od
                            tego zachwiac sie moze cala swiatowa gospodarka.

                            Przyszlo mi tez do glowy cos innego o czym mise mowilo jakis czas
                            temau. A mianowicie zmiana rozliczenia za rope z dolarow na euro co
                            juz jakis czas temu chcial wprowadzic Irak a co skonczylo sie wiadomo
                            jak. Niewykluczone, ze panstwa OECD zdecyduja sie na taki ruch w
                            trakcie eklipsy - jakos by mi to pasowalo - a uscislenie tego krzyza
                            to beda efekty decyzji teraz podjetych. Zobaczymy co ciekawego sie
                            wydarzy tongue_out
                            • princesswhitewolf Re: 7 sierpnia 2010 11.01.10, 17:18
                              black_halo napisała: A mianowicie zmiana rozliczenia za rope z dolarow na euro co juz jakis czas temu chcial wprowadzic Irak a co skonczylo sie wiadomo jak. Niewykluczone, ze panstwa OECD zdecyduja sie na taki ruch w trakcie eklipsy

                              zainspirowalo mnie to wlasnie co napisalas do pewnej sugestii prognostycznej w blubrach o ropie jaka wlasnie w tle w bolach rodze! genialna jestes
    • anahella Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 06.01.10, 00:37
      W najbliższym czasie Merkury i Mars w retro. Mars będzie się cofał aż do
      pierwszego stopnia Lwa, wyjdzie z wstecznego dopiero w połowie marca.

      Można wysyłać aplikacje na retrogradujących planetach jednak nie należy liczyć
      na opóźnienia w ciągu dalszym.

      Pomaga i to bardzo Jowisz. Co robi w Twoim horoskopie? Może niedługo będzie
      jakiś korzystny aspekt? Jeśli tak, to ślij.

      --
      Blog Anahelli
      Forum dla astrologow
    • acrux_79 Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 06.01.10, 12:36
      Dobrą "metodą" jest też spoglądanie, jeśli to możliwe, jaki typ
      planetarny reprezentuje dana firma ( czy masz te aspekty i czy są
      wzmacniane w momencie rozmowy ).

      U mnie dwa razy to się sprawdziło i nie tylko u mnie. Zatrudnienie w
      szkole - Jowisz przy MC, zatrudnienie w browarze - na niebie ścisła
      (!) zerowa kwadratura Neptuna do Słońca i trygon tegoż do Księżyca.

      Czyli: dopasowanie swoich archetypów do charakteru firmy,
      spoglądanie na niebo na ogólną sytuację, dopasowanie tranzytów w
      celu wzmocnienia swoich archetypów pasujących do charakteru firmy.

      To takie me rady smile , ale chętnie przypatrzę się temu co inni
      napisali wink
        • nuvvo Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 06.01.10, 15:08
          Tak, ale charakter firmy czasem ciezko okreslic precyzyjnie.
          Lepiej spojrzec na radix firmy o ile sie takimi danymi dysponuje.

          Raz mialam taka mozliwosc aby spojrzec w radix jednego przedsiebiorstwa w ktorym
          pracowalam w 2007. W synastrii mialam super polaczenia do urana+jowisza do mc i
          ksiezyca. (z uranem i ksiezycem firmy)(branza - hotelarstwo i PR)
          Znalazlam sie tam przypadkowo, ale blyskawicznie sie odnalazlam. Swietnie sobie
          poradzilam, zarobilam wiele wiecej, niestety po sezonie musialam wrocic na
          studia. I to wszystko bez zadnych znajomosci, ukladow. Po prostu fortuna i tyle.

          Co do rozsylania aplikacji to polecam tranzyt ksiezyca po MC (jesli relokacja to
          po MC relokowanym) sprawia ze przentujemy sie jako te wlasnie osoby ktorych sie
          poszukuje.


        • aarvedui Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 06.01.10, 17:48
          anahella napisała:

          > acrux_79 napisał:
          >
          > > Czyli: dopasowanie swoich archetypów do charakteru firmy,
          > > spoglądanie na niebo na ogólną sytuację, dopasowanie tranzytów w
          > > celu wzmocnienia swoich archetypów pasujących do charakteru firmy.
          >
          > Świetne spostrzeżenie! Dla osob, które mogą pracować w wielu branżach (np.
          > księgowi, marketingowcy, handlowcy) to bardzo pomocne.
          >


          no to muszę w końcu poszukać jakiejś wolnej posady pastora-alkoholika na Kubie
          albo w innych ciepłych krajach wink
      • black_halo Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 06.01.10, 20:16
        No dobra, ja szukam zdcydowanie w nowych technologiach w branzy
        medycznej ale niekonicznie. To znaczy, ze najlepiej plikowac przy
        tranzytach Urana albo do Urana? Np. Na tranzycik Urana do Slonca
        musze poczekac jeszcze ze dwa lata ale za to Slonce zrobi trygon do
        Urana za jakies 2 miesiace z kwalkiem. A moze jakies inne pomysly?

        Podobalaby mi sie multidyscyplinarna firma, ktore robi projekty dla
        przemyslu albo cos zwiazanego z robotyka. Znow Uran czy moze cos
        innego?
          • potrek Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 07.01.10, 22:00
            Anahella napisała : W najbliższym czasie Merkury i Mars w retro. Mars będzie się cofał aż do
            pierwszego stopnia Lwa, wyjdzie z wstecznego dopiero w połowie marca.

            Można wysyłać aplikacje na retrogradujących planetach jednak nie należy liczyć
            na opóźnienia w ciągu dalszym.

            black_halo dla mnie post Anahelli jest najważniejszy. Bo przy obecnej koniunkcji Jowisz/Neptun to ten optymizm może się równać Maji czyli : Zrywaniem gruszek na wierzbie. Obecny tranzyt Jowisza do Asc daje wł/h wielki optymizm, ale przede wszystkim tym co daje realistyczne rezultaty są tranzyty Saturna.
            • black_halo Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 08.01.10, 15:23
              Z ciekawosci sprawdzilam jak to bylo ostatnim razem i okazuje sie, ze
              aplikacje wyslalam jak Mars byl ostatniego dnia w retrogradacji,
              nastepnego dnia dostalam zaproszenie na rozmowe ;d Ciekawe.

              Do tego interesuje mnie inna rzecz - planeta w retrogradacji jest dla
              wszystkich a jednak sa osoby, ktore znajduja zatrudnie w tym czasie,
              prawda? Czy przez 11 tygodni co dwa lata nikt nigdzie na swiecie nie
              dostaje pracy?
              • anahella Re: najlepszy czas na wysylanie aplikacji do firm 09.01.10, 08:05
                black_halo napisała:

                > Do tego interesuje mnie inna rzecz - planeta w retrogradacji jest dla
                > wszystkich a jednak sa osoby, ktore znajduja zatrudnie w tym czasie,
                > prawda? Czy przez 11 tygodni co dwa lata nikt nigdzie na swiecie nie
                > dostaje pracy?


                Oczywiście że zaczynają pracę na ruchu wstecznym. Jeśli sprawy ciągną się sprzed
                retrogradacji, i nie wpływa ona na WH, to czemu nie. Kiedyś koleżance mówiłam,
                żeby pośpieszyła się przed retrogradacją Merkurego bo się sprawa przeciagnie.
                Nie dość, że się nie pośpieszyła, to dostała pracę bardzo szybko w trakcie ruchu
                wstecznego. Merkury zrobił jej aspekt z Wenus chyba (o ile dobrze pamiętam) i w
                przeciągu tygodnia od pierwszej rozmowy miała podpisaną umowę o pracę. Wszystko
                się odbyło w trakcie retrogradacji. Gdy Merkury wrócił, odezwały się do niej z
                opóźnieniem inne firmy, do których aplikowała.

                Wszystko musi mieć odniesienie do horoskopu osobistego.
                Gdy Mars retrograduje, nic nam się nie chce, zmuszamy się do działania, ale
                jeśli ta planeta przechodzi 3 razy przez jakiś energetyczny punkt naszego
                horoskopu, jest wprost przeciwnie.

                --
                Blog Anahelli
                Forum dla astrologow
    • black_halo najswiezsze newsy 11.01.10, 16:54
      Tak jako ciekawostke podam dla badaczy, udalo mi sie znalezc fajna
      prace w restauracji pare krokow od mieszkania i jutro ide na dzien
      probny. Jutro tez ksiezyc bedzie w koniunkcji do MC wiec z rana sle
      aplikacje gdzie sie da ;D
      • nuvvo Re: najswiezsze newsy 11.01.10, 17:10
        moje gratulacje.
        teraz musialabys podac nazwe miejscowosci w ktorej mieszkasz.
        no i sporo zalezy od tego kiedy aplikowalas do tej restauracji.
        tak w ogole to na wiosne powinno ci sie juz poodkrecac. takze szybko.
        (ja musze czekac do jesieni, a teraz sie ucze paru rzeczy i zaciskam
        zeby)

        pozostaje zyczyc powodzenia, pelnego etatu i atrakcyjnie
        wynagradzanych nadgodzin smile

        daj dane, miejscowosc, jaqk cie przyjma to data podpisania kontraktu.
        • black_halo Re: najswiezsze newsy 11.01.10, 17:18
          Podam jak juz bede po probnym dniu. Ogolnie nie chce tal zostac na
          zawsze ale nie oczekuje, ze znajde szybko cos w zawodzie a pare groszy
          w kieszeni zawsze sie przyda.

          A tak w ogole to nie aplikowalam, znalazlam ogloszenie na stronie
          urzedu pracy, zadzwonilam i bylam na rozmowie dokladnie o 11.45 w
          sobote, w Vilvoorde. Tu tez mieszkam, restauracja jest 100 metrow od
          domu big_grin
          • nuvvo Re: najswiezsze newsy 11.01.10, 18:01
            no to dzisiaj byl wlasnie tranzyt ksiezyca po MC relokowanym.
            Saturn od konca grudnia wspiera slonce sekstylem. a teraz wlasnie
            sie cofa, cofa sie tez merkury.
            moze kiedy merkury przestanie sie cofac dostaniesz jakas konkreta
            informacje. czyli w nastepnym tygodniu.
            Jesli mieszkasz blisko to wiadomo, ze jestes ta osoba ktorej
            szukaja - zwlaszcza gastronomia. nawet jesli cudzoziemka.

            Wiadomo,ze ciezko teraz o prace w zawodzie, takze luzik, daje zaklad
            ze w pracy poznasz sporo osob w sytuacji podobnej do twojej (praca
            nie w zawodzie)

            Kurde urzad pracy ktory prawidlowo funkcjonuje? u nas urzedy to
            porazka. w ogole nie ma zadnych ogloszen, a jesli sa to praktyki za
            30 euro miesiecznie. Tutaj w ogole na urzedy pracy sie nie patrzy.
            Co kraj to obyczaj
            • black_halo Re: najswiezsze newsy 11.01.10, 23:28
              Sama bylam zdziwiona tym jak dziala flamandzki urzad pracy ale nie
              jest oczywiscie rozowo. Najbardziej pomagaj tym, ktorzy dostaja
              zasilki bo wiadomo, ze taki czlowiek duzo kosztuje. Osoab, ktora nie
              dostaje zasilku nie kosztuje ani grosza a skoro sobie jakos radzi to
              mozna ja olac. Moje szczescie, ze urzad pracy zlecil przekazanie
              mojego dossier do prywatnej firmy Randstad gdzie otrzymuje juz
              wieksza pomoc i wreszcie ktos rozmawia konkretnie. Wiec wszystko tak
              czy inaczej zaczyna sie ukladac powoli.

              Zastanawiam sie jak ten sekstyl Saturna do Slonca bo chyba go nie
              odczuwam albo niweluje dzialanie koniunckji Marsa i Saturna. W ogole
              tranzyty Saturna straszne mna trzesa, poprzedni Saturn w kwadracie do
              Jowisza prawie mnie wykonczy psychicznie. Wylalam morze lez zueplnie
              bez wiekszego powodu.
              • nuvvo Re: najswiezsze newsy 12.01.10, 00:22
                Randstad to u nas jedna z wielu biur pracy, tak sobie funkcjonujace.
                czasem gdzies przeczytam ze randstad wiesza ogloszenia o prace, na ktore i tak
                juz zostaly zrekrutowane osoby. zajmuja sie tym federacje konsumentow.
                To osobny, ale bardzo ciekawy rozdzial. widac ze moze u nas nie tylko urzedy
                pracy nie funkcjouja, ale tez agencje pracy mamy poryte.
                • black_halo Re: najswiezsze newsy 12.01.10, 17:24
                  Trudno powiedziec, tu jednak dziala to wszystko bardzo ladnie ale
                  jest duzy problem z dyskryminacja w tych agencjach pracy tymczsowej,
                  inny kolor skory czy narodowosc i nawet twojego cv do reki nie wezma.
                  A jesli juz to wedlug nich nadajesz sie jedynie do sprzatania bo
                  akurat to robie wiekszosc polek w tym kraju.

                  Bylam dzisiaj pierwszy raz i jestem dosc zadowolona chociaz troche
                  lapie mnie depresja, ze majac wyzsze wyksztalcenie musze zmywac gary.
                  Chociaz restauracja jest z tych szykownych, zestaw obiadowy razem z
                  winem kosztuje 80-100 euro surprised Porcyjki mikroskopijne mozna
                  powiedziec. To jest chyba ta restauracja saturniczno-neptunowo-
                  plutonowa. Male porcyjki (Saturn) owocow morza (Neptun) za ogromne
                  ceny czyli smierc w kieszeni (Pluton) big_grin

                  Mam nadzieje, ze za jakis czas znajde cos w zawodzie. Dokladnie dwa
                  lata temu po uzyskaniu pozwolenia na prace w Belgii zaczelam prace w
                  kawiarni wlasnie parzac kawe i zmywajac naczynia. Dwa miesiace
                  pozniej mialam juz prace w zawodzie wiec moze teraz znow tak bedzie?
                  W kazdym razie pieniadze nie leza na ulicy a male podreperowanie
                  budzetu by sie przydalo. Moze wreszcie bedzie mnie stac na prawo
                  jazdy ;D
                  • nuvvo Re: najswiezsze newsy 12.01.10, 22:25
                    czarne halo: musze ci dac panniasto-rytykujacego prztyczka w nos co do twojej
                    interpretacji. Za bardzo upraszczasz.

                    Saturnowo - gdyby chodzilo o ubozsze warstwy spoleczne, czyli fastfood lub innne
                    tanie restauracje.
                    Plutoniasto - gdyby byl jakis przymus serwowania sie tam - cyzli na przyklad
                    restauracje przy autostradach - nie masz wyboru, jesli jestes glodna
                    zatrzymujesz sie przy autostradzie.

                    jesli sa to owoce morza i jesli dobrze sie jada i duzo to kosztuje to znaczy ze
                    jestes w dobrym miejscu! jako kelnerka moglabys z czasem dostawac napiwki.
                    Naprawde ciekawe miejsce juz widze to samego twojego krotkiego opisu - ty sie
                    lepiej dobrze zaprzyjaznij z kucharzem i pozostan w dobrym kontakcie z
                    klientela. Ludzie ktorzy tam chodza musza niezle zarabiac wiec, dzieki
                    znajomosciom z takimi ludzmi, moglabys nawet poznac sowjego przyszlego
                    pracodawce (oczywiscie pomalu pomalu)

                    A agencjami sie nie przejmuj - one sa znane z tego. ci ktorzy tam pracuja to
                    ignoranci po byle jakich studiach, pracujacy tam dzieki znajomosciom mamusi,
                    myslacych ze pozjadali wszytskie rozumy.

                    Zobaczysz ze jak tylko nabedziesz doswiadczenia jakiegolwiek, to inaczej beda
                    cie traktowac, bo juz widza ze ty w tym kraju pracowalas.
                    A co do naczyn - naczynia zmywa zmywarka, takze wyluzuj, to ze masz
                    wyksztalcenie a ciezko pracujesz przy zmywaku, swiadczy o twojej determinacji i
                    pracowitosci a nie o tym ze cos jest z toba nie tak. Pare razy przychodzilam (2
                    lata temu) do jednej restauracji na zmywak - calkiem spoko robota. Zero
                    odpowiedzialnosci, zero stresu, a pieniadze tez konretne. Od czegos trzeba zaczac smile
                    • black_halo Re: najswiezsze newsy 13.01.10, 00:43
                      Nieladnie psztykac w nos. Ale restauracja jest w jakims sensie
                      plutoniasta bo jak chcesz elgancko zjesc to musisz isc wlasnie
                      tam.Wszystko inne w moim miasteczku to frytkarnie, snaki, drobne
                      przekaski i dania z rodzaju spaghetti tongue_out

                      Bardzo bym chciala byc kelnerka tam ale zupelnie sie nie nadaje.
                      jestem okropnie niezadarna albo jakby to inaczej powiedziec, mam
                      zamaszyte ruchu, delikatnie bo kobiecemu nie umiem po prostu.
                      Wszystkie te piekne porcelanowe talerzyki bym zaraz pobila, jedzenie
                      zniszczyla ...

                      No w kazdym razie pochwale sie, ze mam narazie umowe do konca lutego,
                      jesli bede chciala to moge zostac na dluzej ale mam nadzieje, ze w
                      miedzyczasie znajde cos blizszego zawodu. W kadym razie nienajgorsza
                      placa plus darmowy lunch w wypasionej restauracji to nie jest powod
                      do narzekan.

                      A teraz sie zastanawiam jak to wyjasnic astrologicznie. W koncu
                      codziennie wysylam jakies aplikacje, nawet sobie przejrzalam poczte i
                      sporo tych emaili bylo wyslanych gdy ksiezyc trazytowal MC a jednak
                      nikt sie nie odzywal. A tu potoczylo sie bardzo szybko - w piatek
                      znalazlam ogloszenie, a sobote bylam na 5minutowej rozmowie a dzisiaj
                      dostalam prace. Opoznien nie bylo surprised
    • black_halo zostac czy szukac dalej 02.02.10, 16:50
      Moja umowa konczy sie z koncem tego miesiaca i tak sie zastanawiam -
      zostac, przedluzyc o troche czy calkiem zostawic? Jak myslicie, jakie
      sa szanse na znalezienie czegos w zawodzie w ciagu powiedzmy trzech
      miesiecy? Jowisz wchodzi do pierwszego domu ale mam inne trudne
      tranzyty jak np. Saturn na Marsie czy Pluton w kwadracie do Marsa.
      Przez ta prace codziennie chce mi sie plakac z rozpaczy. Dzsiaij znow
      dwie firmy napisaly, ze sie nie nadaje, ze maja lepszych kandydatow
      chociaz ja spelnialam wszystkie wymagania podane w ogloszeniu.
      • nuvvo Re: zostac czy szukac dalej 02.02.10, 22:30
        ZOSTAN! A W MIEDZYCZASIE COS SOBIE ZNAJDZIESZ.

        1. z uplywem czasu wiecej zarobisz, pamietaj ze kryzys sie jeszcze
        nie skonczyl, wiec zawsze jakis grosz sie przyda na przyszlosc, bo
        wciaz nie wiadomo co nas czeka

        2. z uplywem czasu wiecej zarobisz bo z kazdym nowym kontraktem
        dostajesz mala podwyzeczke (ja mialam 50 euro, trzeci kotrakt
        podobno jest na czas nieokreslony)

        3. po trzech przepracowanych miesiacach masz prawo di zailku -
        kuroniowki i bezplatnych szkolen

        4. w miedzyczasie czegos sobie poszukasz. a ze jestes "jowiszowa"
        dziewucha to pewnie ci sie trafi jak slepej kurze ziarno i jeszcze
        cos znajdziesz.

        5. w oczach przyszlego pracodawcy, twoje doswiadczenie w pomaganiu w
        kuchni restauracji swiadczy o twojej pracowitosci i pokorze! (masz
        nato moje slowo potwierdzone doswiadczeniem)

        6. uwierz mi ze nawet najwybitniejsi kucharze czesto "dyzuruja" na
        zmywaku. to normalna, banalna praca przy ktorej mozna sobie
        bezkarnie poplotkowac w czasie pracy. kelnerzy i barmani juz nie
        maja takich przywilejow.

        7. czemu Wy podlasianie jestescie zawsze tacy dumni? wink

        Pozdrawiam z kaszub
        • black_halo Re: zostac czy szukac dalej 03.02.10, 08:43
          Mieszkamy w roznych krajach i niestety nie ma tak rozowo, zeby po
          trzech miesiacach dostac kuroniowke. Trzeba minimum 312 dni w ciagu
          18 miesiecy dla mlodej osoby jak ja a i tak sie zastanawiam czy nie
          wpadlam w koljny prog rodzaju 480 dni w ciagu 3 latch. Nie ma lekko.

          Ale masz racje, kryzys sie nie skonczyl a to jednak pieniadze i temu
          mam takie watpliwosci. I wcale nie jestem dumna, polowa podlasia
          jezdzi w Brukseli na szmacie i pewnie ja tez bym mogla ale nie chce.
          Mnie sie czasem zdaje, ze w pewnym momencie juz sie z tego nie wyrwe
          i do konca zycia bede zmywac naczynia czy robic cos w tym stylu. Ze
          zloscia patrze na swojego faceta, ktory poszedl na jedna rozmowe w
          zyciu i od razu dostal prace w dobrej firmie produkujacej samochody,
          siedzi tam sobie jak poczaek w masle juz 3 lata. On nawet nie chcial
          tam pracowac i ciagle mi powtarza, ze dzieci gloduja w afryce a ja
          marudze, ze nie mam takiej pracy jaka chce. I dodaje, ze mam dach nad
          glowa, pelna lodowke i co mi trzeba do szczescia a mnostwo ludzi
          gloduje, nie ma domu itd. Denerwuje mnie to i ja sama czuje, ze sie
          cofam umyslowo.

          Generalnie zadna roznica czy ta praca konkretnie czy inna z takich
          prostych, mnie to wykancza psychicznie bo chce robic cos innego a
          jest mi strasznie trudno sie przebic. Takie walenie glowa w mur,
          bardzo gruby mur.

          Moje doswiadczenie na zmywaku moze i jest cos warte ale im dalej od
          konca studiow tym trudniej znalezc prace w zawodzie i przeraza mnie,
          ze za jakis czas bede musiala konkurowac z ludzmi, ktorzy skonczyli
          studia w tym roku a moi rowiesnicy beda juz mieli 3 lata dosiadczenia
          zawodowego. ja zas dalej siedze w tym samym punkcie, nie mam z czym
          wracac do Polski bo mam "niespojna sciezke kariery zawodowej" a tu
          choruje na psychike z podowu braku sukcesow zawodowych.
          • nuvvo Re: zostac czy szukac dalej 03.02.10, 22:46
            black_halo napisała:

            > Mnie sie czasem zdaje, ze w pewnym momencie juz sie z tego nie
            wyrwe
            > i do konca zycia bede zmywac naczynia czy robic cos w tym stylu.
            Denerwuje mnie to i ja sama czuje, ze sie
            > cofam umyslowo.


            Tez to przechodze, opozycja urana i saturna przepala moje
            urodzeniowe slonce (saturn usiadl jesienia na sloncu a uran byl w
            opozycji) i tez nieraz mi sie wydaje ze juz do konca zycia bede
            klepac biede. Najgorszy jest styl zycia jakiego musialam sie
            nauczyc. Gorsze-tansze jedzenie (duzo produktow macznych, mniej ryb,
            mniej warzyw) sprawilo ze brzydko przytylam na brzuchu, nie mam kasy
            na silownie, a jedyne buty sportowe mi sie rozkleily. jedyne co moge
            to isc pobiegac, jesli pogoda dopisuje. Moja skora jest taka szarawa
            i nie czuje sie za nic atrakcyjna. Jedyne ladne ubrania jakie
            posiadam to te z czasów "prosperity" ale sa na mnie za ciasne.

            Czasem mi sie wydaje ze skoncze jak te niektore tlustawe, "dupiaste"
            wloszki, ktorych jedyna przyjemnoscia w zyciu jest ogladanie
            glupawych programow w tv, w najtanszym pakiecie, finansowo zalezne
            od mezow, ktorzy je zdradzaja nawet sie z tym nie kryjac i
            bezczelnie w ich towarzystwie ogladajacych kanaly z golymi,
            szczuplymi laskami (we wloszech prawie kazdy glupi teleturniej jest
            odbywa sie akompaniamencie jakichs skapo ubranych "hostess",
            zupelnie nie zwiazanych z tematem)

            Ale sie przebilam nieco, poszlam do szkoly wloskiego, robie postepy,
            nawiazuje jakies znajomosci. Staram sie.

            > ja zas dalej siedze w tym samym punkcie, nie mam z czym
            > wracac do Polski bo mam "niespojna sciezke kariery zawodowej" a tu
            > choruje na psychike z podowu braku sukcesow zawodowych.

            Nie siedzisz w martwym punkcie, bo w koncu znalazlas prace. A na
            sukces trzeba sobie zapracowac. Czesto do tego sukcesu trzeba
            dorobic na zmywaku. Gdzie problem?
            Nie wiem gdzie konczylas studia i nie wiem jak to jest z
            uznawalnoscia naszych dyplomow za granica.

            Ale kto powiedzial ze po studiach czeka cie super kariera? po
            studiach z reguly robi sie staz, albo kolejna specjalizacje, albo
            idzie sie pracowac jako sekretarka na zadupiu chwalac sie przy
            okazji znajomym ze szkoly na "naszej klasie" ze ma sie prace
            biurowa. Albo sie zostaje nauczycielem w jakiejs pelnej ignorantow
            szkole. Nieco ciekawiej wyglada sytuaja jak sie konczy
            biotechnologie i jako jedyna propozycje pracy w ciagu 2 lat od
            ukonczenia studiow, dostaje sie przedstawiciela farmaceutycznego.

            Jesli szukasz dzisiaj innej pracy to mozesz jedynie zalozyc firme
            lub... czekac.
            W miedzyczasie wybierz sie jeszcze raz do urzedu pracy i powiedz
            babkom ze chcesz sie doksztalacac w kierunku pozadanych aktualnie
            zawodow. Juz wczesniej pisalam, ze te urzedy musza u was poprawnie
            funkcjonowac, skoro znajduja prace (tutaj urzedy pracy to fikcja i
            marnotrawstwo pieniedzy, zero pracy, zero szkolen, skandal)

            Przepraszam za sarkazm, ale juz mam dosyc kitów o "wielkiej
            karierze" po po studiach jaka wciskaja nam reklamy uczelni
            (prywatnych i panstwowych) pelne tych absolwentow, co to niby maja
            takie prace ze sie w garnitury ubieraja. (sekretarka/ nauczyciel/
            przedstawiciel handlowy)
            Czlowiek juz od koncówki liceum pochlania wszystkie te reklamy i
            łudzi sie ze dobre studia dadza mu paszport do lżejszej pracy, do
            przebicia sie wyzej w kascie spoleczno-ekonomicznej, ze dzieki
            studiom nie powtorzy zyciorysu rodzicow wysykiwanych przez caly
            zywot, a z zwlaszcza matek-polek harujacych na dwa etaty, z czego
            jeden bezplatny bo we wlasnym domu.

            Oczywiscie uklony szacunku, dla tych ktorym, sie udalo przebic i
            lubia swoja prace, lubia studiowac i dobrze odnajduja sie w polskiej
            rzeczywistosci. W koncu ona wcale nie jest taka szara. Jest tez
            miejsce na innowacje, mozna tu sporo osiagnac i ludzie maja szerokie
            horyzonty.


            Wracajac do ciebie black to na moje oko jestes na poczatku dobrej
            drogi. Tyle ze troche musisz pozakrecac i jechac pod gorke. Ale ty
            sie jeszcze wyrobisz.

            powodzenia pozdrawiam i sorki za tak dlugi post.

            • black_halo Re: zostac czy szukac dalej 03.02.10, 23:31
              No wlasnie, ja ciagle mam przed oczami obraz w rodzaju "gruba, w
              dresie przed telewizorem" i ze juz nic dobrego mnie nie czeka ani
              zadna kariera ani zadna sensowna praca.

              No dobra, z omu mam troche parcie na sukces bo rodzice pracuja
              fizycznie i zawsze mowili, ze musze sie uczyc zeby miec w zyciu lzej
              a tu dupa. Wcale nie jest. Pewnie cale nasze pokolenie tak ma,
              wszyscy slyszelismy, zeby sie uczyc, skonczyc dobre liceum, zdac
              dobrze mature i dostac sie na dobre studia aby znalezc dobra prace. A
              tymczasem wiekszosc z nas ciegle boryka sie z takimi czy innymi
              problemami natury zawodowej a znaczna czesc moich znajomych
              conajmniej splaca kredyt albo gniezdzi sie po slubie u rodzicow. Moje
              problemy przy tym to naprawde luksus tongue_out

              Oczywiscie nie nie powiedzial, ze po studiach czeka na mnie swietne
              stanowisko i w ogole wszystko przyjdzie samo i bedzie fajnie. Wiem,
              ze w sukces trzeba wlozyc duzo pracy, jestem na to gotowa ale nie mam
              szansy sie wykazac. Nie jestem biotechnologiem, skonczylam aotomatyke
              i robotyke, wszedzie pisali jak to potrzebuja inzynierow, jak to
              zchod czeka na polskich absolwentow ... moze bylam glupia, ze w to
              uwierzylam. Gdyby nie zagraniczny facet wcale bym w Polski nie
              wyjechala albo wyjechalabym w nieco innym kierunku.

              W urzedzie pracy przez rok chodzilam na zaawansowany kurs
              projektowania w programach dla inzynierow. Rok w plecy, myslalam, ze
              cos mi to da a tu dupa. Meczylam sie w tym okropnie bo trudno jest po
              roku pobytu w jakims kraju isc na kurs prowadzony w calkiem obcym
              jezyku, w ktorym ledwo znasz podstawy i ledwo dasz rade sie
              porowumiewac. Oczywiscie jestem troche do przodu - przez rok
              nauczylam sie jezyka bardzo dobrze. I moge sobie chodzic do urzedu
              pracy w nieskonczonosc jak moja brazylijska kolezanka, zna 5 jezykow
              a jedyne co moga jej zaproponowac to sprzatanie. Tez przyjechala z
              milosci do faceta,, wyszla tu za maz. Jej facet nie chcial wyjezdzac
              bo ma tu starszych schorowanych rodzicow. Urzedy pracy funcjonuja
              poprawnie ale wylacznie dla tubylcow i dla tych, ktorzy otrzymuja
              zasilek. Nie otrzymujesz? Jestes na koncu listy do jakiejkolwiek
              pomocy chociaz mowia, ze jest inaczej. I urzad pracy nie znalazl mi
              pracy. Urzad ma strone internetowa na ktorej pracodawcy moga
              umieszczac ogloszenia gratis a kazdy szukajacy moze sobie te
              ogloszenia przegladac, nawet na ulicach stoja budki gdzie mozna sobie
              przejrzec oferty i wydrukowac. Przejrzalam strone i akurat sie
              trafiala oferta a ze blisko no to mam. Pozatym bylam pierwsza. Nie da
              sie ukryc, ze mialam duzo szczescia.

              Dobra, powiem wprost - mam poczucie, ze poswiecilam sie bez sensu dla
              milosci. Ciezko mi bylo ciagnac zwiazek na odleglosc, wiedziec sie
              raz na trzy miesiace i odliczac dni do kolejnego spotkania. Ale teraz
              nie widze pozytywow mojej sytuacji. Siedze w obcym kraju, daleko od
              rodziny, znajomych mam jak na lekarstwo (mam nadzieje, ze ten Jowisz
              w 1 domu przyniesie wiecej towarzystwa bo uschne niedugo jak roslina
              bez wody), znalezienie sensownej pracy graniczy z cudem a jak widze
              rodzine mojego faceta to mam cohote sie rozplakac. Siostra robi
              doktorat, brat ma bardzo dobra prace jako elektronik, cala reszta
              dalszej i blizej rodziny to tylko i wylacznie sukces. Myslalam, ze
              sie pochlastam jak mi gratulowali znalezienia pracy na zmywaku,
              normalnie jakby to bym szczyt moich mozliwosci. jak slysze pytania
              jak mi idzie to zbiera mi sie na wymioty - to jest po prostu
              najglupsze pytanie na swiecie - jak ci idzie zmywanie naczyn i
              skrobanie marchewek - no jak ma isc? Praca to praca a pieniadze nie
              smierdza.
              • aarvedui Re: zostac czy szukac dalej 04.02.10, 01:35
                no to skoro belgowie to tacy nacjonaliści, to może coś w okolicy poszukać?
                Holandia, Luksemburg... z francuskim w Walonii powinno być ok, a nawet jak się
                będzie trzeba przeprowadzić czy dojeżdżać to tak strasznie nie wygląda, bo to
                tuż za miedzą?

                próbowałaś na uczelniach? chociażby technik do nauki programów (o ile nie
                korzystają wyłącznie z firm zewnętrznych).

                poza tym - urząd pracy to nie zawsze najlepsze wyjście. urzędnicy wszędzie
                zapadają na te same choroby np tumiwisizm
                • black_halo Re: zostac czy szukac dalej 04.02.10, 08:14
                  Problem w tym, ze nauczylam sie flamandzkiego a francuskiego jeszcze
                  nie. I gdybym nieznalazla tej pracy to teraz chodzilabym do szkoly ale
                  zaczynam sie uczyc od wrzesnia ;D Holandia moze tak, zobaczymy za jakis
                  czas.
        • black_halo Re: zostac czy szukac dalej 03.02.10, 16:51
          Zapomnialam na pisac, ze przy Twoich problemach moje wydaja sie mi
          lususowe. Jestem naprawde jowiszowa chociaz ten Jowisz podobno w
          stopniu krytycznym. zawsze spadam na cztery lapy. Dopoki jakos sobie
          finansowo radzilismy to nie moglam nic znalezc, kiedy popsul sie
          samochod i musielismy wziasc w leasing nowe auto w pracy mojego
          faceta - hop, nagle jest jest praca.

          Przyznam szczerze, ze mialam sporo szczescia, zeby dostac ta robote.
          Poniewaz ogloszenie jeszcze przez pare dni bedzie wisilo na strnie
          urzedu pracy a wisi do tej pory to codziennie dzwoni minimum 2-3
          osoby i pyta czy te stanowisko jest wolne. W gruncie rzeczy trzeba
          miec w zyciu duzo szczescia, zeby ktos ci placil za pieczenie
          ciasteczek przez pol dnia, obieranie marchewek i ziemniaczkow itd
          itd. Ale wiadomo, jak sie juz cos ma to chce sie wiecej. Poki nie
          mialam zadnej pracy to wiele bym dala, zeby miec chociaz cos takiego.
          Prawie pod sufit skakalam gdy dostalam tu umowe. Apetyt rosnie w
          miare jedzenia i chcialabym miec cos w zawodzie, nawet za darmo moge
          pracowac big_grin
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka