• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Katastrofa 10 kwietnia Dodaj do ulubionych

  • 10.04.10, 11:26
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ub/lj/kp1o/Qlty7v04VnQmeFZS8B.jpg
    Zaawansowany formularz
    • 10.04.10, 11:27
      katastrofa miala miejsce 10.04.2010 godz 10:56 Smolensk GMT+3
      • 10.04.10, 11:27
        http://www.astrologia.pl/horoskop/polityk/lech-kaczynski.gif
        • 10.04.10, 11:43
          8.56 naszego czasu. patrzylem wstepnie na wydarzenie i radix Prezydenta jako
          synastria i kompozyt midpunktowy. nic specjalnego. tam bylo za duzo ludzi. inna
          sprawa ze wiekszosc wyraznie z okolo-jednego srodowiska. sowjetska ziemia ....
          • 10.04.10, 12:05
            9.23 Pierwsza pilna informacja - samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim rozbił się przy lądowaniu na lotnisku w Smoleńsku.

            - to cytat z
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7752573,Katastrofa_prezydenckiego_samolotu__RELACJA_.html?as=3&startsz=x
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/9ogEkOwbJ4JMgddv2X.jpg

            Straszna tragedia. Podejrzewam błąd pilota - sądząc po horoskopie...
            • 10.04.10, 12:34
              dziewczyny macie male rozbieznosci co do godziny.
              moze poczekamy na scislejesze dane. mialo to byc przed godzina 9
              czasu polskiego, a wiec dwie godziny do przodu, bo strefa czasowa
              rosji.
              najwazniejsza z przyczyn narazie pozostaje mgła
              • 10.04.10, 12:42
                > najwazniejsza z przyczyn na razie pozostaje mgła

                ....czyli Księżyc z Neptunem na MC...
                • 10.04.10, 12:47
                  kita32 napisała:

                  > > najwazniejsza z przyczyn na razie pozostaje mgła
                  >
                  > ....czyli Księżyc z Neptunem na MC...

                  niby tak, ale doszlismy do tego droga rektyfikacji.
                  ja bym poczekala na dokladniejsze dane.
                  te wszystkie perturbacje (rewolta w kirgistanie) podlozylabym pod
                  wielki polkrzyz kardynalny, ktory zaczyna sie uscislac.

                  Na poczatku roku niektorzy astrologowie przewidywali, ze wiosna
                  bedzie mozna odczuc przedsmak tego co czeka nas w lipcu i sierpniu.

                  szukam teraz w horoskopach na 2010 rok
                  • 10.04.10, 15:31
                    "Na poczatku roku niektorzy astrologowie przewidywali, ze wiosna
                    bedzie mozna odczuc przedsmak tego co czeka nas w lipcu i sierpniu."
                    jeśli to dopiero przedsmak, to aż strach się bać co będzie później uncertain
                • 10.04.10, 12:54
                  Cytat:
                  TVN24 podało, że miało informacją od godziny 9, ale nie potwierdzaną. Przed godziną 9.30 informację potwierdził rzecznik MSZ.

                  Więc jednak godz. 8.56 naszego czasu. Bardziej pasuje. Księżyc dokładnie na MC, a jego koniunkcja z Neptunem bardziej wzmocniła Neptuna. I mgła i nieostrożność...
                  • 10.04.10, 13:00
                    www.tvn24.pl/0,1651579,0,1,katastrofa-minuta-po-minucie,wiadomosc.html
                    7:23 naszego czasu – start samolot z Warszawy

                    8.56 naszego czasu (10.56 czasu moskiewskiego) – katastrofa
                    Przed 09:00 – pierwsze nieoficjalne informacje o katastrofie

                    9:26 – informacja MSZ o tym, że samolot się rozbił
                    • 10.04.10, 18:24
                      http://www.astrologia.pl/horoskop/panstwo/polska/katastrofa-samolotu-prezydenckiego.gif

                      www.astrologia.pl/horoskop/panstwo/polska/katastrofa-samolotu-prezydenckiego.html
        • 10.04.10, 14:26
          Data zaprzysiężenia Lecha Kaczyńskiego była FATALNA: 23.12.2005 godz. 10:00
          Warszawa.
          To znaczy początek uroczystości zaprzysiężenia był o tej godzinie, nie wiem o
          której padły słowa przysięgi.
          --
          Wojtek
          astrobiznes.pl
    • 10.04.10, 13:29
      Ascendent Kaczyńskiego był dokładnie na gwieździe Algol.
      • 10.04.10, 14:53
        foudre napisała: Ascendent Kaczyńskiego był dokładnie na gwieździe Algol.

        maleficznej. Sluszne spostrzezenie
        • 10.04.10, 15:45
          Nie mozna wszystkiego sprowadzać do horoskopu prezydenta. Przeciez
          nie tylko on tam zginął...
    • 10.04.10, 13:46
      Właśnie się dowiedziałam, jestem wstrząśnięta.

      Śmierć Lecha Kaczyńskiego jako człowieka to jedno, ale pamiętajmy że był
      prezydentem RP. Dlatego warto położyć tranzyty i progresje na horoskop Polski.

      Ponieważ straciłam niedawno wszystkie dane, w tym dane Polski, czy ktoś mógłby
      mi wrzucić? Mam na myśli ten horoskop z 966 roku z rektyfikacją Weresa.

      --
      Blog Anahelli
      Forum dla astrologow
      • 10.04.10, 14:20
        Polska: 16 kwietnia 966 godzina 11:35 Gniezno
        Polska III RP: 31 grudnia 1989 godzina 12:00 Warszawa.
        pozdrawiam
        Rena

        • 10.04.10, 14:27
          rena65 napisała:

          > Polska: 16 kwietnia 966 godzina 11:35 Gniezno
          > Polska III RP: 31 grudnia 1989 godzina 12:00 Warszawa.
          > pozdrawiam
          > Rena
          >

          Dzięki. Zaś co do horoskopu III RP, to chyba jednak 6 godzin później, czyli 1
          stycznia, godzina 0.00.


          --
          Blog Anahelli
          Forum dla astrologow
          • 10.04.10, 14:48
            Oczywiście, nie TA dwunasta ..mam ustawioną datę na północ co oczywiście na
            jedno wychodzi. Emocje ...
            pozdrawiam
            Rena
      • 10.04.10, 14:30
        Przepraszam, że Wam się tu - jako nie-astrolog wetnę, zajrzałam na to forum, by
        potwierdzić moje bardzo silne przeświadczenie, że tragedia ta była nie do
        uniknięcia, jako Fatum, w rozumieniu wierzeń starogreckich - a dotyczącym
        bezpośrednio osoby Lecha Kaczyńskiego.
        Z faktu, iż - jak to podkreśliła Anahella - był on również prezydentem Polski,
        wynika moim zdaniem rozmiar tej tragedii - rozciągnięcia jej na większą grupę ludzi.
        Bardzo interesuje mnie, czy to moje intuicyjne odczucie znajduje potwierdzenie
        astrologiczne.
        • 10.04.10, 14:39
          Tak naprawdę astrologia nie potwierdzi Ci, że istnieje Fatum, i coś jest nie do
          uniknięcia. Ale również nie zaprzeczy temu.
          --
          Blog Anahelli
          Forum dla astrologow
          • 10.04.10, 14:58
            Myślę, że coś ciekawego powie nam J.Kaczyński jak się otrząśnie. Mam na myśli
            częste u bliźniaków współne odczuwanie bólu, tragedii, jednoczesne np.: choroby
            czy zgony.

            Oby tylko powiedział to szczerze bez kontekstów politycznego PR, łgarstwa i
            nienawiści. Oby smile
          • 10.04.10, 15:12
            anahella napisała:

            > Tak naprawdę astrologia nie potwierdzi Ci, że istnieje Fatum, i coś jest nie do
            > uniknięcia. Ale również nie zaprzeczy temu.

            Zdaję sobie z tego sprawę, wyraziłam się nieprecyzyjnie - przepraszam, trudno mi
            uniknąć emocji. Chodziło mi o to, czy w jego horoskopie można znaleźć elementy
            wskazujące (sugerujące możliwość tego), iż jego życie miało się nagle i
            tragicznie zakończyć...
            Moje intuicyjne przeczucia dotyczyły bardziej stanu jego zdrowia, nie wypadku.
      • 10.04.10, 16:04
        Proszę Aniu, oto ten horoskop:
        eraastrologii.pl/Chrzes_Polski.JPG
        Wg mnie horoskop chrztu Polski ma ogromne znaczenie podczas takiej tragedii, gdyż dotyka cały naród, a nie jakąś pojedynczą osobistość.
        Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę, że progresywny księżyc wszedł na trwającą od wielu lat progresywną opozycję uran-saturn, która znajduje się na osi MC-IC radixu Polski, a która była ścisła 2 dni temu!, co - z uwagi na tempo poruszania się tych planet w horoskopie progresywnym - wyróżnia się niesamowitą dokładnością.

        Ponadto wydaje mi się wart uwagi fakt, że:
        - tranzytujący pluton robi kwadraturę do natalnego merkurego w domu 9, który natalnie nie jest zbyt dobrze aspektowany (np. z powodu kwadratury do marsa), dodatkowo progresywny merkury robi opozycję do natalnego plutona;
        - natalnie władca domu 8, znajduje się w domu 3 w koniunkcji z uranem, a jowisz znajduje się w domu8, co dodatkowo podkreśla nagłą śmierć podczas podróży;
        - obecna jest ścisła opozycja saturnów (oś 3-9);
        - progresywne słońce, władające asc znajduje się w na wierzchołku domu 8 (zależy od systemu domów);

        Poniżej progresje sekundarne na dzisiaj:
        eraastrologii.pl/Chrzes_Polski_progresje.JPG
    • 10.04.10, 14:25
      Wrzuciłam tranzyt na horoskop III RP, mamy dokładną opozycję Plutona do
      natalnego Jowisza.

      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ead893d7dbdd23a6.html
      Jest jeszcze jedna rzecz: kiedyś przy okazji katastrofy innego samolotu, Miłka
      na swoim wykładzie mówiła o astrokartografii progresji sekundarnych.

      Poszłam tym tropem i nad Białorusią (jeszcze przed Mińskiem) krzyżują się dwie
      linie z astrokartografii progresji Kaczyńskiego: Pluton na relokowanym
      Ascendencie i Wezel na MC. Dodatkowo w tamtej okolicy przechodzi też pionowa
      linia astrokartograficzna horoskopu lotu.

      Wygląda na to, że decydujący moment miał miejsce nad terytorium Białorusi. W
      sumie zgadzałoby się to z doniesieniami. Podobno pilotowi sugerowano wylądowanie
      w Mińsku ze względu na złe warunki atmosferyczne. Zla decyzja musiała zostać
      podjęta gdy samolot leciał nad tym krajem.
      --
      Blog Anahelli
      Forum dla astrologow
      • 10.04.10, 14:44
        > Wrzuciłam tranzyt na horoskop III RP, mamy dokładną opozycję Plutona do
        > natalnego Jowisza.

        Wklejam to kółko z linku Anahelli:

        http://images49.fotosik.pl/282/ead893d7dbdd23a6med.jpg
        • 10.04.10, 14:54
          Tutaj trzeba szukać powiązać. Myślę, że prawdziwa zaduma i ewentualne pojednanie
          PL-RU powinno nastąpić teraz.

          Polaków mordowano w Katyniu między 4 kwietnia a 13 maja 1940.

          Horoskop dokładnie na 10 kwietnia 1940, żeby było symbolicznie i na okrągło: 70
          lat.
          Horoskop wydarzenia 10.04.1940 + 10.04.2010 midpunktami: czy aby nie jest to
          zadziwiająca kalka horuru Chrystusa z domniemanego 7 roku B.C przesunięta o 30
          stopni? Ta sama opozycja Plutona, ta sama koncentracja w Baranie...

          Jakby nie patrzeć wierchuszka jednej partii poszła w rozsypkę. 5 lat po JPII,
          tydzięń po Wielkanocy, 70 lat po jednej tragedii przychodzi następna - w tym
          samym miejscu praktycznie
        • 10.04.10, 15:39
          Stosuję horoskop wyznaczony na 31.12.1989 0:00 W-wa, kiedy weszła w życie zmiana
          Konstytucji, podpisana przez ówczesnego Prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego.
          --
          Wojtek
          astrobiznes.pl
        • 10.04.10, 21:14
          kita32 napisała:

          > Wklejam to kółko z linku Anahelli:

          Dziękuję, mi jakoś nie wychodzi wklejanie obrazków.
          --
          Blog Anahelli
          Forum dla astrologow
      • 10.04.10, 15:36
        Oś Jowisz-Uran (5.21 Raka - 5.41 Koziorożca) zawsze była wrażliwa w historii III
        RP. Teraz dotarł tam Pluton, czego obawialiśmy się od dawna. Tranzyty planet
        (szczególnie tych wolniejszych) uzasadniają dlaczego kłopoty chodzą parami, więc
        można spodziewać się odtąd dość dużych problemów dla naszego państwa.
        --
        Wojtek
        astrobiznes.pl
    • 10.04.10, 14:52
      Lech Kaczynski mial w radixie Slonce na gwiezdzie Betelgeuse,(konstelacja Oriona) jaka ponoc jest wiazana z wypadkami. Merkury na skorpioniastym 8 stopniu w Bliznietach i Mars w Bliznietach.
      • 10.04.10, 15:06
        Protestuję! To nie jest przypadek Prezydenta (tylko i wyłącznie) i nie ten
        kontekst. Tam również zginęły inne wazne osoby, generałowie, dostojnicy
        kościelni, przedstawiciele parlamentu. Na marginesie jedna z nich kupowała
        kiedyś dobro trwałego użytku u mnie sad

        Symbolika! Przedstawiciele władz rozwalają się nad tą samą ziemią nad która
        kiedyś mordowano innych przedstawicieli naszej armii, inteligencji itd.

        Uważam, że sprowadzanie rozważań tylko do kontekstu Prezydenta Kaczyńskiego to
        spora nieroztroponość. To nie był dyktator, przełomowiec. Na tle świata i naszej
        historii Prezydent wyjątkowo niekonfliktowy. Tu nie chodzi tylko o niego ale o
        reprezentację władz jako taką i o miejsce szczególnie
        • 10.04.10, 15:32
          Astrologicznie patrząc to bardzo mało żywiołu powietrza w dniu
          dzisiejszym, z planet tylko Neptun. Za to w żywiole powietrza są
          Lilith i Chiron, obie zresztą połączone małymi wyraźnymi aspektami z
          Wenus tego horoskopu.
          To mało powietrza to nie tylko kiepski czas na latanie, ale także
          bardzo nieroztropna, niemądra decyzja, żeby aż tyle takich osób
          leciało jednym samolotem, w komentarzach mówi się o tym, to było
          niemądre, katastrofa zawsze może się zdarzyć.

          Trzeba też powiedzieć, że zbrodnia katyńska została potężnie
          upamiętniona, cały świat już na pewno będzie pamiętał i wiedział, co
          tak wielu uczestników tego tragicznego lotu uczyniło przecież swoją
          życiową misją.

          Lwi


          --
          --------------------

          lwi.bloog.pl/
          • 10.04.10, 15:38
            > Trzeba też powiedzieć, że zbrodnia katyńska została potężnie
            > upamiętniona, cały świat już na pewno będzie pamiętał i wiedział, co
            > tak wielu uczestników tego tragicznego lotu uczyniło przecież swoją
            > życiową misją.


            ....O rety, faktycznie, co za potęga Umysłu i Podświadomości...
            • 10.04.10, 16:17
              Czasem warto posłuchać innych by spojrzeć na rzeczy z innego punktu widzenia.
              CNN & NBC zrelacjonowały to bez tego balastu emocji jaki przeżywamy my...

              1) Ponad 30-letni złom z niekończąca się historią usterek datowaną od 1975 roku
              z wieloma awariami choćby w latach 2000-nych
              2) Białoruś ostrzegała pilota o trudnych warunkach i możliwości lądowania w Mińsku
              3) Przywrócono na specjalną okazję nieużywane do celów cywilychod ponad 30 lat
              lotnisko techniczne (wojskowe) bez nowoczesnych systemow naprowadzania
              5) Prawdopodobnie złamano procedury zarówno bezpieczeństwa jak i zdrowego
              rozsądku pakując się w tyle osobistości do tej starej chabety Tu-154
              6) Mimo, że to -prawdopodobnie - nie usterka była przyczyną tragedi, wiele
              okolicznosci złożyło się na to że w gęstej mgle leciwy grat spadł na drzewa.
              Może wystarczyło usunąć jedną z powyższych objekcji i wszystko byłoby jak dawniej
              • 11.04.10, 12:58
                Napisali w jednej zagranicznej stacji, czy te samoloty od 1968 miały 66 wypadków
                podczas których zginęło ponad 2500 ludzi. Stara i niesterowna maszyna z
                przestarzałymi urządzeniami. W ogóle rosyjskie samoloty mają częste awarie...
                Rano mówili, że w okolicy tego "lotniska" jest tam specyficzne ukształtowanie
                terenu. Dolina i pagórek na którym położone jest lotnisko. Pilot będąc w dolinie
                myślał, że ma jeszcze odpowiednią wysokość, a zobaczywszy pojawiające się
                wzniesienie próbował jeszcze poderwać ciężką maszynę...
              • 14.04.10, 09:15
                Nie jestem specjalistą od lotnictwa, ale wydaje mi sie, że we flotach
                poszczególnych linii lotniczych trzydziestolatek to jeszcze nie emeryt (mówię o
                samolotach). Tak czy siak rządowy czy prezydencki samolot powinien być bezpieczny.

                Problem z Tupolewami jest taki, że ich wypadkowość jest wysoka na lotniskach
                przestarzałych (czyli na lotnisku smoleńskim ryzyko było zawsze). Na
                nowoczesnych - ich wypadkowość nie odbiega od wypadkowości Boeingów, i jest
                niższa niż Airbusów.

                manyquid napisał:

                > Czasem warto posłuchać innych by spojrzeć na rzeczy z innego punktu widzenia.
                > CNN & NBC zrelacjonowały to bez tego balastu emocji jaki przeżywamy my...
                >
                > 1) Ponad 30-letni złom z niekończąca się historią usterek datowaną od 1975 roku
                > z wieloma awariami choćby w latach 2000-nych
                > 2) Białoruś ostrzegała pilota o trudnych warunkach i możliwości lądowania w Miń
                > sku
                > 3) Przywrócono na specjalną okazję nieużywane do celów cywilychod ponad 30 lat
                > lotnisko techniczne (wojskowe) bez nowoczesnych systemow naprowadzania
                > 5) Prawdopodobnie złamano procedury zarówno bezpieczeństwa jak i zdrowego
                > rozsądku pakując się w tyle osobistości do tej starej chabety Tu-154
                > 6) Mimo, że to -prawdopodobnie - nie usterka była przyczyną tragedi, wiele
                > okolicznosci złożyło się na to że w gęstej mgle leciwy grat spadł na drzewa.
                > Może wystarczyło usunąć jedną z powyższych objekcji i wszystko byłoby jak dawni
                > ej


                --
                Blog Anahelli
                Forum dla astrologow
        • 12.04.10, 22:54
          Cóż, ciepło ciepło. Co do symboliki to podpowiem - jeśli popatrzymy na flagę polską ozdobioną kirem to barwy jakiego kraju to przypomnina?
          11 naważniejszych dowódców zostaje wyeliminowanych ( 10 + prezydent).
          To jest dopiero 2 ostrzeżenie ( 1. CASA ). Irak to Ikar i rak, i kara i kir. Może więc warto zrelokować horoskop katastrofu na Bagdad, Kabul, i Teheran. To jednak dopiero początek "katastrof". Zlekceważony Pluton ledwie drasnął Urana a w kolejce w Koziorożcu IIIRP czekają nastepni delikwenci do spopielenia.
          Warto też zobaczyć zaćmienie ze stycznia tu widać wszystko jak na dłoni.
          • 13.04.10, 10:58
            astrolog_wawa napisał:
            nie bardzo rozumiem co tu ma Bagdad i Teheran do rzeczy i jakie uzasadnienie mialaby relokacja tego wypadku wlasnie na srodkowy wschod. Coz tu maja persowie i arabowie do rzeczy? To ze na tamtym obszarze jest teraz mozliwosc wojny nijak sie ma do wypadku w Smolensku.


            Jak i nie bardzo rozumiem sformulowania "zlekcewazony Pluton". Przydajesz jakies ludzkie cechy planetom
    • 10.04.10, 15:47
      Księżyc na MC w dokładnym midpunkcie Saturna i Marsa,
      Słońce w dokładnym midpunkcie Plutona i Marsa,
      Asc w midpunkcie Saturna i Eris.

      Słońce dochodzące do Eris, hmm..
      • 10.04.10, 17:23
        Według mnie - pomijając czysto ludzki, indywidualny aspekt tej
        tragedii - to, co się stało ma wymiar mocno plutoniczny w wymiarze
        narodowo - państwowym, być może z domieszką Urana.

        W jednej chwili straciliśmy tylu czołowych, znaczących polityków,
        członków episkopatu i prawie wszystkich generałów.Do przeszłości nie
        ma już powrotu - niemal całą scenę polityczną trzeba zacząć budować
        od początku na gruzach starego. W gruzy opróciła się cała kampania
        prezydencka - nie dość, że katastrofa wyeliminowała dwóch czołowych
        kandydatów na prezydenta, to jeszcze wybory będą przyspieszone.

        Co więcej już dziś wiadomo, że radykalnie zmieni sie cała strategia
        prowadzenia kampanii wyborczej. Nie będzie to kampania negatywna, bo
        nie bedzie wypadało źle mówić o zmarłym poprzedniku, więc być może
        po raz pierwszy w historii III Rzeczpospolitej będziemy mieli do
        czynienia z kampanią merytoryczną i dyskusją kandydatów.

        Tymczasem patrząc na horoskop Polski, trudno dopatrzyć się
        aktywności Plutona. Dla mnie zadziwiające...
        • 10.04.10, 17:58
          > Tymczasem patrząc na horoskop Polski, trudno dopatrzyć się
          > aktywności Plutona. Dla mnie zadziwiające...

          ...Bardzo trafna uwaga. Ale nie na ten horoskop patrzysz.

          Anahella zauważyła już na początku tego wątku, że tranzytujący Pluton jest
          dokładnie w opozycji do Jowisza horoskopu III RP, a Jerry dodał, cytuję:

          Oś Jowisz-Uran (5.21 Raka - 5.41 Koziorożca) zawsze była wrażliwa w historii III
          RP. Teraz dotarł tam Pluton, czego obawialiśmy się od dawna. Tranzyty planet
          (szczególnie tych wolniejszych) uzasadniają dlaczego kłopoty chodzą parami, więc
          można spodziewać się odtąd dość dużych problemów dla naszego państwa.
          • 10.04.10, 18:19
            W horoskopie Polski z 966 roku na ascendencie jest Pluton, więc aktywność
            Plutona jest jak najbardziej istotna. Obecnie, tranzytujący Pluton wszedł
            właśnie w retrogradację; kiedy z niej wyjdzie utworzy opozycję do Marsa w Raku,
            który w horoskopie z 966 roku jest na szóstym stopniu. Wtedy, moim zdaniem,
            dadzą o sobie znać konsekwencje, jako, że ten Mars jest władcą MC w Baranie; tam
            też znajduje się Słońce tego horoskopu. W chwili wypadku Księżyc wszedł w Ryby,
            Ryby to bardzo mglisty znak (Rak to woda w strumieniu, Skorpion to woda
            zamarznięta, Ryby to woda w postaci pary) i aplikował do Jowisza tego horoskopu,
            tworząc też kwadraturę do tamtejszego Księżyca w Strzelcu(jeśli przyjmiemy datę
            na 16 kwietnia, są też wersje, że był to 17 kwietnia). Jednocześnie Uran
            utworzył koniunkcję z Saturnem tego horoskopu na 28 stopniu Ryb, a tranzytujący
            Saturn był dokładnie po przeciwnej stronie, na 29 Panny 47' w retro.
            Tranzytujący Neptun, który w tym horoskopie znajduje się w III domu, wszedł do
            domu ósmego.

            Interesujący też jest kosmogram na chwilę startu samolotu z Warszawy, czyli
            godzinę 7.53. Władca ascendentu, Merkury, w domu XII w kwadraturze do Marsa na
            IC. Podkreślone elementy końca; Pluton z kolei w domu ósmym w Koziorożcu, na 5
            stopniu, w kwinkunksie do Marsa na IC. Jeśli wyznaczymy midpunkt między Plutonem
            i Marsem tego horoskopu, wypadnie on w 20 stopniu Wagi, w ścisłej opozycji do
            Słońca, które jest dzisiaj na 20 stopniu Barana.
            • 10.04.10, 19:00
              plus progresywny ścisły Nów na 7 stopniu Ryb i tranzytujący Pluton
              na progresywnym Dcs (horoskop 17/04/966)
              Dla mnie najbardziej czytelny jest horoskop lotu sad wyjątkowo
              niefortunny Merkury, wł Asc w domu 12 w kwadracie do władcy tego
              domu - Marsa, ulokowanego w tym horoskopie w domu 4, Słońce równiez
              w 12.
            • 10.04.10, 20:13
              astrofru napisała:

              >
              > Interesujący też jest kosmogram na chwilę startu samolotu z Warszawy, czyli
              > godzinę 7.53.

              niestety, jest to jednak godzina 7:23
              • 10.04.10, 21:59
                Tranzytujący Uran na maleficznej gwieździe Scheat i Saturnie
                horoskopu chrztu Polski sad
                • 10.04.10, 22:17
                  Kwadrat Urana do Słońca Prezydenta. Wypadek. Moim zdaniem istotne,
                  ale taki sam układ chyba dotyczyłby brata Prezydenta.
              • 10.04.10, 22:50
                Fakt. Zrektyfikowałam. Ascendent na samym początku Bliźniąt; dwada Bliźniąt,
                podwójna sygnifikacja Merkurego. Midpunkt między Plutonem i Marsem zostaje ten
                sam, Mars przesuwa się w głąb czwarttego domu.Księżyc w Rybach, dwada Ryb.
                • 10.04.10, 23:30
                  http://img179.imageshack.us/img179/4233/polska.png
                  • 10.04.10, 23:35
                    Saturn w kwadraturze do Marsa, 45* do Wenus, 135* do Księżyca.
                    • 11.04.10, 00:01
                      każdy z tych polskich horoskopów wydaje się działac i każdy odkrywa
                      coś nowego,na mnie najwieksze wrażenie robi ten z 17/04/966-
                      progresywny z tranzytami! oraz tranzyty do radiksu.
                • 10.04.10, 23:34
                  Przeanlizowałem kosmogramy i doszedłem do wnosku, że to jest czysto
                  karmiczne. Dalej nie mogę rozpisywał, bo to jest nieetyczne i
                  nieludzkie. Dalsza analiza z tych związaną z katastrofą powinna być
                  po zakończeniu jednego roku. Po prostu jestem zaszokowany i
                  wstrząnięty. Gandalf
                  • 11.04.10, 00:21
                    > Dalej nie mogę rozpisywał, bo to jest nieetyczne i
                    > nieludzkie. Dalsza analiza z tych związaną z katastrofą powinna być
                    > po zakończeniu jednego roku.


                    Nie zgadzam się z tym, że z analizami astrologicznymi po śmierci kogoś trzeba odczekiwać rok, bo inaczej jest nieetycznie i nieludzko. Równie dobrze można by powiedzieć, że nie wolno nic na temat katastrofy, czy śmierci ludzi, mówić, bo jedynym etycznym zachowaniem jest milczenie.

                    To jakiś przesąd. Spotkałam się już z takim podejściem, ale absolutnie tego nie czuję i nie zgadzam się. Uważam, że myślenie o tym co stało jest pewnego rodzaju hołdem dla tych ludzi, którzy zginęli, pewnego rodzaju pożegnaniem. A mówienie jest lecznicze dla duszy, jest potrzebne, jest sposobem przeżywania tragedii...
                    • 11.04.10, 07:03
                      Witam kita32!
                      To już jest twój problem i mam nadzieję, że ty wiesz co piszesz. W
                      naszym kraju trwa żałoba i nie powinniśmy się dociekać
                      astrologicznie, Tarotowe, runiczne i inne! Owszem możemy zanotować
                      te zdarzenia i spokojnie przeanalizować, ale w milczeniu! Przyjdzie
                      odpowiedni czas to mozna powiedzieć co astrolog dostrzegł w
                      kosmogramie. Takie postępowanie są niemile widziane w oczach Władców
                      Karmy. Astrolog musi przestrzegać etykę.
                      • 11.04.10, 09:33
                        A kto to są Władcy Karmy? To coś w stylu wilka z bajki o czerwonym
                        kapturku?
                        Dlaczego "nie powinniśmy się dociekać astrologicznie, itd."?
                        To jest gdzieś wyryte na jakiejś starożytnej tablicy? Wszystkie
                        programy telewizyjne o niczym innym nie mówią - zatem oni też nie
                        powinni chyba dociekać? Wszyscy umilknijmy na najbliższy rok smile A
                        właśnie, czemy na 1 rok? To też jest gdzieś zapisane?
                      • 12.04.10, 20:01
                        szczepan4053
                        ALE BZDURY
                    • 11.04.10, 10:02
                      DAJCIE IM SPOKÓJ a sobie dajcie opamiętanie. Tu już nic się nie zmieni. STAŁO SIĘ. Do daty tragedii będzie można powracać po czasie na wielokroć razy kombinacji astrologicznych. Czy koniecznie czujecie potrzebę czynienia z ludzkiej tragedii materiału do zaspokojenia swoich prymitywnych odruchów próżności. ICH ciała nie ostygły na tyle żeby zapomnieć o traumie rodzin, przyjaciół, znajomych. To koszmar, z którego robicie pożywkę dla swojego ego. Obliczacie, rzucacie datami, godzinami, horoskopy Polski, Kaczyńskiego, liczby, wyliczenia. Pytam, gdzie miejsce dla Człowieka.
                      Może jednak chwila zadumy, w milczeniu przeżywania tego co się stało.
                      Katolicy na całym świecie pogrążeni w smutku wspominają ludzi, którzy już nie wrócą. Oddając hołd zadumą o "nicości życia". Dajcie IM spokój, niech Ich spokojnie pogrzebią a do wyliczeń, szukania układu planet na ten moment tragedii, zawsze powrócicie, ale nie czyńcie tego na dzisiaj, już się nic nie zmieni. Nie róbcie wyścigów kto pierwszy okaże się geniuszem. Chwili opamiętania jest Wam potrzeba.
                      • 11.04.10, 10:11
                        Kadet, nie zakładaj, że wszyscy na tym forum są katolikami. I pozwól
                        każdemu mieć WŁASNY ogląd sytuacji. Jeśli chcesz w milczeniu
                        przeżywać tę tragedię, to skąd ten jakże długi wpis na forum? Czyż
                        właśnie nie po to, żeby pokazać jak jesteś "lepszy" od "nieludzkich
                        astrologów"?
                        • 11.04.10, 10:25
                          foudre napisała:

                          > Kadet, nie zakładaj, że wszyscy na tym forum są katolikami. I pozwól
                          > każdemu mieć WŁASNY ogląd sytuacji. Jeśli chcesz w milczeniu
                          > przeżywać tę tragedię, to skąd ten jakże długi wpis na forum? Czyż
                          > właśnie nie po to, żeby pokazać jak jesteś "lepszy" od "nieludzkich
                          > astrologów"?
                          -------
                          Każdy ma własny ogląd sytuacji, takie nasze prawo. Mój ogląd jest taki, jaki
                          przedstawiłem. Proszę wierzyć, jestem ostatni, który tu i teraz chce akcentować
                          swoje ego "lepszy od nieludzkich astrologów".
                          To nie tak Foudre.
                        • 11.04.10, 12:21
                          Witam foudre!
                          Co napisał kadet w pełni go popieram, Ciebie niestety nie i
                          radziłbym o wstrzymanie w komentowaniu. Na temat Karmy niestety nie
                          przekaże Ci wiedze, tylko przyszłemu uczniowi. Mam nadzieję, że nie
                          uradziłem Ci. Gandalf
                      • 11.04.10, 14:44
                        > Nie róbcie wyścigów kto pierwszy okaże się geniuszem.

                        Kadecie, skąd takie pomysły???!!!

                        Myśli wszystkich lub prawie wszystkich Polaków są teraz skupione na tej katastrofie. Każdy zastanawia się również "dlaczego?". Pod kątem własnej wiedzy. To jest naturalne pytanie. W naturze człowieka jest zadawanie takiego pytania po tragedii. Bez takich pytań wszystkie błędy byłyby powtarzane. Każdy chce zrozumieć na swój sposób. Dlaczego? Katolik pyta Boga - dlaczego?, piloci zastanawiają się nad samolotem, władze obu państw zaczynają śledztwo, a astrolodzy szukają przyczyny w horoskopach.
                        • 11.04.10, 16:43
                          kita32 napisała:

                          > > Nie róbcie wyścigów kto pierwszy okaże się geniuszem.
                          >
                          > Kadecie, skąd takie pomysły???!!!
                          >
                          > Myśli wszystkich lub prawie wszystkich Polaków są teraz skupione na tej katastr
                          > ofie. Każdy zastanawia się również "dlaczego?". Pod kątem własnej wiedzy. To je
                          > st naturalne pytanie. W naturze człowieka jest zadawanie takiego pytania po tra
                          > gedii. Bez takich pytań wszystkie błędy byłyby powtarzane. Każdy chce zrozumieć
                          > na swój sposób. Dlaczego? Katolik pyta Boga - dlaczego?, piloci zastana
                          > wiają się nad samolotem, władze obu państw zaczynają śledztwo, a astrolodzy szu
                          > kają przyczyny w horoskopach.
                          --------
                          Nie jest to czas odpowiedni na szukanie technicznych odpowiedzi dlaczego ? Za moment, krótką chwilę będzie można do nich powrócić. Jest
                          to czas głębokich przemyśleń i próby odpowiedzi w jakim celu ? O co tak naprawdę
                          chodzi ? Jaki sens ma tragedia i co z niej wynika ? Czy zadajecie sobie takie
                          pytania, czy ślęczycie w efemerydach ? Sens śmierci jako przesłanie do całego
                          świata, czym był Katyń dla Polaka. Tak skrzętnie skrywana prawda ujawnia swoje
                          tajemnice. W najdalszych zakątkach świata ludzie zaczynają pytać co to Katyń, o
                          co chodzi ? Kim byli CI którzy zginęli, dokąd lecieli i po co ? Tradycja i
                          zwyczaj katolików objawia się na jedyny znany sposób oddania hołdu i pamięci,
                          chwilą zadumy i ciszy. Wspomnieniem człowieka. Nie, dlaczego z technicznego
                          punktu widzenia stało się, ale po co się stało ?
                          Dodam przy okazji odpowiadając Foudre .....nie wszyscy są katolikami..
                          Pytam, czy wchodząc do domu muzułmanina, lub wyznawcy islamu pakujesz się z
                          buciorami do pokoju, czy zdejmujesz je przed progiem ?
                          Szanujesz jego elementy wyznawanej wiary, obrzędy, zwyczaje ? Jeśli tak, proszę
                          uszanuj i moje.
                          • 11.04.10, 17:21
                            Ja bym nie przesadzala z tym szukaniem glebszego znaczenia tragedii.
                            Codziennie na swiecie w roznych wypadkach gina setki ludzi, ludzie
                            umieraja z powodu ciezkich chorob albo wlasnej zwyczajnej glupoty.

                            To zapewne nie jest zbieg okolicznosci ale daleka bylabym od
                            przypisywania tej katastrofie dodatkowych znaczen. Niedlugo zapewne
                            zostana odczytane czarne skrzynki i dowiemy sie co i jak.

                            Wyjatkowo nie lubie obludnej do granic mozliwosci zaloby w mediach.
                            Najwieksze tragedia spotkala rodziny. Przyznam szczerze, ze ogladajac
                            relacje w tv poplakalam sie widzac corke prezydenta. reszta mnie nie
                            rusza. O zmarlych nie mowi sie a ja mam juz wyrobione zdanie w
                            kwestii przyczyn tej katastrofy.

                            A co do bycia katolikiem - jesli nim jestes to badz nim dla siebie a
                            nie na pokaz na forum. Wchodzac do domu ateisty tez nie zaczynasz go
                            nawracac na swoja wiare, prawda? A forum zdaje sie nie jest
                            katolickie.
                            --
                            Może Nie Jestem Idealna, Ale Idealnie Sobie Z Tym Radzę...
                          • 11.04.10, 17:23
                            Kadet, nie mów ludziom, proszę, nad czym mają się teraz zastanawiać
                            i jakie sensy odkrywać, bo to jest właśnie wchodzenie buciorami w
                            czyjąś prywatność. Deklarujesz chęć milczenia i zadumy, po czym
                            udzielasz się na forum astrologicznym, którego sens polega na tym
                            właśnie, że ludzie wymieniają się opiniami, a nie trwają w
                            milczeniu. Wybacz, ale pachnie mi to jakimś brakiem sensu, a nawet
                            obłudą...
                            • 11.04.10, 19:04
                              foudre napisała:

                              > Kadet, nie mów ludziom, proszę, nad czym mają się teraz zastanawiać
                              > i jakie sensy odkrywać, bo to jest właśnie wchodzenie buciorami w
                              > czyjąś prywatność. Deklarujesz chęć milczenia i zadumy, po czym
                              > udzielasz się na forum astrologicznym, którego sens polega na tym
                              > właśnie, że ludzie wymieniają się opiniami, a nie trwają w
                              > milczeniu. Wybacz, ale pachnie mi to jakimś brakiem sensu, a nawet
                              > obłudą...
                              ------
                              Foudre, czy Nam przyszło już do końca życia spory toczyć ? Deklaracja milczenia i zadumy nie polega na siedzeniu z zamkniętą "gębą" udając wielce zrozpaczonego człowieka. Nie tak. Żyje, śmieję się, rozmawiam, normalnie oddycham. Daleki jestem od fanatyzmu religijnego. Ale.......nie czas obecny na techniczne li tylko zajęcie się obliczaniami astrologicznymi. To nie ta pora. Refleksje nad tragedią winny sięgać dużo głębiej w czasie kiedy ICH jeszcze nie pochowano. Jaki sens ma ta śmierć i co z niej wynika ? Jest jakieś przesłanie do Narodu, do Świata ? O co chodzi ? Co należy zrozumieć ? To gorący czas, póki emocje nie opadły, na przemyślenia.
                              Za dzień, dwa, tydzień można "spokojnie" wrócić do obliczeń, ale dziś dajmy sobie możliwość zrozumienia. Do tego potrzebna zaduma i milczenie. Tak należy rozumieć to co napisałem, spokój i milczenie.
                              Fakt, że po raz enty toczę z Tobą spory jest dowodem, że normalnie żyję. Nie płakałem jak Black halo, wiele rzeczy mnie nie rusza. Ale nie czas na publicznym Forum zająć się tylko techniką i wyliczaniem dlaczego. To moje prywatne zdanie i takie czucie tematu. "Wiem", że masz krańcowo odmienne zdanie. Idę na ustępstwo, Ty masz rację a ja.................święty spokój.
                              • 11.04.10, 19:19
                                A sieganie duzo glebiej to znaczy gdzie? Oczekujesz, ze na forum
                                pojawi sie ksiega wspomnien i kondolencyjna dla pary prezydenckiej i
                                orodzin ofiar? Deklaracja zadumy i milczenia polega wlasnie na tym,
                                ze siedzi sie cicho i sie rozmysla. Chyba wlasnie z tego powodu nie
                                wypowiada sie ani brat ani corka zmarlego prezydenta. Oni rozmyslaja
                                nad sensem tego co sie zdarzylo i mysle, ze zadne z nich nie mysli,
                                ze to co sie wydarzylo bylo w jakims celu. Tym ludziom zostal
                                autentycznie fizyczny bol po stracie kogos bliskiego.

                                Jaki sens ma smierc kogokolwiek? Dywagowanie nad tym nie ma sensu.
                                Smierc to normalna kolej zyciai najtrudniej jest tym, ktorzy zostaja.
                                Czy dlatego, ze zdarzylo sie to w Katyniu albo dlatego, ze zginelo
                                duzo osob ma wieksza wartosc albo znaczenie? W tej samej chwili ktos
                                mogl umrzec w wypadku, inny w szpitalu wykonzony nowotworem. O tym
                                nigdy nie uslyszmy i nigdy sie nie bedziemy zastanawiac nad sensem
                                smierci tych ludzi, chociaz przeciez to nie jest gorsza smierc. Tylko
                                nie masowa, niemedialna.


                                --
                                Może Nie Jestem Idealna, Ale Idealnie Sobie Z Tym Radzę...
                                • 11.04.10, 19:47
                                  black_halo napisała:

                                  > A sieganie duzo glebiej to znaczy gdzie? Oczekujesz, ze na forum
                                  > pojawi sie ksiega wspomnien i kondolencyjna dla pary prezydenckiej i
                                  > orodzin ofiar? Deklaracja zadumy i milczenia polega wlasnie na tym,
                                  > ze siedzi sie cicho i sie rozmysla. Chyba wlasnie z tego powodu nie
                                  > wypowiada sie ani brat ani corka zmarlego prezydenta. Oni rozmyslaja
                                  > nad sensem tego co sie zdarzylo i mysle, ze zadne z nich nie mysli,
                                  > ze to co sie wydarzylo bylo w jakims celu. Tym ludziom zostal
                                  > autentycznie fizyczny bol po stracie kogos bliskiego.
                                  >
                                  > Jaki sens ma smierc kogokolwiek? Dywagowanie nad tym nie ma sensu.
                                  > Smierc to normalna kolej zyciai najtrudniej jest tym, ktorzy zostaja.
                                  > Czy dlatego, ze zdarzylo sie to w Katyniu albo dlatego, ze zginelo
                                  > duzo osob ma wieksza wartosc albo znaczenie? W tej samej chwili ktos
                                  > mogl umrzec w wypadku, inny w szpitalu wykonzony nowotworem. O tym
                                  > nigdy nie uslyszmy i nigdy sie nie bedziemy zastanawiac nad sensem
                                  > smierci tych ludzi, chociaz przeciez to nie jest gorsza smierc. Tylko
                                  > nie masowa, niemedialna.
                                  > -------
                                  OK, MASZ RACJĘ, a ja...........drugą część tytułu.
                                  > Słyszałaś może o Tych, którzy zgineli za Naszą i Waszą wolność ?
                                  Odchodzę od wczorajszej tragedii. Czy nagła śmierć ma sens ? Czy jak
                                  twierdzisz sensu nie ma ? Nie każda śmierć jest normalną koleją życia,
                                  szczególnie jak przychodzi niespodziewanie, nagle i jak przykuwa uwagę milionów
                                  ludzi. Jest w tym SENS, inaczej być nie może.
                                  Czytałaś Kitę i Jej refleksje na temat Rodziny ?
                                  • 11.04.10, 19:51
                                    Nie Kita napisała o Swojej rodzinie.
                                    Lwi2 jest autorką tekstu. PRZEPRASZAM.
                                  • 11.04.10, 21:10
                                    Nagla smierc nie ma wiekszego sensu niz smierc, ktora jest normalna
                                    koleja zycia. Bede sie przy tym upierala. Doslownie kilka dni
                                    wczesniej w moskijskim metrze mialy miejsce zamachy, zginelo
                                    kilkadziesiat osob, wiele zostalo rannych. To tez byla nagla i
                                    niespodziewana smierc i mozna szukac glebszego znaczenia ... ale jego
                                    nie ma.

                                    Oczywiscie, ze rozne katastrofy przyciaga uwage milionow. Tak jest
                                    skotruowana psyhika ludzka, ze radosne wydarzenia jakos tak nie
                                    jednocza ludzi ale wszelkie nieszczescia raczej tak. Polacy
                                    szczegolnie w roznych trudnych momentach potrafili byc razem. Wojny
                                    doswiadczyly nas ciezko ale wystarczylo kilkanascie lat wolnosci i
                                    wystapil brat przeciw bratu.

                                    Czytalam.
                                    --
                                    Może Nie Jestem Idealna, Ale Idealnie Sobie Z Tym Radzę...
                                    • 11.04.10, 21:25
                                      Nie musisz się upierać, po prostu nie musisz historii i spraw z nią
                                      związanych rozumieć, nie Twoja to specjalizacja i tyle. Oś Rak-
                                      Koziorożec jest "historyczna" bodaj, pomagają także planety osobiste
                                      w znaku Skorpiona.

                                      Lwi
                                      --
                                      --------------------

                                      lwi.bloog.pl/
                  • 11.04.10, 00:21
                    W horoskopie Polski z 966 roku na ascendencie jest Pluton, więc
                    aktywność
                    Plutona jest jak najbardziej istotna. Obecnie, tranzytujący Pluton
                    wszedł
                    właśnie w retrogradację; kiedy z niej wyjdzie utworzy opozycję do
                    Marsa w Raku,
                    który w horoskopie z 966 roku jest na szóstym stopniu. Wtedy, moim
                    zdaniem,
                    dadzą o sobie znać konsekwencje, jako, że ten Mars jest władcą MC w
                    Baranie;


                    Tylko dlaczego katastrofa wydarzyła się akurat DZIŚ, gdy Pluton
                    wręcz oddala się od tego Marsa??

                    W chwili wypadku Księżyc wszedł w Ryby,
                    Ryby to bardzo mglisty znak (Rak to woda w strumieniu, Skorpion to
                    woda
                    zamarznięta, Ryby to woda w postaci pary) i aplikował do Jowisza
                    tego horoskopu,
                    tworząc też kwadraturę do tamtejszego Księżyca w Strzelcu(jeśli
                    przyjmiemy datę
                    na 16 kwietnia, są też wersje, że był to 17 kwietnia).


                    Znów księżyc dopiero aplikował do Jowisza i dotrze tam dopiero
                    jutro. Poza tym koniunkcja Jowisza Z Księżycem jest przecież
                    beneficzna (zwłaszcza że Jowisz jest wywyższony w Rybach) i w żadnym
                    wypadku nie pasuje do takiej tragedii. Tak na marginesie - Księżyc w
                    horoskopie Polski jest w Wodniku, nie w Strzelcu (to chyba
                    przejęyczenie)

                    Myślę, że ta katastrofa może pomóc w "rektyfikacji" horoskopu
                    POlski. Dla mnie w świetle dziejszych wydarzeń bardziej przekonująca
                    jest data 16.04, bo wówczas progresywny Księżyc jest w ścisłej
                    koniunkcji z progresywnym Saturnem. Tak czy inaczej opozycja Saturn -
                    Uran faktycznie dotyka naszego natalnego Saturna.


                    Jednak w dalszym ciągu bezpośrednio nie widać oczywistej jak by się
                    wydawało interwencji Plutona. Jakimś tropem jest rzeczywiście oś
                    Uran - Jowisz (5 Raka - 5 Koziorożce) w horoskopie III
                    Rzeczpospolitej ustalonym na 31.12.1989.

                    Upieram się, że ślady takiej tragedii muszą być widoczne w którymś
                    horoskopie Polski, bo ta trauma to wydarzenie przełomowe, dotyczy
                    całego narodu i na pewno przejdzie do naszej historii.


                    Horoskopu lotu czy też ofiar tej katastrofy to elementy wtórne, tym
                    bardziej, że w zasadzie nic specjalnego w nich nie widać. W każdym
                    razie sądzę, że nikt, patrząc na dzisiejeszy układ planet czy też na
                    horoskop prezydenta Kaczyńskiego, nie wróżyłby tego, co się stało
                    • 11.04.10, 12:06
                      Cytryna, masz rację. Działanie na emocjach i przy Księżycu, który tranzytuje
                      Ryby, zawsze się kończy dla mnie serią baboli. Podczas edycji daty w horoskopie
                      Polski wstukał mi się rok 966 zamiast 996 i na gorąco napisałam to co mi
                      przyszło do łba, nie zauważając, że to nie to kółko. Neptuniczna zawiesina.
                      Najchętniej bym ten wątek skasowała, żeby nie mieszać ludziom w głowach, ale się
                      nie da. Wychodzi przy tym kolejna zasada, że horoskopów nie można interpretować
                      po pobieżnym zestawieniu. Trzeba sobie dać czas na interpretacje a nie chrzanić
                      od rzeczy. Cenna lekcja.

                      Z tranzytami Plutona i Saturna jest tak, że spotkałam się z ich działaniem
                      właśnie w retro, 'po czasie' jakby. Pierwsze uderzenie, sygnalizujące zmianę,
                      następuje przy ich dojściu do planety aspektowanej, w retro zmiana się
                      uaktywnia; po przejściu planety w ruch prosty, trzecie przejście podsumowuje
                      tranzyt. Z Uranem jest inaczej, działa szybko.

                      Rzeczywiście, wrócę do tych horoskopów po czasie.
    • 11.04.10, 12:17
      Wlasnie mnie jakos oswieclo. Na niebie uscisla sie opozycja Uran-
      Saturn. Moim zdaniem to taka walka miedzypokoleniowa, miedzy starym
      porzadkiem a buntem wobec tego. Odeszly osoby, ktore stanowily stary
      porzadek, teraz bedzie czas zmian na nowe.
      --
      Może Nie Jestem Idealna, Ale Idealnie Sobie Z Tym Radzę...
      • 11.04.10, 12:46
        Cięzko jest o tym myśleć, a co dopiero mówić czy pisać. Ale spójrzcie na to z innej strony. Prezydentowi jak i większości ludzi którzy lecieli z NIM bardzo zależało na tym, aby karty historii wreszcie zostały odkryte. Niektórzy z nich poświęcili część swojego życia tej sprawie. Przez wiele lat sprawa Katynia była okryta zmową milczenia.
        A teraz po katastrofie cały świat wymawia słowo KATYŃ. W Rosji ma być emitowany film Wajdy.Wielu ludzi na świecie zadaje sobie pewnie pytanie - jaka to historia z tym Katyniem, co tam się stało. Wielu zapewne zrozumie konflikt polsko-rosyjski i byc może przestanie oceniać Polske jako ten kraj który nie wiadomo dlaczego dąży do konfrontacji z Rosją.
        Większość Polaków zadaje sobie pytanie - dlaczego, dlaczego taka bezsensowna śmierć tylu osób.
        Można powiedzieć, że CI ludzie być może spełnili swoje przeznaczenie i chociaż spełnili je poprzez własną śmierć pod tym względem ICH śmierć nie była bezsensowna.
      • 11.04.10, 13:36
        black_halo napisała: Własnie mnie jakos oswieclo. Na niebie uscisla sie opozycja Uran-Saturn. Moim zdaniem to taka walka miedzypokoleniowa, miedzy starym porzadkiem a buntem wobec tego. Odeszly osoby, ktore stanowily stary porzadek, teraz bedzie czas zmian na nowe.
        .
        .
        .
        Co masz na myśli stwierdzając, że osoby, które zginęły stanowiły stary porządek?


        • 11.04.10, 14:01
          > Co masz na myśli stwierdzając, że osoby, które zginęły
          stanowiły stary porządek


          Co prawda pytanie nie jest skierowane do mnie, ale zgadzam się z
          black_halo, więc pozwolę sobie na wypowiedź - oprócz ludzi młodych,
          odeszło wielu ze "starej gwardii" - tych, którzy walczyli o
          niepodległość i budowali III Rzeczpospolitą. Starzy, z
          doświadczeniem i autorytetem (Saturn) odeszli z nagle z winy
          samolotu, a więc techniki (Uran)i nastąpi teraz wymuszona "zmiana
          warty".

          Zauważyłam też, że w horoskopie Lecha Kaczyńskiego - przy
          zastosowaniu systemu Placidusa - Pluton znajdował się na końcu domu
          VIII/wierzchołku domu IX. Natomiast w horoskopie starszego brata
          Jarosława Pluton stoi już pewnie w IX domu.Z mojego doświadczenia
          wynika, że Planeta opuszczająca dom często wywołuje wydarzenie
          podsumowujące jej pobyt w danym sektorze.W tym przypadku realizacja
          byłaby aż nazbyt oczywista...


          Ps. Przed chwilą w radiu powiedzieli, że odeszli Ci, ktorzy tworzyli
          powaliny naszej demokracji - coś w tym jest ...
          • 11.04.10, 14:18
            Nie dokladnie to mialam na mysli. Nie chce tu politykowac ale wlasnie
            odeszli ludzi, ktorzy jednak przezyli albo wojne albo okres powojenny
            i trudne czasy stanu wojennego. Ich polityka byla oparta na tych
            wlasnie wspomnieniach. Poniewaz ich juz nie ma a czesc bliskich im
            osob wycofa sie z polityki (tak mysle) to do wladzy beda dochodzic
            coraz mlodsi ludzie. Mlosi czyli nie pamietajacy trudnych wydarzen z
            kart historii. To co sie teraz dzieje to tylko poczatek ogromnych
            przemian.

            Moge tylko spekulowac ale moim zdaniem Jaroslaw Kaczynski na jakis
            czas wycofa sie z polityki. Bez niego nie ma PiS a wiec takze realnej
            opozycji dla PO. Sa spore szanse, ze cala wladze w Panstwie przejmie
            PO. Nie zapominajmy, ze procz prezydenta w katastrofie zginel prezes
            IPN czyli ktos kto tworzyl pewien rodzaj brudu na scenie politycznej.
            Skrzypek mianowany przez PiS. rzecznik praw obywatelkich, kilkanastu
            poslow i senatorow, generalowie ... Teraz nadejda inne osoby, mysle,
            ze mianowane glownie przez PO. Pomijam, ze obowiazki prezydenta pelni
            teraz marszalek, tez z PO.

            Ciekawe byloby przeanalizowanie horoskopu Jaroslawa Kaczynskiego na
            okolicznosc smierci brata ale i jego przyszlosc polityczna. Mnie sie
            wydaje, ze czlowiek po takiej tragedii - szczegolnie jesli to brat
            blizniak - nie jest w stanie normalnie funkcjonowac. Zdziwilabym sie
            jesli sam wystartowalby w wyborach prezydenckich.


            --
            Może Nie Jestem Idealna, Ale Idealnie Sobie Z Tym Radzę...
            • 11.04.10, 14:57
              Ja rozumiem co black_halo chce powiedziec, bo faktycznie odeszlo wiele osob jakie podtrzymywaly pewna tradycje polskosci jak i byli uczestnikami istotnych wydarzen w Polsce. Odeszli wielcy konserwatywni patrioci dla jakich wazniejsze bylo dobro Polski niz UE.

              Nie zapominajmy, ze procz prezydenta w katastrofie zginel prezes
              IPN czyli ktos kto tworzyl pewien rodzaj brudu na scenie politycznej.

              Janusz Kurtyka dazyl by pewne brudy ujrzaly swiatlo dzienne. Wymiatal te brudy z pod dywanu i chwala mu za to. Ja rozumiem ze milej jest jak jest czysto i wszyscy sie usmiechaja, jednakze wg mnie prawda jest istotniejsza. '89r., okragly stol nie byl rozwiazaniem czystym. Nie ma bezkrwawego oddania wladzy. Istnieje tylko dobrowolne oddanie wladzy jesli obie strony z tego skorzystaja. I skorzystali na utajeniu wielu spraw i przywilejach w wysokich pozycjach w komercyjnej Polsce. Ktos musial to pokazywac, ba! ktos powinien ta prace kontynuowac.
          • 11.04.10, 19:48
            cytryna76 napisała:

            > > Co masz na myśli stwierdzając, że osoby, które zginęły
            > stanowiły stary porządek

            >
            > Co prawda pytanie nie jest skierowane do mnie, ale zgadzam się z
            > black_halo, więc pozwolę sobie na wypowiedź - oprócz ludzi młodych,
            > odeszło wielu ze "starej gwardii" - tych, którzy walczyli o
            > niepodległość i budowali III Rzeczpospolitą. Starzy, z
            > doświadczeniem i autorytetem (Saturn) odeszli z nagle z winy
            > samolotu, a więc techniki (Uran)i nastąpi teraz wymuszona "zmiana
            > warty".

            a może prostsze rozwiązanie - rozkaz wynikający ze sztywnej struktury
            wojskowej/politycznej (Saturn) nie wytrzymał w konfrontacji z niespodziewanymi
            warunkami lotu (Uran).

            IMO - kolejne podejścia były wynikiem presji na pilotów (jak w Gruzji, gdzie
            pilot za odmowę ryzykownego lądowania poszedł pod sąd wojskowy).

            z Uranem się nie wygra, im większy bezmyślny opór, tym gorzej.
            oczywiście wina przypadnie zapewne pilotom, bo to "nietaktowne" rozważać, czy
            nie było przypadkiem identycznie, jak w Gruzji.
            • 11.04.10, 20:04
              aarvedui napisał:

              > cytryna76 napisała:
              >
              > >
              > >


              >
              >
              >
              > IMO - kolejne podejścia były wynikiem presji na pilotów (jak w Gruzji, gdzie
              > pilot za odmowę ryzykownego lądowania poszedł pod sąd wojskowy).
              >
              > z Uranem się nie wygra, im większy bezmyślny opór, tym gorzej.
              > oczywiście wina przypadnie zapewne pilotom, bo to "nietaktowne" rozważać, czy
              > nie było przypadkiem identycznie, jak w Gruzji.
              ----------
              Można założyć bez większego ryzyka, że powodem tragedii był upór Prezydenta.
              Wspominał pilot jak leciał z Prezydentem nad Gruzją i odmówił lądowania na
              lotnisku pełnym ostrzałów artyleryjskich. Prezydent nalegał na natychmiastowe
              lądowanie, pilot jednak po raz drugi, trzeci odmawiał. Prezydent skapitulował,
              juz nie wymuszał. Byc może "co ma być i tak będzie", stało się teraz to co stać
              się miało nad Gruzją, ale któż to z całą pewnością może wiedzieć.
              • 11.04.10, 23:13
                kadet744 napisał: Można założyć bez większego ryzyka, że powodem tragedii był upór Prezydenta.
                .
                .
                .
                Jak rozumiem, Twoje założenie oparte jest na przesłance, że ponieważ L.Kaczyński kiedyś tam nalegał, by lądować niezwłocznie, zatem nalegał i tym razem - ergo - doprowadził do katastrofy.

                Nie sądzisz, że to jednak bardzo ryzykowne (a co najmniej przedwczesne) - wnioskować o tak poważnych sprawach, w oparciu o tak wątły materiał dowodowy?
                Przecież nie mamy pojęcia co działo się w samolocie...
                • 12.04.10, 00:16
                  hypokaimenon napisał:

                  > kadet744 napisał: Można założyć bez większego ryzyka, że powodem tragedii był u
                  > pór Prezydenta.
                  > .
                  > .
                  > .
                  > Jak rozumiem, Twoje założenie oparte jest na przesłance, że ponieważ L.Kaczyńsk
                  > i kiedyś tam nalegał, by lądować niezwłocznie, zatem nalegał i tym razem - ergo
                  > - doprowadził do katastrofy.
                  >
                  > Nie sądzisz, że to jednak bardzo ryzykowne (a co najmniej przedwczesne) - wni
                  > oskować o tak poważnych sprawach, w oparciu o tak wątły materiał dowodowy?
                  > Przecież nie mamy pojęcia co działo się w samolocie...
                  -------
                  Nikt nie wie co się działo w samolocie. Przytoczyłem słowa pilota, który miał "przyjemność" być z Prezydentem nad Gruzją. Ponad to są inne przesłanki, by wnioskować w sposób jaki napisałem. Już nad Białorusią samolot dostał propozycje lądowania z powodu znikomej widoczności. Czemu nie lądował ? Moskwa ponowiła "zaproszenie" lądowania ? Czemu nie lądował ? W kontekście wypowiedzi pilota jest prawdopodobne, uparcie się Kaczyńskiego i wymuszenie konieczności dotarcia do celu. Czy tak było ? Nie wiem, ale to możliwe. Tym razem pilot nie odmówił i stało się co stać się miało nad Gruzją. Przesunięcie w czasie. Kiedy ze strzępów informacji chce się złożyć całość, dopuszcza się błędy. Ta opcja /upór Prezydenta/ ma swoje racje bytu. Jasne, że to spekulacje, ale........
                  • 12.04.10, 00:47
                    kadet744 napisał: (...)Jasne, że to spekulacje, ale........
                    .
                    .
                    .
                    Ale co?
                    Właśnie dlatego, że to spekulacje, powinno się zachować daleko idącą powsćiągliwość w ich rozpowszechnianiu - zwłaszcza jeśli przyjmują one formę gołosłownych oskarżeń.
                    Czy to naprawdę trzeba tłumaczyć?
                    • 12.04.10, 09:05
                      hypokaimenon napisał:

                      > kadet744 napisał: (...)Jasne, że to spekulacje, ale........
                      > .
                      > .
                      > .
                      > Ale co?
                      > Właśnie dlatego, że to spekulacje, powinno się zachować daleko idącą powsćiągli
                      > wość w ich rozpowszechnianiu - zwłaszcza jeśli przyjmują one formę gołosłownych
                      > oskarżeń.
                      > Czy to naprawdę trzeba tłumaczyć?
                      -------
                      Tak. Masz rację, to nieetyczne.
                    • 12.04.10, 14:59
                      hypokaimenon napisał:

                      > kadet744 napisał: (...)Jasne, że to spekulacje, ale........
                      > .
                      > .
                      > .
                      > Ale co?
                      > Właśnie dlatego, że to spekulacje, powinno się zachować daleko idącą powsćiągli
                      > wość w ich rozpowszechnianiu - zwłaszcza jeśli przyjmują one formę gołosłownych
                      > oskarżeń.
                      > Czy to naprawdę trzeba tłumaczyć?

                      jestem pewien, że z tego typu gołosłownymi oskarżeniami nie będzie problemu w
                      przypadku analizowania "winy" pilotów.
                      w końcu - prezydent to prezydent, generał to generał nie mogą ani się mylić, ani
                      być winnymi czegokolwiek, zwłaszcza w takim przypadku suspicious

                      doświadczenie (i historia) uczą, że w wypadku orzekania takich spraw RANGA też
                      ma znaczenie.
                      uczy też, że takie wyrażenia dostarczają pełnego wachlarza rozmaitych
                      pseudomoralnych knebli do zatykania pytających (vide "Sep.11.2001").

                      ustalenie prawdy utrudnia także typowo polskie rozmycie kompetencji - niby pilot
                      ma racje, ale lot był wojskowy i musiał słuchać przełożonych (którzy i tak mogli
                      go obarczyć odpowiedzialnością). to częsty casus w takich wypadkach (rozmyte
                      kompetencje a odpowiedzialność a ranga), i trzeba naprawdę dużo szczęścia, żeby
                      się wybronić. jeśli nie byłeś w takich strukturach, to nie masz zielonego
                      pojęcia o czym piszę.
                      • 12.04.10, 16:18
                        jestem pewien, że z tego typu gołosłownymi oskarżeniami nie będzie problemu w przypadku analizowania "winy" pilotów.

                        mam przeczucie ze prawdy sie nie dowiemy.
                      • 12.04.10, 20:28
                        Rozmyte kompetencje rozmytymi kompetencjami, ale dotychczas nie wiadomo czy w ogóle ludzka wina wchodzi w grę - i w tym rzecz. Może nie jest znany jakiś fizyczny czynnik decydujący o katastrofie? Może nikt na nikogo nie naciskał, może pasażerowie siedzieli i rozmawiali o czymś tam, w ogóle nie martwiąc się co robi pilot? Dlaczego mielibyśmy z marszu zakładać, że ktoś naciskał na pilota? Czyżby pasażerowie byli idiotami, którzy nie zdają sobie sprawy z potencjalnego niebezpieczeństwa? Czyżby pilot był idiotą, który ryzykuje życiem setki pasażerów (i swoim!), bo się przestraszył, że go mogą opieprzyć za niesubordynację? Czy lecąc samolotem (w jakimkolwiek charakterze), przyszłoby nam do głowy, by skłaniać pilota do wykonania niebezpiecznego manewru? Od jakiegoś czasu latam samolotami kilka razy w roku i zawsze myślę, że całe bezpieczeństwo lotu oparte jest o umiejętności pilotów. Przypuszczenie, że mógłbym wywierać na nich jakąkolwiek presję - zwłaszcza zaś taką, która stoi w sprzeczności z moim osobistym bezpieczeństwem (czyli zdaniem pilota grozi katastrofą) - wydaje mi się czymś absolutnie sprzecznym ze zdrowym rozsądkiem.
                        Jak w oparciu o tego rodzaju fotelowe gdybanie można beztrosko oskarżać KOGOKOLWIEK?
                        Gruziński kazus L.Kaczyńskiego pokazuje, że mu wówczas solidnie odbiło i zgrywał bohatera (koniunkcje Mars/Merkury, Słońce/Uran w pierwszym kwadrancie), ale wówczas to kontekst był decydujący - miał parcie by zagrać ostro, bo ostra była wojenna sytuacja. Poza tym leciał bez 90 wysokich oficieli, żony. Czyli jedynie z niezbędną ochroną i jakimiś najważniejszymi przybocznymi. Leciał w rejon działań wojennych.
                        Tu natomiast nigdzie się specjalnie nie spieszył. Wcześniej był nawet projekt, by miał jechać długo pociągiem z wdowami i sierotami katyńskimi. Zmieniono scenariusz. Pośpiech i dramatyzm sytuacji gruzińskiej był sprawą wyjątkową. Chyba trudno sobie wyobrazić, że stałym zwyczajem L.Kaczyńskiego było pośpieszanie pilota i prowokowanie katastrof?
                        • 12.04.10, 21:22
                          za serwisem Dziennik.pl : Nie milkną spekulacje, czy dowódca Tu-154M kpt. Arkadiusz Protasiuk nie został zmuszony do lądowania na lotnisku. Prokurator generalny Andrzej Seremet zapowiedział badania fonoskopijne nagrań z czarnych skrzynek. "Obecnie nie ma danych, z których wynikałoby, że na pilotów była wywierana presja. Jednak eksperci będą próbowali wychwycić tło rozmów z kabiny i przedziału pasażerskiego, tak by ustalić, czy padały jakieś sugestie wobec pilotów" - mówił w poniedziałek...

                          OBECNIE NIE MA DANYCH, Z KTÓRYCH WYNIKAŁOBY, ŻE NA PILOTÓW BYŁA WYWIERANA PRESJA.

                        • 14.04.10, 13:50
                          Chcę tylko wtrącić że do Gruzji nie leciał sam a z trzema prezydentami -
                          Litwy,Łotwy i Estonii !!!!
    • 11.04.10, 14:55
      cyt za Gronertem:
      "elita, która dostała sie do władzy na aspektach Saturn opoz. Neptun..nie zyje...Neptun na asc,, był w momencie zaprzysiezenia L. K....tylko ta grupa była w stanie przywrócić pamięć o latach II wojny (a w szczególności o 1940r.).. z ich strony była to ofiara konieczna,,lub jak ktoś woli karmiczna lub fatalistyczna..

      miała tę grupę zastąpić elita z saturn opoz. uran w pażdzierniku 2010r...gdy sat. byłby juz w wadze,,a uran wróciłby w ryby...

      a tak to bedzie najpóźniej pod koniec wiosny prezydent z ekipą z jowiszem w kon.z uranem w baranie..(lub prawie w baranie)

      pewnie bardziej dynamicza grupa..zdecydowanie nie zainteresowana przeszłościa."
      • 11.04.10, 15:37
        Zainteresowanie przeszłością, historią, nie jest "przywilejem" ludzi
        starych, ale ludzi o określonej wrażliwości i talentach do
        zajmowania się historią. Nie należy też tego utożsamiać z jedną
        partią polityczną, bo tak nie jest.

        Ja dzisiaj dowiedziałam się o kuzynach, synach ofiary z Katynia, też
        ofiarach II wojny, tylko dlatego, że szkołę podstawową w pewnej
        małej miejscowości nazwano imieniem jednego z tych kuzynów. I
        młodzież tej szkoły wie o nim, jego ojcu, jego bracie, jego matce.
        Wie rzeczy o których ja, rodzina, nie wiedziałam, i podejrzewam, że
        szeroko w rodzinie nie wiedział nikt! Po prostu było wiadomo że
        zginął w Katyniu i jego synowie w czasie II wojny też, jako młodzi
        bardzo chłopcy.
        Mi jest wstyd, że nie wiedziałam, ale na szczęście młodzież
        wykształcona w tej szkole podstawowej wie. Bo interesują się
        historią (pewnie ich nauczyciel).
        Całkiem serio, w południe rozmawiałam z kuzynką o wczorajszych
        wydarzeniach i zapytałam o "naszą" rodzinną ofiarę, czy coś wiemy.
        Nie wiemy. Szok dla mnie, że to jest w internecie.
        I nie ma to nic wspólnego z partą polityczną (został patronem szkoły
        dawno "za komuny"), młodość-starość, jak widać też nie ma.
        Po prostu o historii pamiętać należy, nie muszą wszyscy, ale dobrze,
        żeby tacy też byli.


        Wczoraj był układ: Wenus-Lilith-Eris (80+60+20), można sobie nad nim
        pomyśleć co to wywołać mogło i wywołało i jakie mogą być tego skutki.


        Lwi

        --
        --------------------

        lwi.bloog.pl/
        • 11.04.10, 16:53
          Nie jest to forum historyczne, ale jeszcze dodam bo czytam właśnie
          to co znalazłam w internecie:

          "...Dla gości – zwłaszcza rodzin zamordowanych oficerów
          przygotowano krzesła pod prowizorycznym zadaszeniem. Wydaje się nam,
          że nikt z rodziny majora [......] – ojca patrona naszej szkoły nie
          zasiadał wśród tych gości. Cała jego rodzina zginęła w zawierusze
          ostatniej wojny i być może jedynie uczniom naszej szkoły przypada
          obowiązek PAMIĘTANIA O NICH!


          Lwi

          --
          --------------------

          lwi.bloog.pl/
      • 12.04.10, 15:39
        > miała tę grupę zastąpić elita z saturn opoz. uran w pażdzierniku
        2010r...gdy sa
        > t. byłby juz w wadze,,a uran wróciłby w ryby...
        >
        > a tak to bedzie najpóźniej pod koniec wiosny prezydent z ekipą z
        jowiszem w kon
        > .z uranem w baranie..(lub prawie w baranie)
        >
        > pewnie bardziej dynamicza grupa..zdecydowanie nie zainteresowana
        przeszłościa."

        bardzo ciekawe spostrzezenie.
        szanuje historie. rowniez wsrod moich przodkow znajduja sie ofiary
        rezimu stalina. ale zyc trzeba dalej. teraz, kiedy juz wiadomo na
        calym swiecie co stalo sie w katyniu, musimy isc do przodu.
        jest jeszcze tyle do zrobienia.
    • 11.04.10, 20:19
      Wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej (ZUT)

      Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania i na tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu. Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h.

      • 11.04.10, 21:58
        Piloci wojskowi sa szkoleni tak że potrafią wylądowac wszędzie, tak
        myslę, w najtrudniejszych warunkach (wojna, ostrzał, noc, mgła,
        burza, ograniczona widocznosc itp)ale są równiez szkoleni do tego
        żeby wykonywac rozkazy. Jesli na pokładzie był zwierzchnik sił
        zbrojnych, plus dowódca sił powietrznych, samolot pełen VIP-ów, to
        nietrudno sobie wyobrazic presje jakiej był poddany, pospiech,
        ewentualne konskewencje wyboru innego lotniska i opoznienie
        uroczystosc... i stąd mógł wyniknąc błąd. Dopiero teraz kończy sie
        proces pilota, który uratował życie Millerowi, a poprzedni pilot
        prezydencki który się postawił w Tbilisi poniósł poważne
        konsekwekcje. Młody był ten kapitan 36 lat, cała załoga była w wieku
        23-38 cos strasznego.
        Ja mysle, że prawdy sie nie dowiemy, horoskop startu tego samolotu
        jest zbyt 12 domowy
        • 11.04.10, 22:07
          Piloci wojskowie sa zapewne szkoleni do latania samolotami wojskowymi
          a nie pasazerskimi no ale nie bede sie wypowiadac bo sie nie znam na
          lotnictwie. W teorie spiskowe zasadniczo nie wierze. Dla samej Rosji,
          ktora zapewne chcialaby jakos "wygladac" w swiecie nie moze sie
          zdarzyc wieksza tragedia. 70 lat po Katyniu rozbija sie w tym samym
          miejscu samolot rosyjskiej produkcji, serwisowany w Rosji z
          antyrosyjskim prezydentem i mnostwem oficjeli na pokladzie. Dla
          polityki rosyjskiej nic gorszego przydarzyc sie nie moze. Gdyby
          chcieli sie pozbyc niewygodnego prezydenta to jestem pewna, ze ich
          sluzby specjalne znalazlby mnostwo innych sposob na chirurgicznie
          dokladna akcje.

          Mnie tez sie wydaje, ze czterokrotne podejscie do ladowania to wynik
          naciasku wsoko postawionych pasazerow. Dodajmy, ze sam prezydent
          zapewne mial zamiar rozpoczac tam kampanie wyborcza wiec wszystko
          musialo byc na tip top a wiec zadnych opoznien no i mamy ... a mozna
          bylo wyladowac chocby w Minsku.
          --
          Może Nie Jestem Idealna, Ale Idealnie Sobie Z Tym Radzę...
          • 11.04.10, 22:26
            O tym, że lista pasażerów była znana wszystkim od dawna; że polskie służby miały obowiązek nie dopuścić do lotu prezydenta, polityków i generałów jednym samolotem; o tym, że prezydent miał kilka dni temu postanowienie wyjazdu do Katynia pociągiem z wdowami i sierotami katyńskimi… – o tym wszystkim w rozmowie z Robertem Witem Wyrostkiewiczem mówi red. Anna Pietraszek, doradca zarządu Telewizji Polskiej w wywiadzie dla Portalu NaszaPolska.PL.

            Jak to możliwie, że miała Pani listę pasażerów kilka dni przed tragicznym odlotem prezydenckiego Tupolewa?

            Dostałam tę listę od młodych dziennikarzy, którzy prosili mnie o radę z kim przeprowadzić ewentualnie wywiady. Ta lista pasażerów krążyła po prostu ot tak, już od kilku dni, z maili na maile. Potem siedziałam w domu, to było w poniedziałek, i zastanawiałam się jak to możliwe, że ja mam pełną listę generałów, kapelanów, polityków, którzy lecą z prezydentem i że ta lista jest w obiegu. Wierzyć mi się nie chciało, że oni wszyscy są na tej jednej liście. Pomyślałam, że może będą rozdzieleni, że może to tylko lista obecności w Katyniu. Nie mogłam tego pojąć i niestety wziąć na serio. Generał Skrzypczak mówił niedawno w telewizji, że po wypadku Casy podkreślano wymóg bezpieczeństwa, że kiedy leci kilku dowódców to trzeba ich rozdzielać, a przecież z polskimi generałami leciał prezydent, nie tylko głowa państwa, ale zwierzchnik sił zbrojnych, osoba odpowiedzialna za całe bezpieczeństwo kraju! Trzeba teraz zwrócić uwagę na to jakim cudem znaleźli się w jednym samolocie generałowie, politycy i sam prezydent? Jakim cudem ta lista krążyła od tak po Internecie? Jakim cudem!? Czy nasz prezydent był tak kompletnie pozbawiony ochrony? Kto pracował nad tym, żeby on był tak nagi? Czy nikt nie myślał o ich ochronie?… Niemożliwe. To się samo nie stało.

            Mówiła Pani niedawno o podróży prezydenta Kaczyńskiego do Katynia pociągiem. Razem z rodzinami katyńskimi. Taki wariant podróży potwierdził Pani również tragicznie zmarły w tej katastrofie minister Stasiak. Niestety w ostatniej chwili prezydent podjął decyzję lub ktoś go przekonał do lotu drogą powietrzną. Co Pani o tym sądzi?

            Rozmawiałam niedawno z ministrem Stasiakiem. Rozmowa dotyczyła kwestii transmisji, które były planowane od dawna w Telewizji Polskiej. I to co powiem za chwilę mówię z pełną odpowiedzialnością jako doradca zarządu Telewizji Polskiej. Przez godzinę rozmawiałam z ministrem Stasiakiem. Przekazałam nie tylko swoje rady medialne, ale przede wszystkim doświadczenie. Robiłam bowiem pierwszą transmisję satelitarną z Katynia. Wymyśliłam ją i doprowadziłam do realizacji jako świeżo upieczona absolwentka Akademii Obrony Narodowej. Zresztą, gdybym nie skończyła akademii nigdy nie zrobiłabym tej transmisji i naraziła telewizję na wielkie niebezpieczeństwo. Teraz właśnie minister Stasiak pytał mnie o sprawy chronienia przekazu medialnego tam w Katyniu. Powiedziałam mu wszystko co mówiło mi moje doświadczenie; na co należy zwracać uwagę. Czego się strzec. I wtedy też odważnie zasugerowałam, żeby prezydent pojechał z wdowami katyńskimi pociągiem. Byłby to najbezpieczniejszy środek transportu. Po drugie, media mogłyby zobaczyć prezydenta, najważniejszego człowieka w państwie, który zauważył wdowy, sieroty katyńskie. Prezydenta, który byłby z nimi. Do tego pani Maria Kaczyńska, cudowny człowiek, który miał wspaniały kontakt z ludźmi starymi… Prezydent się zgodził. Dostałam informację, że prezydent podchwycił ten pomysł, że pojedzie z wdowami i sierotami katyńskimi pociągiem. Zaczęliśmy myśleć, żeby wysłać na bieżąco informacje z satelity z tej podróży prezydenta pociągiem do Katynia. Potem przyszła wiadomość, że tak go obsiedli, że jest decyzja, że poleci, a te wdowy pojadą same. Pomyślałam sobie, kolejny prezydent, który nie docenił wdów i dzieci katyńskich. Ktoś mu to odradził. Ktoś mu to odebrał… Ciekawe dlaczego?…

            Jest Pani doktorantką Akademii Obrony Narodowej – Podyplomowego Studium Operacyjno-Strategicznego. Ukończyła Pani elitarne szkolenia NATO. Jak Pani ocenia fakt, że służby specjalne dopuściły do lotu jednym samolotem prezydenta, polityków, generalicji Wojska Polskiego i wielu najważniejszych osób w państwie?

            Odpowiadam: to niemożliwe, żeby do takiej sytuacji dopuścić. Na rozum zwykłej absolwentki Akademii Obrony Narodowej, wiem, że to na logikę nie jest możliwe. Jeśli ktoś myślał nad przygotowaniem tego lotu, a zapewne myśleli różni ludzie, to ktoś myślał, żeby stało się tak jak się stało. Nie widzę innego wyjaśnienia. Komuś zależało, żeby tak się stało. Szef sztabu… dowódcy… niemożliwe. Ktoś nad tym myślał. Nie jesteśmy państwem głupków. Nie jesteśmy też wojskiem ciemniaków. Mamy służby specjalne i mamy Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Mamy generałów z prawdziwego zdarzenia z nominacji natowskich. Nie jest możliwe, żeby taka głupota zawładnęła wszystkimi i żeby doszło do wysłania najważniejszych w państwie osób jednym samolotem.
          • 11.04.10, 22:27
            Piloci wojskowie sa zapewne szkoleni do latania samolotami
            wojskowymi
            > a nie pasazerskimi no ale nie bede sie wypowiadac bo sie nie znam
            na
            > lotnictwie.

            Żeby latac danym samolotem musisz na niego zrobic licencje,na dany
            konkretny typ samolotu czyli ta załoga musiala miec szkolenie na
            Tupolewy, poza tym pilot wojskowy jest tak wyszkolony ze pasażerski
            dla niego to pestka, wielu zresztą robi równolegle międzynarodowe
            licencje lotnicze CPL/PPL/ATPL wymagane dla lotnictwa cywilnego. Sa
            też kursy doszkalające, po prostu składasz papiery w ULC, robisz
            kurs i przystępujesz do egzaminu praktycznego i teoretycznego, a
            potem zostaje zrobienie licencji na dany typ samolotu. Tak więc to
            naprawde nie jest takie trudne
          • 11.04.10, 22:38
            black_halo napisała: W teorie spiskowe zasadniczo nie wierze.

            a w 22 tys zabitych oficerow w Katyniu wierzy black_halo?
            no to dlugo tez bylo uwazane za teorie spiskowa...

            Na swiecie naprawde niektore konspiracyjne teorie sa faktem. A niektore nie. Nie mozna wszystkich odrzucicsmile
            • 11.04.10, 22:48
              W oficerow zabitych w katybiu wierze, oczywiscie, ze wierze bo sa na
              to dowody. W czasach kiedy bylo to uwazane za teorie spiskowa jeszcze
              mnie nie bylo na swiecie.

              Jest duzo roznych teorii ale nie mozna zakladac, ze wszystkie sa
              prawdziwe bo inczej latwo popasc w paranoje.

              Co oczywiscie nie zminia faktu, ze sprawe trzeba doglebnie wyjasnic.
              Ale tak jak juz pisalam - Rosja nie miala ani jednego powodu by sie
              pozbywac naszego prezydenta a co gorsze - Lech byl dla nich wygodnym
              prezydentem bo mozna bylo cala wine zlozyc wlasnie na jego
              antyrosyjskosc. Katastrofa na terytorium wlasnego kraju. No dobra,
              wyobrazmy sobie sytuacje taka, ze przylatuje polowa rosyjskich
              oficjeli do Polski i rozbija sie na naszym terytorium. Mozna Rosji
              duzo zarzucac ale ich sluzby na pewno znalazyby duzo lepsze sposoby
              na wykonczenie niewygodnych im ludzi.
              --
              Może Nie Jestem Idealna, Ale Idealnie Sobie Z Tym Radzę...
              • 11.04.10, 23:08
                niekoniecznie Rosja....

                mysle ze nikt z nas nie ma pewnikow. W kazdym razie jest wiele dziwnych czynnikow, nietypowych w calej tej sprawie.
                • 11.04.10, 23:27
                  Mnie wlasciwie nic nie dziwi. Poczekamy na sprawdzenie czarnych
                  skrzynek, calkiem mozliwe, ze bedziemy mieli wtedy wiecej wiadomosci.
                  Moim zdaniem jednak, jesli pewne informacje nie beda wygodne dla Polski
                  to pewnie zostana utajnione.

                  --
                  Może Nie Jestem Idealna, Ale Idealnie Sobie Z Tym Radzę...
                  • 11.04.10, 23:32
                    tez tak mysle. Moze czasem cos wyjsc, ale nie zostanie podane do wiadomosci
                    publicznej
                • 11.04.10, 23:33
                  Spiskowe teorie będą się pojawiać, nie ma innej możliwości.

                  Transmisja z Katynia była przewidziana na 9.10 katastrofa tuż przed
                  9. Presja czasu i tyle plus zła organizacja nie przewidująca
                  fatalnej pogody.
                  A jak ma nie opierać się pilot naciskom, jeśli wiezie wszystkich
                  swoich szefów?
                  Już były przeciż sytuacje opisywane w prasie, że lądowali wbrew
                  zdrowemu rozsądkowi, bo prezydent się domagał...
      • 12.04.10, 14:46
        Pan Ryszard nie wiedział jeszcze zapewne, gdy wygłaszał tę opinię,
        że TU 154 zahaczył skrzydłęm o antenę znajdująca się o jakiś
        kilometr od pasa startowego. To uderzenie spowodowało nienaturalne
        przechylenie się samolotu i zablokowanie sterów.
        ... no niestety to nie był spisek...
        • 12.04.10, 15:47
          mirellia napisała: Pan Ryszard nie wiedział jeszcze zapewne, gdy wygłaszał tę opinię, że TU 154 zahaczył skrzydłęm o antenę znajdująca się o jakiś
          kilometr od pasa startowego.

          moze wlasnie ta antena byla przyczyna calej tragedii
          • 13.04.10, 22:39
            Antena sobie a ewentualny upór prezydenta sobie. Ona nie miała
            wpływu na jego nacisk, natomiast i bez niego mogła być „winną”
            przechylenia samolotu. Moją pierwszą myślą po usłyszeniu wiadomości
            o katastrofie było: dlaczego wszyscy lecieli jednym środkiem
            transportu i zaraz potem: dlaczego pilot uparcie próbował wylądować
            na tym lotnisku, czyżby Kaczyński się uparł ?... Jeśli by tak było,
            to raczej o tym się nie dowiemy.
    • 12.04.10, 00:29
      Rozmyslalam nad analiza tej katastrofy i co mi przyszlo do glowy to
      to, ze prawie w tym samym czasie w stolicy z Okecia wystartowalo
      zapewne conajmniej kilka innych samolotow. Zaden z nich jednak nie
      spadl.

      Do tego akurat w tym samolocie lecialo ponad 80 osob. W horoskopie
      kazdej z nich musiala jakos byc zapisana smierc. To ogromny material
      do analizy.
      --
      Może Nie Jestem Idealna, Ale Idealnie Sobie Z Tym Radzę...
      • 12.04.10, 09:47
        A brat bliźniak? 45 minut różnicy w horoskopie?

        • 12.04.10, 10:44
          bliźnięta zazwyczaj mają podobne horoskopy i w podobnym czasie kończą życie!!!
          zgadzam się w 100% z danymi z politechniki, kosmogram Kaczyńskiego to słońce kwadrat do uran- saturn opozycja , na osiach progresywnych MC i IC, na wierzchołku 12 domu;
          w solariuszu ascendent solarny na neptun -księżyc,
          władca ascendentu w 12 domu ze słońcem
          niestety neptun w momencie katastrofy silny- nie dowiemy się prawdy!!!
          jeśli ktoś z Was słuchał uważnie , to usłyszał, że:
          1.silniki nie pracowały jak samolot lotem koszącym leciał w dół, był inny zupełnie odgłos maszyn, zeznania świadków!!!
          2.samolot tylko raz londował
          Nietety zaprzysiężenie Kaczyńskiego było na silnym aspekcie neptun- saturn, co oznaczało już wtedy konieczność ponieienia ofiary.
          • 12.04.10, 14:18
            bliźnięta zazwyczaj mają podobne horoskopy i w podobnym czasie kończą
            życie!!!


            a skad to wiadomo? Jakies zrodla?
            • 12.04.10, 17:57
              Cytuję z rosyjskiego forum za cytatem w polskiego forum, wiersz
              opublikowany dzisiaj przez rosyjskiego twórcę.
              Nie wiem jak ująć astrologicznie, że Rosjanie wiersze piszą na ten
              temat, ale pewnie jakoś by można.

              "

              Смоленская трагедия!


              Леонид Крупатин
              СМОЛЕНСКАЯ ТРАГЕДИЯ!

              Смоленскую трагедию
              Нам сотворил не Бог!
              А к ней вели нас тысячи
              Неправедных дорог!

              Заложена трагедия
              В политике веков,
              Где умники- погонщики
              Травили дураков!

              За власть паны дрались-
              У нас чубы трещали!
              Народы этих умников
              Карманы защищали!

              Политика простая:
              Дели народ и властвуй!
              Толкни в раздор баранов,
              Потом на трупах здравствуй!

              Трагедия ужасна!
              Но вывод сделать верно
              Должны мы непременно
              Иначе будет скверно!

              Пора «игру» кончать
              И карты все на бочку!
              Трагедией смоленской
              Раздорам ставить точку!

              Л.КРУПАТИН, МОСКВА,2010 г.


              www.proza.ru/2010/04/12/356
              --
              --------------------

              lwi.bloog.pl/
              • 12.04.10, 18:16
                Wiersz został po raz pierwszy przeczytany dzisiaj o godz. 9.59.,
                przyjmijmy Moskwa, nawet ciekawy horoskop, czyli jest coś
                astrologicznie!

                Lwi
                --
                --------------------

                lwi.bloog.pl/
                • 13.04.10, 02:02
                  Może by się zająć pilotem jako sprawcą tej masakry. ja osobiście juz prawie na
                  90% wiem że to jego wina. Młodzież powiedziałaby "przykozaczył". Nie
                  współczujemy aż tak młodym chłystkom gdy na łysych oponach wariuja podpici na
                  śłiskiej nawierzchni i kończa na drzewie.

                  Wszystko wskazuje na to że racjonalne czynniki były "za życiem" - ostrzeżenia o
                  pogodzie, odmowy z lotniska, ostrzeżenia i prozpozycje innych lądowań. Teraz
                  elita (ta żywa) generalicji i lotnictwa twierdzi że "pilot ma ostatnie i
                  najwazniejsze zdanie". To oczywiście bardzo miło zdejmuje odpowiedzialnośc z
                  najwazniejszego pasażera i rysuje obraz pilota - gówniarza który wie lepiej i
                  posyła do innego wymiary 96 osób. Ale to nie prawda jak sądzę. Naciski i
                  konsultacje ze strony głowy państwa bywały już wczesniej. Kiedyś Kaczyński już
                  groził pilotowi. Wałeśa twierdził wręcz że w takich wypadkach zawsze on był
                  konsultowany co robić.

                  Nie będę hipokrytą i powiem, że w mojej ocenie i przy całej zadumie nad tą
                  tragedią trzeba ją będzie ocenić nie jako wypadek (np.: rok temu lot Francja -
                  Brazylia) ale prawdopodobnie bezmyślność
                  • 13.04.10, 11:23
                    rysuje obraz pilota - gówniarza

                    36 lat to najlpeszy wiek dla pilota! Ile ma miec lat pilot, do tego
                    wojskowy? 50 i okulary do czytania jak denka od coca-coli? W tym
                    zawodzie wiek jest ważny, wiekszosc zaczyna kariere po 20tce, sredni
                    wiek F/O w liniach pasażerskich to 25 lat! 36 lat to juz
                    doświadczony pilot, który absolutnie nie jest gówniarzem, jest w
                    najlepszym wieku jesli chodzi o ten zawód, młody, ale doświadczony,
                    z refleksem, szybki, majacy jeszcze siłę i ochote na doszkalanie i
                    niezepsuty honorami i innymi medalamai.
                    • 13.04.10, 13:03
                      gówniarz jako przenośnia. Gówniarz decyzyjnie i emocjonalnie. Skutki są
                      opłakane. Dosłownie
                      • 13.04.10, 13:26
                        Może lepiej się o nim nie wypowiadaj per gówniarz bo ten człowiek
                        zginął i należał do elity polskich pilotów! Podejrzewam że ponad
                        połowa męzczyzn w tym kraju nie przeszłaby nawet wstępnych badań
                        kwalifikacyjnych psychologiczno-fizycznych żeby móc uprawiać ten
                        zawód!! I uważaj, TYLU WAZNYCH DECYZJI W CAŁYM SWOIM ŻYCIU ZAWODOWYM
                        PRAWDOPODOBNIE NIE PODJĄLEŚ CO ON PODCZAS KILKU LOTÓW, I TO NIE BYŁY
                        DECYZJE CZY WYSLAC MAILA TERAZ CZY ZA POL GODZINY Z OFERTA HANDLOWA.

                        A czy to jest jego błąd to sie dowiemy jak otworzą czarne skrzynki.
                        • 13.04.10, 14:25
                          Po co się pienisz, nie możesz mnie oceniac bo mnie nie znasz a argumenty o
                          decyzjach pilota wobec Twojego mniemania o moich sa wobec tego śmieszne.
                          Przeczytaj co pisze dzisiaj Eichelberger, jest to artykuł dzisiejszy więc nikogo
                          nie papugowałem a podobne odczucia miałem już w dniu tragedii. Oddzielmy
                          prawdziwa tragedię i smutek z powodu śmierci od jej przyczyn. Tak, wg mnie pilot
                          popełnił błąd, kategoryczny i zignorował wiele racjonalnych przesłanek które -
                          jeśli byłyby wzięte pod uwagę - skutkowałyby normalnym zakonczeniem lotu.

                          Nie będe hipokrytą udającym, że jeśli rzeczywiście pilot zachował się jak
                          chłystek, w istocie rzeczy rózni się on czymkolwiek od małolatów którzy na
                          własne życzenie i na własne ryzyko rozbijają się na drzewach. To nie ma nic
                          wspólnego z pamięcią o zmarłych i mojej wewnętrznej ocenie tego co się stało.
                          Jak już Ci media podadza na tacy że pilot zachował się jak gówniarz dalej
                          będziesz się pienić? Z może był to ten wspaniały, niezastąpiony i cudowny
                          człowiek jak 95 pozostałych osób,którym za życia jakoś nikt tego nie mówił a
                          wręcz przeciwnie. Fakt jest taki że 3/4 ludzi z samolotu wzbudzało złe emocje,
                          wyrażane poprzez np.: negatywny elektorat czy opinie wyborcze
                          • 13.04.10, 14:45
                            Po co się pienisz, nie możesz mnie oceniac bo mnie nie znasz a
                            argumenty o
                            > decyzjach pilota wobec Twojego mniemania o moich sa wobec tego
                            śmieszne
                            .

                            a jestes pilotem? a może ATC? Czy Twoja praca wymaga błyskawicznych,
                            precyzyjnych decyzji od których zależy życie Twoje i innych? Nie? To
                            dlaczego się urażasz? Chyba jasne, ze ich praca jest wyjątkowa i
                            słusznie zarabiają krocie i sa codziennie obciązeni stresem o jakim
                            się Tobie nie śniło.

                            Tak, wg mnie pilot
                            > popełnił błąd, kategoryczny i zignorował wiele racjonalnych
                            przesłanek które -
                            > jeśli byłyby wzięte pod uwagę - skutkowałyby normalnym
                            zakonczeniem lotu.

                            >
                            Rozumiem, że znasz juz zawartosć czanych skrzynek. Ale fajnie,
                            jestes jedynym Polakiem! Podzielisz się czy to jest classified?
                            • 13.04.10, 15:13
                              arcoiris:
                              1) ucz się angielskiego pilnie
                              2) Nie musze znac czarnych skrzynek, wystarczy mi wiedza jaką mam, intuicja,
                              powszechnie już znane fakty i relacje świadków

                              I nie wiedziałem, że pilot to ma tak fantastycznie kosmicznie odpowiedzialną
                              prace, że maluczkim nie wolno nic powiedzieć. No to przepraszam jest zbyt maluczki
                              • 13.04.10, 15:23
                                Angielskiego to ja sie wybacz uczyć nie muszę, znam go bardzo
                                dobrze. Znam tez trochę to środowisko lotników.

                                I nie wiedziałem, że pilot to ma tak fantastycznie kosmicznie
                                odpowiedzialną
                                > prace,

                                To sie dowiedziałes. I przypomnij sobie o tym koniecznie nastepnym
                                razem, kiedy bedziesz siedział zapiety pasami a samolot będzie
                                kołował na pasie startowym.
                                • 13.04.10, 15:55
                                  Pilot we wszelkich rankingach zaraz po lekarzu, jak pamiętam, w
                                  końcu odpowiedzialność za ludzkie życie.
                                  Będą zapisy ze skrzynek wszystko się wyjaśni, albo i nie, nacisk nie
                                  musi być wyrażony słowami, ba nawet przeszła lekcja (ta z Tbilisi)
                                  może już działać.

                                  A co do meritum to ja jestem pod wrażeniem tego co u mnie to
                                  wywołało. Ktoś z rodziny (dość głęboko) miał męża, który zginął w
                                  Katyniu, a synowie też przepadli w ZSRR. Osoba ta powróciła po
                                  wojnie z ZSRR do Polski i do końca życia nie wiedziała co stało się
                                  z synami.
                                  Nagle przy układzie Słońce/Eris - sekstyl Lilith - wszyscy się
                                  odnaleźli, w jednej chwili. To znaczy nikt nie żyje, potomków też
                                  nie ma bo synowie zginęli, ale wiadomo już co, jak i gdzie.
                                  .
                                  Prezydent ma w horoskopie Lilith/Eris w aspekcie do Słońca i ta
                                  sama "trójca" była w tranzycie (inny aspekt), czyli tranzyt
                                  zadziałał. Jak?

                                  Lwi
                                  --
                                  --------------------

                                  lwi.bloog.pl/
                          • 14.04.10, 14:55
                            manyquid napisał:

                            > Po co się pienisz, nie możesz mnie oceniac bo mnie nie znasz a
                            argumenty o
                            > decyzjach pilota wobec Twojego mniemania o moich sa wobec tego
                            śmieszne.
                            > Przeczytaj co pisze dzisiaj Eichelberger, jest to artykuł
                            dzisiejszy więc nikog
                            > o
                            > nie papugowałem a podobne odczucia miałem już w dniu tragedii.
                            Oddzielmy
                            > prawdziwa tragedię i smutek z powodu śmierci od jej przyczyn. Tak,
                            wg mnie pilo
                            > t
                            > popełnił błąd, kategoryczny i zignorował wiele racjonalnych
                            przesłanek które -
                            > jeśli byłyby wzięte pod uwagę - skutkowałyby normalnym
                            zakonczeniem lotu.
                            >
                            > Nie będe hipokrytą udającym, że jeśli rzeczywiście pilot zachował
                            się jak
                            > chłystek, w istocie rzeczy rózni się on czymkolwiek od małolatów
                            którzy na
                            > własne życzenie i na własne ryzyko rozbijają się na drzewach. To
                            nie ma nic
                            > wspólnego z pamięcią o zmarłych i mojej wewnętrznej ocenie tego co
                            się stało.
                            > Jak już Ci media podadza na tacy że pilot zachował się jak
                            gówniarz dalej
                            > będziesz się pienić? Z może był to ten wspaniały, niezastąpiony i
                            cudowny
                            > człowiek jak 95 pozostałych osób,którym za życia jakoś nikt tego
                            nie mówił a
                            > wręcz przeciwnie. Fakt jest taki że 3/4 ludzi z samolotu wzbudzało
                            złe emocje,
                            > wyrażane poprzez np.: negatywny elektorat czy opinie wyborcze

                            WOW gościu wyluzuj co...
                      • 15.04.10, 09:56
                        Oczywiście że nie. W jego horoskopie Słońce, Księżyc, Wenus i Mars
                        (władca tego stellum) jest w Skorpionie. Poza tym Uran w koniunkcji
                        z Merkurym. To był pilot "z jajami" o doskonałym refleksie i
                        żelaznych nerwach. I tylko taki gość mógł przeprowadzić "na tamtą
                        stronę" tyle wybitnych osób.
                        Podkreślam jescze raz moment katastrofy:
                        MC znalazło sie w midpunkcie Marsa i Saturna (co wskazuje na śmierć
                        w tym miejscu i w tym czasie). Poza tym Księżyc ustawił się w tym
                        samym midpunkcie. Poza tym Słońce w super dokładnym (0 stopni 0
                        minut różnicy!!!) midpunkcie do Marsa i Plutona. Poza tym Ascendent
                        ustawił się w midpunkcie Eris i Saturna. Ludzie nie bądźcie
                        ślepcami. Ten układ energetyczny kiedy Saturn, Mars, Pluton i Eris
                        (wszysko to malefiki) atakują Słońce i Księżyc oraz obie(!!!) osie
                        horoskopu w jednym momencie i miejscu wskazuje, że musieli zginąć.
                        Popatrzcie poza tym na tę stronę :

                        konservat.cba.pl/art.php?art=0676&path=arty2010#ha
                        mówiącą o 7616 dniach II i III Rzeczpospolitej. Za dużo
                        tych "przypadków", ale ślepcy i tak nigdy światła nie zobaczą.
                        • 15.04.10, 17:25
                          January 23, 1951, 5:06 AM, Denison Texas to data urodzin kapitana
                          Sullenbergera który uratowal pasazerow wodując samolot na rzece
                          Hudsn, najwyrazniej nie był mu pisany tamten dzień, 15.01.2009 koło
                          15:31 kiedy to szczesliwie wylądował. Czy mozesz porównac horoskopy
                          obu pilotów Pholus, to bardzo ciekawe co napisałes.. pozdrawiam
                        • 16.04.10, 01:08
                          kurcze, "Eris to malefik", to wszyscy już za chwile spłoniemy w atomowym ogniu III (atomowej) wojny swiatowej... ooops pomyłka... od paru dziesiątek lat na ziemi nie ma ani jednego człowieka... wszyscy wyginęli... fajne z nas duszki... wink

                          Z pozytywniejszych informacji...

                          www.astrologia.pl/horoskop/atom/usa-i-rosja-podpisuja-start-2.html
                          • 16.04.10, 09:11
                            Bogdanie,

                            śmiej się śmiej z Eris jako malefika ale jak spojrzysz na przebieg
                            najkrwawszej jatki w XX wieku czyli lat 1941-1943 nsa fronie
                            wschodnim (miliony, jeśli nie dziesiątki milionów ofiar to wtedy
                            Eris i Pluton były w dokładnym trygonie).
                            A kiedy Eris po 560 latach zaczęła nowy cykl zodiakalny to padła
                            Europa Wiktoriańska i zaczęła się I wojna światowa (oczywiście plus
                            minus kilka lat ale w cyklu pięćsetletnim to wystarczająca
                            dokładność). (też tego nie widzisz?)
                            Pozdrawiam
                            Pholus
                            p.s.
                            Kiedy weżmiesz się za Lilith i konwersję z Curafree?smile
                            • 16.04.10, 14:14
                              hmmm, do tej pory już tomy napasano w astrologii na temat wyjątkowo napięciowych aspektów w czasie II wojny światowej saturna urana neptuna plutona. Aspekt Prozerpiny na ich tle był mniej ścisły.

                              -
                              astrologia.pl


                              • 16.04.10, 15:15
                                Bogdanie , popatrz:

                                Tropical, Ecliptical, Geocentric,
                                Actual aspects
                                Begin: 1.01.1935 Period: 10 years (GMT+2)
                                Aspect Exact
                                Pluto 120 ERIS 20.10.1940 1:33
                                Pluto 120 ERIS 19.12.1940 6:00
                                Pluto 120 ERIS 6.09.1941 14:26
                                Pluto 120 ERIS 5.02.1942 1:19
                                Pluto 120 ERIS 4.08.1942 17:14
                                Pluto 120 ERIS 19.03.1943 21:29
                                Pluto 120 ERIS 27.06.1943 18:00
              • 13.04.10, 11:25
                lwi2 napisała:
                > Nie wiem jak ująć astrologicznie, że Rosjanie wiersze piszą na ten
                > temat, ale pewnie jakoś by można.

                Moja lektorka jęz. rosyjskiego powiedziała dzisiaj na zajęciach, że
                Rosjanie tacy są, że gdy kłóca się z sąsiadem latami i gdy u sąsiada
                stanie się tragedia, to gotowi są w chwilach ciężkich zrobić dla
                poszkodowanego wszystko.
                Ale nie łodźcie się - powiedziała nam lektorka - już niedługo
                wszystko wróci do normy - gdy pochowani zostaną zmarli i gdy
                wszystko odtaja Rosjanie znów będą walczyć z Polakami - bo tacy są
                Rosjanie.
                Więc może fakt pisania wierszy na ten temat nalezy szukać w naturze
                Rosjan. Ale zna ktoś horoskop Rosji??
                I której Rosji??
      • 13.04.10, 22:42
        <<<Rozmyslalam nad analiza tej katastrofy i co mi przyszlo do glowy
        to
        to, ze prawie w tym samym czasie w stolicy z Okecia wystartowalo
        zapewne conajmniej kilka innych samolotow. Zaden z nich jednak nie
        spadl>>>
        I owszem, słuszna uwaga. Dlatego dobrze byłoby przypomnieć sobie
        podstawy, czyli do zaprezentowanych kółek dodać i porównać horoskop
        pilota: kpt. Arkadiusz Protasiuk, 13.11.1974 Siedlce. Godziny nie
        znam, ale obiło mi się o uszy, że koło południa. Nie mam jednak
        możliwości weryfikacji, pozostaje rektyfikacja
        <<<Do tego akurat w tym samolocie lecialo ponad 80 osob. W
        horoskopie
        kazdej z nich musiala jakos byc zapisana smierc. To ogromny material
        do analizy. >>>
        Okoliczności śmierci każdy ma zapisane, ale to temat trudny i trzeba
        mieć dużą wiedzę oraz dokładne dane, żeby w tym dłubać i się nie
        pomylić. Ja dłubię tylko dla swojej wiadomości i tylko wtedy, gdy
        mam absolutną pewność, że te dane są dokładne. No i tak prawdę
        mówiąc niewiele mam materiału, bo, jakby tu powiedzieć – póki życie
        trwa nie mam możliwości przekonania się czy moje wnioski są
        prawidłowe, a nieboszczyków, co do których danych mam pewność, nie
        znam tak zbyt wielu.
    • 13.04.10, 13:14
      Proponuję dokładnie to przeczytać i wyciągnąć wnioski, każdy dla siebie

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7766250,Mitologizowanie_tej_tragedii_jest_bardzo_niebezpieczne.html
      • 13.04.10, 14:17
        pochwala Eichelbergera raczej pasuje na racjonalista.pl...
        Wkleje jeszcze raz co napisalam o tym na facebooku.

        bo ja wiem....uncertain Wojciech Eichelberger ma bardzo pragmatyczne podejscie do kwestii tego co sie wydarzylo. Ot wypadek i przypadek. I faktycznie tak mozna racjonalnie odniesc sie do wszystkich wydarzen losowych. Niestety ja nie wierze w przypadki, bo jestem ezoterykiem. Dla mnie rytualy, nagle wydarzenia pokazuja ducha czasu i kierunek zmian. Dla... See more ... See moremnie wszystko w swiecie ma sens i cel. Jesli czesc narodu polskei potrzebuje katharsis przez jakies mesjanistyczno bogoojczyzniane odniesienia, to pozwolmy im to czynic, bez krytyki. Kazdy inaczej radzi sobie z tragediami.
        Faktem jest, iz wiele osob z calego swiata mowi mi ze przez to wydarzenie w ogole dowiedzialo sie co sie wydarzylo w Katyniu wczesniej. Kto wie czy na jakims poziomie dusze tych co zgineli swiadomie tego nie przypieczetowaly wypadkiem... Ktoz wie czy to przypadek czy nieprzypadkowo w wypadku tamze czolowi przedstawiciele holdujacy tradycji przeszlosci a nie liberalna, postepowa partia zwolennikow UE... Ktoz wie.
        • 13.04.10, 14:18
          Polecam za to ten wpis na blogu:
          siec-milosci.blog.onet.pl/2,ID404444768,SL404457570,index.html
          Cyt "Każde państwo mając tak ciepłą, sympatyczna i ludzką parę prezydencką
          uznałoby to za perełkę dla mediów, doskonałą okazję do wzbudzenia
          większej sympatii zagranicą i poprawy wizerunku.
          (...)Jednak dziennikarze lub dyrektorzy programowi uznawali, że nie warto
          podkreślać tych przymiotów. Uważali je najwidoczniej za... drugorzędne w
          stosunku do paru "ciekawych" migawek, najazdów na detale, "dobrych" i
          jedynie "przypadkowych" ujęć min czy docinków przeciwników.ak słusznie ktoś zauważył, nie wypadało niektórym być za, bo na fali
          było być przeciw by nam bliżej było do Europy. Do Europy nikt nas nie
          musi zapraszać, bo my w niej jesteśmy od zawsze. Nie musimy skrobać
          potulnie w drzwi z czapką na podołku i ukrywać w szufladach tego co
          nasze by przypodobać się reszcie.(...)
          O dziwo media dziś nie chcą epatować tymi twarzami, podobnie jak
          usunięto w cień resztę polityków. Sami zapewne tez już nie maja parcia
          na szkło..."
          • 13.04.10, 14:31
            Jasne, ocena Eichelberga wcale nie zmienia i nie wpływa na przyszłe efekty tej
            tragedii, sytuacje międzynarodowa, polityczną, społeczną itp. Symbolika tego
            zdarzenia jest niekwestionowana. Może w ten sposób złożyli oni swoje ofiary w
            miejscu które dopiero poprzez ten wypadek zyska nalezny mu status?

            Na głębszą przemianę społeczną raczej bym nie liczył. Pamiętam JPII i wiele
            innych. Rosjanie tez nam współczują, Putin współczuje - ot Słowiańszczyzna,
            wspólna brać od roli, wódki i kapusty i sentymenty smile

            Ile według Ciebie trzeba będzie poczekać na zwyczajowe skakanie do czou na
            polskiej scenie czy żenujące utarczki z gazem w tle albo cłem na mięso w
            relacjach z naszym obecnym "największym druhem"
            • 13.04.10, 14:44
              manyquid napisał:
              > Na głębszą przemianę społeczną raczej bym nie liczył.

              Oczywiscie ze nie, ale czasem takie liczenie na przemiane chocby kontaktow z Rosja jest niejako "zaklinaniem", otwieraniem swiadomosci na mozliwosci ocieplenia choc ciut w tym zakresie- tak piekne wypowiedzi o zachowaniu Rosjan nie padaly od dziesiatek lat w Polsce. To niezwykle wydarzenie. Slowo to magia, moze nie zmieni czegos tam radykalnie ale jakas tam mala furteczke w glowach ludzi potencjalnych "mozliwosci" innych relacji otworzy.

              > Ile według Ciebie trzeba będzie poczekać na zwyczajowe skakanie do czou na
              > polskiej scenie
              akurat to mi nie przeszkadza bo to charakterystyka demokracji ze sa odmienne opinie i jakas tam opozycja. Ja sie obawiam jednomyslnosci, bo to juz nie bylaby demokracjasmile
        • 13.04.10, 14:47
          Faktem jest, iz wiele osob z calego swiata mowi mi ze przez to
          wydarzenie w ogo
          > le dowiedzialo sie co sie wydarzylo w Katyniu wczesniej. Kto wie
          czy na jakims
          > poziomie dusze tych co zgineli swiadomie tego nie przypieczetowaly
          wypadkiem...
          > Ktoz wie czy to przypadek czy nieprzypadkowo w wypadku tamze
          czolowi przedstaw
          > iciele holdujacy tradycji przeszlosci a nie liberalna, postepowa
          partia zwolenn
          > ikow UE... Ktoz wie.

          Z katyniem - prawda. Potwierdzam, wreszcie z granica wiadomo o tej
          zbrodni tak jak wiadomo powszechnie o nazistowskich obozach zaglady.

          ale z tym, ze zgineli politycy holdujacy tradycji do nie do konca.
          tam byly tez panie z lewicy, jedne z niewielu majace odwage
          przeciwstawic sie represyjnym ograniczaniem praw reprodukcyjnych
          polek.
          Byli tez poslowie PO i krewni ofiar.

          Fakt, ze zgineli ci politycy o ktorych bylo glosno w latach 90tych.
          W Polsce nowej (IIIRP) ale jeszcze poprzedniego tysiaclecia.
          • 13.04.10, 15:52
            nuvvo napisała: jedne z niewielu majace odwage
            przeciwstawic sie represyjnym ograniczaniem praw reprodukcyjnych
            polek.


            to prawda. I wielka szkoda bo te kobiety byly potrzebne w Polsce
      • 13.04.10, 15:18
        Mitologizacja Lecha Kaczyńskiego w mediach trwa w najlepsze,
        zwieńczona będzie w niedziele pochówkiem na Wawelu. Mówi się o nim
        jako o męzu stanu, wielkim patriocie, który poległ z służbie
        ojczyzny, niezykle kulturalnym człowieku pełnym doboci i dobrej woli
        w kontekscie polityki. Przesada i pompa to nasza narodowa cecha.
    • 13.04.10, 16:16
      Najbardziej niesamowitym wydaje mi się fakt, że w horoskopie 16.04.966 utworzyła się właśnie (dopiero co) zerowa, superścisła opozycja Saturn-Uran, a tranzytowo mamy formującą się kolejną opozycję tych planet (położoną dodatkowo w nieharmonijnych kwinkunksach do progresywnej opozycji!). Kontynuując analizę koincydencji - Saturn jest w opozycji do swojej pozycji 966, Uran w koniunkcji z Saturnem 966. Do tego można dodać, że Pluton dopiero kilka dni temu zaczął retrogradować i wciąż można go traktować jak stacjonarnego (znacznie poniżej 1/10 średniego tempa ruchu), a znajduje sie on w dokładnej kwadraturze do Merkurego 966 (potężne, kardynalne poruszenie mentalne).

      Słońce progresywne 966 weszło kilka miesięcy temu do dwadasamsy Raka fazy Ryb. Jeszcze gdy leżały w Polsce wielkie śniegi przewidywałem (nie potrzeba było do tego wówczas astrologii) tej wiosny bardzo dużo wody (Jowisz też w Rybach, tuż po otwarciu nowego cyklu w h.966).
      Śniegi dawno stopniały, ale wody nadal wiele - teraz głównie niefizycznej, ekspresyjnej (uczucia, łzy, powszechne, masowe poruszenie) - ściśle wspólnotowej (Rak) i związanej z tragiczną ofiarą (Ryby).

      Wszystko to (konfiguracje planetarne) widać było oczywiście już dawno. Nikt jednak nie zobaczył w gęstwie aspektów konkretnego zdarzenia, które wywołało długi szereg konsekwencji. Przewidzieć takie sytuacje na podstawie tego, co się formuje, to jednak coś znacznie więcej niż analizować wszystko post factum - to jasne dla każdego, kto się zajmuje predykcją. Istnieją ludzie, którzy twierdzą, że jeśli nie można przewidzieć TAKICH rzeczy, nie można przewidzieć niczego (przynajmniej w astrologii mundalnej) . I coś w tym jest - acz nie do końca...Do tego, by spostrzec tego rodzaju punkty w czasie, potrzeba wielkiego astrologicznego geniuszu. Chyba po prostu nie ma takiego obecnie między nami...Przyczyną nie jest więc może niewydolność astrologii, a nasza własna poznawcza mizeria...

      Niestety - wszystkie te aspekty nie wróżą najlepiej na przyszłość - trudno przewidywać prawdziwy nowy początek i pozytywne zmiany - które tak wielu się obecnie marzą. Zamiast tego przychodzą na myśl raczej kolejne odsłony zamętu.
      Teraz wprawdzie trwa czas mobilizacji, pojednania, spokoju i skupienia - ale ten czas minie i wróci codzienna, zabłocona koleina. Rzeczywistość zaskrzeczy jeszcze nie raz. Osobiście nie wierzę w żaden poważniejszy przełom teraz, a w każdym razie - astrologicznie nic na to nie wskazuje.
      • 13.04.10, 23:00
        hypokaimenon napisał:

        >w horoskopie 16.04.966 utworzył
        > a się właśnie (dopiero co) zerowa, superścisła opozycja Saturn-
        Uran, a tranzyto
        > wo mamy formującą się kolejną opozycję tych planet (położoną
        dodatkowo w niehar
        > monijnych kwinkunksach do progresywnej opozycji!). Kontynuując
        analizę koincyde
        > ncji - Saturn jest w opozycji do swojej pozycji 966, Uran w
        koniunkcji z Saturn
        > em 966. Do tego można dodać, że Pluton dopiero kilka dni temu
        zaczął retrogrado
        > wać i wciąż można go traktować jak stacjonarnego (znacznie poniżej
        1/10 średnie
        > go tempa ruchu), a znajduje sie on w dokładnej kwadraturze do
        Merkurego 966 (po
        > tężne, kardynalne poruszenie mentalne).

        No to moze byc poczatek poczatku konca tego ciemnego romantyzmu, z
        ktorego tak na dobra sprawe nigdy nie wybrnelismy.
        • 13.04.10, 23:05
          w tym horoskopie Polski mamy obecnie ścisły Nów Progresywny w
          Rybach! Tranz Pluton zaraz uderza w radiksowego Marsa, wladce Słońca
          i MC w radiksie plus, na Dcs progresywnym siedzi.... tranzytujacy
          Pluton (bodajaze 5 Raka)
        • 14.04.10, 01:05
          nuvvo napisała: No to moze byc poczatek poczatku konca tego ciemnego romantyzmu,
          z ktorego tak na dobra sprawe nigdy nie wybrnelismy.
          .
          .
          .
          Słońce progresywne 966 będzie w Rybach jeszcze 20 lat...Nie wskazuje to raczej
          na nic prawdziwie nowego wcześniej niż koło 2030-35...Poczekamy, zobaczymy.
          Wcześniej - między 2020 a 2030, Słońce będzie przechodzić przez dekanat
          Skorpiona (IV sektor 966 - opozycja do Słońca 966, kwadratura do Księżyca i
          Asc), a Pluton wejdzie do VI sektora horoskopu 966.
          Poza tym raczej nieciekawie wygląda progresywny Saturn 966, który powoli, ale
          systematycznie zbliża się do pozycji Słońca 966, na samym poczatku Byka. Są tacy
          astrologowie, który cały ten splot progresywno-tranzytowy wiążą z powolnym, ale
          systematycznym, kolejnym, tym razem głównie gospodarczym rozbiorem Polski przez
          silniejszych sąsiadów i przyszłe strefy wpływów - wedle zasady - zostawimy im
          ich ziemię, bo po co nam ona, ale zbierzemy swoje w ich złocie, a ich premier
          złoży nam pokłon.
          Ponieważ jest wiele oznak, że to się już dzieje - pozwala to wnioskować, że
          raczej nie ustanie, a pewnie się nasili. To, że będziemy mieć kilka stadionów i
          kilkaset kilometrów autostrad nie zrównoważy faktu, że sprawy, które ściśle
          dotyczą Polski rozstrzygają się poza nią (poza granicami - w stolicach kilku
          mocarstw).
          • 14.04.10, 07:46
            Lot nie był ubezpieczony.
            Status tego lotu był w ogóle dziwny, pamiętam, że dzień przed
            czytałam, że jest to prywatna wizyta głowy państwa i zaproszonych
            przez nią gości w innym państwie. Za wszystko co robi głowa państwa
            nawet prywatnie w tym przypadku państwo odpowiada.
            Status lotu (niejasny) mógł mieć też znaczenie przy procedurach na
            lotnisku.

            Nieubezpieczony to znaczy z założenia nie-bezpieczny.
            Prawie nie wierzę ale tak piszą:
            www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/413405,pasazerowie_tragicznego_lotu_nie_byli_ubezpieczeni.html


            Lwi
            --
            --------------------

            lwi.bloog.pl/
            • 14.04.10, 09:21
              lwi2 napisała:

              > Lot nie był ubezpieczony.
              > Status tego lotu był w ogóle dziwny, pamiętam, że dzień przed
              > czytałam, że jest to prywatna wizyta głowy państwa i zaproszonych
              > przez nią gości w innym państwie.

              Prywatna w tym sensie, że nie była to wizyta na zaproszenie rosyjskich władz.
              Rząd rosyjski, który w obecnym składzie lubi mieszać w polskiej polityce,
              oficjalne uroczystości urządził tydzień wcześniej i zaprosił premiera. Tusk był
              tam więc na uroczystościach oficjalnych. Uroczystości, na które leciał Prezydent
              nie były więc uroczystościami oficjalnymi.

              Była to zatem wizyta prywatna z punktu widzenia władz rosyjskich


              > Za wszystko co robi głowa państwa
              > nawet prywatnie w tym przypadku państwo odpowiada.
              > Status lotu (niejasny) mógł mieć też znaczenie przy procedurach na
              > lotnisku.
              >

              Zgadam się. Tak czy siak z punktu widzenia Polski była to wizyta głowy państwa,
              a nie prywatna wycieczka pana Kaczyńskiego.


              > Nieubezpieczony to znaczy z założenia nie-bezpieczny.
              > Prawie nie wierzę ale tak piszą:
              > www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/413405,pasazerowie_tragicznego_lotu_nie_byli_ubezpieczeni.html

              Skandal!


              --
              Blog Anahelli
              Forum dla astrologow
              • 14.04.10, 21:48

                Znalezione na youtube. Filmik zrobiony prawdopodobnie komorka przez
                jakiegos Rosjaniana.

                www.youtube.com/watch?v=q99_rC6plsA

                --
                What goes around comes all the way back around.
              • 14.04.10, 22:05
                a tu koleny filmik tym razem nakrecony przez polaka

                www.youtube.com/watch?v=JWWWvtVIS8g&feature=related
                --
                What goes around comes all the way back around.
              • 15.04.10, 13:16
                Kolejna wierutna bzdura poniżej wszelkiego poziomu. Ubezpieczeń zarówno samych
                członków delegacji jak i Kancelarii Prezydenta, zapewne było mnóstwo i to w
                różnych wersjach. Nikt nie ubezpiecza jednego lotu z punktu A do B tylko firmę,
                instytucję od zwyczajowej swej działalności albo w całym pakiecie od różnych
                wypadków losowych w tym utraty życia w katastrofach. Nie wiem kto w ogóle takie
                pierdoły puszcza w obieg w prasie? To jest dywagacja tak samo mądra jak
                powiedzenie że jazda autem na trasie Kraków - Warszawa nie była ubezpieczona.
                Pewno, że nie była bo obowiązkowo choćby OC obejmuje wszystkie takie jazdy w tym
                także za śmierć kierowcy
      • 14.04.10, 23:26
        Odpowiem na Twoje pytanie tutaj, chociaż pojawiło się też na blogu pana
        Piotrowskiego.
        Astrologowie nie przewidzieli śmierci Prezydenta ponieważ nikt nie był w stanie,
        ani nie miał w obowiązku śledzić Jego horoskopu dzień po dniu. Dawniej na
        królewskich dworach był etat astrologa, do którego obowiązków to należało i
        jakoś to działało. Może kiedyś astrologowie wrócą na dwory rządzących, ale na
        razie wszyscy łączą nas z horoskopami gazetowymi i dlatego nie cieszymy się
        należnym szacunkiem. To fakt.
        --
        Wojtek
        astrobiznes.pl
        • 15.04.10, 02:50
          jerry.uk napisał:

          > Astrologowie nie przewidzieli śmierci Prezydenta ponieważ nikt nie był w stanie
          > ,
          > ani nie miał w obowiązku śledzić Jego horoskopu dzień po dniu. Dawniej na
          > królewskich dworach był etat astrologa, do którego obowiązków to należało i
          > jakoś to działało. Może kiedyś astrologowie wrócą na dwory rządzących,

          oficjalnie, jerry, oficjalnie to rządy, wielkie korporacje, figury szachownicy
          polityczno-ekonomicznej nie korzystają z usług ani astrologów, ani speców od
          fengshui, ani wróżbitów, ani ekstrasensów...

          u nas to wstyd, więc nawet policja wypiera się oficjalnych podziękowań, jakich
          kilkadziesiąt wystawiła Jackowskiemu.

          gdzie indziej - nie mówią, a stosują, zatrudniają.
    • 23.04.10, 13:22
      Znamienne, że po zmianie Księżyc jest teraz przed MC, a nie za MC (
      4 marne minutki więcej miał... ). Zwraca uwagę detal, że Księżyc
      jest w tej sytuacji w IX, a nie X domu.
      08:49, a nie 08:56. Taka malutka uwaga smile

      wiadomosci.onet.pl/2159870,11,prezydencki_samolot_nie_spadl_o_godzinie_856,item.html
      • 23.04.10, 22:16
        pod tym linkiem jest "O 8.39 została zerwana linia energetyczna w pobliżu lotniska. Zdjęcia pokazują, ze zerwał ją bardzo już wówczas nisko lecący Tu-154. Dziesięć minut później informację o katastrofie dostał już telefonicznie Wiktor Bater, korespondent Polsat News." Czyli 8:39 - 8:40 PLT.

        Katastrofa prezydenckiego samolotu
        10 kwietnia 2010
        • 24.04.10, 18:23
          Jak podała dyspozycja mocy zakładu energetycznego w Smoleńsku
          samolot zerwał przewody linii nn o godzinie 8:39:51 czasu
          warszawskiego. Po około 8-10 sekundach uderzył w ziemię. Więc można
          przyjąć, że katastrofa wydarzyła się o 8.40 czasu warszawskiego.
          • 26.04.10, 03:41

            www.youtube.com/watch?v=_96X6s2eRvI
    • 25.04.10, 10:01
      Zapraszam do zapoznania się z wpisem pod adresem
      pytyja.blox.pl/2010/04/Nostradamus-10-kwietnia.htmlPozdrawiam,
      Ewa S.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.