Foudre....i święty spokój.
foudre napisała:
> Kadet, nie mów ludziom, proszę, nad czym mają się teraz zastanawiać
> i jakie sensy odkrywać, bo to jest właśnie wchodzenie buciorami w
> czyjąś prywatność. Deklarujesz chęć milczenia i zadumy, po czym
> udzielasz się na forum astrologicznym, którego sens polega na tym
> właśnie, że ludzie wymieniają się opiniami, a nie trwają w
> milczeniu. Wybacz, ale pachnie mi to jakimś brakiem sensu, a nawet
> obłudą...
------
Foudre, czy Nam przyszło już do końca życia spory toczyć ? Deklaracja milczenia i zadumy nie polega na siedzeniu z zamkniętą "gębą" udając wielce zrozpaczonego człowieka. Nie tak. Żyje, śmieję się, rozmawiam, normalnie oddycham. Daleki jestem od fanatyzmu religijnego. Ale.......nie czas obecny na techniczne li tylko zajęcie się obliczaniami astrologicznymi. To nie ta pora. Refleksje nad tragedią winny sięgać dużo głębiej w czasie kiedy ICH jeszcze nie pochowano. Jaki sens ma ta śmierć i co z niej wynika ? Jest jakieś przesłanie do Narodu, do Świata ? O co chodzi ? Co należy zrozumieć ? To gorący czas, póki emocje nie opadły, na przemyślenia.
Za dzień, dwa, tydzień można "spokojnie" wrócić do obliczeń, ale dziś dajmy sobie możliwość zrozumienia. Do tego potrzebna zaduma i milczenie. Tak należy rozumieć to co napisałem, spokój i milczenie.
Fakt, że po raz enty toczę z Tobą spory jest dowodem, że normalnie żyję. Nie płakałem jak Black halo, wiele rzeczy mnie nie rusza. Ale nie czas na publicznym Forum zająć się tylko techniką i wyliczaniem dlaczego. To moje prywatne zdanie i takie czucie tematu. "Wiem", że masz krańcowo odmienne zdanie. Idę na ustępstwo, Ty masz rację a ja.................święty spokój.