ściślej wenus i ksiezyc w wodniku u pana robiący ten twardy aspekt do kobiecego plutona w 8 domu w skorpionie. na dodatek wenus i ksiezyc jego jest w moim 12 domu....
przeczytałam i sama doświadczyłam [choć nie zawsze],że może wskazywac na obsesję,silny pociąg fizyczny choć czy bardziej tyczy sie to właściciela wenus czy plutona, zastanawia mnie..
mamy pozytywniejsze aspekty typu koniunkcje- jego wenus do mego asc, mars do mego slonca, ksiezyc do mej wenus
z negatywów m.in jego slonce w baranie kwadratura mój uran i neptun w kozie, saturn kwadrat merkury i np kolejna kwadratura jego plutona w pannie [w mym7domu]do mego koziorożcowatego słońca,
szczerze powiedziawszy odczuwam bardzo i nieznosnie ten 12dom..[moja natalna wenus w wodniku również sie w nim usadowiła

]jako taką niepewność,nadzieję,że może wczesniejsze zachowanie coż większego znaczylo, zazdrość [no teraz jest poza terenem, mozliwe,że w związku..]czasem uczucia więzi przeplatają się z nienawiścią,złością,czemu mnie właściwie nie chce [tak jak inni ktorych ja kochałam hehe...]i przede wszystkim zweryfikowania na czym się stoi w 4 oczy..
no emocjonalny rollercoaster, niby chcę dac sobie spokój,ale ze nikogo ciekawego nie ma to trzymam się tego..
ciekawam czy to ten pluton tak to ucina..czy wogole może miec wpływ [wszak wolno się porusza..]
Z góry dziękuję za dopowiedzenie,
pozdrawiam
A