Dodaj do ulubionych

Vertex w analizie porównawczej

07.07.04, 21:19
Analizowałem ostatnio horoskop swój i pewniej znajomej, z którą świetnie się
rozumiem i z pewnym zaskoczeniem odkryłem, że Vertex mój i jej lezy dokładnie
na 29st. Barana. Czy taka zbieżność jest normalna dla osób w podobnym wieku,
czy raczej należałoby się dopatrywać czegoś głębszego?
Czy ktoś z Was może opisac znaczenie Vertexu w horoskopie?
Dodam jeszcze tylko, że przy obliczeniach korzystałem z programu Urania LTsmile)

pozdrawiam
bikrut
Edytor zaawansowany
  • bikrut 07.07.04, 21:31
    Zapomniałem dodać, że u mnie Vertex jest w siódmym domie, w ścisłym trygonie
    aplikacyjnym z Saturnem w Raku w 10 domie i w sekstylu do Słońca w Wodniku w 4
    domie.
    U Niej Vertex jest w 6 domie ale nieaspektowanysmile

    smile))
  • anahella 08.07.04, 19:26
    O werteksie wiem niewiele. ale podobno patrzy sie glownie na planety w
    koniunkcji lub opozycji przy porownaniach. jezeli ktos wjezdza tam czyms
    osobistym to jest to wazna dla nas osoba. dom gdzie lezy nasz wertex powienien
    wskazac pole na ktorym to sie bedzie odbywac a znak - sposob realizacji tego
    ukladu.


    --
    Chaos nie jest taki z?y, s´wiat z niego powsta?
    (c) Neptus
    --
    Forum o astrologii dla astrologow
  • all2 09.07.04, 00:08
    rowniez w tranzytach, podobno warto poobserwowac dni gdy cos nam tranzytuje
    natalny werteks - czesto w zyciu pojawia sie wtedy ktos/cos zeslanego przez
    przeznaczenie - uwaga nie zawsze jest to ksiaze na bialym koniu, rzeczy trudne
    i znajomosci klopotliwe tez moga byc - w kazdym razie jest to cos dane od losu -
    Pantomass powiedzialby: fatum wink
    --
    Don't tell. Show.
  • lwi2 10.01.05, 23:02
    Kilka razy temat Vertexu był poruszany na Forum, i wiem, że jest to temat dla
    zaawansowanych, ale mimo to nie mogę się oprzeć i zapytać co sądzicie o
    układzie porównawczym kiedy to Vertex i Antyvertex nakładają się nawzajem w
    dwóch horoskopach. To znaczy jest koniunkcja Vertex i Antyverteks porównawczo,
    co do stropnia. Znalazłam w encyklopedii na witrynie Tuty, że oś Vertex -
    Antyvertex, to oś "elektryczna" horoskopu. I dlatego postanowiłam przyjrzeć się
    temu bliżej, bo w tym horoskopie porównawczym Uran jest bardzo aktywny
    porównawczo, tworzy najbardziej ścisłe 1 - stopniowe koniunkcje porównawcze z
    Wenus i z Księżcem (Wenus - Uran i Księżyc - Uran), a w horoskopie wektorowymi,
    kontaktowym Uran jest na Ascendencie.
    Czy słuszne byłoby zatem spostrzeżenie że ta "elektryczna" oś horoskopu ma coś
    wspólnego z Uranem?
    Pozdrawiam. Lwi.
  • astrei 11.01.05, 09:05


    Aż musiałam sprawdzić u siebie więc:

    W dniu w którym poznałam mojego teraz już męża to mój natalny vertex był
    tranzytowany przez następujące planety:

    KSIĘŻYCA będącego do niego w koniunkcji
    MARSA będącego do niego w koniunkcji zerowej
    URANA będacego w trygonie zerowym.
    Więc dość ciekawe tranzyty.

    Księżyc to strona uczuciowa , Mars dawał napęd a Uran dał niespodziewane
    sytuacje.
    Bo po tygodniu od poznania się naszego doszło do spotkania między nami.
    Akurat wtedy jesazcze nie mój mąż woził ludzi z wesela od swojego znajomego.
    Przyjechal po mnie, pojechaliśmy do restauracji i...
    gdy wracalismy zpowortem to na środku ulicy w środku nocy auto stanęło...
    Początek zaczął się nieźle i można przewidzieć że jaki początek takie całe
    życie z niespodziankami.
  • lwi2 11.01.05, 23:23
    Znalazłam w internecie coś co mówi trochę o Vertexie w analizie porównawczej,
    może kogoś też zainteresuje, wklejam poniżej.
    Pozdrawiam. Lwi.


    "Many astrologers have noted on numerous occasions the occurrences of
    vertex/anti-vertex synastry conjunctions between two individuals that
    experience an extremely fated, predestinated relationship of great magnitude
    that irrevocably alters the landscapes of their respective lives,"
  • scorpio80 07.01.06, 23:30
    Pewna mi kobieta/dziewczyna byla z kims 3 lata. Minelo 1,5 roku od ich
    rozstania, a ona do dzisiaj nie moze sie z tego otrzasnac na przemian
    nienawidzac tej osoby i jednoczesnie teskniac za nia. Teraz jest juz z kims
    innym, ale wciaz nie moze uwolnic sie od myslenia o nim. Jak zobaczyla go na
    ulicy z inna to poplakala sie. Dzisiaj sprawdzalem ich kosmogramy... Jego
    werteks jest dokladnie na jej ksiezycu!!
    Chcialbym jej jakos pomoc. Probowalem to przetlumaczyc z czyjas pomoca, ale mam
    pewne problemy. Udalo mi sie tyle:
    "Wielu astrologow zanotowalo w licznych przypadkach, ze w synastrii koniunkcja
    werteksu/przeciw-werteksu miedzy dwojgiem osob (indywidualnosci) to przezycie
    totalnego (esktremalnego, gracznicznego, niesamowitego?) FATED ...
    (to wlasnie mam problemy, wiem ze to wazne tu slowo, wiec nie chce go zle
    przetlumaczyc, w slowniku sa takie tlumaczenia:
    1 fatalny
    2 pisany
    3 nieuchronny
    4 skazany
    5 stracony
    ..., przeznaczonego (chyba PREDESTINATION to przeznaczenie) zwiazki o wielkim
    magnetyzmie .. i teraz najgorsze
    "that irrevocably alters the landscapes of their respective lives", czyli cos w
    rodzaju:
    "nieodwracalna zmienność krajobrazów ich indywidualnych żyć" - to jakas
    przenosnia, ktorej wogole nie rozumiem.
    Wiem, ze tutaj chodzi raczej o kon. werteksow ze soba, a nie z ktoryms swiatlem,
    ale chyba w przypadku tej dziewczyny jest podobnie. Juz 1,5 roku nie sa razem, a
    ona nie umie sobie ze soba poradzic i odnalezc w "nowej" rzeczywistosci (nowym
    zwiazku). PRzeciez nie powiem jej, ze ten facet byl jej przeznaczony, skoro ja
    zostawil. Prosze Was o rade dla niej i przepraszam za dlugi tekst.
  • scorpio80 08.01.06, 01:41
    Chyba mnie ponioslo smile
    Przeciez kon. werteksow to nie to samo co ksiezyc do werteksu. Po prostu bardzo
    silnie emocjonalnie na nia dzialal ten ktos. Na cafeastrology.com daja temu
    ukladowi najwiecej (4) punktow jesli chodzi o udany zwiazek.
    Ale mimo to prosilbym o przetlumaczenie tej czesci tekstu, ktorej przetlumaczyc
    nie zdolalem, poniewaz trafilem (przypadkiem oczywisciewink) na kosmogram kobiety,
    ktorej werteks jest w opozycji (2 stopnie) do mojego werteksu...
  • all2 08.01.06, 03:17
    Nie wiem, czy 2 stopnie to nie za dużo na werteksy w synastrii. Przy takich punktach w zasadzie odległość nie powinna przekraczać 1 st. Ale cóż, sprawdzisz doświadczalnie smile
    Co do zdania, szkoda że nie dałeś go w oryg. Ale fated predestination to nieuchrone przeznaczenie, coś co jest zesłane przez los i co musiało się zdarzyć.
    "that irrevocably alters the landscapes of their respective lives" - które nieodwołalnie zmienia kształt życia obu tych osób.

    Ale to jeszcze nie znaczy, że taka osoba jest nam przeznaczona na towarzysza życia do końca dni, tylko że samo jej pojawienie się w naszym życiu już je znacząco zmienia. To co do koleżanki smile

    Ciekawą sprawą są tranzyty przez werteks. Kiedyś śledziłam dyskusję na ten temat na pewnej anglojęz. liście dysk. i wiele osób było zgodnych, że często podczas takich tranzytów nie wydarza się zupełnie nic zauważalnego, ale jeśli już coś się wydarzym jest to wydarzenie właśnie takie - zesłane przez los, palec przeznaczenia, który pcha nas na jakąś określoną ścieżkę. Podobnie z osobami. Jest mnóstwo osób które mają coś na naszym werteksie i z którymi nic nas nie łączy ani nie połączy, ale jeśli już ktoś z takim położeniem wejdzie nam w życie, to okaże się narzędziem przeznaczenia. Do sprawdzenia, podaję jak usłyszałam.

    Jeszcze jedno: nie przeciwwerteks tylko antywerteks - taka jest przyjęta nomenklatura. To para do werteksu.

    --
    Przed postawieniem czajnika na gazie upewnij się, że w środku jest woda.
  • makaryna 08.01.06, 11:59
    all2 napisała:

    > Nie wiem, czy 2 stopnie to nie za dużo na werteksy w synastrii. Przy takich pun
    > ktach w zasadzie odległość nie powinna przekraczać 1 st. Ale cóż, sprawdzisz do
    > świadczalnie smile

    Zgadzam sie z all2.... naogol (przynajmniej u mnie) odleglosc powinna byc ponizej 1 stopnia, ale to
    moze tak dziala tylko u mnie smile

    > Co do zdania, szkoda że nie dałeś go w oryg. Ale fated predestination to nieuch
    > rone przeznaczenie, coś co jest zesłane przez los i co musiało się zdarzyć.
    > "that irrevocably alters the landscapes of their respective lives" - które nieo
    > dwołalnie zmienia kształt życia obu tych osób.
    > Ale to jeszcze nie znaczy, że taka osoba jest nam przeznaczona na towarzysza ży
    > cia do końca dni, tylko że samo jej pojawienie się w naszym życiu już je znaczą
    > co zmienia. To co do koleżanki smile
    > Ciekawą sprawą są tranzyty przez werteks. Kiedyś śledziłam dyskusję na ten tema
    > t na pewnej anglojęz. liście dysk. i wiele osób było zgodnych, że często podcza
    > s takich tranzytów nie wydarza się zupełnie nic zauważalnego, ale jeśli już coś
    > się wydarzym jest to wydarzenie właśnie takie - zesłane przez los, palec przez
    > naczenia, który pcha nas na jakąś określoną ścieżkę. Podobnie z osobami. Jest m
    > nóstwo osób które mają coś na naszym werteksie i z którymi nic nas nie łączy an
    > i nie połączy, ale jeśli już ktoś z takim położeniem wejdzie nam w życie, to ok
    > aże się narzędziem przeznaczenia. Do sprawdzenia, podaję jak usłyszałam.

    Zaobserwowalam to u siebie... U moich rodzicow i u mnie sa scisle koniunkcje do mojego
    wetexu...dziecko urodzilam przy 11 min. koniunkcji Jowisza z moim vertexem, a wazne i decydujace
    sprawy wydazyly sie przy 0-wym tranzycie planet (glownie ciezkich) przez moj wertex.

    Co do natury samego vertexu, to jest on uwazany za tzw. elektryczny descendent, czyli taki
    dodatkowy, zwiazany z przeznaczeniem....
    Jestem teraz w trakcie "sprawdzania" jak on dziala smile
    Poznalam na jesieni czlowieka, ktorego vertex jest w 13-to minutowej koniunkcji z moim
    ascendentem, a moj vertex w 18-to min koniunkcji z jego ascendentem, czyli tak jakby podwojny
    nelson asc/desc.... W synastrii bardzo trudne uklady (oprocz bardzo milej 1-stopniowej koniunkcji
    Wenus/Wenus) i w zasadzie dawno powinne nasze drogi sie rozejsc, a pomimo to utrzymujemy
    kontakt nie wiedzac dlaczego... cos nas ciagnie do siebie, cos nam kaze te znajomosc
    podtrzymywac... co z tego wyniknie ? nie wiem... zobaczymy
    Pisalam o tym na jednym z watkow
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=32333678&v=2&s=0

    > Jeszcze jedno: nie przeciwwerteks tylko antywerteks - taka jest przyjęta nomenk
    > latura. To para do werteksu.
    >
  • scorpio80 10.01.06, 22:34
    all2 napisała:

    > Co do zdania, szkoda że nie dałeś go w oryg. Ale fated predestination to nieuch
    > rone przeznaczenie, coś co jest zesłane przez los i co musiało się zdarzyć.
    > "that irrevocably alters the landscapes of their respective lives" - które
    nieodwołalnie zmienia kształt życia obu tych osób.

    Nie wiem jak bylo w oryginale, ale opieralem sie na tekscie z tego postu, kilka
    linijek wyzej
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=14025366&a=19355421
    W kazdym razie dzieki za przetlumaczenie, sprawdza sie bardzo! Ta osoba wplynela
    niesamowicie na zycie tej kolezanki!

    > Ale to jeszcze nie znaczy, że taka osoba jest nam przeznaczona na towarzysza ży
    > cia do końca dni, tylko że samo jej pojawienie się w naszym życiu już je znaczą
    > co zmienia. To co do koleżanki smile
    Okresy "normalnosci" przeplataja sie z okresami niesamowitego sentymenu i
    przekonania,ze juz nie spotka takiej osoby i ze ona juz nie bedzie szczesliwa.
    Kocha mezczyzne, z ktorym jest teraz, ale czesto ma watpliwosci czy to "ten", bo
    z tym wczesniejszym (tym wlasnicielem werteksu na jej ksiezycu) wiedziala, ze to
    ten i tylko ten.

    > Jeszcze jedno: nie przeciwwerteks tylko antywerteks - taka jest przyjęta
    nomenklatura. To para do werteksu.

    Ok, dzieki - zapamietam smile
  • lwi2 08.01.06, 12:54
    Może w tych horoskopach jest coś więcej niż Księżyc na Wertexie, co ją tak z
    nim związało? W jej horoskopie zwłaszcza, może ona ma predyspozycje do takich
    trwałych więzi? Może było dużo koniunkcji porównawczych? Może tworzyły się
    konfiguracje porównawcze, jakieś Latawce? Może było obsadzenie osi? A
    kontaktowy pokaże najbardziej. 1,5 roku to wcale długo nie jest... jeszcze.
    I uważaj jak chcesz pomóc, bo może lepiej nie pomagać, jak chcesz pomóc?
    Lwi
  • zeta23 08.01.06, 13:08
    Bo na ASTRO-COM nie pokazuje tranzytującego vertexu?
    Ktoś wie?
  • makaryna 08.01.06, 13:32
    nie ma czegos takiego jak "tranzytujacy" wertex. Vertex przynalezy do indywidualnego horoskopu.
  • zeta23 08.01.06, 13:52
    Dzięki MakarynkosmileW takim razie mam vertex w 2-st. koniunkcji z jowiszem.
    No właśnie..ale czy to znaczy, że jak jowisz jest aktywny w tranzytach to mój
    vertex też? Dobrze rozumuję?
  • makaryna 08.01.06, 14:04
    zeta23 napisała:

    > Dzięki MakarynkosmileW takim razie mam vertex w 2-st. koniunkcji z jowiszem.
    > No właśnie..ale czy to znaczy, że jak jowisz jest aktywny w tranzytach to mój
    > vertex też? Dobrze rozumuję?

    Wiesz, ja ekspertem od vertexu nie jestem. To co wiem, jest na podstawie obserwacji mojego
    vertexu. U mnie tez jest koniunkcja 2-stopniowa z Jowiszem, ale jakiejs znaczacej relacji nie
    zauwazylam. Moim zdaniem vertex dziala w koniunkcji do 1-ego stopnia. Moze sie jednak zdazyc,
    ze zarowno tranzyt przez Jowisza i przez vertex moze byc jakos powiazany.
    To, co zauwazylam u siebie to tylko koniunkcje z vertexem dzialaja specjalnie... i to bardzo scisle.
  • all2 09.01.06, 01:21
    Zeta, moim zdaniem nie. Werteks jest tam gdzie jest, to takie "drzwi przeznaczenia", one same nie krążą tylko czasem coś w nie wpada. Więc nie wydaje mi się, żeby ten tranzytujący Jowisz niósł jakoś ten werteks ze sobą. Może gdyby to była bardzo ścisła koniunkcja, kilka-kilkanaście minut? A tak, to Jowisz sobie a werteks sobie. Ale to tylko moje zdanie. A czy Ty dostrzegasz jakiś związek?

    --
    Przed postawieniem czajnika na gazie upewnij się, że w środku jest woda.
  • zeta23 09.01.06, 13:28
    A czy Ty dostrzegasz jakiś związek?
    >


    Dostrzegam All. Ponieważ mam horoskop silnie zneptunionysmilewięc wygląda to
    mniejwięcej tak; przy tranzytach neptuna, jowisza i też urana pojawiają sie
    związki miłosno-romantyczne np. na takim tranzycie urodziłam córkę i jest to
    miłość naprawde romantyczna.(jowisz mojej córki jest na moim ASC)
    Przy tranzytach jowisza i jednocześnie saturna pojawiają sie związki zawodowe,
    które wymagają ode mnie samodyscypliny i cierpliwosci.
    Jowisz tranzytując mi przez główne punkty mojego horoskopu przynosi mi mnóstwo
    różnych znajomości i okazji, które wnoszą jakieś doswiadczenia w moje życie.
    To nie jest tak,że przechodzą bez echa, one są znaczące i czasami
    nawet "trudne".Wiec myślę,że może ta koniunkcja verteksu z jowiszem jednak
    oddziałowuje na mój horoskop.
    Aha i bardzo często włącza się w to węzeł północny, który z reguły pokazuje mi
    pole na którym oddziałowywują te energie.
    To,z tego co zauważyłam ze swojego życiasmile
  • all2 10.01.06, 10:30
    To ciekawe co piszesz. A czy to działanie Twojego Jowisza dałoby się uzasadnić samym jego położeniem, pomijając tę kon z werteksem?

    --
    Przed postawieniem czajnika na gazie upewnij się, że w środku jest woda.
  • zeta23 10.01.06, 13:04
    A czy to działanie Twojego Jowisza dałoby się uzasadnić
    > samym jego położeniem, pomijając tę kon z werteksem?
    >

    Połączenia są.Jowisz w 8 d. w bliznietach. Z tym, ze u mnie 7 d. (byk) i 8 d.
    (bliznieta) jest w recepcji (zamienni władcy)Wogule te dwa domy są najbardziej
    obsadzone przez planety osobiste.
    Jowisz jest w koniunkcji z wenus.
    Myśle,ze to wszystko razem oddziałowuje i ten werteks jest dopełnieniem
    całoscismile
  • scorpio80 10.01.06, 22:45
    lwi2 napisała:

    > Może w tych horoskopach jest coś więcej niż Księżyc na Wertexie, co ją tak z
    > nim związało? W jej horoskopie zwłaszcza, może ona ma predyspozycje do takich
    > trwałych więzi? Może było dużo koniunkcji porównawczych? Może tworzyły się
    > konfiguracje porównawcze, jakieś Latawce? Może było obsadzenie osi? A
    > kontaktowy pokaże najbardziej. 1,5 roku to wcale długo nie jest... jeszcze.
    > I uważaj jak chcesz pomóc, bo może lepiej nie pomagać, jak chcesz pomóc?
    > Lwi

    Co do swiatel w ich porownawczym to jest jedynie ten werteks na jej ksiezycu
    oraz jej saturn w kwadracie do jego slonca (na nim takze jej asc). Najbardziej
    aspektowane sa ich marsy i wenus, same trojkaty i kwadraty. Czy to oznacza
    bardziej pozadanie niz milosc?
    W konfiguracje porownawcze sie nie bawilem, ale przyjrze sie dokladniej i napisze.
    Z tym pomaganiem Lwi jest wlasnie tak, ze dlatego tu napisalem o tym, zeby
    czegos sie dowiedziec i zeby nie pomoc zle. Do tej pory staralem sie jej pomoc
    tylko psychologicznie - nawet pomoglo, ale do czasu kiedy znow go gdzies
    zobaczyla. Nie mam pojecia co jej moge powiedziec z zwiazku z tym co zobaczylem
    w ich porownawczym. Moze to, ze ten facet byl jej przeznaczony po to, aby jej
    czegos nauczyl, ze sluzyl czemus wiekszemu, o czym sie przekona potem...
  • lwi2 11.01.06, 11:58
    Zobacz jak żywioły i jakości w obu horoskopach, a zwłaszcza u niej jaka jakość
    przeważa, bo jak stała to wiadomo.
    W moim przypadku, dla którego ten cytat z netu znalazłam, Vertex działał
    uranowo bardzo, a horoskop porównawczy i kontaktowy mocno były podszyte Uranem
    także. Koniunkcje Vertex-Antyvertex. Koniunkcja Księżyc-Uran. Koniunkcja Wenus-
    Uran. A w kontaktowym Uran na Ascendencie.
    I tam spowodowało to wstrząs, no olbrzymią burzę z piorunami. Jedna strona
    odniosła z tego ewidentną korzyść, było jej to potrzebne. A druga dalej nie wie
    po co to wszystko właśnie jej się przydarzyło.
    Pozdrawiam.
    Lwi
  • scorpio80 09.01.06, 00:44
    Za kilka dni czeka mnie tranzyt slonca do mojego vertexu. Wiele dzieje sie
    ostatnio w moim zyciu, duzo w nim zagadek (traznytujacy uran przez 7 dom
    rowniez). Myslisz, ze ten tranzyt moze jakos "zadzialac" czy w takim przypadku
    raczej licza sie planety ciezkie?
  • all2 09.01.06, 01:12

    z tego, co wiem, nie muszą być ciężkie, szybkie też się liczą i Słońce również. Nie wiem, jak z Księżycem, tzn, czy tranzyt takiego szybkiego ciała może wywołać skutki ciężkiego kalibru, ale myślę, że czemu nie. Wielkie rozdziały życia zaczynają się czasem od błahostki. Ci, co śledzili te tranzyty przez jakiś czas, twierdzili, że nigdy nie wiadomo, czy i który wypali. Tych rzeczywiście istotnych spraw które sprawiają wrażenie "fated" nie ma w końcu aż tyle, żeby się objawiały po kilka czy kilkanaście razy do roku. Dlatego często nie dzieje się nic, to taka rosyjska ruletka. Nie mam też pojęcia czy to jest zależne od innych tranzytów, aktualnego nasilenia tranzytów ciężkich planet itp. W każdym razie bądź czujny tego dnia i zwracaj uwagę nawet na drobne zdarzenia, być może któreś będzie miało jakiś ciąg dalszy.
    Ale to "przeznaczenie" to nie są same dary od losu, to bywają też trudne i nieprzyjemne sprawy, coś z czym musimy się zmierzyć, czego musimy się nauczyć. Jak ktoś ma na przykład problem z autorytetami, to na tranzycie przez werteks może dostać upierdliwego szefa smile
    --
    Przed postawieniem czajnika na gazie upewnij się, że w środku jest woda.
  • sarna34 08.01.06, 13:05
    JAk wygląda symbol Vertexu? Bo czasem w programach astrologicznych nie jest
    podana nazwa, pojawiają się znaki. Czy ten symbol przypomina odwrucony klucz?
  • makaryna 08.01.06, 13:36
    sarna34 napisała:

    > JAk wygląda symbol Vertexu? Bo czasem w programach astrologicznych nie jest
    > podana nazwa, pojawiają się znaki. Czy ten symbol przypomina odwrucony klucz?

    "Odwrocony klucz", to Chiron. Vertex nie ma szmbolu
  • sarna34 08.01.06, 13:59
    Dziękuję za informację.
  • scorpio80 08.01.06, 14:23
    www.cafeastrology.com/astrology-symbols-glyphs.html
    Oprocz takiego symbolu pisanego "Vx" w Uranii jako werteks widnieje jako taki
    krzyż podobny do płatka śniegu tylko, ze ma tylko 4 konczyny (krzyż), a nie 8
    (jak przy płatkusmile)
  • arcoiris1 08.01.06, 17:39
    Mój vertex jest w 2 st kon ze Słoncem i zauważam ze najwiecej "dziwnych"
    sytuacji, ludzi typu "deja vu" trafia mi sie w oklicach urodzin własnie. Moja
    najwieksza miłośc, fated jak najbardziej, miała swój Vertex na moim Ksiezycu, a
    swój Księzyc w opozycji do mojego Vertexu. Nie zgadzam sie co do tego ze musi
    byc ścisły aspekt- wg mnie to dziala do 5 stopni. Działa mi teraz, kiedy Vertx
    faceta jest w 4 st kon z moim Asc a mój Vertex w 5 st koniunkcji z jego Asc
    wiec podwjny nelson. Vertex ponoc działa jak drugi Dcs. Tranzytujacego nie ma,
    ale jest progresywny i solariuszowy.
  • scorpio80 08.01.06, 18:00
    arcoiris1 napisała:

    > Moja
    > najwieksza miłośc, fated jak najbardziej, miała swój Vertex na moim Ksiezycu, a
    > swój Księzyc w opozycji do mojego Vertexu.

    I jak sie skonczyla ta Twoja najwieksza milosc? Rozumiem, ze to przeszlosc.
    Mozesz napisac jak (i czy) sobie z tym poradzilas oraz ile czasu zajelo Ci
    calkowite "uwolnienie" sie od niego emocjonalnie? Mozesz opisac jak odczuwalas
    ten jego werteks na Twoim ksiezycu (jesli wogole to mozliwe).. dzieki!
  • arcoiris1 08.01.06, 18:17
    To bylo cos z cyklu "mam 80 lat, siedze na fotelu na biegunach, pykam fajke i
    łzy kreca mi sie w oczach jak to sobie przypomne chociaz mam 10 dzieci,
    wspaniałego meza i horde wnuków i tak generalnie miałam szczesliwe zycie, ale
    wiem, ze jakbym go spotkała to bysmy kustykajac o lasce pobiegli do najbliższej
    apteki po Viagre". My mielismy dodatkowo zarabista synastrie ale nie moglismy
    byc razem z przyczyn obiektywnych. Jak go zobaczyłam to jakby we mnie piorun
    strzelił, a jak mnie po paru latach zostawił to schudłam 4 kilo w 3 dni, miałam
    wysoka goraczke i zyłam tylko na relanium- nigdy wczesniej ani pozniej czegos
    takiego nie doswiadczyłam i nie wiem czy chce takiego uczucia jeszce raz
    doswiadczyc. Nie wiem czy sie emocjonalnie uwolniłam, w bardzo duzej mierze
    tak, ale niestety mam z nim czasami kontakt telefoniczny czy esemesowy. Na
    zawsze zostanie VIP-em dla mnie i nojego biednego, sponiewieranego serca wink
  • nordover 16.11.17, 19:17
    Odkopuję temat. Kilka lat temu poznałam mężczyznę i to było jak piorun z nieba. Ale byłam mężatką i w dodatku wierną, więc szybko uciekłam. On był w tle przez ten czas, nie raz nawet nie zawsze wiedziałam, że mi pomaga. Po kilku latach mąż poszedł sobie w swoją stronę.
    Przeszłam niefajny rozwód, żałobę po nim, i odżyłam. I wtedy odezwał się tamten mężczyzna.
    Mój Vertex jest w koniunkcji z jego Plutonem i Wenus.
    Mój Vertex jest w koniunkcji z moim Księżycem i Saturnem.
    Plus moja Wenus w opozycji do jego Asc i koniunkcji do węzła północnego.
    Jego księżyc na moim Asc.
    I cała paczka innych aspektów pod ogromną miłość.
    Aż się boję co będzie. To jest odczucie totalne. I stąd lęk. Nie ma opcji rozwoju, to po prostu jest. Jakbyśmy się znali całe życie.
  • nordover 16.11.17, 19:36
    Oczywiście błąd polega na tym, że "drugi" vertex to jego nie mój.
  • zytkoff 21.11.17, 14:24
    A jak moze sie miec do siebie koniunkcja Vertex i Westy? W przypadku obu tych obiektow licza sie aspekty planet osobistych czy jak?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.