Dodaj do ulubionych

Jowisz w raku ma prznieść rakom szczęście, a tu...

23.09.13, 09:17
S.Mrożek ur.29 czerwca - umiera po jakims banalnym zabiegu, Anna Samusionek ur. 24 czerwca -przezywa chyba najgorsze chwile w zyciu, ja ur.28 czerwca - pół wakacji zmagałam się z łokciem tenisisty, a ważna dla mnie sprawa, która miała być załatwiona w tri miga, leży odłogiem, z powodu czyjegoś nieoczekiwanego wycofania się... Czy ten Jowisz jeszcze rozwinie skrzydła?
Edytor zaawansowany
  • potrek 23.09.13, 10:09
    Jowisz w Raku według astrologi zachodniej nie ma szans rozwinąć skrzydeł gdyż uwzględniając precesje znaków to on jest nadal w znaku Bliźniąt czyli w swoim upadku. To daje pewne w wskazówki dlaczego końcówka raka jet tak beneficjalna. Poniewarz wtedy Jowisz jest w początkowych stopniach Raka smile
  • moongirl11 23.09.13, 10:54
    Niezależnie od tego co mówią podręczniki ja wiem, że Jowisz rozwinie skrzydła w Lwie big_grin
  • jasmina.0 24.09.13, 10:54
    moongirl11 napisał(a):

    > Niezależnie od tego co mówią podręczniki ja wiem, że Jowisz rozwinie skrzydła w
    > Lwie big_grin
    -------------------------------
    czyli mowisz, ze rozwinie skrzydła i da szczęście Lwom i Baranom???
    Oby, oby.
  • moongirl11 24.09.13, 11:38
    czyli mowisz, ze rozwinie skrzydła i da szczęście Lwom i Baranom???
    > Oby, oby.


    Tak będzie wink

    A może po prostu za wiele oczekujecie od tego Jowisza? Ja jak sobie przypomnę czasy w których szczególnie działał na mnie Jowisz to owszem było miło i wesoło,nawet można powiedzieć, że byłam na świeczniku, ale nic nadzwyczajnego się nie działo w zasadzie. A jak był w koniunkcji z Wenus w Byku to jak jakby w ogóle go tam nie było. No.. może przez jeden dzień big_grin

    Jedyne co dobrego zauważyłam od czasu pobytu Jowisza w Raku to wyśmienite humory u trzech księżycowych raków, których mam w domu. wink
  • mii.krogulska 23.09.13, 12:40
    Cześć,
    niestety, Jowisz w Raku jest jak bita śmietanka - trzeba się namęczyć, aby ją dobrze ubić i nie przesadzić, bo będzie masło wink
    Sławomir Mrożek był starszym człowiekiem, niestety wtedy byle zdrowotny kłopot może być trudny do przejścia. Co do Anny Samusionek - niestety jowiszowa popularność ma dwa oblicza. Złośliwi mogliby powiedzieć, że nigdy wcześniej nie było o niej tyle artykułów, co teraz. Trudno powiedzieć, aby jednak w dłuższej perspektywie na tym skorzystała. To dobry przykład skierowania jowiszowej energii na totalnie złe tory.
    Jaką można mieć radę dla Raków? Chyba tylko taką, że cierpliwością i pracą ludzie się bogacą... Rak jest znakiem kardynalnym, niecierpliwym, chce mieć wszystko od razu. Wywyższoną planetę można porównać do aspirującego wojownika. Jeśli do swojej energii doda strategię, wygra. Może Szuwary4 musi być bardziej jęcząca, marudząca i narzekająca tej osobie w swojej sprawie? Nie znam konkretu, więc nie będę się wymądrzać smile ale ja w tego Jowisza w Raku mimo wszystko wierzę, zwłaszcza obserwują dobre efekty w domach, przed które wywyższony przechodzi.
    A co do precesji - nie da się używać kilku zodiaków jednocześnie, bo traci się punkt odniesienia. Pozostaję więc przy naszym zodiaku, a te gwiazdowe zostawiam astrologom wedyjskim smile

    Pozdrawiam, Mii
  • gronia10 23.09.13, 12:51
    Ludziee ,przeciez Jowisz nie jest sam,"zycie jest teatrem",u każdego w horoskopie Jowisz gra z innym aktoremsmile).Gra trwa...
  • jasmina.0 24.09.13, 10:57
    gronia10 napisała:

    > Ludziee ,przeciez Jowisz nie jest sam,"zycie jest teatrem",u każdego w horoskop
    > ie Jowisz gra z innym aktoremsmile).Gra trwa...
    ---------------------------------------
    U mnie gra teraz z samymi dobrymi graczami. Ale widać karty nie te lub strategia zła.
  • szuwary4 23.09.13, 22:41
    To prawda, ze cierpliwościa i pracą ludzie się bogacą, ale nagroda za pracęi cierpliwośc ma dla mnie charakter saturniczny, podczas gdy dary jowiszowe są czymś co spada z nieba, co otrzymuje się bez specjalnych zabiegów, jak złote monety rzucane w tłum przez łaskawego, zadowolonego króla.
  • mii.krogulska 24.09.13, 00:02
    Ale nawet jak król rzuca, to trzeba wiedzieć, gdzie się ustawić. Odniosłaś społeczny sukces, o czym piszesz niżej, tranzyt się nie skończył, a więc do boju! smile
  • szuwary4 24.09.13, 12:32
    Mi.serdeczne dzięki za zachętę. Faktycznie, tranzyt trwa do lipca przyszłego roku, a skoro ten joiwisz jest w tym roku taki przewrotny, to może działa wg. - przenicowanej- zasady:"złe miłego początki"? Pozdrawiam.
  • jasmina.0 24.09.13, 10:58
    szuwary4 napisała:

    > To prawda, ze cierpliwościa i pracą ludzie się bogacą, ale nagroda za pracęi ci
    > erpliwośc ma dla mnie charakter saturniczny, podczas gdy dary jowiszowe są czym
    > ś co spada z nieba, co otrzymuje się bez specjalnych zabiegów, jak złote monety
    > rzucane w tłum przez łaskawego, zadowolonego króla.
    ----------------------------------
    Nic mi kurcze nie spadło dobrego. zaczynam mieć wrażenie , że u mnie Jowisz ma energie saturnowa a saturn Jowiszowa. Poplatanie z pomieszaniem.
  • kobieta_z_saturnem 25.09.13, 01:04
    Podobno w astrologii nie ma przypadków. To, co wydaje się przypadkowe, pochodzi z najgłębszych warstw psychiki. Złapanie królewskich monet to albo rekompensata za dawne krzywdy albo poddanie próbie.
    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • acrux_79 23.09.13, 13:35
    Jowisz w Raku to po prostu metafora, która stosuje się do zjawisk "społecznych", a nie indywidualnych. Dlatego odnoszenie się do tej planety w kategoriach bardzo, bardzo indywidualnych "nie działa".

    A swoją drogą, Franciszek I ma Jowisza w domu szóstym (nienajlepszym podobno) w Koziorożcu (czyli upadku). Życzyłbym sobie więcej takich sytuacji, a świat może byłby wtedy faktycznie szczęśliwszy.

    --
    gwiazdologia.naszeszczescie.pl/
  • labrom 23.09.13, 14:29
    Stane w obronie Jowisza. Moja corka ma tez Slonce w Raku i cale wakacje "przeharowala" zarabiając pieniązki na swoje cele życiowe. Udalo jej sie i wszytsko to co zaplanowala na wiosne zdązyla to zrealizowac w lecie.(Jowisz w Skorpionie w 2 domu). Nie bylo romantycznie i nie spadlo z nieba ale potrafila okiełznać swoja niecierpliwosc i zrealizowala.
    Bardzo ciekawy temat. Rak juz jest w polowce znaku i czas na jakies wnioski rzeczywiscie.
  • szuwary4 23.09.13, 22:47
    Faktycznie: w odniesieniu do zjawisk "społecznych' Jowisz mnie nie zawiódł; bardzo angazowałam sie w walke przeciw wprowadzeniu poprawki do ustawy o ochronie zwierzat, na mocy której byłby w Polsce dozwolony ubój rytualny. Zwycięstwo w tej sprawie i wprowadzenie przez parlamen zakazu uboju rytualnego, jest dla mnie źródłem ogromnej osobistej satysfakcji.
  • szuwary4 20.03.14, 11:08
    Ale już źródłem frustracji u muftiego T.Miśkiewicza, który robił na certyfikatach halal kokosy, a jak sprawdziłam przed chwilą - urodził się 9 lipca.
  • 12alex 23.09.13, 18:28
    ja mam Jowisza w recepcji z księżycem w 12 domu i tak wywyższony w swoim domu tz. wspolwadca 12 domu-ryby, dużo oczekiwałam a od poltora miesiąca mam doła giganta, w całym swoim życiu takiego nie miałam. Porażka z Jowiszem, a może za duże oczekiwania?
  • black_halo 24.09.13, 10:06
    Jowisz bardziej daje szansy tylko trzeba te szansy widziec. I teraz zalezy wszystko od tego czy sie te szansy zobaczy i zlapie czy sie po prostu pozwoli sobie na odczuwanie blogiego spokoju bo wlasnie tak zazwycza objawiaja sie rozne trygony czy sekstyle.

    Oceniajac na podstawie wczesniejszych zdarzen czesto tranzyty Jowisza odczuwa sie jakos cos co sie nam nalezy.
    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • princesswhitewolf 24.09.13, 10:04
    Jowisz mi aktualnie spaceruje po Sloncu w 7 domu. Nie zauwazylam aby cos specjalnego w zwiazku z tym sie dzialo
  • prosperiusz 24.09.13, 15:32
    Mój blog ma Jowisza w Raku w IX domu, w kwadraturze do Merkurego i Urana. Zastanawiam się, co mi to przyniesie. MC też w znaku Raka, słaba ośmiostopniowa koniunkcja Jowisza w Raku z Medium Coeli
    --
    blogastrologaa.blogspot.com/
  • szuwary4 20.03.14, 11:19
    Następny rak "wybraniec fortuny" z okazji pobytu Jowisza w raku - prezydent Ukrainy W. Janukowycz, urodzony 9 lipca.
    Ten Jowisz -mam wrażenie- z jakichś powodów działa jak malefika. Mógłby ktoś to wyjaśnić?


  • gronia10 20.03.14, 12:14
    Zadna planeta nie działa sama,obecnie Jowisz ma towarzystwo kwadratury Pluton Uran chociażby....
  • labrom 20.03.14, 14:20
    szuwary4 napisała:

    > Następny rak "wybraniec fortuny" z okazji pobytu Jowisza w raku - prezydent Uk
    > rainy W. Janukowycz, urodzony 9 lipca.
    > Ten Jowisz -mam wrażenie- z jakichś powodów działa jak malefika. Mógłby ktoś to
    > wyjaśnić?
    >


    Przeciez uciekl do Rosji i żyje sobie dostatnio. Jowisz uchronil go niechybnie przed rozstrzelaniem przez ludnosc ukrainską. To że pozbawili go wladzy to zasluga innych planet, o wiele mocniejszych od Jowisza. Jowisz chroni i powieksza, nie daje przepisu na sukces.
  • szuwary4 20.03.14, 14:44
    No to napisz coś więcej, jak te planety neutralizują, odmieniają (czy jakby to nazwać) dobroczynne działanie Jowisza.
  • labrom 20.03.14, 15:03
    szuwary4 napisała:

    > No to napisz coś więcej, jak te planety neutralizują, odmieniają (czy jakby to
    > nazwać) dobroczynne działanie Jowisza.


    Trzeba byloby popatrzec na horoskop Janukiewicza, a ja nie znam.
    W astrologii sa silniejsze planety, niz Jowisz (podstawy astrologii ). Przeceniasz mozliwosci Jowisza szuwary.
  • kobieta_z_saturnem 21.03.14, 20:26
    Jowisz to "duże szczęście", "małe szczęście" to Wenus...
    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • labrom 22.03.14, 13:59
    kobieta_z_saturnem napisała:

    > Jowisz to "duże szczęście", "małe szczęście" to Wenus...

    Ale wiadome jest, że nic z nieba nie spada, a szczesciu i temu malemu i duzemu trzeba pomóc.
    Jowisz i Saturn to planety spoleczne. Jesli narzekamy na Jowisza, to trzeba sprawdzic, czy czasem Saturn w moim horoskopie nie jest silniejszy /znakowo, domowo,aspektowo itd/,
    bo czesto jest tak,że Saturn jest wlasnie tym dobroczyncą, a Jowisz powoduje tzw chciejstwa i niespelnione życzenia.
  • aarvedui 20.03.14, 15:25
    Myślenie magiczne ma więcej wspólnego z horoskopami gazetowymi.

    Jowisz nic nie daje, to tylko wskazówka zegarka.
    Jak można mieć jakieś zarzuty czy wymagania co do zegarka ?

    Aaa, paskudny zegarku przez ciebie nie mam roboty a chłop mnie zostawił ?
  • mii.krogulska 21.03.14, 00:30
    Tomek, a znasz takie przysłowie - cierpliwością i pracą ludzie się bogacą? Może wtedy tranzyt Jowisza wreszcie zadziała? Czego każdemu życzę smile
  • tina544 21.03.14, 08:45
    W pełni zgadzam się z Labrom - Jowisz to przede wszystkim ochrona. Przypominam sobie, jak dość dawno temu na prośbę kolegów spojrzałam na horoskop Pawła Janasa, trenera drużyny piłki nożnej. W czasie mistrzostw miał akurat piękny trygon Jowisza, więc wróżyłam mu suksecy tymczasem nasi piłkarze sromotnie przegrywali ze wszystkimi....Ale potraktowano go w sumie wyjątkowo łagodnie. To mnie nauczyło, że w astrologii nie ma prostych werdyktów a książkowe definiocje trzeba traktować z dystansem.
  • gronia10 21.03.14, 19:52
    Tino,bardzo słuszna uwaga,najlepszym przykładem na ochronne działanie Jowisza jest jego urodzeniowy aspekt ze Słońcem -jego właściciel ma problemy jak każdy ale doznaje często ochrony i spada na przysłowiowe cztery łapy.
  • lwi2 21.03.14, 20:05
    gronia10 napisała:

    > Tino,bardzo słuszna uwaga,najlepszym przykładem na ochronne działanie Jowisza
    > jest jego urodzeniowy aspekt ze Słońcem -jego właściciel ma problemy jak każdy
    > ale doznaje często ochrony i spada na przysłowiowe cztery łapy.


    --
    Potwierdzam, mam taki przypadek, że porównałam losy rodzeństwa, kilku osób, dziewczyny i chłopaki, jednej z tych osób wiodło się w życiu dużo fartowniej niż innym, dużo i jako jedyna ma aspekt Słońca z Jowiszem. Właśnie niedawno się dowiedziałam o kolejnym przypadku tej osoby, kiedy miała po prostu wielkie szczęście, z sytuacji w jakiej była nie wychodziło się żywym, a tej osobie się udało, itd. Tak, że coś w tym jest, wrodzony optymizm, bym powiedziała, niestety nie mam aspektu pomiędzy Słońcem i Jowiszem.

    Lwi
    Ps. Napisałam już o Neptunie, o skoku w Gdańsku przez Fontannę Neptuna przy zacieśniającym się aspekcie półkwintylu pomiędzy Neptunem i Uranem, piękna ilustracja, chociaż był tu niestety wypadek.

    --------------------
    lwi.bloog.pl/
    astrologicznahistoriapolski.bloog.pl/
  • aarvedui 21.03.14, 20:13
    A nie bardziej - wiara ? W końcu wiara działa czasem niczym najlepsze placebo ochronne, jak to się mówi, że najwięcej szczęścia mają dzieci i głupcy =)
  • kobieta_z_saturnem 21.03.14, 20:20
    Ja czytałam, że ochronne działanie ma to przede wszystkim apsekt Marsa do Neptuna - zwany aspektem "anioła stróża". Po Jowiszu można by się spodziewać czegoś więcej....
    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • marinasun 22.03.14, 11:56
    Mars i Neptun? To przecież woda z ogniem?! Czy podobne działanie ma Mars w Rybach?
  • gronia10 22.03.14, 12:22
    Pronay w ksiązce Interpretacja horoskopu sekstyl Jowisza ze Słońcem w horoskopie urodzeniowym nazywa aspektem królewskim ,twierdzi,ze w Arabii na władcę wybierano tylko kogoś kto taki aspekt posiadał.
  • kobieta_z_saturnem 23.03.14, 23:34
    Tak twierdzą H. Banzhaf i A. Haebler w "Kluczach do astrologii".
    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • marinasun 22.03.14, 12:19
    Z moich obsewacji wynika, że Jowisz w trygonie lub w koniunkcji działa co najmniej ochronnie. I rzeczywiście jest to tzw. "spadanie na 4 łapy". Ale czy tak też działają kwadratury i inne trudne aspekty Słońca z Jowiszem? A co powiecie o aspektach Jowisza z Księżycem?
  • labrom 22.03.14, 14:07



    marinasun napisała:

    > Z moich obsewacji wynika, że Jowisz w trygonie lub w koniunkcji działa co najmn
    > iej ochronnie. I rzeczywiście jest to tzw. "spadanie na 4 łapy". Ale czy tak te
    > ż działają kwadratury i inne trudne aspekty Słońca z Jowiszem? A co powiecie o
    > aspektach Jowisza z Księżycem?


    Z moich obserwacji tez tak wynika. W. Jozwiak twierdzi ,ze kazdy aspekt Slonca i Ksiezyca z Jowiszem jest lepszy ,niz żeby go nie bylo. Kiedys na wykladach to uslyszalam i jakos mi zapadlo w pamiec hehe
    A szczegolnie dobroczynnie dziala koniunkcja, czy trygon Jowisza do Ksiezyca. Przyciaganie pieniedzy , wspanialomyslnosc i popularnosc WH jest znaczna.
    Patrzylam na kilkanascie takich horoskopow i sie sprawdza. no chyba ,że horoskop jest wybitnie "maleficzny" to roznie to bywa.
  • jasmina.0 22.03.14, 20:11
    A Ouintil Jowisza z Księżycem 1 stopniowy coś daje? Czy żeby go brać pod uwagę to musi być zerowy? I czy w ogole warto się nad tym aspektem zastanawiać? Podobno Quintile są dobre w odkrywaniu przyjemności nawet w drobnych rzeczach i ukojenia w ten sposób jakiegoś "bólu" jakiegoś szczegolnego szczęścia z powodu posiadania tego aspektu nie zauważylam u siebie.
  • szuwary4 23.03.14, 09:32
    Przeżyłam już kilka wejść Jowisza do swego znaku i faktycznie, zgodnie z tym co przewidywali astrologowie w ogólnych prognozach, były to lata kiedy bez większego wysiłku, udawało mi się załatwić wiele spraw, korzystne okazje pojawiały się ni stąd ni zowąd a pieczone gołąbki wpadały same do gąbki... Na tamten i na ten rok tez astrolodzy zapewniali (i to renomowane nazwiska)- wiele uśmiechów od losu, ale jak śledzę to co dzieje się w życiu moim, znanych mnie osobiście i kilku znanych szerzej raków- to widzę raczej wykrzywioną gębę losu... Ponieważ jestem raczej kibicką i sympatyczką astrologii niż jej znawczynią, chciałabym, żeby ktoś bardziej obeznany z arkanami tej wiedzy, zastanowił się co temu Jowiszowi, tak podstawia nogę...
  • jasmina.0 23.03.14, 11:36
    szuwary4 napisała:
    ł się co temu Jowiszowi, tak podstawia nogę...
    -----------------------------------
    Na Jowisza w Raku narzeka wiele osób. Byc może to co podstawia mu w obecnych czasach nogę to kwadrat Urana z Plutonem. Teraz w ten kwadrat wpisuje sie Jowisz więc.......
  • kobieta_z_saturnem 23.03.14, 23:30
    Tak się składa, że mam w natalu ten mityczny trygon Słońca do Jowisza i jego spektakularnie beneficznego czy ochronnego działania zanadto nie widzę. Znam wiele osób, którym powodzi się w życiu lepiej lub/i są lepiej chronione niż ja, a tego "królewskiego aspektu" nie mają. Żeby było śmieszniej, to mam też w natalu "anioła stróża", czyli trygon Marsa do Neptuna...

    A za aspekt Jowisza do Księżyca to ja serdecznie dziękuję, gdyż oznacza on nadmierny apetyt i rubensowskie kształty. Wolę mieć mniej pieniędzy, ale za to zgrabną sylwetkę, hehe.
    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • marinasun 23.03.14, 23:49
    >A za aspekt Jowisza do Księżyca to ja serdecznie dziękuję, gdyż oznacza on nadmierny >apetyt i rubensowskie kształty. Wolę mieć mniej pieniędzy, ale za to zgrabną sylwetkę, >hehe.

    Nie wiem... może to zależy od aspektu i od znaku jakiego dotyczy. Znam osobę z koniunkcją Księżyca i Jowisza w I domu /Ryby/ i zadziwiający brak problemów z sylwetką mimo upływu lat!
  • kobieta_z_saturnem 04.04.14, 20:39
    gronia10 napisała:

    > Tino,bardzo słuszna uwaga,najlepszym przykładem na ochronne działanie Jowisza
    > jest jego urodzeniowy aspekt ze Słońcem -jego właściciel ma problemy jak każdy
    > ale doznaje często ochrony i spada na przysłowiowe cztery łapy.

    Tak na marginesie, co najmniej jedna z ofiar katastrofy smoleńskiej miała ten cudownie ochronny aspekt. Dodam, że Słońce i Jowisz będące w pięknym trygodnie nie były uszkodzone żadnymi innymi aspektami z malefikami. Czysty ochronny trygon i wielce pechowy śmiertelny wypadek.
    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • revived 04.04.14, 21:37
    Trudno przypuszczać,żeby żadna z ok 6 ml.ofiar Holokaustu nie miała dobrze położonego Jowisza w kosmogramie.
    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • kobieta_z_saturnem 05.04.14, 09:14
    Porównanie uważam za nieadekwatne, chociażby pod względem statystycznym.
    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • lileo 23.03.14, 11:52
    Oby do lata. Niech już idzie precz ten Jowisz z Raka i cały ten wielki krzyż. W tym roku to istna męczarnia, prawie same racze minusy "wydobywa". Zalew histerii, szowinizmów, kołtuństwa jest widoczny już od dawna, a teraz jeszcze stare demony historii podniosły łeb, o których już wszyscy dawno zapomnieli.
    W sferze prywatnej obserwuję kłótnie bądź rozpad w wieloletnich małżeństwach. U mnie Mars w Wadze wypada na trzeci dom, więc rodzeństwo i kuzynostwo. Bardzo przygnębiające. Dalej też to nie wygląda różowo, bo Jowisz w Lwie będzie jeszcze w kwadracie z Saturnem w Skorpionie. Ale chociaż już kardynalnego krzyża nie będzie. Jakoś brak optymizmu na kolejne miesiące, ale trzeba się trzymać i nie dawać. Pozdrawiam.

  • szuwary4 23.03.14, 15:24
    O Boże! Lileo, jestem nieco zaniepokojona... ja mam w horoskopie natalnym jowisza w lwie w IC i w szóstym domu saturna w skorpionie....
  • lileo 23.03.14, 16:03
    To jeszcze zależy czy łączy je aspekt i na ile ścisły. Mnie ten Jowisz na asc wejdzie i byłoby miło, gdyby nie ten kwadrat właśnie. Bo Saturn w 4 domu już dał popalić i obawiam się, że Jowisz go jeszcze "rozkręci". Ale nie ma co krakać, pożyjemy zobaczymy smile
  • jasmina.0 24.03.14, 23:22
    lileo napisała:

    > To jeszcze zależy czy łączy je aspekt i na ile ścisły. Mnie ten Jowisz na asc w
    > ejdzie i byłoby miło, gdyby nie ten kwadrat właśnie. Bo Saturn w 4 domu już dał
    > popalić i obawiam się, że Jowisz go jeszcze "rozkręci". Ale nie ma co krakać,
    > pożyjemy zobaczymy smile
    --------------------
    No niby nie ma co krakac ale na zimne dmuchać trzeba.
    U mnie nieciekawie się zapowiada bo tranzytujacy przez Lwa ( 12 dom) Jowisz staje mi na Słońcu ( niby łyzka miodu ale musi byc tez łyzka dziegciu) stając sie wierzcholkiem półkrzyza w ktory wpisuje się tranzytujący Saturn na IC ( opozycja do MC) i w kwadracie do tegoż Słońca. Ciekawe więc ktora planeta tranzytująca (Jowisz czy Saturn) bedzie w tym wypadku silniej oddziaływać na moje Słoneczko. Mogę się spodziwać, że jednak Saturn bo powtarza mi uklad natalny. Więc będe miała przechlapane. A szczerze mowiąc to bardzo się boję bo swego czasu Saturn w koniunkcji do Słońca przyniósl mi fatalny wynik badań i w konsekwencji operację. Więc ten jego kwadrat do Słońca ( i obecne kolebanie się wokół mojego IC) bardzo, bardzo mnie martwi tym bardziej, że mam niebawem badania kontrolne a wydaje mi się po symptomach, że nie jest dobrze.
    Trudno mi coś wyczytać z mojego kółka bo 7 lat temu był to jednak inny układ planetarny. I też oprocz tego Saturna, niby nic nie wskazywało na te moje ciężkie wtedy przeżycia.
  • lileo 25.03.14, 13:05
    Pozostaje nadzieja, że silny Jowisz to jednak ochrona i suma sumarum dobrze się skończy smile
    A propos aspektów Jowisza do świateł w natalu, to mam kwadrat do Słońca i trygon do Jowisza. Niby żyć nie umierać, ale wszystko jak zwykle zależy od reszty horoskopu. U mnie ta reszta nie pozwala na to, by cieszyć się jakimiś wielkimi uśmiechami losu, aczkolwiek potwierdzam ochronną funkcję Jowisza. Z tym, że pojawia się u mnie w całej okazałości przy dobrych progresjach. I tak na przykład kiedy progresywny asc szedł mi przez Saturna problemy przytłaczały, a pomoc z zewnątrz była symboliczna (ale była). Natomiast przy trygonie progresywnego Słońca do Jowisza parasol ochronny rozłożył się pięknie i to na parę lat. Także jak zwykle - wszystko zależy od pozostałych czynników w horoskopie.
    Aha, Saturn w pierwszym domu chroni mnie przed nadmiernym apetytem i kilogramami, chociaż z biegiem lat wiadomo, tu i ówdzie przybyło. Pozdrawiam smile
  • lileo 25.03.14, 13:06
    *poprawka, trygon do Księżyca, nie do Jowisza
  • tina544 31.03.14, 11:40
    Ten Jowisz w Raku jest rzeczywiście dziwny. Ostatnio osoba, która ma go teraz na swoim Słońcu / w natalu Jowisz w trygonie z Księżycem i sekstylu ze Słońcem, Słońce w koniunkcji z Saturnem/ przeżywa chyba największą traumę w swoim życiu. Nie chcę pisać o szczegółach ale w grę wchodzą brutalność, bezwzględność, totalne zaskoczenie, problemy prawne, bezradność, wściekłość i niepewność, co dalej. Mam wrażenie, że ten Jowisz pod wpływem Plutona i Urana, a teraz także Marsa ,zmienia się w jakiś malefik. Nigdy bym się nie spodziewała tego po planecie nazywanej "wielkim szczęściem"....
  • marinasun 31.03.14, 13:36
    O tak... z Jowiszem różnie bywa..., ale zwykle niezbyt fantastyczny jest dla osób, które mają w natalnym jakiś kiepski układ, który Jowisz tranzytuje lub ma niezbyt fajne połączenia... Tak jak piszesz myślę, że ten Jowisz obecny w Raku jest taki sobie nie tyle, że jest akurat w Raku, (wydaje się, że tu powinien dawać raczej sporo kobiecej energii i może nawet jakiś baby boom - zwłaszcza, że w kontakcie z Plutonem; u nas raczej protesty rodziców dzieci niepełnosprawnych, co też jest dość symptomatyczne), ale właśnie przez ten krzyżowy układ, w który aktualnie się wpasowuje. Stąd zapewne jego niezbyt ciekawe działanie także na nienajgorsze układy urodzeniowe. Jowisz w takich razach może stabilizować, chronić przed najgorszym, dawać w trudnościach "lekkie lądowanie", ale to nie znaczy, że da szczęście. Oby tylko nie powiększał tego co wynika z pozostałych elementów WKK...
  • revived 31.03.14, 16:56
    Dlaczego Jowisz to tzw."wielkie szczęście"?

    Jowisz włada w pierwszej kolejności domem nr.9-astrologia wedyjska określa ten obszar jako jeden z najważniejszych w całym horoskopie.Dom nr.9 odpowiada za szczęście i pomyślność,powodzenie życiowe,pomoc opatrzności,mądrość,wyższe cele i oczywiście wyższe wartości.Nie będę tu szczegółowo wyliczał,co jeszcze reprezentuje ów dom.Napomknę tylko o tym,żeby jednak nie zaniedbywać rozpatrywania Jowisza jako głównego sygnifikatora wiary i religijności.

    Jowisz może działać jak typowy malefik,wtedy gdy w kosmogramie ur.włada przykładowo 6 domem.6 dom to min.12 od 7,czyli straty spowodowane przez innych ludzi.Ponadto sam 6 dom to obszar konfliktu,kłótni,konkurencji,konfrontacji,przeciwności i trudności,itd.Ktoś ładnie nazwał kiedyś ten dom polem bitwy.

    Sprawdź,którymi domami władają w hor.ur."tego kogoś"Saturn i Jowisz i zwróć uwagę,czy nie są to akurat domy 2,6,7,8,12.

    tina544 napisała:

    > Ten Jowisz w Raku jest rzeczywiście dziwny. Ostatnio osoba, która ma go teraz
    > na swoim Słońcu / w natalu Jowisz w trygonie z Księżycem i sekstylu ze Słońcem,
    > Słońce w koniunkcji z Saturnem/ przeżywa chyba największą traumę w swoim życiu
    > . Nie chcę pisać o szczegółach ale w grę wchodzą brutalność, bezwzględność, tot
    > alne zaskoczenie, problemy prawne, bezradność, wściekłość i niepewność, co dale
    > j. Mam wrażenie, że ten Jowisz pod wpływem Plutona i Urana, a teraz także Marsa
    > ,zmienia się w jakiś malefik. Nigdy bym się nie spodziewała tego po planecie n
    > azywanej "wielkim szczęściem"....


    --
    "Należy przyznać,że człowiek jest niezbyt udaną istotą.Jego sumienie,należące do sfery ducha,nigdy zapewne nie osiągnie pełnej harmonii z jego naturą,rzeczywistością,stanem społecznym i "bezsenność godna szacunku" zawsze będzie nawiedzała osoby,które z jakiegoś niejasnego powodu czują się odpowiedzialne za los i życie ludzi."
    Tomasz Mann,Esej o Czechowie.
  • jasmina.0 31.03.14, 22:43
    Ja tam widzę, że Jowisz w Raku dla mojej rodziny nie przynosi nic dobrego. Odkąd wszedł do Raka to przynosi same problemy (i to duże , a nie jakieś byle jakie). Jak patrzę na poprzedni okres, to było chyba tak samo. W sumie to czekałam na ten tranzyt, bo Jowisz przechodził mi przez Wenus, która u mnie jest współwładcą 2 domu i wiecie co..... wielkie NIC, a nawet wręcz przeciwnie niż oczekiwane. zaczynam mysleć, że Jowisz u nas działa jak malefik a Saturn działa jak benefik. Jowisz to powiększa i może chyba powiększyć nie tylko szczęście ale i problemy.
  • revived 01.04.14, 01:24
    Z astrologią wedyjską nie ma tego typu problemu,bo tutaj Jowisz idzie wciąż jeszcze przez Bliźnięta,przez nakszatrę zwaną Ardra 6'40-20'00 Bliźniąt w zodiaku syderycznym.To akurat jeden z trudniejszych obszarów zodiakalnych.Jednym z symboli tego odcinka jest łza.Poza tym Ardra to nakszatra sztormu,gwałtownych zmian,rewolucji,reasumując dosyć brutalne i niespokojne miejsce.Władcą planetarnym tej konstelacji jest węzeł płn-Rahu.
    --
    "Należy przyznać,że człowiek jest niezbyt udaną istotą.Jego sumienie,należące do sfery ducha,nigdy zapewne nie osiągnie pełnej harmonii z jego naturą,rzeczywistością,stanem społecznym i "bezsenność godna szacunku" zawsze będzie nawiedzała osoby,które z jakiegoś niejasnego powodu czują się odpowiedzialne za los i życie ludzi."
    Tomasz Mann,Esej o Czechowie.
  • kobieta_z_saturnem 31.03.14, 22:50
    Nie zgłębiłam jeszcze astrologii wedyjskiej, ale mnie osobiście dom 9 wydaje się mało konkretny, rozmyty, a przez to mało ważny.... Wychodzę z założenia, że łatwiej uporać się w życiu z problemami filozoficznymi-religijnymi niż "twardymi" problemami np. szóstego domu, gdy w grę wchodzą ograniczenia zdrowotne lub brak pracy, czy też z problemami np. drugiego domu, gdy w grę wchodzi brak środków do życia...
    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • aarvedui 31.03.14, 23:19
    mało konkretny ? przecież to, do czego aspirujemy, wyznacza kierunek całej drogi życiowej....
    dom 9 jest naturalnym poprzednikiem domu 10.
    to co się dzieje w domu 9 i 10 wpływa na MC, czasem bardziej niż samo MC.
    dom 9 to także całkiem konkretne typy osób, instytucji i sytuacji życiowych, jeśli rozpatrywać dom figuratywnie.
  • revived 01.04.14, 00:17
    W pewnym sensie masz rację.W domu 9 chodzi o szczęście lub inaczej mówiąc życiowego farta,a to już raczej element abstrakcji wkomponowany jakby z rozmysłem w pejzaż surowej rzeczywistości.Ze spraw konkretniejszych d9 to jak wiadomo podróże zagraniczne,pielgrzymki religijne,prawo,nauka za granicą,publikowanie,rozgłos.Dobry dom dla pisarzy i nauczycieli.

    W astrologii wedyjskiej funkcjonuje coś takiego jak kosmogram 9 domu.D9 chart z ang.albo Navamsa z sanskrytu.Jest to jeden z najważniejszych kosmogramów wykreślanych u wedyjczyków za pomocą,którego mierzy się min. siłę planet w/h.

    Domy 3,6,10,11 to domy,na które mamy największy wpływ wg.astrologii wedyjskiej i są to domy niewątpliwie konkretniejsze,bliższe rzeczywistości materialnej niż ten wysublimowany,wyżynny nr.9


    --
    "Należy przyznać,że człowiek jest niezbyt udaną istotą.Jego sumienie,należące do sfery ducha,nigdy zapewne nie osiągnie pełnej harmonii z jego naturą,rzeczywistością,stanem społecznym i "bezsenność godna szacunku" zawsze będzie nawiedzała osoby,które z jakiegoś niejasnego powodu czują się odpowiedzialne za los i życie ludzi."
    Tomasz Mann,Esej o Czechowie.
  • kobieta_z_saturnem 04.04.14, 20:24
    Czy jest jakieś logiczne wytłumaczenie tego, że Jowisz w VI domu działa jak malefik?
    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • marinasun 04.04.14, 21:24
    > Czy jest jakieś logiczne wytłumaczenie tego, że Jowisz w VI domu działa jak malefik?

    ----
    Znam osobę z koniunkcją Słońca i Jowisza w VI domu i z pewnością w tym przypadku Jowisz nie działa jak melefik, ale może ktoś ma mniej pozytywne doświadczenia z połóżeniem Jowisza w VI domu. Może ta koniunkcja Słońca tutaj działa tak pozytywnie.
  • jasmina.0 04.04.14, 21:37
    marinasun napisała:

    > > Czy jest jakieś logiczne wytłumaczenie tego, że Jowisz w VI domu działa j
    > ak malefik?
    -------------------------
    Nie wiem jak z logiką, ale zaczynam podejrzewać, że w przypadu mojej rodziny Jowisz w ogóle działa jak malefik ( rózne domy). I nie wiem w tym przypadku co w takim razie u nas działa jak benefik. I ogarnia mnie jakaś "trauma" bo w tym przypadku to juz nie wiem co działa dobrze i na co zwrócić uwagę.

  • revived 04.04.14, 21:33
    Spojrzyj,którym domem włada Jowisz w horoskopie,bo logiczną konsekwencją Jowisza w 6 będą kłopoty i trudności w tych sferach,za które odpowiada jako władca danego wierzchołka.


    kobieta_z_saturnem napisała:

    > Czy jest jakieś logiczne wytłumaczenie tego, że Jowisz w VI domu działa jak mal
    > efik?


    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • labrom 05.04.14, 17:02
    Jowisz jest benefikiem! Nie moze dzialac jak malefik!
    To nie sprawka Jowisza ,tylko innych silniejszych planet ,lub maleficznych ukladow w horoskopie.
  • revived 05.04.14, 20:36
    Jak Ty w ogóle chcesz ze mną polemizować.Brakuje Ci wiedzy na poziomie podstawowym,więc nic nadzwyczajnego,że wypisujesz bzdury.Z czym do ludzi?

    labrom napisała:

    > Jowisz jest benefikiem! Nie moze dzialac jak malefik!
    > To nie sprawka Jowisza ,tylko innych silniejszych planet ,lub maleficznych ukla
    > dow w horoskopie.


    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • aarvedui 05.04.14, 06:43
    Dlaczego samo położenie Jowisza w domu miałoby działać jako malefik ?
    Ani to zgodne z klasyką, ani z nowością.
    Czy na pewno szukasz rozwiązania we właściwym miejscu, i czy aby nie popadasz w religię astralną ?
  • revived 05.04.14, 14:42
    Co to jest religia astralna?

    Z klasyką to akurat zgodne.Wg.astrologii wedyjskiej Jowisz i Wenus mogą działać z urzędu jako malefiki dla pewnych ascendentów.
    www.iipa.net/Articles/when_good_planets_go_bad.htm
    Poza tym benefiki "źle" znoszą pobyt w domach typowo maleficznych tj.6,8,12.
    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • aarvedui 05.04.14, 15:00
    Religia astralna to dawne upersonifikowanie planet na bóstwa, albo odwrotnie - powiązanie bóstw z planetami.
    Na dzisiejsze było by to upatrywanie przewin i wyroków losów w horoskopie a konkretnie w szczególnych planetach lub układach. Przejawia się to projekcją problemów na planety, czyli uczynienie z nich bożków - "Ach ten Saturn w Baranie w 7 sprawia, że..." albo "Gdyby nie Jowisz to bym X, a tak przez niego to Z".
    Poddanie się takiemu myśleniu co do "woli" planet czyni z nich bóstwa a z całej astrologii - religię astralną, gdyż nie ma tu już miejsca na samodzielność, bo przecież wszystko można zwalić na horoskop.
    Podobnie jest w wielu religiach - wola i odpowiedzialność za własne czyny zostaje zepchnięta - a to mamy wolę boga, a to z grzechów się wyspowiadamy i jesteśmy czyści, a to możemy grzeszyć do woli ważne tylko żeby zabić kilku niewiernych, etc.

    A co do maleficzności ze względu na dom - to jest ostatnia zmienna jaka o tym decyduje, więc samo położenie w jakimś domu - rzadko kiedy przecież pewne - można traktować jako wyznaczania jak działa malefik czy benefik. Zodiak, aspekty, recepcje, dekanaty, termy nawet - można to podliczać "na punkty", ale samo położenie w domu ?
    O ile planeta nie jest w położeniu kątowym, to przecież może być przeciętnie w jednym z 2 domów - zależnie od podziału (czas, przestrzeń) i metody.
    A jeśli uwzględniamy systemy domów równych - to może być i w jednym z 3 domów - po 1/3 systemów domów będzie wskazywać na 1 dom.
    I co wtedy - dzielić włos na czworo - w 2/3 malefik a w 1/3 benefik? Bez sensu wink
  • revived 05.04.14, 16:18
    Wysługując się poetą:"Wszystko bez sensu,lecz nic bez znaczenia."

    Co do części 2-Systemy wedyjski i zachodni to dwa różne pojęcia.I tak,samo położenie w domu w systemie wedyjskim ma już konkretne i duże znaczenie.Malefiki lepiej radzą sobie w domach maleficznych tj.znowu 6,8,12.Przykładowo-Saturn w 8 to wskazanie na długowieczność,o ile nie ma przy tym,innych niepożądanych aspektów,bo Saturn z natury opóźnia wszystko czego dotyka.Oczywiście używam tu nomenklatury Saturn to,Saturn tamto,jak to ma miejsce po prostu w języku potocznym.W astrologii wedyjskiej dom równa się znak,znaczy to Asc w Baranie,to 6 dom w Pannie,8 w Skorpionie,itp.Aspekty też są zupełnie inne.W astrologii zachodniej kwadratury,sekstyle,itp.W wedyjskiej wygląda to zupełnie inaczej,czyli aspekty liczone od położenia w domu tj.załóżmy Mars-1,4,7,8-Mars położony w domu 7 aspektuje kolejno-dom,w którym przebywa ,czyli 7,później 10,następnie 1 i na końcu 2.Reasumując-rozchodzi się o różnice systemowe.

    Co do części 1:Właśnie.Mówisz o tym samym,co określam osobiście mianem największego nieszczęścia współczesnej astrologii.Największe nieszczęście wynika w tym wypadku z niezrozumienia i kompletnego pomylenia pojęć.Moja rozmowa z każdą osobą nie związaną z przedmiotem sprowadza się do prostej informacji:Nie zajmujesz się tym to trzymaj się od tego z daleka,bo zryjesz sobie psychikę tym Saturnem w 10 domu lub tranzytem Plutona w koniunkcji do ur.Księżyca.

    P.S.Miejscami wstawiam myślniki,bo zamiast dwukropka wyskakuje mi uśmiechnięta gęba.

    aarvedui napisał:

    > Religia astralna to dawne upersonifikowanie planet na bóstwa, albo odwrotnie -
    > powiązanie bóstw z planetami.
    > Na dzisiejsze było by to upatrywanie przewin i wyroków losów w horoskopie a kon
    > kretnie w szczególnych planetach lub układach. Przejawia się to projekcją probl
    > emów na planety, czyli uczynienie z nich bożków - "Ach ten Saturn w Baranie w 7
    > sprawia, że..." albo "Gdyby nie Jowisz to bym X, a tak przez niego to Z".
    > Poddanie się takiemu myśleniu co do "woli" planet czyni z nich bóstwa a z całej
    > astrologii - religię astralną, gdyż nie ma tu już miejsca na samodzielność, bo
    > przecież wszystko można zwalić na horoskop.
    > Podobnie jest w wielu religiach - wola i odpowiedzialność za własne czyny zosta
    > je zepchnięta - a to mamy wolę boga, a to z grzechów się wyspowiadamy i jesteśm
    > y czyści, a to możemy grzeszyć do woli ważne tylko żeby zabić kilku niewiernych
    > , etc.
    >
    > A co do maleficzności ze względu na dom - to jest ostatnia zmienna jaka o tym d
    > ecyduje, więc samo położenie w jakimś domu - rzadko kiedy przecież pewne - możn
    > a traktować jako wyznaczania jak działa malefik czy benefik. Zodiak, aspekty, r
    > ecepcje, dekanaty, termy nawet - można to podliczać "na punkty", ale samo położ
    > enie w domu ?
    > O ile planeta nie jest w położeniu kątowym, to przecież może być przeciętnie w
    > jednym z 2 domów - zależnie od podziału (czas, przestrzeń) i metody.
    > A jeśli uwzględniamy systemy domów równych - to może być i w jednym z 3 domów -
    > po 1/3 systemów domów będzie wskazywać na 1 dom.
    > I co wtedy - dzielić włos na czworo - w 2/3 malefik a w 1/3 benefik? Bez sensu
    > wink


    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • aarvedui 06.04.14, 00:21
    Ano tak, zakładając pewne inne stałe jak system domów równych od Ascendentu i aspekty między domami, można i założyć ważną rolę położenia w domu w badaniu działania planety.

    To jest właśnie ciekawe, że oba systemy - upraszczając chladejski i wedyjski - wyewoluowały w nieco różnych kierunkach.
    Sam stosuję domy równe dla sprawdzenia podejścia bardziej duchowego do pewnych spraw, a różnic kątowych pomiędzy osiami a domami dla współokreślania czasu rozwoju wewnętrznego i coś przydatnego w tym jest.
  • revived 06.04.14, 00:48
    Zgadza się,różnice są najbardziej interesujące.

    Równe domy:Jak dla mnie bardzo dobry pomysł.

    aarvedui napisał:

    > Ano tak, zakładając pewne inne stałe jak system domów równych od Ascendentu i a
    > spekty między domami, można i założyć ważną rolę położenia w domu w badaniu dzi
    > ałania planety.
    >
    > To jest właśnie ciekawe, że oba systemy - upraszczając chladejski i wedyjski -
    > wyewoluowały w nieco różnych kierunkach.
    > Sam stosuję domy równe dla sprawdzenia podejścia bardziej duchowego do pewnych
    > spraw, a różnic kątowych pomiędzy osiami a domami dla współokreślania czasu roz
    > woju wewnętrznego i coś przydatnego w tym jest.


    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • labrom 05.04.14, 17:04
    revived napisał:

    > Co to jest religia astralna?
    >
    > Z klasyką to akurat zgodne.Wg.astrologii wedyjskiej Jowisz i Wenus mogą działać
    > z urzędu jako malefiki dla pewnych ascendentów.
    > www.iipa.net/Articles/when_good_planets_go_bad.htm
    > Poza tym benefiki "źle" znoszą pobyt w domach typowo maleficznych tj.6,8,12.



    Przestan mieszac astrologię weddyjską z nasza europejska ,bo wychodzi maslo maslane.
    Gdziekolwiek jest Jowisz dziala beneficznie w niektorych tylko domach moze dzialac slabiej lub mocniej ale nadal dziala jak benefik.
  • potrek 05.04.14, 18:06
    labrom napisała:

    Przestan mieszac astrologię weddyjską z nasza europejska ,bo wychodzi maslo maslane. 
    Gdziekolwiek jest Jowisz dziala beneficznie w niektorych tylko domach moze dzialac slabiej lub mocniej ale nadal dziala jak benefik.

    To nie prawda co piszesz. Jowisz potrafi wszystko powiększać : umrzeć można z przejedzenia, ludzie się wieszają przez duże kredyty i Jowisz także jest często sprawcą wielkich kłopotów. Jowisz reprezentuje nawet w astro zach bankierów i wszystko jest ok do czasu – gdy przychodzi Saturn i mówi sprawdzam : Nie stać cie na to. Jowisz może dać także okazje do której nie będziesz merytorycznie przygotowana i smutek z zmarnowanej szansy także jak Jowisz ogromny.

    Byłem zagorzałym pasjonatem astrologii zachodniej przez 12 lat ale wiele razy następowały w mojej praktyce interpretacji horoskopów nat nie wyjaśnione błędy natury poznawczej. Artrologia Wedyjska te błędy zminimalizował. Na astrologi zachodniej się znam dobrze plus astrologia Wedyjaska – Oko Wed daje zrozumienie KIM JESTEM.
    Bardzo lubię czytać co pisze revived  i proszę dać mu spokój. Dla jednych to może masło maślane dla mnie użyteczna wiedza którą się łaskawie z nami dzieli. To forum astrologiczne i rozmawiamy także o benefikach w upadku do których należy Jowisz.
    Jeśli zaś chodzi o wielkość i system domów w astrologi to większość tych systemów jest bardzo dobra ale wielu polskich astrologów nie ma pojęcia do czego służą.
    Pozdrawiam Piotr
  • labrom 05.04.14, 18:33
    potrek napisał:

    >
    > To nie prawda co piszesz. Jowisz potrafi wszystko powiększać : umrzeć można z p
    > rzejedzenia, ludzie się wieszają przez duże kredyty i Jowisz także jest często
    > sprawcą wielkich kłopotów. Jowisz reprezentuje nawet w astro zach bankierów i w
    > szystko jest ok do czasu – gdy przychodzi Saturn i mówi sprawdzam : Nie
    > stać cie na to. Jowisz może dać także okazje do której nie będziesz merytoryczn
    > ie przygotowana i smutek z zmarnowanej szansy także jak Jowisz ogromny.


    A ja napisalam, ze Jowisz nie powieksza? Gdzie ?jesli moge wiedziec?
    Ja tylko twierdze, ze Jowisz jest benefikiem, czy slabiej dzialającym ,to zalezy od horoskopu indywidualnego, a astrologii weddyjskiej nie nalezy mieszac z astrologią europy zachodniej, bo to dwie rozne nauki i dobrze o tym wiesz.
    Pozniej ludzie glupoty piszą ,bo myslą ,że planety w astrologii europejskiej i weddyjskiej maja te same znaczenie.
    I nie pouczaj mnie smile
    Pozdrawiam.

  • marinasun 05.04.14, 20:48
    Zgoda, w teorii atsrologicznej Jowisz jest benefikiem ale jego działanie czasem jednak bywa w praktyce meleficzne, niekorzystne dla właściciela horoskopu, chyba że rozpatrywać negatywne działania tej beneficznej planety w kategoriach "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło"wink
  • labrom 05.04.14, 21:33
    Zgoda, w teorii atsrologicznej Jowisz jest benefikiem ale jego działanie czasem
    > jednak bywa w praktyce meleficzne, niekorzystne dla właściciela horoskopu, chy
    > ba że rozpatrywać negatywne działania tej beneficznej planety w kategoriach "ni
    > e ma tego złego co by na dobre nie



    Benefik nie moze byc malefikiem. Podstawy Astrologi : )
  • revived 05.04.14, 20:51
    Dzięki Potrek za dobre słowo.

    Astrologia pozostaje astrologią,niezależnie od tego czy to odłam zachodni,czy tradycja wedyjska.Według mnie astrologia wedyjska precyzyjniej pokazuje naturę człowieka,co oczywiście nie znaczy,iż nie można uzyskać w miarę dobrych efektów posługując się systemem zachodnim.Ciekawie byłoby poczytać o twoich przemyśleniach w temacie.


    potrek napisał:

    > labrom napisała:
    >
    > Przestan mieszac astrologię weddyjską z nasza europejska ,bo wychodzi maslo mas
    > lane. 
    > Gdziekolwiek jest Jowisz dziala beneficznie w niektorych tylko domach moze dzia
    > lac slabiej lub mocniej ale nadal dziala jak benefik.
    >
    > To nie prawda co piszesz. Jowisz potrafi wszystko powiększać : umrzeć można z p
    > rzejedzenia, ludzie się wieszają przez duże kredyty i Jowisz także jest często
    > sprawcą wielkich kłopotów. Jowisz reprezentuje nawet w astro zach bankierów i w
    > szystko jest ok do czasu – gdy przychodzi Saturn i mówi sprawdzam : Nie
    > stać cie na to. Jowisz może dać także okazje do której nie będziesz merytoryczn
    > ie przygotowana i smutek z zmarnowanej szansy także jak Jowisz ogromny.
    >
    > Byłem zagorzałym pasjonatem astrologii zachodniej przez 12 lat ale wiele razy
    > następowały w mojej praktyce interpretacji horoskopów nat nie wyjaśnione błędy
    > natury poznawczej. Artrologia Wedyjska te błędy zminimalizował. Na astrologi za
    > chodniej się znam dobrze plus astrologia Wedyjaska – Oko Wed daje zrozumi
    > enie KIM JESTEM.
    > Bardzo lubię czytać co pisze revived  i proszę dać mu spokój. Dla jednych to mo
    > że masło maślane dla mnie użyteczna wiedza którą się łaskawie z nami dzieli. To
    > forum astrologiczne i rozmawiamy także o benefikach w upadku do których należy
    > Jowisz.
    > Jeśli zaś chodzi o wielkość i system domów w astrologi to większość tych system
    > ów jest bardzo dobra ale wielu polskich astrologów nie ma pojęcia do czego służ
    > ą.
    > Pozdrawiam Piotr


    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • labrom 05.04.14, 21:37
    revived napisał:

    > Dzięki Potrek za dobre słowo.
    >
    > Astrologia pozostaje astrologią,niezależnie od tego czy to odłam zachodni,czy t
    > radycja wedyjska.Według mnie astrologia wedyjska precyzyjniej pokazuje naturę c
    > złowieka,co oczywiście nie znaczy,iż nie można uzyskać w miarę dobrych efektów
    > posługując się systemem zachodnim.Ciekawie byłoby poczytać o twoich przemyśleni
    > ach w temacie.

    revived ja rozumiem ze pojmujesz Astrologie szerzej ale chcialam tylko powiedziec ze asterologia weddyjska jest zupelnie inna niz nasza europejska i jak piszesz raz o tym a zaraz o tamtym ...........to..........mieszasz ludziom w glowie . Ja wiem o co chodzi ale poczatkujący astrolodzy moga błądzic i tylko tyle chcialam napisac wink
  • revived 05.04.14, 21:56
    Rozumiem o czym mówisz.W ostateczności chodzi jedynie o to,żeby nie sadzić sztucznych kwiatów na działce.Nie jestem fanatykiem i nie zamierzam Cię odwodzić od twojego pojmowania przedmiotu.Niemniej jednak zawsze należy mieć na uwadze przede wszystkim prawdę,a ta jak wiadomo może być jedynie obiektywna.

    labrom napisała:

    > revived napisał:
    >
    > > Dzięki Potrek za dobre słowo.
    > >
    > > Astrologia pozostaje astrologią,niezależnie od tego czy to odłam zachodni
    > ,czy t
    > > radycja wedyjska.Według mnie astrologia wedyjska precyzyjniej pokazuje na
    > turę c
    > > złowieka,co oczywiście nie znaczy,iż nie można uzyskać w miarę dobrych ef
    > ektów
    > > posługując się systemem zachodnim.Ciekawie byłoby poczytać o twoich przem
    > yśleni
    > > ach w temacie.
    >
    > revived ja rozumiem ze pojmujesz Astrologie szerzej ale chcialam tylko powiedzi
    > ec ze asterologia weddyjska jest zupelnie inna niz nasza europejska i jak pisze
    > sz raz o tym a zaraz o tamtym ...........to..........mieszasz ludziom w glowie
    > . Ja wiem o co chodzi ale poczatkujący astrolodzy moga błądzic i tylko tyle chc
    > ialam napisac wink


    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • revived 05.04.14, 20:43
    Co Ty sobie wyobrażasz?Dobre pytanie,bo Twoje wyobrażenia rozmijają się z poprawnym pojmowaniem przedmiotu.Jeśli Cię jeszcze nikt łaskawie nie uświadomił,to ja to mogę zrobić w sposób wyjątkowo niekulturalny.Wszak jak niektórzy dobrze wiedzą,rozmawiasz ze specjalistą od zadym.


    labrom napisała:

    > revived napisał:
    >
    > > Co to jest religia astralna?
    > >
    > > Z klasyką to akurat zgodne.Wg.astrologii wedyjskiej Jowisz i Wenus mogą d
    > ziałać
    > > z urzędu jako malefiki dla pewnych ascendentów.
    > > www.iipa.net/Articles/when_good_planets_go_bad.htm
    > > Poza tym benefiki "źle" znoszą pobyt w domach typowo maleficznych tj.6,8,
    > 12.
    >
    >
    >
    > Przestan mieszac astrologię weddyjską z nasza europejska ,bo wychodzi maslo mas
    > lane.
    > Gdziekolwiek jest Jowisz dziala beneficznie w niektorych tylko domach moze dzia
    > lac slabiej lub mocniej ale nadal dziala jak benefik.


    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • labrom 05.04.14, 21:38
    revived napisał:

    > Co Ty sobie wyobrażasz?Dobre pytanie,bo Twoje wyobrażenia rozmijają się z popra
    > wnym pojmowaniem przedmiotu.Jeśli Cię jeszcze nikt łaskawie nie uświadomił,to j
    > a to mogę zrobić w sposób wyjątkowo niekulturalny.Wszak jak niektórzy dobrze wi
    > edzą,rozmawiasz ze specjalistą od zadym.

    Bez komentarza.
  • jasmina.0 05.04.14, 22:54
    Nie musicie się tu kłócić. Jowisz jest benefikiem, ale na wlasnym przykładzie moge powiedzieć, że działa nieraz maleficznie. U mnie tak działa. Obserwuję to od 4 lat i niestety stwierdzam, że nie moge liczyc na beneficzne działania Jowisza. W każdym razie przechodząc tranzytem przez moje domy 8,9,10 przyniósł same problemy Powiększył do rozmiarów kosmosu, mój optymizm co do róznych przedsięwzięć ,finanse w sensie negatywnym, sprawy pracy w sensie negatywnym a przechodząc przez MC ( ech! co ja bedę gadac) Przechodzi teraz przez 11 dom i jest jakby trochę lepiej. Piszę "jakby" bo z pewnością jest to moje subiektywne odczucie, w sytuacji kiedy mi Saturn wystawia rachunek (dzięki ci Saturnie!).
    W mojej podstawowej komórce rodzinnej Jowisz pechodząc przez MC powoduje zazwyczaj utratę pracy( czasem zmianę pracy na lepszą wprawdzie, ale po wielkich problemach) a przecież wszyscy mamy go natalnie w innych domach.
    Co do wypowiedzi aarvedui dot. projekcji problemów na planety to moim zdaniem nie jest to takie złe, pod warunkiem że człowiek zdaje sobie sprawę z tej projekcji. Czasem ludziom jest łatwiej się pozbierać widząc przyczynę swoich nieszczęść nie tylko w swoim działaniu i swojej osobie. Łatwiej jest móc "zwalić" pewne podejmowane dzialania na tzw. los czy przeznaczenie. Ale zaznaczam - tylko niektórym ludziom, bo wiekszość niestety woli "zwalić" i nie podejmować żadnych dzialań naprawczych, tylko tkwić w takim przeświadczeniu, że nic od nich nie zależy.
    Co do przeznaczenia to : "Przeznaczeniem nazywa się napotkane szanse lub upadki, które nie mogą zostać zmienione przez wolę czy starania.". Uważam, że jakiś stopień determinizmu w naszym życiu jednak jest.
  • labrom 05.04.14, 23:42
    jasmina.0 napisała:

    > Nie musicie się tu kłócić. Jowisz jest benefikiem, ale na wlasnym przykładzie m
    > oge powiedzieć, że działa nieraz maleficznie.


    Jasmina sorry ale benefik nie moze byc malefikiem . Ty , jak Astrolog powinnas o tym wiedziec .
  • potrek 05.04.14, 22:56
    revived napisał: 

    Ciekawie byłoby poczytać o twoich przemyśleniach w temacie. 

    Astrologie Wedyjską otrzymał Sri Brahmariszi Brigiu od Deva Lakszmi, jest ona okiem Wed i ma ukazać człowiekowi kim jest a czym nie jest – ciało. Jotisz tłumaczy się jako światło dla duszy.Ma za zadanie doprowadzić przede wszystkim dusze człowieka do Mokszy – wyzwolenia z koła karmy. Horoskop zach rozrysowany na kole i to koło karmy ukazuje.
    Astrologia zaś zachodnia jest skierowana przede wszystkim na gunę pasji czyli zdobywania świata i raczej z duchowością ma mało wspólnego. Z mojej perspektywy świat zachodni czci - zafascynowany Brahmą zaś świat wschodu Wisznu i Sziwą. Obie astrologie ukazują inny cel. To co w świecie zachodnim jest zaletą - Energia planety np. Mars w skorpionie a w Wedyjskiej astrologi w upadku w Wadze w świecie zachodnim uważane jest za zaletę zaś w Indiach jest wadą. Dla mnie to inne spojrzenie na energie planety. Dlatego w Indiach częściej spotkasz człowieka z uśmiechem na twarzy niż w europie czy Usa. Każda istota na tym świecie pragnie szczęścia. Astrologia zachodnia szuka tego szczęścia na zewnątrz w świecie energii materialnej zaś astrologia Wedyjska ukierunkowuje nas na nasze wnętrze gdyż ono jest tak naprawdę przyczyną naszego cierpienia w tym świecie. Astrologia wsch ukazuje jak w tym świecie przetrwać jak najmniej cierpiąc. Astrologia zachodnia często nas spycha wręcz w to cierpienie.
    Astrologia Wedyjska daje szereg odpowiedzi na które astrologia zachodnia nie daje żadnych odpowiedzi . Jedynym astrologiem klasycznym polskim z którym się zetknąłem a uwzględniającym
    w interpretacji horoskopu pytanie kim jestem ? Dlaczego tu jestem? Itd. jest Leon Zawadzki. Nie masz Revived czym się denerwować. Na tym wspaniałym niegdyś forum jest obecnie wielu początkujących i zaczynających swą przygodę z astrologią a za takich uważam osoby z mniejszą niż 7 letnia praktyką. Cieszę się że dołączyłeś na forum Anacheli gdyż takich osób z wiedzą – Widia na tym forum obecnie jest mało. Z pewnością twoje trafne wypowiedzi będę bardzo wspierał .
    Na koniec mogę inny uczestnikom tego forum polecić astrologię zachodnią z jej regułami ale zodiak jednak Wedyjski uwzględniający precesje. Dlaczego ? Gdyż jest wtedy szansa na zrozumienie dlaczego tak a nie inaczej manifestuje się energia horoskopu natalnego a przede wszystkim tranzytu planety. Nie ma wtedy takich kwiatków jak tytuł postu : dlaczego Jowisz nie działa smile
    Pozdrawiam Piotr

    Co do 6 sektora to pole walki które ukazuje Kryszna przed bitwą Arjunie. Gita.
  • potrek 05.04.14, 23:02
    Co do przeznaczenia i karmy dodam tekst z Jogi Brahmariszego Waszisty. Mówi w nim także o astrologi smile

    Cześć
    Odnoszę wrażenie Aleksieju że za bardzo skupiasz swą uwagę na korzeniu jogi a nie jej celu. Każde drzewo ma korzeń i bez niego nie może żyć ani wydawać owoców, ale z każdego drzewa i jego nasion narodzą się inne młode drzewa. Jak nasiona padną na żyzną glebę i sprzyjające warunki to czy nie będą one równie dorodnym drzewem jak ich ojciec ?

    Podoba mi się tekst [Ramana Maharshi] zamieszczony na twej stronie.

    Praktyka jest koniecznością. W niej zawarta jest łaska. Powtarzanie wysiłku ma za zadanie wymazać skłonności. Pozostaw Bogu jego pracę. Rób to, co jest w twojej gestii. Kiedy nadejdzie właściwy czas, odczujesz działanie łaski boskiej. Często czyniony błąd polega na zaniechaniu wysiłku na skutek fałszywego wrażenia o nieobecności łaski boskiej. Nie zaprzestawaj praktyki, gdyż łaska Boga zadziała, kiedy czas dojrzeje..

    Pozwolę sobie także zamieścić krótki fragment z książki pt Joga Vasistha gdyż uważam że istotą problemu nie jest pytanie: czy ważniejszy jest korzeń drzewa czy nasiono jakie drzewo wydało. Dla mnie osobiście najważniejsza jest praktyka i determinacja w drodze do celu Jogi.

    Oto fragment pouczenia Brahmariszego Vasistha dla Ramy

    Vasistha kontynuował:
    Och Ramo, woda pozostaje wodą, czy są na niej fale czy też nie. Podobnie, jakikolwiek wygląd zewnętrzny przyjmuje święty, jego mądrość jest niezmienna. Różnica jest jedynie w oczach postrzegającego ignoranta.
    Zatem, Ramo, posłuchaj tego, co ci powiem. Wiedza ta usunie z ciebie ciemność ignorancji.
    Na tym świecie, cokolwiek się osiąga, dzieje się to tylko dzięki własnemu wysiłkowi (pracy). Gdzie doświadcza się porażki, tam wcześniej miał miejsce niewystarczający wysiłek. To jest oczywiste. To, co nazywamy przeznaczeniem to fikcja, to nie istnieje.
    Własny wysiłek, Ramo, jest mentalnym, werbalnym i fizycznym działaniem zgodnym z pouczeniami świętych, zawartym w świętych pismach.
    Właśnie dzięki takiemu wysiłkowi Indra stał się królem nieba, Brahma został stwórcą i inni święci dostąpili swoich pozycji.
    Wysiłek własny może być dwojakiego rodzaju: z poprzedniego życia i z obecnego żywota. Ten drugi skutecznie neutralizuje pierwszy. Przeznaczenie to nic innego jak nakład pracy poniesiony w poprzednim życiu. Istnieje nieustający konflikt między tymi dwoma w obecnej inkarnacji. Zwycięża to, co jest potężniejsze.
    Wysiłek niebędący w zgodzie z pismami świętymi, motywowany jest złudzeniem. Jeżeli nie przynosi on spodziewanych owoców, należy sprawdzić, czy za kulisami nie kryje się niedostateczne działanie. Jeżeli tak, należy je bezzwłocznie naprawić.
    Nie ma większej potęgi od siły prawych działań w teraźniejszości. Zatem, człowiek powinien uciekać się do własnego wysiłku, zacisnąć zęby i pokonać zło dzięki teraźniejszym prawym czynom.
    Człowiek leniwy gorszy jest od małpy. Nie powinien on nigdy poddawać się lenistwu, lecz usiłować osiągnąć wyzwolenie, widząc, że życie ucieka i gaśnie z każdą chwilą. Człowiek nie powinien pławić się w rozkoszach zmysłowych jak robak w brudzie.


    Ktoś kto rzecze: Przeznaczenie prowadzi mnie ku temu, jest zupełnie bezrozumny, a bogini szczęścia opuszcza go. Zatem, posiądź mądrość i zdaj sobie sprawę, że twoja praca nie ma być próżna, lecz skierowana ku bezpośredniemu urzeczywistnieniu prawdy.
    Gdyby na ziemie nie było straszliwego źródła zła, czy znalazłby się na nim ktoś biedny albo niepiśmienny? Ludzie żyją jak zwierzęta, dotknięci nędzą i biedą właśnie z powodu lenistwa.

    Cdn 2


    Vasistha zaczął drugi dzień następującą nauką:
    Jaki jest wysiłek, takie są owoce, Ramo. Taka jest definicja wysiłku, jakiego dokonujemy w życiu. Występuje on też pod inną nazwą: przeznaczenie (boska wola). Kiedy ludzi dotyka cierpienie, lamentują: Cóż za tragedia albo Patrz, co za życie. Tak czy inaczej to jedno i to samo. To, co się zwie przeznaczeniem, bądź wolą boską, to nic innego jak działanie lub wysiłek poniesiony w przeszłości. Chwila obecna ma o wiele większy potencjał niż przeszłość. Ci doprawdy są głupcami, którzy zadowalają się owocami swej przeszłej pracy (którą to nazywają wolą boską) i przestają pracować wytrwale w dniu dzisiejszym.
    Kiedy od czasu do czasu widzisz, że twe plany zostają pokrzyżowane przez przeznaczenie, powinieneś wiedzieć, że teraz słabo się przykładasz do pracy. Człowiek słaby i otępiały widzi rękę opatrzności, kiedy jest konfrontowany z silnymi przeciwnościami losu i poddaje się im.
    Czasem, dzieje się tak, że ktoś wiele osiąga, nie przykładając się do tego. Na przykład (zgodnie ze starożytnym zwyczajem) słoń rządowy wybiera żebraka na przywódcę kraju, którego król zmarł nagle, nie zostawiając następcy. Z całą pewnością to nie przypadek ani akt woli boskiej, ale owoc wysiłków żebraka poniesionych w poprzednim życiu.
    Zdarza się, że wysiłki farmera idą na marne z powodu gradu. Na pewno siła gradu jest większa niż moc farmera i teraz rolnik powinien włożyć większy trud w swą pracę. Nie powinien użalać się z powodu nieuniknionej straty. Gdyby taki żal był uzasadniony, to dlaczego codziennie nie lamentuje on z powodu nieuchronności śmierci? Człowiek mądry powinien wiedzieć, co jest możliwe do osiągnięcia dzięki własnej pracy, a co nie. Jednakże ignorancją jest przypisywanie wszystkiego czynnikom zewnętrznym i mówienie: Bóg zsyła na mnie niebo, czy piekło, albo: Czynniki zewnętrzne uczyniły mi to, czy tamto. Takiego ignoranta powinno się unikać.
    Człowiek powinien uwolnić się od swych upodobań i niechęci, zaangażować się w prawą pracę i urzeczywistnić najwyższą prawdę, wiedząc, że taki wysiłek inaczej zwie się wolą boską. Możemy jedynie naśmiewać się z takich fatalistów.
    Tylko to jest wolą boską, co wyłania się z właściwego rozumienia rzeczywistości, które przejawia się w sercu człowieka, słuchającego nauk pism świętych i studiującego żywoty świętych.

    Vasistha kontynuował
    Mając ciało wolne od chorób i umysł wolny od trosk, człowiek powinien podążać ścieżką samopoznania, aby nie musiał już więcej powracać na ziemię. Taki poniesiony trud ma potrójny korzeń i rodzi trojakiego rodzaju owoce - przebudzenie wewnętrznej inteligencji, determinację w umyśle, działanie na planie fizycznym. Praca ta jest oparta na trzech filarach - wiedzy pism świętych, instrukcji od nauczyciela i własnym wysiłku. Przeznaczenie (boska wola) nie wkracza tutaj. Zatem ten, kto pragnie wyzwolenia, powinien niestrudzenie starać się skierować nieczysty umysł na stronę czystych działań. Oto czysta kwintesencja wszelkich pism świętych. Święci podkreślają: wytrwale krocz ścieżką, która prowadzi do wieczystego dobra. Człowiek mądry, poszukujący prawdy, wie: owoc mych starań będzie adekwatny do intensywności poniesionego wysiłku i ani przeznaczenie, ani bóg nie może sprawić, aby było inaczej. Taka jest prawda.
    Praca i tylko praca jest przyczyną wszystkiego, cokolwiek tutaj dostajesz. Gdy człowiek pogrążony jest w niedoli, aby go pocieszyć, ludzie mówią, że takie jest jego przeznaczenie. To jest oczywista prawda. Człowiek jedzie za granicę przez przedsięwzięcie podróży; zaspokaja swój głów przez spożycie pożywienia, a nie z powodu karmy. Choć nikt nigdy nie widział przeznaczenia, każdy doświadczył rezultatów (dobrych czy złych) swych poprzednich działań (dobrych czy złych). Więc już od samego dzieciństwa człowiek powinien dążyć do wyzwolenia przez ochocze i inteligentne studiowanie pism świętych, przez towarzystwo świętych i własny wysiłek. Przeznaczenie, czy wola boska to zwyczajowo przyjęte określenie, powtarzane wielokrotnie i przez to uznawane za prawdę. Gdyby bóg, czy karma miała prawdziwie być przyczyną wszystkiego, co jest na tym świecie, jakież znaczenie miałyby wszystkie działania (nawet takie jak kąpanie się, mówienie, czy ofiarowywanie), a jaki cel miałoby nauczanie?
    O nie. Na tym świecie wszystko, oprócz umarłego, jest aktywne, a aktywność ta rodzi odpowiednie rezultaty. Nikt nigdy nie dotarł do tego, że istnieje jakakolwiek wola bo
  • potrek 05.04.14, 23:04
    Nikt nigdy nie dotarł do tego, że istnieje jakakolwiek wola boska, czy przeznaczenie. Nieraz ludzi mówią: Karma popchnęła mnie to tego czynu jedynie po to, aby się samo usprawiedliwić; ale nie jest to prawdą. Na przykład, jeśli astrolog przewidzi, że młodzieniec zostanie wielkim uczonym, to czy rzeczywiście tak się stanie, jeśli ów młody człowiek nie będzie się uczył? O nie. Więc dlaczego wierzymy w przeznaczenie? Ramo, ten oto święty Viśvamitra stał się Brahma-Rsi dzięki własnej pracy. Każdy z nas osiągnął najwyższe poznanie jedynie dzięki własnym staraniom. Więc pozbądź się fatalizmu i zabierz się do pracy.


    Pozdrawiam Piotr
  • labrom 05.04.14, 23:39
    To jest naprawde fajne ,ze piszecie o weddyjskiej, ale moze zalużcie nowy temat , zeby nie balaganic na forum.
    Jowisz w Raku to Jowisz w Raku wink
  • revived 06.04.14, 00:32
    Jeszcze raz dzięki Piotrze.Potyczki,kłótnie i słowne przepychanki to mój chleb powszedni,który w konsekwencji pozwala mi na rozwijanie umiejętności świadomej samokontroli.Wyznaję zasadę,iż przed konfliktami nie należy uciekać.Różnica zdań to w życiu kwestia tak naturalna jak samo oddychanie.Z wiekiem człowiek zaczyna;szczególnie w sprawach wymagających aktywnego zaangażowania typu zadyma;postępować coraz częściej jak Sziwa-Mogę wszystko,więc nie muszę nic.

    Anna Kalata ponoć doznała olśnienia w jednej ze świątyni poświęconej Lakszmi i od tego zaczęła się jej tzw.życiowa przemiana.

    Moksza-sprawa priorytetowa w kulturze indyjskiej.Jak Moksza to wiadomo,że Ketu.Poza tym hindusi,chyba jak nikt inny na świecie wierzą w szczęście i stąd tak wielką wagę przykładają do D9.Interpretowanie kosmogramu ur.bez spojrzenia w D9 to dla hindusa profanacja astrologiczna.

    Ciekawe teksty,które można streścić następująco:Karma spoczywa przede wszystkim w ludzkim umyśle-Księżyc.Dlaczego węzły są nazywane punktami karmicznymi przez zachodnich astrologów?Pytanie za 10.

    Pozdrawiam.

    potrek napisał:

    > revived napisał: 
    >
    > Ciekawie byłoby poczytać o twoich przemyśleniach w temacie. 
    >
    > Astrologie Wedyjską otrzymał Sri Brahmariszi Brigiu od Deva Lakszmi, jest ona o
    > kiem Wed i ma ukazać człowiekowi kim jest a czym nie jest – ciało. Joti
    > sz tłumaczy się jako światło dla duszy.Ma za zadanie doprowadzić przede wszystk
    > im dusze człowieka do Mokszy – wyzwolenia z koła karmy. Horoskop zach roz
    > rysowany na kole i to koło karmy ukazuje.
    > Astrologia zaś zachodnia jest skierowana przede wszystkim na gunę pasji czyli z
    > dobywania świata i raczej z duchowością ma mało wspólnego. Z mojej perspektywy
    > świat zachodni czci - zafascynowany Brahmą zaś świat wschodu Wisznu i Sziwą. Ob
    > ie astrologie ukazują inny cel. To co w świecie zachodnim jest zaletą - Energi
    > a planety np. Mars w skorpionie a w Wedyjskiej astrologi w upadku w Wadze w świ
    > ecie zachodnim uważane jest za zaletę zaś w Indiach jest wadą. Dla mnie to inne
    > spojrzenie na energie planety. Dlatego w Indiach częściej spotkasz człowieka z
    > uśmiechem na twarzy niż w europie czy Usa. Każda istota na tym świecie pragnie
    > szczęścia. Astrologia zachodnia szuka tego szczęścia na zewnątrz w świecie en
    > ergii materialnej zaś astrologia Wedyjska ukierunkowuje nas na nasze wnętrze gd
    > yż ono jest tak naprawdę przyczyną naszego cierpienia w tym świecie. Astrologia
    > wsch ukazuje jak w tym świecie przetrwać jak najmniej cierpiąc. Astrologia zac
    > hodnia często nas spycha wręcz w to cierpienie.
    > Astrologia Wedyjska daje szereg odpowiedzi na które astrologia zachodnia nie da
    > je żadnych odpowiedzi . Jedynym astrologiem klasycznym polskim z którym się zet
    > knąłem a uwzględniającym
    > w interpretacji horoskopu pytanie kim jestem ? Dlaczego tu jestem? Itd. jest Le
    > on Zawadzki. Nie masz Revived czym się denerwować. Na tym wspaniałym niegdyś fo
    > rum jest obecnie wielu początkujących i zaczynających swą przygodę z astrologią
    > a za takich uważam osoby z mniejszą niż 7 letnia praktyką. Cieszę się że dołąc
    > zyłeś na forum Anacheli gdyż takich osób z wiedzą – Widia na tym forum ob
    > ecnie jest mało. Z pewnością twoje trafne wypowiedzi będę bardzo wspierał .
    > Na koniec mogę inny uczestnikom tego forum polecić astrologię zachodnią z jej r
    > egułami ale zodiak jednak Wedyjski uwzględniający precesje. Dlaczego ? Gdyż jes
    > t wtedy szansa na zrozumienie dlaczego tak a nie inaczej manifestuje się energi
    > a horoskopu natalnego a przede wszystkim tranzytu planety. Nie ma wtedy takich
    > kwiatków jak tytuł postu : dlaczego Jowisz nie działa smile
    > Pozdrawiam Piotr
    >
    > Co do 6 sektora to pole walki które ukazuje Kryszna przed bitwą Arjunie. Gita.


    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • potrek 06.04.14, 00:55
    Dom 9 jest drugim od 8 i pokazuje teoretycznie plony i owoce teraźniejszego życia w następnym wcieleniu . Ketu ukazujący w czym jesteśmy najlepsi w 9 przybliża do Mokszy o ile umysł – Księżyc + Maja – nas nie zwiedzie.
    Pozdrawiam

    W astrologii klasycznej zach dom 9 miał synonim Domu Bożego.
  • revived 06.04.14, 01:17
    Tak,Maja-iluzja to kolejna interesująca kwestia.Mam Księżyc w Revati to coś o tym akurat wiem,prosto z autopsji.Ketu w 4,8,12 to największa szansa na ostatnie wcielenie.

    Pozdrawiam.

    potrek napisał:

    > Dom 9 jest drugim od 8 i pokazuje teoretycznie plony i owoce teraźniejszego życ
    > ia w następnym wcieleniu . Ketu ukazujący w czym jesteśmy najlepsi w 9 przybliż
    > a do Mokszy o ile umysł – Księżyc + Maja – nas nie zwiedzie.
    > Pozdrawiam
    >
    > W astrologii klasycznej zach dom 9 miał synonim Domu Bożego.


    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • aarvedui 06.04.14, 00:33
    O ile mi wiadomo, to w zachodniej istnieje taka poddziedzina jak astrologia karmiczna/duchowa, i całkiem sporo autorów odwołuje się do karmy, zwłaszcza Ci z nowej szkoły amerykańskiej.
    Niestety nie wiem na ile to, co opisują, jest zapożyczeniem(z wedyjskiej), a na ile reinterpretacją.
  • revived 06.04.14, 01:07
    Karma wg.astrologii wedyjskiej tkwi przede wszystkim w naszym umyśle-Księżyc.
    Księżyc to nasza tożsamość w obecnym wcieleniu.Właściwie to za kogo się uważamy i w gruncie rzeczy to kim obecnie jesteśmy.Nasze uczynki rodzą się w pierwszej kolejności wewnątrz naszego umysłu.

    aarvedui napisał:

    > O ile mi wiadomo, to w zachodniej istnieje taka poddziedzina jak astrologia kar
    > miczna/duchowa, i całkiem sporo autorów odwołuje się do karmy, zwłaszcza Ci z n
    > owej szkoły amerykańskiej.
    > Niestety nie wiem na ile to, co opisują, jest zapożyczeniem(z wedyjskiej), a na
    > ile reinterpretacją.


    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • am98 06.04.14, 00:12
    Revived, ostrzegam Cię. Szkoda, by to forum straciło specjalistę od astrologii wed.
    --
    Jestem Bogiem.
    anitamalysz.com
  • revived 06.04.14, 00:37
    W związku z czym jeśli można wiedzieć?Mogłabyś to rozwinąć?
    am98 napisała:

    > Revived, ostrzegam Cię. Szkoda, by to forum straciło specjalistę od astrologii
    > wed.


    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • aarvedui 06.04.14, 02:04
    Zapewne w związku ze źle rozumianym poczuciem misji.
  • revived 06.04.14, 02:52
    Misję to mieli ewangeliści.

    aarvedui napisał:

    > Zapewne w związku ze źle rozumianym poczuciem misji.


    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • potrek 07.04.14, 04:58
    Tak,Maja-iluzja to kolejna interesująca kwestia.Mam Księżyc w Revati to coś o tym akurat wiem,prosto z autopsji.Ketu w 4,8,12 to największa szansa na ostatnie wcielenie. 


    To co piszesz odnośnie 4,8,12 sektora i Mokszy się zgadza smile
    Mam przyjaciela który jest Braminem w świątyni od 23 lat a inicjacje od Guru otrzymał 25 lat temu . Robi codziennie Pudze z Guru Stotrą na których bywam. Urodził się w Polsce w Łodzi 01.11.1957 h 17 :10 i Ketu ma w 12 domu plus Stele planet w 6 domu .
    Pozdrawiam. Piotr
  • revived 07.04.14, 18:19
    Cóź,rocznikowo to mógłby ten przyjaciel być na dobrą sprawę moim Ojcem.smile
    Do religii nie każdy ma predyspozycje,albo chociażby inklinacje.Dla mnie religia jest interesująca od strony teoretycznej,a praktyka mnie raczej nie pociąga.Mnie właściwie w tych kwestiach najbardziej zajmuje stosunek współczesnego człowieka do spraw wiary i to czy odnajduje się na tej płaszczyźnie,czy też dobrowolnie ją porzuca.Dzisiaj przeczytałem jakiś komentarz w dyskusji dotyczącej zachowania i wypowiedzi Janowicza.Ktoś stwierdził rzecz następującą:"Gdybyś znał założenia ateizmu,przestałbyś wierzyć."smilesmilesmileAbsolutna perła.

    Miało być o Jowiszu w Raku,więc niech ludzie piszą o tym Jowiszu.Myślę,że te nasze wywody jednak mącą ludziom w głowach.Postawię więc takie oto pytanie:Czy Jowisz w egzaltacji to rzeczywiście takie dobrodziejstwo?

    Pozdrawiam.

    potrek napisał:

    > Tak,Maja-iluzja to kolejna interesująca kwestia.Mam Księżyc w Revati to coś o t
    > ym akurat wiem,prosto z autopsji.Ketu w 4,8,12 to największa szansa na ostatnie
    > wcielenie. 
    >
    >
    > To co piszesz odnośnie 4,8,12 sektora i Mokszy się zgadza smile
    > Mam przyjaciela który jest Braminem w świątyni od 23 lat a inicjacje od Guru o
    > trzymał 25 lat temu . Robi codziennie Pudze z Guru Stotrą na których bywam. Uro
    > dził się w Polsce w Łodzi 01.11.1957 h 17 :10 i Ketu ma w 12 domu plus Stele p
    > lanet w 6 domu .
    > Pozdrawiam. Piotr


    --
    Porady dla nieboszczyków.Atrakcyjne i przystępne ceny.
  • aarvedui 07.04.14, 19:16
    revived napisał:
    >.Postawię więc takie oto pytanie:Czy Jowisz w egzaltacji to rzeczywiście takie
    > dobrodziejstwo?

    Jowisz istotnie jest w egzaltacji - każdy się po nim spodziewa cudów i nie wiadomo czego - wywołuje więc...egzaltację. Wyjątkowo niezdrową momentami. =)
  • revived 07.04.14, 22:08
    Za sprawą egzaltacji można nawet zostać gastrologiem.
    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • potrek 08.04.14, 07:16
    Dzisiaj przeczytałem jakiś komentarz w dyskusji dotyczącej zachowania i wypowiedzi Janowicza.Ktoś stwierdził rzecz następującą:"Gdybyś znał założenia ateizmu,przestałbyś wierzyć."Absolutna perła. 

    Mój Guru zaś mówi że wiara to jedno ważne zdanie : Nie czyń innym istotą co tobie nie miłe .

    Wszystkie pisma święte to komentarz do tego jednego zdania.

    Pozdrawiam
    Jowisz w astro wed to Guru więc nadal rozmowa na temat.
  • revived 08.04.14, 18:51
    Różnie można definiować wiarę.Tak jak Guru,albo w stylu chrześcijańskim:"Miłuj bliźniego swego tak jak siebie samego."

    Zgadza się-Jowisz to Guru,ale w życiu można trafić także na złych nauczycieli.

    Co do świętych pism-Pismo się nie rozrasta,za to mnożą się"interpretacje",co prowadzi przeważnie do fanatyzmu bądź herezji.

    Pozdrowienia.Pozdrowienia.

    potrek napisał:

    > Dzisiaj przeczytałem jakiś komentarz w dyskusji dotyczącej zachowania i wypowie
    > dzi Janowicza.Ktoś stwierdził rzecz następującą:"Gdybyś znał założenia ateizmu,
    > przestałbyś wierzyć."Absolutna perła. 
    >
    > Mój Guru zaś mówi że wiara to jedno ważne zdanie : Nie czyń innym istotą co tob
    > ie nie miłe .
    >
    > Wszystkie pisma święte to komentarz do tego jednego zdania.
    >
    > Pozdrawiam
    > Jowisz w astro wed to Guru więc nadal rozmowa na temat.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • aarvedui 08.04.14, 19:50
    revived napisał:

    > Co do świętych pism-Pismo się nie rozrasta,za to mnożą się"interpretacje",co pr
    > owadzi przeważnie do fanatyzmu bądź herezji.

    Jeśli masz na myśli Biblię, to tu bym ostro polemizował. Na dobrą sprawę nie wiadomo obecnie co i jakie księgi zawierały, bo się je dowolnie wycina i reinterpretuje przez kilka tysięcy lat.

    Kilka tysięcy lat zabawy w głuchy telefon - czy można jeszcze te teksty traktować serio ?
    Szczerze wątpię...
  • revived 08.04.14, 22:35
    Polemizować zawsze można,ale mnie chodzi o rzecz nieco inną.Religia;jaka by nie była;opiera się na doktrynie,w skład której wchodzą min.dogmaty.Mówimy w tym kontekście o tzw.ludziach wierzących,którzy dopuszczają się nadinterpretacji tworząc tym samym nowe i całkiem dowolne warianty interpretacji tekstów źródłowych.Zmierzam do tego,iż na skutek podobnego postępowania powstają chociażby sekty religijne,których działalność inicjują heretycy zaczynający głosić naukę niezgodną z obowiązującą doktryną danego wyznania.

    W sprawie pochodzenia i autentyczności Biblii musiałbyś polemizować bezpośrednio z księżmi i historykami kościoła,ale w zasadzie w ten sposób można próbować podważyć wszystko,niezależnie od tego,czy to Biblia,Wedy bądź po prostu starożytne epopeje.Wiadomo przecież,że zanim te dzieła spisano funkcjonowały one przez jakiś okres czasu jako przekazywane w tradycji ustnej.

    Podsumowując:Nie chodzi mi o to,co na przestrzeni wieków wyprawiano ze Starym bądź Nowym Testamentem,tylko o to,co wyniknie z tego,gdy jakiś"wierzący człowiek"zacznie interpretować jakiekolwiek święte księgi tak jak mu wygodnie.

    aarvedui napisał:

    > revived napisał:
    >
    > > Co do świętych pism-Pismo się nie rozrasta,za to mnożą się"interpretacje"
    > ,co pr
    > > owadzi przeważnie do fanatyzmu bądź herezji.
    >
    > Jeśli masz na myśli Biblię, to tu bym ostro polemizował. Na dobrą sprawę nie wi
    > adomo obecnie co i jakie księgi zawierały, bo się je dowolnie wycina i reinterp
    > retuje przez kilka tysięcy lat.
    >
    > Kilka tysięcy lat zabawy w głuchy telefon - czy można jeszcze te teksty traktow
    > ać serio ?
    > Szczerze wątpię...


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • potrek 09.04.14, 06:48
    Umysł każdego człowieka podlega energii Tattwa. Człowiek czytając dowolny i ten sam fragment pisma świętego i zapisując przemyślenia z tym związane na przykład co dwa tygodnie zawsze napisze inną interpretacje . Dlaczego ? Ponieważ Tattwy cały czas się zmieniają i mają bezpośredni wpływ na umysł. Jogin przez sadane i wskazówki Guru oczyszcza ciało i umysł by nie podgalać Tattwą i samemu osiągnoć stan Guru. To jest istotą Tattwa Kata i AJAPAJOGI.

    Pozdrawiam
    ajapayoga.org/index_pl.htm
    pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Ajapa_Yoga
  • revived 09.04.14, 21:57
    Nie będę relatywizować,bo to plaga ubiegłego wieku.

    Umysł statystycznego europejczyka podlega innym procesom,a co dopiero takiego z silną tożsamością kulturową.

    Katolik interpretując przykładowo,co dwa tygodnie fragment Nowego Testamentu,w którym Jezus wyrzuca kupczących ze świątyni użyje z pewnością kilku innych słów,ale w znaczeniu ogólnym napisze to samo,nie mówiąc już o egzegecie.

    Cóż,tradycja i różnice kulturowe pełnią w tym wypadku funkcję nadrzędną.Konkludując:Różnice są piękne.

    Podrzucam link z wizyty amerykańskiego astrologa w świątyni wedyjskiej na Hawajach.Ciekawie wygląda zwłaszcza mapa nieba(włącznie z nakszatrami) w formie koła przytwierdzona do posadzki świątyni.
    www.youtube.com/watch?v=DmE0fw8S2NI&list=UU0f9eqCKyfXBoqvSKg0l0hA
    Pozdrowienia.
    potrek napisał:

    > Umysł każdego człowieka podlega energii Tattwa. Człowiek czytając dowolny i ten
    > sam fragment pisma świętego i zapisując przemyślenia z tym związane na przykła
    > d co dwa tygodnie zawsze napisze inną interpretacje . Dlaczego ? Ponieważ Tattw
    > y cały czas się zmieniają i mają bezpośredni wpływ na umysł. Jogin przez sadane
    > i wskazówki Guru oczyszcza ciało i umysł by nie podgalać Tattwą i samemu osiąg
    > noć stan Guru. To jest istotą Tattwa Kata i AJAPAJOGI.
    >
    > Pozdrawiam
    > ajapayoga.org/index_pl.htm
    > pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Ajapa_Yoga


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • kobieta_z_saturnem 19.04.14, 23:50
    Teraz zwróciłam uwagę, że Max Heindel w "Posłannictwie gwiazd" pisze:
    "Pozycja Jowisza w VI domu nie jest dodatnia ze względu na to. że znajduje się on w tzw. kwadraturze do swego domu i znaku, którym jest Łucznik, a więc siły i dodatnie znaczenie Jowisza w VI domu ulegają osłabieniu i pogorszeniu".
    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • revived 21.04.14, 20:18
    Pod tym cytatem brakuje osobistych przemyśleń.

    Poza tym myślę dosyć intensywnie jak tu nie obrazić czcigodnego nieboszczyka.

    Jak Max Heindel pisał tak na żywca to powinien był napomknąć coś o tym,na który dom patrzy bezpośrednio ten Jowisz.12-Ryby,których był władcą,dopóki nie zastąpiono go Neptunem.

    Najprościej:

    Jowisz w 6 to teoretycznie wzrost i rozwój człowieka poprzez uczestnictwo w trudnych życiowych sytuacjach i umiejętność wyciągania konkretnych wniosków na podstawie własnego bezcennego doświadczenia.

    Jowisz w Pannie to ktoś taki jak autor tego posta,czyli krytykant,perfekcjonista,czepiający się najdrobniejszych szczegółów,skoncentrowany na detalach,gotów uznać za debila każdego,kto nie postawi przed,że przecinka.

    W takim otoczeniu Jowisz musi się sprężać,sfrustrowany prozą życia,gdyż Jowisz ma w naturze myślenie o wyższych wartościach,wielkich ideach,celach,partycypowanie w niepospolitych przedsięwzięciach i wydarzeniach.Reasumując,w takim środowisku Jowisz jest poniekąd jak katechetka próbująca zainteresować się przekrojem poprzecznym walca.Nieprzyjemna to nauka,ale jak już nieboraczka zainteresuje się tą bryłą na dobre to wykonując kroczek po kroczku zostanie w końcu specjalistką od figur retorycznych.

    Do tego pozostają jeszcze same domy.Przykładowo:Jowisz jako władca 8 w 6-nagła utrata zdrowia,niespodziewana zmiana spowodowana choćby bijatyką,kontuzja sportowa,ale przy Jowiszu bardziej by tu pasowała nieplanowana podróż w celach zarobkowych,nagła zmiana codziennego otoczenia.

    Teoria.
    --
    Bez obawy,bez obawy,między nami zaćmieniami.
  • sarna34 22.04.14, 08:22
    A jak rozumieć Jowisza, który włada VI domem, a leży natalnie w domu X? Kariera przez właqsną pracę? A może łatwość w pracy? Albo nie narobi się, a wszyscy będą bić brawo?
  • 12alex 22.04.14, 09:47
    dlaczego położenie w radix Jowisza w 12 domu uważane jest za złe, skoro jest naturalnym współwładcą 12 domu wraz z Neptunem? tego nie potrafie zrozumiec
  • marinasun 22.04.14, 12:58
    Też mi się wydawało, że to drugi dom Jowiszowy ten XII, ale chyab istnieje takie przeniesienie, że Jowisz - wielkie szczęście ukrywa się w XII domu a przez to go nie doświadczamy,a może też eskalować działanie ukrytych wrogów, których też symbolizuje ten dom. Nie wiem... to luźne dywagacje w temaciewink
  • jasmina.0 22.04.14, 22:07
    marinasun napisała:

    > Też mi się wydawało, że to drugi dom Jowiszowy ten XII, ale chyab istnieje taki
    > e przeniesienie, że Jowisz - wielkie szczęście ukrywa się w XII domu a przez to
    > go nie doświadczamy,a może też eskalować działanie ukrytych wrogów, których te
    > ż symbolizuje ten dom. Nie wiem... to luźne dywagacje w temaciewink
    ----------------------------------------------------------------
    Tomoim zdaniem rzeczywiście drugi dom Jowiszowy. Nie mam dużo doświadczenia w tym względzie bo tylko 4 horoskopy gdzie Jowisz tranzytując przez 12 dom objawil się bardzo jowiszowo czyli duże szczęście. Ale to zawsze coś!
    Co do moich osobistych doświadczeń to rzeczywiście Jowisz tranzytujac przez 12 dom objawił sie brakiem problemów i przyniósł dużo dobrego. Ale też Saturn był wtedy w 10 domu. Chociaż było dobrze zarówno w pracy jak i w "domu". Właściwie "wszystko" było dobrze. To było wychodzenie w góre po nazwijmy to "upadku" kiedy Jowisz był w Raku w 11 domu. Teraz jakby powtórka sprzed 12 lat i czekam na Jowisza w moim 12 domu.
  • aarvedui 22.04.14, 22:16
    Jeśli chodzi o efekty tranzytu - u Ciebie efekty były 4 i 5 domowe - tradycyjnie szczęśliwe, tak, jaki masz rozkład domów i władztw.
  • revived 22.04.14, 18:00
    Wieczorem coś odpiszę,bo teraz nie mam czasu i muszę pędzić.

    12alex napisała:

    > dlaczego położenie w radix Jowisza w 12 domu uważane jest za złe, skoro jest na
    > turalnym współwładcą 12 domu wraz z Neptunem? tego nie potrafie zrozumiec


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • revived 22.04.14, 22:03
    12 dom to min.:

    -zagranica i życie za granicą:w odróżnieniu od d9,który sygnifikuje podróże do obcych krajów-mogą to być pielgrzymki,wyjazdy na studia,wypady poszerzające horyzonty etc.

    -internet,świat wirtualny-bo dzięki temu narzędziu masz kontakt z ludźmi z całego świata.

    -praca charytatywna-bo to rodzaj straty:poświęcasz własny czas i pracujesz za free,albo oddajesz zarobione pieniądze na potrzebujących,co naturalnie odchudza twój portfel.

    -sen

    -wyobraźnia i kreatywność-bo domy 12,1,2 pokazują także umysł i mentalność człowieka.

    -podróże astralne bądź mentalne,kontakt z innymi wymiarami

    -Moksza,czyli oświecenie.

    -intymność i przyjemności łóżkowe:bo 12 dom to czas,kiedy udajemy się na spoczynek,a jak wiadomo różne rzeczy dzieją się w sypialni.

    -samotność,odosobnienie,zmartwienia,smutek,tajemnicze zniknięcia

    -wszelkiego typu miejsca zamknięte i niedostępne dla szerszego grona.

    -wydatki,straty,skandale,ukryci wrogowie,działania zakulisowe.


    Jowisz to min.sygnifikator:

    -nauki
    -wiedzy i mądrości
    -podróży
    -nauczycieli
    -męża w kosmogramie kobiety
    -dobrobytu
    -szczęścia
    -wyższej inteligencji:w odróżnieniu od tej potrzebnej do codziennego życia,za którą odpowiada Merkury.
    -idealizmu,który może prowadzić wprost do naiwności.(to akurat moja teoria)
    -otyłości
    -prawa i etyki


    Twój Jowisz w 12d może realizować się chociażby jako:
    -idealizowanie wizerunku przyszłego męża na zasadzie:przyjedzie po mnie książę na kucyku Pony,a tu nagle przyjeżdża ksiądz w zaprzęgu koników mechanicznych(niewinny żart)
    -nauka przez internet
    - kontakty z zagranicznymi nauczycielami
    -internet wykorzystywany jako narzędzie do pozyskiwania klientów,własna strona,praca przez internet.
    -męża możesz poznać przez internet,mąż może być obcokrajowcem-albo mieszkać w innym kraju.
    -nieustanne kołatanie w głowie,że za dużo ważę
    -marzycielstwo lub zbyt wygórowane oczekiwania względem życia(moim zdaniem to akurat zaleta,a nie wada)
    -duża lub wybujała wyobraźnia
    -przeprowadzka za granicę,emigracja
    -działalność charytatywna
    -zamiłowanie do zwiedzania miejsc tajemniczych i ustronnych
    -zamiłowanie do spotkań w miłej,przytulnej i kameralnej atmosferze
    -piękna relacja partnerska z dala od ciekawskiego świata
    -potrzeba chronienia własnej prywatności








    12alex napisała:

    > dlaczego położenie w radix Jowisza w 12 domu uważane jest za złe, skoro jest na
    > turalnym współwładcą 12 domu wraz z Neptunem? tego nie potrafie zrozumiec


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • aarvedui 22.04.14, 22:11
    Kolejny sygnifikator Męża ? Szczęśliwe te kobiety, tyle tych "Mężów" interpretacyjnych - a to Słońce, a to Saturn, no i jeszcze Jowisz na dokładkę, i Mars na kochanka.
    Co Ci biedni faceci mają począć - jeno Wenus na kochankę i Księżyc na matkę im został...;>
  • revived 22.04.14, 22:58
    Podstawowe sygnifikatory wg.astrologii wedyjskiej:
    Słońce-ojciec,zwierzchnik,szef,mężczyźni
    Księżyc-matka,kobiety,osoby wspierające i opiekujące się innymi
    Mars-rodzeństwo,przyjaciele,wrogowie
    Merkury-ciotki,wujkowie,kuzyni,młodzież
    Jowisz-mąż i dzieci
    Wenus:żona,partnerka
    Saturn:osoby starsze,osoby chore,służący,podwładni,bandyci,sprzedawczyki dragów
    Rahu:dziadkowie ze strony matki,obcokrajowcy
    Ketu:dziadkowie ze strony ojca

    U Was możecie dobierać do woli.Jeszcze tylko brakuje Nessusa jako sygnifikatora męża byłego męża.





    aarvedui napisał:

    > Kolejny sygnifikator Męża ? Szczęśliwe te kobiety, tyle tych "Mężów" interpreta
    > cyjnych - a to Słońce, a to Saturn, no i jeszcze Jowisz na dokładkę, i Mars na
    > kochanka.
    > Co Ci biedni faceci mają począć - jeno Wenus na kochankę i Księżyc na matkę im
    > został...;>


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • aarvedui 23.04.14, 19:40
    revived napisał:


    > U Was możecie dobierać do woli.Jeszcze tylko brakuje Nessusa jako sygnifikatora
    > męża byłego męża.

    A, "u Was" =)
    No ale przecież w wedyjskiej też powinien być sygnifikator "męża byłego męża" - co jak co, ale w wyzwoleniu płciowym to chyba Indie przodowały nad Europą ;p
  • revived 24.04.14, 00:21
    aarvedui napisał:

    > revived napisał:
    >
    >
    > > U Was możecie dobierać do woli.Jeszcze tylko brakuje Nessusa jako sygnifi
    > katora
    > > męża byłego męża.
    >
    > A, "u Was" =)
    > No ale przecież w wedyjskiej też powinien być sygnifikator "męża byłego męża" -
    > co jak co, ale w wyzwoleniu płciowym to chyba Indie przodowały nad Europą ;p

    Przecinek przed ale.
    smile


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • am98 22.04.14, 23:13
    12 dom to min.:

    -zagranica i życie za granicą:w odróżnieniu od d9,który sygnifikuje podróże do obcych krajów-mogą to być pielgrzymki,wyjazdy na studia,wypady poszerzające horyzonty etc.

    -internet,świat wirtualny-bo dzięki temu narzędziu masz kontakt z ludźmi z całego świata.

    Revived, jak piszesz, wspominaj proszę, jaki system myśli masz na myśli. Bałagan się robi.
    --
    Jestem Bogiem.
    anitamalysz.com
  • revived 22.04.14, 23:41
    Ok.

    am98 napisała:

    > 12 dom to min.:
    >
    > -zagranica i życie za granicą:w odróżnieniu od d9,który sygnifikuje podróże do
    > obcych krajów-mogą to być pielgrzymki,wyjazdy na studia,wypady poszerzające hor
    > yzonty etc.
    >
    > -internet,świat wirtualny-bo dzięki temu narzędziu masz kontakt z ludźmi z całe
    > go świata.
    >
    > Revived, jak piszesz, wspominaj proszę, jaki system myśli masz na myśli. Bałaga
    > n się robi.


    --
    Bez obawy,bez obawy,między nami zaćmieniami.
  • 12alex 23.04.14, 07:35
    dziękuję smile
    możesz mi tak w wielkim skrócie napisać coś o moim radix wg astrologi wedyjskiej? albo zapodać ciekawą stronkę?
  • 12alex 23.04.14, 12:42
    już nie trzeba, znalazłam stronke i wykreśliłam horoskop troszkę się zdziwiłam, bo Księżyc wychodzi w skorpionie, a normalnie mam w 20 st. strzelca.
  • revived 23.04.14, 18:26
    Proszę bardzo.Nie znam twojej daty urodzenia.W wielkim skróciesmileCo chciałabyś konkretnie wiedzieć ?

    Stron do wykreślenia kosmogramu jest wiele i ja właściwie znam je wszystkie lepiej lub gorzej.Strona,którą z czystym sumieniem mogę polecić to Astrosage.Obszerna strona,ogólnie komercyjna,ale po rejestracji,zalogowaniu i wykreśleniu kosmogramu uzyskujesz dostęp do dużej ilości danych na temat horoskopu urodzeniowego,tranzytów,okresów planetarnych,włącznie z ogólnymi interpretacjami.Trzy podstawowe wykresy jakie tam znajdziesz to:Lagna chart-tradycyjny kosmogram liczony od ascendentu,Navamsa chart-bardzo ważny kosmogram liczony od 9 domu- min.miernik siły planet,szczęścia,Chandra chart-kosmogram liczony od położenia Księżyca.

    www.astrosage.com/
    12alex napisała:

    > dziękuję smile
    > możesz mi tak w wielkim skrócie napisać coś o moim radix wg astrologi wedyjskie
    > j? albo zapodać ciekawą stronkę?


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 23.04.14, 19:04
    w wielkim skrócie to dlaczego mój kosmogram jest zły, jak czytałam ważne jest położenie Księzyca, a mój w skorpionie, słonce w raku, jedynie Jowisz dobrze położony, zerkniesz ja 14.8.78lublin4.30
  • revived 23.04.14, 19:33
    Zerknę.Za kilka godzin będę zupełnie wolny i przed północą coś napiszę.

    Nie ma czegoś takiego jak zły kosmogram.

    12alex napisała:

    > w wielkim skrócie to dlaczego mój kosmogram jest zły, jak czytałam ważne jest p
    > ołożenie Księzyca, a mój w skorpionie, słonce w raku, jedynie Jowisz dobrze poł
    > ożony, zerkniesz ja 14.8.78lublin4.30


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • revived 24.04.14, 00:11
    12alex napisała:

    > w wielkim skrócie to dlaczego mój kosmogram jest zły, jak czytałam ważne jest p
    > ołożenie Księzyca, a mój w skorpionie, słonce w raku, jedynie Jowisz dobrze poł
    > ożony, zerkniesz ja 14.8.78lublin4.30

    Ważne jest,ważne.Wspomniałaś chyba,że masz Księżyc w Strzelcu,jeśliby patrzyć na zachodni kosmogram.W zodiaku syderycznym twój Księżyc znajduje się w Skorpionie w d5.Nakszatra:Jyestha,pada 4,odbierając dwa aspekty:od Jowisza i od Ketu,czyli wzł.płd.

    Daje to obraz osoby bardzo emocjonalnej,z tendencją do szybko zmieniających się nastrojów.Bardziej wmawiającej sobie,że coś z nią nie w porządku,aniżeli to jest w istocie.Wyobrażającej sobie wręcz nałogowo spadające na nią nieszczęścia.Zadręczającej się niepotrzebnymi myślami.W znaku Skorpiona chodzi głównie o emocjonalną równowagę i ustabilizowanie swoich emocji.Odwaga Skorpiona bierze się z dobrego wykorzystania potencjału własnych odczuć.Z Księżycem w d5 w Skorpionie-przełożyć wszystko,co siedzi w głowie na twórczość.Jyestha to nie taka zła nakszatra,ale przy takim położeniu Księżyca należy uważać,aby nie popaść zbyt mocno w niepotrzebne lęki lub paranoję.Jeden z symboli tej nakszatry stanowi parasolka.Parasolka chroni przed deszczem,ma działanie ochronne.W charakterze człowieka manifestuje się to jako opiekuńczość lub też nadopiekuńczość.Nadmierna potrzeba chronienia siebie lub swoich bliskich.Parasolka oznacza również protekcję z samej góry.

    Twój Asc.w Raku przypada na problematyczną jak ją opisują astrolodzy wedyjscy nakszatrę zwaną Ashlesha.Wnioski są proste.Ashlesha jako asc .i Jyestha jako nakszatra Księżyca wskazują mniej więcej na to samo.Mianowicie na potrzebę uporania się z własnymi strachami,iluzjami, zbytnią podejrzliwością i nieufnością.W przypadku takiego asc.podejrzliwość i nieufność mogą wynikać z faktu,iż w przeszłości człowiek został kilkukrotnie oszukany przez osoby,którym zaufał.

    Interesujący kosmogram.Jeśli mogę zapytać-Pracujesz w branży mieszkaniowej,administracji,czy w opiece medycznej?Chociaż z tym Księżycem to mogłaby równie dobrze być branża artystyczna.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 24.04.14, 07:40
    ja pracuje w administracji smile
    dlaczego ciekawy kosmogram?
    przegądam stronkę co link zapodałeś i bardzo słaby Mars jest według wedyjskiej astrologi i Wenus, możesz coś o tym napisać? za to Jowisz bardzo dobrze? a jak jest z domami, bo jest kilka wykresów i nie bardzo rozumie, a czytałam że to w jakim domu leży planeta ma duży wpływ.
  • revived 24.04.14, 18:18
    12alex napisała:

    > ja pracuje w administracji smile
    > dlaczego ciekawy kosmogram?

    Bardzo ciekawy kosmogram.Szczególnie ze względu na Merkurego,ale o tym później.

    Astrologia wedyjska to nauka konserwatywna w ścisłym znaczeniu tego słowa.Polega na wręcz drobiazgowym trzymaniu się ustalonych zasad i nakierowaniu wytężonej uwagi na detale niewidoczne dla początkujących.

    Według założeń astrologii wedyjskiej ogromną wagę przywiązuje się w pierwszej kolejności: nie do władców ascendentu i znaku,w którym przebywa Księżyc,lecz do władcy nakszatry,na którą wypada ascendent i władcy nakszatry,w której przebywa Księżyc w momencie urodzenia.Nakszatra-odcinek o długości 13'20 w zodiaku syderycznym,potocznie jeden z 27 domów księżycowych.

    W Twoim kosmogramie zarówno nakszatrą księżycową jak i tą,na którą przypada ascendent rządzi Merkury.Z powyższego wynika to,że rola tej planety w Twoim życiu będzie najistotniejsza.Merkury w tym kosmogramie jest silny.Rządzi 3 i 12 domem,będąc dyspozytorem Marsa,Wenus i Rahu(węzeł północny) znajdujących się w 3 domu w Pannie.
    Rahu działa w astrologii wedyjskiej jak wzmacniacz.Imituje,udaje,podszywa się,przebiera się za planetę w znaku,której przebywa.Tłumacząc to najprościej-należy to postrzegać jakbyś miała dwóch Merkurych w kosmogramie.Ktoś,u kogo Rahu leży przykładowo w Baranie będzie miał dwóch Marsów w horoskopie.To,że sam Merkury retrograduje w Twoim kosmogramie świadczy o tym,iż intelekt będzie wykorzystywany do wielokrotnego,kilkukrotnego,czy też uważnego przeglądania,analizowania,roztrząsania,sprawdzania,poprawiania tego,czym się człowiek zajmuje.Sam drugi dom i położenie Merkurego we Lwie w koniunkcji z Saturnem,których dyspozytorem jest Słońce(koniunkcja według zasad astrologii wedyjskiej ma miejsce jeśli planety znajdują się w tym samym znaku,niezależnie od tego jaka ilość stopni je dzieli,nieważne czy 1 czy 26,ścisła bądź luźniejsza zawsze pozostaje koniunkcją jeśli planety spotykają się w obrębie danego znaku)wskazują,co następuje-Saturn to dyscyplina,umiejętność koncentracji,struktura,odpowiedzialność,rzetelność,trzeźwe podejście do obowiązków.Merkury to inteligencja,zdolność analizowania i rozróżniania,racjonalność,logika,liczenie,matematyka,pisanie,komunikacja,handel,biznes.
    Słońce odpowiada za ambicje,aspiracje,świadomość poczucia celu,celowość,zawód,zdolności organizacyjne,pracę dla rządu lub większych organizacji,przywództwo,prestiżowe stanowisko.
    Słońce i Saturn(ojciec i syn)są to pod pewnymi względami energie dość podobne.Zwłaszcza jeśli mowa o odpowiedzialności,zorganizowaniu,porządku,strukturach,dobrym i umiejętnym planowaniu i zarządzaniu.
    Twoje Słońce i Jowisz leżą w 1 domu,co nie wymaga komentarza.Warto jednak powiedzieć coś o tym Jowiszu.Jako władca 6 domu odpowiada za wszystko,co związane z tym obszarem horoskopu,czyli min.codzienną pracę,usługi,rutynę,podwładnych,konkurencję w miejscu pracy,zdolność do podejmowania trudnych decyzji i umiejętność rozwiązywania zaistniałych problemów.Przy egzaltowanym Jowiszu zdrowie powinno być ogólnie dobre,ale należy pamiętać,że w Twoim kosmogramie to on sygnifikuje ewentualne choroby.Nie objadać się i nie nadużywać,bo kiedyś będzie trzeba przejść na dietę.

    > przegądam stronkę co link zapodałeś i bardzo słaby Mars jest według wedyjskiej
    > astrologi i Wenus, możesz coś o tym napisać?

    Jest bardzo dobrze położony.Jak wspominałem,astrologia wedyjska to dziedzina detali.Leży w przyjaznym dla siebie miejscu,ale nie będę się w to zagłębiał.To kwestia nakszatry i pady.Poza tym Mars w 3 domu to korzystna lokalizacja.

    W astrologii wedyjskiej po 35 roku życia planety pokazują w pełni swoją prawdziwą naturę,co odczytuje się z tzw.Navamsa chart-D9-kosmogram liczony od 9 domu.W D9 masz Marsa w Baranie w koniunkcji z Wenus.Silny-zrealizuje się poprzez sztukę,dzieci,finanse,naukę,biznes.Mówiąc ogólnie.
    Chodzi w tym o to,że po 35 roku życia planety działają tak jak są położone w D9 jeśli idzie o energię i działanie samego człowieka.Na zewnątrz są odbierane przez otoczenie jakby działały zgodnie z położeniem w głównym kosmogramie...ale coraz rzadziej.
    Następuje przemiana.smile


    za to Jowisz bardzo dobrze? a jak
    > jest z domami, bo jest kilka wykresów i nie bardzo rozumie, a czytałam że to w
    > jakim domu leży planeta ma duży wpływ.

    Ma.
    Jowisz ogólnie spoko.
    Będziesz się uczyć astrologii i odkrywać uroki zacisznego życia domowego.W przyszłości.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 24.04.14, 19:30
    to jak mogę jeszcze zapytać jak to jest z dziećmi i małżeństwm. Rozumie, że synfigatorem męża jest Jowisz i Mars? a co z dziećmi? i co z Wenus, bo skoro Mars jest w barani to ona jest słaba.

    coś źle wklepałam moje dane, inne domy mi pokazuje.
  • revived 24.04.14, 22:05
    12alex napisała:

    > to jak mogę jeszcze zapytać jak to jest z dziećmi i małżeństwm. Rozumie, że syn
    > figatorem męża jest Jowisz i Mars? a co z dziećmi?

    Jowisz dla kobiety.Mars nie.
    Dzieci to dom 5,czyli u Ciebie Mars.

    i co z Wenus, bo skoro Mars
    > jest w barani to ona jest słaba.

    Czy ja wiem,czy dzisiaj Wenus w Baranie jest taka słaba,pomimo że w opozycji do swego władztwa?Na pewno bardziej aktywna,niż egzaltowana w Rybach.W astrologii wedyjskiej to wygląda trochę inaczej.Odpowiedź tutaj,pod częścią zatytułowaną Planetary Ruler:
    socionix.com/misc/astro/02%20Bharani.htm
    >
    > coś źle wklepałam moje dane, inne domy mi pokazuje.

    W kwestiach związanych z mężami,żonami i dziećmi należy uciekać się do niezobowiązujących ogólników typu-możliwe że,prawdopodobnie,może być,itp.Bo:

    1)Istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia błędu.
    2)Właściciela horoskopu nie warto programować jak bezwolnego robota.
    3)Kiedyś w końcu trafisz na człowieka o innej orientacji i wtedy nastąpi przypał.



    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 25.04.14, 07:43
    Z partnerstwem zawsze jest tak, że można różnie trafić, tu nie ma reguły, ale tym wpisem zaniepokoiles mnie.

    Jak dobrze rozumie koniunkcja Wenus Mars w moim kosmogramie jest pozytywna? a Wenus to płodność, ale z Marsem to i zakończenie?
    Troszke nie rozumie Wenus położona w baranie jest władcą planetarnym naksztary? To chyba bardzo dobrze?

    Cięzko mi z tym angielskim.
  • revived 25.04.14, 19:38
    12alex napisała:

    > Z partnerstwem zawsze jest tak, że można różnie trafić, tu nie ma reguły, ale t
    > ym wpisem zaniepokoiles mnie.

    Nie było to bynajmniej moją intencją,żeby kogokolwiek niepokoić.Nie rozumiem z czego wynika Twój niepokój.Może po prostu zbyt bardzo przejmujesz się własnym kosmogramem próbując jednoznacznie i kategorycznie określić go jako dobry bądź zły?Ok,urzędowo i formalnie dzielimy planety na malefiki i benefiki,zgodnie z ich naturą,ale astrologia opiera się na dualizmie.Dla przykładu:Mars reprezentuje agresję,ale ten sam Mars odpowiada za naszą zdolność do obrony samego siebie.Wenus pokazuje min.nasze relacje z innymi ludźmi i to z czego czerpiemy przyjemność,nasze hobby,zamiłowania,życie towarzyskie,ale ta sama Wenus odpowiada za lenistwo i rozrzutność.Nie cierpię relatywizmu,ale działanie planet wygląda zupełnie odmiennie w przypadku różnych osób.Zestawiając ze sobą postacie skrajne-pedofila i zakonnicę-wyraźnie zauważymy różnicę w przejawianiu się energii wyżej wymienionych planet.Każda z tych osób będzie inaczej postrzegała i definiowała chociażby wenusowe z założenia piękno.Oczywiście zagłębiając się w każdy z tych kosmogramów zwrócimy ponadto uwagę na aspekty i inne istotne szczegóły,ale trzeba pamiętać,że planety nigdy nie tracą swoich znaczeń archetypowych.
    >
    > Jak dobrze rozumie koniunkcja Wenus Mars w moim kosmogramie jest pozytywna? a W
    > enus to płodność, ale z Marsem to i zakończenie?

    Koniunkcje są stymulujące i pobudzające.Planety wchodzą ze sobą w bezpośredni kontakt.Koniunkcja to nagromadzenie energii,a z tego powstaje działanie.Sposób działania pokazuje znak,a dom odpowiada za to na jakiej płaszczyźnie życiowej przejawia się nasza inicjatywa.Nie rozumiem,co masz na myśli-"...,ale z Marsem to zakończenie?"

    > Troszke nie rozumie Wenus położona w baranie jest władcą planetarnym naksztary?
    > To chyba bardzo dobrze?

    Astrologia zachodnia i wedyjska to dwa różne systemy.W astrologii wedyjskiej każda planeta jest władcą jakiejś nakszatry,co ją jak nietrudno zgadnąć faworyzuje,gdy znajduje się właśnie w miejscu,którym zarządza.Podsyłając linka chciałem zwrócić uwagę na to,że w systemie wedyjskim Wenus w Baranie nie jest taka słaba za jaką może uchodzić w astrologii zachodniej.Kwestia perspektywy i podejścia.
    >
    > Cięzko mi z tym angielskim.

    Nad językiem można zawsze popracować,co na ogół wychodzi dla ludzi z korzyścią.
    Głowa do góry.Żyjesz,więc korzystaj z życia zamiast zadręczać się dylematami.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 25.04.14, 22:53
    dziękuję za poświęcony mi czas, jak pokazuje mój radix ja lubie dużo analizować i wiedzieć, stąd moje pytania.
    Ja uważam, że mój radix zgodnie z astrologia zachodnia jest ok jeśli można tak nazwać, dlatego zdziwil i wystarszył mnie mój Księzyc w skorpionie w astrologii wedyjskiej (w zachodniej to tez nie jest dobre położenie Księzyca), ale to już pisałam.
    Bardzo ciekawi mnie to wszystko, ale w języku polskim mało lektury na ten temat.
    Dziękuję jeszcze raz smile
  • revived 26.04.14, 01:26
    12alex napisała:

    > dziękuję za poświęcony mi czas, jak pokazuje mój radix ja lubie dużo analizować
    > i wiedzieć, stąd moje pytania.

    Bardzo proszę.smile
    Dociekliwość to rzecz przydatna i naturalnie niezbędna dla ludzi poszerzających swoją wiedzę.

    > Ja uważam, że mój radix zgodnie z astrologia zachodnia jest ok jeśli można tak
    > nazwać, dlatego zdziwil i wystarszył mnie mój Księzyc w skorpionie w astrologii
    > wedyjskiej (w zachodniej to tez nie jest dobre położenie Księzyca), ale to już
    > pisałam.

    Nic w tym złego i masz do tego pełne prawo.Ludzie praktykują astrologię na różne sposoby.Z domami,bez domów,etc.Liczy się asertywność.Znajdą się i ludzie z Księżycem w Skorpionie funkcjonujący lepiej i odnoszący większe sukcesy,aniżeli Ci z Księżycem egzaltowanym.Wystarczy spojrzeć na zachodnie piosenkarki takie jak Gaga,czy Beyonce-Księżyce w Skorpionie wg.astrologii zachodniej.Życie nie jest tak jednoznaczne jak postrzeganie teorii.

    > Bardzo ciekawi mnie to wszystko, ale w języku polskim mało lektury na ten temat
    > .

    Mało.
    www.himavanti.org/pl/c/astrologia-i-gematria/podstawy-wedyjskiej-astrologii-tithi-dni-planet-nakszatra
    > Dziękuję jeszcze raz smile

    Nie ma sprawy.smile


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 28.04.14, 09:48
    Jeszcze mam kilka pytań.
    1. Słońce w astrologii wedyjskiej jest malefikiem. Moje Słońce i Jowisz są w 1 domu w raku czyli w koniunkcji tz. że Słońce zle działa na Jowisza? Jowisz w 1 domu w Raku jak wyczytałam daje dużo szczęscia właścicielowi, a w koniunkcji ze Słońcem to działanie Jowisza jest negatywne?
    2. czy w astrologi wedyjskiej większe znaczenie ma położenie planet w znakach czy w domach? Mój Mars jest w pannie co jest złym położeniem dla niego, osłabia go, ale w 3 domu jest silny.
  • revived 28.04.14, 21:52
    12alex napisała:

    > Jeszcze mam kilka pytań.
    > 1. Słońce w astrologii wedyjskiej jest malefikiem. Moje Słońce i Jowisz są w 1
    > domu w raku czyli w koniunkcji tz. że Słońce zle działa na Jowisza? Jowisz w 1
    > domu w Raku jak wyczytałam daje dużo szczęscia właścicielowi, a w koniunkcji ze
    > Słońcem to działanie Jowisza jest negatywne?

    Nie jest.Na planie fizycznym określa się Słońce jako "półmalefika".Sam nie wiem jak to napisać poprawnie,bo w polskim słowniku brakuje takiego wyrazu.Żeby to zrozumieć wystarczy spojrzeć na świat i ludzi.Bez słońca nie ma życia,ale nie możesz zbyt długo i bezkarnie patrzeć na ten piekarnik,bo zwyczajnie oślepniesz.Słońce naturalnie wypala.Połóż się na plaży w upalny dzień nie nawilżając skóry kremami ochronnymi,a "wyjara" Cię lepiej niż trawę w ogródku.Słońce ponadto swoim działaniem aktywizuje dom oraz planety,działa jak bodziec,pobudza,co najlepiej widać w tranzytach.

    Słońce w astrologii wedyjskiej kładącej nacisk na duchowość reprezentuje duszę,nasze wewnętrzne światło,wyższe i prawdziwe ja,naszą prawdziwą tożsamość.Poza tym odpowiada za pewność siebie,naszą kreatywną ekspresję,świadome dążenie do celu.Na planie fizycznym sygnifikuje ponadto władzę,autorytet,sławę,rząd,politykę,przywództwo,zawód,ambicje,ojca,witalność,i tak można jeszcze wymieniać.Słońce i Jowisz to planety dobrze ze sobą współdziałające.Obydwie z tej samej grupy,czyli ogniste.


    > 2. czy w astrologi wedyjskiej większe znaczenie ma położenie planet w znakach c
    > zy w domach? Mój Mars jest w pannie co jest złym położeniem dla niego, osłabia
    > go, ale w 3 domu jest silny.

    Położenie planet w nakszatrach.

    Planety to Ty-Wenus to twoje przyjemności,zamiłowania,zainteresowania,relacje z innymi ludźmi,Mars to twoje działanie,aktywność,umiejętność obrony własnych przekonań,interesów,siebie,system odporności organizmu,Merkury to twoja inteligencja,Saturn twój strach i smutek,etc.

    Co pokazuje samego człowieka i całą złożoność jego charakteru i wnętrza?Planety w znakach.

    Co pokazuje podjęte przez niego działania lub ich brak?Płaszczyzny życia,na których uzewnętrznia się jego osobista energia?Planety w domach.

    Co sygnifikuje części ciała człowieka?Planety,domy,znaki

    Właściwie to źle postawione pytanie.

    Co jest ważniejsze w położeniu Saturna lub wzł.księżycowych?Położenie w domu,czy znaku?Oczywiście,że w tym wypadku szczególnie ze względu na prędkość nieco bardziej skupiamy się odruchowo na domu,ale czy planety wędrujące po niebie rozróżniają domy?Saturn w Baranie będzie czuł się kulawo bez względu na to,w którym domu widzimy go z naszej perspektywy.Nie można odrywać jednego od drugiego.Popatrz na tradycyjną astrologiczną mandalę.Domy to odpowiedniki znaków.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 05.05.14, 17:56
    rozumie, że jowisz i słonce mam w 1 domu w raku, Merkury saturn w 2 lwie, Wenus, mars w 3 w pannie a ksieyzc ww 5 w skorpionie. Możesz mi napisac stopnie znaku to zobaczę w jakich naksztarach sie znajduja.
    Dom 7 mam w koziorożcu, jak interpretuje się taki dom skoro jego władca jast Saturn planeta ograniczen, opoznien, strosci? czy w takim wypadku to jest negatywne? Dom 9 to ryby czyli Jowisz. Jak rozumie dom 9 jest bardzo ważny, bo liczy się od niego horoskop D9? Jaki wpłw ma ten dom Jowisz? Jak licze horoskop od D9 czyli ASC od 9 domu to rozumie, że mój pierwszy dom to ryby? a jak z planetami? bo zmieniają znak? mam marsa i Wenus w pannie, a od D9 w baranie, możesz mi to wytłumaczyć?
  • revived 05.05.14, 21:04
    Zaraz,za chwilę,po kolei,bo dopiero laptopa włączyłem,za kilka minut przepiszę Ci położenie planet.

    12alex napisała:

    > rozumie, że jowisz i słonce mam w 1 domu w raku, Merkury saturn w 2 lwie, Wenu
    > s, mars w 3 w pannie a ksieyzc ww 5 w skorpionie. Możesz mi napisac stopnie zna
    > ku to zobaczę w jakich naksztarach sie znajduja.
    > Dom 7 mam w koziorożcu, jak interpretuje się taki dom skoro jego władca jast Sa
    > turn planeta ograniczen, opoznien, strosci? czy w takim wypadku to jest negatyw
    > ne? Dom 9 to ryby czyli Jowisz. Jak rozumie dom 9 jest bardzo ważny, bo liczy s
    > ię od niego horoskop D9? Jaki wpłw ma ten dom Jowisz? Jak licze horoskop od D9
    > czyli ASC od 9 domu to rozumie, że mój pierwszy dom to ryby? a jak z planetami?
    > bo zmieniają znak? mam marsa i Wenus w pannie, a od D9 w baranie, możesz mi to
    > wytłumaczyć?


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • revived 05.05.14, 21:23
    Asc-18-45'17-Rak,Ashlesha,pada pierwsza,czyli 1
    Słońce-27-24'45-Rak,Ashlesha,pada 4
    Księżyc-26-59'42-Skorpion,Jyeshtha,pada 4
    Mars-12-32'21-Panna,Hasta,1
    Merkury R-5-51'25-Lew,Magha,2
    Jowisz-1-53'31-Rak,Punarvasu,4
    Wenus-12-46'25-Panna,Hasta,1
    Saturn-8-44'57-Lew,Magha,3
    Rahu R-5-4'23-Panna,Uttarapalguni,3
    Ketu R-5-4'23-Ryby,Uttarabhadrapada,1
    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • revived 05.05.14, 21:56
    12alex napisała:

    > rozumie, że jowisz i słonce mam w 1 domu w raku, Merkury saturn w 2 lwie, Wenu
    > s, mars w 3 w pannie a ksieyzc ww 5 w skorpionie. Możesz mi napisac stopnie zna
    > ku to zobaczę w jakich naksztarach sie znajduja.
    > Dom 7 mam w koziorożcu, jak interpretuje się taki dom skoro jego władca jast Sa
    > turn planeta ograniczen, opoznien, strosci? czy w takim wypadku to jest negatyw
    > ne?

    Co Ty tak tych negatywów wypatrujesz?smilePrawie każdy przechodzi w życiu chwile lepsze i gorsze.To widocznie działalność Twojego Merkurego w jednym domu z Saturnem.Przypominam,że domy 2,1,12 pokazują także umysł człowieka.
    To czy w życiu będziesz kasiasta,zarobiona,w astrologii wedyjskiej w pierwszej kolejności pokazuje Saturn,naturalny władca domów 10,11.Sam dom 11 to najważniejszy dom jeśli idzie o to,czego człowiek się dorobi własnymi siłami.Saturn to planeta materii i materialnych korzyści czerpanych z własnej pracy,pozycji,etc.Z tego wynika dobrobyt człowieka.Popatrz sobie na tą sieciówkę sprzedającą sprzęty agd,czy coś w tym stylu.Tą co ją tak nachalnie w tv reklamowali.Jak ją nazwali?Saturn.A czemu nie Jowisz?Bo Saturn rządzi wspomnianą już materią.7 dom to przestrzeń partnerstwa i relacji z innymi ludźmi.Małżeństwo zawarłaś,czy jeszcze nie?Rodzina naciska,bądź naciskała?Głos.Jaki masz?Cichy,czy donośny?Problemy ze słuchem,gardłem,zębami miałaś,czy nie?
    Saturn to fakt,opóźnia,ale niczego człowiekowi nie odbiera.Nie taka jego funkcja.Poza tym sygnifikuje wiele spraw.Nie sposób w tym miejscu opisywać drobiazgowo wszystkiego.Saturn to strach,ale i zdrowy rozsądek,realizm,trzymanie się rzeczywistości.Krzysztof Jackowski,bodajże z Saturnem w 9 domu.Późno zaczął podróżować po świecie.Benefity i korzyści z tego niewątpliwie wynikły.Tyle,że z tym Saturnem jak sam przyznaje,stroni od bywania w kościele,chociaż do katolicyzmu się poczuwa.
    Reszta później.


    Dom 9 to ryby czyli Jowisz. Jak rozumie dom 9 jest bardzo ważny, bo liczy s
    > ię od niego horoskop D9? Jaki wpłw ma ten dom Jowisz? Jak licze horoskop od D9
    > czyli ASC od 9 domu to rozumie, że mój pierwszy dom to ryby? a jak z planetami?
    > bo zmieniają znak? mam marsa i Wenus w pannie, a od D9 w baranie, możesz mi to
    > wytłumaczyć?


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • revived 06.05.14, 00:14
    12alex napisała:

    > rozumie, że jowisz i słonce mam w 1 domu w raku, Merkury saturn w 2 lwie, Wenu
    > s, mars w 3 w pannie a ksieyzc ww 5 w skorpionie. Możesz mi napisac stopnie zna
    > ku to zobaczę w jakich naksztarach sie znajduja.
    > Dom 7 mam w koziorożcu, jak interpretuje się taki dom skoro jego władca jast Sa
    > turn planeta ograniczen, opoznien, strosci? czy w takim wypadku to jest negatyw
    > ne? Dom 9 to ryby czyli Jowisz. Jak rozumie dom 9 jest bardzo ważny, bo liczy s
    > ię od niego horoskop D9? Jaki wpłw ma ten dom Jowisz? Jak licze horoskop od D9
    > czyli ASC od 9 domu to rozumie, że mój pierwszy dom to ryby? a jak z planetami?
    > bo zmieniają znak? mam marsa i Wenus w pannie, a od D9 w baranie, możesz mi to
    > wytłumaczyć?

    D9 to bardzo ważny kosmogram,bo pokazuje,powiedzmy "potencjał szczęścia".Między innymi. 3 główne kosmogramy,na które patrzy astrolog wedyjski to:Lagna,D9 i Chandra charts.
    Chandra chart-to kosmogram księżycowy i w tym przypadku po prostu ustawiasz znak,w którym przebywa Księżyc jako asc.Każdy znak to jeden dom.W tym kosmogramie planety nie zmieniają swojego położenia w znakach.Dalej są położone tak samo jak w głównym kosmogramie,tyle że zmieniają domy.Proste.

    D9 to kosmogram 9 domu,ale w tym wypadku to nie działa tak samo jak przy kosmogramie księżycowym.D9 wykreśla się na podstawie specjalnych obliczeń.Skutkiem tego Asc.w D9 wypada często w innym znaku od tego,który reprezentuje Twój 9 dom w kosmogramie urodzeniowym.Jeszcze raz.Asc w D9 to najczęściej nie jest znak,który odpowiada za Twój 9 dom w horoskopie urodzeniowym.W języku potocznym można dla uproszczenia mówić,że D9 to kosmogram liczony od 9 domu,ale w rzeczywistości D9 to kosmogram wykreślany za pomocą dodatkowych obliczeń.Ponadto w D9 planety zmieniają także położenie w znakach.
    O co w tym chodzi?Najprościej wytłumaczyć to w ten sposób:Inni ludzie postrzegają Cię przez pryzmat kosmogramu urodzeniowego-przykładowo-o ma Marsa w Raku-to dlatego taki z niego dobry kucharz.Kosmogram urodzeniowy to mówiąc obrazowo nakrycie zwierzchnie,laurka,pokazówka na potrzeby świata zewnętrznego.Po 35 roku życia planety zaczynają pracować jak w D9.Chodzi tu przede wszystkim o energię człowieka.To może być niezauważalne dla osób postronnych,ale nie przejdzie niepostrzeżone w najbliższym gronie.Zaczną wtedy mówić:Ale się zmieniłeś,Kiedyś byłeś inny,A pamiętasz jaka ona kiedyś była nieśmiała,a teraz to z niej dusza towarzystwa.Tak to działa.Poczynając od przestrzeni wewnętrznej.Planety w kosmogramie urodzeniowym człowieka mają od początku jeden cel.Przeistoczyć się w to,czym są w D9.Podsumowując,będą z wiekiem z Ciebie wychodzić cechy "baranie",a Ty będziesz je odkrywać.

    Nie zrozumiesz astrologii wedyjskiej tylko i wyłącznie na forum.Napisałem Ci pokrótce o D9,a nie wspomniałem o samym "stopniowaniu"odgrywającym rolę niebagatelną.Każda planeta w astrologii wedyjskiej ma swoją nazwę i znaczenie w oparciu o uporządkowanie według stopni. To wygląda nieco jak ranking,ale chodzi tu o kolejność.Jedna planeta znajduje się w kosmogramie w 10 stopniu,druga w 5,trzecia w 24,czwarta w 28,itd.Nam chodzi o uporządkowanie planet w kolejności,czyli od tej,która w horoskopie znajduje się w najwyższym stopniu,do tej która zajmuje stopień najniższy,bo to bardzo ważne.Planeta z najwyższym stopniem(może to być 24,albo przykładowo 15 jeśli pozostałe z planet są ulokowane gdzieś w pierwszych dekanatach znaków)to Atmakaraka-sygnifikator duszy,pragnienia duszy.Atmakaraka to pierwsza rzecz na jaką patrzy się chociażby w D9.

    Sama widzisz,że to"nauka detali",a dla początkującego może to być wręcz nielogiczne i niezrozumiałe.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 06.05.14, 08:45
    Od czegoś naukę trzeba zacząć, a ty dobrym nauczycielem jesteś smile
    Z tym Saturnem to jest tak, że w astrologii wedyjskiej jest bardzo maleficzny i niszczy planetę z którą jest w domu, a u mnie z Merkurym, który jak pisałeś jest w moim horoskopie bardzo ważny, stąd wielki strach.
    Możesz mi coś teraz napisać o aspektach, bo to całkowicie inaczej niż w zachodniej.
  • revived 06.05.14, 21:23
    12alex napisała:

    > Od czegoś naukę trzeba zacząć, a ty dobrym nauczycielem jesteś smile
    > Z tym Saturnem to jest tak, że w astrologii wedyjskiej jest bardzo maleficzny i
    > niszczy planetę z którą jest w domu, a u mnie z Merkurym, który jak pisałeś je
    > st w moim horoskopie bardzo ważny, stąd wielki strach.
    > Możesz mi coś teraz napisać o aspektach, bo to całkowicie inaczej niż w zachodn
    > iej.

    W świecie idei,ducha,wieczności,kosmicznego porządku,wszystkie planety działają na swoich najwyższych wibracjach.Wszystkie są częściami absolutu,wszystkie są nosicielami wyższych wartości.

    Z ziemskiej perspektywy postrzegamy Saturna,Marsa,Rahu i Ketu jako malefiki,a klucz do prawidłowego wykorzystania energii tych planet tkwi w tzw.gunach.

    Działać maleficznie może choćby Wenus w 2 domu w Byku w 2 padzie Rohini.Przykładowo.

    Myślę,że niszczenie w przypadku Saturna to niezbyt szczęśliwe sformułowanie;chociaż do dzisiaj jakaś grupa astrologów ujmuje sprawę właśnie w ten sposób;bo Saturn działa przede wszystkim zgodnie ze swoją naturą-czyli w pierwszej kolejności blokuje i opóźnia.Saturn to astrologiczny synonim cierpliwości.

    Saturn często powstrzymuje człowieka przed popadnięciem w niełaskę losu.Jednak tylko do pewnego stopnia.Byli tacy ludzie-przeważnie młodzieńcy,którzy powygrywali duże kwoty na loteriach pieniężnych,a wkrótce potem przeprowadzili się bezpowrotnie do Czarnoziemu.

    Saturn aspektuje odpowiednio:dom,w którym przebywa,a poza tym 3,7 i 10-liczone od własnego położenia.U Ciebie będą to domy 4,8,11.Stosownie do znaczeń tych domów będą występowały blokady i opóźnienia,ale oczywiście nie tylko.Żadnych drastycznych,nagłych,niespodziewanych zmian na dobrą sprawę nie powinnaś przechodzić,bo Saturn aspektuje 8 dom.Przynajmniej oficjalnie.Aspekt na dom 11 to może być przykładowo ostra kosa lub brak kontaktu ze starszą siostrą,jeśli taką masz,jeśli nie to z młodszą.Problemy z nogami.Małe grono przyjaciół lub stałe i sprawdzone.Jacyś zamożni przyjaciele i pomoc z ich strony.Aspekt na dom 4 to sprawy związane z Matką,mieszkaniem,ojczyzną,biznesem rodzinnym.

    Ładnie,ładnie.Upapada lagna.Na dobrą sprawę ktoś zaczynający zgłębianie astrologii wedyjskiej nie powinien nawet podejrzewać istnienia czegoś takiego.Sami współcześni astrolodzy wedyjscy często ją pomijają i nie stosują jej w swoich prognozach.Oczywiście,Ci mniej rozgarnięci.Zaraz coś na ten temat napiszę.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 06.05.14, 15:21
    możesz mi jeszcze napisać o Upapada?
  • revived 06.05.14, 21:58
    12alex napisała:

    > możesz mi jeszcze napisać o Upapada?

    Upapada lagna to kosmogram pokazujący przyszłego małżonka,lub kę i życie małżeńskie.
    Asc.w UL pokazuje męża bądź żonę,włącznie z ich rodzinnym pochodzeniem.7 dom w UL odpowiada za całokształt pożycia małżeńskiego.

    Asc.w UL znajduje się poczynając i odliczając od domu 12.
    Dom 12 to min.obszar samotności i strat.Także "strat"związanych z wydatkowaniem własnej energii,poświęcaniem własnego czasu dla kogoś i czegoś.Stąd 12 dom reprezentuje chociażby pracę charytatywną.

    Jeśli rozmawiamy o partnerstwie-7 dom to 8 od 12.Dom końca samotności.Dom jej śmierci na rzecz spotkania z innym człowiekiem.

    Dlatego UL odlicza się od domu 12.

    Standardowo UL znajduje się odliczając ilość domów dzielących władcę 12 domu od jego położenia w horoskopie urodzeniowym.U Ciebie za 12 dom odpowiada Merkury położony w domu 2.Daje to 3 domy różnicy,bo 12 zawsze liczymy jako pierwszy.

    Następnie odliczamy tą samą ilość domów-czyli 3 w Twoim wypadku-od położenia Merkurego w domu.Tym sposobem Upapada Lagna wypada Ci w Wadze.

    Kręcimy kosmogramem ustawiając Wagę na Ascendent i wychodzi z tego Upapada lagna.Planety zmieniają tylko położenie w domach,tak samo jak w kosmogramie księżycowym.
    Inaczej liczy się UL jeśli przykładowo władca 12 domu znajduje się w 12 albo 6,ale to na marginesie.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 07.05.14, 08:01
    czyli u mnie Upapada wypada w znaku Strzelca, a co za tym idzie Jowisz.
    Odnośnie tego Saturna to faktycznie kiepski kontakt ze starszą siostrą mam.
    Mam jeszcze pytanie odnośnie D9 jak patrze na wykres to mam Wenus, Mars pada 1, jak pisałeś w Baranie, Słońce i Księzyc pada 12, czyli ryby, Jowisz pada 4 czyli rak, Merkury pada 2 czyli byk. Czy dobrze to rozumie, bo nie doszukałam się w jakich znakach znajdują sie planety.
  • revived 07.05.14, 21:18
    12alex napisała:

    > czyli u mnie Upapada wypada w znaku Strzelca, a co za tym idzie Jowisz.

    Wypada Ci w Wadze,tak jak napisałem wczoraj.12 dom masz w Bliźniętach-władca Merkury znajduje się w domu 2 w Lwie.Liczysz domy począwszy od 12 do tego,w którym znajduje się władca 12,czyli Merkury.1,2,3 i trafiasz do 2 domu,gdzie przebywa Merkury.Następnie odliczasz tą samą odległość;czyli 3 domy od położenia Merkurego.1,2,3 i trafiasz do Wagi.
    Wenus.


    > Odnośnie tego Saturna to faktycznie kiepski kontakt ze starszą siostrą mam.
    > Mam jeszcze pytanie odnośnie D9 jak patrze na wykres to mam Wenus, Mars pada 1,
    > jak pisałeś w Baranie, Słońce i Księzyc pada 12, czyli ryby, Jowisz pada 4 czy
    > li rak, Merkury pada 2 czyli byk. Czy dobrze to rozumie, bo nie doszukałam się
    > w jakich znakach znajdują sie planety.


    W zodiaku księżycowym występuje 27 nakszatr.Każda z nich to odcinek równy 13 stopni i 20 min.kątowych.Każda nakszatra ma 4 pady.Każda pada to 3 stopnie i 20 min.kątowych.Pada to coś podobnego do dwady w astrologii zachodniej.W D9 nie używa się nakszatr i pad.Tylko znak.Nakszatry i pady występują w głównym kosmogramie,ale nie w D9.

    W kosmogramie wedyjskim każdy dom jest oznaczony jakąś cyfrą.
    8 znaczy Skorpion,1 znaczy Baran,11 to Wodnik.Tak jak w tradycyjnej mandali.W kolejności.Od Barana do Ryb.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 07.05.14, 21:33
    teraz oglądam filmiki na YouTube i ponownie przeczytałam to co napisałeś i ze zdziwieniem odkryłam, że wskazałeś wagę; moje przeoczenie, zmęczenie i nawał pracy. Z góry przepraszam.
  • revived 07.05.14, 21:40
    No worries.

    12alex napisała:

    > teraz oglądam filmiki na YouTube i ponownie przeczytałam to co napisałeś i ze z
    > dziwieniem odkryłam, że wskazałeś wagę; moje przeoczenie, zmęczenie i nawał pra
    > cy. Z góry przepraszam.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 07.05.14, 21:26
    źle zrozumiałam na początku to co napisałeś. Upapade mam w wadze. Ustawiam ASC na wage i wtedy dom pierwszy zaczynam od Wagi, a dom 12 to panna? i patrze na planety?
  • revived 07.05.14, 21:45
    Tak.Planety nie zmieniają znaków w Upapada.Tylko domy się zmieniają.Sygnifikator partnera to Asc.w Upapada Lagna.Wenus
    Władca 7 domu w Upapada pokazuje całokształt życia partnerskiego.

    12alex napisała:

    > źle zrozumiałam na początku to co napisałeś. Upapade mam w wadze. Ustawiam ASC
    > na wage i wtedy dom pierwszy zaczynam od Wagi, a dom 12 to panna? i patrze na p
    > lanety?


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 08.05.14, 08:02
    nie wiem czy dobrze rozumie, teraz u mnie realizować się bedzie horoskop D9? i patrze na planety w znakach i domach. Jak realizuje się Ketu w lwie w 7 dom, a Rahu w 1 w wodniku, gdzie jak wyczytałam dobrze się czuje?
    Patrząc na Upapada czyli Wenus i władce 7 domu Upapada patrzymy jak realizują się w D9?
  • revived 08.05.14, 21:24
    12alex napisała:

    > nie wiem czy dobrze rozumie, teraz u mnie realizować się bedzie horoskop D9? i
    > patrze na planety w znakach i domach.

    Sprawa wygląda następująco:kosmogram urodzeniowy-Lagna chart-to materiał główny i podstawowy,a zatem w pierwszej kolejności odnosisz się zawsze do Lagna,bo ten kosmogram nie przestaje obowiązywać.To zawsze punkt wyjściowy. Patrząc na tranzyty,czy na to,co przyniesie człowiekowi określona Dasha,pracujesz z Lagna.

    D9-Navamsa-służy do kilku rzeczy,a w tym do mierzenia siły planet i określania tego jak szczęśliwe będzie życie człowieka.Dla wielu ludzi podstawowym synonimem szczęścia jest znalezienie odpowiedniego partnera,założenie rodziny i doczekanie się potomstwa.Dlatego próbując określić powyższe,chcąc dowiedzieć się czegoś więcej o ewentualnym partnerze i dzieciach korzystamy z D9.Na innej,indywidualnej płaszczyźnie D9 pokazuje "potencjał energetyczny"człowieka.Jego wewnętrzną przemianę-po 35 roku życia,pełnię jego osobowości.Człowiek będzie zachowywał się i czuł się bardziej(jak choćby w Twoim wypadku)jakby miał Marsa w Baranie-Twoje D9,a nie Marsa w Pannie-Lagna.Kosmogram urodzeniowy nie przestaje jednak obowiązywać i prognozując cokolwiek-w pierwszej kolejności patrzysz właśnie tam.Potwierdzenia szukasz w Navamsa i innych.Taka jest kolejność.Z kolei od normalnego życia ,takiego dzień po dniu i codziennych relacji z innymi ludźmi,jest Chandra Chart-kosmogram księżycowy-to właśnie ten kosmogram najlepiej pokazuje prozę życia i zwyczajną codzienność.

    Jak realizuje się Ketu w lwie w 7 dom, a
    > Rahu w 1 w wodniku, gdzie jak wyczytałam dobrze się czuje?

    Chyba patrzysz w jakiś inny kosmogram.Nie wiem.Na tej stronie,którą Ci podałem,po wykreśleniu horoskopu wybierasz opcję Planetary Positions-trzecia pod napisem Calculations w lewym rogu.Po kliknięciu na Planetary...wyskakuje tabela z pozycjami planet,a pod nią są 2 kosmogramy.Z lewej-Lagna.Z prawej-Navamsa,czyli D9.W D9 masz Rahu w 3 domu,Ketu w 9,czyli tak samo jak w Lagna,tyle że faktycznie w Wodniku i Lwie.Żeby zabierać się do węzłów,trzeba najpierw dobrze zrozumieć czym są i jak działają.Teraz nie będę tego opisywał,bo zbyt długo by zeszło.


    > Patrząc na Upapada czyli Wenus i władce 7 domu Upapada patrzymy jak realizują s
    > ię w D9?

    Upapada to rzecz dla doświadczonego astrologa.Na własną rękę nie wyczytasz z niej nawet 10% tego,co astrolog z odpowiednim stażem.Umiejętna interpretacja Upapady to kunszt,sztuka,którą potrafi wykonać bezbłędnie dosyć nieliczne grono.Przy interpretacji obowiązują ściśle określone reguły,a poza tym,zanim astrolog przejdzie do samej Upapady,musi dobrze odczytać Lagnę i D9.Nie odwrotnie.

    Zajmij się najpierw Lagną.Bez jej dogłębnego zrozumienia dalej nie pójdziesz.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 08.05.14, 21:38
    znowu zgłupiałam. Patrzę na stronke co mi zapodałeś i jest Langa Chart i tam jest Jowisz, Słońce w 1 domu w raku, Merkury, saturn w 2 domu w Lwie, Wenus, Mars Rahu w 3 domu w pannie, Księżyc w 5 domu w skorpinie. Obok jest Navamsa Chart i tam Ketu w Rahu w 1 domu w wodniku, Słonce i Ksiezyc w 2 domu w Rybach, Wenus Mars w 3 domu w baranie, Merkury w 4 domu w byku, Saturn w 5 domu bliźniętach, Jowisz w księżycu w 6 domu i w 7Ketu. Coś źle patrze?
    Dobrze czyli najpierw Langa, potem Novamsa.
  • revived 08.05.14, 22:02
    12alex napisała:

    > znowu zgłupiałam. Patrzę na stronke co mi zapodałeś i jest Langa Chart i tam je
    > st Jowisz, Słońce w 1 domu w raku, Merkury, saturn w 2 domu w Lwie, Wenus, Mars
    > Rahu w 3 domu w pannie, Księżyc w 5 domu w skorpinie.

    Zgadza się.


    Obok jest Navamsa Chart
    > i tam Ketu w Rahu w 1 domu w wodniku, Słonce i Ksiezyc w 2 domu w Rybach, Wenus
    > Mars w 3 domu w baranie, Merkury w 4 domu w byku, Saturn w 5 domu bliźniętach,
    > Jowisz w księżycu w 6 domu i w 7Ketu. Coś źle patrze

    Mi pokazuje inną Navamsę.Może źle wpisałem datę?14.08.78-4.30 Lublin?

    > Dobrze czyli najpierw Langa, potem Novamsa.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 08.05.14, 22:08
    dobra data, ja tez tak wpisałam i mi tak pokazuje.
  • revived 08.05.14, 22:30
    12alex napisała:

    > dobra data, ja tez tak wpisałam i mi tak pokazuje.

    Wykreśl kosmogram jeszcze raz,a jak wyświetli to samo to sprawdzę w ustawieniach.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 08.05.14, 22:49
    sprawdz w ustawieniach, wykresliłam 2 raz i co innego pokazuje sad
  • revived 08.05.14, 22:58
    12alex napisała:

    > sprawdz w ustawieniach, wykresliłam 2 raz i co innego pokazuje sad

    Mianowicie co?
    Time zone jaką wpisałaś?


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 08.05.14, 23:04
    wpisałam 2 razy tak samo i 2 razy całkiem inaczej wyszło. Time zone wpisałam 1. Dane takie same w 2 horoskopie słonce i jowisz w 12 domu.
  • revived 08.05.14, 23:13
    12alex napisała:

    > wpisałam 2 razy tak samo i 2 razy całkiem inaczej wyszło. Time zone wpisałam 1.
    > Dane takie same w 2 horoskopie słonce i jowisz w 12 domu.

    Wpisz time zone 2.0.

    Po naszemu to będzie +1
    U nich w ustawieniach jest +2,bo po swojemu liczą.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 08.05.14, 23:23
    jak możesz to wypisz mi planet w domach i znakach w Navamsa.
  • revived 08.05.14, 23:34
    12alex napisała:

    > jak możesz to wypisz mi planet w domach i znakach w Navamsa.

    Wykreśl jeszcze raz i w time zone wstaw 2.0.Powinno być dobrze.Jak nie to jutro Ci przepiszę.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 09.05.14, 14:52
    teraz mam tak w D9 myślę, że dobrze.Rahu wodnik 3d, Księżyc, Słońce w Rybach 4d, Wenus Mars w baranie 5d, Merkury w byku 6 d, Saturn w bliźnietach w 7 d, Jowisz w raku 8 d, Ketu lew 9d.
    Ważna rzeczą jest, że Jowisz jest w raku, znak się powtarza z Langa.
    Księzyc w rybach jest słaby, ale pod wodzą Jowisza.
    Czy to ma znaczenie, że w Langa Saturn jest władcą 7 d, a w D9 jest w 7 domu?
  • revived 09.05.14, 19:18
    12alex napisała:

    > teraz mam tak w D9 myślę, że dobrze.Rahu wodnik 3d, Księżyc, Słońce w Rybach 4d
    > , Wenus Mars w baranie 5d, Merkury w byku 6 d, Saturn w bliźnietach w 7 d, Jowi
    > sz w raku 8 d, Ketu lew 9d.

    Teraz znacznie lepiej,czyli dobrze.


    > Ważna rzeczą jest, że Jowisz jest w raku, znak się powtarza z Langa.

    To naprawdę początek.Ładnie to coś może wyglądać na pierwszy rzut oka,ale do konkretnych wniosków prowadzi dopiero szczegółowa analiza przeprowadzona przy pomocy poszczególnych technik.
    Mówiąc obrazowo:przed pieczeniem kury trzeba ją najpierw starannie oskubać.

    > Księzyc w rybach jest słaby, ale pod wodzą Jowisza.

    Księżyc w Rybach nie jest słaby,bo w astrologii wedyjskiej Księżyc i Jowisz to planety"zaprzyjaźnione".

    > Czy to ma znaczenie, że w Langa Saturn jest władcą 7 d, a w D9 jest w 7 domu?

    Wszystko ma znaczenie.Każdy najdrobniejszy detal.
    Za szybko przeskakujesz do D9.
    Najpierw bada się sygnifikatory w Lagna-właściwe danemu horoskopowi oraz te drugie,ogólne,które są z natury niezmienne.Jowisz zawsze sygnifikuje męża kobiety,niezależnie od tego jaka planeta w kosmogramie rządzi 7 domem.
    Wenus to zawsze sygnifikator partnerstwa.Poza tym przeprowadza się tzw.jak ja to nazywam stopniowanie,o którym napomknąłem w jednym z wcześniejszych postów.Jak kto woli-według Parashary albo Jaimini.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 09.05.14, 21:31
    oj przeskakuje, ja to bym wszystko od razu chciała wiedzieć smile
    teraz skupie się na Langa jak już mam pewność, że dobrze mi pokazuje kosmogram.
  • revived 09.05.14, 23:07
    12alex napisała:

    > oj przeskakuje, ja to bym wszystko od razu chciała wiedzieć smile
    > teraz skupie się na Langa jak już mam pewność, że dobrze mi pokazuje kosmogram.
    >

    Mnie,powiedzmy oświeciło i w ten sposób odkryłem uroki i wspaniałość powolności.smile


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 10.05.14, 22:46
    Jak to jest z tym Jowiszem położenie w domu i raku na pierwszy rzut oka jest ok, ale włada domem 6 czyli w takim przypadku maleficznie? a z drugiej strony włada domem 9, który mówi o szczęściu i powodzeniu, jest jego naturalnym władcą. I to mnie zastanawia jak to jest.
    Pewnie to, że działa maleficznie bierze się też zD9 gdzie znajduje się w maleficznym 8 domu?
  • revived 11.05.14, 17:34
    12alex napisała:

    > Jak to jest z tym Jowiszem położenie w domu i raku na pierwszy rzut oka jest ok
    > , ale włada domem 6 czyli w takim przypadku maleficznie? a z drugiej strony wła
    > da domem 9, który mówi o szczęściu i powodzeniu, jest jego naturalnym władcą. I
    > to mnie zastanawia jak to jest.



    Mam bardzo dobry pomysł,a może nawet świetny.

    Wysil się nieco i wypisz mi krok po kroku wszystko to,co uwzględnisz przy interpretacji tego Jowisza.Wszystko to,co rzuca Ci się w oczy,gdy patrzysz na położenie tej planety.Pomiń przy tym D9.Zostaw to.

    Zaczęłaś mniej więcej dobrze:Jowisz w 1 domu jako władca 6 i 9.Naturalnie pominęłaś Nakszatrę.Punarvasu,pada 4-co wynika z położenia w tej nakszatrze i padzie napiszę Ci póżniej.

    Gdy to zrobisz,zerknij sobie na niepozorną tabelkę pod Lagna i D9.Tą po lewej stronie z nagłówkiem Karak.Interesują nas 2 kolumny.Pierwsza-Karak i trzecia-Chara.Tą środkową,oznaczoną jako Sthir-zignoruj.


    > Pewnie to, że działa maleficznie bierze się też zD9 gdzie znajduje się w malefi
    > cznym 8 domu?

    Napisz odpowiedź do tego posta,a później spojrzyj sobie na Chandra chart-kosmogram księżycowy.Gdzie obecnie na tle tego kosmogramu znajduje się tranzytowy Jowisz?Właśnie.W 8 domu.Następnie możesz zerknąć na Jowisza w D9,podczas gdy ja wyjaśnię Ci jak podejść do tego Jowisza w Lagna.

    8 dom i jego znaczenia-niekoniecznie tylko maleficzne-później.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 11.05.14, 19:05
    ok zaraz coś napisze. Nie pominęłam naksztary oczywiście władcą naksztary Punarvasu jest Jowisz co zwiększa znaczenie tej planety.
    Jak już wyczytałam domy pozytywne to 5,9,11, natomiast domy w których benefiki działają jak malefki to 6,8 i 12.
    Jowisz w raku w 1 domu daje dużo szczęści, powodzenia, osoba taka jest optymistą,ma powodzenie w życiu, jest zamożna, cieszy się dobrym zdrowiem. Jowisz opisuje wygląd czyli osoba tak powinna być atrakcyjna.
    Ogólnie osoba atrakcyjna, długowieczna, ciesząca się życiem, obdarzona łaską, bogata. Jowisz aspektuje Słońce oraz dom 5, 7 i 9. Jowisz jako synfigator dzieci aspektuje dom 5, osoba taka powinna mieć dobry kontakt z dziecmi. 9 dom to podróże, religijność , duchowość. Osoba tak powinna dużo podróżować, osoba tak powinna być uduchowiona. Jowisz to astrologia więc i będzie się w tym kształcić. Jowisz i Słońce lubią się, są w koniunkcji w 1 domu. Jowisz przynosi korzyści każdej planecie z którą jest w aspekcie i domowi w którym się znajduje. To nie wszystko, taki mój początek.
  • 12alex 11.05.14, 20:40
    Jowisz jako władca 6 domu wpływa na zdrowie, na choroby oraz prace, zarobkowanie, wynagrodzenie za prace. Skoro Jowisz jest w egzaltacji to nie powinnam mieć problemów w tych dziedzinach życia. Jak pisałeś we wcześniejszych postach mam się nie obżerać, bo Jowisz wszystko powiększa. Z uwagi na położenie Jowisza w 1 domu z pieniędzmi i praca nie powinnam mieć problemów. Dom 9 to również ojciec i szef. Włada 9 domu w domu 1 mówi, że osoba taka będzie szczęściarzem, osoba taka będzie doceniania przez innych, cnotliwa , urocza. Z tym Jowiszem to dużo dobrego, ale to może prowadzić też do lenistwa. Dobrze idzie mi z tym Jowiszem?
  • revived 11.05.14, 21:52
    12alex napisała:

    > Jowisz jako władca 6 domu wpływa na zdrowie, na choroby oraz prace, zarobkowani
    > e, wynagrodzenie za prace. Skoro Jowisz jest w egzaltacji to nie powinnam mieć
    > problemów w tych dziedzinach życia. Jak pisałeś we wcześniejszych postach mam s
    > ię nie obżerać, bo Jowisz wszystko powiększa. Z uwagi na położenie Jowisza w 1
    > domu z pieniędzmi i praca nie powinnam mieć problemów. Dom 9 to również ojciec
    > i szef. Włada 9 domu w domu 1 mówi, że osoba taka będzie szczęściarzem, osoba t
    > aka będzie doceniania przez innych, cnotliwa , urocza. Z tym Jowiszem to dużo d

    Dobrze.Dobrze.smileUmówmy się.W kosmogramie zawsze jakaś planeta odpowiada za dom 6 i choroby z tym związane.U Ciebie to Jowisz.Dobrze położony wskazuje na dobre zdrowie,ale zwraca uwagę,że choroby i dolegliwości mogą być następstwem zbytniego pobłażania sobie.Nadużywania.

    Dom 9 to nauki ojca,bo ojciec jest przeważnie pierwszym z nauczycieli.Ojciec to dom 10.

    Dodatkowo za choroby w Twoim kosmogramie odpowiada Gnatikaraka.Planeta z 6 co do wielkości stopniem.Twoja Gnatikaraka to Merkury.

    Co do Jowisza to wygląda bardzo farciarsko na pierwszy,pobieżny rzut oka,ale tylko do momentu kiedy zaczniesz się przyglądać Ketu w Rybach.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 11.05.14, 22:26
    możesz coś więcej o Ketu w rybach napisać. Z tego co wyczytałam to działanie Ketu można porównać z Marsem. wyczytałam też, że jeśli Ketu jest pod wpływem Jowisza daje zdolności związane z astrologią. Jak na razie do Ketu nie doszłam.
  • revived 11.05.14, 22:57
    12alex napisała:

    > możesz coś więcej o Ketu w rybach napisać. Z tego co wyczytałam to działanie Ke
    > tu można porównać z Marsem. wyczytałam też, że jeśli Ketu jest pod wpływem Jowi
    > sza daje zdolności związane z astrologią. Jak na razie do Ketu nie doszłam.

    Ketu w Rybach,teoretycznie i na ogół dobre położenie.Trzeba tylko zwrócić uwagę na nakszatrę.Akurat nie na Twoją.Twoja jest ok.Ryby to synonim 12 domu,a 12 dom to inny wymiar.Twórczość i mistycyzm.Astrologia.Uzdrawianie.Moksha.Transcendencja i transgresja.Oderwanie od przyziemnych spraw.Wyobraźnia.W przypadku rzeczonej prowadzi to prosto w świat iluzji(Maya) i odrealnienia,zdolności twórczych.12 dom odpowiada także za omamy,halucynacje,przywidzenia,choroby umysłowe.Dobrze aspektowany wskazuje na zdolności parapsychiczne,mediumizm,kontakt z duchami,jasnowidzenie.Aspektowany niepomyślnie wskazuje na urojenia,obłąkanie,opętania i nawiedzenia.Piękny przykład na kontakt z innymi wymiarami,zmarłymi to Słońce jasnowidza Jackowskiego położone w 12 domu.Ketu w Rybach wreszcie jest na swoim miejscu.W krainie ducha.Nie interesuje się sprawami materialnymi.W nosie ma bogactwo,sławę,prestiż,potrzebę bycia na widoku.Szuka zatem odosobnienia,miejsc kultu,świątyni,aszramów.Medytuje,za nic mając iluzję tego świata.Ketu w Rybach to bezinteresowna miłość,altruizm,praca charytatywna,uduchowienie,idealizm,umiejętność znalezienia szczęścia w najczystszej formie,szczęścia niezależnego od pokus i pragnień egzystujących w świecie materii.Wenus w Rybach daje podobne efekty.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 12.05.14, 07:21
    możesz coś napisać na ten temat "Co do Jowisza to wygląda bardzo farciarsko na pierwszy,pobieżny rzut oka,ale tylko do momentu kiedy zaczniesz się przyglądać Ketu w Rybach"?
  • revived 12.05.14, 23:02
    12alex napisała:

    > możesz coś napisać na ten temat "Co do Jowisza to wygląda bardzo farciarsko na
    > pierwszy,pobieżny rzut oka,ale tylko do momentu kiedy zaczniesz się przyglądać
    > Ketu w Rybach"?

    Przeczytaj tego posta w skupieniu.Na spokojnie i powoli.


    Wyobraź sobie następującą sytuację:

    Siedzę przy stole.Przede mną leży otwarty zeszyt.Ty stoisz odwrócona plecami przy otwartym oknie i z zachwytem wdychasz świeże powietrze delektując się zarazem piękną,wiosenną pogodą.Nagle słyszysz ostry i krótki dźwięk.Odwracasz się do mnie zaskoczona i niespodziewanie wytrącona z błogiego nastroju.Dostrzegasz,że trzymam w dłoni wyrwaną kartkę.

    Taka jest natura Ketu.Tak działa i przejawia się w realnym życiu u większości ludzi.
    Ketu ma naturę Marsa.Część astrologów wedyjskich uważa Ketu za współwładcę Skorpiona.Rahu za współwładcę Wodnika.

    Ketu symbolizuje przeszłość,a także poprzednie wcielenie.Odcina człowieka od tego,czego doznał i doświadczył w dalekiej przeszłości.Ciach.Tak jak z wyrywaniem kartki.Stanowczo,a w tranzycie-często nagle i gwałtownie.Ketu reprezentuje to,co udoskonaliliśmy za poprzedniego żywota-to,co opanowaliśmy do mistrzostwa i perfekcji.To w jakim kierunku mamy obecnie podążać,oraz to jakie cechy powinniśmy w sobie aktualnie rozwijać pokazuje Rahu.

    Rahu i Ketu manifestują swoją aktywność głównie poprzez wprowadzanie w nasze życie chaosu,zamieszania,konsternacji,konfuzji i najróżniejszych kłopotów.Rahu i Ketu to w pierwszej kolejności malefiki,ale mają za zadanie wprowadzenie człowieka na wyższy poziom samoświadomości,zgodnie z zasadą,iż największy rozwój i postęp dokonuje się w obliczu niewygodnych,trudnych i problematycznych sytuacji życiowych.

    Rahu i Ketu to sprawcy zaćmienia,z ang.shadow planets.Cienie.Zaćmienie to przejście.Rahu i Ketu zjadają światła,a później następuje ich odrodzenie.Księżyc i Słońce odradzają się by zaświecić ponownie.Jedni na zaćmieniach tracą wszystko lub sami przepadają-Tak jak ostatnio Donald Sterling,właściciel jednego z klubów koszykarskich w NBA-drudzy zaś odnoszą spektakularne sukcesy bądź po prostu wygrywają z własnymi demonami,co sprawia,że zaczynają patrzyć z nadzieją i spokojem w najbliższą przyszłość.Trzeci chowają się w bunkrze i wyłażą dopiero z miesiąc po zaćmieniu.

    Rahu i Ketu są kojarzone z zadymieniem oraz z samym dymem od samego początku.Dym symbolizuje w tym wypadku wszelkie niejasności.Najlepiej wyobrażać sobie te domy horoskopu,w których stacjonują jako zadymione.

    Ezoteryczny zachód ma swoje transformacje typu 2012 i głosi nadejście nowych,wspaniałych czasów.Wg tradycji i kalendarza hindusów żyjemy w erze zwanej Kaliyuga,gdzie do głosu dochodzi i na pierwszy plan wysuwa się Rahu.

    Rahu jest symbolem materializmu i dążenia do zaspokojenia swoich pragnień na skróty;za wszelką cenę,nawet kosztem innego człowieka.Rahu symbolizuje iluzję tego świata,gdyż w pojęciu kultury wedyjskiej ten świat wraz z jego zachłannością i pazernością stanowi jedynie iluzję.

    Ketu jako planeta duchowości odcina człowieka bezlitośnie od wszelkich dóbr materialnych nakazując mu podążanie drogą przeznaczoną dla duszy.Min.dlatego ma w tych czasach status malefika.Największego z malefików,ponieważ większość ludzi postrzega jako szczęście to,do czego nawołuje i zachęca Rahu.

    Niemniej jednak faktem jest,że obydwa cienie działają najczęściej jak typowe malefiki.
    Natomiast dobrze położone,dobrze aspektowane wykazują cechy nieco łagodniejsze.Reasumując,trzeba liczyć się z tym,że w pewnym momencie zaakcentują także swoją ciemniejszą stronę.

    W wymiarze indywidualnym Rahu to obsesja.Ketu to duchowość.Rahu to iluzja.Ketu to odcięcie,odseparowanie i rezygnacja.

    W związku z tym czujemy naturalną skłonność do zdobywania nowego doświadczenia tam gdzie pokazuje Rahu.Odcinamy się zaś od tego,co przyswoiliśmy wcześniej,a na co wskazuje nieodmiennie Ketu.

    Gdybyś na dobrą sprawę podążała za Ketu,byłabyś dzisiaj najprawdopodobniej zakonnicą,albo osobą bardzo religijną,bywającą w kościele przynajmniej kilka razy w tygodniu i podróżującą co roku na pielgrzymki.

    Rahu pokazuje Ci,że masz rozwijać sprawy związane z 3 domem.Wykształcić takie cechy jak odwaga,pewność siebie,zdecydowanie.Zadbać o własny dobrobyt poprzez własne starania i wysiłki.Rozwijać własne zainteresowania.

    Rahu daje w tym otoczeniu chęć do przyswajania wiedzy,zdolność do nauki,chłonięcia informacji,inicjatywę,inteligencję,komunikatywność.Podpowiada,żeby rozwijać własną osobowość,ale nie przesadzać ze wznoszeniem konstrukcji własnego ego.

    3 dom to obszar pragnień,pisania,polegania na logice,dobrego wyglądu,bo to dom odpowiedzialny za ciuchy i ozdoby.Do tego nakłania Rahu.Polegać bardziej na logice i zdrowym rozsądku,aniżeli na ślepej wierze i intuicji-od czego odcina Ketu.

    Jednak kwintesencją Rahu jest to,iż właśnie to,czego pragniemy i do czego dążymy przychodzi nam zazwyczaj zdobywać z wielkim trudem i nakładem sporego wysiłku.

    W życiu większości ludzi chodzi o to,żeby znaleźć równowagę pomiędzy tym,co reprezentują Rahu i Ketu.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 13.05.14, 07:51
    ogólnie to jestem wielką szcześciarą smile
    uczę się faktycznie pewności siebie, zdecydownia.

    Nie rozumie zbytnio jak mam podejśc do analizy domu 5 i 7. Z jednej strony w Langa dom 5 czyli Mars, a w nim Księżyc, z drugiej jak napisałeś Saturn. Tak samo z domem 7 z jednej strony Saturn, a z drugiej Jowisz. Jak to wszystko interpretować?

  • revived 13.05.14, 22:17
    12alex napisała:

    > ogólnie to jestem wielką szcześciarą smile

    To bardzo dobrze i oby tak dalej.smile

    > uczę się faktycznie pewności siebie, zdecydownia.

    I tu chociażby ujawnia się działalność Ketu.Aspekty na Słońce,Jowisza i przede wszystkim Księżyc.
    Studiuj sobie kosmogram księżycowy-Chandra chart-bo to on pokazuje specyfikę umysłu i to jak człowiek zachowuje się na co dzień,a w szczególności w relacjach z innymi ludźmi.


    >
    > Nie rozumie zbytnio jak mam podejśc do analizy domu 5 i 7. Z jednej strony w La
    > nga dom 5 czyli Mars, a w nim Księżyc, z drugiej jak napisałeś Saturn. Tak samo
    > z domem 7 z jednej strony Saturn, a z drugiej Jowisz. Jak to wszystko interpre
    > tować?

    7 dom pokazuje Twoje relacje z wszystkimi ludźmi,nie tylko te stricte partnerskie i dotyczące samego związku.Poza tym każda relacja z innym człowiekiem ma w sobie zasadniczo coś z ducha partnerstwa.Wspólnik w interesach to inaczej partner biznesowy.Przykładowo.

    Po to stosuje się różne techniki wyznaczania sygnifikatorów,aby uniknąć zamieszania i prawidłowo odczytać,co za co w kosmogramie rzeczywiście odpowiada.W Twoim wypadku sygnifikatory ogólne pięknie pokrywają się z sygnifikatorami indywidualnymi i dlatego to Jowisz pokazuje partnera,a Słońce ciebie.Saturn jako władca 7,a właściwie sam 7 dom uwidacznia to jakiego partnera chciałabyś mieć,z jakim chciałabyś związać się na stałe,rodzaj związku jakiego potrzebujesz,oraz chociażby to w jaki sposób prezentujesz się innym.Tutaj UWAGA.
    Większość ludzi kompletnie nie rozumie Saturna i przez to nie postrzega właściwie jego natury.Nie daj się zwieść i Ty.Klucz do właściwego odczytania tej planety to zrozumienie czym są domy 10 i 11 w tradycyjnej mandali.Odpowiednio Koziorożec i Wodnik.Zajmij się Saturnem. Przestudiuj gruntownie i uważnie to czym jest naprawdę.Wtedy bez żadnego problemu zinterpretujesz 7 dom i sama przekonasz się jakie to proste.NB,Saturn to sygnifikator dziecka w Twoim kosmogramie.Dlaczego?

    Kosmogram interpretuje się co najmniej na kilku płaszczyznach-ja używam w odniesieniu do tego zazwyczaj jednego przysłówka:wielowymiarowo.

    5 dom i Księżyc w Skorpionie:

    Księżyc pokazuje umysł człowieka i jego emocje-Emocje,które rodzą się i umierają w mózgu,w głowie,pod czaszką.Księżyc to tożsamość człowieka.W astrologii wedyjskiej za świadomość odpowiada właśnie Księżyc,a sprawy podświadome dzierżą Rahu i Ketu.Merkury to inteligencja potrzebna do opanowania emocji.Merkury odpowiada także za układ nerwowy.
    Położenie Księżyca w domu pokazuje w jakiej sferze życia czujemy się najbezpieczniej i gdzie odnajdujemy nasz psychiczny komfort-Spokój i Ukojenie.5 dom to rzeczy,które kochamy najbardziej.

    Skorpion to pasja,namiętność,niezależność,determinacja,silna wola,emocje,wrażliwość przeradzająca się w mgnieniu oka w nadwrażliwość,poświęcenie,nieufność,skrytość,podejrzliwość,nieustanna gotowość do walki,tendencja do wyszukiwania zagrożenia lub wręcz do kreowania wyimaginowanych zagrożeń,lęki,obsesyjna potrzeba kontrolowania najbliższego otoczenia,potrzeba chronienia siebie i strzeżenia swoich granic,wszystko to co niesie ze sobą tradycyjny 8 dom,a także najróżniejsze ostre cechy charakteru.Typowy Skorpion ostrzeże Cię przykładowo w ten sposób:Uważaj,uważaj,bo się o mnie pokaleczysz,a poza tym nie będzie żadnej,niepotrzebnej litości.

    5 dom interpretuj najpierw w odniesieniu do siebie,do Twoich cech charakteru,podejścia do macierzyństwa.Władca domu pokazuje płeć.Zresztą Ketu też.Gdybyś miała dziecko to powinien być chłopiec.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 14.05.14, 19:51
    ok to teraz posiedze nad tym Saturnem smile tylko ostatnio czasu mało, dużo pracy. U mnie w życiu kuleje tylko jedna dziedzina, mianowicie związki, więc muszę to rozpracować.
    Zaciekawiło mnie to dlaczego Ketu pokazuje płeć dziecka?
    Trudna jest astrologia wedyjska, faktycznie jest dużo detali, szczegółów na które zwraca się uwagę, ale to dobrze. Samej było by mi ciężko, ale dzięki Twojej pomocy troszkę mi się rozjaśnia smile
  • 12alex 14.05.14, 19:53
    ale jak tak myślę o tych problemach związkowych to faktycznie wychodzą ze mnie straszne lęki. Całe życie bałam się że ktoś mnie skrzywdzi, zrani itd. Aktualnie wyzbyłam się tych lęków, ale to czego się bałam przyszło do mnie.
  • revived 14.05.14, 22:16
    12alex napisała:

    > ale jak tak myślę o tych problemach związkowych to faktycznie wychodzą ze mnie
    > straszne lęki. Całe życie bałam się że ktoś mnie skrzywdzi, zrani itd. Aktualni
    > e wyzbyłam się tych lęków, ale to czego się bałam przyszło do mnie.

    Masz dwa aspekty na Księżyc:Jowisz i Ketu.Jowisz będzie chronił,podnosił samopoczucie i wydobywał ze stanów lękowych.Ketu będzie wzbudzało niepewność,zmienność nastrojów,introwersję.

    Rahu w nakszatrze małżeństwa,w 3 domu i aspekt na 7 dom informuje jasno,że to będzie droga z przebojami.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 15.05.14, 09:24
    droga wyboista jest.
    Tak mi się wydaje skoro Saturn odpowiada za mój 7 dom to opóźnia wszystko, trzeba troszke popracować, żeby cos osiągnąc. Wyzbyć się lęków, ograniczeń a sukces przyjdzie.

    Rahu w nakszatrze małżeństwa,w 3 domu i aspekt na 7 dom informuje jasno,że to b
    > ędzie droga z przebojami.

    możesz coś więcej napisać?

  • revived 15.05.14, 23:13
    12alex napisała:

    > droga wyboista jest.
    > Tak mi się wydaje skoro Saturn odpowiada za mój 7 dom to opóźnia wszystko, trze
    > ba troszke popracować, żeby cos osiągnąc. Wyzbyć się lęków, ograniczeń a sukces
    > przyjdzie.
    >
    > Rahu w nakszatrze małżeństwa,w 3 domu i aspekt na 7 dom informuje jasno,że to b
    > > ędzie droga z przebojami.
    >
    > możesz coś więcej napisać?


    Żeby rozwikłać ten problem należy zrozumieć to czym jest Rahu,Saturn,3 dom i sama nakszatra,w której Rahu przebywa.Trzeba sobie uświadomić,że Rahu to cień Saturna,tak jak Ketu to cień Marsa.Rahu ma naturę saturniczną:z tą subtelną różnicą,że daleko mu do bezinteresowności z jaką potrafi działać Saturn.Rahu dąży obsesyjnie do zaspokojenia swoich pragnień i zachcianek związanych w większości z osiąganiem korzyści realnie namacalnych-materialnych.Jest w swoim działaniu wiecznie nienasycone i nieustannie nastawione na konsumpcję.Wiecznie głodne.Wynika to z faktu,iż Rahu to głowa demona oddzielona od reszty jego ciała,którą stanowi Ketu.W mitologii Wisznu przecina demona na pół,po tym gdy dowiaduje się od Słońca i Księżyca,że jeden z asurów(demonów)podstępnie wypił nektar nieśmiertelności(amritę)przeznaczony tylko dla dewów.(bogów,półbogów,istot niebiańskich)Demon podstępnie przybrał postać jednego z mieszkańców niebios po to,żeby zrealizować swój cel-uzyskać nieśmiertelność.Przecięty przez Wisznu nie stracił życia,gdyż przedtem zdążył wypić amritę.Odtąd egzystuje przecięty na pół jako Rahu i Ketu,niezdolny do zespolenia własnego ciała w jedną całość.

    Ta mitologiczna historia odzwierciedla właściwą naturę Rahu dążącego do osiągnięcia swych celów za wszelką cenę-wszelkimi dostępnymi metodami i sposobami,często na skróty,podstępnie i nieuczciwie,wybierając rozwiązania niezgodne z duchem prawa.


    Wspominałem w jednym z poprzednich postów,że to do czego dąży Rahu przychodzi nam zdobywać zazwyczaj z dużym trudem.Wymaga to włożenia we własne starania większej dozy wysiłku i determinacji.Obsesja Rahu i cały zestaw zawirowań jej towarzyszących wynikają z tego,iż nie możemy uzyskać tego,czego pożądamy i pragniemy natychmiast.Stąd nasza niecierpliwość.Bo Rahu jest z natury niecierpliwe.

    Czego chce Rahu w 3 domu w Pannie to kwestia ogólna,czego naprawdę pożąda to sprawa nakszatry.

    3 dom to obszar naszych pragnień,naszej inicjatywy,naszych starań i wysiłków,dążenia do celu,samodzielności i niezależności,komunikacji i komunikatywności,podpisywania kontraktów i dokumentów,biznesu,inteligencji,zdolności do nauki,odwagi,ego.

    Fakt:W Pannie Rahu czuje się dosyć dobrze,a w związku z tym łatwiej przyswaja umiejętności tego znaku,w odróżnieniu od położenia w znakach wodnych lub ognistych,które są dla Rahu kłopotliwe i zupełnie obce jego naturze.

    Uttaraphalguni to nakszatra rządzona przez Słońce.Swoimi właściwościami przypomina koniunkcję Słońca i Merkurego,ponieważ większa jej część przypada na znak Panny.Wg.archetypów planetarnych astrologii wedyjskiej Słońce to król,a Merkury to książę.

    W tej nakszatrze chodzi o władzę,dochodzenie do ważnych i prestiżowych stanowisk,biznes,zawieranie umów,komunikację,zdolności organizacyjne,kontakty,dobrą prezentację siebie,rozwijanie własnych zdolności,które zaprowadzą niewątpliwie wysoko.

    To także nakszatra kładąca nacisk na przyjaźń i kulturę osobistą.Rozwija w człowieku cechy w większości pozytywne takie jak życzliwość,dobroduszność,grzeczność.Czyni człowieka sympatycznym,obdarza dobrym charakterem i miłą aparycją.

    To nakszatra udzielania i otrzymywania pomocy.

    Człowiek z zaakcentowaną Uttaraphalguni dąży do zdobycia wysokiej pozycji zawodowej-metaforycznie rzecz ujmując-do zbudowania własnej potęgi,własnego królestwa.Dąży do zdobycia uznania i autorytetu.Osiąga postawione sobie cele przeznaczając większość własnego czasu oczywiście na rzetelną pracę,często odstawiając na bok życie osobiste.

    To nakszatra maksymalnie skoncentrowana na dotarciu do upragnionego celu i dlatego ma tendencje do zaniedbywania innych sfer życia.Zaangażowanie we własne projekty zawodowe może w tym wypadku prowadzić wprost do ascezy na polu relacji intymnych.

    Uttaraphalguni to nakszatra podpisywania umów i kontraktów,brania na siebie odpowiedzialności i zobowiązań.Jedną z najważniejszych form umowy zawieranej pomiędzy dwojgiem ludzi jest małżeństwo.

    Rahu w tej nakszatrze pragnie małżeństwa,ale zanim to nastąpi może paradoksalnie prowadzić człowieka z racji swej niecierpliwości do angażowania się w romanse i przelotne związki odbijające się na samym zainteresowanym dość niekorzystnie.

    Uttaraphalguni pomimo swojej zasadniczo dobrej natury to nakszatra sprzyjająca skandalom seksualnym.Trzeba uważać,żeby człowieka nikt nie wykorzystał i unikać niezobowiązujących znajomości mogących odbić się negatywnie na własnej reputacji .

    W przypadku Rahu znajdującego się w Uttaraphalguni droga do szczęśliwego i stałego związku zaczyna się tylko i wyłącznie od przyjaźni będącej fundamentem szczerego uczucia.








    >


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 16.05.14, 12:31
    Obsesja Rahu i cały zestaw zawirowań jej towar
    > zyszących wynikają z tego,iż nie możemy uzyskać tego,czego pożądamy i pragniemy
    > natychmiast.Stąd nasza niecierpliwość.Bo Rahu jest z natury niecierpliwe.

    strasznie niecierpliwa jestem, strasznie.

    Rahu w tej nakszatrze pragnie małżeństwa,ale zanim to nastąpi może paradoksalni
    > e prowadzić człowieka z racji swej niecierpliwości do angażowania się w romanse
    > i przelotne związki odbijające się na samym zainteresowanym dość niekorzystnie
    > .
    >
    > Uttaraphalguni pomimo swojej zasadniczo dobrej natury to nakszatra sprzyjająca
    > skandalom seksualnym.Trzeba uważać,żeby człowieka nikt nie wykorzystał i unikać
    > niezobowiązujących znajomości mogących odbić się negatywnie na własnej reputac
    > ji .
    >

    szkoda, że wcześniej tego nie wiedziałam.

    >Przestudiuj gruntownie i uważnie to czym jest naprawdę.Wtedy bez żadnego problemu zinterpretujesz 7 dom i sama przekonasz się jakie to proste.NB,Saturn to sygnifikator dziecka w Twoim kosmogramie.Dlaczego?

    możesz rozwinąć dlaczego? próbuje zrozumieć Saturna czytam książke Liz Green o Saturnie.
  • revived 16.05.14, 19:57
    12alex napisała:


    > NB,Saturn t
    > o sygnifikator dziecka w Twoim kosmogramie.Dlaczego?
    >
    > możesz rozwinąć dlaczego? próbuje zrozumieć Saturna czytam książke Liz Green o
    > Saturnie.

    Już o tym pisałem.

    Putrakaraka-sygnifikator dzieci.Planeta z 5 co do wielkości stopniem w kosmogramie.

    Masz dzieci,czy też nie to zasadniczo Twoja sprawa osobista.

    Prognozowanie ewentualnych narodzin dziecka to poważna kwestia.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 17.05.14, 08:55
    nie mam zamiaru nic prognozować po za tym taka prognozę zaczyna się od związku nie od dziecka smile jak prognozowałam cos u siebie to nic nie wyszło, inaczej u koelezanki. nie jestem obiektywna. po za tym zbyt male doświadczenie mam i jeszcze dużo nauki przede mna.
    Jak to jest z określaniem ilości dzieci? U mojej rodzinie super się sprawdza ilośc aspketow władcy 5 domu (dom 5 pusty) i tak pierwszy aspekt z Wenus to dziecko spod znaku byka, drugi aspekt z saturnem to wiadomo koziorożec, trzeci z plutonem to skorpion, jest jeszcze czwarty ale zobaczymy smile
  • revived 17.05.14, 18:43
    12alex napisała:

    > nie mam zamiaru nic prognozować po za tym taka prognozę zaczyna się od związku
    > nie od dziecka smile

    W tym wypadku zazwyczaj zwraca się uwagę na prawidłową kolejność.smile


    jak prognozowałam cos u siebie to nic nie wyszło, inaczej u k
    > oelezanki. nie jestem obiektywna. po za tym zbyt male doświadczenie mam i jeszc
    > ze dużo nauki przede mna.
    > Jak to jest z określaniem ilości dzieci? U mojej rodzinie super się sprawdza il
    > ośc aspketow władcy 5 domu (dom 5 pusty) i tak pierwszy aspekt z Wenus to dziec
    > ko spod znaku byka, drugi aspekt z saturnem to wiadomo koziorożec, trzeci z plu
    > tonem to skorpion, jest jeszcze czwarty ale zobaczymy smile

    To są techniki astrologii zachodniej.Astrologia wedyjska ma swoje-dosłownie-procedury postępowania.Nie należy mieszać pojęć.Astrolog wedyjski pieczołowicie przegląda chociażby kolejne Mahadasze-okresy planetarne-w odniesieniu do 5 domu,analizuje D9,Saptamsę,dorzuca Upapadę i przywiązuje znaczącą uwagę do tranzytów Jowisza i Saturna.smile


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 17.05.14, 19:12
    tak ja pisałam o zachodniej, bo wedyjskiej to się sama na pewno nie naucze, jest bardzo trudna ale wciągająca. Wszystko sobie wydrukowałam co napisałeś i studiuje smile
    Okresy planetarne no to u mnie teraz powrót Jowisza czerwiec do raku, saturn pod koniec roku wkroczy do 5 domu według astrologii wedyjskiej. Mam wrażenie, że w D9 u mnie duże znaczenie ma władca 5 domu z Langa w 5 domu - Mars-w D9 oraz władca 7 domu w Langa w domu 7 w D9 Saturn i pewnie duże znaczenie ma pierwszy dom w strzelcu. Daleko mi do prognozowania, ale tak mi się wydaje smile
    Kiedy Jowisz dokładnie według astrologii wedyjskiej wkracza do raka?
  • revived 17.05.14, 21:40
    12alex napisała:

    > tak ja pisałam o zachodniej, bo wedyjskiej to się sama na pewno nie naucze, jes
    > t bardzo trudna ale wciągająca. Wszystko sobie wydrukowałam co napisałeś i stud
    > iuje smile

    smile


    > Okresy planetarne no to u mnie teraz powrót Jowisza czerwiec do raku, saturn po
    > d koniec roku wkroczy do 5 domu według astrologii wedyjskiej.

    To zagadnienie wygląda nieco inaczej.Mamy specjalne tabelki z dokładnie wyszczególnionymi okresami planetarnymi.Z dokładnymi datami dotyczącymi początku i końca danego okresu.To się nazywa-Vimshottari Dasha.Dasha-Dasza znaczy tyle,co okres planetarny.Są okresy główne,podokresy,itp.smileJedne trwają kilka lat,a inne nawet po kilkanaście.




    Mam wrażenie, że
    > w D9 u mnie duże znaczenie ma władca 5 domu z Langa w 5 domu - Mars-w D9 oraz w
    > ładca 7 domu w Langa w domu 7 w D9 Saturn i pewnie duże znaczenie ma pierwszy d
    > om w strzelcu.

    Oczywiście,że to wszystko ma znaczenie.Przykładowo:władca Asc w D9,a szczególnie jego położenie pokazuje jak człowiek będzie zachowywał się względem partnera.Odwrotnie:władca 7 w D9 i jego położenie pokaże jak partner będzie się odnosił do właściciela horoskopu.

    Do badania i analizowania D9 jak i kosmogramów dotyczących tzw.otwierania innych domów służą specjalne zasady,reguły,a także obowiązuje odpowiednia kolejność.


    Daleko mi do prognozowania, ale tak mi się wydaje smile

    Szczerze?Bardzo daleko.smileTutaj nie ma samowolki.Trzeba drobiazgowo przestrzegać tradycyjnych zasad i trzymać się sprawdzonych metod.

    > Kiedy Jowisz dokładnie według astrologii wedyjskiej wkracza do raka?

    Nad ranem 19 czerwca.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 17.05.14, 22:00
    miałam pytać bo jest tabelka która pokazuje, że od 2009 do 2015 Wenus "rządzi" a potem 10 lat słońce. Jak patrzeć na tą Wenus? napisz coś ogólnie smile
  • revived 17.05.14, 22:35
    12alex napisała:

    > miałam pytać bo jest tabelka która pokazuje, że od 2009 do 2015 Wenus "rządzi"
    > a potem 10 lat słońce. Jak patrzeć na tą Wenus? napisz coś ogólnie smile

    Coś źle zerkasz.Aktualnie Twoja Mahadasha-główny okres planetarny to od 14.06.09 do 14.06.15 Mahadasha Słońca.Bieżący podokres to Antardasha od 8.02.14 do 14.06.14,a za nią odpowiada Ketu.

    Jak patrzeć?Na pierwszy plan wychodzi wszystko,co związane ze Słońcem i 1 domem.

    Prognozuje się co najmniej na 3 sposoby.Patrząc na Lagnę.Patrząc na Chandra chart.I jeśli załóżmy Słońce w czyimś kosmogramie znajduje się w innym domu niż 1-ustawia się znak,w którym przebywa jako Asc.Takie sztuczki.smile


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 18.05.14, 12:09
    ja patrze na to:
    Vimshottari Dasha
    Balance Of Dasha :
    MERCURY 3 Y 9 M 30 D
    Me 13/6/1982
    Ke 13/6/1989
    Ve 13/6/2009
    Su 13/6/2015
    Mo 13/6/2025
    Ma 13/6/2032
    Ra 13/6/2050
    Ju 13/6/2066
    Sa 13/6/2085
    Nie ma wcale znaczenie, że Jowisz wróci na swoja pozycję urodzeniową? Patrząc na Chandra to Księzyc mam w1 domu, a Jowisza w 9, Wenus w 11, ale jeszcze musze Langa się zając. Jest jakaśdobra ksiązka w j. polskim o astrologii wedyjskiej, która możesz mi polecić?
  • revived 18.05.14, 18:12
    12alex napisała:

    > ja patrze na to:
    > Vimshottari Dasha
    > Balance Of Dasha :
    > MERCURY 3 Y 9 M 30 D
    > Me 13/6/1982
    > Ke 13/6/1989 OK
    > Ve 13/6/2009 Te daty obok planet to daty zakończenia
    > Su 13/6/2015 każdej z Daszy.smile
    > Mo 13/6/2025
    > Ma 13/6/2032
    > Ra 13/6/2050
    > Ju 13/6/2066
    > Sa 13/6/2085



    > Nie ma wcale znaczenie, że Jowisz wróci na swoja pozycję urodzeniową?

    Oczywiście,że ma.Do 14.06.15 trwa Dasza Słońca.-Na plan główny wysuwa się wszystko,co związane z 1 domem.W 1 masz chociażby koniunkcję Słońca i Jowisza,który aspektuje urodzeniowy Księżyc.

    Wygląda to następująco:3 najważniejsze tranzyty jakie będziesz przechodziła w najbliższych latach to-Powrót Jowisza,Shani Sade Sati,pod którego jakimś tam wpływem znajdujesz się już teraz,oraz powrót Rahu i Ketu na pozycje urodzeniowe.Imponująco.

    Rozumiesz,że do tranzytów Saturna i Jowisza przykłada się dużą wagę także w astrologii zachodniej.

    Patrząc n
    > a Chandra to Księzyc mam w1 domu, a Jowisza w 9, Wenus w 11, ale jeszcze musze
    > Langa się zając. Jest jakaś dobra ksiązka w j. polskim o astrologii wedyjskiej,
    > która możesz mi polecić?

    Nie znam.Wszystko,co czytam jest po angielsku.Zazwyczaj ludzie zaczynają od klasycznego BPHS-długa nazwa,można sobie język pokaleczyć-autorstwa Maharishi Parashara.
    Popularna jest także Phaladeepika napisana przez Mantreswara.Obie dostępne przez internet w pdf,ale po angielsku.Z współczesnych autorów 3 książki dla początkujących napisał Kapiel Raaj,autor youtubowego KRS Channel.

    www.youtube.com/watch?v=bCxO_Pp5H08
    Obejrzyj ten filmik dokładnie.Gdybym nie był pewny tego o czym mówię to po wysłuchaniu Raaj'a sam bym krzyknął WOW.smile


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 18.05.14, 21:43
    na to samo patrzymy hehehe a ja pomyślałam, że to początek smile
    w zachodniej pewnie, że tranzyty saturna i Jowisza są najważniejsze, aktualnie saturn aspektuje mi kwadratem słoneczko, w progresjach tez się dzieje zobaczymy, oby już same pozytywy smile
    Wygląda to następująco:3 najważniejsze tranzyty jakie będziesz przechodziła w n
    > ajbliższych latach to-Powrót Jowisza,Shani Sade Sati,pod którego jakimś tam wpł
    > ywem znajdujesz się już teraz,oraz powrót Rahu i Ketu na pozycje urodzeniowe.Im
    > ponująco.
    rozumie, że będzie się u mnie działo? Shani Sade Sati? o co chodzi z tym Saturnem?
  • revived 19.05.14, 21:51
    12alex napisała:

    > Shani Sade Sati? o co chodzi z tym Saturnem?

    Sade sati to po prostu przejście Saturna przez urodzeniowy Księżyc.Czas życiowych wyzwań i wzięcia odpowiedzialności za własne czyny.Jakie uczynki,taka wypłata.Zazwyczaj jest to okres nadmiernie demonizowany przez ludzi interesujących się astrologią wedyjską jak i przez jakąś część samych astrologów,ale w gruncie rzeczy od tego się nie umiera.Realnie-człowiek wkłada w swoje starania maximum wysiłku,po to aby pokonać życiowe przeszkody,a ktoś nieroztropny wpada w kłopoty.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 20.05.14, 08:00
    Shani Sade Sati długo jeszcze bede pod tym działaniem. Wracajac ogólnie do Saturna według oczywiscie zachodniej astrologii jak aspektował pierwszy raz kwadratem moje slonce faktycznie kiepskie mialam samopoczucie i nic po za tym, za drugim razem (nalozylo sie na to zacmienie Księzyca oraz zacmienie slonca czyli kwiecien) zakonczylam bardzo toksyczna relacje dla mnie czyli wszystko zadzaialo pozytywnie smile Najgorszy okres przeszłam jednak w ub. roku od urodzin do polowy stycznia.
    Ja odpowiedzialnosc za swoje zycia dawno wzielam, mam wszystko co chce, ale tylko to na co mam wplyw, sa rzeczy ktore bym chciala ale one są niezależne ode mnie i tutaj mam problemy. Według zachodniej astrologii bardzo dobry okres będzie się zaczynał za sprawą Jowisza i czas najwyższy, bo ile można miec pod gore.
  • marinasun 20.05.14, 12:15
    A może pomyślelibyścieo założeniu odrębnego wątku - astrologia weddyjska. Wasza dyskusja tutaj trochę taka nie w temacie.... i wprowadza w błąd zainteresowanych działąiem Jowisza.
  • revived 20.05.14, 21:14
    marinasun napisała:

    > A może pomyślelibyścieo założeniu odrębnego wątku - astrologia weddyjska. Wasza
    > dyskusja tutaj trochę taka nie w temacie.... i wprowadza w błąd zainteresowany
    > ch działąiem Jowisza.

    Zapytaj w administracji.

    Zainteresowani nie wykazują się jakąś ponadprzeciętną aktywnością.

    Nie chce mi się pisać o kółkach w kłółkach.Zbiorach zawartych w zbiorach,ani dociekać czy wagarowałaś,gdy uczyli o tym na matmie w podstawówce.Czysta logika.Nie obraź się,bo to tylko żart.smile

    Chcesz się wygadać to załóż jakiś poważny wątek.Chociażby o tym,dlaczego ludzie popełniają samobójstwa lub czemu debile dewastują nagrobki?O satanizmie w kosmogramie.

    Wnioskując z twojego wpisu o Saturnie jesteś całkiem niegłupia.Zajmij się czymś konkretnym to sobie w wolnym czasie pogadamy.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • revived 20.05.14, 20:57
    12alex napisała:

    > Shani Sade Sati długo jeszcze bede pod tym działaniem.


    Sade sati w rozumieniu właściwie większej części zwolenników astrologii wedyjskiej to obecnie jakaś koszmarna karykatura.Znacznie gorsze bądź trudniejsze okresy wypadają przy pobycie Saturna w innych domach.

    Wracajac ogólnie do Satu
    > rna według oczywiscie zachodniej astrologii jak aspektował pierwszy raz kwadrat
    > em moje slonce faktycznie kiepskie mialam samopoczucie i nic po za tym, za drug
    > im razem (nalozylo sie na to zacmienie Księzyca oraz zacmienie slonca czyli kwi
    > ecien) zakonczylam bardzo toksyczna relacje dla mnie czyli wszystko zadzaialo p
    > ozytywnie smile


    Sama widzisz:Jesteś żywym dowodem na to,że zaćmienia niosą ze sobą także pozytywne zmiany.Poza tym od tego jest Shani w 12 domu od Księżyca.Taka jego rola,żeby poodcinał wszystko,co zbędne.Podsumowując:pełna kooperacja.Rahu to cień Shaniego.

    Posługując się astrologią zachodnią nie pomijaj węzłów,bo przywiązywanie wagi do zaćmień,a nieuwzględnianie węzłów lub interpretacja tylko jednego z nich świadczy przede wszystkim o braku logiki.

    Toksyczny-odpowiednie słowo dla lunarnego Skorpiona.

    Najgorszy okres przeszłam jednak w ub. roku od urodzin do polowy s
    > tycznia.

    W wolnej chwili spojrzę sobie,co tam się u Ciebie działo w Daszach.

    > Ja odpowiedzialnosc za swoje zycia dawno wzielam,

    Nie twierdzę,że nie.smile

    mam wszystko co chce,

    To chyba dobrze.

    ale tyl
    > ko to na co mam wplyw, sa rzeczy ktore bym chciala ale one są niezależne ode mn
    > ie i tutaj mam problemy. Według zachodniej astrologii bardzo dobry okres będzie
    > się zaczynał za sprawą Jowisza i czas najwyższy, bo ile można miec pod gore.

    Racja.Oby wszystko w końcu dobrze się ułożyło.smile Tylko nie przesadzaj z tym Jowiszem,bo będzie tak samo jak z przyszłą pointą tego wątku-Jowisz w Raku przyniósł nam głównie...rozczarowanie.

    P.S.Z nieustanną drogą pod górę to jest tak,że to trakt zarezerwowany dla świętych.Idziesz,idziesz i dochodzisz w końcu do nieba.Taka wspinaczka.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 21.05.14, 07:29
    szczerze to nie zwracałam uwagi na Rahu i Ketu, ale to się zmieni smile
    Napisałam, że wzięłam odpowiedzialność za swoje życie, bo bardzo długo uważałam, że w sprawach partnerstwa (gdzie ciągle ktoś mnie krzywdził) to była winna innych tz. że przez to mi sie nie widzie, bo w przeszłości cos tam, cos tam, tak jak w przypadku mojej siostry, która siedzi całe zycie na bezrobociu, nic nie robi zeby zmienic swoje zycie, tylko wszystkich za nie wini począwszy od rodziny po obcych i mów "ja nie zyje własnym życiem, ono idzie obok mnie" dobry sposób na zycie, bo bierze wszystkich na litosc.
    Apropo tego Jowisza to ja faktycznie licze na niego, licze że bedzie mi sprzyjał i nie będę już miała pod górkę. Jak wracam wstecz do powrotu Jowisza na pozycje urodzeniową był to bardzo dobry czas, miałam dużo szczęscia, miło wspominam smile tylko wtedy Saturn nie aspektował mojego Słońca. Wydaje mi się, że faktycznie mam teraz bardzo znaczące tranzyty i zmiany powinny się rozpocząć.
    Zaćmienia- jak w listopadzie zaćmienie słońca przypadło na mojego Urana, którego aspektował Saturn i Merkury oraz na progrsywną Wenus poznałam fajnego faceta Koziorozca. Jak pisałam to był zły okres w moim życiu i szybko sie skonczyło. Wszytkie tranzyty i lunacje obserwuje, to najlepsza nauka.
    Czy według astrologi wedyjskiej też powinien się rozpocząć dobry czas u mnie?
  • revived 21.05.14, 20:16
    12alex napisała:

    > szczerze to nie zwracałam uwagi na Rahu i Ketu, ale to się zmieni smile
    > Napisałam, że wzięłam odpowiedzialność za swoje życie, bo bardzo długo uważałam
    > , że w sprawach partnerstwa (gdzie ciągle ktoś mnie krzywdził) to była winna in
    > nych tz. że przez to mi sie nie widzie, bo w przeszłości cos tam, cos tam,


    Zasadniczo,jeśli dajmy na to,mąż okłada żonę sprzętem do trzepania dywanów to nie jej wina.
    Jeżeli zaś pokrzywdzona nie szuka pomocy i wyjścia z upokarzającej ją sytuacji to popełnia poważny błąd.

    Konstatując:trzeba w pierwszej kolejności dbać o siebie i nie powierzać naiwnie swojego życia w cudze ręce.


    tak > jak w przypadku mojej siostry, która siedzi całe zycie na bezrobociu, nic nie r
    > obi zeby zmienic swoje zycie, tylko wszystkich za nie wini począwszy od rodziny
    > po obcych i mów "ja nie zyje własnym życiem, ono idzie obok mnie" dobry sposób
    > na zycie, bo bierze wszystkich na litosc.
    > Apropo tego Jowisza to ja faktycznie licze na niego, licze że bedzie mi sprzyja
    > ł i nie będę już miała pod górkę. Jak wracam wstecz do powrotu Jowisza na pozyc
    > je urodzeniową był to bardzo dobry czas, miałam dużo szczęscia, miło wspominam
    > smile tylko wtedy Saturn nie aspektował mojego Słońca. Wydaje mi się, że faktyczni
    > e mam teraz bardzo znaczące tranzyty i zmiany powinny się rozpocząć.


    Naturalnie,że będzie sprzyjał.Po to przecież jest.Byle tylko nie odlatywać za wysoko,ale o to powinien zadbać Saturn.smile


    > Zaćmienia- jak w listopadzie zaćmienie słońca przypadło na mojego Urana, któreg
    > o aspektował Saturn i Merkury oraz na progrsywną Wenus poznałam fajnego faceta
    > Koziorozca. Jak pisałam to był zły okres w moim życiu i szybko sie skonczyło.
    > Wszytkie tranzyty i lunacje obserwuje, to najlepsza nauka.
    > Czy według astrologi wedyjskiej też powinien się rozpocząć dobry czas u mnie?

    Właściwie to przełomowy.Kilka najbliższych lat przyniesie znaczące zmiany w życiu zawodowym i prywatnym.Także wypada patrzyć w przyszłość z racjonalnym optymizmem.smile

    Ładnie mnie to wyszło:racjonalny optymizm.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 21.05.14, 20:40
    ładnie Ci wyszło ładnie smile
    od przyszłego tygodnia będę miała większy luzik to jeszcze będę pisała i miała pytania o astrologie wedyjską, teraz zbytnio się nie zagłębiam, bo czasu nie mam.
    Liczę, że zmiany zaczną się od czerwca br. smile
  • revived 21.05.14, 22:07
    12alex napisała:

    > ładnie Ci wyszło ładnie smile
    > od przyszłego tygodnia będę miała większy luzik to jeszcze będę pisała i miała
    > pytania o astrologie wedyjską, teraz zbytnio się nie zagłębiam, bo czasu nie ma
    > m.
    > Liczę, że zmiany zaczną się od czerwca br. smile

    Zmiany zmianami,trzeba robić swoje i liczyć przede wszystkim na siebie,bo samo nic nie przyjdzie i znowu pozostaniesz z pytaniem:Czemu nic się nie dzieje?smile

    Strzałka.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 22.05.14, 07:33
    ja licze tylko na siebie, a czekam na coś na co nie mam wpływu tu już musi samo się pojawić smile
    gdybym miała na to wpływ to już dawno bym to miała smile
  • 12alex 22.05.14, 17:22
    <Mahadasze-okresy planetarne-w odniesieniu do 5 domu,analizuje D9,Saptamsę,dorzuca Upapadę>
    analizuje Mahadasze czyli podokresy i jakie podokresy sprzyjają potomstwu, okresy Jowiszowe, bo Jowisz jest synfigatorem dziecka czy patrzy na władce 5 domu z Langa, a może Putrakaraka?
    Saptamasa? a jak się liczy Upapade dla dzieci, bo dla związków już wiem.
  • revived 22.05.14, 21:02
    12alex napisała:

    > <Mahadasze-okresy planetarne-w odniesieniu do 5 domu,analizuje D9,Saptamsę,
    > dorzuca Upapadę>
    > analizuje Mahadasze czyli podokresy i jakie podokresy sprzyjają potomstwu, okre
    > sy Jowiszowe, bo Jowisz jest synfigatorem dziecka czy patrzy na władce 5 domu z
    > Langa, a może Putrakaraka?
    > Saptamasa? a jak się liczy Upapade dla dzieci, bo dla związków już wiem.

    Okes główny to Mahadasha,podokres to Antardasha.

    Obecnie badając kosmogram najlepszą i najpopularniejszą techniką jest łączenie Parashary i Jaimini-dwóch odrębnych systemów astrologicznych.Poza tym są jeszcze inne metody.

    Jak ktoś wie jak zabrać się do rzeczy to w Twoim wypadku wystarczy rzut oka na tranzyty Jowisza i Saturna,żeby stwierdzić,że to odpowiedni okres na ewentualne potomstwo.

    Patrzy się na Lagna,D9,Saptamsa,Chandra,Upapada w dalszej kolejności.

    Jak przechodzi się do wyznaczania indywidualnych sygnifikatorów to zazwyczaj inna planeta odpowiada za dziecko.

    Putrakaraka u Ciebie to Saturn,Darakaraka-sygnifikator partnera to Jowisz.Tego się trzymaj i spójrz po prostu na tranzyt.

    Nie ma czegoś takiego jak Upapada dla dziecka.Upapada służy do określania spraw związanych z małżeństwem.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 23.05.14, 10:46
    ok popatrze na tranzyty.
    odnosnie dzieci to ja lubie przekonac sie na przykladzie i sprawdzam wszystko na mojej siostrze smile

  • 12alex 23.05.14, 13:28
    Oki patrze na tranzyty Jowisza i Saturna, Jowisz od czerwca, Saturn od listopada. Mam pytanie a Mars tutaj nie ma znaczenia? jako władca 5 domu Langa, pewnie już pytałam, ale zbyt dużo spraw mam na głowie i nie pamiętam.
    Saptamsa - zwracam uwagę na Saturna? bo Mars Wenus 1 d byk,słonce w 3, a Saturn i Merkury w 5d, Jowisz 9d. Jak analizujemy? znalazłam coś takiego rohinaa.com/om/index.php/polski/artykuly/149-przykadowy-odczyt-horoskopu ale nie kumam sad
    Upapada mówi o związkach i pokazuje kiedy się pojawia?
    Jeśli Jowisz synfiguje partnera to partner powinien sie pojawić przy tranzycie Jowisza smile
    chyba łatwiej mi będzie posklładac całośc na siostry horoskopie.
  • revived 23.05.14, 20:07
    12alex napisała:

    Wow.Ależ czcionka.No nieźle.smile

    > Oki patrze na tranzyty Jowisza i Saturna, Jowisz od czerwca, Saturn od listo
    > pada. Mam pytanie a Mars tutaj nie ma znaczenia? jako władca 5 domu Langa, pewn
    > ie już pytałam, ale zbyt dużo spraw mam na głowie i nie pamiętam.

    Do tego trzeba podejść w sposób następujący:Najważniejsze są procedury,porządek,kolejność.

    Patrzysz na władcę 5 domu od Lagna,następnie na władcę 5 domu od Chandra.Badasz ich położenie.Zwracasz uwagę na planety w 5 domu od Lagna i Chandra.W Saptamsa powtarzasz tą procedurę-robisz dokładnie to samo,co w przypadku Lagna i Chandra.

    Zwracasz uwagę na Mahadashę i Antardashę,a konkretnie na położenie władcy bieżącej Daszy w Lagna,Chandra,Saptamsa.

    Porównujesz to z tym,co pokazuje inny system,czyli Jaimini-kładący nacisk na znaki zodiaku i karaki:w tym wypadku interesuje Cię Putrakaraka.W Jaimini najprościej rzecz ujmując okresy planetarne są wyznaczane przez znaki zodiaku.To się nazywa Charadasha.

    Na końcu kładziesz nacisk na tranzyty Jowisza i Saturna w odniesieniu do 2 systemów-Parashary i Jaimini.

    Po przeanalizowaniu powyższego można wysnuwać rzeczowe wnioski.Zastosowanie tych 2 metod powinno prowadzić do tej samej konkluzji.

    Jaimini to inny system.W Jaimini znaki aspektują znaki.W odróżnieniu od Parashary,gdzie aspekty są zależne od położenia danej planety w domu.

    Putrakaraka to u Ciebie Saturn i wg.Jaimini Twoja aktualna Charadasha to dasza Koziorożca do 14.08.15

    Sama widzisz,że przeprowadzenie powyższych czynności wymaga staranności,dokładności,drobiazgowości i precyzji.


    > Saptamsa - zwracam uwagę na Saturna? bo Mars Wenus 1 d byk,słonce w 3, a Saturn i Merkury w 5d, Jowisz 9d. Jak analizujemy? znalazłam coś takiego rohinaa.com/om/index.php/polski/artykuly/149-przykadowy-odczyt-horoskopu ale nie kumam sad

    Patrz wyżej.

    Zobaczę.Wieczorem to sobie poczytam.

    > Upapada mówi o związkach i pokazuje kiedy się pojawia?

    Upapada mówi chociażby o tym,czy małżeństwo będzie,czy też nie.O wzajemnych relacjach partnerskich.O wzajemnym nastawieniu wobec siebie.

    > Jeśli Jowisz synfiguje partnera to partner powinien sie pojawić przy tranzycie
    > Jowisza smile

    Coś w tym stylu.smile

    > chyba łatwiej mi będzie posklładac całośc na siostry horoskopie.


    Możliwe.W ramach praktyki.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 23.05.14, 21:07
    ta czcionka ze zmecznia, nawet nie zauważyłam. Langa, Chandra, Saptamasa to mam, a jamini to mam 2 karakamsa i Swamsa? dobrze patrze. wJednym mam Pyrakarake w Lwie w 6d a w drugim w 4 d w bliźniętach, czy tak?
  • revived 23.05.14, 23:41
    12alex napisała:

    > ta czcionka ze zmecznia, nawet nie zauważyłam. Langa, Chandra, Saptamasa to mam
    > , a jamini to mam 2 karakamsa i Swamsa? dobrze patrze. wJednym mam Pyrakarake w
    > Lwie w 6d a w drugim w 4 d w bliźniętach, czy tak?

    Karakamsha to akurat służy do czego innego.

    W Jaimini znaki kardynalne aspektują tylko znaki stałe.Dokładnie 3.
    Znaki stałe aspektują tylko znaki kardynalne.Dokładnie 3.
    Nie aspektują zaś znaku danej jakości znajdującego się w ich bezpośrednim sąsiedztwie.

    Przykładowo-Dowolna planeta położona w Baranie aspektuje 3 znaki stałe:Lew,Skorpion,Wodnik.Nie aspektuje Byka,gdyż ten sąsiaduje bezpośrednio z Baranem.

    Obowiązuje tu stała zasada.Znaki aspektują znaki,a planeta położona w danym znaku musi się siłą rzeczy podporządkować temu prawu.

    Przykład 2-Dowolna planeta położona w Wadze aspektuje jw.3 znaki stałe:Byk,Lew,Wodnik.Nie aspektuje Skorpiona,gdyż ten z nią sąsiaduje.

    To sama reguła obowiązuje dla znaków stałych.

    Przykładowo-Dowolna planeta położona w Lwie aspektuje 3 znaki kardynalne:Baran,Waga,Koziorożec.Nie aspektuje Raka,gdyż ten sąsiaduje bezpośrednio z Lwem.

    Przykład 2-Dowolna planeta położona w Wodniku aspektuje 3 znaki kardynalne:Baran,Rak,Waga.Nie aspektuje Koziorożca z wiadomych względów-bezpośrednie sąsiedztwo.


    Znaki zmienne aspektują tylko znaki zmienne.Bliźnięta,Panna,Strzelec,Ryby,poruszają się tylko we własnych kręgach,a resztę;mówiąc po ludzku i niegrzecznie;ignorują.Dowolna planeta,załóżmy w Pannie,aspektuje tylko pozostałe 3 znaki z tej samej parafii.

    W skrócie:aspekty z Jaimini nakłada się na Lagna,Chandra,Saptamsa,itp,co w połączeniu z aspektami wg.Parashary daje szersze pole interpretacyjne.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 24.05.14, 08:30
    ale ze mnie kiepska uczennica sad

    nie mogę na tej stronce jamini znaleśc, jest tylko Jamini Karakamsa&Swamsa,czy na to Swamse mam patrzeć?
    po kolei sprawdz czy oki
    Langa:
    wł.Mars w 3 d. pod wodzą Merkurego aspektuje Wenus i Rahu; w d 5 Księżyc o czym dużo pisaliśmy w poprzednich postach, dlatego mi się wydaje że kolejna Dasza i władanie Księżyca to okres potomstwa.
    Chandra:
    wł.5d Jowisz, w d 9, aspektuje słonce, w d.5 Rahucryingaspekty chodzi o koniunkcje);
    Saptamasa:
    wl.5d Merkury, w d 5, w aspekcie z Saturnem.
    Dasza-Słońce, Antardasza- Rahu, Putrakaraka to Saturn.
    Rozumie, że w Jamini Putrakaraka to Saturn, Dasza też Saturn.
    Teraz aby znaleśc Jamini plączyć w całość. Ostatnio chyba przez zmęczenie ciężko czaje wszystko sad
  • revived 24.05.14, 22:38
    12alex napisała:

    > ale ze mnie kiepska uczennica sad
    >
    > nie mogę na tej stronce jamini znaleśc, jest tylko Jamini Karakamsa&Swamsa,czy
    > na to Swamse mam patrzeć?

    Nie,nie.Karakamsha&Swamsa zostaw,bo te interpretuje się odnośnie powołania,czy jak kto woli przeznaczenia człowieka.

    Aspekty i Karaki z Jaimini stosuje się zwyczajnie do interesującego Cię kosmogramu.Może być Lagna,może być D9.Whatever.smile

    Tym sposobem otrzymujesz w połączeniu z Parasharą 7 aspektów.Przykładowo:Mars aspektuje poza domem,w którym przebywa-odpowiednio domy 4,7,8 liczone od swojego położenia.Zgodnie z Jaimini dochodzi do tego aspektowanie określonych znaków.U Ciebie Mars w Pannie będzie aspektował pozostałe znaki zmienne.


    > po kolei sprawdz czy oki
    > Langa:
    > wł.Mars w 3 d. pod wodzą Merkurego aspektuje Wenus i Rahu; w d 5 Księżyc o czym
    > dużo pisaliśmy w poprzednich postach, dlatego mi się wydaje że kolejna Dasza i
    > władanie Księżyca to okres potomstwa.
    > Chandra:
    > wł.5d Jowisz, w d 9, aspektuje słonce, w d.5 Rahucryingaspekty chodzi o koniunkcje)
    > ;
    > Saptamasa:
    > wl.5d Merkury, w d 5, w aspekcie z Saturnem.
    > Dasza-Słońce, Antardasza- Rahu, Putrakaraka to Saturn.
    > Rozumie, że w Jamini Putrakaraka to Saturn, Dasza też Saturn.
    > Teraz aby znaleśc Jamini plączyć w całość. Ostatnio chyba przez zmęczenie ciężk
    > o czaje wszystko sad



    Prościej to wygląda w praktyce.smileDwa systemy powinny prowadzić do podobnej konkluzji.

    Wg.Jaimini-Putrakaraka-Saturn.Charadasha-Koziorożec.Okres gdzie sprawy związane z potomstwem powinny wysuwać się na pierwszy plan.

    Parashara-Planeta w 5 domu w Lagna wskazuje na Mahadaszę najodpowiedniejszą dla spraw macierzyńskich.Księżyc w 5 domu-Mahadasza Księżycowa.

    Saptamsa-Merkury z Saturnem w 5 domu.W Lagna w 2 domu.
    2 dom to dom rodziny,w której człowiek wychowuje się i dorasta,a w dorosłym życiu pokazuje i odpowiada już za własną rodzinę.

    Tranzyty Jowisza i Saturna.Jowisz przez 1,Saturn przez 5.

    Wszystko razem wzięte zaczyna tworzyć spójną całość.Oczywiście jeśli analiza przechodzi w prawidłową syntezę.

    Czas najlepszy na potomstwo-Chandra Mahadasha.Wypada doprecyzować podokres i "podpodokres"?-z ang.sub-sub period.Najlepiej na podstawie Saptamsa.


    Cóż,należy mieć stale na uwadze,że planety w pierwszej kolejności pokazują czas.To co zrobimy z tym czasem zależy w dużej mierze od nas.

    My jesteśmy własnymi Wenusami,Jowiszami,Księżycami,Saturnami,itp.


    P.S.Niestety nie mogę poświęcić Ci więcej czasu.W każdym razie przejrzałem na szybko tą stronkę-Rohinę.Warto poczytać dokładniej,co sam zamierzam zrobić w najbliższym czasie.Jest ok.Możesz zwrócić się także do autora tej strony z prośbą o konsultację.

    Naukę astrologii wedyjskiej wypada zacząć od podstaw.Nie wydaje się streszczenia zanim powstanie książka.smile

    Wszystko ma swój czas.Wenus właśnie wyszła z Ryb,a przy okazji z tego ich odcinka,gdzie znajduje się w największej egzaltacji.Świeżo po wstąpieniu do Barana tworzy koniunkcję z Ketu,co niebywale sprzyja wszelkim zakończeniom.

    Księżyc dziś w Revati-mojej urodzinowej nakszatrze-kończy kolejny cykl,co utwierdza mnie w przekonaniu,że to odpowiedni moment,aby zakończyć ten wątek.

    Na zakończenie 2 sprawy:

    W astrologii wedyjskiej za to spod jakiego ktoś jest znaku odpowiada tylko i wyłącznie Księżyc.
    Liczy się jego położenie w nakszatrze-gwiezdnej konstelacji i znaku.Wspominam o tym,bo przypomniałem sobie,że kiedyś na jakiejś polskiej stronie widziałem informację typu-Sprawdź jakim jesteś znakiem wg.astrologii wedyjskiej-z załączonymi datami przechodzenia Słońca do kolejnych znaków,zgodnie ze zodiakiem syderycznym.Nonsens i brak podstawowej wiedzy.
    Astrologia wedyjska to astrologia księżycowa.

    Poniżej podsyłam link do spoglądania na aktualne pozycje planet w zodiaku syderycznym.W prostokącie oznaczonym jako Planetary Events wybierasz Sidereal Zodiacs.W rubryce na górze ekranu-Search for city wprowadzasz interesujące Cię miasto.

    www.drikpanchang.com/tables/planetary-positions-sidereal.html
    Pozdrawiam i oczywiście życzę powodzenia w temacie.
    smile






    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 24.05.14, 23:06
    dziękuję za poświęcony czas i cierpliwość. Doskonale wiem że życie zależy ode mnie nie od Saturna, Wenus itd., ale w zyciu bywa czasami tak, że bardzo chcemy a coś nie idzie, wtedy może pomóc astrologia, znaleśc odpowiedni czas, sprzyjające tranzyty.

    Mi nauka najlepiej idzie na przykładzie, dlatego mecze swój horoskop smile musze zobaczyć, dotknąć wink bez tego ani rusz.
    Może jeszcze będzie okazja na forum pokazać jak się nauczyłam astrologii wedyjskiej, bo mnie wciągnęła.
    pozdrawiam i dziękuję smile
  • revived 22.05.14, 20:13
    12alex napisała:

    > ja licze tylko na siebie, a czekam na coś na co nie mam wpływu tu już musi samo
    > się pojawić smile
    > gdybym miała na to wpływ to już dawno bym to miała smile

    Rozumie,rozumie.Bez obawy.

    Czekanie jest wypełnione dramatyzmem,co w istocie chciał zakomunikować Beckett.

    Niekiedy nawet sam Godot musi poczekać na dogodny termin.

    Powodzenia.smile


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • aarvedui 22.05.14, 17:00
    Jak to się mówi, masz "propsy" za dzierżenie kaganka oświaty w temacie astrologii wedyjskiej.

    Szkoda, że brak czasu na poznanie tajników....

    Zapytam - czy uważasz, że stosowanie szkoły europejskiej i indyjskiej jednocześnie ma sens ?
    Tzn., czy nie wchodzą sobie w paradę, np. poprzez inny tryb pracy, myślenia...?
  • revived 22.05.14, 21:15
    aarvedui napisał:

    > Jak to się mówi, masz "propsy" za dzierżenie kaganka oświaty w temacie astrolog
    > ii wedyjskiej.

    Tak.smile Spox.

    Propsy,skillsy,fejmy i hejty.Abstrahując od głównego wątku polski hip hop przypomina obecnie bezproduktywną małpiarnię.Zaczęło się niewinnie,lata temu,na długo przed erą kocingów na trawingu,od Zipingu.
    >
    > Szkoda, że brak czasu na poznanie tajników....
    >
    > Zapytam - czy uważasz, że stosowanie szkoły europejskiej i indyjskiej jednocześ
    > nie ma sens ? Nie

    Ciekawe jest natomiast samo porównywanie różnic i podobieństw.Myślę,że to akurat interesujące zajęcie.Każdy ma swój warsztat i go po prostu doskonali.

    > Tzn., czy nie wchodzą sobie w paradę, np. poprzez inny tryb pracy, myślenia...?

    Zasadniczo tak.Zwłaszcza poprzez inny tryb myślenia.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • revived 14.05.14, 22:05
    12alex napisała:

    > ok to teraz posiedze nad tym Saturnem smile tylko ostatnio czasu mało, dużo pracy.

    Saturn,Saturn.smileSaturn,Saturn.smile

    Shani to czas,rzeczywistość,praca i konsekwentne wznoszenie się po szczeblach zawodowej hierarchii właśnie poprzez systematyczną,uczciwą,mozolną i wyczerpującą harówkę.Shani to planeta ograniczeń i limitów.Zrozumieć Saturna to odkryć nieprzekraczalną granicę naszych prawdziwych możliwości.Jednak przed tą granicą są dwa rodzaje limitów i ograniczeń,które wciąż napotykamy.Pierwsze to takie,które sami na siebie nakładamy,a te są tylko i wyłącznie formą iluzji.Drugie są jak najbardziej realne,ale w istocie pozostają jedynie przeszkodami dzielącymi nas od wyznaczonego sobie celu.Tak jak w gierce dla dzieciaków-nie przejdziesz do następnego etapu jeśli nie uzbierasz dajmy na to z 200 pkt.Bardziej życiowo-chodzisz sobie załóżmy na siłownię i wyciskasz na klatę jakieś 50kg.To obecnie twój limit.Jednak po miesiącu systematycznych treningów będziesz zdolny podnieść już 60,ale żeby dobić do 70 potrzebujesz kolejnego miesiąca.Reasumując:Limit pojawia się zaraz za limitem pozwalając ci rozpoznać granice własnych możliwości.Będzie 70,będzie 80,będzie 90,ale już rozumiesz,że nie dotrzesz do setki.

    > U mnie w życiu kuleje tylko jedna dziedzina, mianowicie związki, więc muszę to
    > rozpracować.
    > Zaciekawiło mnie to dlaczego Ketu pokazuje płeć dziecka?

    Położenie w 9 domu.Dom szczęścia.

    > Trudna jest astrologia wedyjska, faktycznie jest dużo detali, szczegółów na któ
    > re zwraca się uwagę, ale to dobrze. Samej było by mi ciężko, ale dzięki Twojej
    > pomocy troszkę mi się rozjaśnia smile

    To nauka oparta na mnóstwie detali i szczegółów-rzeczowe i kompetentne odzwierciedlenie życia.Materiału do przerobienia jest ogromnie dużo.smile




    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 15.05.14, 09:17
    u mnie to jest tak, że ja zawsze od małego musiałam sama coś zdobyć, zapracować, żeby coś mieć i wszystko co mam zdobywam swoją cięzką pracą Saturn w 2 domu, natomiast mam 2 siostry które mają Jowisza w 2 domu (astrologia zachodnia) one nie musiały się trudzić. Jednej z nich nie wiem dlaczego wszyscy dawali kase, miała co chciała nigdy nie pracując, oczywiście teraz jest bogata, ale to inny temat. Inna rzeczą jest, że ja kocham pracować smile robię to co lubie i osiągam jakieś tam sukcesy. Więc co by nie było mimo mojego bardzo dużego szczęscia w życiu, farciara jestem (jak to jedna siostra mówi głupi ma szczescie), mam wszystko co chce ale dzięki sobie smile
  • marinasun 15.05.14, 12:28
    Znam działanie Saturna w II domu. Uważam, że to jest bardzo dobre położenie. Owszem wiąże się z pracą i własnym wysiłkiem, ale rzadko też ten wysiłek idzie tu na zmarnowanie, co bywa w życiu. Przy tym położeniu Saturna szczęściem jest to, że to na co zapracujesz to masz. I to jest szczescie, bo po pierwsze nikt ci nie wypomni, że dostałaś coś za darmo po drugie zawsze za wysiłek dostajesz wynagrodzenie, czego nie można powiedziec przy Uranie w II domu ten potrafi nie dać nic choćbyś nie wiem jak inteligentnie działała albo ręce utytłała sobie po łokcie. Z drugiej strony jednak Uran, choć rzadko potrafi też niepsodziewanie sypnąć groszem. Saturnicza praca nie idzie na marne, więc nie ma powodó do frustracji a wręcz przeciwnie.
    Mnie zastanawia natomiast jak patrzeć na Saturna w domu szczęścia tj IX (dokładnie na granicy VIII/IX)? Czy Staurn odbiera tu szczęście, opóźnia? Kiedyś spotkałam się z interpretacją, że świadczy o mądrym ojcu (?), choć ripostą na to było, że ta mądrość jest chyba głęboko ukryta (może przez tę granicę z VIII domem?wink
  • revived 15.05.14, 23:28
    12alex napisała:

    > u mnie to jest tak, że ja zawsze od małego musiałam sama coś zdobyć, zapracować
    > , żeby coś mieć i wszystko co mam zdobywam swoją cięzką pracą Saturn w 2 domu,

    2 dom to rodzina,w której człowiek się rodzi i to co z niej przychodzi do człowieka.To ponadto to,co otrzymuje od innych ludzi jeśli mamy na myśli sprawy typowo materialne.Stąd ten Saturn.

    Shani to smutek i zmartwienie.Twarda rzeczywistość.

    To czego człowiek dorobi się samodzielnie pokazuje dom 11.

    Na tym polega prawidłowe rozróżnienie domu 2 i 11.


    > natomiast mam 2 siostry które mają Jowisza w 2 domu (astrologia zachodnia) one
    > nie musiały się trudzić. Jednej z nich nie wiem dlaczego wszyscy dawali kase, m
    > iała co chciała nigdy nie pracując, oczywiście teraz jest bogata, ale to inny t
    > emat. Inna rzeczą jest, że ja kocham pracować smile robię to co lubie i osiągam ja
    > kieś tam sukcesy. Więc co by nie było mimo mojego bardzo dużego szczęscia w życ
    > iu, farciara jestem (jak to jedna siostra mówi głupi ma szczescie), mam wszystk
    > o co chce ale dzięki sobie smile

    Właśnie.Saturn w 2 domu.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • marinasun 16.05.14, 09:03
    A możesz coś napisać na temat Saturna w domu szczęścia (IX) z uwględnieniem jego położenia na granicy z VIII domem?
  • revived 16.05.14, 20:09
    marinasun napisała:

    > A możesz coś napisać na temat Saturna w domu szczęścia (IX) z uwględnieniem jeg
    > o położenia na granicy z VIII domem?

    Astrologia wedyjska to inna bajka.Poza tym takie rzeczy można bez problemu wystukać sobie w google.Zakładam także,że przeczytałaś co najmniej kilka książek odnośnie tematu.

    Nie rozumiem w zasadzie po co mnie fatygujesz.W każdym razie w astrologii wedyjskiej liczą się stopnie,bo na ich podstawie wyznacza się indywidualne sygnifikatory.Najbliższy 30 to sygnifikator właściciela horoskopu.Najbliższy 0 to sygnifikator małżonka lub ki,partnera lub ki.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • aarvedui 16.05.14, 20:57
    revived napisał:


    > Astrologia wedyjska to inna bajka.Poza tym takie rzeczy można bez problemu wyst
    > ukać sobie w google.Zakładam także,że przeczytałaś co najmniej kilka książek od
    > nośnie tematu.
    >
    > Nie rozumiem w zasadzie po co mnie fatygujesz.

    Ja rozumiem. Podpowiedź -> www.youtube.com/watch?v=RGuwUBnu20g
  • revived 16.05.14, 21:48
    aarvedui napisał:

    > Ja rozumiem. Podpowiedź -> www.youtube.com/watch?v=RGuwUBnu20g

    Pouczające.Dobry filmik.Wg tej prognozy w ciągu tygodnia będę trupem.

    Ty to Aarvoodooi tylko o pieniądzach.

    Mam ogromne poczucie humoru.Właściwie to możesz mi podesłać jakieś linki z posłanką Wróbel,albo z posłem Niesiołowskim.Jeśli oczywiście takowe posiadasz.

    Mówiąc już poważnie.To przez moją tendencję do pracy charytatywnej.Jak wyciągnę kopyta to mnie momentalnie wypatroszą,bo zadbałem o to,żeby nie musieli płaszczyć się przed rodziną.Tak sobie myślę,że to jednak wynikało z próżności,a nie szlachetności.

    Ile lat przebywasz na tym forum Aarvedui?

    Właściwie to mógłbyś zostać honorowym ojcem chrzestnym tego zakątka.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • marinasun 17.05.14, 11:18
    Nie było moim zamiarem nikogo wykorzystywać. Poprostu , choć pewnie dla Was "starych" wyjadaczy" (z cała symaptią oczywiście) to wyda się dziwne, ale 9 domu mimo, że faktycznie Jowiszowy nie traktowałam jako domu szczęścia (bo cóż to w istocie znaczy?) bardziej skupiałam się na jego interpretacji w kontekście kontaktów z zagranicą, podróżach, studiach wszelkiego rodzaju, sprawiedliwości i duchowości. Odniesnie do "szcześcia" wydało mi się ciekawe zwłaszcza w zestawieniu z Saturnem i byłam zainteresowana spojrzeniem kogoś, kto widać ma niemałą wiedzę. Nie prosiłam o interpretację horoskopu przecież. A skoro to szczęście saturnowe to pewnie takie... wyjątkowewink Ok. Nie męczę już. Wszytkiego dobrego!
  • revived 17.05.14, 19:19
    marinasun napisała:

    > Nie było moim zamiarem nikogo wykorzystywać.

    Spox.Naturalnie,bez ciśnień.smile

    Poprostu , choć pewnie dla Was "st
    > arych" wyjadaczy" (z cała symaptią oczywiście)

    Jeszcze mi trochę brakuje do starego wyjadacza.smileDla astrologa wedyjskiego z załóżmy 20 letnim doświadczeniem jestem powiedzmy młodym drapieżnikiem z kilkuletnim stażem,co nadrabiam sprawnie innymi przymiotami.


    to wyda się dziwne, ale 9 domu m
    > imo, że faktycznie Jowiszowy nie traktowałam jako domu szczęścia (bo cóż to w i
    > stocie znaczy?) bardziej skupiałam się na jego interpretacji w kontekście konta
    > któw z zagranicą, podróżach, studiach wszelkiego rodzaju, sprawiedliwości i duc
    > howości.

    Całkiem słusznie:sprawiedliwość,prawo,kontakty,a w tym także handlowe z zagranicą,kontakty z obcokrajowcami.Dobry dom dla doradców,prawników,nauczycieli.Z pisarzami to wiadomo.

    Duchowość to dom 12.9 to wiara i religia.

    W astrologii wedyjskiej 1,5,9 to najbardziej beneficzne domybig_grinharma-domy sensu i celu.

    9 to 5 od 5-pokazuje także wnuczęta.1 to 5 od 9.
    5 pojmujemy jako liczbę związaną z kreatywnością człowieka.
    W tym kontekście zrozumiałe staje się skąd bierze się postrzeganie 9 domu jako mierzącego tzw.potencjał naszego szczęścia.

    9 dom to wyższe cele i wartości w życiu człowieka.Poczucie sensu istnienia.To w szczególności nauki ojca jako przeważnie pierwszego z nauczycieli.Pomoc opatrzności.Mądrość.Filozofia.

    9 dom to także przenikliwość,intuicja,zdolność przewidywania.Takie połączenie z niebem.


    Odniesnie do "szcześcia" wydało mi się ciekawe zwłaszcza w zestawieniu
    > z Saturnem

    To rzeczywiście ciekawe.Później napiszę kilka zdań.

    i byłam zainteresowana spojrzeniem kogoś, kto widać ma niemałą wied
    > zę. Nie prosiłam o interpretację horoskopu przecież. A skoro to szczęście satur
    > nowe to pewnie takie... wyjątkowewink Ok. Nie męczę już. Wszytkiego dobrego!

    Wzajemnie.smile




    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • revived 17.05.14, 21:00
    marinasun napisała:

    > Odniesnie do "szcześcia" wydało mi się ciekawe zwłaszcza w zestawieniu
    > z Saturnem.
    > A skoro to szczęście satur
    > nowe to pewnie takie... wyjątkowewink

    Saturn w 9 może w człowieku wywoływać subiektywne i uporczywie powracające poczucie braku szczęścia.Szybciej mu będzie do stwierdzenia,że szczęście to trzeba sobie wypracować.
    Saturn w domu pokazuje sferę życia w jaką człowiek wkłada najwięcej własnego wysiłku.

    W zależności od innych uzupełniających czynników typu znak,nakszatra,aspekt,Saturn wyprodukuje ateistę,człowieka kompletnie niezainteresowanego sprawami religijnymi,mocno stąpającego po ziemi,realistę najlepiej odnajdującego się w codzienności obowiązków.Szczęście dla takiego człowieka będzie przede wszystkim równoznaczne z jak najlepszym i sumiennym podejściem do własnej pracy i wykonywanych przezeń czynności.
    Z takim Saturnem będzie to człowiek na trwałe ugruntowany we własnych wierzeniach,poglądach,przekonaniach.Trudno zmieniający raz wyrobione zdanie,czy mniemanie na temat czegokolwiek lub kogokolwiek.W życiu codziennym solidny,rzetelny i rzecz jasna uparty.

    Może sprawdzić się bardzo dobrze jako doradca,pracownik opieki socjalnej,prawnik,a także businessman-przedsiębiorca.Może równie dobrze zostać po prostu pracownikiem fizycznym,budowlańcem,cenionym rzemieślnikiem,ale to zależy od całości horoskopu.

    Saturn z 9 domu aspektuje odpowiednio domy 11,3,6 i stąd wynikają powyższe wnioski odnośnie ewentualnego zawodu.

    Jeśli idzie o ojca to rodzic takiego człowieka może wpajać w jego charakter cechy typowo saturniczne.Może trzymać dziecko na tzw.krótko.Uczyć i wymagać w pierwszej kolejności posłuszeństwa i dyscypliny.Może też po prostu zaniedbywać dziecko,nie mieć z nim zbyt dobrego kontaktu.Może być też zbyt zajęty pracą,a w skutek tak ustalonych,życiowych priorytetów zwyczajnie nie poświęcać dziecku dostatecznej uwagi.Takie położenie wskazuje na jakiś deficyt w relacjach dziecięco-ojcowskich,na jakąś rezerwę we wzajemnych stosunkach.Może być przesłanką na to,że w życiu dziecka po prostu brakuje ojca-jeśli nie w pojęciu stricte realnym i fizycznym,to przynajmniej w subiektywnym odczuciu dziecka.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • aarvedui 17.05.14, 12:55
    revived napisał:

    > Pouczające.Dobry filmik.Wg tej prognozy w ciągu tygodnia będę trupem.

    Kolega kiedyś ujawnił dalszej rodzinie, że odnosi sukcesy jako fotograf. Jako że nie mógł obskoczyć każdej imprezy rodzinnej, to po pół roku ilość poobrażanych członków rodziny przekroczyła ilość tych nie poobrażanych.

    > Ty to Aarvoodooi tylko o pieniądzach.

    O piniondzach. To się tak wymawia. =)

    > Mam ogromne poczucie humoru.Właściwie to możesz mi podesłać jakieś linki z posł
    > anką Wróbel,albo z posłem Niesiołowskim.Jeśli oczywiście takowe posiadasz.

    Nie posiadam żadnych linków, aniołów i aurów. Wszystko jest w internetach.

    > Mówiąc już poważnie.To przez moją tendencję do pracy charytatywnej.Jak wyciągnę
    > kopyta to mnie momentalnie wypatroszą,bo zadbałem o to,żeby nie musieli płaszc
    > zyć się przed rodziną.Tak sobie myślę,że to jednak wynikało z próżności,a nie s
    > zlachetności.

    Jesteś dopiero czy tez już na etapie próżności ?
    Ja mam go już za sobą, a być może jeszcze powróci kiedy już będę nad grobem.
    Cały cykl Jowisza pracuję w różnych branżach kreatywnych, także "frontem do klienta", co w branży daje oficjalne prawo do wyrażania cynicznych sądów o naturze ludzkiej.
    Aktualna mądrość z rękawa nr 73. : "Nie ma takiej ilości darmowych gadżetów, której ludzie nie pomogli by ci wyrzucić do swoich śmieci."

    > Ile lat przebywasz na tym forum Aarvedui?

    Z tego, co pamiętam, to około 10-12. Czyli prawie wieczność.

    > Właściwie to mógłbyś zostać honorowym ojcem chrzestnym tego zakątka.

    To pod warunkiem wpływu na wybór imienia "temu foru". Bogumił chyba brzmi dobrze.
  • revived 17.05.14, 21:52
    aarvedui napisał:

    > Kolega kiedyś ujawnił dalszej rodzinie, że odnosi sukcesy jako fotograf. Jako ż
    > e nie mógł obskoczyć każdej imprezy rodzinnej, to po pół roku ilość poobrażanyc
    > h członków rodziny przekroczyła ilość tych nie poobrażanych.

    To są pospolite skłonności.Znam to.Kilka lat temu przypominałem jednoosobową instytucję czerwonego krzyża.

    > Nie posiadam żadnych linków, aniołów i aurów. Wszystko jest w internetach.

    Słusznie.

    > Jesteś dopiero czy tez już na etapie próżności ?

    Jestem na etapie dorastania.Powiedzmy,że dojrzewam powoli.

    > Ja mam go już za sobą, a być może jeszcze powróci kiedy już będę nad grobem.
    > Cały cykl Jowisza pracuję w różnych branżach kreatywnych, także "frontem do kli
    > enta", co w branży daje oficjalne prawo do wyrażania cynicznych sądów o naturze
    > ludzkiej.

    Akurat cynizm może dobrze świadczyć zarówno o człowieku jak i jego inteligencji.


    > Aktualna mądrość z rękawa nr 73. : "Nie ma takiej ilości darmowych gadżetów, kt
    > órej ludzie nie pomogli by ci wyrzucić do swoich śmieci."

    Zawsze warto mieć swój podręczny zbiorek.
    >
    > > Ile lat przebywasz na tym forum Aarvedui?
    >
    > Z tego, co pamiętam, to około 10-12. Czyli prawie wieczność.

    To właściwie nie tak długo.Żarcik taki.

    Time2rest.Not in peace.
    smile


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • revived 11.05.14, 21:36
    12alex napisała:

    > ok zaraz coś napisze. Nie pominęłam naksztary oczywiście władcą naksztary Punar
    > vasu jest Jowisz co zwiększa znaczenie tej planety.
    > Jak już wyczytałam domy pozytywne to 5,9,11, natomiast domy w których benefiki
    > działają jak malefki to 6,8 i 12.
    > Jowisz w raku w 1 domu daje dużo szczęści, powodzenia, osoba taka jest optymist
    > ą,ma powodzenie w życiu, jest zamożna, cieszy się dobrym zdrowiem. Jowisz opisu
    > je wygląd czyli osoba tak powinna być atrakcyjna.
    > Ogólnie osoba atrakcyjna, długowieczna, ciesząca się życiem, obdarzona łaską, b
    > ogata. Jowisz aspektuje Słońce oraz dom 5, 7 i 9. Jowisz jako synfigator dzieci
    > aspektuje dom 5, osoba taka powinna mieć dobry kontakt z dziecmi. 9 dom to pod
    > róże, religijność , duchowość. Osoba tak powinna dużo podróżować, osoba tak pow
    > inna być uduchowiona. Jowisz to astrologia więc i będzie się w tym kształcić. J
    > owisz i Słońce lubią się, są w koniunkcji w 1 domu. Jowisz przynosi korzyści ka
    > żdej planecie z którą jest w aspekcie i domowi w którym się znajduje. To nie ws
    > zystko, taki mój początek.




    Jowisz w Punarvasu w padzie 4 to bardzo dobre położenie.Jest władcą wspomnianej nakszatry,a poza tym w padzie 4 osiąga szczyt swojej egzaltacji.Hasła związane ze zrozumieniem tej nakszatry to bezpieczeństwo,harmonia,dom,szczęśliwe powroty,dążenie do celu,ambicja,macierzyństwo,opiekuńczość.Cechą charakterystyczną Punarvasu jest tendencja do idealizowania rzeczywistości.Punarvasu daje też naturalną skłonność i zamiłowanie do różnego typu poszukiwań.Części ciała związane z tą nakszatrą to przede wszystkim palce i nos.
    Punarvasu symbolizuje spokój i szczęśliwy powrót do siebie,domu,do czegokolwiek,po burzy z piorunami i sztormie,które reprezentowała poprzednia nakszatra-Ardra.

    Żeby nie było tak idealnie wystarczy zwrócić uwagę na samo zagadnienie planety w egzaltacji.Planeta w egzaltacji czuje się komfortowo,co może przekładać się momentami chociażby na zastój,stagnację,brak aktywności,niechęć do zmian,bądź w skrajnym wypadku nawet na lenistwo.Planeta egzaltowana to ktoś niekiedy przypominający człowieka stwierdzającego w pewnym momencie:A mnie jest dobrze tak jak jest.
    Z tym trzeba się liczyć.


    Jowisz w 1 domu w koniunkcji ze Słońcem:Cóż to jest ten 1 dom?Za co odpowiada?
    1 dom reprezentuje ciało,osobowość człowieka,jego witalność.

    Jowisz aspektuje dom 5,7,9

    Dom 5 odpowiada za dzieci,naukę,kreatywność,inteligencję,wyższą edukację,rozrywki,a dodatkowo w astrologii wedyjskiej za znajomość starych,starożytnych tekstów-w tym astrologicznych.Dom 5 hindusi nazywają domem Lakszmi-bogini dostatku i dobrobytu.W dzisiejszych czasach to pojęcie uległo zasadniczemu wypaczeniu i ludzie poprzez dobrobyt rozumieją korzyści materialne i realne zyski.W dawnym rozumieniu sprawy Lakszmi obdarzała dobrodziejstwami natury duchowej.

    Dom 7 to partnerstwo i najróżniejsze relacje z innymi ludźmi.
    Dom 9 to nauczyciele,wyższe wartości,duchowość,wiara,intuicja,podróże,wyższe stopnie naukowe,szczęście.

    Jowisz aspektuje Twój Księżyc w 5,dom 7 i Ketu w 9.
    Ketu aspektuje Jowisza i Słońce w 1,wszystko,co znajduje się w domu 3 i Księżyc w 5.
    Księżyc aspektuje dom 11.

    Domy 1,5,9 są to w kosmogramie domy najbardziej beneficzne i właściwie najważniejsze.Są to domy określane mianem dharma-celu i sensu życia człowieka.Nacisk w tych domach położony jest głównie na duchowość i inspirowanie innych.Wskazują na konieczność odnalezienia własnej ścieżki i powołania.Im większa wiara i duchowość człowieka,tym większe szczęście i powodzenie na co dzień.Bóg w zamian za szczerą wiarę obdarza wiarą w siebie.

    Do pełni obrazu brakuje wyznaczenia odpowiednich sygnifikatorów.Najpierw ogólne:
    Słońce to niezmiennie w każdym kosmogramie sygnifikator ciała,jego witalności,charakteru i osobowości,a także ojca.

    Jowisz u kobiety odpowiada za męża i potomstwo.Poza tym jest naturalnym sygnifikatorem domów 2,5,9,11.

    Księżyc pokazuje umysł człowieka,relacje-szczególnie z kobietami,sygnifikuje matkę,emocje,a ponadto jest naturalnym sygnifikatorem domu 4.

    Ketu to sygnifikator duchowości,wyzwolenia z cyklu narodzin i śmierci-tzw.Moksza,pokazuje poprzednie wcielenie-zasługi z poprzedniego żywota lub ich brak,to sygnifikator intuicji,wiedzy tajemnej,introwersji,mistycyzmu,bezstronności,samokrytycyzmu.,odosobnienia,izolacji,odcinania się od wartości materialnych na rzecz duchowości,reprezentuje wyrzeczenie i rezygnację.W życiu codziennym najczęściej nie przejawia się na tak wysokim poziomie,a co za tym idzie,większość ludzi odczuwa działanie Ketu jako poczucie rozczarowania,zawiedzione nadzieje,ostry i często nieuzasadniony samokrytycyzm,zwątpienie,negację i poniżanie samego siebie,nieśmiałość,niezadowolenie z życia i z siebie,negatywne,pesymistyczne myślenie,zmienność i niestałość psychiczną,wyobcowanie.Ketu ma także inną,znacznie brutalniejszą stronę,bo Ketu swoją naturą najbardziej przypomina Marsa.Ketu jest z natury ekscentryczne i nadmiernie krytyczne.Człowiek z wyraziście i negatywnie przejawiającym się Ketu będzie wiecznie krytykował innych nie stroniąc od kłótni,awantur,konfliktów i rękoczynów.


    Karakas-Charakarakas-indywidualne sygnifikatory:

    Planeta z największym stopniem w kosmogramie,najbliższym 30 to Atmakaraka-sygnifikator duszy,osobowości,ciała,pokazuje lekcję duszy i ogólne związki z innymi ludźmi.Twoja Atmakaraka to Słońce.

    Planeta z drugim co do wielkości stopniem,najbliższym 30 to Amatyakaraka-pomocnik,sługa,wspierający Atmakaraka.Sygnifikuje sławę,karierę,zawód,wizerunek publiczny,wartość człowieka w społeczeństwie.Twoja Amatyakaraka to Księżyc.

    Na ogół wyróżnia się 7 Charakarakas,a w pewnych okolicznościach 8.

    Nie będę tu opisywał wszystkich kolejnych.

    Planeta z 5 co do wielkości stopniem to Putrakaraka.Sygnifikuje dzieci.Pokazuje jakie będą,przybliża ich osobowość i moment przyjścia na świat.Ponadto odpowiada za samoekspresję,kreatywność,edukację.Pokazuje przyjaciół i środowisko zawodowe.Twoja Putrakaraka to Saturn.

    Planeta z 7 co do wielkości stopniem,ze stopniem najmniejszym,najbliższym 0 to Darakaraka.Sygnifikuje małżeństwo,męża i jego osobowość,czas zawarcia związku małżeńskiego.Twoja Darakaraka to Jowisz.


    --
    Shani Sade Sati.
  • revived 11.05.14, 22:29
    8 dom to dom śmierci i odrodzenia.Dlatego chociażby Revived w kosmogramie wedyjskim ma 3 planety w 8 domu,włącznie z władcą asc.Wenus.

    8 dom to obszar nauk tajemnych,rzeczy pogrzebanych lub leżakujących spokojnie pod ziemią-takich chociażby jak kamienie.8 dom to świat podziemny.Underground,także przestępczy i artystyczny.8 odcinek horoskopu pokazuje długość życia,a w potocznym rozumieniu pieniądze partnera lub małżonka.W potocznym.

    2 dom horoskopu pokazuje to co zgromadziliśmy,to co przyszło do nas w szczególności ze strony naszej rodziny,bo 2 dom w kosmogramie wedyjskim zawsze pokazuje własną rodzinę,tą w której człowiek przychodzi na świat.8 dom zatem,co logiczne pokazuje rodzinę męża,jej bogactwo,dobytek,pieniądze.8 dom odpowiada za nagłe i niespodziewane zmiany,nagłe wzloty i upadki.Za rzeczy,na które człowiek nie ma zasadniczo wpływu,bo dzieją się poza jego kontrolą.Za modne jakiś czas temu pojęcie transformacji.

    Jowisz to nauczyciel,Guru,a co za tym idzie,musi posiadać umiejętność radzenia sobie w trudnych i wymagających sytuacjach.W 6,8,12.
    --
    Shani Sade Sati.
  • nielaik 13.05.14, 19:28
    Jest wątek o tchórzliwym Marsie w Pannie, według astrologii zachodniej.
    A co jeśli według astrologii wedyjskiej ten sam Mars jest we Lwie?
    Czy ten drugi Mars w astrologii wedyjskiej jest tak samo dobrze postrzegany, jakie ma właściwości?
    Drugie pytanie. Niestety nie mogę znaleźć tej wypowiedzi, ale gdzieś pisaliście, że żywioł wody według Chińczyków jest jednym z najlepszych żywiołów. Dlaczego?
    W zachodniej większość ucieka od niego gdzie pieprz rośnie.
  • revived 13.05.14, 22:28
    nielaik napisała:

    > Jest wątek o tchórzliwym Marsie w Pannie, według astrologii zachodniej.
    > A co jeśli według astrologii wedyjskiej ten sam Mars jest we Lwie?

    To czy ktoś jest odważny,czy wręcz przeciwnie pokazują Mars i Saturn.
    Jeśli idzie o Marsa to najszybciej sprawdzisz w kosmogramie księżycowym-Chandra.Kwestia tego w którym domu od Księżyca ten Mars.
    Wiesz,w Lwie to teoretycznie ta odwaga może być jedynie na pokaz.Teoretycznie.

    Saturn odpowiada za strach i umiejętność jego przezwyciężenia.
    Energia Marsa powinna być wykorzystywana do obrony,a nie ataku.

    > Czy ten drugi Mars w astrologii wedyjskiej jest tak samo dobrze postrzegany, ja
    > kie ma właściwości?
    > Drugie pytanie. Niestety nie mogę znaleźć tej wypowiedzi, ale gdzieś pisaliście
    > , że żywioł wody według Chińczyków jest jednym z najlepszych żywiołów. Dlaczego
    > ?
    > W zachodniej większość ucieka od niego gdzie pieprz rośnie.

    U Chińczyków?Nie wiem jak z chińczykami.Astrologia wedyjska wywodzi się z Indii.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • labrom 22.04.14, 13:20
    sarna34 napisała:

    > A jak rozumieć Jowisza, który włada VI domem, a leży natalnie w domu X? Kariera
    > przez właqsną pracę? A może łatwość w pracy? Albo nie narobi się, a wszyscy bę
    > dą bić brawo?

    Albo moja droga dokad ide mnie uszczesliwia .Wszystko zalezy od aspektow czy łatwosc czy trudnosc. Znak Strzelca wcale nie ułatwia, za to Jowisz juz tak. Wszystkie Twoje opcje sa mozliwe. Najbardziej mi sie podoba ta pierwsza opcja, chociaz oczywiscie musza byc wskazania na to w horoskopie wlasciciela.
  • revived 22.04.14, 17:56
    Odpowiedzialne podejście do własnej pracy i obowiązków.Pracoholizm.Umiejętność rozwiązywania problemów innych ludzi.Zdolność do podejmowania trudnych decyzji.Wysiłek,który procentuje.Praca na własne imię.Zdobywanie wiedzy poprzez uczestniczenie w różnego typu dyskusjach,szkoleniach,kursach,itp.

    Na dobrą sprawę znaczenia można multiplikować,bo poruszamy się po wyżynach abstrakcji.Takie teoretyzowanie polegające na wycinaniu jednego fragmentu i odrywaniu go od całości horoskopu służy do zarysowywania ogólnych tendencji i stymulowania własnej kreatywności.

    6 dom to obszar konkurencji,konfliktu,zdrowia,usług za które pobieramy wynagrodzenie,rutyny,pracy(w tym także społecznej na rzecz ludzi w jakiś sposób życiowo poszkodowanych),służby na rzecz innych.6 dom wskazuje także na długi,zadłużenie i idąc tym tropem można to łączyć z finansami.

    Można sobie dedukować,iż Jowisz jako władca 6 w 10 to odpowiednie położenie dla księgowej,pracownika banku,pracownika firmy ubezpieczeniowej lub pożyczkowej,nauczyciela,kogoś motywującego i inspirującego innych,coacha bądź trenera,pracownika opieki społecznej,weterynarza.

    Jowisz w astrologii wedyjskiej sygnifikuje także bankierów,finansistów,kapitał międzynarodowy,zyski finansowe.

    sarna34 napisała:

    > A jak rozumieć Jowisza, który włada VI domem, a leży natalnie w domu X? Kariera
    > przez właqsną pracę? A może łatwość w pracy? Albo nie narobi się, a wszyscy bę
    > dą bić brawo?


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • sarna34 22.04.14, 20:41
    Nauczyciel, tak! Władca domu X w III domu (Panna).
  • jasmina.0 22.04.14, 21:39
    sarna34 napisała:

    > A jak rozumieć Jowisza, który włada VI domem, a leży natalnie w domu X? Kariera
    > przez właqsną pracę? A może łatwość w pracy? Albo nie narobi się, a wszyscy bę
    > dą bić brawo?
    -------------------------
    Z mojego malego doświadczenia - dużo pracy, praca nas nie opuszcza, praca nas nie oszczędza
  • maacwall 29.04.14, 19:20
    I tu kłaniają się szczegóły dobrze Jowisz włada u Ciebie jasmina.0 D VI to znaczy na jego szczycie jest Strzelec. Jowisz położony jest w D X ale....................w jakim znaku ,jakie aspekty posiada - do jakich planet ,jak blisko położony jest osi itd ,itd. To że napiszesz że Jowisz jest wł D VI i jest położony w D X to ... to nic nie znaczy - jeszczewink A cha powiem jeszcze że Lord Jowisza (władca znaku w którym przebywa Jowisz ,jak i wł znaku na szczycie D X - co nie musi być równoznaczne) także ma tu znaczenie smile
  • jasmina.0 29.04.14, 19:29
    maacwall napisał(a):

    > I tu kłaniają się szczegóły dobrze Jowisz włada u Ciebie jasmina.0 D VI t
    ----------------
    To niestety nie jest moje osobiste doświadczenie dotyczące mojego radixu. To czyjś radix.
    Mój Jowisz bowiem wlada 5 domem i jest w 1-szym Co też mi jakiś specjalnych splendorów nie przynosi. Niestety.
  • kuba.trojmiasto 18.05.14, 16:26
    Dziesiątodomowy Jowisz jest władcą VI i X domu również w horoskopie Michała Witkowskiego. W trakcie tranzytu Jowisza przez Raka, a konkretnie w trakcie uściślenia koniunkcji z ASC, w księgarniach pojawiła się jego najnowsza, pisana przez 3 lata, książka. Było o niej zresztą głośno dzięki wywiadowi, w której powiedział, że dostał wysoką zaliczkę za nią. Kto chce więcej informacji, pogoogla. smile

    Horoskop: astrolog.org.pl/baza-horoskopow/Witkowski_Micha%C5%82
    --
    Blog "Pod Nieboskłonem"
  • maacwall 29.04.14, 19:03
    Przecież to ludzie przypisali każdej planecie jakieś tam "znaczenie" więc jak chcecie by Jowisz był maleficzny wtedy gdy to wam odpowiada to niech będzie "MALEFICZNY" A KIEDY CHCECIE BY BYŁ BENEFICZNY to niech będzie. Cała Astrologia wydarzeniowa chyba rządzi się swoimi bliżej nie określonymi zasadami bo gdyby były jakiekolwiek które w 100% się potwierdzają życie nie było by zagadką i na pewno nie było by ciekawe.
    Zgodzę się co do jednego niektóre sprawy dotyczące mojego życia można przewidzieć obserwując horoskop bo sam takowe przewidywania odczytywałem z horoskopu ale.........własnego natalnego takiego gdzie dokładnie znam godzinę datę i miejsce mojego urodzenia.
    Co do wydarzeń ogólnoświatowych...................................black magic smile
  • jasmina.0 29.04.14, 19:31
    maacwall napisał(a):

    > Zgodzę się co do jednego niektóre sprawy dotyczące mojego życia można przewidzi
    > eć obserwując horoskop bo sam takowe przewidywania odczytywałem z horoskopu ale
    > .........własnego natalnego takiego gdzie dokładnie znam godzinę datę i miejsce
    > mojego urodzenia.
    ---------------
    To oczywiste. Ale po to tu wymieniamy doświadczenia, żeby coś niecoś zrozumieć.

    > Co do wydarzeń ogólnoświatowych...................................black magic :
    Niezupełnie tu się zgadzam. Jednak pewne ogólne tendencje można "wyczytać"
  • 12alex 23.06.14, 12:41
    przechodze aktualnie tranzyt Jowisza do Jowisza i czuje się fatalnie i wszystko widze w czarnych barwach, więc ten Jowisz aż taki beneficzny nie jest. Zero zastrzyku pozytywnej energii. Może przyczyna jest to, że jest w 12 domu według astrologii zachodniej, a według wedyjskiej działa maleficznie poprzez to, że jest władcą 6 domu.
  • acrux_79 23.06.14, 13:22
    Niewątpliwie planeta w domu dwunastym słabiej się wyraża i to jest jedna z przyczyn. Jednakże po przestudiowaniu mnóstwo horoskopów gazetowych i zawartych tam skrótów myślowych nie dziwi mnie już absolutnie, że ludzie roszczą sobie od Jowisza wielkie obietnice.

    "Wielkie" = słowo klucz!

    --
    gwiazdologia.naszeszczescie.pl
  • 12alex 23.06.14, 14:16
    ja nie oczekiwałam od Jowisza dużo, ale to że mam totalnego doła przy jego tranzycie i nic mi się nie chce po za płakaniem, tego się nie spodziewałam.
  • revived 23.06.14, 17:28
    12alex napisała:

    > ja nie oczekiwałam od Jowisza dużo, ale to że mam totalnego doła przy jego tra
    > nzycie i nic mi się nie chce po za płakaniem, tego się nie spodziewałam.

    Strzałka.smile

    Niezależnie od tego,czy to astrologia zachodnia,czy wedyjska trzeba patrzeć na całokształt.Owszem,Jowisz jako władca 6 domu ma w tej sprawie coś do powiedzenia.Jowiszowe "powiększanie" może manifestować się niekiedy jako postrzeganie własnych kłopotów jako rzeczy,które urastają w naszych oczach do rangi gigantycznych problemów.Zaznaczam-niekiedy.Sam Jowisz nie jest jedyną i główną przyczyną takiego obrotu wypadków,aczkolwiek nie wypada również marginalizować jego działania.Może rzeczywiście być w Twoim kosmogramie swoistym katalizatorem.Podług zodiaku syderycznego dopiero co wszedł do Raka i aktualnie przebywa w końcówce zerowego stopnia.

    Istotniejsze wydaje się być przyjrzenie się temu od strony Twojego kosmogramu księżycowego.Nie dziwi mnie ten wpis przypadający na moment,kiedy tranzytowy Księżyc przebiega przez Twój 6 dom(przez który tranzytuje aktualnie także Ketu)i aspektuje Saturna przechodzącego obecnie przez dom 12.Przez ten 12 dom od Księżyca tranzytuje także Rahu.Na pierwszy rzut oka właśnie tutaj tkwi zalążek tej sytuacji.Przecież to Księżyc odpowiada za nasze nastroje i stan emocjonalny.

    Trzymaj się mocno i mimo wszystko głowa do góry.smile

    P.S.Dziwny ten rok.U mnie przykładowo pogrzeb za pogrzebem.Takie życie.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 24.06.14, 12:25
    jak się troszkę więcej wczytałam i zrozumiałam to zdziwiłam się, że Jowisz w moim kosmogramie może działać jak malefik (a on na dodatek jest w wywyższeniu).


  • revived 24.06.14, 18:04
    12alex napisała:

    > jak się troszkę więcej wczytałam i zrozumiałam to zdziwiłam się, że Jowisz w mo
    > im kosmogramie może działać jak malefik (a on na dodatek jest w wywyższeniu).

    Nie ma co popadać w panikę.Funkcjonalne malefiki,bo tak się je nazywa,sprowadzają niekiedy na człowieka kłopoty,co nie jest równoznaczne z "zawsze".W życiu wszyscy doświadczamy zarówno beneficznego jak i maleficznego wpływu energii każdej z planet.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 24.06.14, 19:09
    nie popadam w panikę, tylko w lekkim szoku byłam. Jowisz w raku myślałam wow super smile a tu takie zdziwienie.
  • 12alex 26.06.14, 09:53
    mam jeszcze jedno pytanie. Astrologia zachodnia nie przykłada większego znaczenia do Rahu i Ketu, znaczący jest powrót co 18 lat wezłów do pozycji urodzeniowej, ale ja do tej pory wcale nie zwracałam na węzły uwagi. Według astrologi wedyjskiej sprawa ma się inaczej. Co oznacza powrót Rahu i Ketu na pozycję urodzeniową? Jak się realizują? Jak duże ma to znaczenie?
  • revived 26.06.14, 19:04
    12alex napisała:

    > mam jeszcze jedno pytanie. Astrologia zachodnia nie przykłada większego znaczen
    > ia do Rahu i Ketu, znaczący jest powrót co 18 lat wezłów do pozycji urodzeniowe
    > j, ale ja do tej pory wcale nie zwracałam na węzły uwagi. Według astrologi wedy
    > jskiej sprawa ma się inaczej. Co oznacza powrót Rahu i Ketu na pozycję urodzeni
    > ową? Jak się realizują? Jak duże ma to znaczenie?

    Bardzo duże.Niektórzy definiują to jako punkt zwrotny w życiu człowieka.Zwykle taki powrót związany jest ze znaczącą zmianą,która niekoniecznie manifestuje się w świecie zewnętrznym jako przeżycie traumatyczne.Przytoczę tu wydarzenie z życia mojej Mamy.Przy powrocie węzłów na pozycję urodzeniową wróciła po latach w rodzinne strony.Przeprowadzka wiązała się naturalnie ze zmianą pracy,mieszkania,itp.

    Przy tego typu tranzycie zazwyczaj dokonuje się jakiś osobisty przełom,zachodzi jakaś istotna zmiana w życiu w/h.Jakiego typu będą to zdarzenia zależy oczywiście od indywidualnego położenia węzłów w horoskopie.

    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • leyaxxi 26.06.14, 19:52
    To przy okazji zapytam jak to wygląda w przypadku zamiany miejscami Rahu i Ketu, bo pewnie też ma znaczenie?
  • revived 26.06.14, 20:57
    leyaxxi napisała:

    > To przy okazji zapytam jak to wygląda w przypadku zamiany miejscami Rahu i Ketu
    > , bo pewnie też ma znaczenie?

    Dosłownie za każdym razem,gdy widzę taki tranzyt to w życiu osoby zainteresowanej występują przy tym jakieś turbulencje.Mniejsze lub większe.W zależności od pozostałych tranzytów.Niekiedy przypomina to w oczach samego w/h poniekąd sytuację bez wyjścia.Tak to przynajmniej człowiek ocenia z własnej perspektywy.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • leyaxxi 26.06.14, 23:24
    Można się jakoś przygotować na taki tranzyt jeśli dodamy do niego w tym czasie nów progresywny i to na samych węzłach?
  • revived 27.06.14, 01:01
    leyaxxi napisała:

    > Można się jakoś przygotować na taki tranzyt jeśli dodamy do niego w tym czasie
    > nów progresywny i to na samych węzłach?

    Przygotować się na tranzyt?smile

    Większość ludzi raczej nie stosuje takich praktyk.Poza tym węzły to tylko jedna z nut w tranzytowej kompozycji.

    Nie wiem,nigdy nie przygotowywałem się na jakiekolwiek tranzyty i tobie polecam to samo.Żyj,rób swoje,nie nastawiaj się w ciemno na nie wiadomo co i oddychaj swobodnie.
    Nie pisz pesymistycznych scenariuszy,nie wytwarzaj w sobie lęku nieznanego pochodzenia.

    Ciesz się dniem dopóki trwa,a w nocy odkrywaj jej uroki i zalety.

    Pozdrawiam Cię serdecznie.smile

    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • leyaxxi 27.06.14, 09:31
    Słusznie. Dziękismile
    Biorąc pod uwagę wszelkie znaki na niebie i ziemi a zasadniczo na niebie czeka mnie totalna rewolucja, ale dlaczego nie miałoby to być coś fantastycznego?wink
  • revived 27.06.14, 18:22
    leyaxxi napisała:

    > Słusznie. Dziękismile
    > Biorąc pod uwagę wszelkie znaki na niebie i ziemi a zasadniczo na niebie czeka
    > mnie totalna rewolucja, ale dlaczego nie miałoby to być coś fantastycznego?wink

    Właśnie tak.smile


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 27.06.14, 09:13
    sprawdziłam opozycję i ciężko mi ocenić działanie wezłów, bo w tym samym czasie miałam Saturna na ASC, ale rok był okropny, ciężki.
  • revived 27.06.14, 18:26
    12alex napisała:

    > sprawdziłam opozycję i ciężko mi ocenić działanie wezłów, bo w tym samym czasie
    > miałam Saturna na ASC, ale rok był okropny, ciężki.

    Rozumiem.W każdym razie węzły trzeba analizować nader uważnie.Położenie w znaku i domu,koniunkcje z innymi planetami,aspekty,itp.


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 13.07.14, 11:53
    ah ten Jowisz tranzyt przez pozycję urodzeniową przyniósł mi złe wieści na temat zdrowia. Jestem załamana, a że lubi dawać dużo to aż się boję. Jako władca 6 domu po wedyjsku daje mi w kośc. Co to będzie jak wejdzie na ASC i Słońce. Jak patrze wstecz 12 lat temu dał mi tyle szczęścia. Revived czy moim horoskopie Jowisz działą jak malefik?
  • revived 13.07.14, 16:28
    Cóż,przykro mi z tego powodu.Mam nadzieję,ż e nie będzie tak źle.Jowisz jako władca 6 działa także jako tzw.funkcjonalny malefik.1 dom odpowiada za nasze ciało.Nie ignoruj ponadto Saturna,bo ten przechodzi Ci przez 12 dom od Księżyca.

    Pozdrawiam.
    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • revived 13.07.14, 16:32
    Niezły Sajgon.Wczoraj padł mi komputer i stukam sobie posty z komórki.Trochę to męczące,ale jednak technologia.
    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 13.07.14, 22:29
    masz racje z Saturnem, ja patrze tylko teraz na Jowisza, a Saturn nie odpuszcza i też tranzytuje. Czas pokaże jak się to wszystko potoczy, oby tylko Jowisz w raku nie dawał za dużo.
  • revived 14.07.14, 16:59
    Patrząc na lagnasmirkaturn w tranzycie przechodzi Ci przez 4 dom,a stamtąd aspektuje 6,10 i 1-gdzie obecnie znajduje się Jowisz.Melanż takich energii w najprostszy sposób musi manifestować się jakimś spadkiem sił witalnych i samopoczucia spowodowanym choćby stresem i przemęczeniem.Nadmierne eksploatowanie własnego organizmu nie sprzyja zdrowiu.Natomiast wariant mniej optymistyczny przynosi chorobę z natury chroniczną.Poza tym wyrysowałem sobie z pamięci Twój kosmogram i te tranzyty masz na chwilę obecną bardzo-powiedziałbym-wymagajaco-dynamiczne.Dużo spraw związanych z domem,pracą,biznesem,kontaktami z innymi ludzmi-zarówno na płaszczyźnie prywatnej i zawodowej.Chyba pora na wakacje.Mars Ci wkroczył do 4 domu,a władca 4-Wenus do 12.
    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski
  • 12alex 15.07.14, 07:32
    masz racje czas na wakacje smile
    czy według astrologii wedyjskiej pobyt w dniu urodzin w innym miejscu wpływa na solariusz? u mnie jeżeli pojade nad morze słońce będzie w 6 domu, jeżeli do Grecji w 5 domu. Zmienia się też władcy ASC.
    Czekam na lepsze tranzyty, bo faktycznie intensywny okres miałam, dużo stresu i się doigrałam. Myślałam, że będzie coś związane z kwestią zdrowia, ale bardziej pozytywnie powiązane z 5 domem.
  • aarvedui 24.06.14, 02:59
    tranzyt, ale jaki...
  • revived 24.06.14, 17:55
    aarvedui napisał:

    > tranzyt, ale jaki...

    obrzęk opuszek lub nocne drętwienie palców...


    --
    "Nie widuję aniołów,nie widuję aurów."
    Krzysztof Jackowski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka