20.08.04, 20:17
Witam!
Chciałabym zapytać Was czy jeśli nie mam żadnych planet, które by były
ziemiste to czy to oznacza, ze jestem niestała? Głownie dominuje u mnie woda
(stałe- slonce, ksiezyc, wenus, ascendent, uran) i ogień(stałę mars, MC,
Saturn)a zmienne to (merkury i neptun) na drugim miejscu.
jak ma to czytac?

I jeszcze pytanie co znaczy saturn w kwadraturze do merkurego? czy to cos ma
wspolnego z umiejętnoscia wysławiania sie?
pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • pantomass 22.08.04, 02:30
    Droga Olu

    Wiem, że jesteś dopiero na początku, więc pozwalam sobie dać Ci następujące
    porady:

    1) Naucz się symboli astrologicznych: planet i znaków zodiaku. To Ci się nie
    może mylić np. powinnaś bezbłędnie rozpoznać symbol znaku Panny od znaku
    Skorpiona, Ryb od Bliźniąt, etc.

    2) Naucz się dokładnie na pamięć kolejności wszystkich znaków zodiaku począwszy
    od Barana, poprzez, Byka, Bliźnięta, Raka, Lwa, Pannę, Wagę, Skorpiona,
    Strzelca, Koziorożca, Wodnika, po Ryby. To również bardzo ważne. Powinnaś się
    tego tak nauczyć żeby za długo nie myśleć pomiędzy jakimi znakami znajduje się
    np. Koziorożec.

    3) Dalej postaraj się wniknąć w strukturę znaków zodiaku, według klucza, który
    znajduje się na astronie: www.astro.com/astrology/in_elements_e.htm.

    Tak więc na początku wiedz, że zodiak jest jednym z najbardziej fundamentalnych
    elementów astrologii, która jest nim przesiąknięta do głębi. Jest to zjawisko
    na tyle poważne, że czasami wydaje mi się, że to właśnie zodiak jest czymś
    najbardziej pierwotnym w astrologii, nie planety. Na nim osadza się wszystko:
    planety, domy i aspekty. Niektórzy mogą sądzić inaczej – że to raczej planety –
    ale jak wywieść z planet znaczenie znaków zodiaku, to ja tego nie wiem.

    Przede wszystkim wiedz, że są w nim cztery żywioły: ogień, powietrze, woda i
    ziemia. To każdego z żywiołów przyporządkowane są po trzy znaki, a wygląda to
    następująco:

    Ogień: Baran, Lew, Strzelec.
    Powietrze: Waga, Wodnik, Bliźnięta.
    Woda: Rak, Skorpion, Ryby.
    Ziemia: Koziorożec, Byk, Panna.

    Musisz się tego nauczyć na pamięć. Musisz się również nauczyć, co symbolizują
    cztery żywioły. Ogień jest inspirujący, działający, posiadający wolę czynu i
    walki, ogień to również wola. Teraz powietrze, które jest również aktywne, ale
    na innym poziomie, to jest intelekt i wszystko co z nim związane: rozmowy,
    dyplomacja, nauka, czytanie, pisanie, pismo, etc. Jest również woda, która jest
    niesłychanie emocjonalna, związana z uczuciami, to wszystko co związane z
    relacjami w domu, z seksem i duchowością. No i ziemia, która jest z tego
    wszystkiego najbardziej praktyczna, najbardziej przyziemna, najlepiej czująca
    się w obcowaniu z materią.

    Drugi podział, który obok podziału na żywioły występuje w podziale zodiaku, to
    podział na tak zwane „jakości” jest ich trzy: kardynalna, stała i zmienna.
    Wygląda to następująco:

    Kardynalna: Baran, Rak, Waga, Koziorożec.
    Stała: Byk, Lew, Skorpion, Wodnik.
    Zmienna: Bliźnięta, Panna, Strzelec, Ryby.

    Tego również musisz się nauczyć na pamięć! To bardzo ważne. Musisz też to sobie
    wyrysować na kartce, lub skorzystać z rysunków, które znajdują się na stronie,
    której adres Ci podałem.

    Znaki Kardynalne są zawsze inicjujące i pragną wywierać wpływ na środowisko.
    Znaki Stałe, są stałe, i raczej okopują się na posiadanym terytorium. Znaki
    zmienne potrafią się to otoczenia dopasować, gdyż są zmienne i labilne. Wyobraź
    sobie teraz jak zochowa się np. Koziorożec z Baranem. To dwa kardynalne znaki
    więc będą chciały wywierać wpływ na otoczenie, tylko że Baran to ogień, a
    Koziorożec ziemie, Baran chce coś zrobić szybko, niczym mały chłopiec, a
    Koziorożec jest niczym wieczny starzec. No więc pobaw się tak w myślach,
    wyobrażaj sobie dużo.

    Jeszcze pomocnym może Ci być stwierdzenie, że w zodiaku znajduje się jeszcze
    jeden podział na tak zwane znaki męskie – to ogień i powietrze – i żeńskie – to
    woda i ziemia. Znaki męskie są aktywne i działają na zewnątrz, a znaki żeńskie
    są bierne i działają do środka.

    No i w tej chwili mogę Ci dać odpowiedz na Twoje pytanie, które brzmiało:

    „Chciałabym zapytać Was czy jeśli nie mam żadnych planet, które by były
    ziemiste to czy to oznacza, ze jestem niestała?”

    Otóż odpowiedź jest następująca: jeżeli nie masz wielu planet w znakach
    ziemskich to wcale nie znaczy, że jesteś niestała. O ile mi wiadomo wiele
    Twoich planet znajduje się w Skorpionie, a to jest znak wodny – czyli uczucia i
    emocje – oraz stały – a to jest bardzo wielka stałość w uczuciach i nawet
    czasami nieumiejętność poradzenia sobie z uczuciami, które zalegają w Tobie z
    przeszłości.

    No, i to by było na tyle droga Olu Ogrom. I nie pozostaje mi nic innego, jak
    zaprosić Cię do Astrolabium.

    Serdecznie pozdrawiam
    Pantomas
  • cassadaga5 22.08.04, 13:41
    Droga Olu

    > Wiem, że jesteś dopiero na początku, więc pozwalam sobie dać Ci następujące
    > porady:

    Czyżby odezwał się "GURU"??

    No, i to by było na tyle droga Olu Ogrom. I nie pozostaje mi nic innego, jak
    > zaprosić Cię do Astrolabium.
    >
    Łaskawość czy spryt??
  • ogrom 22.08.04, 14:49
    Witam!
    Czego moja Droga chcesz się doszukać?
    Astrolabium jest fajnym i rzeczowym portalem.
    W sumie nie rozumiem czegoś. W końcu jako, że Pantomas zajmuję się astrologia
    od 10lat to wiedzę ma. Ja ja mam znikomą na ten moment i to że P.daje mi
    wskazówki jaką drogą iść i od czego zacząć jest dla mnie cenne.
    Więc nie rozumiem czego się doszukujesz?

    POzdrawiam
    OLa
  • pantomass 22.08.04, 16:47
    Droga Olu

    Jako przyszły astrolog powinnaś również się nauczyć, że wiele rzeczy w
    interakcjach międzyludzkich dzieje się pozawerbalnie, że język jest jedynie
    orężem, za pomocą którego wiele osób nieświadomie projektuje swoje układy
    planetarne na zewnątrz.

    Co do tej Pani, która na mnie naskoczyła, to dobrze będzie również, jak
    będziesz miała świadomość, że zdarzyło jej się to nie po raz pierwszy. Zresztą
    nie naskakiwała tylko na mnie, lecz nawet na tak wielką personę jaką jest
    Wojciech Jóźwiak, który owej Pani wydał się zarozumiały i zadufany, czemu dała
    wyraz w jednym swoim poście.

    Osobiście staram się w tym dostrzec to, o czym piszą filozofowie, socjologowie
    i kulturoznawcy, a co w fachowej kulturze nazywa się homogenizacją
    (ujednolicaniem) kultury. Ot, przyszło nam żyć w czasach, gdy rozwydrzone
    społeczeństwo masowe dopomina się swych praw, a czyni to poprzez atakowanie
    ludzi, którzy coś w ogóle robią, lub do czegoś doszli. W tej całej swej ślepej
    zadziorności, której wyrazem jest burzenie pomników, zapominają niejednokrotnie
    zostawić cokoły, które mogą się przecie jeszcze komuś przydać.

    Cóż więcej mogę dodać? Chyba tylko tyle, że zhomogenizować się nie dam, a na
    całe szczęście nie takim maluczkim, jak ta Pani, przyjdzie mnie oceniać.
    Zresztą kiedyś być może jak będziesz szukała i szperała, to dotrzesz do forum
    dyskusyjnego Andrzeja Opejdy, które znajduje się na Yahoo i zwrócisz uwagę, co
    tacy, jak ta Pani, chcieli zrobić z tak znakomitą personą jaką jest Leon
    Zawadzki (jego wiersz przesłałem Ci kiedyś mailem), który biedaczysko chcąc z
    kimś teraz w internecie porozmawiać, musi czynić to na obcojęzycznych listach
    dyskusyjnych, gdyż do uczestnictwa w polskich listach dyskusyjnych czuje się
    zrażony. A do powiedzenia ten Pan ma wiele, zresztą można go lubić, czy nie
    lubić, ale szacunek mu się należy!

    Pozwalam sobie to napisać, gdyż spotykamy się przecież nie po raz pierwszy, czy
    drugi, a jeszcze zapewne los pozwoli się nam spotkać i dobrze byś miała
    świadomość, co tu, czy tam, czy ówdzie, w obecnych czasach się wyprawia.

    Serdecznie Cię pozdrawiam...
    Pantomas
  • cassadaga5 22.08.04, 18:35
    Słyszałam Pantomasie,że jesteś agresywny?? Czyżby to była prawda? Więcej
    opanowania... W pracy to ci się przyda..
    Pozdrawiam lodowato.
  • pantomass 23.08.04, 05:29
    Szanowna Pani

    Piszę w związku z pewnym niemiłym incydentem, który miał miejsce w dniu
    wczorajszym i mam nadzieję, że dojdziemy do jakiegoś porozumienia. Zgadzam się
    z Panią, że jestem osobą nerwową i porywczą, ale tak naprawdę to nie ma nic do
    rzeczy, a nie dość tego, to używanie tego typu argumentów – które w sztuce
    erystycznej noszą nazwę argumentów ad personam – jest chwytem iście
    lepperowskim. Ale już może skończę, gdyż celem mego postu nie jest jakieś Pani
    rozdrażnianie, tylko zwrócenie Pani uwagi na błąd, który Pani popełniła.

    Zdaję sobie sprawę, że styl pisarski Pantomasa, może się wydawać Pani lekko
    mentorski, a jego ostre pióro może Panią niekiedy drażnić. Taki już jestem i w
    związku z moim wiekiem może się to wydawać niektórym nawet śmieszne. Tak wiem o
    tym. Nie Pani pierwsza zwraca na to uwagę i zapewne nie będzie Pani ostatnią
    osobą, która tak twierdzi. Zdaję sobie również sprawę, że troszkę za bardzo
    pozwoliłem sobie Panią "zjechać", za co teraz pragnę Panią serdecznie
    przeprosić.

    Pragnę jednak zwrócić Pani uwagę na kilka rzeczy, które wydają mi się istotne:

    1) O ile mi wiadomo, to na tym forum jestem dłużej od Pani i zwykle chętnie
    dzielę się swą wiedzą w miarę moich możliwości. Nie twierdzę bynajmniej, że
    posiadłem wszystkie rozumy świata, choć czasami tak się może komuś wydawać.
    Zwykle staram się nieść koleżeńską pomoc wszystkim tym, którzy zadają pytania,
    na które znam odpowiedź, której staram się udzielić w sposób konkretny i
    rzeczowy, a że mój styl pisarski jest jaki jest, to już nie przesadzajmy.
    Przecież w mych odpowiedziach nie styl jest ważny tylko treści.

    2) Nigdy nie uważałem się za jakiegoś Guru i nigdy nie twierdziłem, że nim chce
    zostać. Ot, do astrologii staram się podchodzić bardzo poważnie, a wynika to z
    pewnych życiowych decyzji, które niedawno podjąłem . Proszę również wiedzieć,
    że mam świadomość, iż jestem na początku swej drogi i że nie jestem taki
    zupełnie pewien, że dojdę do jej końca.

    3) Co do mojego zaproszenia Oli do Astrolabium, to nie jest żadna łaskawość,
    ani jakiś tam spryt. Proszę prześledzić wątki na forum w Astrolabium i zwrócić
    uwagę, że założycielka tego forum Anahella, również zapraszała na tutejsze
    forum. Dodam również, że jeżeli prześledzi Pani posty na tutejszym forum, to
    zobaczy Pani, że między Astrolabium a froum "Jak na górze, tak na dole", nigdy
    nie było żadnej konkurencji, czy rywalizacji, że wymieniliśmy się linkami.
    Zresztą dodam Pani również, iż jestem pełen podziwu dla zapału Anahelli, która
    swą pracą społeczną odwala kawał bardzo dobrej roboty. Więc nie jest tak, jak
    mogłem wyczytać z Pani słów, że ja tu się jakoś ukradkiem dostaję i podbieram
    temu forum jego „klientelę”. Nigdy tak nie było i nie będzie. Bardzo lubię
    wieczorami tu wejść, poczytać, a czasami coś skrobnąć.

    Szanowna Pani, właśnie tak to widzę i przyznam szczerze, że Pani pierwszy post
    w tym wątku wydaje mi się dość niezrozumiały. Owszem, odpowiadając nań
    pośrednio, przy użyciu mojego ostrego pióra mogłem Panią tu i ówdzie
    porozdrapywać, ale jak już pisałem, to była zbyt gwałtowana reakcja i za to
    Panią serdecznie przepraszam.

    Pragnąłbym również, by Pani coś zrobiła z tą swoją gafą, gdyż inaczej nie mogę
    tego nazwać. Dlaczego ma Pani to zrobić? Ot, choćby dlatego, że gdy wpisze Pani
    w wyszukiwarkę tego forum wyraz Pantomas, to znajdzie Pani mnóstwo wiedzy,
    którą przez te miesiące przebywania tutaj zdołałem zostawić i chociażby za to
    należy mi się szacunek. Nie wspomnę już o tej mojej odpowiedzi do Oli, w której
    jest bardzo dużo informacji, która przyda się każdemu początkującemu, a jest tu
    takich bardzo wiele.

    Tak to widzę Szanowna Pani. Myślę, że część osób na tym forum się ze mną zgodzi.

    Na zakończenie dodam, iż właśnie od dzisiaj postaram się pracować nad mą
    agresywnością. Dziękuję Pani, że stała się Pani jedną z osób, które się do tego
    przyczyniły. Jak już pisałem na forum Wróżbiarstwo dzisiejsze wypowiedzi
    traktuję jako kij kyosaku, który w Zen stosuje się do uderzania ucznia w plecy,
    by ten zbytnio nie przysypiał podczas duchowej praktyki. Dziękuję za zwrócenie
    mej uwagi na mą agresywność, którą postaram się od dzisiaj łagodnością chłostać!

    Niech Los Pani sprzyja...

    Serdecznie pozdrawiam
    Tomasz Stąpor - Pantomas
  • cassadaga5 23.08.04, 22:13
    No cóz ja mogę ci napisać drogi (dla nas wszystkich) Pantomasie, musisz mi
    wybaczyć te drobne uszczypliwości, które w kierunku Ciebie wystosowałam.
    Myśle,że zbyt dosłownie to potraktowałeś....faktycznie czasami bawi mnie Twój
    mentorski ton, ale nie miej mi to za złe.
    Tak naprawde to cenię sobie twoje posty na temat astrologi i często korzystam z
    Twojego Astrolabium". Podziwiam Twój i zespołu Astrolabium za wkład pracy jaki
    musieliście włożyc, aby stworzyć taką fajną stronkę, ktora dla nas
    początkujących jest prawdziwą składnicą wiedzy na temat astrologi.
    W poprzednim poście nawiązałeś do incydentu mojego dawnego postu na temat Pana
    W.J. otóż chciałam tylko nadmienić,że bardzo mi wstyd za tamten post i dostałam
    za swoje od Anahelli za co jestem jej bardzo wdzięczna.Pana W.J. darzę
    szacunkiem za jego wkład w astrologię i prostotę jej formułowania. Nie było
    moją intencją Go urazić.
    To tyle gwoli wyjaśnienia...Cassadaga5

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.