Dodaj do ulubionych

Tranzyt Urana przez Asc.

24.02.16, 09:32
No i czekam na tranzyt Urana przez Asc. Już przeszedł przez asc i tylko jakoś tak trochę zmieniłam sposób ubierania. Nic innego się nie dzieje. Ale po przejściu Ascendentu, lada moment, Uran utworzy Yod z koniunkcjami marsa, plutona, urana w sekstylu do neptuna,słońca, merkurego i wenus.
Jak patrzeć na ten Yod, to ma znaczenie w tranzycie czy nie? Zupełnie nie czuję tej konfiguracji planeternej, więc proszę o sugestie...

(No i pietra mam, bo wiadomo co dzieje się na niebie).
Edytor zaawansowany
  • 01.06.16, 00:43
    Zawsze jak ktoś startuje z konfiguracjami typu Palec Boży, Palec Diabła, latawiec, czy wielki krzyż, pytam: a jak się to u Ciebie szczegółowo manifestuje i czy możesz to opisać. Wówczas... następuje właściwy powrót do clu problemu, czyli najważniejszego precedensu. A tym jest przejście Urana.

    Kwestią niedocenianą jest fakt, że przejście przez ASC jest jednoczesnym przejściem przez DSC. Co za tym idzie, nie zmienia się tylko nasz wizerunek (charakter), ale... jesteśmy inaczej postrzegani przez innych, inaczej ich widzimy, część relacji ma nowe otwarcia, albo zamknięcia. Na zasadzie osi ASC - DSC, każdy kij ma swoje dwa końce.

    Pzdr.

    --
    gwiazdologia.naszeszczescie.pl
  • 28.06.16, 01:42
    Tranzyt Urana. Z tranzytów pierwsza liga ważności.
    Ale przecież nie same tranzyty decydują o tym co, jak, gdzie, kiedy.
  • 28.06.16, 11:54
    Tranzyt Urana przez Asc do sekstylu w domach 6-7 robiąc figurę palec Boży da przymus , obsesje ? zmiana pracy, zmiana partnera , założenie własnego biznesu . Tranzyt u znanych mi osób wywoływał także naukę astrologii, chęć zrobienia na tym biznesu przez małe b.
  • 28.06.16, 23:55
    Co to jest? Zielone, żółte, niebieskie, białe, znów zielone, żółte i czerwone?
    Nie wiadomo, ale fajnie zmienia kolory....
    Z fasonem smile
  • 10.09.16, 11:43
    Na wszystko to mam ochotę, ale to bez sensu, zmiana dla zmiany. Za stara jestem, by skakać na głęboką wodę dla samej zmiany. Zbyt saturniczna przy okazji.
    Czekam, teraz znowu uran zrobił retro, więc wróci. Obserwuję, jak się coś podziejewink
  • 30.06.16, 11:36
    Odpisuję hurtembig_grin Dzięki wielkie wszystkim, ale zapomniałam już o tym poście na amenwink jestem obserwator astrologii bardziej, samouk kompletny, więc tylko czytam i grzebię we własnych i cudzych horoskopach, żałując, że nie mam na tyle kasy i czasu, aby robić to pod czyimś przewodnictwem. Aby tę wiedzę uporządkować i ukierunkować.
    Niewiele co ruszyło w moim życiu, oprócz obsesji, aby dokończyć to co zawsze było moim utajonym number one. W horoskopie mam aspekty wszystkiego ze wszystkim. No, pracuję cieżko i w ukryciu, saturn w 12 (władca mc) i czekam aż mi saturn wejdzie na midpunkt słońca z ksiezycem, a pluton tyż. W ogóle uran w natalnym jest w koniunkcji z marsem i plutonem, w opozycji do saturna, więc to chyba musi wszystko podziałać. No, pluton przeszedł mi przez Mc i sobie siedzi w tym dziesiątym domu, a pluton w natalnym jest w 6 domu. No boję się takich rewolucji we własnym życiu, ze względu na poprzednie, które przynosiły też dobre rzeczy. Ale to po fakcie można stwierdzić. Piszę to w przeddzień wielkich moich tranzytów, progresji i dyrekcji. No i pietra mam, bo zawsze tak się działo, że na wszystkich poziomach życia. Mimo, że człowiek intelektulanie przygotowany na zmiany, które są naturą świata, to emocje jakieś takie truchlejącewink
  • 05.09.16, 08:57
    Nic sie nie boj. Ja mialam tranzyt Plutona przez stellum w Strzelcu jak jeszcze nic o astrologii nie wiedzialam. Uran przez ASC to nie jest zazwyczaj jakas wielka rewolucja ale powolna transformacja bo to jest dosc dlugi tranzyt sam w sobie. U mnie pierwszy dom ma 60 stopni i transformacja po prostu sobie trwa. Do bardziej gwaltowanych zmian potrzebny jest dodatkowo jakis katalizator jak progresja ksiezyca czy inne tranzyty szybszych planet.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • 10.09.16, 11:46
    Tranzyt plutona przez moje stellium w skorpionie ( w moim horoskopie jest wszystko ze wszystkim w aspekcie i to dużym), wspominam jak jeden wielki horror. Pieprzyło sie na wszysktich frontach i jakby czołg po mnie jeźdźił. Ale w konsekwencji wyszystko się wyprostowało. Tranzytu plutona przez księzyc w koziorożcu się boję, bo mnie czeka i wszystko mi się znowu przypomina.
  • 07.09.16, 18:35
    O, ja też mam fatalnie Plutona w 6 domu w wadze i to bardzo blisko dsc. Pluton właśnie tranzytuje przez mc. Jak na razie żadnych zmian nie zauważyłam, a już na pewno nie pozytywnych. Myślę o własnej firmie od dłuższego czasu. W końcu pod wpływem Plutona ją założę? 😃 co ten pluton wnosi do mojego horoskopu?
  • 07.09.16, 23:28
    U mnie tez nic sie nie dzialo. Zakonczylam edukacje. A w tym samym czasie mialam wlasnie Urana na ASC i Saturna na DSC. Z tych tranzytow naprawde odczuwalny byl tylko Saturn. Zamieszkalam ze swoim facetem w innym kraju. Pluton na MC w Strzelcu (wczesniej Jowisz i Merkury tez tam) tez pewnie to wspomogl. Sam Uran na ASC to czasem po prostu updejt wygladu. Ja do tego tranzytu posiadalam w szafie wylacznie czarne ubrania i nosilam glany nawet w 30 stopniach. Pod koniec tego tranzytu widze, ze sie zmienilam w dziecko kwiat i z trudem znajduje w szafie trzy czarne szmatki, za to mam mnostwo bluzek bialych i w kwiaty wlasnie.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • 08.09.16, 21:06
    Popatrzyłam jeszcze raz na mój horoskop i zauważyłam dwie nowe rzeczy: po pierwsze Uran właśnie retrograduje i trochę oddala się od mojego ASC. Oznacza to zmianę raczej wewnętrzną, jakieś uniezależnienie się ... może coś w tym jest ... Ponownie Uran przejdzie przez mój ASC gdzieś w maju 2017.W tym czasie ten Uran będzie w koniunkcji z Merkurym (nie do końca wiem o co chodzi, ale czuję spore podobieństwo między tymi planetami). Do tego księżyc będzie tranzytował przez mojego natalnego Urana smile aha no i natalnie mam urana w strzelcu w retrogradacji. No ciekawa jestem jak to się zamanifestuje w moim życiu. Ktoś coś?
  • 10.09.16, 11:47
    Z tym updejtem wyglądu to się zgadza;D podobnie to u mnie wyglądało. Ale z drugiej strony, stare baby muszą się nosić pstrokato, aby je ktoś w końcu zauważył, tak przekonuję samą siebie ;P
  • 10.09.16, 19:33
    Nie czuje sie jakos staro, mam 32 lata z kawalkiem. Po prostu jakos mi przeszla chec na noszenie czarnego. Swego czasu nabylam nieco ciuchow w szarym kolorze, ktorego nigdy nie nosilam. Nigdy.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.