Dodaj do ulubionych

Pluton opozycja Słońce-co Cię nie zabiję....

21.01.17, 17:54
Taa...tranzyt uściśli się u mnie w marcu, a ja już czuję, że więcej nie udźwignę. Pisałam zresztą o tym w moim poprzednim poście. I nie zamierzam się żalić, bo to nie o to chodzi.
Czy macie jakieś doświadczenia z tym tranzytem? Ojciec już mi drugi raz nie umrze, raz już umarł. Więc nie wiem czego mam się jeszcze spodziewać. Wg. p. Bernadette Brady w książce "Predictive astrology". Domy w których planety są posadowione natalnie, będą mówiły o przyczynach. Dom przez który przechodzi planeta tranzytująca wskaże miejsce akcji. Domy którymi rządzą powyższe planety konsekwencje. I tak stosując domy Campanusa, natalnie Słońce w 1 domu w Raku, Pluton w 6 domu w Skorpionie. Tranzyt Plutona przez 7 dom. W innej domifikacji Pluton w 5 domu. I serio nie wiem jak to z interpretować.
Akcja będzie obejmować związki z ludźmi, itp. Przyczyną będzie moje poczucie tożsamości i zdrowie, a konsekwencje Słońce rządzi 2,3,4 domem. Sama nie wiem jak to ugryźć.
Edytor zaawansowany
  • 30.01.17, 15:19
    tak.
    Pamietaj jednak, ze to jest powolny tranzyt dotyczacy transformacji a nie cos naglego. To dotyczy calkowitej jakby przebudowy zycia, jakby powolnej jak walec zmiany. Wrecz nieodczuwalnej w danym momencie ale z perspektywy czasu widzialnej.

    U mnie byl Pluton w 2 domu i tranzytowal Slonce 7/8 domowe ( w zaleznosci od domifikacji) Na tym tranzycie urodzil sie tez moj synek, Nastapila transformacja w moim zyciu z racji zostania matka jak i priorytetow z tym zwiazanych.
  • 30.01.17, 17:26
    najważniejszy punkt - czy domy pokrywają się w sprawdzających się systemach.

    --
    I`ve broken into France, I`ve stolen into Spain
    I`ve been thrown out of Italy, and I`ll be thrown out again
    The Dutchmen never liked me much, and Germany the same
    I`ve poisoned half the western world, but it never brought me fame
  • 31.01.17, 09:00
    nie wiem czemu najwazniejszy aarvedui, bo przeciez jak sie nie pokrywaja to nie oznacza ze tranzyt nie dziala albo bedzie wyrazna zmiana tematu tylko dlatego ze juz jest ciut w 8mym, a nie w 7dmym.
    Domy horoskopowe to przeciez umowne sektory. I planety polozone na "granicy" maja juz wplyw kolejnego domu.
  • 31.01.17, 19:02
    Dziękuję za odpowiedzi.
    aarvedui, hmm ja stosuję Campanusa, ponieważ używa go astrolog który moim zdaniem, jest bardzo dobry i dlatego używam tego systemu. Nie wiem jakiego Ty używasz systemu. Jak coś, to moja data ur to 12.07.1987 godz 3:15 Warszawa. Martwi mnie ten tranzyt,właściwie nie dlatego, że Pluton ma złą sławę w tranzytach, ale dlatego, że nigdy dotąd w życiu nie czułam się tak źle jak teraz.
  • 01.02.17, 17:02
    najważniejszy, bo jest różnica we wszystkich 3 składowych interpretacji tranzytu, czy dotyczą konkretnej dziedziny, czy innej.

    to nie ogólne badania Gaquelina, gdzie obojętne jest czy jedna planeta jest po dowolnej stronie osi.
    to interpretacja szczegółowa, i ustalenie właściwej domifikacji jest kluczowe.

    --
    I`ve broken into France, I`ve stolen into Spain
    I`ve been thrown out of Italy, and I`ll be thrown out again
    The Dutchmen never liked me much, and Germany the same
    I`ve poisoned half the western world, but it never brought me fame
  • 03.02.17, 13:35
    no ale tego nie ustalisz bez obserwacji dzialania tranzytow do danych planet przez cale lata. Trudno mowic o tym jako najwazniejsze dla poczatkujacych astrologow ktorzy tu bywaja. Na wszelakich "logicznych" ustalaniach jak jest 50-50% prawdopodobienstwo dziala sie przejechalam i uwazam ze nie ma to jak sprawdzian w praktyce.
  • 04.02.17, 20:39
    Analizując poprzednie tranzyty dochodzę do wniosku że jednak domifikacja Campausa najbardziej mi pasuję. A więc tak jak pisałam:" natalnie Słońce w 1 domu w Raku, Pluton w 6 domu w Skorpionie. Tranzyt Plutona przez 7 dom w opozycji do Słońca w 1 domu.
    Akcja będzie obejmować związki z ludźmi, itp. Przyczyną będzie moje poczucie tożsamości i zdrowie, a konsekwencje Słońce rządzi 2,3,4 domem. Sama nie wiem jak to ugryźć. Macie jakieś pomysły na interpretacje?
  • 21.02.17, 19:09
    Sheszo, mnie ten tranzyt czeka za 7 lat i już się zastanawiam, co przyniesie. Pluton wejdzie w opozycję do słońca kon mars i jednocześnie w kwadraturę do natalnego Plutona na descendencie.

    Chciałam jeszcze powiedzieć, że mam za sobą tranzyt Plutona przez MC, który skończył się 2 lata temu. Pluton na przemian w retro i normalnym biegu skakał przez MC 5 razy, trwało to mniej więcej 2 lata. (nie wiedziałam wówczas o tym tranzycie)

    To był najintensywniejszy czas mojego życia. Trafiłam w zupełnie nowe środowisko i miejsce, życie nabrało tempa. Koszty energetyczne były bardzo duże. A skutki próbuję chyba oszacować do dziś, czuję trochę jakbym dostała ogromną ilość danych do przetworzenia i doznała skrajnego przebodźcowania, (tzn. nadmiaru bodźców).

    Czy to normalne? Czy ktoś jeszcze tak miał?
    Nie dotyczyło to ściśle kariery, raczej szerzej pojętego doświadczenia.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.