Dodaj do ulubionych

Piękny artykuł o Saturnie...

11.02.17, 10:48
www.astro.com/astrology/in_latebloomer_e.htm
Czystym przypadkiem znalazłam ten artykuł i szczerze, popłakałam się ze szczęścia czytając go, dlatego postanowiłam się nim podzielić. Myślę, że jest to przepiękna perspektywa i ciekawe spojrzenie na naszego "Wielkiego Malefika", który w oczach wielu "co dotknie, to popsuje"... Ale czy na pewno? Co o tym myślicie?

Ja sama mam koniunkcię Saturna ze Słońcem (dom VII, Skorpion), przy jednoczesnej opozycji Saturna i Słońca do Księżyca (będącego w domu I, w Byku). Praca nad sobą jest ciężka, ale jeśli spojrzeć na nią przez pryzmat tego jak jest to ujęte chociażby w tym artykule - to myślę że warto...

Jeszcze takie pytanie: Domy i Znaki Zodiaku takich aspektów mówią, gdzie należy położyć szczególny nacisk na pracę nad sobą. Moja koniunkcja jest w VII Domu w Skorpionie - czyli relacje międzyludzkie i transformacja - czy dobrze rozumiem, że mam pracować nad moimi relacjami z bliskimi i dalszymi, czy chodzi bardziej o relacje w pracy? Dom I (gdzie mam Księżyc) - to moje: JA, ale co oznacza Byk? Jaka jest to dziedzina? I jak się to ma w korelacji z akurat tym I Domem horoskopu? Jeśli ktoś bardziej wtajemniczony mógłby mnie naprowadzić, albo podać może namiary na książkę, lub link do ciekawych rozważań w tej materii, to byłabym bardzo wdzięczna smile

Edytor zaawansowany
  • 15.02.17, 14:24
    A jak u ciebie wygladają relacje z innymi ludźnmi? Moja siostrzenica ma podobny układ - Słońce w koniunkcji z Saturnem (i dodatkowo z Merkurym) w VII domu. Ma duże problemy w kontaktach z ludźmi, jest zamknięta, bardzo nieśmiała, samotna i jakby niezauważana przez innych.
  • 16.02.17, 21:40
    Hmmm.... U mnie raczej odwrotnie. Jestem dość rezolutna - jeśli można tak powiedzieć o dorosłej osobie wink Co do znajomych, to jakoś nie mam z tym większych problemów, ludzie mnie lubią (oczywiście nie wszyscy) i wielu ma mnie za bardzo radosną, taką słoneczną kobietę. Podobno zapadam w pamięć i jak powiedziała mi swego czasu nauczycielka od matematyki, to nie da się mnie zapomnieć - bo jestem oryginalna. Nie że staram się kreować na kogoś wyjątkowego - po prostu tak jakoś wychodzi, że czasem coś powiem, albo zrobię - co mi się wydaje zwyczajne, a ktoś inny uważa że to jest jakieś wyjątkowe. Jedyne co, to długi czas musiałam pracować nad relacjami w domu rodzinnym, no tu to się dziaaaaaało - do tej pory nie jest idealnie, ale dużo lepiej. Taki przykład: gdy mama, lub tata szli na wywiadówkę, to wychowawczyni nie mogła się nachwalić jakie to ze mnie dobre dziecko - a w domu było wręcz odwrotnie, że cokolwiek zrobię, to i tak będzie za mało. Ale jestem żywym przykładem na to, że to wszystko da się przepracować i tak dojrzeć w sobie, więc życzę powodzenia siostrzenicy smile
  • 16.02.17, 23:50
    No to faktycznie odwrotnie. Myślałam, że Saturn ogranicza i usztywnia ten dom, w którym siedzi. Ale zależy to też od jego aspektów i od tego czy jest jakoś szczególnie eksponowany w horoskopie. Dzięki za życzenia smile
  • 17.02.17, 15:17
    I tak i nie... Z mojej perspektywy, to Saturn nie tyle usztywnia, co tworzy stelaż, zasady, pewnego rodzaju ograniczenia, które zmuszają człowieka do podążaniu w jakimś określonym kierunku - trochę jak próba przeciśnięcia się przez za wąski korytarz. U mnie w domu rodzinnym były właśnie takie sztywne zasady: nakazy, zakazy, a kary za ich nieprzestrzeganie - bardzo dotkliwe. Na początku - jako dziecku, było mi bardzo ciężko, ale to zbudowało mój charakter i któregoś dnia się zbuntowałam i nie pozwoliłam więcej krzywdzić. Może troszkę przewrotnie to zabrzmi, ale gdyby nie te surowe reguły i "ciśnienie" któremu byłam wtedy poddawana - nie zbudowałabym takiej odporności psychicznej. Trochę jak na siłowni - potrzeba ciężkich hantli i lat pracy, by zbudować odpowiednią muskulaturę. To boli, człowiek ma czasem ochotę rzucić to w cholerę, ale na końcu efekt jest wart poświęconego czasu... Może powinnaś wraz z siostrzenicą (nie wiem czy to dziecko, czy już może dorosła kobieta) spojrzeć na to inaczej: w sensie - co te trudności w relacjach ze znajomymi (biorąc w cudzysłów "te hantle, ciężarki") mają w niej zbudować? W czym ma się wzbić ponad przeciętność? Nie bez przyczyny jest tam jeszcze Merkury - czyli intelekt i wszystko co się z tym wiąże.
  • 18.02.17, 00:15
    >W czym ma się wzbić ponad przeciętność?

    a musi? Z czego wynika jakas potrzeba bycia solista a nie czlonkiem choru? Niewielu ludzi jest solistami, a kupa ludzi w chorach traci zycie na aspirowanie i dreczenie sie dylematamu czym i jak sie wzbic ponad przecietnosc by reflektorow blask ich porazil.

    To ten Ksiezyc po opozycji. Za duzo skupiasz uwagi na JA na tle.
  • 18.02.17, 00:28
    >Domy i Znaki Zodiaku takich aspektów mówią, gdzie należy położyć szczególny nacisk na pracę nad sobą.

    Jezu ten Saturn masz mocny....
    Nie. domy i znaki okreslaja scenografie do twojego sposobu percepcji swiata i pewnych przezyc ktore beda twoim udzialem.

    Nie wszystko da sie zmienic w zyciu i nawet w sobie samym. W zyciu chodzi o rozmaite doswiadczenie, przezycie, poszerzenie swiadomosci i nie jest to zawsze lekcja z zagadka dla pracusiow, a na koncu nagroda bo nie o to chodzi . Sa rzeczy immanentne w nas. Czasem chodzi po prostu o samopoznanie siebie. Nam wydaje ze cos "przepracowalismy" a to nie kwestia naszych zaslug i ciezkiej pracy ale pewnych wydarzen na ktore tak czy tak bysmy sie napatoczyli. Rodzaj drzewa decyzyjnego, statystyki prawdopodobienstwa w ktorej z gory wiadomo ze majac zmienne takie jak charakter, okolicznosci, potrzeby itd mozna wywnioskowac wynik dosc przewidywalny choc zawily czasem statystycznie. Jedno doswiadczenie poznane ale wielorakosc tego co nas spotyka na sciezce tranzytow progresji jest ogromna i zawsze zaskakujaca. Saturn zawsze da ci nowa lekcje nawet jesli Neptun cie oszuka ze juz costam opanowalas.

    Wlasnie pusc na luz troche tego Saturna. Przestan sie spinac i ciagle przepracowywac i wartosciowac swoje emocje nad tym jak cie widze i kim jestes. To nie wspinaczka wysokogorska. Po prostu obserwuj i doswiadczaj. Pozwol sie dziac twoim relacjom miedzyludzkim i nie staraj sie ich kontrolowac. Bycie obserwatorem pozwala na wylonienie sie pewnych nowych mozliwoscismile

    Rzuc sie czasem na gleboka wode. www.youtube.com/watch?vshock0dokFrUC9E

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.