Dodaj do ulubionych

Życie uczuciowe

26.02.18, 17:31
Witam Forumowiczów!
Tak, wiem, że nie stawia się tutaj horoskopów - czytałam to wielokrotnie..
Ale może ktoś by zrobił wyjątek.. niestety nie mogę sobie obecnie pozwolić na wizytę u astrologa,a potrzebuję motywacyjnego wsparcia.. jakiejś iskierki nadziei..
W listopadzie 2015r., napisano mi na jednym z wątków na tym forum, że mam szansę na spełnione uczucie i poznanie mężczyzny w 2018r. - ma mi to przynieść tranzyt Jowisza w koniunkcji do Wenus..
rok 2017 miał być przełomowy w kwestii uczuć i był. Poznałam znacznie młodszego mężczyznę i szczerze mówiąc odpłynęłam w emocjach. Ta relacja jednak nie ma szans rozwoju..
Nie ukrywam, że jestem mocno przybita źle ulokowanym uczuciem.
Chciałabym poznać w końcu przyszłego męża i mieć dziecko, a skończyłam 39 lat i szczerze mówiąc czarno to obecnie widzę..
Czy ktoś byłby tak uprzejmy i znalazł chwilę na zerknięcie mi w horoskop? i znalezienie jakiś pozytywnych info dla mnie?
08/01/1979 o godz. 07:20 Wrocław

Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • suedee1 27.02.18, 20:12
    Nie jestem astrologiem. Zerknęłam na Twoje kółko i masz cały czas bardzo ważny tranzyt Plutona przez Słońce. to faktycznie jest transformacja. Słońce w 1 domu, domu twojego "ja". To może być bolesny tranzyt, ale pewnie z perspektywy czasu powiesz, że dobrze się stało smile Jowisz będzie tranzytował Wenus, która jest w 10 domu. Spodziewałabym sie raczej jakiś sukcesów np. w pracy, a nie w miłości. No chyba, że romans w pracy smile I jak tak patrzę na romanse, czyli 5 dom, to tam jest pustka i jakiegoś znaczącego tranzytu w najbliszych miesiącach nie będzie. Mars tam wkroczy za około rok, może więc wtedy coś się ruszy. Uran za około 7 lat. Też może wiele niespodzianek przynieść. Ogólnie masz piękny horoskop. Nie jestem dobra w interpretowaniu spraw sercowych, ale nie widzę u ciebie nic złego. Powinno być dobrze. Może musisz trochę wyluzować i zająć się innymi sprawami? Masz dobry czas dla kariery. Saturn na asc może być dobrą okazją do rozwoju osobistego, ćwiczenia motywacji, itp. Może też powodować różne lęki, które chyba się dopadają. Wyluzuj. Będzie dobrze.
  • carolina-8 28.02.18, 05:34
    Witam,
    większość poznanych mężczyzn w moim życiu było związane z moim życiem zawodowym..trudno mi się otworzyć tak po prostu przed nowo poznanym mężczyzną..a tak w pracy często rozmawiając i poznając kogoś bliżej- miałam mniej oporów.. czasem to była osoba ze środowiska zawodowego a nie bezpośrednio z samej pracy.
    Teraz niestety ulokowałam uczucia w koledze z jednego pokoju, więc się męczę- bo on nie odwzajemnia moich uczuć, a ja tego kompletnie nie planowałam, aby zakochać się w młodszym facecie w dodatku zajętym..
    Stąd moje przybicie odnośnie "kiedy w końcu poznam docelowego faceta".. długo już jestem sama, od kilku lat, stąd trudno znaleźć w sobie pozytywne nastawienie..
    Mogę zapytać kiedy będzie Saturn na asc ?
  • suedee1 28.02.18, 17:30
    już tam siedzi smile i ten przemarsz przez 1 dom potrwa jakieś 2-3 lata. Idź na jakieś warsztaty rozwoju osobistego, otwarcia emocjonalnego, wyznaczania celów, itp. Może pracując nad sobą kogoś poznasz? Saturn na ASC i Pluton tranzytujący 1 dom, teraz w koniunkcji z Marsem i w trygonie do Księżyca, to twoje najważniejsze tranzyty. Takich tranzytów Plutona już nie doświadczysz. Once in a lifetime opportunity smile Pluton sygnalizuje transformację, Mars - działanie, siłę woli, siłę do walki; Księżyc - życie emocjonalne, wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa. Pluton działa skutecznie, ale cicho i powoli. Pluton działa w ukryciu, subtelnie i takie powinno być Twoje zachowanie. Unikaj silnych, dramatycznych sytuacji, nie stawiaj się pod presją, działaj spokojnie, rozważnie. Wycofaj się z poszukiwań miłości życia i zajmij się sobą. Miej oczywiście oczy otwarte. Wtedy kogoś znajdziesz. Słyszałaś na pewno o takich sytuacjach, kiedy ktoś bardzo chciał mieć dziecko i nie miał, latami nie miał, aż w końcu zdecydował się na adopcję i wtedy pojawiła się ciąża smile
  • carolina-8 28.02.18, 18:10
    Dzięki za słowa otuchy smile
    Co do wejścia Saturna na Asc, rozumiem dlaczego ostatnio mi zaczęła waga samodzielnie spadaćsmile fajnie wtedy zrzucam nadprogramowe kilogramy tongue_out
    Wiem, że mam presję na dziecko, ale zgadzam się pełni z aarvedui, że w moim wieku to już gra w ruletkę. Z drugiej strony wiem, że jak ciśniemy to tworzymy opór i efekt przeciwny.
    Ale wezmę sobie Twoje słowa do serca, aby teraz zająć się sobą. Zresztą mam obecnie złamane serducho i muszę się wyleczyć - to zawsze mnie napędza, aby odmienić swoje życie o 180'.
    Jednak wrócę jeszcze do tej koniunkcji Jowisza do Wenus. Przypominam że jestem laik - czy to, że posiadam w horoskopie urodzeniowym aspekt Wenus w trygonie do Jowisza (a ten w 7 domu) - nie zwiększa trochę szans na pojawienie się nowego uczucia ? i czy ten tranzyt wejdzie w połowie tego roku czy pod koniec?
  • aarvedui 28.02.18, 03:06
    Ponieważ pytasz - będą odpowiedzi. Absolutnie szczere, no ale nie pyta się, nie pragnąć odpowiedzi...

    Z samego czysto biologicznego punktu widzenia - jest bardzo późno.
    Rozumiem, że jest moda na bzdurną pseudo-feministyczną propagandę, że "go girl", można hulać do 35, mieć karierę, podróże, itp, ale rzeczywistość biologiczna jest taka, że najlepszy czas na pierwsze dziecko to 19-24 i nie chce być inaczej.
    Potem spokojnie można mieć i następne i po 40, ale jak się nie zacznie w wieku optymalnym, to potem coraz trudniej, zwłaszcza po 30. (nie tylko kwestie zdrowotne tu wchodzą w grę).

    Odbiciem imperatywów biologicznych jest prosta zasada astrologiczna. Prosta - choć zadziwiająco dobrze się sprawdza.
    Optymalna różnica wieku dla płodzenia i wychowywania dzieci - 1/2wiek mężczyzny = wiek kobiety+7
    To dla wieku optymalnego dla kobiet (do 29 lat).
    Później różnie to bywa, ale człowiek to częściowo zwierzę i kieruje się instynktami biologicznymi w sprawach rozmnażania.
    Prawda jest taka, że do 25 roku życia to kobiety mają wszystkie atuty i mogą przebierać w facetach, a potem role się obracają, choć dopiero mężczyzna w wieku 33-35 lat - średnio - ma wszystkie atuty "rodzinne" na takim samym poziomie jak kobieta w wieku 19-25. Czyli głównie dojrzałość, cierpliwość, doświadczenie, zasoby materialne i społeczne do bycia mężem i ojcem.
    Piszę o średnich, nie o jakiejś kazuistyce.

    Horoskop osobisty wskazuje na osobę zdeterminowaną, kompetentną, ale i lubiącą kontrolę nad życiem i sytuacjami (także intymnymi).
    Dodatkowo położenie Księzyca w opozycji do Urana w znakach stałych wskazuje na dość małą elastyczność "emocjonalną", zaryzykowałbym nawet - trochę samolubstwo (obstawanie przy swoim/swoich emocjach/postawach domowych/emocjonalnych)
    Tranzyty - mniejsza o Plutona - najważniejszą planetą i tak jest Saturn.
    No i niedawno domknął chyba cykl tranzytu przez domy, trochę struktur i przekonań życiowych pewnie się rozpłynęło przez kilka ostatnich lat - tranzytu przez 12 dom.
    No i teraz po podsumowaniu - Saturn wszedł w 1 - i konstatacja - "co ja robiłam ze swoim życiem przez ostatnie 30 lat" - przeszła do pytania - "co teraz ?"
    (przeszedł też Uran w kwadracie, i chodzi Pluton w trygonie do Księzyca władcy 7 domu - ale i tak dla Ciebie ważniejszy Saturn)
    Przy takim tranzycie nie ma co się bawić w nadzieje.
    Trzeba zadziałać metodycznie.
    ...czyli pomęczyć się po męsku - i zobaczyć ile wysiłku kosztuje "zapoznawanie celem randkowania i dalej" wink

    Na rozpiski - co, gdzie, kogo - nie mam czasu.
    Ale na pierwszy rzut oka poszukałbym w kręgach rodzinnych, w rodzinnym mieście, w tematach związanych z kulinariami, projektowaniem czy urządzaniem wnętrz, ewentualnie genealogia, jakieś stowarzyszenie historyczne.
    Optimum byłby ktoś ze znaczącą obsadą przełomu 2 i 3 dekanatu Byka, ewentualnie Panny - Słońce było by bdb 5-15 maja dla Byka jakoś, września dla Panny, do tego Wenus na początku Barana bdb. (lub przy Pannie - początek Lwa)


    --
    I`ve broken into France, I`ve stolen into Spain
    I`ve been thrown out of Italy, and I`ll be thrown out again
    The Dutchmen never liked me much, and Germany the same
    I`ve poisoned half the western world, but it never brought me fame
  • carolina-8 28.02.18, 05:52
    Przede wszystkim dziękuję za tak obszerną odpowiedź!

    W pełni zgadzam się z pierwszą częścią Twojej wypowiedzi o biologicznych aspektach urodzenia potomka, oraz kiedy najlepszy i najbardziej optymalny czas jest dla kobiety i mężczyzny. Sama często powtarzam to młodszym koleżankom z pracy, bo jestem otoczona 10 lat młodszymi ludźmi z pracy.

    Byłam zamknięta na mężczyzn przez ostatnie kilka lat. Mój były facet tak mi siedział w podświadomości, że nie umiałam nawiązać żadnej nowej relacji z mężczyzną-dopiero w ubiegłym roku udało mi się zamknąć ten rozdział.. tak więc dosłownie straciłam te lata..szkoda mi tego czasu.

    Dobrze wspominam tranzyty Saturna przez asc, znam metodykę tego tranzytu..
    Co masz na myśli pisząc:
    Optimum byłby ktoś ze znaczącą obsadą przełomu 2 i 3 dekanatu Byka, ewentualnie Panny - Słońce było by bdb 5-15 maja dla Byka jakoś, września dla Panny, do tego Wenus na początku Barana bdb. (lub przy Pannie - początek Lwa) - że najlepiej by do mnie pasował mężczyzna ur. w 2 i 3 dekadzie Byka ?? laik ze mnie, więc muszę doprecyzować smile
  • aarvedui 01.03.18, 21:01
    obsada (planetami osobistymi) przełomu 2 i 3 dekaNATU Byka wydała się optymalna synastrycznie na pierwszy rzut oka, daje szansę na obsadę 1 dekanatu Barana przez inne osobiste planety (i analogicznie zbsada w znakach Panna-Lew).

    takie minimum synastryczne, w dużym skrócie, które możesz sprawdzić samodzielnie, za darmo, nawet nie znając godziny narodzin absztyfikantów.
    oczywiście każda synastria kryje dużo niunasów, a to jest tylko uśredniona porada ogólna - ale lepsze jakieś kryterium, niż żadne.

    Saturn w 1 sprzyja "new look" - diety, siłka, jakiś nowy styl - wszystko niestety z wysiłkiem, ale daje szanse na trwałe rezultaty.

    --
    I`ve broken into France, I`ve stolen into Spain
    I`ve been thrown out of Italy, and I`ll be thrown out again
    The Dutchmen never liked me much, and Germany the same
    I`ve poisoned half the western world, but it never brought me fame
  • szaturskam 14.04.18, 15:58
    www.astro.com/cgi/hk.cgi?nhor=1&lang=e
    HEJ czy MARS w 1 domu tranzyt oznacza ze mam szanse na romans,wlasnie zaczelam prace w ktorej jest duzo stresu ,musze miec jakies oszczednosci zanim wyjade a tu chlopak sie pojawil muzulmanin moze warto sprobowac wyjazdu
  • aarvedui 18.04.18, 21:49
    Mars w 1 może oznaczać całą masę rzeczy, zależy to od całościowej interpretacji, bo to tylko 1 wskaźnik, i to dość przejściowy

    --
    I`ve broken into France, I`ve stolen into Spain
    I`ve been thrown out of Italy, and I`ll be thrown out again
    The Dutchmen never liked me much, and Germany the same
    I`ve poisoned half the western world, but it never brought me fame

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.