Dodaj do ulubionych

Czy tranzyty mogą działać z opóźnieniem?

26.05.18, 08:52
Na przykład ja miałam w grudniu dokładny tranzyt Saturna przez ascendent, którego w ogóle nie odczułam. Źle wspominam czas, kiedy był on w moim 12 domu - czułam ogólne przygnebienie, jakieś dziwne ograniczenia, natomiast typowy tranzyt Saturna przez ascendent zaczęłam odczuwać po 2-3 miesiącach, kiedy był w moim 1 domu, ale nie w znaku początku (Strzelcu).

Podobnie sprawa u mnie wygląda z Uranem. Całe poprzednie 2 lata trwał jego pochód przez moje planety w baranie. Nic uranicznego się nie wydarzyło, nie wpadłam w szalony związek, moje zasady nie zmieniły się jakos diametralnie, nie zaczęłam się inaczej niż wcześniej zachowywać.

Czy faktycznie tranzyty mogą uaktywniac się po pewnym czasie? Może np. tranzyt Jowisza coś ruszyć? Ja będę miała jakoś w październiku chyba sekstyl jowisza do księżyca - słaby aspekt, ale zawsze to Jowisz, a prawdę mówiąc z niecierpliwością czekam na jakąś zmianę życiowa.
Edytor zaawansowany
  • historyk82 29.05.18, 00:00
    To jest raczej wszystko kwestia indywidualna. Mnie Saturn na ASC. zmasakrowal totalnie, potem w 1 domu byly jakieś tam hustawki teraz przebywa w grzecznym 4 domu. I jest spokój. Tak, myśle więc że to jest kwestia osobnicza, indywidualna.

    --
    astrologicznie.blox.pl/html/1310721,37.html?orfeus82
  • zytkoff 30.05.18, 00:24
    Mnie też Saturn zmasakrował, ale i sprowadził do pionu big_grin
  • cytryna76 29.05.18, 18:34
    Co do tranzytu Saturna to być może jest to wskazówka, że należy skorygować godzinę urodzenia na nieco późniejszą.
    Co do tranzytu Urana to bywa tak, że ... niewiele się dzieje. Niestety tranzyty "rewolucyjnych" planet mają tendencję do tego, być być nieco "wyleniałe" wraz z tym, jak przybywa nam lat, nasze życie stabilizuje się i tym samym coraz trudniej o fajerwerki.

    To samo jest z Jowiszem, który może dać ochotę na zmiany, a niekoniecznie już fartowną okazję niczym gwiazdka z nieba.
  • zytkoff 30.05.18, 00:38
    Godzina późniejsza nie wchodzi w grę, bo moja mama podobno dopilnowała czasu mojego urodzenia smile zresztą ja z wyglądu i z takiego bardzo pierwszego wrażenia jestem modelowym przykładem ascendentu w Strzelcu.
    Ja na tranzyt Urana nie zwróciłam uwagi, to astrolog uważniej na niego spojrzał i mówił, że może być rewolucja, był pewien, że jestem w związku itd (a nie byłam, bo mnie Saturn blokował), tym bardziej, że aspektowal moje planety koniunkcją.
    Poza tym ja jestem w bardzo młodym wieku, więc tym bardziej czekałam na jakiś zwrot akcji big_grin

    A z Jowiszem nie jest tak, że on naprawdę wprowadza zmiany? Czytałam, że aspekty planet społecznych naprawdę są odczuwalne. Zrobiłam podczas pobytu Jowisza w Wadze małe śledztwo, spojrzałam pokrótce na tranzyty moich znajomych Bliźniąt i Wodników (Wagi celowo pominęłam), i bardzo dużo sukcesów życiowych odnosili, gdy Jowisz robił im mniej lub bardziej ścisły trygon do osobistych planet.
  • blu_lila 04.06.18, 21:29
    Przede wszsytkim trzeba pamiętać, że zazwyczaj mamy kilka różnych tranzytów równocześnie i działanie niektórych może być przez to słabiej zauważane. Możesz mieć koniunkcję saturna ze Słońcem i jednocześnie tranzyt Urana przez 1 dom. Jak masz mocnego Saturna i słabego Urana w horoskopie to mocniej odczujesz własnie tego saturna, choć jednocześnie będzie ten tranzyt łatwiejszy do zniesienia, bo ta energia jest ci jakoś znana. Tu są różne teorie i trzeba by zapytać mądrzejszych ode mnie. Ni i tranzyty wolnych planet sa często dostrzegane po latach. z perspektywy czasu widać np. że w sumie sporo się zmieniło, bo np. w czasie tranzytu Urana przez ASC zaczęłaś więcej myśleć o sobie, o tym czego chcesz, czego potrzebujesz, jak chcesz wyglądać, itp. Zaczęłaś więc czytać różne poradniki, studiować diety, rozmawiać z ludźmi, może poszłaś na terapię, różnie. Pozornie nic wielkiego się nie stało, żadnej rewolucji, no bo czytanie książek trudno nazwać przewrotem majowym. Ale po 5 latach okazuje się, że schudłaś 20 kilo, nie wiadomo kiedy, zmieniłaś kierunek studiów albo pracę (tak jakoś wyszło), zaczęłaś więcej wychodzić do ludzi i poznałaś kogoś ciekawego, itd. Innymi słowy po 5 latach twoje życie wygląda zupełnie inaczej i stało się to poprzez serię różnych decyzji, a nie jedno wielkie bum, ale było to efektem tego, że w pewnym monecie zaczęłaś więcej myśleć o sobie, o swoich potrzebach.
    Z moich prywatnych obserwacji wynika, że jak planeta jest w horoskopie słaba, to jej tranzyty są bardziej "przeszkadzające" nawet jeśli nic specjlanego się nie dzieje. Znam laskę, która miała tranzyt neptuna przez słońce i czuła się przez dwa lata, jakby je przespała. Była bardzo zmęczona, nawet robiła sobie różne badania, np. na Hashimoto i nic. Przeszło samo jak Neptun opuścił słońce. Nic złego w sumie się nie stało, nie została oszukana, nie podpisała jakiś dziwnych papierów, nie miała też jakiegoś natchnienia, nie wyskoczyła z Bóg wie jakim pomysłem, nic z tych rzeczy. Natalnie Neptun w 8 domu, słabo aspektowany, żadnych aspektów ze Słońcem czy planetami osobistymi, no może bardzo luźny trygon z Marsem, chyba 8 stopniowy, ale Mars jest władcą ASC.
  • zytkoff 01.09.18, 20:39
    Blu_lila - dokladnie. U mnie Uran wlasnie objawia sie tak - dostalam od zycia sporo mozliwosci, zeby byc inna osoba niz dawniej bylam (np dzieki eft naprawilam relacje z rodzicami). Nie sa to takie dynamiczne tranzyty jak np marsa, ktore przychodza, ale po paru latach, gdy porownam siebie sprzed paru miesiecy i siebie za kilka lat, na pewno zobacze roznice.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.