Dodaj do ulubionych

Horoskopy Polski

13.02.06, 21:03
Poniewaz jest kilka rektyfikacji dla naszego kraju, to poprosilabym o
wpisywanie nazwisk astrologow, ktorzy jej dokonali i zrodla tych inforamcji.
Zrektyfikowanie horoskopu Polski to powazne wyzwanie, i nie zapominajmy o
nazwiskach tych, ktorzy sie na to porwali.

Jesli ktos bedzie chcial opisac astrologicznie jakies wydarzenie z historii
naszego kraju, to zachecam - tylko prosze w temacie wpisywac o jakie
wydarzenie chodzi i ktore kolko wzieliscie za podstawe.

--
Forum o astrologiidla astrologow /
Opowieści z Trydium
Edytor zaawansowany
  • astrognom 16.02.06, 19:49
    Polska 966: 16.04.966r. g. 11.35 Gniezno (Asc. 15'32 Lew, program Urania: GMT +1.00)
    Relokacje:
    Warszawa (Mazowsze) - Asc. 17'42 Lew dwadasamsa Ryby
    Kraków (Małopolska) - Asc. 15'46 Lew dwadasamsa Wodnik
    Poznań (Wielkopolska) - Asc. 14'59 Lew dwadasamsa Koziorożec
    Rektyfikacja: prof. dr Leszek Weres
    żródło danych: warsztat astrologii
    Pozdrawiam serdecznie
    A. Swiech
    --
    arturswiech.com
  • arcoiris1 16.02.06, 22:04
    chyba dlatego tak kocham to miasto, miasto Poznan, złą sławą owiane jak spiewa
    tubylcza hipohopowa formacja.. Leże temu krajowi i miastu Słoncem na
    Ascendencie. Hm. Może powinnam startowac na posła! wink)))))))

    pozdrawiam wink
  • hattric 17.02.06, 16:18
    arcoiris1 napisała:

    [...] Hm. Może powinnam startowac na posła! wink)))))))
    >
    > pozdrawiam wink
    A lubisz kłamać?
    H.
  • arcoiris1 20.02.06, 20:31
    może i bym lubiła, ale nie umiem. wink
  • makaryna 18.02.06, 22:01
    arcoiris1 napisała:

    > chyba dlatego tak kocham to miasto, miasto Poznan, złą sławą owiane jak spiewa
    > tubylcza hipohopowa formacja.. Leże temu krajowi i miastu Słoncem na
    > Ascendencie. Hm. Może powinnam startowac na posła! wink)))))))
    >
    > pozdrawiam wink

    Ja tez teraz juz wiem dlaczego mam taka slabosc do Krakowa smile W mojej wczesnej mlodosci
    bywalam tam minimum raz w miesiacu przez wiele lat, nawet mojej dziecie zostalo tam poczete smile
    (aczkolwiek nie z krakowiakiem smile )
    Ascendent Krakowa jest w idealnej opozycji do mojego Slonca smile No, do idealu brakuje 12 minut..,
  • piotrowski_piotr 16.02.06, 21:53
    Podaję wersje Rafała T. Prinke:

    Horoskop Chrztu Polski:
    14 kwietnia 966 roku, godz. 13:15 LT (=10:55 UT), Poznań.

    Źródło:
    R. T. Prinke, Astrologia historyczna Polski, [w:] "Radiestezja", Bydgoszcz 1989,
    ss. 9-14.

    Zob. dyskusję:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=29112101&a=29112101


    Piotr Piotrowski
    www.piotrpiotrowski.com


    ============================

    Pozycje planet, planetoid, węzłów, Lilith i osi (wg Swiss Ephemeris):


    Sun 28 ar 58'54.0210
    Moon 17 cp 6'14.3609
    Mercury 2 ar 41' 4.4210
    Venus 19 ta 40'35.4247
    Mars 7 cn 49' 8.6851
    Jupiter 5 pi 25'36.9682
    Saturn 29 pi 6'40.1899
    Uranus 12 li 20'16.1681
    Neptune 11 li 35'51.9722
    Pluto 13 le 54'41.1242

    Ceres 1 pi 41'42.2063
    Pallas 12 ta 45'16.8618
    Juno 18 cp 10'41.7687
    Vesta 23 aq 8' 3.3914

    Mean Node 18 aq 4' 5.6932
    Mean Apogee 21 aq 37'42.6802

    Ascendent 17 le 5'17.6544
    Medium Coeli 0 ta 6'40.9740
  • astromaniak 17.02.06, 08:29
    jeśli mnie pamięć nie myli to L. Weres też wskazywał na tę datę i godzinę. Co
    spowodowało że przeniósł ją na 16 kwietnia to nie wiem. Może wolał Księżyc w
    Wodniku? ale to już raczej manipulacja, bo wiemy że tak nie mogło być.
    Osobiście uważam że 14 kwietnia jest do przyjęcia, też mam księżyc w Koziołku i
    czuję te smutne wibracje. W innym miejscu wskazał Pan Panie Piotrze na rok
    2012, a co da się powiedzieć o 2016r.?
  • anahella 17.02.06, 09:19
    astromaniak napisał:

    > ale to już raczej manipulacja, bo wiemy że tak nie mogło być.

    Z tego wzgledu, ze nikt nie wie jak to bylo trudno mowic o manipulacji. W
    tamtych czasach znajomosc kalendarza byla zjawiskiem rownie rzadkim, co
    umiejetnosc pisania, wiec albo uznajemy jedna z popularniejszych dat, albo
    pracujemy nad swoja.

    Do Piotra i Artura: czy uzywacie tych dat przeniesionych na kalendarz gregorianski?



    --
    Forum o astrologii dlaastrologow /
    Opowieści z Trydium
  • astromaniak 17.02.06, 10:34
    oczywiście, że ta data nie jest dokładnie zapisana, ale lepiej dla polaków
    tamtych i jeszce nie tak dawnych czasów w moim mniemaniu pasuje Księżyc w
    Koziorożcu, chyba że uznamy sie w końcu za bebili ale to juz inna historia i
    raczej ta najnowsza.
  • astromaniak 17.02.06, 11:05
    do horoskopu Polski z dn. 14.o4.966r. proszę porównać daty rozbiorów a wiele
    się wyjaśni. Zakładamy oczywiście że Pluton jest z naszego świata i zawsze tu
    był, stąd moje pytanie do pana PP o rok 2006.
  • astromaniak 17.02.06, 11:05
    przepraszam miało być 2016
  • piotrowski_piotr 17.02.06, 15:18
    anahella napisała:


    >
    > Do Piotra i Artura: czy uzywacie tych dat przeniesionych na kalendarz gregorian
    > ski?

    PP. Nic nie trzeba kombinować. Bierzesz normalny kalendarz juliański. Jeśli
    pracujesz z Uranią, wystarczy, że wpiszesz odpowiednią datę. W razie wątpliwości
    podałem dokładne pozycje planet i osi ze Swiss Ephemeris.

    Piotr

    >
    >
    >
  • piotrowski_piotr 17.02.06, 15:15
    astromaniak napisał:


    > Osobiście uważam że 14 kwietnia jest do przyjęcia,

    PP. Większość historyków jest zdania, że chrzest Polski miał miejsce właśnie 14
    kwietnia. Kwestią dyskusyjną jest natomiast dokładna godzina. Rafał Prinke -
    jako wykształcony historyk i wyśmienity astrolog - pokusił się o rektyfikację i
    zapronował przybliżoną godzinę.

    Tym samym wersja horoskopu, jaką przedstawia L. Weres, z punktu widzenia faktów
    historycznych jest błędna.

    >
    > W innym miejscu wskazał Pan Panie Piotrze na rok
    > 2012, a co da się powiedzieć o 2016r.?

    PP. Nie mam pojęcia. Pochłaniają mnie teraz trochę inne sprawy.

    Piotr Piotrowski
    www.piotrpiotrowski.com

  • astromaniak 17.02.06, 15:56
    rozumiem i nie zawracam głowy.
  • astrognom 17.02.06, 17:10
    PP: Tym samym wersja horoskopu, jaką przedstawia L. Weres, z punktu widzenia
    faktów historycznych jest błędna.

    Bez wzgledu na zdanie czesci historykow horoskop rektyfikowany przez prof.
    Weresa sprwdza sie w praktyce. Dla mnie, jako praktyka, to znacznie istotniejsze
    niz teorie historykow (ktore zreszta moga sie jeszcze wiele razy zmienic, jak to
    juz bywalo w przeszlosci), dlatego tez stosuje z powodzeniem horsokop Chrztu
    Polski z dnia 16.04.966r. - podobnie jak prof. Weres oraz znaczne grono
    astrologow, ktorzy obserwuja i analizuja biezace tranzyty i progresje na ten
    wlasnie horoskop porownujac je z rzeczywistoscia. Na szczescie nie ma przymusu
    korzystania z tego horoskopu jak i z zadnego innego. Kazdy kto zechce, dzieki
    technikom rektyfikacji moze przekonac sie o zasadnosci stosowania danego
    horoskopu, do czego serdecznie wszystkich zachecam.
    Pozdrawiam
    Artur Swiech
    --
    arturswiech.com
  • jerry.uk 17.02.06, 20:08
    Jak powiedział Georg Hegel: "skoro fakty nie zgadzają się z moją filozofią, tym
    gorzej dla faktów."
    Czytałem felietony prof. Weresa, uzasadniające wybór 16.04.966 za datę horoskopu
    Polski i powiem delikatnie, że ten wywód jest trochę nienaukowy. Te felietony
    znalazłem tutaj:
    members.lycos.co.uk/maya13/astro.html
    Ponieważ wielu astrologów stara się budować swoje prognozy na tym horoskopie,
    zadałem sobie nawet trud żeby sprawdzić czy w czasie ważnych wydarzeń aktywne są
    jakieś bieżące tranzyty. Zawęziłem orby do 1 stopnia i wyniki są bardzo blade,
    wręcz nie odróżniają się od szumu statystycznego. Wyniki są tutaj:
    www.astromarket.org/artykuly/najdawniejszy.htm
    Tak więc dzięki technikom rektyfikacji przekonałem sie o bezzasadności
    stosowania tego horoskopu, mimo największej życzliwości i otwartości umysłu.
    --
    --
    wojtek
    www.astromarket.pl
  • piotrowski_piotr 17.02.06, 20:37
    Co więcej, astrolog pracujący z historycznymi horoskopami (albo z jakimikolwiek
    horoskopami, które odnoszą się do konkretnych zdarzeń) zawsze powinien w
    pierwszym rzędzie trzymać sie faktów historycznych, a nie naginać historię
    do "faktów" astrologicznych.

    Oczywiście w przypadku tak odległej daty, jak i samego wydarzenia, jakim był
    chrzest Polski, trudno mówić o jakiejś niezbitej faktografii. Tym niemniej
    historycy zgadzają się co do tego, że Mieszko przyjął chrzest w Wielką Sobotę.
    A ta w 966 roku wypadała właśnie 14 kwietnia, a nie 16 kwietnia - jak twierdzi
    pan Weres.


    Piotr Piotrowski
    www.piotrpiotrowski.com

  • astrognom 17.02.06, 23:25
    Jak powiedział Georg Hegel: "skoro fakty nie zgadzają się z moją filozofią, tym
    > gorzej dla faktów."
    > Czytałem felietony prof. Weresa, uzasadniające wybór 16.04.966 za datę horoskop
    > u
    > Polski i powiem delikatnie, że ten wywód jest trochę nienaukowy. Te felietony
    > znalazłem tutaj:
    > members.lycos.co.uk/maya13/astro.html
    > Ponieważ wielu astrologów stara się budować swoje prognozy na tym horoskopie,
    > zadałem sobie nawet trud żeby sprawdzić czy w czasie ważnych wydarzeń aktywne
    są jakieś bieżące tranzyty. Zawęziłem orby do 1 stopnia i wyniki są bardzo
    blade, wręcz nie odróżniają się od szumu statystycznego. Wyniki są tutaj:
    > www.astromarket.org/artykuly/najdawniejszy.htm
    > Tak więc dzięki technikom rektyfikacji przekonałem sie o bezzasadności
    > stosowania tego horoskopu, mimo największej życzliwości i otwartości umysłu.

    Osobiscie pierwszy raz spotykam sie z metada rektyfikacji polegajaca na
    sumowaniu aspektow. Nie znam jej, wiec trudno mi sie o niej wypowiadac - czy
    jest to jakas technika naukowa?
    Ostatnio w Wyborczej byl artykul na temat jak to naukowcy sporzadzali horoskop
    Jezusa. Okazalo sie, ze Jezus z pewnoscia byl urodzeniowym Baranem nie tylko ze
    Sloncem ale i Ksiezycem i Jowiszem w Baranie. Wydedukowali to z tego, że wówczas
    Judea kojarzona byla ze znakiem Barana a planety te w Baranie oznaczaly,
    oczywiscie wg naukowcow, horoskop przyszlego krolasmile Tak wiec opierajac sie na
    najnowszych naukowych odkryciach wiemy wreszcie, ze Jezus to silny zodiakalny
    Baran. Chetnym przesle artykul na maila.

    --
    arturswiech.com
  • jerry.uk 18.02.06, 04:07
    To badanie dokładnie ilustruje Twoje własne słowa, że "prof.Weres oraz inni
    astrologowie obserwuja i analizuja biezace tranzyty i progresje na ten
    wlasnie horoskop porownujac je z rzeczywistoscia."
    Porównałem rzeczywistość ostatnich 15 lat z tranzytami i okazało się że niewiele
    ich wypada w dniach ważnych wydarzeń. Innymi słowy astrolog, który nanosi
    przyszłe tranzyty na ten właśnie horoskop ryzykuje nietrafioną prognozę.
    Swoją drogą chciałbym usłyszeć jakąś prognozę dla Polski w oparciu o horoskop 16
    kwietnia, albo chociaż daty kiedy nastąpi coś ważnego.
    Dodam jeszcze że kiedy to badałem, zauważyłem że wydarzenia towarzyszyły
    tranzytom, ale tylko na wolne planety czyli PAŃSTWO POLSKIE RZECZYWIŚCIE
    NARODZIŁO SIĘ W 966 R. Było to jednak innego dnia niż 16 kwietnia. W wolnej
    chwili zbadam horoskop na 14 kwietnia 966, czyli zgodny z tym co podaje R.Prinke
    i historycy pradawnych dziejów. Kiedy w końcu znajdziemy ten Prawdziwy Horoskop
    przyszłość będzie dla nas otwartą księgą.
    --
    --
    wojtek
    www.astromarket.pl
  • astrognom 18.02.06, 13:27
    Zaprzeczasz sam sobie. W pierwszym zdaniu piszesz, ze Twoje badanie dokladnie
    ilustruje moje slowa o obserwacji i analizowaniu tranzytow i progresji, a w
    kolejnym stwierdzasz, ze wziales pod uwage tylko tranzyty. Malo to dokladne.
    W swoim badaniu zsumowales tranzyty wybranych przez siebie elementow wybranych
    wydarzen do wybranych elementow horoskopu 966. nastepnie wybrales ktore z
    tranzytow sa wg Ciebie wazne a ktore mniej. po zsumowaniu wszystkiego oglosiles
    wniosek o nieprawdziwosci badanego horoskopu. uwierz mi, ze rektyfikacja
    horoskopu to rzecz nieco bardziej skomplikowana i sumowanie wybranych elementow
    niewiele ma z nia wspolnego. gdzie wspomniane progresje? gdzie uwzglednienie
    miejsca planet w Zodiaku i roli ich władców? gdzie ingresy planet w sektory
    horoskopu? gdzie ingresy w znaczace dla tego horoskopu dwadasamsy? gdzie
    uwzglednienie calego aspektu kulturowego tego horoskopu na tle historii Polski,
    ktora liczy sobie nieco wiecej niz wybrane przez Ciebie 15 lat? gdzie porownanie
    tego horoskopu do horoskopow najwybitniejszych Polakow? gdzie... gdzie... gdzie...
    Twoje opracowanie to ciekawe badanie porownawcze, natomiast merytorycznie do
    sprawy rektyfikacji niewiele wnoszace.
    Jestem otwarty na wszelkie rozwazania na temat rektyfikacji polskiego horoskopu,
    jadnak takiej, ktora uwzglednia mozliwie najwieksza liczbe czynnikow a nie tylko
    wybrane tranzyty i ich ilosc.

    Jesli zaś chcesz uslyszec prognozy w oparciu w horoskop Polski 966 zapraszam na
    seminaria prof. Weresa - co miesiac w Warszawie, Poznaniu i Łodzi, jak rowniez
    na Szkoly Astrologii Humanistycznej - poczatek najblizszej juz 17 marca br.
    Pozdrawiam serdecznie
    A. Swiech
    --
    arturswiech.com
  • jerry.uk 19.02.06, 00:33
    Wywiązała się ciekawa dyskusja, ale mam przeczucie że jeszcze wiele razy
    będziemy wracać do tego tematu.
    Wierzę Ci, Arturze, że można wynaleźć jeszcze dziesiątki elementów, które można
    rektyfikować, ale zgodzisz się że: ingresy w sektory czy ingresy w dwadasamsy to
    elementy drugiego rzędu. Najważniejsze są planety natalne i koniunkcje do nich w
    tranzytach/progresjach. Jeśli to się potwierdza, to wszystkie piąte wody po
    kisielu jak np. dwadasamsy też będą do tego pasować. Nie ufam żonglowaniu jak
    największą liczbą czynników - jak nie pasują tranzyty, bierzemy dwadasamsy, a
    jak nie ma odpowiednich dwadasams, to szukamy polaryzacji do nich. Tak przecież
    można udowodnić wszystko!
    Zgadzam się że progresje są bardzo ważne, ale w ciągu 15 lat przesunięcie planet
    jest mało znaczące. Akurat moje badanie wąskiego wycinka 15 lat historii jest
    specyficzne, bo dotyczy horoskopu III RP, która jest jeszcze młodziutka.
    Większość ludzi i tak próbuje odczytać tranzyty do horoskopu Polski, więc lista
    tranzytów jest odzwierciedleniem tego, co robi większość. Większość ludzi
    interesuje też historia bieżąca, czasy w których żyjemy a nie czasy ich wnuków.
    Nie upieram się że to Jedynie Słuszna Metoda, ale jakieś wąskie, obiektywne
    kryteria musiałem przyjąć i dzięki temu możemy teraz nad nimi dyskutować.
    --
    --
    wojtek
    www.astromarket.pl
  • astrognom 20.02.06, 15:34
    Elementy i techniki rektyfikacji juz dawno zostaly wynalezione - nic tu nie
    trzeba odkrywac, nalezy je po prostu zastosowac. Chcialbym, zebys po prostu nie
    nazywal swojego badania rektyfikacja a tym czym ono jest w rzeczywistosci, czyli
    zsumowaniem wybranych tranzytow do wybranych elementow w czasie wybranych
    wydarzen z 15 ostatnich lat historii Polski. I jesli tak to bedzie sformulowane
    to zgodze sie, ze horoskop przez Ciebie przedstawiony do porownania odbiera
    wiecej tych tranzytow. o czym to jednak swiadczy? z pewnoscia nie o wlasciwosci,
    badz nie, ktoregokolwiek z badanych horoskopow.
    W moim odczuciu III RP jest kontynuatorka Polskich tradycji - nie jest odrebnym
    tworem. porownalbym to do kobiety, ktora wychodzi za mąż. oczywiscie - wyszla za
    maz, wiec jej zycie sie zmieni - jednak ona jest wciaz ta samą kobietą, mimo, że
    może nawet nosić inne nazwisko. Horoskop III RP jest wiec sam z siebie
    tranzytem do horoskopu Polski 966. A dyskutować możemy, który z horoskopów roku
    966 jest tym właściwszym. Opierając się na swoich doświadczeniach twierdzę, że
    ten z 16.04.966r.
    Chcialbym jednak poruszyc w tym momencie wydaje mi się ważniejszą sprawę, o
    której jakiś czas temu i na tym forum pisał pan Leon Zawadzki. Coraz
    wyraźniejsza staje się potrzeba cechu astrologów lub przynajmniej
    stowarzyszenia, które podjęłoby się działalności na rzecz astrologii w Polsce.
    We wszelkich grupach o wspólnych zainteresowaniach i celach takie kwestie sporne
    jak np. horoskop Polski można przedyskutować, przedstawić swoje badania, wnioski
    a może i wypracować wspólne stanowisko.
    Obecnie za astrologa może się uważać każdy - słowa "astrologia" i "horoskop"
    zatracają swoje pierwotne, zgodne z ich tradycją i etymologią znaczenie.
    "Horoskopy" są już nie tylko w gazetach i e-mailach u internetowych "astrologów"
    ale też w postaci sms-ów, mms-ów, linii 0-700 itd. Dopóki tak będzie a nasze
    środowisko będzie tak podzielone jak to jest teraz, z ciągłymi prywatnymi
    animozjami i wycieczkami, które niestety również widoczne są na tym Forum, to
    trudno będzie wypracować jakiekolwiek standardy pracy, o ogólnej zgodzie na
    jeden czy drugi horoskop nie wspominając. Czy jest na to szansa? Nie wiem.
    Podobno prace nad powołaniem cechu zostały wstrzymane.
    Pozdrawiam serdecznie
    A. Swiech
    --
    arturswiech.com
  • piotrowski_piotr 20.02.06, 20:20
    astrognom napisał:

    > Dopóki tak będzie a nasze
    > środowisko będzie tak podzielone jak to jest teraz, z ciągłymi prywatnymi
    > animozjami i wycieczkami, które niestety również widoczne są na tym Forum,


    PP. Arturze, chciałbym, żeby była jasność (o ile to, co napisałeś, jest
    skierowane również do mnie): Mam ogromny szacunek do p. Weresa i cenię jego
    dokonania bardziej, niż mogłoby się to wydawać z niektórych moich wypowiedzi.
    To człowiek o zachwycającej charyzmie, nieprzeciętnej inteligencji i ogromnej
    wiedzy. Uważam, że książki, które powstały w szczytowym okresie jego twórczości
    (jak np. "Mandala życia", "Homo Zodiacus", "Nieznany świat astrologii" itp.),
    są najlepszymi pracami nt. astrologii, jakie zostały wydane w powojennej
    Polsce.

    Moja krytyka (którą uważam za konstruktywną) absolutnie nie jest wymierzona
    przeciwko osobie p. Weresa i nie chciałbym, abyś to w ten sposób odbierał. O
    mojej sympatii do niego wielokrotnie zapewniałem go w swoich e-mailach, on z
    kolei dawał publiczny wyraz swojego uznania i sympatii do mnie w swoich
    felietonach publikowanych na łamach "Nieznanego Świata". I jestem z tego
    naprawdę dumny. Ale to wcale nie znaczy, że nie mam własnego zdania i że ze
    wszystkim się z nim zgadzam.

    Piotr Piotrowski
    www.piotrpiotrowski.com


  • astrognom 20.02.06, 23:07
    piotrowski_piotr napisał:

    >
    > PP. Arturze, chciałbym, żeby była jasność (o ile to, co napisałeś, jest
    > skierowane również do mnie): Mam ogromny szacunek do p. Weresa i cenię jego
    > dokonania bardziej, niż mogłoby się to wydawać z niektórych moich wypowiedzi.

    Piotrze nie jestem czytelnikiem i uczestnikiem tego forum jak i innych tego typu
    for i list dyskusyjnych w internecie od wczoraj - mam wiec mozliwosc pewnego
    oglądu naszego środowiska. Moja wypowiedz, ktorą zacytowałeś, nie była więc
    skierowana do Ciebie, choć przyznam, że byłem zaskoczony gdy w naszej dyskusji o
    horoskopie królewskim, bez wyraźnej przyczyny, przywołałeś osobę prof. Weresa
    nieco ironicznym stwierdzeniem. Nie wracajmy jednak do tego - chciałbym aby mój
    głos, który zabrałem w tej dyskusji był głosem łączącym a nie dzielącym. Mam
    wrażenie, że jako środowisko jesteśmy już "wystarczająco" podzieleni - i jeśli
    my sami tego nie zmienimy to nikt za nas tego nie zrobi. Tym istotniejsze jest
    Twoje jasne stanowisko w odniesieniu do osoby Profesora, zaś osobiście jestem
    przekonany, że szczytowy okres Jego twórczości jest jescze przed Nim.

    PP: Ale to wcale nie znaczy, że nie mam własnego zdania i że ze wszystkim się z
    nim zgadzam.

    Z pewnością nikt tego od Ciebie nie będzie wymagał.
    Co więcej, ja również nie we wszystkim się z Tobą zgadzam, co nie przeszkadza mi
    darzyć Ciebie szacunkiem i doceniać Twojego wkładu w rozwój naszej wspólnej pasji.
    Pozdrawiam serdecznie
    A. Swiech

    --
    arturswiech.com
  • potrek 20.02.06, 23:25
    astrognom napisał:zaś osobiście jestem
    > przekonany, że szczytowy okres Jego twórczości jest jescze przed Nim.


    Szczerze to Panu Lechowi Weresowi życzę, proszę go pozdrowić i powiedzieć że
    bardzo czekamy na kontynuacje trylogii której jest twórcą. Lubię do jego
    książek wracać , gdyż jest to literatura astrologiczna najwyższych lotów.
    Pozdrawiam potrek

    WWW.piotralexander.com

  • jerry.uk 20.02.06, 23:38
    Tak, zgadzam się że III RP to kolejny etap w życiu naszego państwa. Cieszyłbym
    się gdyby znaleziono jakikolwiek dokument z dokładną datą Chrztu i pewnie kiedyś
    taki zostanie odnaleziony, być może w archiwach Watykanu. Zanim jednak taki
    dokument się odnajdzie, może minąć trochę czasu.
    Co do animozji i wycieczek w dyskusjach, zapewniam że nie jestem tym
    zainteresowany. Lubię za to rzeczową, męską dyskusję.
    Stowarzyszenie - popieram! Zazdrość bierze, kiedy czyta się o stowarzyszeniach
    już nie tylko angielskich, ale litewskich, chorwackich czy serbskich. Oni tam
    organizują konferencje (9 marca będzie w Belgradzie) co dla nas wydaje się czymś
    niezwykłym. W pewnym sensie stowarzyszeniem jest to forum, można tu dyskutować.
    Może założymy nowy wątek na ten temat?
    --
    --
    wojtek
    www.astromarket.pl
  • astrognom 21.02.06, 11:50
    Wojtku, jeśli chodzi o archiwa Watykanu to masz świętą (w tym wypadku słowo
    bardzo uzasadnionesmile rację. Jeśli gdzieś ma być jakiś dokument to najprędzej
    tam. Obawiam się jednak, że gdyby taki dokument w Watykanie istotnie się
    znajdował to jedyną szansą dotarcia do niego był czas pontyfikatu Jana Pawła II.
    Nie wiem czy teraz ktos bedzie zainteresowany zglebianiem watykanskich archiwow
    w tej sprawie, nie mowiac juz o posiadaniu przaktycznie nieograniczonego dostepu
    do nich, ktory jak sadze miał JPII.
    Tak, forum umozliwia dyskusje ale jedynie treściową. Treść wypowiedzi to wg
    badań psychologicznych jedynie kilkanaście procent komunikatu - pozostałe o
    wiele ważniejsze to mowa ciała, intonacja głosu i inne niewerbalne sygnały,
    których tu jesteśmy pozbawieni. Stąd być może biorą się nieporozumienia i
    osobiste animozje, które później utrudniają budowanie czegokolwiek.
    Wątek w sprawie założenia stowarzyszenia (cechu) oczywiście można założyć. W
    czasie najbliższego weekendowego warsztatu spotkam sie z Anahellą i porozmawiamy
    też o tym, bo skoro potrafiła stworzyć tak prężnie działające forum to z
    pewnością ma duże talenty organizacyjne i może wspólnie coś wymyślimy. Na pewno
    kluczowym czynnikiem będzie poparcie takiej inicjatywy przez czołowych polskich
    astrologów. Mam nadzieję, że uda się jakoś ruszyć tę sprawę, bo rzeczywiście
    masz rację, że inne kraje dawno nas pod względem zorganizowania środowiska
    wyprzedziły. Dlaczego więc tak trudno jest nam w Polsce? Tu wracamy do horoskopu
    966, gdzie Uran - patronujący astrologii - w ścisłej koniunkcji z Neptunem w
    fazie Wagi w III sektorze - czyli w skrócie: zamieszanie, niedomówienia,
    niepewność i niemoc decyzyjna - a do tego jeszcze kwadratura Marsa z XI sektora,
    rozbijająca rodzące się próby porozumienia. Rozwiązaniem wydaje się byc ścisły
    trygon Księżyca w Wodniku a więc to co w Polsce z reguły najlepiej się sprawdza
    - inicjatywy oddolnesmile
    Oczywiście powyższa "interpretacja" raczej w formie pewnej ciekawostki, ale
    myślę że warta zastanowienia.
    Pozdrawiam serdecznie
    A. Swiech

    --
    arturswiech.com
  • piotrowski_piotr 18.02.06, 13:14
    astrognom napisał:

    >
    > Ostatnio w Wyborczej byl artykul na temat jak to naukowcy sporzadzali horoskop
    > Jezusa.


    Nie ironizowałbym z odkryć prof. M. Molnara (bo chyba o nim mowa). On nie ma
    żadnego interesu w tym, aby obalać względnie uprawomocniać astrologię. Mimo to
    odkrywa coś, co nazywa "horoskopem królewskim", który z naukowego punktu
    widzenia mógłby wyjaśniać legendę Trzech Króli oraz - przede wszystkim -
    stanowić jeszcze jedną próbę datowania narodzin Jezusa. Nie czytałem tego
    artykułu w GW, ale bardzo rzetelnie zostało to opisane w książce "Tajemnica
    Gwiazdy Betlejemskiej", którą pod koniec 2005 roku wydał dr J. Włodarczyk z
    PAN.

    Nie rozumiem również, dlaczego ironizuje Pan z "nauki" i z "naukowych metod",
    skoro jednocześnie tak chętnie wstawia Pan przed nazwisko Weresa tytuły
    naukowe? (Przy czym ów "prof." nie ma nic wspólnego z naszym uniwersyteckim czy
    belwederskim "profesorem" - jak się domyślam.)

    Piotr Piotrowski
    www.piotrpiotrowski.com


  • astrognom 18.02.06, 13:48
    Panie Piotrze,
    nie ironizuje z nauki i naukowych metod. Wskazuje jedynie, ze astrolog powinien
    sprawdzac wszelkie rewelacje naukowcow swoimi metodami i odnosic sie do wielu z
    nich z dystansem, nie przyjmujac wszystkiego na wiare. Astrologia ma przebogate
    mozliwosci, z ktorych po prostu nalezy korzystac.
    A wracajac do wspomnianego odkrycia horoskopu Jezusa jako zodiakalnego Barana -
    to mamy nie najgorszy material opowiadajacy o zyciu Jezusa, z ktorego
    poczatkujacy adept wiedzy astrologicznej z pewnoscia zda sobie sprawe, ze
    ostatnie o co mozna Go posadzic to to, ze swoim zyciem realizowal idee bliskie
    archetypowi Barana a wiec Marsowe w swoim zalozeniu.
    Pozdrawiam serdecznie
    A. Swiech

    --
    arturswiech.com
  • piotrowski_piotr 18.02.06, 15:21
    astrognom napisał:

    > Panie Piotrze,
    > nie ironizuje z nauki i naukowych metod. Wskazuje jedynie, ze astrolog
    powinien
    > sprawdzac wszelkie rewelacje naukowcow swoimi metodami i odnosic sie do wielu
    z
    > nich z dystansem, nie przyjmujac wszystkiego na wiare.


    PP. Panie Arturze, chyba się Pan trochę zagalopował.
    Astrologia nie służy weryfikacji twierdzeń naukowych, bo astrologia nie jest
    żadną meta-nauką, która miałaby stosowne narzędzia, aby móc się porwać na tego
    typu przedsięwzięcie.

    Badania prof. Molnara i jego odkrycie horoskopu królewskiego stanowią bardzo
    ciekawą propozycję, której nikt nie każe przyjmować na wiarę. Molnar nie
    pracował z tranzytami i progresjami, tylko z materiałami historycznymi, które
    mają również duże znaczenie dla rozumienia historii astrologii i symboliki
    astrologicznej. Choćby z tego względu hipotezy prof. Molnara powinny
    zainteresować każdego myślącego astrologa.



    > A wracajac do wspomnianego odkrycia horoskopu Jezusa jako zodiakalnego
    Barana -

    PP. O ile dobrze pamiętam (bo teraz nie mam tej książki pod ręką), w horoskopie
    królewskim chodzi wyłącznie o koniunkcję Jowisza z Księżycem w znaku Barana, a
    nie o archetypy marsowo-baranowe i inne rzeczy, które Pan pisze.

    Mam nadzieję, że Pan - jako zaawansowany adept astrologii - nie myśli, że
    również w horoskopie Chrystusa Słońce powinno stać w znaku Byka, a ascendent w
    Lwie, tak jak ma to miejsce w horoskopie p. Weresa i - zgodnie z tym wzorcem -
    tak samo ma wyglądać horoskop papieża JPII oraz horoskop Polski. (Na razie
    daleki jestem od złośliwości.)


    Piotr Piotrowski
    www.piotrpiotrowski.com


  • astrognom 18.02.06, 15:48

    PP. Astrologia nie służy weryfikacji twierdzeń naukowych, bo astrologia nie jest
    > żadną meta-nauką, która miałaby stosowne narzędzia, aby móc się porwać na tego
    > typu przedsięwzięcie.

    Wg mnie astrologia w ogole nauka nie jest. Jest systemem wiedzy opartym o swoje
    wypracowane przez wieki metody. Jako jej praktyk mam wiec prawo weryfikacji
    tego, co o mojej dziedzinie twierdza naukowcy. Jesli ktos twierdzi, ze odkryl
    horoskop to ja mam prawo ten horoskop badac i wyrobic sobie swoje zdanie na
    temat tego odkrycia. Odkrycie prof. Molnara wskazuje w moim odczuciu na to, ze
    astrologii jednak nie zna, a jesli to tylko teoretycznie, co nie znaczy, ze nie
    moze byc swietnym historykiem i badaczem.
    Zgadzam sie z Panem, ze badania te sa ciekawe dlatego tez jako, jak Pan pisze,
    "myslacy astrolog" zainteresowalem sie nimi, czemu dalem wyraz wspominajac o
    nich powyzej. Co wiecej horoskopowi Jezusa sporzadzonemu na podany przez
    naukowcow termin poswiecilem duza czesc jednego ze swoich warsztatow w Kielcach.


    PP: Mam nadzieję, że Pan - jako zaawansowany adept astrologii - nie myśli, że
    > również w horoskopie Chrystusa Słońce powinno stać w znaku Byka, a ascendent w
    > Lwie

    Nie znam tej wersji horoskopu Jezusa (nie Chrystusa, bo takiego horoskopu byc
    nie moze - Jezus był Synem Człowieczym, zaś Chrystus to Logos, Syn Boży) choc
    mam w swoich zbiorach kilkanascie roznych jego wersji. Jesli ma Pan jakies
    zrodla tego horoskopu o ktorym Pan wspomina to chetnie sie z nimi zapoznam.
    Pozdrawiam serdecznie
    A. Swiech

    --
    arturswiech.com
  • piotrowski_piotr 18.02.06, 18:42
    astrognom napisał:

    > > Co wiecej horoskopowi Jezusa sporzadzonemu na podany przez
    > naukowcow termin poswiecilem duza czesc jednego ze swoich warsztatow w
    Kielcach


    PP. Przedstawiał Pan ten horoskop na swoich zajęciach i nie pamięta Pan, że
    chodziło w nim o koniunkcję Jowisza z Księżycem w Baranie? Układ, który zresztą
    był rozsławiony przez astrologów arabskich?
    Mam wątpliwości, czy mówimy o tym samym horoskopie.

    Piotr Piotrowski
    www.piotrpiotrowski.com

  • astrognom 18.02.06, 19:26
    piotrowski_piotr napisał:

    >> PP. Przedstawiał Pan ten horoskop na swoich zajęciach i nie pamięta Pan, że
    > chodziło w nim o koniunkcję Jowisza z Księżycem w Baranie? Układ, który
    zresztą był rozsławiony przez astrologów arabskich?

    Panie Piotrze, skad wysnul Pan swoj wniosek, ze nie pamietam? Z moja pamiecia
    naprawde nie jest jeszcze tak zlesmile

    > Mam wątpliwości, czy mówimy o tym samym horoskopie.

    Nie dziwie sie, ze ma Pan watpliwosci skoro nie czyta Pan postow w watku, na
    ktory Pan odpowiada. Przypomne wiec fragment tego co powyzej juz raz napisalem
    relacjonujac przeczytany w Wyborczej artykuł:
    "Ostatnio w Wyborczej byl artykul na temat jak to naukowcy sporzadzali horoskop
    Jezusa. Okazalo sie, ze Jezus z pewnoscia byl urodzeniowym Baranem nie tylko ze
    Sloncem ale i Ksiezycem i Jowiszem w Baranie"

    Dla pewnosci podaje rowniez fragment owego artykulu odnoszacy sie do naszej rozmowy:
    "Uczeni zbadali, czy pomiędzy 15 r. p.n.e. a 10 n.e. dałoby się narysować
    „królewski” horoskop. Okazało się, że tak. Co więcej, gdyby ktoś urodził się w
    kwietniu 6 r. p.n.e., miałby Jowisza Słońce i Księżyc w znaku Barana."
    Pozdrawiam serdecznie
    A. Swiech

  • piotrowski_piotr 18.02.06, 20:56
    Wątki, które mnie interesują, zawsze czytam bardzo uważnie i za każdym razem
    staram się na nie dokładnie odpowiedzieć - jeśli już to robię.

    Z tego królewskiego horoskopu po prostu zapamiętałem tylko najważniejszą rzecz,
    mianowicie koniunkcję Księżyca z Jowiszem w Baranie. Zapomniałem o Słońcu.
    Przepraszam. A że teraz nie mam tego horoskopu przed sobą, więc nie będę się na
    ten temat dalej rozwodził.

    Piotr Piotrowski
    www.piotrpiotrowski.com



  • astrognom 18.02.06, 21:20
    PP: Z tego królewskiego horoskopu po prostu zapamiętałem tylko najważniejszą
    rzecz, mianowicie koniunkcję Księżyca z Jowiszem w Baranie. Zapomniałem o Słońcu.
    Przepraszam. A że teraz nie mam tego horoskopu przed sobą, więc nie będę się na
    ten temat dalej rozwodził.

    Oczywiscie nie ma problemu, kazdemu moze sie zdarzyc.
    Poniewaz nie czytalem jeszcze wspomnianej ksiazki czy pamieta Pan moze czy
    autorzy zaproponowali tam konkretny horoskop Jezusa? Kryteria przez nich podane,
    zacytowane w artykule, spelniaja bowiem 2 daty 17.04 i 18.04.
    Tak czy inaczej w najblizszym czasie postaram sie zapoznac z ta ksiazka, choc
    przyznam, ze streszczenie ktore pojawilo sie w Wyborczej specjalnie mnie do tego
    nie zachecilosmile
    Pozdrawiam serdecznie
    A. Swiech

    --
    arturswiech.com
  • piotrowski_piotr 18.02.06, 23:20

    Książka "Tajemnica Gwiazdy Betlejemskiej" to naprawdę bardzo ciekawa i
    pouczająca lektura.
    Pierwsza część prezentuje rozmaite teorie dotyczące gwiazdy betlejemskiej,
    różne wersje legendy Trzech Magów, przedstawia też wybiórczo niektóre teorie
    astrologiczne, m.in. Albumasara i Keplera.

    Ostatnia część pracy poświęcona jest rekonstrukcji wspomnianej teorii prof. M.
    Molnara, który jest historykiem astronomii cenionym także przez międzynarodową
    społeczność astrologów m.in. za jego badania nad astrologią antyczną. Jest tam
    również zaprezentowany hipotetyczny horoskop Jezusa jako tzw. horoskop
    królewski. Ponieważ wszystko opiera się tam na koniunkcji Jowisza z Księżycem w
    Baranie, toteż właśnie to najbardziej utkwiło mi w pamięci.

    Uważam, że zaprezentowany w książce horoskop wart jest tego, by się nad nim
    pochylić, nawet jeśli niezbyt pasuje on do układanki astrologicznych
    archetypów. Stąd z początku moje oburzenie na Pańskie ironizowanie z odkryć
    naukowych - co już mam nadzieję sobie wyżej wyjaśniliśmy.

    Piotr Piotrowski
    www.piotrpiotrowski.com

  • uranika 18.02.06, 01:21
    W latach 90-tych wydano kilka numerów miesięcznika "Twój Horoskop".
    Są tu publikacje między innymi L.Weresa,R.Prinke.W dziale Horoskopy Narodów
    - mało znany horoskop Polski,opracowany przez W.Gallossa.
    Cytuję za autorem "Dzień 14.04 wg.kal.juliańskiego,używanego wtedy,odpowiada
    dacie 19.04 obecnie stosowanego kal.gregoriańskiego.Ale biorąc pod uwagę
    ówczesne warunki życia,nieumiejętność czytania i pisania,oraz brak w otoczeniu
    Mieszka kronikarzy notujących aktualne wydarzenia,należy przypuszczać,że data
    chrztu była o parę dni przesunięta.Ze znanych wydarzeń hist.znaczących dla
    narodu polskiego najbardziej odpowiada data-3 maja 966 roku,godz.13.30 czasu
    miejscowego.Horoskop można obliczyć na Gniezno,Poznań lub Warszawę,
    gdyż przesunięcie wierzch.domów będzie minimalne i bez większego znaczenia.
    Dane horoskopu obliczone na Warszawę(52*N,1h 24m 08s E)godz.13.30
    czasu lokalnego.Domy(Placidus):

    Asc.-27*12 Lwa Sł-13*05 Byka Jow-26* Wodnika
    2-16*30 Panny Ks-20* Wagi Sat-28*37 Ryb
    3-11*56 Wagi Mer-2* Byka Uran-13* Wagi
    Mc-15*28 Byka Wen-11*45 Bliżniąt Nep-11* Wagi
    11-24*39 Bliżniąt Mars-21* Skorpiona Plut-23*26 Lwa
    12-29*36 Raka

    Biorąc pod uwagę złożoność całej sprawy,prawdziwość tego horoskopu można
    udowodnić tylko poprzez jego dynamiczne działanie na tle wydarzeń historycznych
    z przeszłości i obecnych oraz w powiązaniu z horosk.osób mających wpływ na
    tworzenie i działalność państwa polskiego,a więc ludzi polityki,kultury,nauki."
    Od siebie dodam,że interesująco wygląda porówn.np.z horosk.Niepodl.z 1918r.
    Przewrotem Majowym z 1926r.,czy z wielkim wodzem J.Piłsudskim













  • neptus 18.02.06, 02:25
    Przesunięcie o ponad 2 tygodnie z powodu błędów kronikarzy raczej w rachubę nie
    wchodzi. Natomiast początek maja rzeczywiście jest ważny dla Polaków i Polski,
    czego nie da sie powiedziec o połowie kwietnia, która żadnego tradycyjnego
    znaczenia dla Polski nie ma. Nawet wielkanoc jest mniej wazna dla Polaków jako
    swięto, niz BN. Byc może więc początek panstwa polskiego nalezy datować od
    innego wydarzenia, a nie od "chrztu". Moze zawarto wowczas np. jakis znacznie
    istotniejszy sojusz?
    --
    Ludzie potykają się nie o góry, lecz o kretowiska. [Konfucjusz]
    AstroAlgorytmy
    =^.^= =^.^=
  • piotrowski_piotr 19.02.06, 14:13
    neptus napisała:

    > Byc może więc początek panstwa polskiego nalezy datować od
    > innego wydarzenia, a nie od "chrztu".

    PP. Nie sądzę. Historycy są zgodni, że przyjęcie chrześcijaństwa poprzez
    chrzest Mieszka I (zwany także symbolicznym chrztem Polski) położyło podwaliny
    pod kształtowanie się zrębów naszej państwowości, bo w istocie było to
    posunięcie nie tyle religijne, ile przede wszystkim polityczne. Mówi o tym
    każdy podręcznik historii.
    Jeśli więc gdziekolwiek szukać początków państwa polskiego (w sensie
    politycznej suwerenności), to data chrztu jest najodpowiedniejsza i poza
    wszelką dyskusją. Znamy tę datę - było to w Wielką Sobotę, 14 kwietnia 966
    roku.

    Można sobie oczywiście dowolnie rektyfikować taki horoskop, np. na "lany
    poniedziałek" - jak uczynił to p. Weres, albo na 3 maja - jak zrobił to p.
    Gallos, ale z horoskopem chrztu Polski to nie będzie miało nic wspólnego. Co
    wcale nie znaczy, że takie horoskopy nie będą "działały" (zwłaszcza, jak będą
    źle policzone), bo - jak wiadomo - w astrologii różne rzeczy "działają", toteż
    bezwiednie można sobie wiele ponaciągać.


    Piotr Piotrowski
    www.piotrpiotrowski.com

  • piotrowski_piotr 18.02.06, 16:23
    Co do kalendarza zob.:
    www.timeanddate.com/calendar/index.html?year=0966&country=14

    Poza tym obliczenia p. Gallosa są całkowicie błędne, bez względu na to, jaki
    kalendarz by się używało. Do tak odległych dat stosuje się Swiss Epehemeris
    (albo Uranię B. Krusińskiego), a nie program Astrolog pp. Chwiszczuk/Arański,
    czy inną aplikację tego typu.

    Ten brak rzetetelności jest doprawdy żenujący. A najgorsze w tym wszystkim jest
    to, że ktoś, kto nie umie obliczyć horoskopu, będzie sie upierał, że ten
    horoskop świetnie pasuje do wszystkich najważniejszych wydarzeń (tranzyty,
    progresje), stanowiąc tym samym dowód jego poprawności i tym samym prawdziwości.

    Uraniko, wygrzeb więcej takich kwiatków.


    Piotr Piotrowski
    www.piotrpiotrowski.com


  • uranika 18.02.06, 21:31

    Dzięki za odzew.Może po latach autor licznych analiz astrolog.
    da światło wg.jakiego klucza analizował ten właśnie horoskop.
    W miesięczniku tym spotkać można art.astrologów do dziś udzielających się.
    Dlaczego więc nikt nie zwrócił uwagi na podstawowe błędy w obliczeniach.
    Może jedynym wyjaśnieniem,jest to, że data tak odległa, więc zawsze będą
    wątpliwości.
    Być może autor wyszedł od najbliższego znaczącego wydarzenia hist.dla naszego
    kraju tj.odzyskania niepodległości w 1918 r.i powiązał go z powstaniem Polski
    (chrzest)dochodząc do takiej właśnie daty.Oczywiście,że nasze programy pokazują
    błędy w sugerowanej takiej dacie powstania państwa.
    Najważniejszym problemem w astrologii mundalnej jest ustalenie
    "urodzenia" państwa.Jak z całą pewnością stwierdzić,że dany okres był tym
    najważniejszym i nadal przydatny astrologicznie?
    Zdania astrologów śledzących dzieje własnego narodu na pewno będą podzielone.
    Póki co,mamy dokładne żródła informacji nt.aktualnych wydarzeń w kraju
    i na świecie,więc szerokie możliwości dla pasjonatów tego działu astrologii.
  • piotrowski_piotr 18.02.06, 23:30
    uranika napisała:

    > > Dlaczego więc nikt nie zwrócił uwagi na podstawowe błędy w obliczeniach.
    > Może jedynym wyjaśnieniem,jest to, że data tak odległa, więc zawsze będą
    > wątpliwości.

    PP. Może ktoś już zwrócił na to uwagę, tylko my o tym nie wiemy.
    Jeśli się korzysta z dobrych algorytmów, tak jak Swiss Ephemeris, wtedy nie ma
    żadnych wątpliwości przy liczeniu dat +/- 10.000 lat. Problemy mogą się pojawić
    jedynie z Plutonem, Centaurami, kuiperoidami i asteroidami, ale nie z głównymi
    planetami.
    Więcej na ten temat może powiedzieć Bogdan Krusiński, który tu chyba nie
    zagląda.

    Piotr Piotrowski
    www.piotrpiotrowski.com

  • makaryna 18.02.06, 22:34
    Byc moze przemawia przeze mnie ignorancja, ale dlaczego akurat data Chrztu Polski mialaby byc
    uzywana w astrologii jako data powstania Panstwa Polskiego. W koncu do stawiania horoskopow
    indywidualnych nie uzywa sie daty chrztu...
    Chrzest Polski byl tylka jedna z waznych dat w dziejach Panstwa, ale Polska powstala przeciez
    wczesniej.... Fakt, ze byl to jakis proces w czasie i dlatego nie mozna przedstawic jakiejs jednej
    konkretnej daty... moze i byl taki, tylko, ze o tym nie wiemy...
    Juz bardziej bym brala pod uwage date koronacji Chrobrego, bo od tego momentu Polska zaistniala
    jako krolestwo... chociaz ten fakt tez podlega takim samym watpliwoscia jak i Chrzest....
  • lwi2 20.02.06, 16:24
    Horoskop z 16 kwietnia 966 roku wydaje się faktycznie ciekawy.
    W tym momencie można zauważyć potężną konfigurację 5-tkową, która obejmuje osie
    i Mars trzyma ją w garści. Mars w Raku, do Chrztu Polski pasuje. Obserwując te
    5-tki od jakiegoś czasu dość łatwo spostrzec, że bez nich nic istotnego,
    twórczego, się nie zdarzy (no prawie). A tutaj chodzi przecież o akt twórczy,
    jak najbardziej.
    Ale tak jak do dzisiaj, a przynajmniej jeszcze do niedawna, wszelkie
    uroczystości typu wesela, chrzty, wyświęcenia księży, trwają po wiele dni, tak
    tym bardziej było i kiedyś. Bardzo wiele dni. Szczegółów tamtej uroczystości
    nie znamy, ale założyć że trwała wiele dni chyba można? Który z tych dni był
    najważniejszy? I który moment? Być może ten moment określony przez Weresa,
    całkiem być może. Ale tylko jako fragment większej całości.
    W tych dniach kiedy to wszystko się najprawdopodobniej działo, widać wyraźnie
    ciekawe rzeczy. Choćby przejście świateł ze znaków kardynalnych (jak 14
    kwietnia) do znaków stałych (tak 16 kwietnia). Kilka dni potem, w następną
    niedzielą, Saturn przechodzi ze znaku Ryb do znaku Barana. Itd. Śledząc te
    kilka tygodni kwietnia i maja 966 roku można dojść do ciekawych wniosków,
    zapewne.
    Ale chciałam zapytać (zwłaszcza Astrognoma) - czy ktoś ustalał horoskop Mieszka?
    Bo przecież to kluczowa postać całego wydarzenia "z tą Polską".
    Pozdrawiam
    Lwi
  • astrognom 20.02.06, 23:24
    lwi2 napisała:

    > Ale chciałam zapytać (zwłaszcza Astrognoma) - czy ktoś ustalał horoskop Mieszka ?
    > Bo przecież to kluczowa postać całego wydarzenia "z tą Polską".

    Obawiam się, że w tym przypadku ustalenie nawet dnia urodzin Mieszka I, nie
    mówiąc już o godzinie, jest wiele trudniejsze niż to ma miejsce w przypadku
    omawianego horoskopu Polski 966. Nie spotkałem się z żadnym wiarygodnym
    horoskopem Mieszka I. Z tego co wiem to nie dość, że nie jest znany dzień Jego
    urodzenia to również są wątpliwości co do roku (ok. 930). Pierwsze wzmianki o
    Mieszku pochodzą z dopiero z 963 roku. Mając tak skąpe dane a dodatkowo znając
    tylko szczątkowo życiorys Mieszka trudno w ogóle mówić o możliwości wiarygodnej
    rektyfikacji Jego horoskopu.
    Pozdrawiam serdecznie
    A. Swiech

    --
    arturswiech.com
  • astromaniak 21.02.06, 09:43
    Panie Arturze, czy znana jest dokladna data urodzenia (chodzi mi o dzień i
    miesiąc) ostatniego naszego króla SAP. Może nie byłem dośc dociekliwy ale
    nigdzie nie mogę znaleźć tych danych. Osoba S.A.P dość silnie się zaakcentowała
    w naszej historii, a oprócz roku nic do mnie nie dotarło. Jeśli Pan ma takie
    dane (lub ktokolwiek inny) to bardzo bym prosił o nie.
  • astrognom 21.02.06, 11:13
    Stanisław August Poniatowski urodził się 17.01.1732r. w Wołczynie. Godziną nie
    dysponuję, choć w przypadku ostatniego króla Polski możliwości rektyfikacji są
    znacznie większe niż wspomnianego wcześniej Mieszka I. Oprócz daty urodzenia
    znamy bowiem wiele ważnych szczegółów biograficznych. Mimo wszystko, gdy znana
    jest pora dnia urodzenia Króla, miarodajna rektyfikacja będzie na pewno trudna.
    A może ktoś z uczestników forum zgłębiał to zagadnienie i dotarł do istotnych
    danych w tej sprawie?
    --
    arturswiech.com
  • astromaniak 21.02.06, 11:36
    dzięki za tą informację.
  • lwi2 21.02.06, 13:35
    W takim razie jest wyzwanie dla astrologów - horoskop Mieszka I.
    Tam gdzie nie daje rady historyk ani archeolog na placu boju pozostaje tylko
    astrolog.
    O Mieszku wiemy tak naprawdę sporo, i może rekonstrukcja horoskopu po analizie
    wszystkich tych informacji byłaby trudna, bo szum informacyjny, ale jakby tak
    wziąć pod lupę poszczególne specyficzne elementy? Jest wiadomość kronikarska że
    do 7 roku był niewidomy, to dość szczególna informacja.
    Pozdrawiam
    Lwi
  • jerry.uk 21.02.06, 14:43
    sporo? Na stronie: piastowie.kei.pl/piast/mieszko1.htm pisza:
    "O nim samym, o tym, jakim był człowiekiem, niemal nic nie wiemy. Z obserwacji
    jego czynów wynika, że był politykiem, który wiedział, kiedy należy ustąpić, a
    kiedy twardo bronić swoich racji. Potrafił też robić dobre wrażenie na
    osobach , o których przychylność zabiegał. Wiemy, że ofiarował małemu Ottonowi
    III wielbłąda, co dostrzegło wielu Niemców, i wiadomość ta znalazła odbicie w
    wielu kronikach."
    wiemy tylko dokladnie kiedy zmarl:
    "Rok urodzenia ok. 930-940, zmarł 25 V 992 r"
    --
    --
    wojtek
    www.astromarket.pl
  • astrognom 21.02.06, 14:45
    lwi2 napisała:

    > W takim razie jest wyzwanie dla astrologów - horoskop Mieszka I.
    > Tam gdzie nie daje rady historyk ani archeolog na placu boju pozostaje tylko
    > astrolog.
    > O Mieszku wiemy tak naprawdę sporo, i może rekonstrukcja horoskopu po analizie
    > wszystkich tych informacji byłaby trudna, bo szum informacyjny, ale jakby tak
    > wziąć pod lupę poszczególne specyficzne elementy? Jest wiadomość kronikarska
    że do 7 roku był niewidomy, to dość szczególna informacja.

    Z tego co pamiętam to informacja o tym, że Mieszko był do 7 roku życia niewidomy
    została podana przez Galla Anonima (nawiasem mówiąc ostatnio okazuje się, że wg
    kilku badaczy niekoniecznie musiał być to Gall i nie jest tak zupełnie anonimowy
    - jak więc widać w historii nie możemy wielu rzeczy przyjmować za pewnik, bo
    kolejne odkrycie może temu zupełnie zaprzeczyć a po tym odkryciu może przyjśc
    kolejne i tak w kółko...). Część historyków uważa jednak, że określenia
    "niewidomy" mógł on użyć w odniesieniu do określenia Mieszka jako poganina. Nie
    dość więc, że informacje są skąpe to jeszcze niejednoznaczne - w świetle takich
    faktów rektyfikacja graniczy z cudem. Ale próbować zawsze można.

    --
    arturswiech.com
  • devine80 20.04.06, 15:11
    wiecie
    Zaintruygował mnie temat Mieszka!
    Temat slepoty Mieszka, faktycznie mozna tłumaczyć, ze prezdtem zył w pogństwie,
    ale nie tytlko. Jest w tym takze owa legndarność i pewien sposob kreacji
    dziejow władcow Polski.... Postaram się napisać więcej, juz wkrotce, w koncu
    historyk jestemwink.
    a.;

    Aha! I poszperam, poszukam jak najdokladnijszych dat, urodzin i smierci
    pierwszych władców.
  • aarvedui 24.11.14, 07:53
    coraz więcej udaje się odgrzebać zaniedbanych relacji, że Polska istniała na wiele setek lat wcześniej, zaś sam chrzest należy raczej przyrównać do akcesji do Chrześcijańskiej Unii Jedności, podobnie jak w 2004.

    co do powstania samej federacji, czy też zjednoczenia sarmatów/awarów/chrobatów czy też jak tam na 1001 sposobów nazywają jednych i tych samych ludzi naukowcy:

    "Polskiey Monarchii rzucił fundamenta LECHUS, z Kroacyi oriundus, który tameczney domowey woyny impatiens. Bratem Czechem i z liczną ludu wyszedł kwotą; Brata Czecha w kraju tym, który się od niegoż Czechami nazwał, zostawił, a sam aż tu, gdzie Polska teraz, zawitał Roku po Narodzeniu CHRYSTUSOWYM według Hageka 644, według Wapowskiego Roku 550, według innych 555. Wtenczas właśnie słońce było w Niebieskim znaku Byka, który od pogan jest Marsowi y Wenerze konsekrowany, z tey racyi Venus Wielkiey, a Mars Małey Polszczę są Panami – według rationum Astronomów Ks. Benedykt Chmielowski"

    W legendach tkwi ziarno prawdy.
    Skoro więc tak silna jest wiara w legendę o jednym z Christosów, podobno imieniem Joszua, to tym bardziej wiarygodna może być legenda posługująca się całkiem precyzyjnym astrologicznym językiem.
  • jerry.uk 24.11.14, 09:11
    Ciekawe, bo tydzień temu czytałem te słowa w "Kronice polskiej" Marcina Bielskiego, który pisze o początkach państwowości polskiej:
    "Wszedł tedy tu Lech z ludźmi swemi Roku Pańskiego 550, za panowania Justyniana Cesarza Rzymskiego i to zacne Królestwo Polskie założył." (karta 23 tego dzieła):
    www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=33261&s=1
    Z kolei w W "Kronice wszystkiego świata" autorstwa tegoż, na karcie 166 tego dzieła (a str. 413 w wyszukiwarce) Bielski pisze, że warunkiem jaki postawił król czeski dla ślubu Mieszka z Dąbrówką był chrzest polskiego władcy. To wiemy. Ale Bielski pisze, że chrzest ten nastąpił w święto Narodzenia Pańskiego 965 roku, czyli 25.12.965 roku. Możemy powiedzieć "pomylił się", ale dalej pisze, że nowo ochrzczony Mieszko nakazał, aby 7 marca "bogaci jak i biedni" wrzucili w ogień drewniane bożki, a kamienne potopili. Dlatego na pamiątkę tego 7 marca jest topienie marzanny (tak tam jest napisane). Tak więc moim zdaniem do 14 kwietnia 966 już wszystko w tej kwestii było POZAMIATANE, więc Mieszko I nie mógł być ochrzczony na Wielkanoc 966 roku. Podaję adres internetowy do tej księgi:
    www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=33262&s=1
    Jesteś w Facebookowej grupie astrologicznej, Aarvedui?
    --
    Wojtek
    www.astrobiznes.pl
  • aarvedui 02.12.14, 11:08
    Historia Polski i ogólnie Polskich odkryć jest dość zafałszowana, raz przez jezuitów, dwa od czasów zaborów, kiedy zaborcy wszystko co dobre przypisywali sobie, co złe - Polsce, a co kontrowersyjne - niszczono i skazywano na zapomnienie.

    Na szczęście coś tam się zmienia ostatnio, powolutku.

    Nie, nie ma mnie na FB.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka