Dodaj do ulubionych

Dowcipy na znane nam tematy 2

08.08.06, 10:34
Był taki wątek
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=18862352&a=18862352
ale już jest zamknięty sad
No to odgrzewam go! smile)

Do wróżki przyszedł śpiewak operowy. Ta spojrzała w kryształową kulę i mówi:
- Mam dla pan dobrą i złą wiadomość. Którą chce pan usłyszeć pierwszą?
- Tę dobrą.
Po śmierci będzie pan śpiewał w chórze anielskim.
- To wspaniale. A ta zła?
- Pierwsza próba jutro o dziesiątej.
--
Pamiętaj, że nawet jeśli wygrasz wyścig szczurów, to nadal jesteś tylko
szczurem.
AstroAlgorytmy
Edytor zaawansowany
  • 15.08.06, 10:09
    Do znanego jasnowidza... przyszedł facet. Stoi przed drzwiami, boi sie wejść.
    Wreszcie ,po długim wahaniu puka do drzwi mieszkania w którym mieszka jasnowidz.
    Kto tam, ? -rozlega się głos jasnowidza.
    A do d.. z takim jasnowidzem ! woła facet
  • 17.08.06, 14:52
    Śliczne! Podciągam w górę. big_grin
  • 17.08.06, 15:21
    big_grin

    Dowcip o anielskim chórze ma już długaśną brodę. wink
  • 17.08.06, 16:54
    Ale na forum go nie było. suspicious
  • 17.08.06, 18:58
    Przyszedl Hitler do wrozki:
    - wrozko, wrozko, ile jeszcze bede zyl ?
    - ein moment - powiedziala wrozka.
  • 17.08.06, 19:28
    Przychodzi baba do lekarza , czyta n adrzwiach: gastrolog a przy
    biurku..astrolog.
    To niestety mój dowcip.Moze sami coś wymyslimy.Nie mozna bowiem tworzyć dobrych
    dowcipów w temacie, którego się nie zna.
  • 13.09.07, 22:21
    Hitler przychodzi do wróżki i pyta...
    - Kiedy umrę?
    A wróżka odpowiada:
    - "W żydowskie święto".
    Wtedy Hitler pyta:
    - Skąd to wiesz?
    A ona mówi:
    - Bo ten dzień
    będzie dla Żydów świętem.
    --
    Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
    astroalgorytmy.eu/
  • 18.08.06, 21:46
    Horoskop dla Twojego znaku zodiaku:

    Praca: gwiazdy sie usmiechaja.
    Zdrowie: gwiazdy sie usmiechaja
    Milosc: gwiazdy sie usmiechaja.
    Seks: gwiazdy tarzaja sie ze smiechu


    --
    Forum o astrologii dla astrologow

    "Mężczyzna, który czuje się autentycznie silny nie musi deptać godności kobiet"
    (c)Queenmaya
  • 19.08.06, 00:52
    Swietny ten z gwiazdamibig_grin

    Wróżka siedzi nad szklana kulą obok mężczyzny i przepowiada:
    - Widzę przed panem buchające żarem życie! Będzie się pan wspinał wyżej niż
    wszyscy... Widzę piękny mundur i jakieś złote błyski koło głowy...
    - To dla mnie nic nowego, przecież jestem strażakiem!
    --
    Drzewa tańcząsmile
    ********** Zapiski alchemiczne **********
    Medycyna naturalna, alchemia i ezoteryka
  • 25.06.07, 17:09
    Pewna kobieta załamana po wyjściu od wróżki idzie ulicą i płacze.
    Po cichu przypomina sobie słowa wróżki, "przeze mnie tysiące ludzi zginą"
    Idzie taka zapłakana, podnosi głowę,a na środku ulicy stoi mały chłopiec na
    drodze rozpędzonej ciężarówki.
    Kobieta zbiera w sobie siły i w biegu do chłopca mysli
    - tysiące ludzi zginą ale tego chłopca uratuję.
    rzuca się na niego, chłopiec leci na chodnik, a ona sama ginie pod kołami
    ciężarówki.
    Po chwili zjawia się policja, pogotowie. Zabierają kobiete. Chłopiec tak patrzy
    zdezorientowany, nie wie co się dzieje.
    W końcu policjant do niego podchodzi i pyta jak się nazywa, a on mu odpowiada:
    - Adolf Hitler.
  • 20.08.06, 01:21
    Nie o jasnowidzu, ale o jasnowechu (jasnowechowcu?) smile) obdarzonym genialnym
    wechem. Nieletni i nadwrazliwi nie czytac dalej smile)

    Zyl sobie w Warszawie facet obdarzony genialnym wechem. Fama o nim doszla az na
    uniwersytety, ktore po krotkim namysle postanowily wspolnie wylonic komisje,
    majaca zbadac wech rzekomego geniusza. Jego zadaniem bylo rozpoznanie po
    zapachu zawartosci 10 pudelek. Do 9 z nich wlozono po kawalku kielbasy, a ze
    profesorowie postanowili zrobic geniuszowi psikusa, to w 10 pudelku jeden z
    nich zamienil kielbase na majtki swojej kochanki.

    Rozpoczal sie pokaz. Jasnowechowi podsuwaja pod nos pierwsze pudelko:
    Wawelska! - mowi pewnym tonem. Naukowcy kwiaja glowami: zgadza sie! Podsuwaja
    drugie: Zwyczajna! - odpowiada bez mrugniecia okiem. Naukowcy w niechetnym
    podziwie: znowu trafil! Coraz mniej zadowoleni podsuwaja pudelko z podmieniona
    zawartoscia. Zafascynowany mistrz wechu wciaga z luboscia won, mija dluzsza
    chwila, w koncu mowi z rozmarzeniem: - Krakowska! Panowie z komisji nie kryja
    juz triumfalnych usmieszkow, a pan jasnowech konczy:
    - Krakowska 8 mieszkania 74!
  • 23.08.06, 14:18
    www.obrazki.jeja.pl/5/09.php
    Czyżby Mars w Byku? big_grin

    --
    Jeśli nie grzeszysz jako mi powiadasz - czemu się Miła tak często spowiadasz?
  • 28.08.06, 23:36
    JESTEM POZA UKŁADEM. PLUTON
  • 30.08.06, 13:37
    To o Plutonie to genialne, rzeczywiście. Ale ja powiem dowcip prawdziwy, czyli
    właściwie nie dowcip, ale o astrologii. Otóż kiedy postanowiłam zainteresować
    się astrologię i kupiłam pierwszy zestaw książek, kolejnym zakupem był...
    kątomierz. Tak zrozumiałam, że jak kąty to trzeba kupić kątomierz. Dzisiaj mój
    wzrok padł na ten kątomierz (używam go jako linijki) i sobie ten "dowcip"
    przypomniałam. Może ktoś inny też ma coś "dowcipnego" z samych początków
    zainteresowania astrologią.
    Lwi
  • 30.08.06, 13:56
    Kątomierz do mierzenia aspektów wcale nie jest taki głupi. smile
    Miałam kiedys do czynienia z takim facetem. Zaczęłam w mailu omawiać jego
    horoskop... Poprawił moj tekst na czerwono, wpisujac to, co on mysli o sobie.
    Noż, kurna, swięty Hiob przyszedł z problemem. Chciał tylko, żebym mu
    powiedziała, kiedy umrze, a ja ośmieliłam się mówić, jak pracuje na swoje
    choroby (uprzedziłam z góry, co może uzyskać i przystał na to). A on przecież
    święty i teraz to już pewnie będzie ma stygmaty... Bozia dała, że skasowal mi
    się dysk i zgubilam jego mail. Nie było z kim rozmawiać.
    --
    Trudno zerwać się do lotu, kiedy opadają ręce.
    AstroAlgorytmy
  • 26.08.07, 15:15
    iokepine napisała:

    > - Jaka będzie przyszłosć Polski?
    > - Ciemność... widzę ciemność.
    Jeżeli jasnowidz czarno widzi to ja jasno widzę, że czarno to
    widzętongue_out
  • 16.10.06, 10:59
    Wróżka mówi do klientki:
    - Mąż panią zdradza.
    - Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty.
    --
    Trudno zerwać się do lotu, kiedy opadają ręce.
    AstroAlgorytmy
  • 15.01.07, 17:50
    Na czasie, Słońce w Koziorożcu%)


    > Przychodzi facet do sex shopu i szuka dmuchanej lali.
    > Szuka długo, sprawdza różne parametry - usta, oczy, nos, włosy.
    > Wreszcie znajduje, niesie do ekspedientki i prosi, by zapakować.
    > - Może pani jeszcze sprawdzić datę produkcji?
    > - 9 stycznia 2005r.
    > - Oj to fatalnie - Koziorożec...




    --
    ********* Zapiski alchemiczne*********
    Medycyna naturalna,astrologia, ezoteryka
  • 15.01.07, 18:41
    To ja przypomnę jeden z dowcipów, wymyślanych na "weresjadach" (wczasch astro z
    Weresem). Mistrzem w tym był Krzysiu Kapellak.
    Panienka stoi na łące, trzyma kwiatek rumianku, obrywa płatki - kocha... nie
    kocha... kocha...nie kocha... Placidusa!!!
  • 24.08.07, 22:47
    Jasiu, dlaczego zjadłeś kawałek placka przeznaczony dla brata?
    -Bo ja nie wierzę w przeznaczenie...
  • 13.09.07, 22:54
    - Ile wiedźm potrzeba do zmiany żarówki?
    - To zależy w co ma się zmienić...
    --
    Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
    astroalgorytmy.eu/
  • 13.09.07, 22:55
    Przychodzi zdołowana wróżka do psychologa i mówi:
    - Panie doktorze to jest bez sensu. Ja po prostu nie widzę dla
    siebie przyszłości...
    --
    Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
    astroalgorytmy.eu/
  • 13.09.07, 23:53
    Przychodzi biznesmen do wróżki i mówi:
    -Dzień dobry, pani wróżko, niedługo robimy z kolegami poważną
    inwestycję i chciałbym się dowiedzieć, czy to ma jakiś sens...
    -Oczywiście, proszę usiąść, wyluzować się i pomyśleć o czymś
    przyjemnym.
    [Wróżka koncentruje się na swojej kuli]
    -Widzę ogromną przestrzeń...i zieleń...całą masę zieleni.
    -To znaczy, że nasz projekt się uda????
    -Tego jeszcze nie wiem, ale wiem na pewno, że wizyta będzie drogo
    kosztować...

    --
    Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
    astroalgorytmy.eu/
  • 14.09.07, 00:04
    U wróżki:
    - Biada, panie, widzę straszne rzeczy. Zostanie pan poćwiartowany a
    panska skóra...
    - Na Boga! Przecież mi pani wróży ze skórzanej rękawiczki.
    --
    Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
    astroalgorytmy.eu/
  • 14.09.07, 00:08
    Samotny, zdesperowany żab...
    Samotny, zdesperowany żab (samiec żaby) dzwoni do wróżki i pyta się
    jak będzie malować się jego najbliższa przyszłość.
    - Spotka Pan piękną, młodą atrakcyjną dziewczyna która będzie
    chciała wiedzieć o panu wszystko.
    - To wspaniale!! Spotkam ją na jutrzejszej zabawie? - kumka
    zachwycony.
    - Nie - odpowiada głos w słuchawce - Na zajęciach z biologii.
    --
    Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
    astroalgorytmy.eu/
  • 08.01.08, 14:39
    Przed chwilą koleżanka prosiła mnie o horoskop na ten rok .

    Ja mówię do niej "właśnie oglądałam twój horoskop natalny"
    a ona z takim niesmakiem "jaki mam? fatalny?" smile

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.