Dodaj do ulubionych

plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy

27.01.07, 23:14
sluchajcie,caly czas mowimy o plutonicznosci,ale czy nie na wyrost???
czy rownie c zesto mowimy o
marsowosci,saturnicznosci,neptunowosci,uranowsci...itd?
czyzby tylko plutonicy byli warci uwagi??wink

ps
mowi to osoba skorpioniczno-plutoniczna,ale mam dosc tych bajan o Skorpionach
i Plutonach

pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • princesswhitewolf 27.01.07, 23:51
    venet obawiam sie ze ja duzo wiecej bajam o Saturnie niz o Plutonie,

    ba! nawet czesciej o Neptunie jakem syrenka ( Neptun na Asc)

    hmm nie gniewaj sie zlotko, ale mysle ze jakos tak wybiorczo patrzysz chyba na
    wpisy.
    Faktem jest ze w tranzytach planety o dluzszym obiegu wokol slonca dzialaja
    silniej. I skoro Pluton ( nie wspomne Eris jeszcze czy kupy innych kamlotow tam)
    wlecze sie jak slimak to i jego dzialanie jest silniejsze w tranzytach. I moze
    stad to o Plutonie tyle mowy.
  • anahella 28.01.07, 00:38
    Ja jako stara saturnica ciagle gledze o saturnicznoscismile
    --
    Forum dla astrologow
    TELENOWELA!
  • neptus 28.01.07, 02:36
    A jowiszowi, czyli jowialni? Nie wspominając o uranicznych, uraniczności itp.,
    które sa w co trzecim poście. suspicious
    --
    Ogień, który cię sparzy, to ten sam, przy którym się grzejesz.
    AstroAlgorytmy www.astro.hg.pl
  • dori7 28.01.07, 02:42
    A ksiezycowi? O ksiezycowych dziewczynach to nawet Alicja Majewska spiewa! smile)


    --
    Magiczny Kuferek
  • anahella 28.01.07, 02:43
    dori7 napisała:

    > A ksiezycowi? O ksiezycowych dziewczynach to nawet Alicja Majewska spiewa! smile)

    Ale o ksiezycowych w pelni, czy w nowiu?wink

    --
    Forum dla astrologow
    TELENOWELA!
  • anahella 28.01.07, 02:43
    neptus napisała:

    > A jowiszowi, czyli jowialni?

    slowo "jowialny" calkiem niezle radzi sobie w jezyku polskim.


    --
    Forum dla astrologow
    TELENOWELA!
  • undyna 28.01.07, 09:53
    natomiast kidyś kiedyś w języku potocznym homoseksualistów nazywano uranikami
    --
    pierwsze primo: nie generalizować
  • eevvaa 28.01.07, 12:06
    undyna napisała:

    > natomiast kidyś kiedyś w języku potocznym homoseksualistów nazywano uranikami

    -Homo nie jestem, a mam Urana z Merkurym w koniunkcji na Asc< 12 dom>.

    Uśmiech wędruje daleko...

    ewa
  • sagittarian 28.01.07, 12:18
    wszystko prawdopodobnie dlatego ze najciezej jest uchwycic "o co temu plutonowi
    chodzi" smile na domiar jest odleglym karzelkiem w sensie astronomicznym i zostal
    ostatnio zdegradowany. a my uparcie od lat 30tych czepilismy sie tego plutona.

    Pluton chyba dlatego ma te slawe, ze praktycznie nigdy chyba nie jest tym na co
    wyglada. cechy zenskie: uwodzenie, najwyzsza sztuka, sex, regeneracja, porod -
    pluton. meskie: walka, smierc, dzwiganie ciezarow, zmaganie z trudem, znojem -
    pluton. tak sie go definiuje. umierasz, przechodzisz traume - z definicji
    pluton. wytrzymasz, odrodzisz sie jak feniks, siegniesz wladzy nad soba i ludzmi
    - pluton.
    stad taka popaprana reputacja.

    Z mitologii i astrologii wnioskujac I DO DARE czyli osmielam sie stwerdzic ze
    pluton to wyzsza oktawa saturna.
  • dori7 28.01.07, 12:30
    sagittarian napisał:

    > Pluton chyba dlatego ma te slawe, ze praktycznie nigdy chyba nie jest tym na
    > co
    > wyglada. cechy zenskie: uwodzenie, najwyzsza sztuka, sex, regeneracja, porod -
    > pluton. meskie: walka, smierc, dzwiganie ciezarow, zmaganie z trudem, znojem -
    > pluton. tak sie go definiuje..

    Masz ciekawa wizje cech zenskich. Nie zauwazyles, ze "walka, smierc, dzwiganie
    ciezarow, zmaganie z trudem, znojem" - to wszystko to element losu kobiet od
    zarania dziejow? Myslisz, ze kobiety tylko leza i pachna, z mala przerwa na
    porody? big_grin


    --
    Magiczny Kuferek
  • sagittarian 28.01.07, 13:06
    > Masz ciekawa wizje cech zenskich. Nie zauwazyles, ze "walka, smierc, dzwiganie
    > ciezarow, zmaganie z trudem, znojem" - to wszystko to element losu kobiet od
    > zarania dziejow? Myslisz, ze kobiety tylko leza i pachna, z mala przerwa na
    > porody? big_grin

    alez tak. w miedzyczasie podjadaja bulki z dżemem jeszcze smile
  • dori7 28.01.07, 13:19
    Obawiam sie, ze mimo usmieszkow Ty tak myslisz na serio... Smutne.

    --
    Magiczny Kuferek
  • princesswhitewolf 28.01.07, 13:53
    sagittarian napisał:

    > alez tak. w miedzyczasie podjadaja bulki z dżemem jeszcze smile

    ahahaha swietne. Sagittarian ale niestety nie znasz kobiet do konca ( chyba ze
    masz domowa lakomczuszke przed TV z paluchem w powidlach ciaglewink )! Dzem? Toz
    to kalorie.My ciagle na diecie siedzimy.ha ha ha cmok
  • zocha.w 28.01.07, 14:01
    A niektóre to jeszcze nawet ćwiczą przy "świętej niedzieli". A jeżeli jedzą
    powidła, to własnej roboty, bez cukru!!!!! Tak, jak mają coś w Pannie, to i
    zrobią takie dietetyczne i do tego smaczne! I nie utyją, nawet jak zjedzą cały
    słoik!
  • zocha.w 28.01.07, 13:48
    sagittarian napisał:

    > Pluton chyba dlatego ma te slawe, ze praktycznie nigdy chyba nie jest tym na
    co
    > wyglada. cechy zenskie: uwodzenie, najwyzsza sztuka, sex, regeneracja, porod -
    > pluton. meskie: walka, smierc, dzwiganie ciezarow, zmaganie z trudem, znojem -
    > pluton. tak sie go definiuje. umierasz, przechodzisz traume - z definicji
    > pluton. wytrzymasz, odrodzisz sie jak feniks, siegniesz wladzy nad soba i
    ludzm
    > i
    > - pluton.
    > stad taka popaprana reputacja.

    Popapraną reputację to stworzyli mu ludzie. Ci, którzy wolą znajome, bliskie
    ciału codzienne "ciepełko", którzy wolą poruszać się pomiędzy planetami
    osobistymi, ewentualnie społecznymi.
    Tak sobie myślę - znajomy teren to planety właśnie osobiste. Jowisz i Saturn to
    już wyjście dalej, ale nie za daleko od własnego "domu". Ale jak poczujemy
    jowiszową swobodę, to Saturn zaczyna ją ograniczać swymi pierścieniami i
    nakazywać rozsądek w tej ekspansji. Gdy mozolnie przebijemy się przez te
    pierścienie, ukazuje się nam całkiem inny świat. Ale żeby tam wejść i pozostać,
    trzeba zerwać z dotychczasowym życiem, zmienić się (Uran). Gdy to zrobimy i
    wznosimy się poza prywatę (Neptun), zaczynamy dostrzegać, że jesteśmy całkiem
    kimś innym, przeszliśmy transformację osobowości (Pluton).
    I teraz pytanie: kogo na to stać? Kto tego dokona?
    Tranzyty Urana, Neptuna i Plutona do planet osobistych dają nam szanse. Ale kto
    z ochotą porzuca coś na tranzycie Urana, rozstaje się bez żalu ze starym,
    dobrze znanym? Kto na tranzycie Neptuna porzuci "ja" na rzecz "wszyscy inni",
    zrobi coś naprawdę ponadosobowego? Ci, których na to stać, nie muszą bać się
    tranzytów Plutona. Oni się odrodzą jak feniks.
    To była taka sobie teoria. I tak sobie myślę, że dlatego tranzyty Plutona
    odbierane są przez większość jako coś tragicznego, dlatego przypisujemy mu
    wszystko co najgorsze, bo tak naprawdę przy wcześniejszych tranzytach nie
    wyszliśmy poza znane nam codzienne ciepełko.
  • undyna 28.01.07, 14:44
    eevvaa napisała:

    > undyna napisała:

    > -Homo nie jestem, a mam Urana z Merkurym w koniunkcji na Asc< 12 dom>.
    >
    > Uśmiech wędruje daleko...
    >
    > ewa
    no tak, ale co to ma do rzeczy? to nie na uraników mówiono homoseksualiści, tylko na homoseksualistów uranicy, jak dla mnie zasadnicza różnica
    PS. może jednak jesteś homo, skoro tak mocno protestujesz

    --
    pierwsze primo: nie generalizować
  • eevvaa 28.01.07, 18:03

    -Udynko smile )

    Uśmiech wędruje daleko...

    ewa
  • undyna 28.01.07, 18:23
    cieszę, się, że tak luźno zareagowałaś
    pozdrawiam uraniczniesmile
    --
    pierwsze primo: nie generalizować
  • am98 28.01.07, 14:24
    venet napisał:

    sluchajcie,caly czas mowimy o plutonicznosci,ale czy nie na wyrost???
    czy rownie c zesto mowimy o
    marsowosci,saturnicznosci,neptunowosci,uranowsci...itd?
    czyzby tylko plutonicy byli warci uwagi??wink

    ps
    mowi to osoba skorpioniczno-plutoniczna,ale mam dosc tych bajan o Skorpionach
    i Plutonach

    pozdrawiam.


    Ja się z Tobą zgadzam i już daweno temu to zauważyłam.
    Żadnemu innemu znakowi (Skorpion), żadnej innej planecie (Pluton) nie poświęca
    się na tym forum tyle uwagi. Co chwilę wyskakuje na tym forum wątek o
    plutoniczności, skorpioniczności, silnym ósmym domu, pasji i namiętności (w
    sexie i miłości oczywiście), przekraczaniu tabu..itp..itd...aż do znudzenia.
    Uważam, że pozostałe znaki Zodiaku mogą czuć się pokrzywdzone to skorpioniczną
    supremacją.
    W związku z ingresem Słońca do Skorpiona pojawił sie post z życzeniami dla
    Skorpionów, który zanotował 11 odpowiedzi (swoją droga to się dziwię się, że tak
    mało) natomiast wątek z życzeniami dla Koziorozców, który ja zresztą założyłam
    zanotował 5 odpowiedzi.
    Ja wiem, że Skorpiony lubią sex, rozmawiają ze zmarłymi, mają świdrujący wzrok,
    który niejednego i niejędną powalił zapewne na kolana, to teraz dowiedziałam
    się, że Skorpiony lubią okulary lustrzanki! Ja pamiętam takie okulary. W latach
    osiemdziesiątych nosili je sprzedwacy na bazarach i taksówkarze.
    Dawno temu All2 zamieściła świetny tekst o aspekcie Wenus-Pluton. Co tam się
    działo! Niemałe zainteresowanie. Oj niemałe. Wychodzi na to, że każdy chciałby
    być demonem sexu (dlaczego?). Podobne reakcje mają wszystkie wątki Księżyc – Pluton.
    Z zaciekawieniem odkryłam w internecie kluby, zrzeszenia ludzi posiadającyh
    natalnie ww. Aspekty! Klub Wenus- Pluton ma aktywnych członków 141, natomiast:
    Księżyc- Pluton 120. Zastanawiam się z czego wynika taka potrzeba zrzeszania się
    i mówienia o realizacjach tych układów?
    Jakiś czas temu o mało nie doszło do zamachu stanu na tym forum, bo ktoś tutaj
    chciał Plutona zrobić patronem astrologii!!! Matko z córką! Jeszcze tego
    brakowało abym przy łózku miała postwić sobię trupią czaszkę, albo ktoś kazał by
    mi kontaktować się ze zmarłymi!
    Wtedy to bym zwariowała. Wystarczy mi to, że w ciągu tygodnia kilka razy
    przemierzam sciężkę zdrowa (Higway to Health), która przecina cmentarz.
    Przecież astrologia to domena Urana i Saturna.




    --
    A.M.
  • sagittarian 28.01.07, 14:45
    tak jest! wenus-pluton, ksiezyc pluton to prawie kasta naznaczonych, jeszcze
    jak kto ma kwadrat to sie puszy jak paw smile))gdzie tam komu z sekstylem
    merkury-wenus do nich.

    dori7 co Ty z tym dzemem, dopowiedzialem z humorem do tego co Ty sama
    powiedzialas wiec pod gugerowanym mi pogladem kompletnie sie nie podpisuje.

    do zadnych maniakow wenus,ksiezyc/pluton sie nie zapisuje, mam trzezwy osad,
    dystans i megalomanie, gdyz trygon tak mi powiedzial, spogladam na to z gory i
    sie pusze. jak paw haha
    --
    silence deafens, rhytm rejuvenates
  • princesswhitewolf 28.01.07, 14:49
    am98

    jak babcie kocham ja mam wrazenie ze kazdy widzi co chce bo ja glownie znajduje
    jeki i zrzedzenie na temat okropienstw i tortur jakie Saturn podly i zimny nam
    zadaje ha ha ha....
    Kazdy moze trafia na co chce.
  • dori7 28.01.07, 15:53
    Ostatnio najwiecej jest chyba nie o Plutonie czy o Saturnie, ale o Jowiszu smile)))

    --
    Magiczny Kuferek
  • venet 28.01.07, 16:53
    queenmaya napisała:

    > Poza tym przypominam, że wątek o plutoniczności już był na tym forum maglowany.
    > Proszę nauczyć się używać wyszukiwarki!
    rozczaruje Cie ,umiem to robic ,a poza tym chodzilo nie o nowe bajania o
    plutonowcach a bajania o innych "odplanetarnych"cechach.
  • princesswhitewolf 28.01.07, 17:29
    venet sluchaj ale Pluton jest super! To taki koziol ofiarny, zawsze mozna na
    niego cos zwalic jak idzie zle lol!smile) Tak wolno sie rusza ze i tak ciezko mu
    cos wprost wytknac...
    Ktos musi odwalac ciezka robote he he
  • am98 28.01.07, 22:17
    princesswhitewolf napisała:

    am98

    jak babcie kocham ja mam wrazenie ze kazdy widzi co chce bo ja glownie znajduje

    jeki i zrzedzenie na temat okropienstw i tortur jakie Saturn podly i zimny nam
    zadaje ha ha ha....
    Kazdy moze trafia na co chce.

    Princesswhitewolf , jedno nie wyklucza drugiego, to znaczy Saturn nie wyklucza
    Plutona; a i ja nie napisałam wszystkiego.
    Owszem, Saturn to drugi konik tego forum. Idzie tu o podejście do zagadnienia.
    Na Saturna się wszystko zwala oczywiście, ale jakoś nikt nie pisze o sobie:
    jestem mocno saturniczna, mam silny X dom, mam zimne, chłodne spojrzenie (no nie
    wiem jezeli Skorpion swoim wzrokiem przeszywa na wskroś, to może oczy Koziorożca
    będą właśnie chłodne?), jestem bardzo koścista, taka ze mnie rasowa kozica.


    --
    A.M.
  • arcoiris1 28.01.07, 22:38
    hahahah LOL wymiękam. wink Cechy które wymieniłas są mało popytowe, koścista,
    zimnooka Kozica nieowlnica kariery z 10 domem, bo padnę, ktos chetny? Hallo?
    Nie widze. Więc następna myśl- z kolei cnoty Koziorożca, w powszechnym odbiorze
    tchną nudą i szywnością- dyscyplina, nauczki, lekcje, rozwaga, poważność,
    rzetelność, samoograniczanie i kontrola, surowość hehehehhh, to nie są tak do
    końca komplementy i cechy które pomagają w zyciu towarzyskim powiedzmy wink)))
    natomiast, przeszywający seksowny wzrok, głębia, tajemniczość, skrytość,
    oddanie, lustrzanki (hahahhahahah) plus tytan seksu.. no! Jaki opis bys sobie
    wybrała na Sympatii czy innym serwisie online? smile
    O ile uranicznośc, plutniczność, jowiszowość, sloneczność a nawet neptuniczność
    ze względu na pojechany odlotowy klimacik sa powiedzmy ciekawe albo poztywne w
    odbiorze, intrygują o tyle saturniczność czy marsowość juz mniej!!
  • am98 28.01.07, 23:14
    Arcoiris 1

    wink))
    --
    A.M.
  • arcoiris1 28.01.07, 23:18
    co? wink
  • am98 29.01.07, 23:22
    arcoiris1 napisała:

    > co? wink

    Uśmiecham się do Ciebie baaardzo szeroko smile))


    --
    A.M.
  • aarvedui 29.01.07, 00:43
    arcoiris1 napisała:

    > hahahah LOL wymiękam. wink Cechy które wymieniłas są mało popytowe, koścista,
    > zimnooka Kozica nieowlnica kariery z 10 domem, bo padnę, ktos chetny? Hallo?
    > Nie widze. Więc następna myśl- z kolei cnoty Koziorożca, w powszechnym odbiorze
    >
    > tchną nudą i szywnością- dyscyplina, nauczki, lekcje, rozwaga, poważność,
    > rzetelność, samoograniczanie i kontrola, surowość hehehehhh, to nie są tak do
    > końca komplementy i cechy które pomagają w zyciu towarzyskim powiedzmy wink)))
    > natomiast, przeszywający seksowny wzrok, głębia, tajemniczość, skrytość,
    > oddanie, lustrzanki (hahahhahahah) plus tytan seksu.. no! Jaki opis bys sobie
    > wybrała na Sympatii czy innym serwisie online? smile
    > O ile uranicznośc, plutniczność, jowiszowość, sloneczność a nawet neptuniczność
    >
    > ze względu na pojechany odlotowy klimacik sa powiedzmy ciekawe albo poztywne w
    > odbiorze, intrygują o tyle saturniczność czy marsowość juz mniej!!

    czy ja wiem ? wink
    akurat Pani Koziorożec całkiem by mi podeszła na przykład.partnerka w pracy
    partnerka w łożu - niczym wulkan pozornie chłodny romans korporacyjny wink
    poza tym wreszcie ktos kto nie skonczy zanim ja nie zaczne (romansu) wink


    --
    -------------------------------------------------------
  • arcoiris1 29.01.07, 20:33
    ahh te fantazje... wink sroga sekretarka, bezwzględna szefowa w rogowych
    oprawkach okularów, w gajerze w paski i 10 cm szpilach, brakuje mi tylko
    pielegniarki! wink))))))))))))))))))))))))... chłopaki! Whats going on with
    you? wink) hahahahhha..

    pozdrawiam

    P.S. Zdając sobie z tego sprawę, na spotkania słuzbowe zakładam koszulę i
    szelki, czasem perły oraz krwistą, czerwoną pomadkę. wink))))))
  • aarvedui 29.01.07, 00:45
    Kiedy mialem 14 lat mialem nadzieje,ze kiedys bede mial dziewczyne.
    Kiedy mialem 16,mialem dziewczyne,ale byla beznamietna.Wiec zdecydowalem,ze
    potrzebuje dziewczyny z uczuciami.
    Jak mialem 18 lat spotykalem sie z dziewczyna,ktora byla bardzo namietna.Jednak
    byla zbyt uczuciowa,o wszysko plakala,latwo sie denerwowala.Ciagle grozila
    samobojstwem.Postanowilem,ze musze znalezc jakas "stabilna"dziewczyne.
    Jak doszlo do 25 znalazlem dziewczyne stateczna, ale bylo to strasznie
    nudne,wszystko mozna bylo przewidziec,nie cieszyla sie z zycia.
    Moje zycie stalo sie przygnebiajace.Trzeba bylo znalezc dziewczyne z ktora mozna
    byloby przezyc cos podniecajacego.
    W wieku 28 lat znalazlem ekscytujaca dziewczyne,ale nie moglem za nia
    nadazyc.Wciaz sie spieszyla,nigdzie nie zagrzala miejsca.Ciagle z kims
    flirtowala.Z poczatku bylo zabawnie i ciekawie.Ale byl to zwiazek bez przyszlosci.
    Wiec postanowilem znalezc dziewczyne z ambicjami.Kiedy juz mialem 31 lat
    spotkalem madra,ambitna dziewczyne stojaca twardo na ziemi.
    Ozenilem sie z nia.Ale niestety byla tak ambitna,ze sie ze mna rozwiodla i
    zabrala wszystko co mialem.
    Teraz mam 35 lat i szukam dziewczyny z duzymi cyckami.
    wink
    --
    -------------------------------------------------------
  • sagittarian 29.01.07, 14:39
    Brawo aarvediu, post miesiaca. Humorem, autoironia i celnoscia zyciowa
    zdeklasowales wszystkich udajacych madrych smile))) Piekny post, piekny text.

    Nawet watek personalny mi pasuje bo wniosek jaki na koncu wysnules posiadam w
    glowie niejako od urodzenia. Nie ufam ludziom i nie wierze, bo wiem ze kazdy ma
    swoja rzeczywistosc, wszelkie zwiazki to lipa (spojrz na konkluzje swego zycia),
    kazdy bez ywjatku jest zmienny i kazdy jest egoista. Wiec po co wiazac
    decyzyjnosc, przyszlosc, uczucia, namietnosc w kimkolwiek skoro to z zalozenia
    ma gliniane nogi?

    Masz ode mnie "xxero ocsara". Super, pozdrawiam
    --
    << silence deafens, rhytm rejuvenates >>
    sagittarian@orange.pl
  • marki32 02.03.07, 21:04
    Moje obserwacje są takie same jak twoje Sagittarian, z tym że uważam, ze na
    podstawie tych obserwacji nie powinno się negować związków - mimo tego, ze
    większość z nich ma gliniane nogi i wiele jest opartych na sztuczności i
    konwenansach to jednak człowiek potrzebuje drugiego człowieka po to, żeby się
    rozwijać, patrzeć na sprawy z innego punktu widzenia itd. Tzn moje wnioski są
    takie, że mimo tego, ze związki się sypią i są bardzo często tylko przejściowym
    doświadczeniem życiowym to jednak dają człowiekowi bardzo wiele. Różnych emocji
    i wrażeń, których człowiek w nich doświadcza nie da się niczym innym zastąpić i
    są niezbędnym elementem pełni człowieczeństwa i pozwalają się rozwijać.
    Ale tekst aarvedui jest świetny i zasługuje na trzy gwiazki.
    Tyle z mojej strony
    Pozdro
  • arcoiris1 29.01.07, 20:23
    mogłabym napisac podobnie, romantyk, namiętnik, nudziarz, jowiszowiec ale bez
    tej iskry między nami, tłamszący, intelektualista, zbyt ambitny, za mało
    przebojowy, ciapcius, kłamczuch.. tja..... Teraz szukam takiego co ma dwie DUŻE
    rzeczy- kasę i hmmmmm, tak zwaną siedzibę męskiego mózgu wink znak Zodiaku
    nieważny wink)))
    Ale podaży nie ma!

    smile
  • princesswhitewolf 29.01.07, 00:46
    Mam silny 10 dom i calego latawca na nim, silnego saturna w 7 domu z wenuska
    tam, ale rany boskie co to ma do wygladu? u mnie syrenka na ascendencie Neptunem
    chlupocze i to ma cos do wygladu
  • am98 29.01.07, 23:31
    princesswhitewolf napisała:

    Mam silny 10 dom i calego latawca na nim, silnego saturna w 7 domu z wenuska
    tam, ale rany boskie co to ma do wygladu? u mnie syrenka na ascendencie Neptunem
    chlupocze i to ma cos do wygladu

    Syreno o pięknych oczach wpuść trochę powietrza, pliz!


    --
    A.M.
  • queenmaya 28.01.07, 15:00
    W tym wątku też trolle dają czadu. Zamiast spędzać czas z kochanką/kochankiem na
    miłej imprezie lub w łóżku wyżywają się tutaj. Biedne, sfrustrowane istotki.
    --
    www.astro.eco.pl
    astromaria.blog.pl
    astro.ab.lap.pl/forum/
  • princesswhitewolf 28.01.07, 17:27
    Queenmaya to byczek?wink
  • queenmaya 28.01.07, 20:02
    princesswhitewolf napisała:

    > Queenmaya to byczek?wink

    Pytasz, czy ja jestem Byczkiem?
    Nie...
    Ale mam bardzo silny II dom z Wenus w nim, a więc coś tam z Byka można by się
    doszukać.
    Ja jestem tym, kogo maglują w tym wątku - dowiedziałam się właśnie, że chodzę
    cała dumna z tego powodu.
    Proszę o gromkie oklaski!!!
    --
    www.astro.eco.pl
    astromaria.blog.pl
    astro.ab.lap.pl/forum/
  • princesswhitewolf 28.01.07, 20:26
    queenmaya napisała:
    > Ja jestem tym, kogo maglują w tym wątku - dowiedziałam się właśnie, że chodzę
    > cała dumna z tego powodu

    ooo to gromkie oklaski oczywiscie.
    No ja mam Slonce w 8 domu. Co prawda w Raku, ale skoro to 8 dom to moze i z Raka
    sie zrobi Skorpiona jakby tak wyciagnac ogon troche, szczypce podpilowac na
    mniejsze.... ha ha ha

    Na Bezrybiu i Rak Ryby ha ha

    Na Bezplutoniu i Saturn to pluton smile)???ha ha
  • queenmaya 28.01.07, 20:38
    princesswhitewolf napisała:

    > No ja mam Slonce w 8 domu. Co prawda w Raku, ale skoro to 8 dom to moze i z Rak
    > a
    > sie zrobi Skorpiona jakby tak wyciagnac ogon troche, szczypce podpilowac na
    > mniejsze.... ha ha ha
    >
    > Na Bezrybiu i Rak Ryby ha ha
    >
    > Na Bezplutoniu i Saturn to pluton smile)???ha ha

    Jak dobrze pokombinować, to można się doszukać różnych rzeczy. Ósmy dom może
    robić za Skorpiona, czemu nie, zwłaszcza że po raz pierwszy w tym forum bycie
    Skorpionem jest nobilitujące. Do tej pory było powodem do podejrzeń o
    psychopatię, skłonności mordercze i najdrastyczniejsze zboczenia seksualne.

    Ja mogę jeszcze robić za Koziorożca, bo mam Saturna w koniunkcji ze Słońcem na
    wierzchołku półkrzyża.

    Ostatnio wyszłam na Wodnika, bo rewolucyjnie przemówiłam swoim Uranem.

    A jeden mój kumpel nazywa mnie Rybą, bo mam Neptuna blisko ascendentu.

    Ot, takie różne kombinacje z horoskopem...
    --
    www.astro.eco.pl
    astromaria.blog.pl
    astro.ab.lap.pl/forum/
  • arcoiris1 28.01.07, 20:44
    wez Ty Queenamaya wreszcie troche wyluzuj i poszukaj zdziebko Słońca w tym
    swoim kółku. Gdzies tam pewnie będzie, za chmurami i lasami, ale niech Cię
    wreszcie troszkę opromieni i pogody doda. Bo prawda jest taka że chodzisz cała
    dumna z tego powodu, mimo że wysilasz się na ironię, ale pamiętaj że nie
    każdemu taki cięty i złośliwy BEZ powodu Skorpion pasuje. A potem sie dziwisz i
    rzucasz, że mają złą reputację. Sama sie do niej przyczyniasz. Jesli chodzi o
    mnie to jak najbardziej takie zachowanie budzi moją niechęć.

  • arcoiris1 28.01.07, 20:59
    na osłode i niejako może i wzorzec osobowy- poznałam ostatnio kolesia z
    olbrzymią pasją, Słonce kon Uran w Skorpionie w 12 domu, Księzyc w 8 w Raku.
    Asc w Strzelcu, Wenus i Merkury równiez w Strzelcu w kon i na Asc. Jowisz w 9.
    Mars we Lwie i silna Panna. Bardziej uroczego faceta nie znam, to typ osoby,
    która kochają kobiety, męzczyzni, nastolatki, staruszki, dziadki, psy,
    zwierzęta, rosliny i krzaki. Do tego robi światową karierę, jak bys wrzuciła
    jego nazwisko w googla to bys zmarła, natomiast nie ma żadnej artystycznej
    maniery ani fochów. Przeotwarty, serdeczny facet. Wiecznie radosny, szczęsliwy,
    uchachany,usmiechnięty, gadaltliwy jak katarynka no i ta pasja! Ma intensywne
    spojrzenie i pewnie jest skryty, ale ZERO ZERO ZERO w nim jakiejkowiek
    złośliwości BEZ potrzeby. Jest po prostu zajefajny, tak jak jego muza.
  • princesswhitewolf 28.01.07, 21:31

    arcoiris1 napisała:
    >bardziej uroczego faceta nie znam, to typ osoby,
    > która kochają kobiety, męzczyzni, nastolatki, staruszki, dziadki, psy,
    > zwierzęta, rosliny i krzaki.

    Cieszymy sie ze sie zakochalas.
    -----------
    Love is in the air, everywhere I look around....tralalala
  • arcoiris1 28.01.07, 21:41
    nie zakochałam się wink ale byłoby w czym w razie czego, hahahhaaaa.
  • lezbobimbo 29.01.07, 00:25
    O, podobny horrorskop do mojego wink
    Slonce Skorpion 12 dom, Uran Skorpion, Ksiezyc w 8 domu, Wenus kon Merkury w
    Strzelcu, Mars we Lwie, duzo w Pannie..
    Ale nie kochaja mnie staruszki & krzaki big_grin I nie jestem przeotwarta bo Asc tez
    w skorpionie, miedzy uranem a sloncem
  • undyna 28.01.07, 15:44
    swoją drogą trudno żeby się uranicy zrzeszaliwink
    --
    pierwsze primo: nie generalizować
  • arcoiris1 28.01.07, 22:54
    a dlaczego? Wodnik, 11 dom to wlasnie grupy, kółka zainteresowań, hobbystyka,
    działalność społeczna między innymi.
  • undyna 29.01.07, 00:52
    też o tym myślałam jak już to napisałamsmile, chyba raczej chodziło mi o organizacje o sztywnych strukturach
    jakem uranica nie mogłam wytrwać w żadnej organizacji, ani grupie, chociaż zawsze marzyłam o tzw. paczce, dopiero ok. 23 r.ż. znalazłam cudem fajną bandę dziwaków w sam raz dla mnie, a raczej to nie ja ich znalazłam tylko oni mnie, a ściślej jeden taki Wodnik wciągnął mnie do nichsmile

    pierwsze primo: nie generalizować
  • eevvaa 29.01.07, 09:09

    -undyna napisała:

    > też o tym myślałam jak już to napisałamsmile, chyba raczej chodziło mi o organizac
    > je o sztywnych strukturach
    > jakem uranica nie mogłam wytrwać w żadnej organizacji, ani grupie, chociaż zaws
    > ze marzyłam o tzw. paczce, dopiero ok. 23 r.ż. znalazłam cudem fajną bandę dziw
    > aków w sam raz dla mnie, a raczej to nie ja ich znalazłam tylko oni mnie, a ści
    > ślej jeden taki Wodnik wciągnął mnie do nichsmile
    >

    Zgadza się, organizacje o sztywnych strukturach nie dla Uraników -duszę się w
    nich.Uznaję luźne grupy<ale np w pracy nie uznaję tzw. klik - jestem wolnym
    strzelcem.Lubię jednak spotykać się z grupą ludzi o podobnych poglądach, gdzie
    nikt nikomu nie narzuca swoich przekonań.
    Uśmiech wędruje daleko...

    ewa
  • sagittarian 29.01.07, 14:46
    Pora w koncu zauwazyc i zrozumiec ze Pluton jest bliski znaczeniowo Saturnowi
    czy li jego "wyzsza oktawa" (piekny zwrot) podonie jak wenus-neptun,
    merkury-uran, poniekad mars-pluton. To zgadza sie interpretacyjnie i
    mitologicznie. Jedyna planeta jaka ma cokolwiek wspolnego z saturnem jest pluton
    i vice versa. pora to dostrzec, dysusja bedzie prostsza i temat krotszy.

    Wiem co mowie, prosze nie podwazac, niech tylko kto sprobujesmile
    --
    << silence deafens, rhytm rejuvenates >>
    sagittarian@orange.pl
  • princesswhitewolf 29.01.07, 16:10
    agittarian napisał:

    > Pora w koncu zauwazyc i zrozumiec ze Pluton jest bliski znaczeniowo Saturnowi
    > czy li jego "wyzsza oktawa" (piekny zwrot) podonie jak wenus-neptun,
    > merkury-uran, poniekad mars-pluton.

    Poczekaj poczekaj. Zostaw Plutona jako wyzsza oktawe marsa a poczekaj na
    wyplyniecie w swiadomosc wyzszej oktawy Saturna w postaci Eris.
  • anahella 29.01.07, 18:04
    sagittarian napisał:

    > Pora w koncu zauwazyc i zrozumiec ze Pluton jest bliski znaczeniowo Saturnowi

    Z malym wyjatkiem: Saturn konserwuje, a Pluton transformuje.

    --
    Forum dla astrologow
    TELENOWELA!
  • anahella 29.01.07, 18:02
    eevvaa napisała:

    > Zgadza się, organizacje o sztywnych strukturach nie dla Uraników

    Struktura to slowo-klucz typowe dla Koziorozca. A Koziorozec to przeciez 12 dom
    Wodnika.
    --
    Forum dla astrologow
    TELENOWELA!
  • undyna 29.01.07, 20:49
    anahella napisała:

    > Struktura to slowo-klucz typowe dla Koziorozca. A Koziorozec to przeciez 12
    dom
    > Wodnika.
    Znaczy się więzienie, odosobnienie i inne takie przyjemnoścismile

    --
    pierwsze primo: nie generalizować
  • anahella 29.01.07, 23:38
    undyna napisała:

    > Znaczy się więzienie, odosobnienie i inne takie przyjemnoścismile

    Tez. Ale tez skladanie ofiar. Ofiara tylko wtedy jest wazna gdy poswiecamy cos
    dla nas waznego. Przypomnijmy sobie: Bog, oltarz ofiarny, Abraham, Izaak.
    Historia w stu procentach dwunastodomowa.


    --
    Forum dla astrologow
    TELENOWELA!
  • eevvaa 30.01.07, 13:22
    anahella napisała:
    -> Struktura to slowo-klucz typowe dla Koziorozca. A Koziorozec to przeciez 12 dom
    > Wodnika.
    Masz rację Anahello.
    Lubię jakiś ład wokół siebie,uporządkowanie, ale które mnie nie ogranicza.Nie
    wymusza podporządkowania, nie ogranicza wolności.

    Uśmiech wędruje daleko...

    ewa
  • anahella 29.01.07, 18:01
    arcoiris1 napisała:

    > a dlaczego? Wodnik, 11 dom to wlasnie grupy, kółka zainteresowań, hobbystyka,
    > działalność społeczna między innymi.

    Wodnik to zrobi tak: wyjdzie przed tlum w nieoczekiwanym momencie (nikt nie wie
    skad on wie ze ten moment jest dobry), krzyknie ze gdzies jest granica, ktora
    koniecznie trzeba przekroczyc, a do tego potrzeba mas, a potem zalozy rece i
    bedzie obserwowal jak:

    Barany poleca i rozbija sobie glowe o mur, ale przeciez to jest eksperyment,
    jakies ofiary musza byc.
    Byki pobiegna do domu przypudrowac noski lub zalozyc wygodne buty, zeby nowa
    jakosc nie zastala ich w kapciach i bez makijazu.
    Bliznieta narobia halasu.
    Raki na wszelki wypadek zobacza czy maja wystarczajaco duze zapasy w piwnicy na
    wypadek niepowodzenia akcji, zeby ugoscic wracajacych z frontu.
    Lwy zaczna sie bic o przywodztwo.
    Panny odwala czarna robote - czyli wszytkie drobn prace, bez ktorych dzialania
    wodnika bylyby nieskuteczne.
    Wagi przygotuja odpowiednie sojusze na wypadek konfliktu
    Skorpiony powesza tu i owdzie
    Strzelce chwyca swietnie idee wodnikowe, ale na chwytaniu sie skonczy
    Koziorozce w sytuacji kryzysowej, gdy Lwy po kolejnej bitwie o wladze beda
    niezywe laskawie przejmie wladze i wprowadzi stare zasady do nowej sytuacji.
    Ryby zaczna opatrywac rannych.

    wink


    --
    Forum dla astrologow
    TELENOWELA!
  • sagittarian 29.01.07, 21:20
    anahello, lektura ktora rozeslala princesswhitewolf autorstwa D.Cunningham
    zawiera sporo ciekawych rzeczy. Uran jako rewolucjonista, chocby z racji swej
    odmiennosci astronomicznej jest rzecza stwierdzona. Jednak nie moge sie oprzec
    wrazeniu ze Uran i dzialanie Wodnicze jest czyms w rodzaju dynamitu, lontu ktory
    ma cos rozsadzic tylko sam nie bardzo wie gdzie, kogo i po co.

    Cechy przypisywane uranowi i powiazania z pradem, komputerami, rewolta, innoscia
    to w zasadzie narzedzia sluzace obudzeniu czegos, z tym ze definiowanie co to ma
    byc juz nie przynalezy do Urana i Wodnika. Uran i Uranik w miejscu pracy rowniez
    zdaje sie byc kreacja, zastrzykiem "innosci" majacym najwieksza wartosc wlasnie
    w tym ze jest inny i odmienny. Kierunkow mnogosc to jak w tym opisie powyzej ze
    Wodnika wyjdzie przed szereg i krzyknie ze "trzeba przekraczac"...ale chyba sam
    nie wie po co? stad moze moje szczere wrazenie o kobietach Wodnikach jakie tu
    wyglosilem, ze kombinuja, sa inne, sa ciekawe, sa zagadkowe ale nie sposob
    uchwycici jakiejakolwiek tresci w tym "jestestwie".

    Wracajac do plutonicznosci, D.Cunningham przyznaje ze od okolo 35 lat probuje
    rozgryzc problem projekcji kierowanej na plutonicznych i wciaz nie znajduje
    odpowiedzi. Wydaje mi sie ze w tymtwki jakis sekret Plutona. Pojawi sie taki
    ktos, niespecjalnie duzo mowi a ludzie zaczynaja miec wrazenie ze wie wszystko
    (bo wie)niekoniecznie to co oni sami chcieliby o sobie powiedziec i zaczyna sie
    projektowanie tych wlasnie cech, ktore sami chowaja na plutonika. Powiedzmy, za
    kurtyna kurtuazji, usmiechow sa ploty, intrygi, hipokryzja. Plutonik to szybko
    wylapie i dyskretnie da do zrozumienia ze wie. Wiec zaczyna sie napasc ze jest
    agresywny, ze intrygant,.nieszczery, knujacy itd.

    Cunningham o tym pisze i ma wielka racje. Ta plutoniczna cecha powinna byc dla
    dobra ogolu i samego noszacego wylaczana jak guzik ON/OFF z tym ze oczywiscie
    nie sposob to zrobic
    --
    << silence deafens, rhytm rejuvenates >>
    sagittarian@orange.pl
  • anahella 29.01.07, 23:04
    sagittarian napisał:

    > anahello, lektura ktora rozeslala princesswhitewolf autorstwa D.Cunningham
    > zawiera sporo ciekawych rzeczy. Uran jako rewolucjonista, chocby z racji swej
    > odmiennosci astronomicznej jest rzecza stwierdzona.

    Gracias, amigotongue_out Uraniczne horyzonty przed nami otwierasztongue_out

    > Jednak nie moge sie oprzec
    > wrazeniu ze Uran i dzialanie Wodnicze jest czyms w rodzaju dynamitu,
    > lontu ktory
    > ma cos rozsadzic tylko sam nie bardzo wie gdzie, kogo i po co.

    Bo nie od tego jest Uran zeby kierowac masami. Kieruje Strzelec - przyjrzyj sie
    symbolom: Strzelec wyznacza kierunek, Wodnik go rozprasza. Na Uranie
    wykarczujesz las, zeby zasadzic las, bo masz jakas idee powodujaca te dzialania,
    np. zatrudnienie brata kolegi, a co, wolno Ci bo las Twoj. Sasiedzi beda sie
    stukac w glowe, a Ty bedizsz patrzyl jak brat kolegi karczuje a potem las i
    bedziesz mial poczucie dobrze spelnionego uranicznego obowiazku.


    > Wodnika wyjdzie przed szereg i krzyknie ze "trzeba przekraczac"...
    > ale chyba sam
    > nie wie po co?

    Doskonale wie, ale nie powie. Uran, Wodnik to nie jest totalna rozpierducha.
    Uran wlada Wodnikiem - a to jest znak *staly*. On doskonale wie. Tylko komu ma
    mowic "po co?" i "dlaczego?" skoro reszta zodiaku bedzie stukac sie w glowe?
    Wodnik to chlopiec zbalamucony przez Zeusa, ktory polewa na Olimpie bogom
    ambrozje. On wie po co i dlaczego to robi. Ale on nie jest tam od tego zeby sie
    zwierzac. On tam jest od polewania.

    Nikt bez powodu nie wynalazl komputera, nikt bez powodu nie produkuje pradu,
    nikt bez powodu nie wywolal zadnej rewolucji. Jezeli uwazasz, ze Uran to cos,
    czego nie da sie okielznac nawet przez niego samego to sie bardzo mylisz. Uran
    umie okielznac sam siebie, bo wlada znakiem *stalym*. To nie sa zmienne
    Bliznieta, Srzelec, Panna czy Ryby.

    Odnosze wrazenie, ze mylisz dzialalnosc wodnikowo-uraniczna z neptunowym bu***lem.

    > stad moze moje szczere wrazenie o kobietach Wodnikach jakie tu
    > wyglosilem, ze kombinuja, sa inne, sa ciekawe, sa zagadkowe ale nie sposob
    > uchwycici jakiejakolwiek tresci w tym "jestestwie".

    Jezeli chcesz patrzec na astrologie z punktu widzenia swojego malego
    przyjaciela, to oczywiscie, tez jest to jakas droga.

    >
    > Wracajac do plutonicznosci, D.Cunningham przyznaje ze od okolo 35 lat probuje
    > rozgryzc problem projekcji kierowanej na plutonicznych i wciaz nie znajduje
    > odpowiedzi. Wydaje mi sie ze w tymtwki jakis sekret Plutona. Pojawi sie taki
    > ktos, niespecjalnie duzo mowi a ludzie zaczynaja miec wrazenie ze wie wszystko
    > (bo wie)niekoniecznie to co oni sami chcieliby o sobie powiedziec i zaczyna
    > sie projektowanie tych wlasnie cech, ktore sami chowaja na plutonika.
    > Powiedzmy, za kurtyna kurtuazji, usmiechow sa ploty, intrygi, hipokryzja.
    > Plutonik to szybko wylapie i dyskretnie da do zrozumienia ze wie.
    > Wiec zaczyna sie napasc ze jest agresywny, ze intrygant,.nieszczery,
    > knujacy itd. Cunningham o tym pisze i ma wielka racje. Ta plutoniczna cecha
    > powinna byc dla dobra ogolu i samego noszacego wylaczana jak guzik ON/OFF z
    > tym ze oczywiscie nie sposob to zrobic.

    Z okazji rozpoczenia nowego tygodnia, zycze Ci plutonowej kobiety.

    --
    Forum dla astrologow
    TELENOWELA!
  • undyna 29.01.07, 23:31
    piękna dyskusja, miódsmile

    --
    pierwsze primo: nie generalizować
  • venet 30.01.07, 12:15
    A Uran w Strzelcu,zwłaszcza na ascendencie ma jakieś szanse na kierowanie
    jakimiś ruchami społecznymi??
  • neptus 01.02.07, 06:32
    Uran rzuca idee, Strzelec wymyśli do tego flagę, która Panna ślicznie
    wyhaftuje, a Baran bedzie wymachiwał. Uran na asc jest specjalistą od
    destrukcji raczej niz od organizowania. wink Uran na asc w Strzelcu jest dobrym
    wodzirejem na weselu.
    --
    Każdy jest kowalem swojego losu ale nie każdy zna się na kowalstwie.
    AstroAlgorytmy www.astro.hg.pl
  • princesswhitewolf 30.01.07, 00:24
    oooo to fajne...
    Opatrujac rannych (Ksiezyc) robie zapasy( Slonce)
  • lezbobimbo 30.01.07, 00:57
    princesswhitewolf napisała:
    > oooo to fajne...
    > Opatrujac rannych (Ksiezyc) robie zapasy( Slonce)

    Z czego robisz te zapasy, przy opatrywaniu rannych - ze strupków czy ropy? wybacz, ale intrygujaco
    zabrzmialo to polaczenie big_grin

    Ja najwyrazniej robie duzo halasu i wesze ;P


  • princesswhitewolf 30.01.07, 11:15
    lezbobimbo napisała:

    > Z czego robisz te zapasy, przy opatrywaniu rannych - ze strupków czy ropy? wyba
    > cz, ale intrygujaco
    > zabrzmialo to polaczenie big_grin
    >> Ja najwyrazniej robie duzo halasu i wesze ;P
    buhahahahahaha
    no ze strupkow to opatrujac rany robi zapasy to jakies polaczenie Panny z Rakiem
    by bylo... tak sobie kombinuje w rybach. Wiec ja wg teorii anahelli... mysle ze
    robie zapasy aby ranni mieli co zrec. cmok. Szarik
  • am98 29.01.07, 23:42
    arcoiris1 napisała:

    a dlaczego? Wodnik, 11 dom to wlasnie grupy, kółka zainteresowań, hobbystyka,
    działalność społeczna między innymi.

    Więc właśnie, tutaj tkwi pewna.hmm....."sprzeczność". Wodnik indywidualista,
    człowiek, który nie przegląda się w oczach innych, któremu nie zależy na
    poklasku, oryginalny i niezależny. Z drugiej strony - Wodnik działający dla
    innych, dom XI: grupy, przyjaciele, masy społeczne.
    Słońce - akumulator, samoistna (rzekomo) energia, centrum, jaźń. Lew opozycyjny
    względem Wodnika - potrzebuje poklasku i uznania, by czuć się dobrze.


    --
    A.M.
  • lezbobimbo 30.01.07, 00:05
    "Ludzie którzy nie potrzebuja innych, potrzebuja towarzystwa innych, aby im pokazac, jak bardzo ich nie
    potrzebuja" - czyz nie brzmi to jak Wodnikowy paradoks wink
    Z jednej strony niezalezni, z drugiej strony duze grupy, spoleczenstwo, towarzystwo..
    Lew na opak? Skoro Lew to lsnienie na szczycie tlumów to Wodnik anty-lsnienie na szczycie tlumów? wink

  • lezbobimbo 30.01.07, 00:09
    Zreszta Slonce w Wodniku to ponoc slaba pozycja dla Slonca-ego, czyz nie? Odosobnienie (exile)? Ja-to
    nie-ja? Slonce w Wadze tez "slabe", bo tam znowuz "upadek", prawda? Ja-to inni?
  • anahella 30.01.07, 00:08
    am98 napisała:

    > Więc właśnie, tutaj tkwi pewna.hmm....."sprzeczność". Wodnik indywidualista,
    > człowiek, który nie przegląda się w oczach innych, któremu nie zależy na
    > poklasku, oryginalny i niezależny. Z drugiej strony - Wodnik działający dla
    > innych, dom XI: grupy, przyjaciele, masy społeczne.
    > Słońce - akumulator, samoistna (rzekomo) energia, centrum, jaźń.
    > Lew opozycyjny
    > względem Wodnika - potrzebuje poklasku i uznania, by czuć się dobrze.

    Bo to nie Lew jest od wymyslania prochusmile To proch jest od tego zeby strzelal na
    czesc Lwa. A Wodnik siedzi po tym jak go wymyslil, i zawija go w sreberka... wink

    --
    Forum dla astrologow
    TELENOWELA!
  • johnnyhatesjazz 05.02.07, 00:29
    Ja bardzo często myślę o uranie i neptunie,choć neptun jest makabrycznie
    aspektowany (w opozycji do ascendentu w raku) + w kwadraturze z marsem, a uran
    w koniunkcji z saturnem i księżycem w strzelcu.
    Pluton tworzy wspaniałe trygony do ascendentu,medium coeli i kwadraturze z
    wenus co prawdopodobnie daje mi jedną z tych brudnych cech , których tak nie
    cierpię.Poza tym to pewnie on daje mi to co odzczuwam jako pozytywne + jeszcze
    wenus i mars ... te wszystkie wzloty duchowe ,kocham muzykę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka