Dodaj do ulubionych

Co bardziej scala związek?

04.04.07, 15:18
Mam pytanie dotyczące powiązań świateł w synastrii,który układ bardziej scala
związek?
Słońce kobiety w koniunkcji z Księżycem mężczyzny,
czy raczej Księżyc kobiety w koniunkcji ze Słońcem mężczyzny?
I czy koniunkcja jest w tym wypadku najmilej widzianym aspektem?
Najlepiej jest również chyba kiedy koniunkcja wypada w tym samym znaku,wtedy
silniej działa...
Edytor zaawansowany
  • zocha.w 04.04.07, 19:38
    Działa jedno i drugie. Choć uważa się, że mocniej Księżyc mężczyzny ze Słońcem
    kobiety. Dlaczego? Bo jeżeli Księżyc w horoskopie męskim mówi o ideale kobiety
    typu matka (oczywiście nie tylko), to kobieta mająca w tym miejscu Słońce
    wpasowuje się w to jego wyobrażenie.
    Koniunkcje działają najmocniej, ale czy ścisła koniunkcja jest najlepsza? Nie
    za bardzo, bo jak przychodzi jakiś tranzyt ciężkiej planety, to obie osoby
    równocześnie mogą przeżywać kryzys. I kto im pomoże? A jak planety są trochę
    dalej od siebie, to jest to przesunięte w czasie i mogą się wzajemnie wspierać.
  • marianna761 09.05.07, 17:35
    A czy koniunkcja Wenus oraz trygon jej Marsa z jego Wenus może choć troszkę
    scalić związek?
  • dori7 04.04.07, 22:13
    To tak, jakby zapytac, co smaczniejsze, mazurek pomaranczowy czy kajmakowy? smile))

    I jedna kombinacja, i druga swietna, choc oczywiscie wszystko zalezy od calosci
    obydwu horoskopow.

    --
    Magiczny kuferek
  • hypokaimenon 05.04.07, 00:06
    kajmakowy lepszy... wink
  • taisy 07.04.07, 15:49
    Owszem Ksiezyc mezczyzny do Slonca kobiety najlepiej blisko, choc nie za
    blisko. Jednak Ksiezyc dziala jak dziala - jest to z jednej strony 'przyplyw
    ale tez i odplyw' uczuc.To co Ksiezyc daje soba nie jest na stale.Choc
    koniunkcja ze Sloncem ma silna sile przyciagania i atrakcji i wzbudza
    pasje.Nawet po wielkich konfliktach cos Ksiezyc- mezczyzne, przyciąga do
    Słońca - kobieta.Drugą sprawa wazna jest 'miękki' aspekt Saturna jednego z
    partnerow do Słonca drugiego.Taki silny trygon pomiedzy Słoncem, a Saturnem
    jest wytrzymały na wiele i dlugo.

    ...No i oczywiscie slynne łagodne aspekty pomiedzy marsem a wenus.Moim zdaniem
    one nie są takie silne i nie decydują o trwałosci zwiazku.



    --
    hem.bredband.net/elzwal/
  • vestalinka 07.04.07, 16:05
    Obserwuję teraz właśnie taki związek:koniunkcja jego Księżyca z jej Słońcem
    Merkurym i Wenus,opozycja jego Słońca do jej Wenus,koniunkcja jego Wenus z jej
    węzłem północnym,trygon jego Słońca do jej ASC--to są ich najściślejsze aspekty.
    Nie ma tu właśnie wspomnianych aspektów Wenus-Mars,ale miałam do czynienia ze
    związkiem w którym był wręcz natłok tego typu aspektów,mimo to szybko się
    rozpadł. A tutaj są silne połączenia świateł i nie tylko...para sprawia wrażenie
    bardzo zgodnej,zapatrzonej w siebie,o podobnych temperamentachsmile
  • vestalinka 08.04.07, 13:58
    Nawiązując do Saturna-wspomniana para poznała się w momencie dokładnej
    koniunkcji Saturna tranzytującego z Saturnem horoskopu kontaktowego.
  • andgie 07.04.07, 19:53
    A co z trygonem Saturna do Wenus w synastrii?
  • taisy 07.04.07, 21:50
    To zalezy gdzie owe planety leza.
    Trygony Saturna dzialaja na wszelkie zmiany opozniajaco, akcja dzieje sie
    powoli. Zwiazek budowany dlugo.
    Ale za to udany, wierny i trawaly.Czasami moze byc z osoba starsza wiekowo a na
    ogol nie jest to regula.

    Bogaty w tlumaczenia aspekt. To jest jedyny uklad Wenus z Saturnem, gdzie Wenus
    jako tako "dobrze sie czuje",


    --
    hem.bredband.net/elzwal/
  • potrek 08.04.07, 06:08
    To zalezy gdzie owe planety leza.
    Trygony Saturna dzialaja na wszelkie zmiany opozniajaco, akcja dzieje sie
    powoli. Zwiazek budowany dlugo.
    Ale za to udany, wierny i trawaly.Czasami moze byc z osoba starsza wiekowo a na
    ogol nie jest to regula.

    Aspekty Saturna do Wenus nawet harmoniczne nie uwazam z beneficzne, gdyż raczej
    póżniej pokarzą odwrotną stronę tej monety. Związek będzie trwały i piękny, ale
    popatrzmy na nie po pierwszym obiegu czyli po 29 latach i to będzie
    sprawdzianem harmonijności tego aspektu.
    Pozdrawiam potrek
  • andgie 08.04.07, 12:07
    Nie rozumiem. To znaczy, ze trzeba czekac 29 lat, zeby sie przekonac czy bylo
    warto?
  • potrek 08.04.07, 20:30
    andgie 08.04.07, 12:07 + odpowiedz
    Nie rozumiem. To znaczy, ze trzeba czekac 29 lat, zeby sie przekonac czy bylo
    warto?

    Aspekty twarde Saturna masz co 7 lat czyli Saturn sprawdzi wasz zwiaek 4 razy
    zanim osiągnie koniucje zawarcia tego związku. Zwróć na to że Saturn w VII domu
    jest wywyższony tak jak i Wenus 7 domu
    To na to jak na poatrz dodatkowo zamieszczę ci komentarz z atrologii
    kabalistycznej:
    Astrologia i wolna wola. andgie 08.04.07, 12:07 + odpowiedz
    Nie rozumiem. To znaczy, ze trzeba czekac 29 lat, zeby sie przekonac czy bylo
    warto?

    Aspekty twarde Saturna masz co 7 lat czyli Saturn sprawdzi wasz zwiaek 4 razy
    zanim osiągnie koniucje zawarcia tego związku. Zwróć na to że Saturn w VII domu
    jest wywyższony tak jak i Wenus 
    Tak na to poatrz dodatkowo zamieszczę ci komentarz z atrologii kabalistycznej:
    Astrologia i wolna wola.

    W Talmudzie i w kabale spotykamy bardzo ważne stwierdzenie: ejn mazal le-
    Izrael, to znaczy: ,, Izrael nie podlega wpływom gwiazd”. Gwiazdy nie
    determinują niczego. W ramach naszego przeznaczenia dysponujemy wolnością
    prawie nieograniczoną. Układ ciał niebieskich w chwili narodzin ujawnia
    utrudnienia, przeszkody, które nam nie pozwalają poczuć się albo stać wolnym.
    Mamy z nimi do czynienia na określonym poziomie egzystencji, ale możemy je
    zwalczać i osiągnąć wyższy stopień świadomości.
    Droga do celu wiedzie przez nieodzowne formy medytacji, modlitwy i bardziej
    uduchowiony styl życia. Dopiero potem można zapanować nad swoim przeznaczeniem,
    które wydaje się a priori tak ograniczające, i wyzwolić się z niego. Można
    wtedy wyprzedzić albo odmienić swój horoskop. Kabalista może z łatwością opisać
    profil psychologiczny człowieka na podstawie daty jego urodzenia. Co
    ważniejsze, można na tej podstawie zapoznać się ze swym wrodzonym programem i
    stworzyć nowy, unikając w ten sposób uzależnienia od przeznaczenia. Rola
    astrologii w kabale polega na uświadomieniu nam, że możemy przezwyciężyć
    przewidywania zapisane w gwiazdach. Horoskop nie powinien kolidować z wolną
    wolą. Słowo ,,gwiazda” i szerszym znaczeniu ,,przeznaczenie” nazywa się po
    hebrajsku mazal, od rdzenia oznaczającego tego ,,to, co płynie”, ,,co
    przepuszcza”.
    To samo słowo odnosi się do znaków astrologicznych. Co łączy te dwa znaczenia?
    Otóż gwiazdozbiory są kanałami energii, filtrami światła. Przyjmują one energię
    płynącą z nieskończoności, zatrzymują część jej siły witalnej, a część
    przepuszczają. Rola kabalistycznej astrologii polega na uświadomieniu nam wagi
    wpływów, jakimi musimy podlegać w każdym miesiącu i w konsekwencji wystrzegać
    się ich negatywnych aspektów działających we wszechświecie. Trzeba się tego
    nauczyć, aby zrozumieć i móc unikać niebezpieczeństw. Kabalistyczna astrologia
    wyznaje zasadę ,,poznaj samego siebie”, abyś nie popadał bezwolnie w pułapkę
    swych przyrodzonych skłonności. Nie ma złych znaków ani złych momentów. W
    każdym wypadku człowiek może znaleźć dobro i przemienić zło w dobro.
    Astrologia tetragram

    Tetragram składa się z czterech części ( J-H-W-H ).Rok dzieli się na dwie.
    Sześć pierwszych miesięcy, od Barana do Panny, są rodzaju męskiego i wiążą się
    pragnieniem dawania. Odpowiadają one dwu pierwszym literą JH. Rodzaju żeńskiego
    są natomiast pozostałe miesiące, od Wagi do Ryb. Wyobrażają one pojemniki (
    kelim ), a więc przyjmują. Odpowiadają litera WH tetragramu. Każdemu z dwunastu
    miesięcy odpowiada znak zodiaku, litera alfabetu, część ciała i jedna
    kombinacja tetragramu. Kabalistyczna astrologia analizuje cały zespół tych
    danych nie po to by poznać czyjąś przyszłość lub przeznaczenie, lecz aby pomóc
    zrozumieć, jak człowiek może stać się wolny i uniknąć zapisanego w gwiazdach
    losu.
    Wyjdź ze swego przeznaczenia. Wyjdź ze swej astrologii. To właśnie talmudyczny
    komentarz wyraża słowami ,, ejn mazal le-Izrael”, czyli ,,Izrael nie podlega
    wpływowi gwiazd”.
    ,,Izrael odnosi się w biblijnej terminologii do każdego człowieka, który – na
    podobieństwo patriarchy Jakuba – w wyniku walki z aniołem został Izraelem( Rz
    32 ). Jakub walczył i zwyciężył, choć wyszedł z walki okulawiony. Okulawienie
    jest częścią jego zwycięstwa. Walka nigdy jednak się nie kończy. Zmagania
    Jakuba z aniołem oznaczają przede wszystkim pokonywanie w toku ludzkiej
    egzystencji zapisanej w historii ,,anielskiej” łatwizny. Jest to niezgoda na
    historię, której bieg zapisany jest z góry w postaci przeznaczenia.
    Historia ludzi w ogóle i każdego człowieka w szczególności polega właśnie na ,,
    nie byciu przeznaczonym”. Zachowanie ludzi, ich czyny i słowa mogą powodować
    pęknięcia i zachwiania biegu historii. Przeznaczenie nie wyprzedza Historii,
    lecz postępuje jej śladem.
    Człowiek, który nie wyrywa się przeznaczeniu, jest – jak się wyraził czeski
    filozof Jan Potoćka – człowiekiem ,,prehistorycznym”.
    ,,Prehistoria” nie jest okresem w dziejach, epoką, lecz postawą wobec świata.
    Jest życiem bez problemów, gdy człowiek swą bierna postawa godzi się na świat
    jaki jest, w naiwnym przekonaniu o jego niekwestionowanej prostocie.
    Człowiek ,,prehistoryczny” to człowiek ,,posłuszny gwiazdom”, czyli ustalonemu
    przeznaczeniu, posłuszny swojemu horoskopowi.
    Taka prehistoryczna postawa nie jest nieodwracalnym losem. W każdym momencie
    może wkroczyć na scenę jako człowiek problematyczny, historyczny. Przyjmuje
    wówczas postawę niezgody i zaczyna zadawać pytania.
    Pozbywa się zniewolenia myśli i nienaruszalnych sytuacji, w których jest tylko
    anonimową postacią zatopioną w podobnej postaci anonimów, w której był
    przedmiotem niemającym dostępu do siebie samego. Teatr marionetek ustępuje
    miejsca teatrowi aktorów, gdzie człowiek może ,,zmierzyć się z nieoczekiwanym.
    Stosunek kabały do astrologii polega na wyjsciu poza astrologię i prehistorię.
    Kabalista staje się człowiekiem pytającym, wpisuje się w owoce kształtowania
    przyszłej twórczej wolności. W tym celu będzie musiał porzucić
    świat ,,nieszczęsnych gwiazd”.

    Marc-Alain Ouaknin- Rabin i doktor filozofii, jest dyrektorem paryskiego
    Ośrodka Badań i Studiów Żydowskich ALEPH oraz profesorem Uniwersytetu Bar IIana
    w Izraelu.

    Pozdrawiam potrek

    WWW.piotralexander.com


    W Talmudzie i w kabale spotykamy bardzo ważne stwierdzenie: ejn mazal le-
    Izrael, to znaczy: ,, Izrael nie podlega wpływom gwiazd”. Gwiazdy nie
    determinują niczego. W ramach naszego przeznaczenia dysponujemy wolnością
    prawie nieograniczoną. Układ ciał niebieskich w chwili narodzin ujawnia
    utrudnienia, przeszkody, które nam nie pozwalają poczuć się albo stać wolnym.
    Mamy z nimi do czynienia na określonym poziomie egzystencji, ale możemy je
    zwalczać i osiągnąć wyższy stopień świadomości.
    Droga do celu wiedzie przez nieodzowne formy medytacji, modlitwy i bardziej
    uduchowiony styl życia. Dopiero potem można zapanować nad swoim przeznaczeniem,
    które wydaje się a priori tak ograniczające, i wyzwolić się z niego. Można
    wtedy wyprzedzić albo odmienić swój horoskop. Kabalista może z łatwością opisać
    profil psychologiczny człowieka na podstawie daty jego urodzenia. Co
    ważniejsze, można na tej podstawie zapoznać się ze swym wrodzonym programem i
    stworzyć nowy, unikając w ten sposób uzależnienia od przeznaczenia. Rola
    astrologii w kabale polega na uświadomieniu nam, że możemy przezwyciężyć
    przewidywania zapisane w gwiazdach. Horoskop nie powinien kolidować z wolną
    wolą. Słowo ,,gwiazda” i szerszym znaczeniu ,,przeznaczenie” nazywa się po
    hebrajsku mazal, od rdzenia oznaczającego tego ,,to, co płynie”, ,,co
    przepuszcza”.
    To samo słowo odnosi się do znaków astrologicznych. Co łączy te dwa znaczenia?
    Otóż gwiazdozbiory są kanałami energii, filtrami światła. Przyjmują one energię
    płynącą z nieskończoności, zatrzymują część jej siły witalnej, a część
  • zocha.w 08.04.07, 23:56
    Potrek, już raz cytowałeś ten długi fragment, całkiem niedawno, 21 stycznia. Co
    teraz chcesz przez to powiedzieć?
  • potrek 09.04.07, 04:58
    Potrek, już raz cytowałeś ten długi fragment, całkiem niedawno, 21 stycznia. Co
    teraz chcesz przez to powiedzieć?
    Zosi chciałem przez to powiedzieć, że astrologia niczego nie derminuje.
    Przyciągamy do siebie to co sami nie mamy w horoskopie natalnym, lub bardziej
    konkretnie to co harmonizuje nasz własny horoskop. Mamy wolną wole i od nas
    zalerzy co i jakiego partnera wybirzemy
    Pozdrawiam potrek
  • virridi1 10.04.07, 07:43
    Zgodzę się z Piotrkiem ,trochę śmieszy mnie analizowanie horoskopów
    synastrycznych czy kontaktowych np. przed randką .To jest tak jak by ktoś był
    bezwolnym narzędziem w rękach gwiazd. Sam sobie może wpoić jakieś ograniczenia
    podświadomie i z takiego związku nic nie wyjdzie . Horoskopy czy to
    natalne ,tranzytowe czy synastryczne służą do diagnozy problemu jeśli ten już
    zaistniał a nie wcześniej bo samemu można się skazać na niepowodzenie .A już
    podejmowanie decyzji o małżeństwie na podstawie horoskopu jest naiwne i
    nierozsądne.Człowiek to struktura złożona a nie same gwiazdy.
  • dori7 10.04.07, 12:33
    virridi1 napisała:

    > Zgodzę się z Piotrkiem ,trochę śmieszy mnie analizowanie horoskopów
    > synastrycznych czy kontaktowych np. przed randką .


    Nie bardzo rozumiem, co w tym smiesznego. Chec zdobycia informacji o drugiej
    osobie jest calkowicie naturalna, chocby dla poczucia bezpieczenstwa. Astrologia
    daje taka mozliwosc, wiec ludzie z niej korzystaja.


    > Człowiek to struktura złożona a nie same gwiazdy.

    Alez astrologia ma wlasnie za zadanie opisywac te "strukture zlozona"! Piszesz,
    jakby astrolgia byla schematycznym, prosciutkim systemem, ktory dziala prosto
    jak kalkulator, a przeciez tak nie jest.



    --
    O Tarocie
  • janina62 10.04.07, 10:59
    ech....nad tą wolna wolą to trzeba sie zastanowić i dobrze jej przyjrzeć;
    człowiek ze swoim wyobrażeniem o sile i mozliwościach decydowania powinien
    zachować daleko idaca pokorę;
    zresztą...gdyby było tak hormonijnie czyli pieknie, gdybysmy "przyciagali"same
    dobre dla nas energie, gdybyśmy podejmowali jedynie słuszne decyzje to czy w
    zyciu naszym i innych byłoby tyle dratamów, nieszczęsliwości i bólu?
    no...jesli kotś tak dziś tak mówi tzn.ma dobry okres w życiu i zapomniał jak
    drzewiej bywało;
    prognoza dla związku wydaje mi się bardzo ciekawym pomysłem; przy właściwej
    kulturze osobistej człowieka można z niej dobrze korzystać budując szczęście
    swoje i partnera; naiwnością jest sądzić że z innymi ludzmi słuszne jest mieć
    same dobre połaczenia...doświadczeni wiedzą że jest to układ mało twórczy,
    pozbawiony impulsów rozwojowych i powodujący stopniowe obumieranie; z drugiej
    strony można rozważać horoskop partnerski ze względu na mozliwość zaistnienia
    sytuacji/zwłaszcza!!!/ drastycznych; osobiście wielokrotnie uniknęłam /albo też
    inaczej:przeżyłam świadomie/ wiele kłótni, siłowych starć i gwałtownych
    wybuchów które stawały się na moich oczach wprawiając mnie w osłupienie ale też
    utwierdzając w przekonaniu że obserwacja radiksów i horoskopów w synastrii jest
    kapitalnym narzędziem pozwalającym zdystansować się, ostrzegać, pozwala przyjąć
    pewna strategię np.przeczekania i odłożenia w czasie decyzji które
    spontanicznie potraktowane mogłyby związek zniszczyć w jednej chwili...
    także...proponuję nie rezygnować tylko zając twórcze stanowisko;pzdr N.
  • dori7 10.04.07, 12:53
    janina62 napisała:

    > prognoza dla związku wydaje mi się bardzo ciekawym pomysłem; przy właściwej
    > kulturze osobistej człowieka można z niej dobrze korzystać budując szczęście
    > swoje i partnera; naiwnością jest sądzić że z innymi ludzmi słuszne jest mieć
    > same dobre połaczenia...doświadczeni wiedzą że jest to układ mało twórczy,
    > pozbawiony impulsów rozwojowych i powodujący stopniowe obumieranie; z drugiej
    > strony można rozważać horoskop partnerski ze względu na mozliwość zaistnienia
    > sytuacji/zwłaszcza!!!/ drastycznych; osobiście wielokrotnie uniknęłam /albo
    > też
    > inaczej:przeżyłam świadomie/ wiele kłótni, siłowych starć i gwałtownych
    > wybuchów które stawały się na moich oczach wprawiając mnie w osłupienie ale
    > też utwierdzając w przekonaniu że obserwacja radiksów i horoskopów w synastrii
    > jest kapitalnym narzędziem pozwalającym zdystansować się, ostrzegać, pozwala
    > przyjąć pewna strategię np.przeczekania i odłożenia w czasie decyzji które
    > spontanicznie potraktowane mogłyby związek zniszczyć w jednej chwili..
    > także...proponuję nie rezygnować tylko zając twórcze stanowisko;pzdr N.


    Mysle, ze idealnie podsumowalas dyskusje.

    Astrologia partnerska daje ogromne mozliwosci, tylko trzeba umiec je tworczo
    wykorzystac. Jesli ktos przyjmuje wobec niej postawe bierna, to rzeczywiscie
    moze lepiej dla niego bedzie, jesli przestanie sie nia zajmowac. Natomiast jesli
    chodzi o zwiazki miedzyludzkie, jest wspanialym narzedziem poznania i
    zrozumienia drugiego czlowieka, uczac otwartosci na drugiego czlowieka i wyjscia
    mu naprzeciw. Ale takze - nie oszukujmy sie - pozwala uniknac wielu pomylek,
    zyciowych wpadek i roznego kalibru przykrych doswiadczen, wynikajacych z mylnej
    oceny czyjegos charakteru. Potem sa lzy, pretensje i oskarzenia, bo np. wracajac
    do motywu astrologicznego randkowania, pan zachowujacy sie z pozoru jak
    romantyczny ksiezycowy bohater okazuje sie merkurialnym typem szukajacym
    intelektualno-erotycznej stymulacji, a robiacy wrazenie nonszalanckiego dandysa
    pan majacy byc tylko towarzyszem do niezobowiazujacego flirtu z nudow nagle
    zakochuje sie jak amant ze starego filmu i zanim sie czlowiek obejrzy, juz jest
    z walizka pod naszymi drzwiami. Astrologia naprawde pozwala zobaczyc, na jakim
    gruncie stoimy.


    --
    Magiczny kuferek
  • wrrozka.zebuszka 15.04.07, 23:12
    A co oznacza trygon jego Saturna do mojego AC? a moj Saturn w koniunkcji z
    Jowiszem na jego MC?
  • jorge69 09.05.07, 11:09
    Raczej nie jest to jednoznaczne. Księżyc ze względu na swą naturę będzie zawsze
    ulegał Słońcu. Jeżeli mężczyzna jest uległy i lubi dominujące kobiety to będzie
    się czuł dobrze jeśli jego Księżyc będzie na jej Słońcu. W przeciwnym razie po
    początkowym zauroczeniu facet może się dusić w układzie. Klasycznie jednak
    Księżyc to element żeński a Słońce element męski i lepiej by było gdyby w
    koniunkcji Księżyc należał do kobiety a Słońce do mężczyzny.
  • neptus 09.05.07, 15:28
    To Twoja spekulacja prawdopodobnie ale niestety, jest tak, jak napisała
    Zocha.w. W relacji bardziej liczy sie wyobrażenie i subiektywny odbiorugiej
    osoby, niz faktyczny stan. Dlatego mężczyzna powinien "pasować" do wzorca
    ideału partnera u kobiety i odwrotnie.
    Kobieta z Księzycem w Rybach nie bedzie zwykle zbytnio szczęśliwa z mężczyzną,
    który jest słaby, bo nie ma sie na kim wesprzeć. Jezeli trafi na niezdecydowane
    i fruwające w chmurach rybie Słonce, będzie tylko jeszcze bardziej zagubiona.
    Albo mężczyzna ze Słońcem w Lwie - będzie przez lwiaste zapedy Księzyca kobiety
    w Lwie prowokowany do walki z nią, a nie do dbania o dobro i trwałość związku.
    --
    Dementi to tymczasowe zaprzeczenie faktu, który jutro zostanie potwierdzony.
    [Richard Crossman]
    AstroAlgorytmy www.astro.hg.pl
  • zeta23 09.05.07, 19:13
    Mam ksiezyc w rybach i mam alergie na mężczyzn ze sloncem w rybach.Do tego
    dochodzi ze nawet nie probuje zrozumiec bo na wstępie znajomosci mi juz wysypka
    wyskakuje. RacZej to samo dotyczy ksiecyca w rybach..jest podobnie tylko dłuzej
    trwa bo umieją sie kamuflowacsmile))
  • vestalinka 09.05.07, 19:28
    Właśnie przeżyłam rozczarowanie facetem z Księżycem w Rybach w koniunkcji z moim
    Słońcem,Merkurym i Wenus.Krótko trwało i było dziwnie małe porozumienie.Facet
    miał potężne stellum w Wadze(Wenus,Mars,Merkury,Pluton w koniunkcji).Sprawą dla
    niego podstawową,całkowicie spychającą wszystko inne na bok był seks,rozmowa i
    porozumienie nie liczyło się wcale.
  • tina544 11.05.07, 12:25
    A wiesz, ze ja mam podobnie. Też mam księżyc w Rybach i mężczyźni Ryby
    działaja na mnie odpychająco, czasami czuję po prostu aż fizyczny wstret i
    przebywanie w poblizu tej osoby jest bardzo męczące. Moze to specyfika Ryb?
  • tina544 11.05.07, 13:36
    Acha, ale muszę dodać, że mój Księżyc jest w słabej kwadraturze do Urana i w
    opozycji do Jowisza.
  • princesswhitewolf 12.05.07, 11:24
    neptus napisala
    > Kobieta z Księzycem w Rybach nie bedzie zwykle zbytnio szczęśliwa z mężczyzną,
    > który jest słaby, bo nie ma sie na kim wesprzeć. Jezeli trafi na niezdecydowane
    >
    > i fruwające w chmurach rybie Słonce, będzie tylko jeszcze bardziej zagubiona.

    No jak to dobrze ze sa wyjatki bo ani ja Ksiezycowa Ryba jestem slabowita( moja
    data ur jest w moim profilu), ani moj domowy sloneczny wieloRYBEK niezdecydowany
    czy flakowaty. Wrecz przeciwnie jak sie ta bestia uprze no to normalnie ani
    ruszyc go.... Bykiem mi smierdzi on cos
  • neptus 12.05.07, 15:21
    Ano, Ryby Rybom nierówne jak wiadomo. Są płaszczki i pielęgnice, rekiny i
    płotki, piranie i leniwe karpie, itd. Jedne rybki płyna pod prąd, inne spływają
    z prądem do gory brzuchem. Przecież podstawowe założenie mówi, że nie ma złych
    znakow ani planet! Niemniej, w ogólnym przypadku dwie przewrażliwione i
    chimeryczne Ryby najlepiej sie nadają do tego, żeby sobie razem popłakać. I z
    pewnością dadzą sobie w tym doskonałe wsparcie! wink
    --
    Dementi to tymczasowe zaprzeczenie faktu, który jutro zostanie potwierdzony.
    [Richard Crossman]
    AstroAlgorytmy www.astro.hg.pl
  • princesswhitewolf 12.05.07, 22:29
    my nie ryczymy, a jak on zaczyna to ja go tasma klejaca na dziub i wygiglac
  • neptus 12.05.07, 23:10
    Bo Wy jesteście, znaczy się, silne Ryby. smile)
    --
    Dementi to tymczasowe zaprzeczenie faktu, który jutro zostanie potwierdzony.
    [Richard Crossman]
    AstroAlgorytmy www.astro.hg.pl
  • bogdanka12 09.05.07, 16:44
    On Lew Ona Księzyc w Lwie, 30 lat po slubie nieustanna walka o to, kto tu
    ważniejszy, zrujnowane życie, zdrowie, on zanlazł inną, której imponuje a nie
    musi z nią walczyć o domiancję. Drugie małżeństwo: on Sł.w Koziorożcu, ona w
    tym znaku Księzyc , juz po rozwodzie po 10 latach związku, głownie z
    powodu...braku komuniakcji i zbyt materialnego podejscia do wszystkiego. Ja
    nie spotkałam szczęsliwych malzeństw z koniunkcją świateł, z ich trygonem
    zato ,tak.
  • asu1 10.05.07, 09:29
    coś jest na rzeczy, bomam księżyc w Wadze i jakoś meżczyźni Wagi nigdy mnie nie
    przyciągali , owszem fajni koledzy, jest o czym porozmawiać że ho ho, ale
    najlepsze porozumienie mam z mężczyzną który też ma księżyc w Wadze, dla mnie
    to odkrycie! Facet pojmujący tak jak ja, może nawet bardziej!smile)), no i
    oczywiście z moją Mamą, kóra jest Wagą , dopóki nie włączy się jej Księżyc w
    Koziorożcu i Saturn w Baranie ha ..trudno sie mówi...smile
  • asu1 21.05.07, 15:35
    tak się zastanowiłam ,i doszłam do tego , ze opozycja Księżyców to może być
    to , znam kilka takich par z długoletnim stażem.
    Sądze , że działa nawet opozycja Księzyców progresywnych, tyko nie jest to tak
    bardzo widoczne na pierwszy rzut oka. Taka ukryta walka.
    Sama najlepiej się czuję z mężczyznami , kórzy maja Wenus w opozycji do mojego
    Marsa i /lub Marsa w opozycji do mojego Księżyca. Taki Mars w Baranie działa
    bardzo ożywczosmile
  • neptus 21.05.07, 16:33
    Ta reguła, jak każda nie zawsze się sprawdza. Jeżeli mężczyzna ma np. bardzo
    trudne aspekty Księzyca, to każda planeta partnerki, kto je ożywia będzie w
    wielu przypadkach odpychać, a nie przyciągać, bo taki kontakt boli. Pojawia sie
    tendencja do ucieczki.
    --
    Dementi to tymczasowe zaprzeczenie faktu, który jutro zostanie potwierdzony.
    [Richard Crossman]
    AstroAlgorytmy www.astro.hg.pl
  • vestalinka 21.05.07, 17:48
    Coś w tym musi być,co napisałaś, Neptus.
    Byłam przez pewien czas z facetem,którego Księżyc był w koniunkcji z moim
    Słońcem,Merkurym i Wenus. Niby ładnie,pięknie...i zachodziłam w głowę dlaczego
    to się tak szybko posypało.Spojrzałam teraz i widzę,że jego Księżyc jest w
    kwinkunsie z natalnym Merkurym,Wenus,Marsem,Saturnem,Plutonem,kwadraturze z
    Neptunem,trygonie z Uranem.
    Ten Księżyc chyba dość zbombardowany,prawda? Facet ucieka przed dojrzałością i
    stałymi związkami.
  • coill 15.08.07, 18:34
    A jezeli oboje mają Księzyc w tym samym znaku albo Słońce w tym sAMYM znaku??
  • neptus 15.08.07, 21:19
    To jest zwykle korzystne. Mają podobne potrzeby.
    --
    Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
    AstroAlgorytmy www.astro.hg.pl
  • coill 15.08.07, 21:30
    dziekiwink
    Rozumiem,ze to sie moze odnosic takze do innych planet(nie świateł)polozonych w
    tych samych znakach?smile
  • all2 15.08.07, 21:34
    tak, zawsze będzie pewna wspólnota w danej dziedzinie.
  • coill 15.08.07, 21:56
    a o "długosci"związku? TZn tak jak np w kartach,wrózka odpowiada na pytanie czy
    to przelotna znajomosc,czy tez klienta czeka dlugi związek,to w Astrologii co o
    tym swiadczy,gdzie szukac odpowiedzi?(i czy wogole jest to mozliwe)?:
  • all2 15.08.07, 22:03
    Pewne wskaźniki są. Uran - szybkie i krótkotrwałe znajomości, Saturn trzyma
    długo. Również koniunkcje świateł jednej osoby z węzłem pd drugiej. Ale to
    bardziej skomplikowane, trzeba popatrzeć na obydwa hor. indywidualne, na
    synastrię, wektor i można jeszcze na rozmaite inne kombinacje. Nie tak jak w
    kartach smile można tylko określić szanse na dłuższy związek, czy są mniejsze, czy
    większe.
    --
    Nie jestem leniwa. Mam zawyżone wymagania motywacyjne.
  • coill 15.08.07, 22:17
    to co jezeli osoby "wspolnie"mają koniunkcję Urana z Saturnem?smile
  • all2 15.08.07, 22:28
    To nic smile A w każdym razie nie na ten temat. Patrzy się na rolę Urana i Saturna
    w indywidualnych horoskopach, a potem na ich powiązania z planetami osobistymi
    drugiej osoby. Patrzy się też na pozostałe planety, tu wszystko jest ważne. I
    jeszcze na wektor czyli hor. kontaktowy związku.
    Ja wiem, że każdy początkujący zaczyna od analizy siebie, a potem zaraz
    szybciutko leci oglądać własny związek, istniejący albo potencjalny, ale uwierz
    na razie na słowo, że analiza związku jest niemożliwa, jeśli nie umiesz jeszcze
    zanalizować pojedynczego horoskopu. Bo w synastrii podstawą są dwa pojedyncze
    horoskopy.
  • coill 15.08.07, 22:56
    ale ja nic nie chce analizowac - bo nie mam czego akurat jezeli chodzi o zwiazkiwink
    Oytalam bo myslalam...ze dobrze myslewink
  • all2 15.08.07, 23:20
    Ważniejsze od koniunkcji Ur-Sa będą powiązania tych planet (lub ich brak) ze
    światłami, Asc, a także Wenus i Marsem drugiej osoby.
  • neptus 16.08.07, 00:35
    Dołożyłabym jeszcze powiązania Merkurego. W związku jedną z
    najważniejszych spraw jest możliwość dogadania się.
    --
    Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
    AstroAlgorytmy www.astro.hg.pl
  • all2 16.08.07, 13:15
    Merkury jest potrzebny, żeby związek był dobry, ale nie musi wpływać na trwałość
    jako taką. Jest wiele związków, gdzie ludzie prawie ze sobą nie rozmawiają, a
    jednak tkwią przy sobie latami. Oczywiście taka sytuacja będzie łatwiejsza do
    zniesienia dla kogoś, czyj Merkury nie jest w horoskopie dominujący. I tu
    wracamy do indywidualnych potrzeb, wynikających z indywidualnych horoskopów.
    --
    Nie jestem leniwa. Mam zawyżone wymagania motywacyjne.
  • neptus 16.08.07, 00:43
    coill napisała:

    > a o "długosci"związku? TZn tak jak np w kartach,wrózka odpowiada
    na pytanie czy
    > to przelotna znajomosc,czy tez klienta czeka dlugi związek,to w
    Astrologii co o
    > tym swiadczy,gdzie szukac odpowiedzi?(i czy wogole jest to
    mozliwe)?:

    Tu główną rolę odgrywają zwykle tranzyty do każdego z horoskopów
    indywidualnych, horoskopu związku (moment powstania) i do wektora.

    All2 ma rację. Synastria to jest już wyższa szkoła jazdy, a podstawą
    są zawsze horoskopy indywidualne. Analizując każdy z nich osobno
    mozna znacznie więcej powiedzieć o związku niż z samego porównania.
    Najważniejsze jest, jak każde z partnerów podchodzi do związków,
    jakie ma potrzeby i co moze wnieść.

    Najpiękniejsza definicja dobrego związku, jaką spotkałam, to "To
    jest taki związek, w którym każde z partnerów uważa, ze więcej
    bierze niz daje.". Branie i dawanie to Wenus i Księżyc.
    --
    Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
    AstroAlgorytmy www.astro.hg.pl
  • aarvedui 15.08.07, 23:14
    coill napisała:

    > A jezeli oboje mają Księzyc w tym samym znaku albo Słońce w tym sAMYM znaku??

    to jeszcze nic nie oznacza,podobnie jakby określać dzieło sztuki wyłącznie na
    podstawie okresu powstania.

    jest spora szansa,ze będzie pewne motywy w zachowaniu,zyciu,charakterze będą
    podobne.

    ale wszystko mogą zmienić inne czynniki w horoskopie,na przyklad scisle
    wyzywajace aspekty,które mogą zepchnac pierwotną forme wyrazania planety na
    dalszy plan.

    w kwestii zwiazkow - duzo zalezy od indywidualnych oczekiwan. np ktos woli
    bardziej harmonijne i nudne a ktos preferuje wyzwania lub roznice. no i cala
    skala szarosci pomiedzy.

    nie zawsze ten sam znak jest korzystny.
    czy komus bez lewej nogi szlo by sie lepiej z kims bez nogi czy bez np ucha?
    (sory za makabre ale tak mi sie skojarzylo wink )

    p.s.masz wiadomosc na gazetowej skrzynce
    --
    -------------------------------------------------------
  • arcoiris1 02.09.07, 22:00
    Tak własnie analizowałam sobie aspekty synastryczne świateł i
    doszłam do wniosku że super układem jest opozycja Księzyca faceta do
    Słonca kobiety (w kilku przypadkach działa super), oraz koniunkcja
    Księzyców. Koniunkcja Słońc działa chyba słabiej. Nie spotkałam
    jeszcze męzczyzny z Księzycem na około 17-18 st Wodnika- jak spotkam
    to dam znac jak to działa. Moja najwieksza miłośc miała go na 24 st
    a i tak działało. No ale wenus miał w Strzelcu, koło 24 st, luzna
    koniunkcja z moim Asc wiec to tez zadziałało pewnikiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.