Dodaj do ulubionych

Ostrzeżenie!!! Pani Grzegórska z Newsweeka!

02.12.08, 22:55
Ostatnio otrzymałem e-maila od pani Longiny Grzegórskiej z Newsweeka, która
koniecznie chciała napisać artykuł o astrologii finansowej i biznesowej. Dzień
wcześniej o to samo molestował mnie jej kolega. Zwykle odmawiam dziennikarzom
wywiadów, odsyłam ich na drzewo, a mimo to moje nazwisko pojawia się w
artykułach (np. Dziennik Łódzki czy Echo Dnia), a nawet cytowane są jakieś
wcześniejsze moje wypowiedzi. Problem w tym, że dziennikarze umieszczają to w
artykułach o wróżkach, a ja absolutnie od wróżek się odcinam. Nikt z
dziennikarzy nie orientuje się na czym polega astrologia biznesowa, nikt nic
nie czytał, a potem piszą o wróżkach i czarach.
Ponieważ pani Grzegórska powoływała się na jakąś "Astrolożkę" (pisownia
oryginalna) być może dotarła do kogoś z Was. Ostrzegam Was przed tą panią.
Proszę przeczytać sobie ostatni komentarz, na dole strony pod linkiem:
www.alter.most.org.pl/antyszczyt/media.htm
wypowiedź pana Macieja Plucińskiego.
Ostrzegłem panią dziennikarkę, że jeśli wykorzysta moje nazwisko, spotkamy się
w sądzie, moja prawniczka jest już o tej sprawie powiadomiona. Niniejszym
ostrzegam innych dziennikarzy przed konsekwencjami wykorzystania mojego
nazwiska w ich głupich artykułach.
(Pisane przy Saturnie na Ascendencie w Pannie)
--
Wojtek
astromarket.blox.pl/html
Edytor zaawansowany
  • mii.krogulska 02.12.08, 23:07
    Cześć, ta Pani do nas też się odzywała i byłyśmy życzliwe, ale doświadczenia
    pana Plucińskiego dają do myślenia, dziękujemy za przestrogę i się do niej
    zastosujemy. Co to za czasy nadeszły, że trzeba nagrywać wszystko, co się mówi... sad

    Pozdrawiam, Mii

    --
    Astroportal.pl - serwis dla
    astrologów
    Czary.pl
    Albireo.pl
  • iokepine 02.12.08, 23:31
    Hej Wojtek,
    dzięki za ostrzeżenie.

    Jeśli ktoś będzie miał z nią problemy, to proponuję walić po prostu do jej
    szefa, aktualnego naczelnego Newsweeka, czyli Michała Kobosko:
    www.axelspringer.pl/spolecznoinf/newsweek/
    --
    Ezoteryka
  • jerry.uk 03.12.08, 02:41
    Do Olgi też pisała, ale Olga odmówiła. Widać, że artykuł na ten temat musi
    powstać i już! W poniedziałek przeczytamy w Newsweeku, kogo udało się pani
    Grzegórskiej złowić.
    --
    Wojtek
    astromarket.blox.pl/html
  • anahella 02.12.08, 23:38
    Niestety, polska edycja Newsweeka nie jest najrzetelniejszym polskim
    tygodnikiem. Wielokrotnie widzialam tam bijace po oczach bledy merytoryczne, jak
    np.: podczas wojny w Zatoce Perskiej Iran byl opisany jako Irak i na odwrot. Ta
    gazeta zaliczyla wiele takich wpadek.
    --
    Forum dla astrologow
  • neptus 02.12.08, 23:52
    Przecież to jeden z najgorszej maści brukowców. Zamieszczaja mnóstwo
    informacji wyssanych z palca. Na ich rzetelność nie było sensu
    liczyć.
    --
    Błękitny Pałac Neptus
  • aarvedui 03.12.08, 00:35
    nie pierwszy to przypadek kiedy dziennikarz zachowuje się jak patałach bez sumienia.
    może stanie się to przyczynkiem do szerszej analizy astro tytułów prasowych?
    na forum szeroko dyskutowaliśmy nowy dziennik "gazety", a chodzi mi po głowie
    analiza porównawcza paru tytułów...mam nadzieję ze mi się urodzi przed nowym
    rokiem ;]
  • romy_sznajder 08.12.08, 19:18
    Nie chcialam sie wtracac, poki tekst sie nie ukaze, bo ja Newsweeka bardzo lubiesmile, na rowni z Polityka. Bylam zdziwiona, ze mozna go nazywac brukowcem, i czemu od razu straszyc prawnikami? bo jakas opinia w necie jest negatywna..? Tak dziala proces wydawniczy, niestety, czasem jest czas na sensowna autoryzacje - ludzie potrafia sie czepiac przecinkow w jednym powiedzianym zdaniu, podczas, gdy to nie dziennikarz odpowiada za ostateczny ksztal tekstu przeciez, tylko siedzacy za biurkami "redaktorzy"... - czasem tego czasu jest malo.

    Skoro naczelny sobie taki tekst wymyslil, to tak, pewnie musial powstac. I juz wiadomo czemu. Kryzysu sie boi, w sklepie czarymary.pl zamowil magiczna kule ze stojakiem (199.-) i rozklad tarota 12 domow astrologicznych u Piotra Horna.

    Tekst jest o astrologii biznesowej i o astrologii jako biznesie. Oraz o innnych metodach, z pelnym rozumieniem roznic. Jest o tym, ze dzis wrozki sie ucza latami, ze szybko sie rozwija astrologia eklekcyjna i o tym, ze EZO Tv jest poteznym biznesem.
    Nie jest to Leksykon Metod Dywinacji, ale widac, ze Autorka poprawnie zdokumentowala temat.
    Kiedy gospodarka przezywa wstrzasy, a twardoglowi anlitycy zaliczaja kompromitujace wpadki, robi sie miejsce na uzycie intuicji. I nawet jesli trafiaja sie glupotki jak usluga rzucania klatw, to jest cos w rodzaju trendu, z inwestycja w wyksztalcenie - np. WarszSszkoleAstr - i wynajecie biura..
    O tym jest tekst.

    Artykul odbieram jako sympatyczny, bez szczegolnych bledow - tak na szybkie przeczytanie, wiadomo - i z poczuciem humoru. Cyt.: "Polski rynek ezoteryczny wg branzowych ekspertow wart jest z grubsza 2 mld zl. I nawet jesli bylaby to suma o polowe zawyzona (astrolog tez moze sie pomylic), to robi nieziemskie wrazenie."

    Sluchajcie, nie znalam wczesniej tego nazwiska, ale moim zdaniem jest w porzadku. W tym przypadku watek niech zadziala na zasadzie "nie wazne co, byle po nazwisku".
    Gdyby ktos nie zamierzal za 4,50.- kupowac Newsweeka, a chcialby artykul, moge zaskanowac i jutro wyslac @. Pozdr, Wasz recenzentwink
  • aarvedui 08.12.08, 20:02
    romy_sznajder napisała:

    > Nie chcialam sie wtracac, poki tekst sie nie ukaze, bo ja Newsweeka bardzo lubi
    > esmile, na rowni z Polityka.

    bój się borze - takie porównanie! toż jakby Fakt z Dziennikiem porównać.
    Newsweeka przeglądam regularnie, podobnie jak Politykę. Nwk jest mało
    profesjonalny i na dodatek nawet się nie sili na udawanie obiektywizmu. dobry
    artykuł o astrologii to byłby jakiś ewenement.

    a artykuł możesz faktycznie zeskanować, może nie każdy jeszcze czytał (np ja).
    podziękował z góry =)
  • romy_sznajder 08.12.08, 21:09
    > Nwk jest mało
    > profesjonalny i na dodatek nawet się nie sili na udawanie obiektywizmu.

    O, to tak samo, jak forumowiczesmile
  • aarvedui 09.12.08, 04:59
    o, to tak samo jak rzeczone media.

    niestety doświadczenie w kontaktach z mediami uczy ostrożności.
    jeśli dziennikarz nie jest wykształconym idiotą, to z reguły jest podwładnym
    swego szefa, który jest podwładnym szefa, etc aż do rady nadzorczej i
    właściciela. liczy się sprzedaż,zysk i tanie sensacje.

    dlatego m.in. jest masa niezależnych portali informacyjnych.
    dlatego nauczony obiektywnymi doświadczeniami uważam nieobiektywnie większość
    mediów za nic ponad czasowe zapchajdziury. eot ;p
  • romy_sznajder 09.12.08, 11:40
    Aarvedui..smile Dajze pokoj. Nie mozna robic zarzutu, ze dziennikarz nie chwyta
    niuansow w branzy ezoterycznej, a samemu miec identyczne pojecie o gatunkach
    dziennkikarskich.
    Zarzucasz Newsweekowi nieobiektywizm, ale to jest tygodnik OPINII. Z definicji,
    z zalozenia nieobiektywny. Jak Wprost, jak Przeglad itd.
    To nie serwis informacyjny czy agencja prasowa.
    Takie rzeczy wypada odrozniac, jesli sie oczekuje ze dziennikarz bedzie
    odroznial astrologie horarna od elekcyjnej. Tego niektorzy praktykujacy
    astrologowie nieraz nie odrozniaja, ale dziennikarz musi? Pewnie musi i pewnie
    odrozni, jak mu rozmowca wyjasni.

    Co do 'Magii Biznesu' jest to gra slow, uwazam ze udana. W dziale Biznes byly
    cztery teksty, z czego jeden o szalenie skomplikowanych, skomputeryzowanych i
    nietrafionych analizach roznych przemadrzalych analitykow gieldowych i
    biznesowcyh. Zaraz po nim jest test o szeroko pojetych zjawiskach magicznych.
    Ten kontekst jest dla zjawisk magicznych wygrany, choc objetoscia wygrali analitycy.

    (Co do dziennikarzy wykszalconych idiotow, to - choc juz dawno robie cos innego
    - hmm, dziekuje w ich imieniu)


    Jerry smile Jasne ze inaczej sie czyta tekst o zjawisku, a inaczej jest, kiedy jest
    tam wlasne nazwisko, byc moze narazone na smiesznosc. Jasna sprawa! Ale nie
    chcesz widziec swojego nazwiska w takich tekstach, to ... no nie rob drugiemu,
    co Tobie niemile, po co od razu zakladac na otwartym forum watek z nazwiskiem
    bogu ducha winnej osoby tylko dlatego, ze wykonuje swoja prace...?

    A w ogole to mam takie przeczucia, ze ida lepsze czasy dla opisywania takich
    zjawisk. Jowisz w Wodniku wypromuje wolnosc myslenia. Newsweek ukazal sie przy
    ingersie Wenus w Wodnika i mysle ze to dobry zwiastun takiego podejscia.



    ps. Skan wysle popoludniem.
  • aarvedui 09.12.08, 12:16
    romy_sznajder napisała:


    > Zarzucasz Newsweekowi nieobiektywizm, ale to jest tygodnik OPINII. >Z definicji,

    wobec tego z definicji nie pracują tam dziennikarze. dziennikarz w tradycyjnym
    tego słowa znaczeniu ma informować ludzi o wydarzeniach, przede wszystkim dbając
    o rzetelność informacji i wyraźnie oddzielając swoje opinie. w dzisiejszych
    czasach rzetelne śledztwo dziennikarskie zostało wyparte przez tzw "zaangażowane
    dziennikarstwo". czyli zwykłe wodolejstwo i pompowanie balona czym tam
    szef/sponsor każe.
    dla mnie dziennikarz to zawód z potencjałem na zaufanie publiczne, najczęściej
    marnowanym.
    i nie tylko ja jestem zawiedziony mediami - stąd rozkwit i popularność
    dziennikarstwa obywatelskiego.

    > Takie rzeczy wypada odrozniac, jesli sie oczekuje ze dziennikarz bedzie
    > odroznial astrologie horarna od elekcyjnej. Tego niektorzy praktykujacy
    > astrologowie nieraz nie odrozniaja, ale dziennikarz musi?

    oczywiście, że nie musi. popularność tytułów Fakt czy SuperExpress doskonale to
    potwierdza. czy to jest nadal dziennikarz - pozostawiam pytanie bez odpowiedzi.

    > Co do 'Magii Biznesu' jest to gra slow, uwazam ze udana. W dziale Biznes byly
    > cztery teksty, z czego jeden o szalenie skomplikowanych, skomputeryzowanych i
    > nietrafionych analizach roznych przemadrzalych analitykow gieldowych i
    > biznesowcyh. Zaraz po nim jest test o szeroko pojetych zjawiskach magicznych.
    > Ten kontekst jest dla zjawisk magicznych wygrany, choc objetoscia wygrali anali
    > tycy.

    no i właśnie to jest zupełnie nietrafne. zjawiska magiczne w astrologii? czy
    jest napisane, że astrolog dla udanej wróżby powinien ubrać sie w kapelusz z
    gwiazdkami a najlepiej poświęcić kota o północy na cmentarzu? - bo właśnie tak
    przeciętny kowalski kojarzy "zjawiska magiczne". czyli znowu podkreślanie
    stereotypu. bo biznesmeni wpatrujący się w kulę wraz z mrocznym astrologiem z
    kotem są poczytniejsi niż komputery i stosy wykresów, nieznanych symboli,etc.
    dla szarego zjadacza kotleta to równie interesujące jak rubryka ekonomiczna
    upstrzona rzędami cyferek i tabelek i równie niezrozumiałe.

    > (Co do dziennikarzy wykszalconych idiotow, to - choc juz dawno robie cos innego
    > - hmm, dziekuje w ich imieniu)

    w imieniu kogo? wink

    > Newsweek ukazal sie przy
    > ingersie Wenus w Wodnika i mysle ze to dobry zwiastun takiego podejscia.

    wodnik to znak stały i uparty i rzadko zmienia poglądy. jego współwładcą jest
    saturn-pan-establishmentu, czyli moim zdaniem Nwk pozostanie przy swojej
    prawicowej-pro-USA linii poglądowej aż do śmierci.
    to tak wypadało dodać dla równowagi wink
  • kita32 08.12.08, 20:03
    Romy, wyślij do mnie, ciekawa jestem. smile
  • jerry.uk 09.12.08, 00:54
    Romy, szanuję Twoje zdanie, ale cieszę się że nie znalazłem się w artykule
    zatytułowanym "Magia biznesu". Mówisz, że tekst jest o astrologii biznesowej, to
    co w tytule robi słówko "magia"? Przecież astrologia biznesowa, a tym bardziej
    finansowa nie ma nic wspólnego z magią.
    Zwróć też uwagę, że (oczywiście) musiał się tam pojawić ktoś od tarota. Pani
    Grzegórska i jej kumple nie odróżniają pewnych niuansów. Dla nich astrologia to
    coś podobnego do tarota, a obie te dziedziny to coś podobnego do magii. Tak było
    zawsze i tak będzie zawsze, dlatego zawsze będę tych wszystkich dziennikarzy
    odsyłał na drzewo.
    --
    Wojtek
    astromarket.blox.pl/html
  • aarvedui 09.12.08, 04:49
    ciekawe rzeczy wyskakują po wpisaniu "magia biznesu", np w google.

    przykładowo:
    Szkolenie "magia biznesu" Liczba miejsc:
    20 – 40 osób
    Czas trwania/cena:
    2 dni/1234 zł od osoby (zwolnione z podatku VAT)

    toż to prawdziwa magia - przeciętnie 30 tysięcy przychodu w 2 dni minimalnym
    nakładem środków ;>
    nic tylko brać się za "magię biznesową". przypuszczam że po wspomnianym artykule
    będziemy mieli jakiś wysyp "pomysłowych Dobromirów" oferujących "magię
    biznesu",promocyjnie 2kg gratis dla pierwszych 20 klientów ;>
  • queenmaya 11.12.08, 15:21
    Romy, jeśli możesz, prześlij i mnie (na adres gazety). Po tej dyskusji moja ciekawość jest rozpalona jak piec hutniczy, więc muszę ją czym prędzej zaspokoić.
    Z góry dziekuję smile
    --
    Gabinet Astropsychologii
    Blog ezoteryczny
    Blog astrologiczny
  • romy_sznajder 29.12.08, 19:50
    Poprzedni artykul ukazal sie podczas ingresu Wenus do Wodnika. Dzis Wenus jest w
    koniunkcji z Neptunem, a stellum: Ksiezyc, Merkury, Jowisz z konca Koziorozca
    tez najwyrazniej ulegly wodnikowym wplywom (wolna mysl) za sprawa szybko
    idacego Ksiezyca. Cale stellum nabralo cech wodnikowych a Newsweek poszedl na
    calosc.

    W numerze 1/2009 [4.01.2009] jest obszerna astrologiczna prognoza dla Polski AD
    2009 piora Piotra Piotrowskiego "Pluton a sprawa polska" oraz wywiad Tomasza
    Stawiszynskiego z P.P. o astrologii. Kazdy astrolog pewnie troche inaczej
    wyjasnilby czym astrologia jest i jak wlasciwie dziala, tu jest autorski, troche
    filozoficzny punkt widzenia. Wywiad jest przyzwoity, zreszta T.Stawiszynski to
    sympatyk astrologii, o ile pamietam, z dominanta Slonce (W Rybach) + Jowisz.
    Zadne smichy chichy, porzadna robota.


    OT. Bardzo wodnikowo tez brzmia badania GUS cytowane w N. o tym, ze coraz wiecej
    Polek bierze sobie za mezow partnerow troche mlodszych (o rok-dwa), lub sporo
    mlodszych (6-10 lat) od siebie (co setna Polka).
    Socjolog zastrzega, ze nieformalnych zwiazkow w tym typie jest duzo wiecej, a
    tendencja wynika z faktu, ze mlodszy partner to - jak do niedawna u mezczyzn -
    symbol statusu kobiety.
    Polki wyciagaja tez wnioski z tego, ze panowie na emeryturze czesciej choruja,
    sa gnusni i nieaktywni, podczas gdy one sa wciaz ciekawe swiata, wiec mlodszy
    partner zdaje sie im "bardziej uzyteczny". Ale to juz komentarz prof. Srody.

    No naprawde, Wodnikiem mi powialo w tym numerze, az milosmile
  • aarvedui 10.12.08, 11:21
    otóż, Jerry, nie myliłeś się co do autorki.

    po przeczytaniu artykułu odniosłem wrażenie, że Pani G nie zamierzała wcale
    przeprowadzać żadnych szczególnych badań nad dziedziną.
    sam dopisek pod nagłówkiem brzmi "Astrologia".
    co mamy w artykule? horoskopy z tarota i szklanej kuli feng shui, ile zarabia
    kto i ile trzeba wydać na co.
    astrolodzy finansowi poznają wprawdzie "wiedzę o mechanizmach", ale jest im
    trudno bo należą do "branży,której zarzuca sie szamanizm".

    autorka nie zapomina ponadto o reklamie "EzoTV", gdzie każdy klient może
    skorzystać z usług za jedyne 4,88 za minutę lub 23 zł za sms.Ponoć do wrózek i
    astrologów ma być taniej w certeltelu, z którym wlasciciele ezoTV rozpoczeli
    wspolprace.
    artykuł kończy się lamentem psychologów,że znów kryzys nadziei zacheca do
    krozystania z usług "wrózek wykorzystujących astrologię i metafizykę", i na
    wzmiance o amuletach dla biznesmenow i klątwach na konkurencję.

    Jerry - intuicja widać Cię nie opuszcza.

    artykuł podsumować można krótko - żenada.
  • kita32 10.12.08, 11:30
    Ale przecież widać wyraźnie, że autorka nie chce nikogo obrazić, ani nie wyśmiewa się z nikogo. Napisała artykuł tak, żeby zainteresować przeciętnego czytelnika. To nie jest artykuł specjalistyczny w czasopiśmie ezoterycznym.

    W moim odczuciu nie można było spodziewać się lepiej napisanego artykułu dla czytelników nieezoterycznego czasopisma. Mogło być za to gorzej, gdyby dziennikarka zamierzała wyśmiewać się z astrologów i tarocistów. Ona zachowywała dystans, to fakt, ale nie chciała nikogo urazić, ani nie zachowywała sie "z wyższością człowieka oświeconego".
  • aarvedui 10.12.08, 11:43
    kita32 napisała:

    > Ale przecież widać wyraźnie, że autorka nie chce nikogo obrazić, ani nie wyśmie
    > wa się z nikogo. Napisała artykuł tak, żeby zainteresować przeciętnego czytelni
    > ka. To nie jest artykuł specjalistyczny w czasopiśmie ezoterycznym.

    to chyba czytaliśmy inny artykuł wink
    minimum profesjonalizmu i chęci.
    czy tak ciężko napisać, ze astrologia korzysta z mapy nieba i analiz, tarot z
    kart i intuicji, a wrózki z rozmaitych metod?
    w artykule wszystko jest pomieszane.

    autorka nie nasmiewa się z astrologów otwarcie. zgoda.
    jednak ton artykulu jest protekcjonalny, a jego główna myśl przewodnia, jaką
    nabiera racjonalny czytelnik po przeczytaniu to mniej wiecej:
    "w czasach kryzysu ludzie tracą nadzieję i szaleją-wydają miliony na jakieś
    szklane kule,taroty,smsy,etc. a Ci po drugiej stronie zarabiają krocie na tej
    nadziei".
    tą myśl podkreśla rola cenników i pieniędzy, oraz zdania typu
    "Naukowa strategia w branży,której zarzuca się szamanizm,to dobry kierunek do
    zdobycia zaufania racjonalnych i wykształconych ludzi biznesu oraz ICH PORTFELI"

    ach Ci przebiegli astrologowie-aż muszą sie uciekać do przybierania naukowych
    masek,bo inaczej portfele tych racjonalnych i wykształconych ludzi bylyby poza
    zasiegiem wink

    do tego protekcjonalna wypowedź "słynnego psychologa" na koniec.

    sorry - dla mnie ten artykuł to żenada i nic mnie nei zacheci aby patrzeć na
    niego przez rózowe okulary ;p
  • romy_sznajder 10.12.08, 12:03

    > ach Ci przebiegli astrologowie-aż muszą sie uciekać do przybierania naukowych
    > masek,bo inaczej portfele tych racjonalnych i wykształconych ludzi bylyby poza
    > zasiegiem wink

    Kurcze, o co chodzi? Chcemy, zeby bylo powaznie i profesjonalnie, a jesli ktos
    dostrzeze ten profesonalizm to NA PEWNO dziala w zlej wierze?! ("przybieranie
    naukowych masek")

    Tekst jest o uslugach.

    Ale jak sie przybiera postawe 'na nie', to sie zawsze znajdze cos
    dyskwalifikujacego. A potem jest zdziwienie, ze nikt nie pisze o astrologi na
    powaznie.. Tylko skad taka redaktor ma zdobyc informacje, skoro astrologowie
    (potencjalni rozmowcy) z zalozenia przyjmuja, ze spisek, zlosliwosc, ignorancja,
    zla wola i redaktor chce osmieszenia.
    Litosci.

    Niczego takiego tam nie bylo.
    A juz na pewno nie bylo "lamentu psychologow". Santorski... - kto go bierze na
    powaznie po tym, jak prostytuowal sie w BigBrother i jak plakal w obronie
    Samsona? - jednak ow Santorski wyraznie wyewoluowal, juz nie chichocze glupawo,
    a na pewno nie lamentuje. Zreszta odnosil sie do konkretnego zjawiska.

    > jednak ton artykulu jest protekcjonalny

    NIE.

  • aarvedui 10.12.08, 12:13
    romy_sznajder napisała:

    >
    > > ach Ci przebiegli astrologowie-aż muszą sie uciekać do przybierania nauko
    > wych
    > > masek,bo inaczej portfele tych racjonalnych i wykształconych ludzi bylyby
    > poza
    > > zasiegiem wink
    >
    > Kurcze, o co chodzi? Chcemy, zeby bylo powaznie i profesjonalnie, a jesli ktos
    > dostrzeze ten profesonalizm to NA PEWNO dziala w zlej wierze?! ("przybieranie
    > naukowych masek")

    jest coś takiego jak warsztat ;p
    poza tym kontekst, użycie słów, zwroty.
    o profesjonalnym podejściu niektórych astrologów można napisać na tysiące sposobów.
    ten w artykule brzmi jak brzmi - protekcjonalnie, na co podałem argumenty -
    przykłady.

    i nie krytykuję tu zawodu - tylko konkretną robotę wykonaną przez konkretna osobę.

    co do reszty nie komentuję, bo piszesz o astrologach a nie o artykule.

    >NIE
    rotfl
  • romy_sznajder 10.12.08, 12:23
    Sluchaj, napisz list do redakcji.
    Oni je drukuja, a Autorzy odpisuja. Ja uwazam, ze bronisz jakiegos swojego
    wyobrazenia o tym tekscie, a nie faktycznej zawartosci, konwencji itd.

    > jest coś takiego jak warsztat ;p

    Ja nie mam zastrzezen do warsztatu.
  • aarvedui 10.12.08, 12:34
    romy_sznajder napisała:

    > Ja uwazam, ze bronisz jakiegos swojego
    > wyobrazenia o tym tekscie,

    podobnie jak i Ty.

    niemniej - czytałem artykuł w barze na śniadaniu.poprosiłem paru stałych
    klientów o opinie, jak odbierają tekst, astrologów, dziedzinę wg tego tekstu.
    to, co tu piszę powstało z opinii 7 osób postronnych osób, o różnych
    zawodach,światopoglądach,raczej oczytanych i inteligentnych (był nawet wśród
    nich dziennikarz[gazeta],jak i Ty)
    wiem, że nie jest to jakieś oszałamiające badanie, ale myślę, że przy większej
    próbie opinia się nie zmieni.

    co do pisania do gazet - na dwoje babka wróżyła.
    na 4 razy kiedy miałem merytoryczne uwagi do tekstów - odpisały mi 2 osoby... z
    Krakowskiej i z NIE.
    osoba autorki została już oceniona w linku, a mi się nie chce konfrontować tej
    oceny, wystarczyło mi przeczytać artykuł.
    zdania o nim nie zmienię, jest słaby, na niskim poziomie po prostu.

    z mojej strony eot, bo widzę że zamierzasz bronić branży do upadłego.
  • romy_sznajder 10.12.08, 13:30

    > bo widzę że zamierzasz bronić branży do upadłego.

    Grasz nieczysto
  • aarvedui 10.12.08, 15:05
    romy_sznajder napisała:

    >
    > > bo widzę że zamierzasz bronić branży do upadłego.
    >
    > Grasz nieczysto

    dyskusja.retoryka.zresztą wiesz o co chodzi-bo Twoja wypowiedź to dokładnie to samo.
    szkoda, że nie odniosłaś się do moich argumentów krytycznych za pomocą
    argumentów z tekstu,a tylko ad personam krytykującego.
    czy to były czyste zagrania?
    nie odnosiłem sie do tego, że piszesz, że mam uprzedzenia do tekstu, tylko
    kontynuowałem przytaczanie fragmentów i podawałem przykłady,dlaczego uważam
    tekst za słaby.
    w odpowiedzi wyrywasz jeden fragment,który zamieściłem na końcu, zresztą
    wyłącznie jako smaczek. nie uznaję w dyskusji filozofii kalego - ja mogę, ty nie
    możesz. dlatego zupełnie nie rozumiem tej odpowiedzi.
    i to już naprawdę EOT.
    jeśli chodzi o dyskusję o tekście popartą argumentami z tekstu - zapraszam.
    ----------------------------------------------
  • romy_sznajder 10.12.08, 17:23
    > nie uznaję w dyskusji filozofii kalego - ja mogę, ty nie
    możesz.

    Wypowiedzi temu przecza. Jesli osmielam sie nie przylaczyc do nagonki w duchu:
    'brukowce', 'na drzewo', 'nieobiektywni' to od razu "bronie branzy do upadlego".

    Wymagasz obiektywizmu, a sam prezentujesz skrajnie niepochlebne opinie.

    Jesli uwazasz, ze majac minimalne pojecie o warsztacie, specyfice pracy,
    gatunkach prasowych, definicji dziennikarza itd masz prawo oceniac ludzi mediow
    jak 'wylsztalconych idiotow' (cytuje z pamieci), to ja protestuje; a skoro pada
    taki argument, to jest w moim rozumieniu mentalnosc kalego.
    No ale wtedy "bronie branzy do upadlego".
    To nieprawda, zreszta nie bardzo dzis sie da zdefiniowac branze dziennikarska.
    Podobnie jak te brazne, o ktorej mowa w tekscie. Nie ma regulacji, ktore jasno
    definiuja i rozdzielaja astrologa finansowego od tarocisty. Podobnie jak nie
    wiadomo, czy forumowicza piszacego na forum traktowac wg prawa prasowego
    (przekaz publiczny), czy wg ustawy o dostepie do uslug elektronicznych.


    Co mysle o tekscie napisalam powyzej w formie obszernej i tego zdania nie
    zmienilam.


    > i to już naprawdę EOT.

    Oj tam. Jak masz dosc, nie masz czasu, nie widzisz sensu, to nie piszesz. Nie ma
    sie co unosic, to tylko forum (choc w rozmieniu prawa prasowego - srodek przekazu).

    W koncu o ile nie naruszysz dobr osobistych (np. ujawnisz moje nazwisko), nie
    znieslawisz nikogo (nie podasz w watpliwosc kompetnecji zawodowych), nie
    zniewazysz (nie obrazisz) to nikt nie bedzie mogl miec uwag.

    Pozdrawiam!
  • kita32 10.12.08, 20:56
    Myślę, że gdybym to ja napisała taki artykuł o astrologach, to mógłby być zdecydowanie bardziej krytyczny. To przez moje doświadczenie. Sama wprawdzie nie korzystałam nigdy z usług zarobkującego astrologa, ale znam 4 przypadki.

    Jedną "astrolog" znam osobiście (znałam jakieś 10 lat temu). Jeszcze nie skończyła czytać książki z astrologii (pożyczonej), a już zaczęła odpłatnie stawiać horoskopy. Miała znajomych w radiu i zareklamowała się jako świetny astrolog, zdradziła (nikt wcześniej o tym nie słyszał), że w dzieciństwie widywała anioły, które przekazywały jej różne informacje (lub coś w tym stylu). Udało jej się zarabiać jako astrolog przez chyba 2 lata.

    To było oszustwo, fakt.

    Kiedyś moja koleżanka astrolog chciała sprawdzić, czy dowie się czegoś więcej (i czego się dowie), gdy poprosi (płacąc oczywiście) o interpretacje horoskopu kogoś, kto się bardzo reklamował w Nieznanym Świecie. Interpretacja miała być napisana - i była. Wydruk komputerowy opisujący każdy aspekt. Żadnej analizy. Żadnej spójności. Makulatura, nic więcej.

    Jedna z astrologów nie była astrologiem, drugi może był, a może nie. Zostały mi jeszcze 2 przypadki - ze sławami znanymi przez wszystkich.

    Do jednej sławy zgłosiła się jedna z moich koleżanek, znająca się na astrologi. Miała konkretny problem. Mówiła jemu, że jest astrologiem (lub zna się na astrologii). Napisała list (zgodnie z życzeniem) o sobie. Pojechała na spotkanie i okazało się, że on nie przeczytał listu, nie przyjrzał się jej horoskopowi wcześniej - dopiero na spotkaniu. Nie powiedział jej nic, czego by nie wiedziała. Forsę zainkasował, chociaż powiedział, że nie zasłużył i że może mu nie zapłacić.

    Dzisiaj dowiedziałam się o innej mojej znajomej (nie astrolog tym razem), która postanowiła wybulić na wizytę u innej sławy astrologicznej. Spotkanie trwało 8 godzin. Ona wszystko nagrywała, ale nie może nic tam wyłuskać, co by dotyczyło jej. Same dygresje, ogólne uwagi, jakieś ogólne narzekania itp. Dobrze nie wiem, bo nie rozmawiałam z nią bezpośrednio. Wiem, że bardzo się zawiodła...

    Myślę, że faktycznie dziennikarka z Nesweeka nie była zbyt wnikliwa opisując biznes astrologiczny...
  • kita32 10.12.08, 20:59
    > Myślę, że faktycznie dziennikarka z Nesweeka nie była zbyt wnikliwa opisując biznes astrologiczny...

    ....z Newsweeka
  • anahella 11.12.08, 00:26
    aarvedui napisał:

    > autorka nie zapomina ponadto o reklamie "EzoTV", gdzie każdy
    > klient może
    > skorzystać z usług za jedyne 4,88 za minutę lub 23 zł za sms.

    Nie mialam artykulu przed oczami. Moze mi ktos podeslac jesli ma wersje
    elektroniczna?
    Czy auorka wspomina o tym kanale, czy obok artykulu jest po prostu reklama?

    --
    Forum dla astrologow
  • kita32 11.12.08, 00:59
    Anahello,
    Romy na astroforum w wątku O Ezo w Newsweeku oferowała się przesłać
    zainteresowanym skan artykułu. Mam od niej i spróbuję Ci przesłać przez "przekaż
    dalej", ale jak mi się nie uda, to napisz do niej.

    > Czy auorka wspomina o tym kanale, czy obok artykulu jest po prostu reklama?
    ....Pisze o tym kanale.
  • anahella 12.12.08, 01:00
    Dziekuje bardzo.
    --
    Forum dla astrologow
  • queenmaya 11.12.08, 22:34
    No więc przeczytałam. I dziwę się, że wy się dziwicie.

    Dziennikarze to znak Bliźniąt i III dom horoskopu. To nie ludzie oświeceni, lecz osoby, które łapią plotki, przekazują plotki i wychodzi z tego głuchy telefon. Wleciało wróblem, wyleciało wołem.

    Przykład z artykułu (nikt nie zauważył, bo wszyscy wpatrzeni w gwiazdy i na kartach chyba się nie znają):

    "Stawianie horoskopu za pomocą 22 kart tarota polega na odczytywaniu znaczenia kolejności wyboru i konfiguracji kart. Aby odczytać je właściwie POTRZEBNE SĄ DATA I GODZINA URODZENIA" (!!!)

    Lol!!!!

    A gdzie reszta kart? Zginęły? Myszy zjadły? I do czego ta godzina? Kompletnie się babie pokićkała astrologia z tarotem, bo nie ma o temacie nawet bladego pojęcia.

    Ale na pewno pisze pod publiczkę - racjonaliści przyklasną i pochwalą, a blondi natychmiast zadzwonią do EzoTV i wybulą 5 zł. Może jakiś procencik za dobrą robotę zasili kasę autorki.

    W tej sytuacji nie tylko się nie dziwię, ale wręcz bardzo się cieszę, że badania wykazują, że ludzie bardziej wierzą blogerom i dziennikarstwu obywatelskiemu, niż gazetom. Nakłady gazet spadają i pewnie już niedługo na rynku zostaną same brukowce i szmatławce. A po wiedzę będziemy nurkowali do sieci, bo tylko tam będzie można znaleźć sensowną informację.

    A co do pana psychologa - kiedyś to był wybitny fachowiec. Był współtwórcą Laboratorium Psychoedukacji, a Laboratorium robiło naprawdę dobrą robotę. Niestety...
    --
    Gabinet Astropsychologii
    Blog ezoteryczny
    Blog astrologiczny
  • kita32 12.12.08, 00:58
    > Przykład z artykułu (nikt nie zauważył, bo wszyscy wpatrzeni w gwiazdy i na kartach chyba się nie znają):
    >
    > "Stawianie horoskopu za pomocą 22 kart tarota polega na odczytywaniu znaczenia
    > kolejności wyboru i konfiguracji kart. Aby odczytać je właściwie POTRZEBNE SĄ DATA I GODZINA URODZENIA" (!!!)

    .....Mnie to nie zaskoczyło, pomyślałam, że natrafiła na kogoś, kto w interpretacjach astrologicznych wspomaga się tarotem i stosuje tylko Wielkie Arkana.

    Ale żeśmy w tym wątku rozreklamowali ten artykuł. Chyba nikt z czytelników Newsweeka nie zwrócił na niego uwagi, tylko my tutaj. A artykuł jak artykuł. Nic specjalnego.
  • horoskopia 13.12.08, 21:19
    Po zapoznaniu się z treścią tego wątku zastanawia mnie jedno - jaki jest stosunek objętości artykułu w NewsWeek'u do głoszonych tu opinii o artykule.

    Nie czytam NewsWeek'a już od dawna. Uważam podobnie jak wiele osób piszących przede mną, że to pismo przedstawia niski poziom.

    Jednak, po przeczytaniu Waszych opinii aż mnie korci, żeby przeczytać ten "skandaliczny" artykuł.

    Taki był cel biadolenia?

    -------------------------
    smile Horoskopia
  • lwi2 13.12.08, 22:12
    Nie doszukiwałabym się tutaj żadnych podstępnych reklam, absolutnie.
    To normalne, że jak pisze się o jakiejś fachowej dziedzinie w sposób
    popularny, to fachowcy się tym strasznie denerwują.
    Kilka lat zajmowałam się edukacją dziennikarzy, ta edukcja to była
    taka fucha trochę, pamiętam jak wygłosiłam fachowy wykład na poważny
    temat i dziennikarz, który tego słuchał kilka zdań potem z tego
    napisał. Wszystko odwrotnie niż ja mówiłam. Ale ja już byłam
    udporniona, i mu ... pogratulowałam oraz podziękowałam. Widać ja źle
    mówiłam, skoro zrozumiał odwrotnie, albo temat był za trudny.
    Taka samo z tą astrologią i tekstem w "N", czytałam, uważam że dobry
    artykuł, pogratulować i podziękować.
    Lwi
    --
    lwi.bloog.pl/
  • aarvedui 14.12.08, 10:51
    lwi2 napisała:

    > Kilka lat zajmowałam się edukacją dziennikarzy, ta edukcja to była
    > taka fucha trochę, pamiętam jak wygłosiłam fachowy wykład na poważny
    > temat i dziennikarz, który tego słuchał kilka zdań potem z tego
    > napisał. Wszystko odwrotnie niż ja mówiłam. Ale ja już byłam
    > udporniona, i mu ... pogratulowałam oraz podziękowałam. Widać ja źle
    > mówiłam, skoro zrozumiał odwrotnie, albo temat był za trudny.

    godna podziwu cierpliwość.
    niestety często tak bywa, że jak temat nieciekawy, to trzeba podkolorować albo
    zmyślać.
    niestety nie ma innej metody na półprofesjonalistów jak tylko ścisłe autoryzacje
    i sądy.
    bo i od autoryzacji można się wywinąć, jak miała moja znajoma organizująca
    wydarzenie muzyczne - miała być autoryzacja, ale dziennikarz się rozmyślił.
    napisał bzdury i twierdził, że nie jest bezpośrednio cytowana, tylko wymieniana
    wśród paru osób w treści opinii, więc może sobie wyrywać włosy i nic mu nie zrobi.

    @ horoskopia - załamujace jest że właśnie tak się podchodzi. nie ważne czy
    prawda, nie ważne ile kłamstw - ważne,żeby sensacyjnie,żeby sprzedaż...
  • aguszak1 14.12.08, 11:28
    Ależ dziennikarze przestali lubić autoryzację, twierdzą że to w niedobrym tonie
    zmieniać artykuł "tak jakby nie wiedziało się co się mówiło podczas samego
    wywiadu".
  • aarvedui 14.12.08, 12:11
    aguszak1 napisała:

    > Ależ dziennikarze przestali lubić autoryzację, twierdzą że to w niedobrym tonie
    > zmieniać artykuł "tak jakby nie wiedziało się co się mówiło podczas samego
    > wywiadu".


    zadziwiające jest jak można tak odbić piłeczkę że sprawca okazuje sie ofiarą.
    jakby dziennikarze nie zapadali na tajemniczą sklerozę treści powodowanej
    pisaniem pod tezę, to by ludzie nie domagali sie autoryzacji.
    pisanie mimo nie spełnienia warunku autoryzacji to bezczelność w stylu "nie
    kijem go, to pałką". na szczęście przed tym są jeszcze opory i rzadko się to zdarza.
  • astrologia1 23.12.08, 20:26
    Piszaesz przy Saturnia na Ascendencie - granica zaznaczona nikt nie
    odwazy sie jej przekroczyc. dokladnie w ten sposob dziala Saturn
  • aarvedui 30.12.08, 07:15
    pardon podaje, że w dzienniku pojawił się Wywiad z Astrologiem na temat dlaczego
    kaczce donaldowi nie wychodzi z inną kaczką

    www.pardon.pl/artykul/7335/kaczynski_nigdy_nie_pogodzi_sie_z_tuskiem_tak_mowia_gwiazdy
    ma ktoś może dostęp do archiwalnego, oryginalnego wywiadu?
    ciekawe czy ten astrolog faktycznie taki "profesjonalny", czy to tylko pismak z
    pardonu pociął to pod swoja tezę.
  • aarvedui 30.12.08, 14:08
    teraz tylko pytanie, czy on to pisał tak naprawdę, czy mu powycinali 95%
    interpretacji, a zostawili co im pasowało...(i co jest bełkotem)
  • domitrax 27.09.17, 18:48
    Akurat z tego źródła informacje potrafiły być delikatnie mówiąc- niezbyt wiarygodne więc nie brałbym tego za jakiś specjalny pewnik akurat :p.


    ____________
    www.horoskop360.pl/horoskop-roczny

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.