Dodaj do ulubionych

pożar na Ratuszowej

06.01.05, 11:44
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2478218.html?nltxx=1077927&nltdt=2005-01-06-04-05


Strażacy nie pamiętają pożaru, który tak szybko by się rozwijał. W pocztowej
stacji transportowej przy Ratuszowej spłonęło wczoraj 30 samochodów
pocztowych. Mieszkańcy okolicznych bloków wpadli w przerażenie. Straty
wynoszą ok. 4 mln zł


na forum niektorzy poruszyli temat, ze szykuja sie przetargi..

a z drugiej strony, czy wiecie, ze wczoraj za pancerne wozy do przewozu
pieniedzy robily zwykle samochody do rozwozenia paczek? no, ochrona byla..
ale takiej prowizorki to dawno juz nie widzialam..


--
gdzie mieszkasz?? wink
Edytor zaawansowany
  • jaroslaw.lysio 07.01.05, 01:05
    Pożar w bazie pocztowej
    www.miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2478218.html?nltxx=1077927&nltdt=2005-01-06-04-05
    Karolina Kowalska 05-01-2005 , ostatnia aktualizacja 06-01-2005 10:21

    Strażacy nie pamiętają pożaru, który tak szybko by się rozwijał. W pocztowej
    stacji transportowej przy Ratuszowej spłonęło wczoraj 30 samochodów pocztowych.
    Mieszkańcy okolicznych bloków wpadli w przerażenie. Straty wynoszą ok. 4 mln zł

    Marię Geisler z bloku przy Ratuszowej 7/9 obudził wybuch. Była godz. 3.
    Wyjrzała przez okno i zobaczyła płomienie. Nastąpiła seria eksplozji -
    wybuchały baki paliwa w pocztowozach. - Natychmiast zarządziłam ewakuację.
    Wzięliśmy najpotrzebniejsze rzeczy i razem z mężem, córką, trzytygodniowym
    wnuczkiem Kubą oraz zwierzętami (dwoma kotami i jednym psem) zapakowaliśmy się
    do samochodu. Resztę nocy przespaliśmy u znajomych - opowiada. Geislerowie
    woleli nie ryzykować, bo ich okna wychodzą wprost na pocztową stację
    benzynową. - Wolę nie myśleć, co by się stało, gdyby wybuchły zbiorniki z
    paliwem - mówi pani Maria.

    Do Zakładu Transportu Samochodowego Poczty Polskiej przy Ratuszowej strażacy
    dotarli po pięciu minutach od zgłoszenia, ale niewiele mogli wskórać. - Łunę
    widzieliśmy już z mostu Śląsko-Dąbrowskiego. O ratowaniu pomieszczeń garażowych
    nie mogło być mowy. Zawalił się dach, a w pocztowozach eksplodowały zbiorniki z
    paliwem - relacjonuje kpt. Witold Łabajczyk, rzecznik stołecznej straży
    pożarnej. - Nawet najbardziej doświadczeni strażacy nie pamiętają tak szybko
    rozwijającego się pożaru. Musieliśmy stworzyć kurtynę wodną, żeby ogień nie
    zajął budynku i czteropiętrowego biurowca przylegającego do garaży i bloku. Na
    szczęście udało się zapobiec rozprzestrzenieniu ognia.

    Według kpt. Łabajczyka zbiorniki paliwa na stacji benzynowej nie stwarzały
    zagrożenia wybuchem: - Są zakopane głęboko pod ziemią i dobrze zabezpieczone.
    Poza tym wiatr wiał w odwrotnym kierunku.

    Strażacy usunęli około 20 samochodów zaparkowanych wzdłuż 120-metrowego
    budynku - zepchnęli je po kolei na pobliską ulicę. W niektórych musieli wybić
    szyby, żeby zwolnić drążki hamulca.

    W garażach poczty spłonęło 13 bankowozów i 15 samochodów pocztowych różnej
    wielkości. Zawalił się też dach. Ogień ominął lakiernię, stację benzynową i
    myjnię samochodową. 107 strażaków, którzy przyjechali w 34 wozach, poradziło
    sobie z pożarem w półtorej godziny. Akcja trwała jednak do późnego wieczora.
    Podczas odgruzowywania budynku strażacy odkrywali wciąż nowe zarzewia ognia.

    Nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Osobne postępowania prowadzą w tej
    sprawie policja, straż pożarna i specjalnie powołana komisja Poczty Polskiej.
  • jaroslaw.lysio 07.01.05, 01:12
    Altu napisała:

    > Strażacy nie pamiętają pożaru, który tak szybko by się rozwijał. W pocztowej
    > stacji transportowej przy Ratuszowej spłonęło wczoraj 30 samochodów
    > pocztowych.

    > na forum niektorzy poruszyli temat, ze szykuja sie przetargi..

    Tak. Taki np. ZTS O/Katowice miał dostać nowe samochody.
    Teraz skoro spłonęły w Warszawie - pewnie w pierwszej kolejności nowe dostanie
    Stolniczny ZTS (BTW. pożar był w ZTSie nr 1 czy 2?)

    > a z drugiej strony, czy wiecie, ze wczoraj za pancerne wozy do przewozu
    > pieniedzy robily zwykle samochody do rozwozenia paczek? no, ochrona byla..
    > ale takiej prowizorki to dawno juz nie widzialam..

    smile)
    Do Warszawy pozjeżdżały się teraz samochody z ZTSów z całej Polski.
  • altu 10.01.05, 13:00
    ze źródeł nioficjalnych mam takie dane:
    pozar zaczal sie w jednym bankowozie, doszlo do zwarcia instalacji elektrycznej
    w pojezdzie, po czym nastąpilo zapalenie przewodów. samochod palil sie 1,5
    godziny. cale nagranie zachowalo sie na tasmach (kamery przemyslowe). w
    miedzyczasie pozar sie rozszerzyl, zajely sie sciany i dach, ktory sie zawalił.
    dyspozytor pożaru nie zauwazyl, bo.. byl kompletnie zalany (2,3 promilla
    alkoholu w wydychanym powietrzu). juz zostal dyscyplinarnie zwolniony.

    --
    gdzie mieszkasz?? wink
  • jaroslaw.lysio 11.01.05, 01:50
    Altu napisała:

    > ze źródeł nioficjalnych mam takie dane:
    > pozar zaczal sie w jednym bankowozie,

    Słyszałem, że spłonęły właśnie te najdroższe - bankowozy.

    > dyspozytor pożaru nie zauwazyl, bo.. byl kompletnie zalany (2,3 promilla
    > alkoholu w wydychanym powietrzu). juz zostal dyscyplinarnie zwolniony.

    Nieźle.
  • jaroslaw.lysio 20.01.05, 01:57
    Informacja w sprawie pożaru
    w Zakładzie Transportu Samochodowego Poczty Polskiej w Warszawie

    W wyniku pożaru, jaki miał miejsce w dniu 5 stycznia 2005 roku w Zakładzie
    Transportu Samochodowego (ZTS) w Warszawie przy ulicy Ratuszowej 7/9
    zniszczeniu uległo 30 pojazdów, w tym 14 pojazdów specjalnych do przewozu
    wartości (bankowozów).
    Po szczegółowych analizach wartość księgową zniszczonego majątku trwałego
    wstępnie oszacowano na 1 milion 844 tysiące złotych, a nie jak wcześniej
    oceniano na 4 miliony złotych.

    6 stycznia br. powołane zostały specjalne komisje, których zadaniem jest
    dokładne ustalenie okoliczności i przyczyn powstałego zdarzenia oraz wysokości
    szkód, a także dokonanie oceny technicznej zniszczonych budynków i zbadanie
    możliwości formalno - prawnych i technicznych uruchomienia działalności w
    pozostałych pomieszczeniach.

    W związku z podejrzeniem rażącego naruszenia dyscypliny przez przebywających
    wówczas na terenie ZTS pracowników wszczęto postępowanie dotyczącej ewentualnej
    odpowiedzialności służbowej. Po zakończeniu powyższego postępowania - jego
    wyniki, przyjęte rozstrzygnięcia oraz ewentualne konsekwencje służbowe
    niezwłocznie w miarę możliwości zostaną zaprezentowane opinii publicznej.

    Obecnie zadania transportowe ZTS oraz usługi Poczty Polskiej na terenie
    Dyrekcji Okręgu Poczty w Warszawie realizowane są na bieżąco m.in. dzięki
    przesunięciu pojazdów z innych jednostek PP. W związku z powyższym zdarzeniem
    Poczta Polska przeprasza wszystkich okolicznych mieszkańców za wynikłe z tego
    tytułu trudności.

    www.poczta-polska.pl/aktualnosci.php?id=170

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka