Dodaj do ulubionych

[pr] Przezorna Poczta

25.08.03, 08:11
Przezorna Poczta
Michał Ogórek 22-08-2003 03:00

Na mojej poczcie na Bielanach wisi skrzynka, do której należy składać datki
dla "powodzian w Europie". Tak się składa, że akurat w tym roku w Europie
panuje największa od dwustu lat susza, ale ponieważ rzecz się dzieje na
poczcie, można zrozumieć, że żadna wiadomość stamtąd jeszcze do niej nie
dotarła.
W przypadku mało prawdopodobnej, ale jednak hojności mieszkańców Bielan jest
możliwe, że do wysuszonej na pieprz Europy płyną nieprzerwanym strumieniem
pompy odwadniające i płaszcze przeciwdeszczowe i że poczta polska ciągle
dosyła przesyłki ekspresowe priorité z suszarką.
Nie jest zresztą wykluczone, że do suszy w Europie doszło na skutek nazbyt
wysuszających działań Poczty Polskiej, która podeszła do tego zadania w
sposób przesadnie palący. Przyczyną stepowienia wielu terenów może być to, że
na wypalone tereny kurier z Polski dostarcza coraz to nowe worki z piaskiem.
Mieszkańcy i tak mogą mówić o szczęściu, jeśli odwrotną pocztą nie zabiera
wody.
Jest też możliwe, że poczta zbiera datki w przewidywaniu przyszłych powodzi,
świadoma tego, że jak powódź się zdarzy, to ona dowie się ostatnia i lepiej
być gotowym zawczasu. Inaczej wówczas zaczęłyby dopiero spływać do Europy -
po odebraniu przez polskich pocztowców pierwszych wiadomości o suszy -
zraszacze i polewaczki.

Źródło:
www2.gazeta.pl/telewizja/1,34813,1624709.html
Edytor zaawansowany
  • jaroslaw.lysio 04.09.03, 22:45
    Poczta i telewizja pomagają powodzianom
    blew 03-09-2003, ostatnia aktualizacja 03-09-2003 17:55

    Poczta Polska i Telewizja Polska zorganizowały akcję pomocy ofiarom powodzi w
    Europie
    Nie, to nie żart. Poczta Polska i Telewizja Polska zorganizowały akcję pomocy
    ofiarom powodzi w Europie. - Gdy Polskę dotknęła taka katastrofa w 1997 roku,
    państwa europejskie nie próżnowały - uzasadnia Anna Bubas z Dyrekcji Okręgu
    Poczty Polskiej w Łodzi. - Pieniądze trafią do ofiar powodzi, która przed
    rokiem nawiedziła Austrię, Czechy, Niemcy, Słowację i Węgry.
    Oznaczone skarbonki stoją we wszystkich urzędach pocztowych w województwie.
    Największa - na Poczcie Głównej w Łodzi.
    - Kto nie chce pomagać, nie musi - mówi Marianna Boczek, emerytka, wrzucając do
    skrzynki złotówkę. - Ja pamiętam, jaką tragedię przeżywali Ślązacy, gdy ich
    gospodarstwa zalała woda.
    Zdaniem pani Marianny, zasada jest prosta: "My pomożemy, to i nam pomogą".
    Zbiórka potrwa do 30 września. Do tej pory łodzianie wrzucili do skarbonek 30
    tys. zł. Najwięcej - na początku akcji. We wrześniu 2002 roku uzbierało się aż
    9 tys. Ostatnio, zdecydowanie mniej: w lipcu tego roku przekazaliśmy 720 zł.

    Źródło:
    www1.gazeta.pl/lodz/1,35153,1650718.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka