Dodaj do ulubionych

Skarga na Netię.

IP: *.toya.net.pl 23.12.09, 16:08
Niepojęte jest dla mnie, jak tak duża firma, wydająca zapewne ogromne
pieniądze na reklamę i budowę swojego wizerunku poważnego konkurenta
TP SA może tak traktować klienta.

Moja "przygoda" z Netią zaczęła się 26.11.2009. Gorące zapewnienie
bardzo miłego pana chodzącego po mieszkaniach i sprzedającego usługi
Netii oraz umowa w ręku na "Hipnotyzując ofertę - LLU", upewniły mnie,
iż dostęp do Internetu rozpocznie się zgodnie z zapisaną datą czyli
1.12.2009. Panowie z firmy obsługującej Netię położyli kable szybko i
sprawnie. Modem przyszedł wcześnie, co prawda, zgodnie z obietnicami,
kurier wcześniej nie zadzwonił by uzgodnić godzinę dostarczenia
przesyłki, ale akurat byłem około godziny 12 w domu, więc nie
narzekam. Dnia 22.11.2009 dostałem esemesową wiadomość iż usługa
dostępu do Internetu będzie aktywna już od 25.11.2009. Pomyślałem
sobie - miłe - klika dni wcześniej będzie Internet. 25.XI jeszcze nie
sprawdziłem - ale już 26.XI.2009 - tak. Po podłączeniu wszystkiego i
włączeniu komputera dioda adsl na modemie nie mrugnęła. Pomyślałem -
zadzwonię - ktoś w rodzinie mi mówił, że miał w Netii przez pierwsze
klika dni kłopot z Internetem i telefonem i musiał dzwonić na
infolinię. Pomyślałem - zadzwonię - dogram wszystko, aby tego 1.XII
połączenie rzeczywiście było. Pani w słuchawce była bardzo miła, ale
za bardzo nie wiedziała co poradzić na brak połączenia oprócz restartu
modemu. Na koniec wpadła na pomysł, że wyśle wniosek do TP SA o
udostępnienie łącza. Ok, nic. Kto teraz daje Ci coś za darmo? Byłem
pewien, że Internet będzie od "pierwszego".

Ogromne było moje zdziwienie, gdy tegoż dnia dioda adsl od rana była
martwa. Lekko zawiedziony zadzwoniłem na infolinię. I zaczęło się:
potworne czekanie na rozmowę z konsultantem, przełączanie do działy
technicznego. I tak tydzień.

Tutaj mała dygresja. Nie rozumiem jednej sprawy: jeśli na telefonie
wybieram dział zgłoszenia awarii, wpisuję mój unikalny numer klienta i
zatwierdzam go krzyżykiem to czemu zawsze po połączeniu z konsultantem
ten mnie dokładnie weryfikował, a co najśmieszniejsze, po przełączeniu
do "drugiego" (!?) działu technicznego tam też mnie weryfikowali(!)

Konsultanci byli zawsze mili, zawsze prosili o cierpliwość, coś tam
sprawdzali, udzielali bzdurnych wyjaśnień i zapewniali o uruchomieniu
usługi już na dniach. Żaden konsultant nie był mi w stanie mi pomóc.
Resumując, z ich tłumaczeń wywnioskowałem, iż na moim koncie wystąpiły
dwa błędy. Pierwszy: system źle przydzielił konto. Z tego co mi
mówiono, ten został poprawiony. Drugi błąd: prawdopodobnie moje
gniazdko nie ma połączenia z centralą. O tym błędzie dowiedziałem się
05.XII.2009 jednocześnie uzyskałem zapewnienie, iż w ciągu 48 godzin
roboczych zgłosi się do mnie konsultant z informacjami na temat mojej
sprawy oraz ekipa naprawcza. Niestety do końca 08.XII.2009 nie
otrzymałem żadnej informacji, o ekipie mogłem pomarzyć. Zadzwoniłem
więc i dowiedziałem się, że mam cierpliwie czekać, aż podwykonawca
zgłosi się w tej sprawie do Netii. Na pytanie jaki jest czas
oczekiwania przez Netię na zgłoszenie się podwykonawcy dowiedziałem
się, że nieograniczony. Nie wytrzymałem. Tegoż dnia wieczorem
napisałem list reklamacyjny do operatora. Odpowiedź przyszła
16.XII.2009 W lakonicznym komunikacie, dowiedziałem się, iż
przydzielono mi numer sprawy oraz zapewnienie, iż moja sprawa trafiła
do działu technicznego. 18.XII zadzwoniłem, aby dowiedzieć się co z
moją sprawą. Konsultant z działu technicznego wprawił mnie w
osłupienie. Powiedział, że moje zgłoszenie awarii zostało anulowane
ale przez kogo i dla czego już nie potrafił wyjaśnić. Za to wyjaśnił
mi co innego (pierwszy raz rzeczowo i na temat!) Otóż okazało się, że
nie ma przyłącza z centrali do mojej puszki w bloku. Po tym telefonie
naszło mnie pytanie: czy ekipa instalacyjna mogła zdiagnozować czy
jest jakiś sygnał czy nie ma? Najgorsze jest jednak, że od tego
konsultanta otrzymałem zapewnienie, że założył nowe zgłoszenie i ekipa
naprawcza podjedzie na początku tygodnia (21/22.XII). Jak się można
spodziewać, w eterze cisza, święta już jutro, a dioda adsl ani razu
nie zaświeciła.

Całą tą sprawą jestem po prostu zniesmaczony. Myślałem, że konkurencja
TP SA robi wszystko, aby odbić jej klientów. Chyba nie w Polsce... Co
gorsza skargi na Netię słyszałem w mojej rodzinie wcześniej. Jestem
ciekawy czy tylko ja mam tak pokręcony i "zawiły" problem. Z długości
oczekiwania na połączenie z konsultantem (minimum 20min.) zdaje mi
się, że ludzie mają dużo problemów z usługami Netii albo niewyszkoleni
i niekompetentni konsultanci nie potrafią pomóc szybko (jeśli w ogóle)
klientowi.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Magda.WW IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 18:52
    Witam, niestety czytam od jakiegoś czasu wiele wątków na temat niekompetencji
    pracowników Netii i kłopotów związanych z udostępnieniem usługi przez tą firmę.
    Ja w marcu podpisałam umowę z Netią na usługę Szybki Internet na łączu TP -
    miała być ona aktywowana 18.04.2009 niestety tak się nie stało, więc
    skontaktowałam się telefonicznie z biurem obsługi aby poinformować o problemie.
    Przekazano mi, że mam poczekać do następnego dnia i internet będzie działał.
    Niestety połączenia nie było i telefonowałam codziennie pytając co się dzieje z
    moim łączem, kiedy będzie internet itp. Codziennie słyszałam tą samą odpowiedź -
    żadnych szczegółów tylko, że następnego dnia już na pewno wszystko będzie ok i
    usługa zostanie aktywowana. Zrezygnowana obrotem sprawy złożyłam rezygnację z
    usługi 05.05.2009r. Ponieważ z winy Netii SA. nie aktywowano mi internetu, a co
    za tym idzie nie dopełniono warunków umowy.
    Po pół roku od całej sprawy skontaktowała się ze mną firma windykacyjna EOS
    informując, ze mam zadłużenie wobec Netii na kwotę 960 zł. Zaskoczona całą
    sytuacją wysłałam zapytanie do Netii o jakim zadłużeniu mowa. Na to Netia
    odpisała, że według szczegółowych warunków promocji naliczyli sobie opłatę
    wyrównawczą za zerwanie umowy z winy abonenta. Oczywiście po raz pierwszy
    dowiedziałam się o tych szczegółowych warunkach promocji - nic takiego mi
    wcześniej nie przedstawiano ani też nic podobnego nie podpisywałam. Dodatkowo
    umowa została przeze mnie rozwiązana z winy operatora - ponieważ to on nie
    dopełnił jej warunków i nie aktywował mi internetu. Przez ani jedną sekundę nie
    korzystałam z usługi a oni żądają ode mnie prawie tysiąc złotych.
    Sprawę uważam za bardzo bulwersującą i pewnie będę zmuszona składać wyjaśnienia
    przed sądem. Jakby tego było mało wpisano mnie na rejestr dłużników czego
    dowiedziałam się chcąc zakupić sprzęt RTV na raty. Tak Netia namieszała mi w życiu.

    "Niepojęte jest dla mnie, jak tak duża firma, wydająca zapewne ogromne
    pieniądze na reklamę i budowę swojego wizerunku poważnego konkurenta
    TP SA może tak traktować klienta."
  • Gość: Maria IP: 77.255.40.* 10.01.10, 12:34
    Ja również zostałam w br=eszczelny sposób oszukana przez Netię.
    Umowę podpisłam 2.11.2009 r. Dnia 02.12.2009 r. został mi wyłączony
    telefon (poprzedni operator TP SA. 11 dni nie miałam w ogóle
    telefonu. Nikt przy podpisywaniu umowy mi o tym nie powiedział.
    Przeżyłam. Dnia 12.12.2009 r, z małym opóźnieniem (2 dni) aktywowana
    została usługa. Jak się okazało z winy Netii nie mogłam korzystać z
    telefonu i internetu. Dodzwoniłam się po bardzo długim oczekiwaniu z
    komórki. Niestety z telefonu nie mogę się dodzwonić na jeden z dla
    mnie bardzo ważnych nuerów. Informuję o tym Netię pisemni - faksem,
    drogą elektroniczną i telefonicznie. Tyle tylko, że oni mają swoich
    klientów w bardzo dużym poważaniu. Postanowiłam więc tę sprawę
    nagłośnić. I chyba oddam sprawe do sądu. Poinformuję również media i
    URZĄD ZAMÓWIEŃ PUBLICZNYCH, JAK RÓWNIEŻ PREZESA KRAJOWEJ IZBY
    ODWOŁAWCZEJ. Jak fifma. która nie jest w stanie zapewnić kontaktu
    jednego abonenta z drugim możee ubiegać się o zamówienia publiczne
    oświadczając, że jest w stanie zapewnić połączenia dla firm.
    Pozdrawiam
  • natalia_sankowska1 10.01.10, 18:13
    Owszem, brak łączności jest bardzo przykry. Ale zgodnie z UPT oraz
    regulaminem usługi raczej powinna Pani reklamować
    niewykonanie/niewłaścice wykonanie usługi (reklamacja powinna być
    rozpatrzona w ciagu 30 dni od daty jej otrzymania), nie zaś
    informować niewłaściwe organy państwa. Istnieje wolność zawierania
    umów, więc to, że NETIA oferuje swe usługi firmom, nijak się ma do
    zamówien publicznych. A gdyby usługi zamawiała jednostka rządowa lub
    budżetowa, zostanie uruchomiona właściwa procedura "wywiadowcza".
    Może Pani złozyc skargę do właściwego organu - UKE (adres właściwego
    departamentu terenowego - na stronie Urzędu).
  • Gość: jędrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.10, 19:03
    Słowo "netia" powinno zastąpić inne słowo powszechnie uważana
    za obraźliwe. Nawet emocji w słowie "netia" jest więcej!
  • Gość: Artur IP: 77.79.206.* 18.02.10, 00:13
    Wg. regulaminu świadczenia usług cyt. "Abonent może odstąpić od Umowy w
    przypadku nierozpoczęcia świadczenia Usług w terminie 30
    dni od daty określonej w Umowie." czyli wysłała Pani rozwiązanie za wcześnie.
    Szczegółowe warunki umowy określają tylko i wyłącznie opłaty wyrównawcze za
    zerwanie umowy z winy abonenta. Niestety wg regulaminu który Pani akceptowała
    zerwanie nastąpiło z Pani winy. Wiem też mam przygody z tym operatorem i właśnie
    wysłałem rozwiązanie ale poczekałem półtora miesiąca od określonej daty
    aktywacji. Najciekawsze jest to że trzeba się dokładnie wczytać co to data
    akceptacji (tak jest przynajmniej w umowach llu) jest to 40 dni od podpisania umowy.
  • Gość: sideboard IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.10, 16:32
    Trzebabyło sobie w Neostradzie założyć w polskiej TP i przynajmniej nie byłbyś obsługiwany przez tych s-w. Mendy i k...

    IFN - I f-k n-a
  • Gość: luke IP: *.147.8.56.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.08.10, 23:07
    Żenada z Netią. Niestety byłem zmuszony wybrać ofertę Netii na Internet ponieważ
    w bloku tylko to jest do wyboru. Dzwonię codziennie na infolinię, wydana fortuna
    na połączenia (rozmowy przez komórkę). Za każdym razem słyszę, że będę miał
    aktywowany Internet w przeciągu 24h - upragniona lampka nie mruga już od 3
    tygodni od momentu zawarcia umowy. Jestem niesamowicie zniesmaczony i po upływie
    40 dni od momentu zawarcia umowy ją rozwiążę aby nie płacić frycowego tym
    patałachom! Nie można powiedzieć nic pozytywnego o zasranej neti. Uważajcie i
    się zastanówcie 100x zanim wybierzecie ich!
  • Gość: al IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.10, 20:17
    radzę wysłać pismo listem poleconym za potwierdzeniem odbioru a drugi egzemplarz
    zostawić dla siebie i uważnie się wczytać co wypowiedzenie umowy winno
    zawierać,a po wysłaniu zadzwonić na infolinię i dowiedzieć się czy wypowiedzenie
    doszło .Życzę powodzenia i mniej kłopotów niż miałam ja
  • Gość: th IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 22:01
    Apeluję do wszystkich potencjalnych "klientów" Netii. Jeśli kiedykolwiek przyjdzie wam ochota rezygnować z swojego operatora i przechodzić do Netii, to za wczasu należy:
    - znaleźć w domu duży młotek lub grubą deskę i palnąć się w głupi łeb z całej siły.
    Po moich (niezakończonych zresztą jeszcze) perypetiach z tą pseudo-firmą, mogą napisać, że jest to konglomerat kłamców, idiotów i blagierów, pozbawionych kompletnie poczucia jakiejkolwiek uczciwości i odpowiedzialności za słowa i czyny.
    Infolinia Netii mieści się chyba w Tworkach, albo innym przybytku tego typu, bo nie jest normalne, żeby takie bzdury opowiadali zdrowi ludzie.
    Podstawowym narzędziem jakim ta firma posługuje się w kontakcie z klientem jest dezinformacja i blaga.
    Nie wiem jak ludzie pracujący na infolinii Netii mają odwagę spoglądać rano w lustro? Po kilku dniach pracy w takich warunkach miałbym mega kaca moralnego.
    Obiecałem sobie, że jak tylko Netia będzie na tyle bezczelna, żeby wystawić mi "opłatę wyrównawczą" za nic, to pozwę ich z powództwa cywilnego i wyliczę sobie dokładnie wszystkie koszty jakie poniosłem + odszkodowanie za moje męki psychiczne.
    Poważnie zastanawiam się też, czy nie warto byłoby pozwać tę firmę na podstawie pozwu zbiorowego, co w przypadku praktyk, które oni stosują będzie stosukowo proste.
  • Gość: ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.10, 14:28
    Od 6 miesięcy walcze z Netią!
    Miałem u nich 1MB (na łączach TP) zaproponowali mi 20MB za 49zł. Zgodziłem się, mieli uruchomić od pierwszego... czekałem 5 miesiące po czym poinformowali że "nie ma możliwości technicznych" a następnie naliczyli mi 100zł za 1MB (bo nie mam podpisanej umowy na 1MB w "promocji"..
    Zadzwoniłem na linię techniczną i zapytałem jaka prędkość łącza mogą mi udostępnić (jakie są "mozliwości techniczne") - technik poinformował że do 15MB powinno "pójść" więc 10 MB "spokojnie" mogą mi dać. Potem zadzwoniłem jeszcze 2 razy i za kazdym razem techik informował że 10 MB będe miał. Podpisałem (telefonicznie) umowę na 10MB (za 69zł). mieli uruchomić od pierwszego... Pierwszego było nadal 1MB, drugiego i trzeciego też. W końcu napiasałem reklamację. Dostałem informacje e-mailem że: Z przyczyn technicznych usługa bedzie uruchomiona od pierwszego... listopada. Wczoraj dostałem rachunek za internet... 100zł za 1MB (bo nie mam podpisanej umowy na 1MB w "promocji"...

    Tak wyglądają ich usługi (w wielkim skrócie - bo opisywanie wszystkich perypeti zajeło by za dużo miejsca)
  • Gość: Piotr IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.10, 18:17
    Witam.
    Ja mam prawie identyczną sytuację, po sprawdzeniu łączy przez Netie mogłem mieć 20MB,podpisałem umowę na 10 MB.
    Po ok.1miesiącu transfer spadł do 5-7MB,po sprawdzeniu łączy technicy stwierdzili,że mają problemy i że mogą podłączyć 6MB,a ja jak ostatni naiwniak zgodziłem się,i teraz mam 1MB-1,5MB.Taka jest Netia
  • Gość: Karola IP: *.adsl.inetia.pl 03.11.10, 12:45
    Amen Amen Amen! Podpisuję się pod powyższymi słowami w 100 procentach!!!!! Jeśli chodzi o pozew zbiorowy to też o tym myślałam, jakby co, to dawajcie znać, trzena zacząć działać, bo to co oni wyprawiają, to o pomstę do nieba woła!!!!!!!!!!!
  • Gość: Sebastian IP: *.famak.com.pl 04.11.10, 08:56
    Człowieku! nie będę się rozpisywał nad sowimi perypetiami bo szkoda mi nerw i czasu ale jestem za tym by wnieść zbiorowy pozew za straty finansowe, moralne i psychiczne! A do tego wywołanie uczucia bolesnego zresztą - WIELKIEJ NIEMOCY w stosunku do napotkanej głupoty, bezczelności, braku kompetencji ze strony total, mega krętackiej firmy N E T I A !
    Jeśli chcemy coś podziałać to proponuję kontakt na mój e-mail benoblanco@wp.pl
  • Gość: Mariusz1969 IP: *.chello.pl 15.11.10, 09:36
    od dwóch tygodni mam zajety telefon ... tzn .. ja moge dzwonic ale do mnie nie moze sie nikt dodzwonic, Netia mam 24H na zlokalizowanie i naprawe , mijaja 14 dni, Lecą w Juha tak mocno, iz dzisiaj ide do nich rozwiązać umowe , i mam ich w D... starycz tego ... mam poprostu dosyc tej dziadpskiej firmy
  • Gość: yogibeznogi@aqq.eu IP: *.182.57.203.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.01.11, 13:37
    Infolinia Netii znajduje się w Poznaniu kolego....
    Konsultantami są normalni ludzie tacy jak i ty, którrzy mają minimalne przeszkolenie, ale się ucza, wiadomo jedni szybciej inni wolniej...to jest nic, najwiekszym problem są handlowcy, typowi oszuści dla kasy zrobia wiele...np sprzedadzą internet Pani która ani nie ma maila(nie wie nawet co to jest), nie ma PC/Laptopa(nie wie nawet jak osbsługiwać) i nawet sprzedadzą w pakiecie(odchaczą) opcje elektroniczna faktura ;)))), właącznie z wykonaniem podpisu na umowie za kogoś, ale to to nawet w TP co niektórym wychodzi jak i w 7ce...
  • Gość: th IP: *.gaz-system.pl 13.06.11, 14:53
    Dla pokrzepienia serc: po osiągnięciu ZEN wku...enia przestałem dzwonić na info-debilo-linię.
    Przy zimnym piwku przestudiowałem w necie (dzięki bogu mam GPRS) nasze kochane prawo i pseudo-regulamin pseudo-firmy.
    Po wysmarowaniu pisma nafaszerowanego paragrafami i cytatami z ich głupawego regulaminu stał się cud: ktoś zadzwonił do mnie z Netii!
    Uprzejmie poinformowałem miłą i wielce zaskoczoną panią, że mam ich głęboko w dupie i nie chcę mieć z nimi nic wspólnego skoro nie potrafią się wywiązać z umowy.
    Na domiar złego zapisałem sobie rozmowę on-line z konsultantem, kiedy zamawiałem pakiet. Z tego pani była szczególnie niezadowolona i rad nierad musiałam przyznać mi rację.
    Dali mi spokój.
  • Gość: Henryk IP: *.tktelekom.pl 31.01.11, 10:41
    Pani Magdo - tak się dzieje w naszym państwie burdelowym. Reakcja na takie zachowanie operatora powinna być natychmiastowa - solidna grzywna i odszkodowanie za niemożność korzystania z usługi. Czy doczekamy się porządku i normalności w tym kraju??
  • Gość: dziuska IP: *.bsh-bng-012.adsl.virginmedia.net 31.08.12, 12:21
    witaj Magdo.

    widze ze jestesmy w podobnej sytuacji. mnie rowniez netia oszukiwala przez prawie pol roku. podobnie jak cb. i rowniez naslala na mnie firme windykacyjna. jestem tylko ciekawa czy udalo ci sie jakos ta sprawe zalatwic a jesli tak ,to w jaki sposob ?
  • Gość: klient Neti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.10, 21:15
    Chciałem tylko powiedzieć, że MAM DOKŁADNIE TAKI SAM KŁOPOT, taka sama sytuacja, czytając ten wpis czułem się jakbym czytał własną historię.
    pozdrawiam
  • Gość: Gość portalu IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.10, 14:34
    W zeszłym roku dochodziłam żle naliczonej faktury przez 10 miesięcy,pisałam tony skarg do tego stopnia mają syf że rysowałam im tabelki jak dzieciom w przedszkolu żeby mądre panie zobaczyły gdzie jest różnica w płatnościach. Czarę przelało odłączenie mojego telefonu za zaleganie, a to oni byli winni ok.300 zł.W końcu trafiłam na jakąś kompetentną osobę i problem się skończył.
    Teraz od 13 grudnia odłączyli mi internet i telefon z niewiadomych przyczyn.Na drugi dzień za15zł bo dzwoniłam do nich z komórki ,łączona z kilkoma konsultantami po kilkakrotnym przedstawieniu swoich danych każdy z nich sprawdzał i zapewniał że zgłoszenie zostało przyjęte technicy się tym zajmą.Pisanie do nich też jest bez sensu bo odpisują auytmatycznie że odpowiedż otrzymam w ciągu 48 godz. do tej pory zero żadnej nie ma. Następny telefon za kolejne kilka złotych z takim samym skutkiem ,nie potrafię się wyrazić cenzurowanymi słowami o tym bałaganie na samą myśl szlag mnie trafia . Człowiek jest bezsilny ,jeśli ktoś jest zainteresowany współpraca z nimi niech się zaopatrzy w dobry lek na cierpliwość siedzą tam sami klepacze głupot nie kompetentni pseudo technicy wogóle wielki SYF.
  • Gość: AW IP: 195.8.101.* 24.01.11, 14:35
    POPIERAM!!!
    KONSULTANCI SĄ NIEKOMPETENTNI I SPŁAWIAJĄ KLIENTA, ŻEBY SIĘ OD NICH ODCZEPIŁ!!!
    JESTEM ZAŻENOWANA OBSŁUGĄ NETII!!!
  • Gość: Andrzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.11, 11:39
    Jestem tego samego zdania Netia to jeden wielkie oszustwo. Nie polecam!!! Nigdy więcej.
  • Gość: MONIKA IP: *.toya.net.pl 04.02.11, 17:48
    Mam problemy z Ntetia przedstawie w skrocie choc bedzie to bardzo obszerny skrot.
    Wgrudniu 17ego podpisalem z ww firma podpisalem umowe na internet stacjonarny i telefon,dodam iz linia byla podlaczona nowa,czyli firma nie musiala od poczatku zakladac zadnej instalacji.Dopiero wczoraj czyli w dn. 3ego stycznia raczono mi podlaczyc internet i telefon!
    Jakby tego bylo malo na poczatku stycznia poprzez infolinie zamowilem internet mobilny wraz z 30 modemami ,okazalo sie p o 2 tyg ze zamowienie zniklo z systemu netii jak kamfora...
    do tego musialem ponownie zlozyc zamowienie ,wiec znow czekam ....przyszla umowa ,podpisalem ja i odeslano ja do firmy poprzez dpd w dn 27ego na co mam potwierdzenie.
    niestety ja modemow nadal nie mam, jedynie umowe i okazuje sie ze nawet ich nie wyslano...
    podano mi imie i nazwisko kuriera do dpd , ktory jak sprawdzilem w dpdp nie istnieje,pozniej podano mi nr listu przewozowego niby do dpd a to byl list gls! jakies babki z wloclawka!
    to jest paranoja !!!!
    zamierzam sprae zglosic do prokuratury ze netia podaje falszywe dane , podaje falszywe dane.
    dziala na moja szkode i celowo wprowadza mnie w blad i nie wywiazuje sie z umow.
    czy mam szanse wygrac?
  • serengetti 06.06.11, 12:13
    No to i ja dorzucę kamyczek do ogródka Netii.

    U mnie jednak przez cały czas obowiązywania umowy nie było większych problemów, raczej byłam zadowolona z usług. Dlatego, jak kupiłam nowe mieszkanie, chciałam przenieść usługi. Niestety, okazało sie, że na tym terenie Netia usług nie świadczy - tzn. nie ma okablowania, zaproponowano mi usługi "drogą radiową". Musiałam więc zrezygnować, bo to byłaby kpina, a nie usługi.

    Napisałam do nich pismo, w którym kilkakrotnie podkreśliłam, że się przeprowadziłam i podałam nowy adres (w sumie 3 razy) oraz poprosiłam o rozwiązanie umowy z powodu braku ich usług tam, gdzie obecnie mieszkam.

    Po czym dostałam - na stary adres oczywiście - informację, że jestem im winna 84 złote i mam je zapłacić - przy czym nie było kwitka wpłaty do banku, jaki z reguły załącza się w takich sytuacjach, tylko bardzo lakoniczna informacja o kwocie i numerze konta. To wszystko. Żadnego listu, że przyjęli moje wypowiedzenie umowy, kompletnie nic - tylko sucha informacja.

    Ponieważ od początku miałam ustawione polecenie zapłaty z konta, zadzwoniłam do infolinii, żeby zapytać, czy ta kwota zostanie pobrana z mojego konta w tym trybie i usłyszałam zapewnienie, że oczywiście oni pobiorą należność i ja nie muszę się niczym martwić.

    No i dzisiaj - surprise, surprise - otrzymałam pisemko (na stary adres oczywiście, żeby nie uprzejmi nowi nabywcy mieszkania, którzy przekazują mi regularnie korespondencję, byłoby kiepsko), że Netia skierowała moją sprawę na drogę postępowania windykacyjnego, ponieważ nie zapłaciłam w terminie tych nieszczęsnych 84 złotych.

    Powiem szczerze - arogancja i chamstwo tej firmy jest porażające. Dezinformacja, brak aktualnych danych w systemie, są po prostu irytujące. I - jak ktoś wyżej napisał - gdziekolwiek by nas nie przekierowali, wszędzie identyfikują nas od nowa. To po co ten system identyfikacji? W dodatku czekałam na połączenie z konsultantem 6,5 minuty! To jakaś kpina z ludzi i ich czasu. Jak dla mnie, firma jest całkowicie nieodpowiedzialna, ma bałagan w dokumentacji i systemach i generalnie - w sumie cieszę się, że musiałam rozwiązać umowę. Nie chcę mieć z nimi nic więcej wspólnego, czego nie omieszkałam im powiedzieć.
  • Gość: Robert IP: 195.205.230.* 07.06.11, 10:57
    Uwaga na telefoniczne przedłużenie umowy
    Korzystełm z internetu od Netii przez 2 lata i na zakończenie umowy po kilku bezowocnych konsultacjach (chciałem zachowania dotychczasowych warunków) zmuszony zostałem do złożenia wypowiedzenia. Dla pewności 2 tygodnie przed zakończeniem umowy zadzwoniłem sprawdzić czy wypowiedzenie dotarło i w tym momencie dowiedziałem się że istnieje dział utrzymania kontaków z klientem. Po rozmowie z konsultantem z owego działu udało mi się przedłużyć umowę na nastepny rok i zadowolony że mam internet dałem sobie spokój z dzwonieniem na infolinię Netii. Niestety okazało się że usługa na intenet nie została przedłużona. Na pisemną reklamację otrzymałem odpowiedź że owszem umowa została przedłużona ale przez niedopatrzenie pracownika nie zostało to odnotowane w systemie i usługa została wyłączona dodatkowo poinformowano mnie że skontaktuje się ze mną konsultant w celu przedstawienia nowej oferty. Po tygodniu oczekiwania dzwoni miła Pani i wita "nowego" klienta, po długich wyjaśnieniach że nie do końca jestem nowym klientem Pani z przykrością informuje mnie że dla Netii jestem nowym klientem i kropka. Czas zabawy z Netią około 5 tygodni
  • Gość: bartek IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.11, 17:05
    Tej firmie już podziękuję i odradzam wszystkim usługi tej firmy. Przez moje niedopatrzenie nie zapłaciłem 1 faktury, netia po prostu po kilku dniach po prostu odcięła internet. Na infolinii nie chcieli przyjąć zgłoszenia ani powiedzieć dlaczego internetu nie ma ponieważ nie na mnie jest umowa. Po kilku telefonach i kilkudziesięciu minutach rozmów z infolinią okazało się że chodzi o płatności.
    Podsumowując:
    1. Ceny wyższe jak u konkurencji - sprawdźcie sobie Orange lub Ere
    2. Chamskie zachowanie i nie szanowanie klientów
    3. Problemy przy zgłaszaniu awarii niskiego transferu - po prostu nie chcą przyjąć zgłoszenia bo niby internet działa
    4. Problemy przy wypowiadaniu umowy - (zmarła osoba na którą była umowa - Netia nie chciała jej tego przyjąć do wiadomości nawet po dostarczeniu aktu zgonu! Koszmar
  • Gość: Asia.Firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 13:56
    Witam,
    Piszę jako odpowiedź dla "bartek" bo nie wiem jak rozpoczać nowy wątek.

    Do rzeczy:
    Na poczatku czerwca konsultantka z netii wyslala mi umowę na maila, żeby bylo szybciej... podpisałam i odesłałm kurierem (po jakims tygodniu bo cały czas się wahałam czy aby napewno netia).
    Po kilku dniach zadzwoniłam czy umowa jest juz w rejestrze bo bardzo mi zalezy na czasie, chcialam zamowić wizytówki z numerem telefonu.
    Okazalo się, ze umowy o takich numerach wogóle nie było. Zdziwiłam się ale pomyslalam, zdarza sie.
    Poprosiam więc o ponowne wysłanie umowy. W poniedziałek 4 lipca przyjechał kurier z nową umową. Podpisałam, zabrał spowrotem. W piątek 8 lipca zadzwoniłam zapytac czy jest juz w rejestrze. Nie było! Pomyslalam, ze zadzwonie w poniedzialek.
    Jakiez było moje zdziwienie kiedy o 10 rano w poniedzialek 11 lipca znowu zjawił sie u mnie kurier z trzecia juz umowa do podpisania.
    Nie myslac długo zadzwonilam do netii. oczywiscie wisialam na sluchawce dobre kilkananscie minut. pani szukala, klikala, myslala... ale nic nie wymyslila. Powiem szczerze, ze starcilam cierpliwosc! moze niepotrzebnie na nia nakrzyczalam ale po co one tam siedza jak nie umieja prostych rzeczy sprawdzic. Bo ile to wysilku trzeba zeby wklikac numer umowy i sprawdzic czy jest w systemie. Nie bylo zadnej. Wiec pani mowi zebym podpisala te trzecia bo to napewno juz jest ta wlasciwa. powiedzialam ze nie podpisze bo sie pozniej okaze ze musze 3 rachunki zaplacic. a ona ze napewno nie. od słowa do słowa powiedzialam, ze sobie nie życze zadnej z nimi współpracy. i tak musze napisac pismo z rezygnacja bo gdyby sie okazalo ze ktoras z tych umow po miesiacu zostanie zaakceptowana to musialabym im pewno zaplacic.
    To tak w skrucie moja "przygoda" z netia.
    Odradzam wszystkim!

    Pozdarwiam użytkowników Netii. Ja jednak nie skożystam.

  • Gość: czesio IP: 94.75.112.* 13.07.11, 18:07
    Hej jak Dostałaś mala to w stopce jest logo Netii. i mail tez ma @netia.pl. jesli tak niebyło to znaczy ze to nie Netia. a pozatym umowa a systemie moze być wprowadzana troche czasu bo klient jest weryfikowany. I pierwsza wazna zasada KAŻDEGO Call center nie krzycz na konsultanta bo się zemsći.
  • Gość: adrian IP: *.238.84.25.ip.abpl.pl 10.08.11, 09:41
    nie polecam żadnych usług z tą firmą może zacznę od mojej mamy w czerwcu podpisała umowę na internet z telefonem obiecano że usługi zostaną szybko podłączone po 3 tygodniach wysłano kolejne 2 umowy i też do dnia dzisiejszego cisza

    ja w lipcu postanowiłem też zmienić usługi z tp na netie zamówiłem przez stronę promocje game pack po 3 dniach dostałem umowę okazało się że umowa nie jest na te usługi nie jest to ta promocja kontaktowałem się z ta osobą po przez jej maila przez okres 3 tygodni ta pani nie odpowiadała postanowiłem wysłać raz jeszcze zamówienie a to anulować następny pan Adrian obiecywał gamepack bardzo szybko do tego powiedział że od podpisania umowy tydzień i wysyła xboxa netiespot i kineckta gdy umowa została wysłana tamta pani w końcu się odezwała twierdząć że nie mogę teraz zrezygnować bo ona dziś będzie wprowadzać do systemu powiedzialem jej że by tego nie robiła na umowę od tego pana czekam ponad tydzień czasu niecierpliwością złożyłem znowu zamówienie opisałem sytuacje pani kolejna powiedziała że sprawdziła tego pana i okazuję się że ten pan mnie oszukał umowa została wysłana i dziś ma dotrzeć ale umowa nie jest na game pack tylko na zwykła na internet z telefonem po co konsultanci tak oszukują
  • Gość: 666 IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.11, 15:46
    To napisz skargę do UKE, chociaż to niewiele pomaga, po mojej skardze do UKE teraz pracownicy Infolinii Netii nie chcą udzielać informacji.
    Szkoda czasu na Netię.
    PS. Jakby to była TP SA to UKE dowaliłby karę, a że jest to Netia to obchodzą się z nią jak z jajkiem.
  • Gość: aga IP: *.play-internet.pl 11.10.11, 16:44
    witam wszystkich.
    podpisalm umowe z netia mialam za podlaczenie zaplacic 100 zl po 3 tygodniach zadzwonil do mnie przedstawiciel za mam za podlaczenie zaplacic 700 zl wiec zrezygnowalam to wyslali mi rachunek i teraz nie wiem czy mam go zaplacic jesli nie mam podlaczonego ani internetu ani telefonu


    po 3 miesiacach przyszed znowu facet i mowie mu o tej sytuacja to on mowi ze to jest nie mozliwe i ze odlaczenie kosztuje150 zl wiec podpisalam umowe po 3 tygodniacz facet dzwoni ze podlaczenie bedzie kosztowac 622zl.. oni jaj sobie z ludzi robia nic wiecej
  • Gość: justyna IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.11, 19:05
    NETIA TO ZLODZIEJUE I TOTALNE CHAMSTWO.OSZUKALI moich rodzicow -po wygasnieciu umowy mama napisala pismo rezygnujace i umowila sie z WIARYGODNYM I RZETELNYM SPRZEDAWCA KONKURENCJI na co NETIA ZAREAGOWALA TAK ZE WMAWIA MOJEJ MAMIE IZ TA odstapila od rezygnacji telefonicznie i BESZCZELNIE WLACZA USLUGE przelacza od konsultanta do konsultanta(aprpos co za prymitywni ludzie bez wyksztalcenia) ALE JAKA FIRMA TACY LUDZIE..... NA PEWNO TEGO NIE ZOSTAWIE WSZYSTKO MAMY NAGRANE oni tez powinni .MYSLE ZE ZE WZGLEDU NA CHAMSTWO I PRZEKRETY W tejze firmie powinna zajac sie sprawa telewizja np.UWAGA.,a wiec do zobaczenia w telewizji . metoda NA WNUCZKA WIDZE NIEZLE PROSPERUJE W NETII a to to juz PROKURATURA.
  • Gość: Gosia IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.11, 23:42
    Jestem w podobnej sytuacji, rodzicom kończy się internet16 listopada, mama napisała pismo rezygnujące na początku października, gdyż chciała wziąć Internet w innej firmie. Na co odpowiedziała netia że mama niby już w sierpniu przedłużyła umowę na kolejne 2 lata, a gdy tłumaczy im że nic nie podpisywała i jakim prawem ma przedłużoną umowę. Skąd mają jej podpis, a Ci mówią że po rozmowie telefonicznej odbytej w sierpniu przedłużyli - gdy mama mówi że podczas tej rozmowy na nic się nie zgadzała - konsultant się rozłącza. Po połączeniu z innym który poźniej i tak sie rozłączył mama dowiedziała się że teraz może tylko zerwać umowę i zapłacić 500 zł kary. Gdy mama mówi żeby jej anulowali to przedłużenie internetu i odsłuchali rozmowę z sierpniai zobaczyli że na nic nie wyraziła zgody, że żąda wyjaśnień po drugiej stronie komentarz że rozmowy takiej nie da się odsłuchać, po czym pojawia się sygnał wynikający z przerwania rozmowy, PRZECIEŻ MAMA NICZEGO NIE PODPISYWAŁA !! Nie wiem co teraz jej doradzić :/ Dzwoniąc tam i prosząc o rozmowę z kierownikiem - nie ma najmniejszych szans na takie połączenie.
  • Gość: MW IP: *.play-internet.pl 29.11.11, 16:02
    Minęły prawie dwa lata, a mamy podobną sytuację jak Bartłomiej S. Umowa podpisana 24.10.2011 roku ( a przyszła już błędnie wypełniona ), 26.10.2011 nadszedł sms z Netii o uruchomieniu procedury itd., za dwa dni kurier przywiózł router, kolejny sms z dnia 10.11.2011 roku iż usługi będą aktywowane 18.11.2011 roku. Super. Ale 18.11.2011 roku rano zaniepokojony zadzwoniłem dlaczego nikt ze służb technicznych nie dotarł, aby doprowadzić przewód do mieszkania, zamontować gniazdko ! Po kilku minutach rozmówcy z numeru 801 802 803 zrozumieli, że nie wystawiono zlecenia na doprowadzenie kabli ! ! W końcu po kolejnym monicie 24.11.2011 roku miły pan z firmy zewnętrznej doprowadził przewody. W piątek 25.11.2011 około 15.oo kolejny raz interweniowałem: kiedy aktywują internet i telefon. Młoda rozmówczyni stwierdziła, że wystawia zlecenie do centrali, a podłączenie nastąpi do 48 godzin. I co dalej ? Wczoraj kolejny raz telefonicznie monitowałem bowiem minął ponad miesiąc od podpisania umowy, 11 dni od smsa o aktywacji usług, 5 dni od podłączenia przewodów. Rozmówczyni nieśmiało sugerowała abym coś napisał... a gdy poprosiłem o przełączenie do Działu Technicznego 15 minut słuchałem muzyki przez telefon zanim moja cierpliwość rozłączyła telefon.

    Jest wielki problem w Netii. Wygląda, że kierownictwo kompletnie nie panuje nad firmą. W telewizji potężna kampania promocyjna, a tymczasem nie są w stanie zrealizować prostej umowy w jednym z największych miast w Polsce ! Jest to lekceważenie klientów. Czy jest organ który ma władzę aby w Netii zrobić porządek ?
  • Gość: 666 IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.11, 11:23
    Nic nie straciłeś nie czekając na połączenie do działu technicznego bo to nie jest dział techniczny tylko takie samo dziadostwo jak inne, tam tylko odbierają zgłoszenia awarii i nic więcej.
    Jedyne rozwiązanie w twoim przypadku to skarga do UKE.
    Netia to tragedia zaczęli mi pobierać opłaty za nieaktywne usługi.
    Jak tak dalej będzie to wkur... klienci Netii urządzą sobie impreze na zgliszczach ich siedziby.

  • Gość: dw67 IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.12, 14:24
    Po pół roku składania reklamacji (14szt.) z powodu przerw w dostępie do internetu , wreszcie pojawiła się technik. Po dokonaniu pomiarów oświadczył że nie mogę mieć w tym miejscu łącza 20mb , co najwyżej 10mb. Zgodziłem się na obniżenie przepustowości i problem zniknął. W związku z tym wysłałem reklamację do Netii z prośbą o rozliczenie niesłusznie naliczanych rat. W odpowiedzi dostałem pismo od Pani Agaty Włodarczyk specjalisty ds. reklamacji informujące iż zgodnie z regulaminem przepustowość oznacza tylko wartość maksymalną. Oznacza to że można przyznać dowolną wartość przepustowości i płacić najwyższy abonament , a w zamian za to dostać nie wiadomo co. W rozmowie z konsultantami padają jednak wartości minimalne , określane na 12mb przy łączu 20mb. Ja niestety takiej średniej nie otrzymywałem, nie wspominając o braku tego łącza. Sprawę będę kierował do Rzecznika praw konsumenckich licząc na jej nagłośnienie i w miarę możliwości przestrzeganie innych klientów przed tą firmą. Z utęsknieniem czekam na koniec obowiązywania tej umowy.
  • podpowiedz_netia 16.11.12, 11:57
    Szanowni Państwo,

    W celu podjęcia stosownych działań prowadzących do zakończenia poruszonej sprawy, uprzejmie prosimy o kontakt na adres podpowiedz@netia.pl.
  • Gość: oszukany IP: 91.205.89.* 27.12.12, 23:25
    W dniu 18.08.2009r. zawarłem z Netią SA na okres 24 miesięcy umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych dotyczącą Internetu .

    W dniu 29.04.2010r. zawarłem z Netią SA na okres 24 miesięcy umowę o świadczenie usług dot.telefonu stacjonarnego.

    Pozostawałem w przeświadczeniu, że ww. umowy przekształciły się w umowy na czas nieokreślony odpowiednio w sierpniu 2011r. i w kwietniu 2012r. W związku z tym wypowiedziałem obie umowy.

    Zamiast odpowiedzi na piśmie zadzwoniła do mnie pracownica Netii i m.in. poinformowała o istnieniu umów zawartych na czas określony, które jeszcze nie wygasły. Wyjaśniłem jej, że z Netią łączą mnie tylko 2 umowy, które powinny przekształcić się w umowy na czas niekreślony i poprosiłem o przesłanie wszelkich umów, w tym tych z których wynika że jest inaczej.

    Zamiast umów, o które prosiłem otrzymałem pismo, z którego wynika, iż rzekomo zrezygnowałem z wypowiedzenia przedmiotowych umów.

    Pismem poprosiłem o pisemną odpowiedź oraz ustosunkowałem się do pisma Netii.

    Ponieważ zamiast odpowiedzi otrzymałem kolejne faktury do zapłacenia złożyłem reklamację.

    Otrzymałem odpowiedź na moje pisma, w której stwierdza się, że reklamację rozpatrzono pozytywnie. Przy czym pozytywność jej rozpatrzenia wynika głównie z tego stwierdzenia.

    Ustosunkowując się do odpowiedzi Netii m.in. podniosłem:

    " a). Telefonicznie początkowo twierdzono, że moja reklamacja w zakresie usługi dodatkowej Bezpieczny Internet zostanie uwzględniona za okres 3 miesięcy, po moich protestach zaproponowano 9 miesięcy. Wyjaśniam, że za usługę tę płacę o samego początku obowiązywania umowy, przy czym tej usługi nigdy nie zamawiałem. Reklamowałem od samego początku i za każdym razem rozmawiając z przedstawicielami Netii. Za każdym też razem słyszałem, że mam rację i moja reklamacja natychmiast jest uwzględniana. W związku z tym, iż nigdy nie zamawiałem tej usługi, nie wynika to także z podpisanej przeze mnie umowy z dnia 18.08.2009r. uważam, że cała w ten sposób wyłudzona ode mnie kwota winna być mi zwrócona.
    b). Podtrzymuję również zarzut dotyczący kolejnych umów na czas określony rzekomo zawartych przeze mnie z Netią SA – umowy datowane dnia 21.11.2011r., - Internet oraz 21.06.2011r. – telefon stacjonarny.

    W przesłanym mi przy piśmie Netii nadanym dnia 04.10.2012r. potwierdzeniu zmiany umowy dot. Internetu, datowanym 21.11.2011r., nie wstawiono nawet daty rozmowy telefonicznej podczas, której miałem rzekomo zgodzić się na zmianę dotychczasowego okresu obowiązywania umowy. O ile dobrze analizuję zapisy tej „zmiany warunków umowy” tak naprawdę, według niej, zmieniono tylko okres jej obowiązywania. Czemu z mojej strony miał służyć ten zabieg, skoro stara umowa obowiązywała jako umowa na czas nieokreślony i w każdej chwili bez konsekwencji karnych mogłem wypowiedzieć umowę. W kwietniu 2011r. złożyłem wniosek o bezpłatny Internet radiowy na okres 8 lat (mam niepełnosprawne dziecko) i bodajże w czerwcu 2011r. wiedziałem, że wniosek został rozpatrzony pozytywnie. Pozostawały wówczas tylko aspekty techniczne. Wiedzę o istnieniu Potwierdzenia zmiany warunków umowy datowanym 21.11.2012r., w tym nowego okresu obowiązywania umowy, powziąłem dopiero podczas rozpatrywania mojego wypowiedzenia umowy z dnia 18.08.2009r. Z zapisów zawartych na drugiej stronie potwierdzenia zmiany warunków umowy wynika, że mam prawo do odstąpienia od zmiany warunków umowy w terminie 10 dni od daty otrzymania niniejszego Potwierdzenia. Podobnie było z 2 Potwierdzeniem zmiany.
    Odstąpiłem od zmiany warunków umów, bo korespondencję zawierającą Potwierdzenie zmiany warunków umowy otrzymałem 10.10.2012r.

    Sprawa jest absurdalna. W sytuacji gdy nie dokonywałem zmian pierwotnych umów (okresów obowiązywania umów) odstępowanie od tych zmian winno być zbędne, gdyż zmiany te nie powinny obowiązywać. Niemniej jednak, o ile miałaby być to jedyna droga do zakończenia współpracy bez naliczania mi kar za zerwanie umów wniosłem o uwzględnienie „Odstąpień od zmian ww. umów”.
    W kolejnym piśmie Netia podtrzymała, że rzekomo przedłużyłem umowę "o świadczenie telefonu" o kolejne 24 miesiące oraz dotyczącą internetu także o 24 miesiące. Potwierdzenia dokonanych zmian umów:
    dotyczącej Internetu i telefonu stacjonarnego - zostały mi rzekomo wysłane w dniach 21 czerwca 2011r. i 21 listopada 2012r.
    Ponieważ żądałem udostępnienia nagrań rozmów wyjaśniono mi, iż Netia nie dysponuje nagraniami rozmów telefonicznych, podczas których miałem rzekomo przedłużyć czas trwania ww umów.
    Nie przesłano mi żadnych innych dowodów, które świadczyłyby o prawdziwości wyjaśnień. A mianowicie np. potwierdzeń odbioru doręczenia mi:
    Potwierdzeń zmiany warunków umów
    Nie wskazano dat przeprowadzenia rzekomych rozmów dotyczących przedłużenia umów, chociażby w celu weryfikacji możliwości przeprowadzenia ze mną rozmów.
    Nie wskazano osób, które doprowadziły do zmian ww. umów. Na przykład osób rzekomo ze mną rozmawiających na temat przedłużenia umów, nanoszących zmiany do systemu, redagujących i rzekomo wysyłających mi potwierdzenia zmian umów, osób nadzorujących te osoby, itd.

    Nie odniesiono się do wszystkich moich zarzutów zawartych w reklamacjach. Odpowiedź nie zawiera wyczerpującego uzasadnienia faktycznego i prawnego, jest lakoniczna. Nie odniesiono się m.in. do kwestii "Bezpiecznego Internetu" którego nigdy nie zamawiałem. Czy to znaczy, że w tym zakresie moja skarga została uwzględniona i zwrócone zostaną mi wszystkie dotychczas wyłudzone opłaty z tego tytułu? Zauważam, że minęło już 30 dni od czasu wniesienia reklamacji w tej kwestii. Jeżeli nie uznane jest mojego żądania, jaka jest podstawa prawna do takiego działania? Jak można żądać zapłaty za coś czego klient nie chciał?

    Nie odniesiono się do kwestii analizy zapisów potwierdzeń zmian poszczególnych umów.

    Proszę radę co mam dalej robić w dniu dzisiejszym dostałem kolejną fakturę z Netii....
  • Gość: Tomasz IP: *.159.pxs.pl 05.09.13, 11:32
    Witam,

    Moja przygoda z firmą Netia SA dopiero się rozpoczęła a już jestem mega-niezadowolony !!

    W dniu 22.08.2013 podpisałem umowę na usługi internetowe i dziś dnia 5.09.2013 mija okres 14dni jak usługa miała być podłączona i aktywowana, tak też byłem zapewniany przez Pana konsultanta w dniu 19.08 kiedy zamawiałem usługę. W międzyczasie Netia (różni konsultanci) dzwoniła do mnie kilkukrotnie, żeby w końcu 31.08 przedzwonił do mnie jeszcze inny pan konsultant, żeby poinformować mnie, iż właśnie po 12dniach od złożenia zamówienia okazało się nagle, bądź też oni dowiedzieli się, iż moja osoba widnieje w BIK-u (nie wiem dlaczego, właśnie to wyjaśniam, lecz nie to jest przedmiotem sprawy) w związku z czym muszę im wpłacić 200pln kaucji, oczywiście zwrotnej. Zgodziłem się bez wahania a w dn.2.09 odebrałem umowę kaucyjną, zrobiłem przelew oraz przesłałem priorytetem podpisaną umowę na adres Netii. Umowa kaucyjna jak zdążyłem się zorientować była tylko "aneksem" do tej właściwej podpisanej 22.08 oraz nie stało się to z mojej winy i nie uważam żeby to była moja wina, że łaskawie Netia na czas sobie mnie nie sprawdziła !! Tak więc dnia dzisiejszego lekko poirytowany zadzwoniłem na obsługę klienta żeby w końcu dowiedzieć sie kiedy będę miał podłączony internet. I tutaj kolejny "mankament", otóż: ponoć zamówiłem usługę internetową w jakimś tam systemie L-coś i aktywacja nie trwa 14 a 40dni !! To jest ewidentna sprzeczność !! Kolejna kwestia: moja umowa podpisana dnia 22.08 została ANULOWANA kiedy odkryto, że widnieję w BIK-u a umowa kaucyjna, którą podpisałem spowodowała, iż zostanie ona dopiero przywrócona i od tego dnia mam czekać kolejne 40dni na aktywację !!! SKANDAL !!!!! Przecież powtarzam to nie moja wina, iż mnie nie sprawdzili po 1, po 2 jeżeli już to zrobili po czasie to nie powinno to mieć żadnego znaczenia - ich błąd (mnie o to nikt nigdy nie pytał, zresztą i tak bym się nie spodziewał, że gdzieś jestem w jakimś rejestrze), po 3 nie mieli prawa anulować mojej umowy skoro dopiero co mi wysłali aneks kaucyjny, który zapłaciłem i załatwiłem wszystko w terminie !!! powtarzam SKANDAL !!!

    Niestety są oni jedynym dostawcą internetu w mojej okolicy, więc zmuszony jestem cierpliwie czekać na montera oraz aktywację usług ale nowym nabywcom usług internetowych radzę dobrze się zastanowić czy wybrać Netię, sprawdzić czy w międzyczasie przypadkiem nie wpisano was do BIK-u i najlepiej zakupić karton Melisy bądź wybrać się do Amsterdamu po mocny uspokajacz, ponieważ nikt w tej wielkiej firmie nie ogarnia bałaganu jaki się tam dzieje i wszystko nie tyle kuleje co jeździ na wózku inwalidzkim.

    Pozdrawiam
  • zwyklytelefon 29.11.17, 16:38
    ja załatwiam najzwyklejszą umowę na telefon od połowy września-najpierw kurier nie mógł dotrzeć z umową do podpisu,tłumaczyli się na infolinii że nie było nikogo w domu,(a 85=letnia kobieta której miał być założony telefon nie wychodzi z domu).jak po entej interwencji na infolinii podpisała umowę dostarczoną przez kuriera to się okazało ,że technik nie może dotrzeć , bo ktoś z infolinii źle wpisał mój numer tel. do kontaktu ,nie wiem kiedy w końcu przyjdą W XXI WIEKU ZAŁOŻYĆ NAJZWYKLEJSZY TELEFON PO KABLU.......
  • Gość: greg IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.18, 14:01
    tragedia dostawca. poza wieszajacym sie netem skandeliczne zachowanie telefon operatorow, zwlaszcza gdy chce wylaczyc sie jakakolwiek z uslug z wlasnego pakietu. dochodzi wrecz do dantejskich scen przez telefon. 10x razy odpowiedz NIE na to samo pytanie to zdecydowanie za malo. Przy rezygnacji zaslaniaja sie RODO. przy podpisywaniu umowy nie ma mowy o zadnym RODO. duzo mozna by jeszcze pisac... zmieniam na konkurencje i to czym predzej!! a wszystko po rozmowie z konsultantem Arturem Malkiem z NETIA

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.