prawie trzy lata temu zdecydowałam się przejść do UPC. Kosztowało to masę czasu,
kilku dwu-trzygodzinnych wizyt w tepsie i dużo nerwów, ale udało się. I co?
Przez dwa lata był spokój, cisza, sukces, a potem chyba w UPC zatrudnili
konsultantów z TP SA... I zrobiło się strasznie. Sama nie wiem, Kafka czy
Mrożek? Kręcą, gubią skargi, nie zapisują w systemie zmian w umowie, nie
oddzwaniają i wmawiają człowiekowi, że jest wielbłądem...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.