Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Publicystyka   Telekceważeni   No widzisz, ja też ...

Komentarze do artykułu

Drogi kliencie, tu głuchy telefon (czyli telekomunikacja z BOK-u)

Proszę czekać, załatwimy, nie mam zgłoszenia - nasze przygody z biurami obsługi klienta firm telekomunikacyjnych to prawdziwa droga przez mękę

No widzisz, ja też jestem klientem i miałem proble

Autor: mikronezja 29.05.08, 18:30
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
my. Zrywała mi Neostrada, trzy razy umawiano technika, który miał
sprawdzić na miejscu ani razu nie przyszedł. Jak zadzwoniłem na
infolinię to mi powiedziano, że nie mają do niego telefonu i nie są
w stanie powiedzieć gdzie jest jak go u mnie nie ma, czy przyjdzie,
czy może go muchy w przydrożnej Toyce zeżarły ale na pewno się
dowiem o wyniku, bo on ma w ciągu doby wpisać do komputera swoje
ustalenia. Oczywiście nic nie ustalił, teledezinformatorzy też
wpisywali jakieś bzdety, bo jak raz zadzwonił do mnie, ktoś kto się
przedstawił jako technik, to rozmawiał ze mną tak, jak by nie
wiedział o co chodzi i co zgłaszałem. Opisałem im problem dokładnie
(jestem inżynierem elektronikiem) ale to też nie pomogło.
Raz miałem wizytę z Telefonów (bo firma Neostradowa, z resztą nie
wiem jaka, bo teledezinforamtor nie chciał udzielić żadnych
informacji, to nie telekomunikacja - odsyłają sobie piłeczkę).

Pomijam już fakt ich "głębokiej" wiedzy technicznej kiedy
telefoniarze sprawdzają linię telefonem monterskim, w któym mało co
słychać a poza tym sprawdza tylko w paśmie akustycznym a Neostrada
pracuje w paśmie pozaakustycznym do prawie 1MHz (1000000 Herców)
więc takim telefonem się tego niesprawdzi.
I tak już od roku mam okresowo zakłócenia w Neostradzie na które
znalazłem własny sposób - jak się pojawiają to zwieram linię na
minutę półtorej by popłynął w niej prąd stały (jak po podniesieniu
mikrotelefonu w normalnym telefonie) i na jakiś czas mam spokój.
Przypuszczam, że gdzieś w jakiejś puszce przejściowej jest
dziadowskie połączenie przewodów, które po zawilgoceniu trzeba
przesuszyć (czy też przeelektrolizować) prądem stałym. Tyle, że o
tym nie ma z kim rozmawiać, bo teledezinformatorzy nie są nawet w
stanie poprawnie zapisać tego co powiedziałem (o czym się
przekonałem w kolejnych rozmowach z nimi) :((
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-180
(101-180)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.