Dodaj do ulubionych

pytanie do UKE - blue connect w sieci ERA

IP: *.eranet.pl 19.02.09, 00:41
Problem mam z bezprzewodowym internetem w sieci ERA - blue connect z
kartą huawei E630. Zakupiłam go w styczniu 2008 w 6 dniu od zakupu
zgłosiłam się do salonu gdzie była podpisywana umowa z wiadomością
że internet praktycznie (prakycznie- nie można było nawiązać
połączenia, jeżeli już się to udało strony chodziły bardzo wolno o
ile wogóle chodziły) nie działa na co pan powiedział że umowa jest
już podpisana i mogę ją tylko zerwać. Oczywiście płacąc karę w
wysokości 1200 zł. Umowa jest na 2 lata z abonamentem 50 zł więc na
jedno wychodziło czy zerwać czy nie. Umowy nie zerwałam myśląc że
może wkońcu będzie lepiej działał. Zasięg był 5 kresek na 6
możliwych a internet działał otwierając stronę przez conajmniej 2
minuty. Ponieważ jestem cierpliwa korzystałam z niego (tylko ja w
całej rodzinie bo nikt nie miał tyle cierpliwości). Modem łączył się
z internetem a strony nie działały. Dzwoniąc do biura obsługi
abonenta ERA otrzymywałam odpowiedź że: jeżeli na monitorze
wyświetla mi się komunikat z jaką prędkością jest nawiązane
połączenie to z ich strony jest wszystko ok. Komunikat był 7,2 Mb/s
(Warszawa) a teraz jest 236,8 Kb/s (okolice Radomia), prędkość
wyświetlana jest inna a internet działał w obu miejscach tak samo.
Wmawiano mi że mam złego windowsa, zły program antywirusowy.
Sprawdzałam na 2 innych komputerach i byo to samo. W grudniu już
nawet połączenia nie udawało się nawiązać. Oddałam modem do
reklamacji 5 stycznia. 22 stycznia byłam się dowiedzieć czy coś się
wyjaśniło. Nikt nie potrafił udzielić mi informacji, ani w salonie w
którym modem był reklamowany ani w boku. 31 stycznia złożyłam w
salonie ERY reklamację. Opisałam całą sytuację i prosiłam o
zwolnienie mnie z opłat abonamentowych za okres kiedy modem jest w
reklamacji. 11 lutego czyli po 31 dniach otrzymałam smsa że modem
jest do odbioru. Modem został wymieniony na nowy. Dziś używam go 3
dzień i żeby nawiązać połączenie musiałam czekać około godziny i
próbować kilkanaście razy. Na stronia UKE przeczytałam że powinnam w
ciągu 14 dni otrzymać potwierdzenie przyjęcia pisma dziś jest 18
luty i żadnego pisma nie dostałam. Kilka razy rozmawiając z
konsultantem boku prosiłam o pomoc i przełanczano mnie od jednej
osoby do drugiej w ostateczności połączono z panem od reklamacji,
który powiedział że w takiej sytuacji najlepiej jak zerwę umowę.
Oczywiście zapytałam czy będę musiała płacić karę na co pan
powiedział że tak, bo to ja zrywam umowę. Przez rok czasu płaciłam
za internet którego działanie mogę porównać z działaniem modemu 64k
którego używałam 11 lat temu. W tej chwili na programie
sprawdzającym szybkość internetu jest 56 kbps wychodząca i 22 kbps
przychodząca, zaznaczając że jest ten moment w którym można
powiedzieć że działa dobrze, a rzadko tak jest. Zamiast iść do przod
to się cofamy.

Ostrzegam nie kupujcie internetu bezprzewodowego działającego na
sieciach komórkowych.
Czy ktoś się już spotakał z takim przypadkiem?
Czy jest możliwość zerwania umowy bez konieczności płacenia kary?
Proszę podpowiedzcie coś bo to już staje się denerwujące.
POMOCY
Edytor zaawansowany
  • natalia_sankowska1 19.02.09, 06:05
    Pomijając konkretne okoliczności zdarzenia, chciałoby sie, by
    opisujacy swoje sytuacje robili to mniej emocjonalnie. I dobrze by
    było, by nim coś napiszą, przeczytają inne posty i odpowiedzi
    eksperta UKE, bo sytuacje się powtarzają i odpowiedzi też.
    Natomiast rada od strony praktycznej: czytać umowy i wysyłać
    reklamacje (bez emocji, bo zaśmiecają treść) na piśmie listem
    poleconym lub (jeszcze lepiej) mailem - w pierwszym przypadku można
    udowodnić datę wysyłki, w drugim także treść. Reklamacja
    zakupionego towaru (sprzętu) - na podstawie tzw. ustawy
    konsumenckiej sprzedawca ma obowiązek w ciągu 14 dni odpowiedzieć
    merytorycznie (nie jedynie wspomnieć o otrzymaniu reklamacji), w
    sprawie sprzedaży usług przez telekomy itp. firmy na MOCY PRAWA
    TELEKOMUNIKACYJNEGO i rozporządzenia ministra infrastruktury jeżeli
    w ciagu 30 dni od zgłoszenia reklamacji klient nie otrzymał
    odpowiedzi (też merytorycznej), staje się ona automatycznie uznaną.
    I ustawę (66 stron), i rozporządzenie, a także ustawy konsumenckie,
    o których tu niejednokrotnie pisano, można znaleźć w internecie i
    nawet sobie wydrukować, by móc je przestudiować i wiedzieć o swoich
    prawach i możliwościach.
    Jeżeli występujecie do UKE, mniej emocji a więcej konkretów.
  • Gość: jerzyn IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.04.09, 09:53
    Szanowna "młoda damo" proszę nie pouczaj ludzi co maja pisać i jak maja pisać.To
    forum jest świetnym pomysłem, bo właśnie tutaj można się "wypłakać" i wypuścić
    trochę pary po kopniakach jakimi darzą nas wszelkiego rodzaju dostawcy telefon
    czy internetu.
  • natalia_sankowska1 28.04.09, 21:56
    Po pierwsze, nie jestem zadną "młoda damą", lecz osobą, która ma
    swoje lata, spore doświadczenie życiowe i zawodowe, a także wygrane
    sprawy sądowe z różnymi telekomami.
    Wiekszości tu piszących nie chodzi o samo wypłakanie się - chodzi o
    pomoc w konkretnej sprawie.
    Nadmiar emocji zamiast ścisłej, konkretnie przedstawionej sprawy nie
    pomaga w jej udzieleniu.
    To samo dotyczy sądów: rozwlekły pozew ma nikłe szanse na pozytywne
    dla klienta telekomu zakończenie.
    Reklamacje też mają spełniać ustawowe warunki, a nie być lamentem.
    OStatnio "spuszczał Pan parę" tak intensywnie, że powielił jeden
    wątek. A to forum, jak Pan sobie poczyta, jest jednak po to, by a)
    móc załatwić konkretną sprawę, b)dać znać UKE, że istnieje pewnego
    rodzaju problem, który wymaga szerszego spojrzenia, c) - i to juz
    moje marzenie - nauczyć wszelkiego rodzaju konsumentów, jak walczyc
    o swoje prawa SKUTECZNIE.
  • free.jerzyn 29.04.09, 07:39
    > Po pierwsze, nie jestem zadną "młoda damą", lecz osobą, która ma
    > swoje lata, spore doświadczenie życiowe i zawodowe, a także wygrane
    > sprawy sądowe z różnymi telekomami.
    Napisz kobiecie coś miłego to jeszcze opluje (-:

    > OStatnio "spuszczał Pan parę" tak intensywnie, że powielił jeden
    > wątek.
    To forum badziewiasto działa ze pozwala wysłać ten sam watek x2
    Prawda w tym wszystkim jest jednakowa, zapomnij o wszelkiej sprawiedliwości i
    pomocy gdy podpiszesz umowę z jakim molochem komunikacyjnym i nawet UKE nie
    pomoże.Reszta bez komentarza
  • Gość: yogi IP: 84.201.210.* 28.04.09, 22:29
    Jak chcesz się wypłakać to w rękaw mamusi. Emocje możesz rozładować na forum dla nastolatek. Tutaj na konkretne pytanie/problem można uzyskać odpowiedź/pomoc
  • free.jerzyn 29.04.09, 19:47
    Dalszym przykładem gdzie abonent jest "robiony", czyli oszukiwany po kieszeni
    jest Blueconnect,nie wykorzystasz transferu to już zapomnij.Płace za Bluconnect
    od grudnia 2008 a używam od marca 2009 i w chwili gdy był mi naprawdę potrzebny
    zastrajkował, drugim tematem jest samo naliczanie tego transferu,mam program
    statystyczny dostarczony przez Ere, ale jet niewiarygodny,według Ery i nie może
    być stosowany w rozliczeniach.A przecież za ten transfer zapłaciłem i nie
    zawsze mogę i muszę wykorzystywać go w określonych przez Ere terminach.Płacić
    muszę, a jak transfer zostanie to nie odzyskasz.Może szanowna instytucja UKE,
    sprawdzi czy to wszystko ma podstawy prawne,ja się na tym nie znam i dlatego
    pytam fachowców z UKE i nie tylko,ja czuje się okradany.
  • natalia_sankowska1 19.02.09, 06:29
    Wszystkich piszących na tym forum i zwracajacych się po pomoc do UKE
    uprasza się o uprzednie przeczytanie innych postów i odpowiedzi
    eksperta, ponieważ sytuacje się powtarzają i odpowiedzi na wasze
    pytania też.
    Z kolei tak w opisach, jak skargach prosiłabym o niższy poziom
    emocji a więcej konkretów - wtedy łatwiej dojść do sedna sprawy.
    Koleżanki i koledzy - forumowicze, jak wysyłacie reklamacje, róbcie
    to ew. osobiście w salonach/biurach, koniecznie otrzymując pieczątkę
    z datą i podpisem pracownika na drugim egzemplarzu. Dobrze też to
    robić listem poleconym, ale wtedy macie za dowód jedynie datę
    wysyłki, nie treść reklamacji. No i droga mailowa (jednocześnie z
    wydrukiem dla siebie; jeżeli tekst reklamacji jest długi, należy go
    nazwać, np., "ORANGE" - reklamacja z dn...." i wysłać jako
    załącznik) - macie wtedy wszystkie dowody.
    Reklamacje w sprawie zakupionego sprzętu na mocy ustaw
    konsumenckich: 2 lata odpowiedzialności sprzedawcy; 14 dni na
    merytoryczną odpowiedź (a nie wzmianka o o otrzymaniu reklamacji).
    Jezeli był to zakup usługi na odległość, poza biurem firmy ją
    świadczącej lub poprzez przedstawiciela - czas na wycofanie się bez
    skutków to 10 dni.
    Reklamacja usług na mocy prawa telekomunikacyjnego i rozporządzenia
    ministra infrastruktury: operator ma 30 dni na merytoryczną
    odpowiedź. Po tym terminie reklamacja staje się automatycznie
    uznana. Proszę także uważać na ew. antydatowanie i nie wyrzucać
    kopert z odpowiedziami: obecnie poczta musi stemplować datownikiem
    tzw. przesyłki niestemplowane, więc jeżeli data pisma z odpowiedzią
    na reklamację podejrzanie rózni się od daty na kopercie, można
    domniemywać, że pismo antydatowano. Przechowywać dowody, bo nieraz
    po wszystkim pozostaje tylko sąd.
  • gosc_4 19.02.09, 12:25
    A to p.Natalia reprezentuje UKE????

  • natalia_sankowska1 19.02.09, 20:47
    Nie, ja reprezentuję trzeźwy umysł. Po prostu od dawna czytam posty
    na tym forum, a także na wielu forach prawniczych i wiem, jak
    zaśmiecaja je w kółko powtarzające się pytania. A ktoś (reprezentant
    UKE lub innej struktury) musi w kółko odpowiadac to samo, bo jak po
    jakimś czasie (było, że człowiek zapytanie wysłał w niedzielę, a
    obsobaczył urząd za brak odpowiedzi już w poniedziałek) przy poście
    nie zjawi się haczyk, aktywują się jakieś głupie "kartofelki" i
    polewają tych, kto jednak pomaga, choc ograniczają ich przepisy.
    Nasze forum się rozrasta i jak będziemy czytać ze zrozumieniem
    poprzednie posty, a dopiero po tym pisać - jak pozostaną jeszcze
    jakieś istotne pytania,- będzie krócej a skuteczniej.
  • Gość: stały klient ERY IP: 83.2.228.* 24.02.09, 19:24
    Dzięki za pomoc. Siedziałam na forum 5 godz i szukałam ale niestety nic nie
    znalazłam i postanowiłam napisac. Modem jest znowu w reklamacji więc dostępu do
    internetu nie mam. Jeżeli czytałaś coś podobnego to może jakiś link możesz podac
    a nie krytykowac
  • natalia_sankowska1 24.02.09, 19:52
    Co do linków:
    na tym portalu p.Kucharczyk z UKE nie tak dawno odpowiadał, jak to
    jest z mobilnym internetem: żaden operator nie może gwarantować
    jednakowej predkości i nawet dostepu do sieci - z tych samych
    przyczyn, które powodują zanik sygnału komórki. A przez 5 godzin na
    tym forum można się nauczyć na pamięć wszystkich odpowiedzi eksperta
    UKE!
    Co dotyczy modemu w naprawie:
    żeby było z pierwszych rąk, radzę wpisać do wyszukiwarki "ustawa
    Prawo telekomunikacyjne" i przeczytać o WSZYSTKICH swoich prawach:
    prawie do zerwania umowy z winy operatora, o zwrocie abonamentu i
    odszkodowaniu za dni bez połączeń.
    Proszę także, spędzając 5 godzin na forum, czytać rady innych: Anna
    napisała, co nalezy wiedzieć konsumentom - ale takim, którzy
    naprawdę chcą wiedzieć, a nie być prowadzonymi za rączkę przez dobrą
    ciocię, która wszystko załatwi.
  • fajnyqwa 24.02.09, 21:04
    A nie można było przed podpisaniem umowy zajrzeć tutaj:
    opiniuj.pl/Dost%EAp_do_internetu.html _?
    Tam w zestawieniu z innymi operatorami komórkowymi Era nie wygląda najgorzej,
    osobiście od ponad 4 lat korzystam z BE Orange - która tam wypada najgorzej -
    chociaż ja mam inne (odmienne) zdanie. Dużo podróżuje po Polsce i ma już
    wyrobioną opinię na ten temat. Myślę że to raczej wina oprogramowania lub
    konfiguracji komputera a nie modemu. Radzę sprawdzić to dokładnie. Pozdr
  • ekspert.uke 25.02.09, 16:28
    Gość portalu: stały klient ERY napisał(a):

    > Problem mam z bezprzewodowym internetem w sieci ERA - blue connect
    z
    > kartą huawei E630. Zakupiłam go w styczniu 2008 w 6 dniu od zakupu
    > zgłosiłam się do salonu gdzie była podpisywana umowa z wiadomością
    > że internet praktycznie (prakycznie- nie można było nawiązać
    > połączenia, jeżeli już się to udało strony chodziły bardzo wolno o
    > ile wogóle chodziły) nie działa na co pan powiedział że umowa jest
    > już podpisana i mogę ją tylko zerwać. Oczywiście płacąc karę w
    > wysokości 1200 zł. Umowa jest na 2 lata z abonamentem 50 zł więc
    na
    > jedno wychodziło czy zerwać czy nie. Umowy nie zerwałam myśląc że
    > może wkońcu będzie lepiej działał. Zasięg był 5 kresek na 6
    > możliwych a internet działał otwierając stronę przez conajmniej 2
    > minuty. Ponieważ jestem cierpliwa korzystałam z niego (tylko ja w
    > całej rodzinie bo nikt nie miał tyle cierpliwości). Modem łączył
    się
    > z internetem a strony nie działały. Dzwoniąc do biura obsługi
    > abonenta ERA otrzymywałam odpowiedź że: jeżeli na monitorze
    > wyświetla mi się komunikat z jaką prędkością jest nawiązane
    > połączenie to z ich strony jest wszystko ok. Komunikat był 7,2
    Mb/s
    > (Warszawa) a teraz jest 236,8 Kb/s (okolice Radomia), prędkość
    > wyświetlana jest inna a internet działał w obu miejscach tak samo.
    > Wmawiano mi że mam złego windowsa, zły program antywirusowy.
    > Sprawdzałam na 2 innych komputerach i byo to samo. W grudniu już
    > nawet połączenia nie udawało się nawiązać. Oddałam modem do
    > reklamacji 5 stycznia. 22 stycznia byłam się dowiedzieć czy coś
    się
    > wyjaśniło. Nikt nie potrafił udzielić mi informacji, ani w salonie
    w
    > którym modem był reklamowany ani w boku. 31 stycznia złożyłam w
    > salonie ERY reklamację. Opisałam całą sytuację i prosiłam o
    > zwolnienie mnie z opłat abonamentowych za okres kiedy modem jest w
    > reklamacji. 11 lutego czyli po 31 dniach otrzymałam smsa że modem
    > jest do odbioru. Modem został wymieniony na nowy. Dziś używam go 3
    > dzień i żeby nawiązać połączenie musiałam czekać około godziny i
    > próbować kilkanaście razy. Na stronia UKE przeczytałam że powinnam
    w
    > ciągu 14 dni otrzymać potwierdzenie przyjęcia pisma dziś jest 18
    > luty i żadnego pisma nie dostałam. Kilka razy rozmawiając z
    > konsultantem boku prosiłam o pomoc i przełanczano mnie od jednej
    > osoby do drugiej w ostateczności połączono z panem od reklamacji,
    > który powiedział że w takiej sytuacji najlepiej jak zerwę umowę.
    > Oczywiście zapytałam czy będę musiała płacić karę na co pan
    > powiedział że tak, bo to ja zrywam umowę. Przez rok czasu płaciłam
    > za internet którego działanie mogę porównać z działaniem modemu
    64k
    > którego używałam 11 lat temu. W tej chwili na programie
    > sprawdzającym szybkość internetu jest 56 kbps wychodząca i 22 kbps
    > przychodząca, zaznaczając że jest ten moment w którym można
    > powiedzieć że działa dobrze, a rzadko tak jest. Zamiast iść do
    przod
    > to się cofamy.
    >
    > Ostrzegam nie kupujcie internetu bezprzewodowego działającego na
    > sieciach komórkowych.
    > Czy ktoś się już spotakał z takim przypadkiem?
    > Czy jest możliwość zerwania umowy bez konieczności płacenia kary?
    > Proszę podpowiedzcie coś bo to już staje się denerwujące.
    > POMOCY


    w odpowiedzi na Pani post, wyjaśniam, iż charakter dostępu do usługi
    mobilnego Internetu powoduje, iż operator nie jest w stanie
    zagwarantować stałej prędkości w każdej lokalizacji.
    Zjawisko ograniczonego zasięgu dotyczy każdego z dostawców usługi,
    operator zastrzega, iż świadczy usługi w ramach istniejących
    możliwości technicznych. Usługi są konstruowane w taki sposób, aby
    zapewniać Abonentom, Użytkownikom dostęp do sieci Internet dla
    ruchomego terminala przy wykorzystaniu różnych technologii takich
    jak: UMTS/HSDPA, a sam wybór technologii zależy od jej dostępności w
    danej lokalizacji oraz od terminala, z którego Pani korzysta. W
    przypadku dużych spadków prędkości usługi należy niezwłocznie
    zawiadomić o tym dostawcę usługi składając reklamacje. Operator
    świadczy usługę zgodnie z Regulaminem jej świadczenia. Niestety z
    uwagi na brak zapisów w umowie o prędkości minimalnej oraz z uwagi
    na sam charakter usługi powyższa opisana przez Panią sytuacja nie
    jest podstawą do rozwiązania umowy z winy operatora tj bez
    naliczania kary umownej.
    W treści postu wskazała Pani, iż oddała Pani modem do „reklamacji”,
    ale nie określiła Pani z jakiego tytułu reklamowała Pani modem czy z
    tytulu gwarancji czy odpowiedzialności sprzedawcy za towar niezgodny
    z umową? Jeżeli naprawa jest w ramach gwarancji to zasady naprawy
    określa książeczka gwarancyjna producenta, jeżeli natomiast
    reklamowała Pani towar z tytułu odpowiedzialności sprzedawcy za
    towar niezgodny z umową – zgodnie z przepisami art. 8 ust. 3 ustawy
    z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży
    konsumenckiej (Dz. U. nr 141, poz. 1176 z późn. zm.) jeżeli
    sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1
    (naprawy, wymiany na nowy), nie ustosunkował się do tego żądania w
    terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za zasadne. Odnośnie
    złożonej przez Panią reklamacji, do operatora (dot. zwolnienia z
    opłat w okresie naprawy/wymiany modemu) z dnia 31 stycznia br.
    pragnę wskazać, iż operator ma 30 dni na udzielenie Pani odpowiedzi.
    Operator jest obowiązany potwierdzić na piśmie fakt przyjęcia Pani
    reklamacji w ciągu 14 dni. Potwierdzając przyjęcie reklamacji,
    powinien jednocześnie określić nazwę, adres i numer telefonu do
    swojej jednostki organizacyjnej, która zajmuje się rozpatrzeniem
    reklamacji. Takie potwierdzenia przyjęcia Pani reklamacji przez
    operatora winno zostać nadane najpóźniej 14 dnia licząc od dnia
    następnego po dniu złożenia reklamacji.
    Jeżeli odpowiedź na reklamację będzie dla Pani niesatysfakcjonująca
    dalszych roszczeń może Pani dochodzić w postępowaniu mediacyjnym lub
    postępowaniu przez Stałym Polubownym Sądem Konsumenckim przy
    Prezesie UKE.
    W przypadku problemów związanych z naprawą/wymianą sprzętu w ramach
    gwarancji lub z tytułu odpowiedzialności sprzedawcy za towar
    niezgodny z umową – skargę w tej sprawie kieruje Pani do Inspekcji
    Handlowej (www.uokik.gov.pl > Inspekcja handlowa)

    z poważaniem
    Paweł Kucharczyk
    Departament Detalicznego Rynku Telekomunikacyjnego
    Urząd Komunikacji Elektronicznej
  • Gość: Arkadiusz Raj IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.03.09, 21:19
    Witam
    Użytkuje dostęp gsm od wielu lat. Wcześniej Orange teraz Era. W zamieszczonych odpowiedziach wykazujecie Państwo nieczytanie podpisywanych umów. To niestety poważny częsty błąd. Zawierając umowę na dostęp do internetu byłem świadomy jakie parametry są w mojej okolicy i co to znaczy dostęp mobilny.
    W mojej lokalizacji mam zasięg 100% sygnału EDGE wg mapy zasięgu i odpowiedzi konsultanta ERY. Potwierdzony również wskażnikiem połączenia. Ponad to zainstalowałem antenę zewnętrzną kierunkową kierunkową, wybór nadajnika również potwierdzony przez doradcę technicznego sieci. W efekcie tych wszystkich działań w sferze marzeń pozostaje predkość zgodna z lokalizacją czyli 236,8Kb/s.
    Czytałem umowę i wiem, że nie mogę się spodziewać 17Mb/s lecz czy nie mogę wymagać transferu 236,8Kb/s. Realna prędkość to 10 do 30% deklarowanej.
    Składałe pisemne reklamacje usługi. W odpowiedzi oczywiście o trzymałem regulaminową odpowiedź, że wszystko jest w porządku. W odpowiedzi na następną reklamacje otrzymałem odpowiedź, iż w pierwszej odpowiedzi zaostało wszystko wyjaśnione i dalsze reklamacje pozostaną bez odpowiedzi. Czy mam jeszcze jakieś możliwości by korzystać z usługi za którą płacę?
    Jestem w tej komfortowej sytuacji, że korzystałem z usługi EDGE w tej samej lokalizacji i na tym samym sprzęcie tylko u innego operatora. W Orange transfer był zgodny z technologią EDGE. Poza tym sygnał był znacznie słabszy i konsultanci Orange potwierdzali działanie usługi tylko na zewnątrz budynku. W sieci Era mam potwierdzenie, że pełny zasięg jest gwarantowany również w budynku.
    Z moich obserwacji wynika, iż po uzyskaniu połączenienia transfer osiąga 70% wartości, po kilkunastu minutach prędkość spada do poziomu 60kb/s i raczej już nie wzrasta. Czy można sprawdzić przyczynę takiego zachowania i jak się przed tym bronić?

    Z poważaniem
    Arkadiusz Raj
    arkadiusz.raj@wp.pl
  • kemotost 20.03.09, 22:31
    >Czytałem umowę i wiem, że nie mogę się spodziewać 17Mb/s lecz czy nie >mogę
    wymagać transferu 236,8Kb/s. Realna prędkość to 10 do 30% >deklarowanej.

    Czytał Pan - mimo wszystko jednak nie dokładnie. W umowie, regulaminie, ani
    ulotkach nie ma informacji o tym, że w EDGE jest prędkość 236kb/s.
    Tyle wyświetla się po nawiązaniu połączenia, bo jest to maksymalna prędkość jaka
    jest w stanie osiągnąć modem w takiej technologi. Niestety umowa jest tak
    sformułowana, że nie daje żadnej gwarancji. Ja osobiście mam problem, z
    internetem mobilnym w innej sieci, gdzie przy technologi UMTS maksymalne
    prędkości łączne Uplink i Downlink nie przekraczają 200 kb/s przy wskazaniu
    przez oprogramowanie pełnego zasięgu. Wszelkie reklamacje kończą się
    odrzuceniem, a operator twierdzi że jest OK. Radzą zwykle przeinstalować system,
    zmienić oprogramowanie antywirusowe, sprawdzić prędkość innym testerem.

    --
    Pozdro.

    Tomasz
  • Gość: Arek IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.03.09, 22:11
    Wiem,że umowa nie gwarantuje. To są moje oczekiwania w nawiązaniu do doświadczeń z innym operatorem i deklaracje sprzedawcy i centrum obsługi. Niestety rozbieżne z rzeczywistością. Na szczęście kupiłem razem z komputerem i nie mogą tego argumentu wykorzystać - przecież sprzęt i system jest odpowiedni. Mimo to po stronie operatora jest wszystko "OK". Jednak użytkownik nie ma wiedzy jak być powinno i co jest przyczyną a umowa niczego nie zapewnia. Poza tym w zasięgu hsdpa osiągam czasami 6 Mb/s.
  • Gość: Arek IP: 94.254.184.* 30.03.09, 21:20
    Mam rozwiązanie na kłopoty z blueconnect!
    Kupiłem dostęp do internetu w playmobile i teraz działa. Przy bardzo słabym sygnale 1-3 kreski mam technologie HSDPA i 1Mb/s
    pozdrawiam
  • Gość: gość IP: *.olsztyn.vectranet.pl 18.03.09, 23:13
    Ostrzegam - modem można oddać gdy jest wadliwy i dostać za niego
    złotówkę , umowa trwa nadal . BUBLEM jest prawo telekomunikacyjne .
    Nawet jak operator was olewa to nic mu nie zrobicie !
    Dwa miesiące temu zgłosiłem zaniki zaniki możliwości wysyłania
    poczty miedzy godziną 17-tą a 23-ą . Regularnie , codziennie tylko
    czasem pora Operator jawnie olewa abonenta a prawo go jeszcze broni
    przed słusznymi roszczeniami abonenta . Na dodatek poniewaz nie chcą
    zebrać tego swojego złomu po dobroci to jeszcze przez rok będę
    musiał czekać aż wypowiem umowe bez kary umownej .
  • robertbmw 29.04.09, 20:14
    Moja umowa z erą dobiega końca.....jest to jedyna usługa, która
    jeszcze mnie łączy z polskimi usługodawcami.....nie zamierzam
    nawiązywać już jakichkolwiek umów.

    Internet poprzez telefon komórkowy to tylko ściema, którą można
    wykorzystać dzięki "naiwnym" (takie wnioski) do ściągnięcia
    pieniędzy.....dobrowolnie i karnie.


    Puszka pandory.
  • Gość: latte girl IP: *.radom.vectranet.pl 09.05.09, 23:05
    A ja uważam, że internet bezprzewodowy to nie ściema tylko komfort i
    pełna mobilność. Też miałam problemy ze zrywaniem połączeń w blue na
    modemie icon225. Cały czas wyskakiwały mi jakieś dziwne błędy - to
    było wręcz irytujące, a modem był w pełni sprawny, bo na innych
    kompach działał bez zarzutu. Zamieniłam modem na huawei e160 i mimo,
    że modem ma max możliwość 3,6Mb/s osiągam prędkości ok 2-3Mb/s i
    jestem bardzo zadowolona, tymbardziej, że jak przesiadam się z blue
    na net stacjonarny to jednak odczuwam po blue niedosyt.

    Moja rada: coraz więcej salonów daje możliwość przetestowania swoich
    modemów na kilka dni. Korzystajcie z tego ludzie!!!
  • Gość: nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.09, 18:42
    Ten typ tak ma.
  • Gość: zalamanie IP: *.146.128.229.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.01.10, 16:47
    witam czy nadal pani używam blueconneta sieci era jak to proszę o kontakt pod @
    liber175@wp.pl

    ja też z nimi walczę o swoje prawa i innych
  • Gość: mig IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 14:01
    Huawei to jakis felerny chinski wynalazek. Testowalem go w firmie
    telekomunikacyjnej wraz z wieloma innymi modelami i tam gdzie inne
    modemy działały bez problemu na pełnej prędkości, huawei ledwo
    utrzymywał połączenie. Producent/operator nie ma prawa wiec
    powolywac sie na charakter lacznosci radiowej, bo ewidentnie jest to
    wina urzadzenia (mozna zreszta poszukac opinii na jego temat w
    internecie). Modem reklamowałem u operatora, dwa razy u producenta,
    w tym raz z załączonymi wynikami testów ("goly" system, ta sama
    karta SIM, to samo miejsce i czas, tylko rózne modemy) -- bez efektu.
  • Gość: XD IP: *.147.98.220.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.02.10, 18:47
    To nie jakieś oszustwo ja też mam net z ery i też mam taki sam internet tyle że
    ja mam 4-5 kresek zasięgu to zależy gdzie się mieszka modem huwei mam max 236.8
    i w miastach morze działać na ful ale jak byście kupili inny modem to by było
    max 7.5/s teraz można kupić modemy za 300 zł 21 mbs i tańsze za 1 zł ale to dla
    stałych abonamentów ja już kończe umowe i morze kupie model nie huwei tylko
    jakiś inny i 5 mbs UWAGA TO ALERZY GDZIE SIE MIESZKA I JAKI MA SIE MODEL I TERZ
    OD WARUNKÓW ATMOSFERYCZNYCH I NP. TERENU moje gg 20457905

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.