Pytanie do UKE: termin umowy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Umowa zawarta 01.03.2007 na 24 miesiące.Wg mnie kończy sie
    ostatniego dnia lutego 2009. W Orange nie , trwa do 01.03.2009.
    Skutek : klient płaci 25 miesięcy abonament. Reklamacja , nie
    uznają , bo dla nich umowa trwa jeszcze w marcu. Rzecznik
    konsumenta : nie widzi powodu do zajęcia się sprawą . Tutaj
    ostrzeżenie : do rzecznika wnosić sprawę na piśmie , a nie polegać
    na jego zapewnieniu ,że wystarczy rozmowau niego w biurze - teraz
    nie ma śladu po zdarzeniu. Także nie należy zwracać się Federacji
    Konsumentów per e-mail, nie odpowiadają.
    • Sytuacja powstaje wskutek tego, że aktywacja usługi nie zbiega się z
      datą podpisania umowy - nastepuje później. A nawet gdyby usługe
      aktywowano w tym samym dniu, w grę wchodzą też okresy rozliczeniowe,
      więc działanie umowy kończy się z ostatnim pełnym okresem
      rozliczeniowym kończącym się PO końcowej dacie umowy (przecież nie
      może się kończyć PRZED własnym ZAKOŃCZENIEM).
      Na tym forum kilkakrotnie pisano na ten temat.
      Rzecznik konsumentów, świadom sytuacji, ustnie czy na piśmie odpowie
      to samo - że nie ma naruszenia prawa. Co zaś do FK, mnie na maile
      odpowiadali
      • Gość: Gość IP: *.jmdi.pl 10.06.09, 20:44
        Moment, moment. U każdego operatora w regulaminie jest zapis, że
        umowa wygasa z końcem okresu na jaki została zawarta. Nie ma tu nic
        do rzeczy okres rozliczeniowy. Jeśli została zawarta do dnia 31
        marca to tego dnia się kończy i mnie nie interesuje, że jest to w
        połowie okresu. Jakoś przy zawieraniu umów umieją sobie przeliczyć
        abonament proporcjonalnie a przy zakończeniu już nie?
        • Po prostu w wiekszości regulaminów jest zapis odnośnie tego, że
          działanie umowy kończy się ostatnim PEŁNYM okresem rozliczeniowym.
          Uważam, że jest tu pole popisu dla UOKiK i UKE, bo należałoby zmusić
          operatorów do szsynchronizasji zakończenia umów - technicznie nic
          nie stoi na przeszkodzie. Ale póki co jest jak jest.
          • Gość: Gość IP: *.jmdi.pl 11.06.09, 06:18
            W regulaminach playa i ery (te przerobiłem) zapis o skutku
            wypowiedzenia działa tylko przy wypowiedzeniu umowy, a nie przy
            wygaśnięciu. Jeśli umowa wygasa (a wygasa zgodnie z tymi
            regulaminami z okresem na jaki została zawarta) to nie ma słowa, że
            jednak po wygaśnięciu tak naprawdę jeszcze działa :) Obecnie
            przerabiam to z nimi, bo oczywiście mają ochotę mi naliczyć
            abonamenty po wygaśnięiu umowy i dam znać jak to się zakończyło.
            • Gość: albin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 13:02
              Umowa nie wygasa, ale przekształca sie w umowe na czas nieokreslony.
              A termin wypowiedzenia umowy służy do tego, żeby umowa taka nie
              przedlużyła sie na czas nieokreslony z powodu np. podwyższonego
              abonamentu, tak jest w neostradzie.
              Właściwie nie chodzi o wypowiedzenie takiej umowy, ale o
              ośiwadczenie na pismie woli nie przedłużania takiej umowy.
              We wszystkich regulaminach jakie czytałem jest to tak rozwiązane, że
              liczy się okres rozliczeniowy, a nie termin dokładny np. upływu
              dwóch lat na jaki została zawarta. Wyjatkiem jest tu akurat moja
              umowa o neostradę, tu obliczają umowę od chwili nie jej podpisania,
              a aktywacji i od tego dnia biegnie okres rozliczeniowy -
              przynajmniej ja tak mam.
              • Gość: Gość IP: *.jmdi.pl 11.06.09, 14:57
                Przeczytaj np. regulamin ery. Paragraf 10 i par. 18 punkt 1.4.
                Gdzie tam widzisz coś napisane o okresach rozliczeniowych?

                Odrazu powiem, że wg mnie par. 17 nie ma zastosowania, ponieważ nie
                nastąpiło wypowiedzenie umowy.
                • Gość: mk IP: *.chello.pl 13.06.09, 12:30
                  Jak już wspomniał albin, umowa nie wygasa - po zakończeniu okresu, na który
                  została zawarta, przekształca się w umowę na czas nieokreślony.
                  Zakończenie świadczenia usług przez operatora możliwe jest w sytuacji, gdy
                  klient wypowie warunki umowy. Wówczas zastosowanie ma § 17 pkt. 4.
                  • Gość: Gość IP: *.jmdi.pl 14.06.09, 08:26
                    Wygasa, jeśli klient na conajmniej 30 dni przed jej końcem
                    poinformuje operatora, że nie zamierza jej przedłużać.
                    Czytajcie regulamin.
                    • Gość: mk IP: *.chello.pl 14.06.09, 23:01
                      Jasne, ale do tego potrzebne jest oświadczenie woli abonenta.
                      Samoistnie umowa nie wygaśnie lecz zostanie przedłużona na czas nieokreślony.
                      Tymczasem "konsument" ma pretensje właśnie o owo przedłużenie umowy i związaną z
                      nim konieczność zapłaty dodatkowego abonamentu za okres wypowiedzenia.
                      • Gość: Gość IP: *.jmdi.pl 15.06.09, 06:22
                        Nie wiemy czy konsument odpowiednio zawiadomił operatora, że nie
                        będzie przedłużał, ale chyba tak. Oni mu doliczyli do umowy jeden
                        dzień i wg swojej zasady (że umowa kończy się wraz z końcem okresu
                        bilingowego) naliczyli w jego przypadku cały abonament. Wg mnie,
                        jeśli już mu doliczyli ten dzień, to powinien zapłacić za jeden
                        dzień.
              • Witam. :)

                Znalazłem tę dyskusję nieco przypadkowo, a że dotknął mnie podobny
                problem ze strony Orange'u (tyle, że okradać mnie będą nie przez 1
                dzień, a przez 3 miesiące), postanowiłem zabrać głos w tej sprawie.
                Przede wszystkim nasuwa mi się pytanie, jak może umowa nie
                wygasać, skoro została zawarta na dany okres i dopiero po upływie
                tego okresu jest zamieniana na umowę bezterminową?


                Drugie pytanie, to jak to możliwe, że zgodna z prawem jest
                praktyka, wg której tzw. okresy rozliczeniowe nie pokrywają się z
                terminami umów zawartych z klientami?


                Wreszcie trzecie pytanie, które już ściśle dotyczy mojej sytuacji.
                Otóż za dwa dni, tj. dnia 18 sierpnia 2010 r. mija termin 1-rocznej
                umowy o świadczeniu usług telekomunikacyjnych zawartej pomiędzy moją
                osobą, a PTK Centertel Sp. z o.o. Dziś próbowałem złożyć oświadczenie
                woli o nieprzedłużaniu owej umowy na podstawie pkt. IV w załączniku
                nr 2, wg którego "Umowa zawarta na czas określony przekształca
                się, po upływie czasu na jaki została zawarta w umowę na czas
                nieokreślony, chyba, że
                Abonent złożył dyspozycję nieprzedłużania umowy ponad okres na jaki
                została zawarta"
                .
                W punkcie Orange'u obie panie stwierdziły, że mogę co najwyżej
                wypowiedzieć umowę i okres tego wypowiedzenia musi trwać ze 3
                miesiące, licząc od końca okresu rozliczeniowego. Wychodzi na to, że
                niby mam być związany z tym stosunkiem prawnym jeszcze do 3
                października br., co jest dla mnie po prostu absurdalne.
                Ponadto obie panie nie chciały przyjąć, ani pisemnie potwierdzić
                faktu przyjęcia mojego oświadczenia o nieprzedłużaniu umowy, za to
                zaczęły coś -za przeproszeniem- bredzić o wypowiedzeniu umowy. Stąd
                moje pytanie, jak można mówić o wypowiedzeniu umowy, skoro moim
                jedynym życzeniem, do którego mam prawo, jest to, żeby ta umowa nie
                została przedłużona i żeby wygasła z terminem, do jakiego ona
                obowiązuje??
                W chwili obecnej mam bowiem do czynienia z umową na
                czas określony, której okres upływa z dniem 18 sierpnia br.a
                nie z umową na czas nieokreślony.
                Oczywiście, skoro panie nie chciały przyjąć tego oświadczenia, od
                razu wysłałem je do centrali firmy w Warszawie listem poleconym za
                potwierdzeniem odbioru.
                Nie zamierzam też ustępować im w tej kwestii, ponieważ uważam to za
                niemoralne i niezgodne z prawem.
                Innymi słowy jest to robienie ludzi w wała. Uważam też, że zapis w
                Regulaminie świadczenia usług telekomunikacyjnych w sieci GSM
                900/1800 i UMTS, jaki widnieje w par. 20, pkt. 9 jest krzywdzący i z
                chęcią sprawdzę jego zgodność z obowiązującym prawem. :(

                Pozdrawiam.
            • Gość: dorala IP: *.acn.waw.pl 03.08.09, 15:05
              Czy można wiedzieć, jak potoczyła się Twoja sprawa z Play? Ja
              opisałam tu swój przypadek w innym poście. Do dziś nic się ze strony
              P4 nie zmieniło. Ale w między czasie złożyłam skargę na operatora w
              UKE. Zaczęli się nią już zajmować, ale pewnie jeszcze trochę czasu
              upłynie nim dojdzie do jakiegoś rozstrzygnięcia.
      • Gość: dorala IP: *.acn.waw.pl 15.07.09, 22:19
        Bardzo proszę zajrzeć do regulaminu Playa. Nie ma tam słowa o
        pełnych okresach rozliczeniowych. Ja postanowiłam przejść z
        abonamentu na Play Fresh czyli usługi na kartę. Umowę mam zawartą na
        24 miesiące, do 5 sierpnia 2009. 16 czerwca tego roku poprosiłam na
        piśmie o nie przedłużanie umowy abonamentowej, wypełniłam więc punkt
        1 paragrafu 16 Regulaminu Świadczenia Usług przez Play, o
        poinformowaniu o takim fakcie operatora przynajmniej 30 dni przed
        końcem umowy. Dostałam na piśmie decyzję o rozwiązaniu umowy, ale
        dopiero 1.09.2009. Kiedy poprosiłam o jej uzasadnienie na piśmie,
        dostałam odpowiedź, że zgodnie z punktem 5 paragrafu 16 obowiązuje
        mnie 30 dniowy termin wypowiedzenia liczony od następnego okresu
        rozliczeniowego, w którym złożono pismo do operatora. Jest to
        ewidentny absurd, ponieważ rozumując w ten sposób okres
        wypowiedzenia w moim przypadku wypadłby od 1 do 31 lipca i kończyłby
        się przed terminem wygaśnięcia umowy (a ja jej przecież nie chcę
        zerwać przed czasem). Logika nakazuje mniemać, że punkt 5 regulaminu
        odnosi się do umów zawartych na czas nieokreślony i wtedy można
        mówić o terminie wypowiedzenia. W moim przypadku, przy umowie na
        czas określony, obowiązuje mnie wypełnienie punktu 1 paragraf 16
        Regulaminu. Zaznaczam, że w żadnym miejscu w Regulaminie nie ma mowy
        o pełnych okresach rozliczeniowych ani innych zasadach wygasania
        umów i ich rozliczania. Play upiera się przy swoim stanowisku, co
        jest ewidentnym łamaniem prawa (wystarczy przeczytać obydwa punkty
        Regulaminu). Co zrobić w zaistniałej sytuacji? Do kogo się zwrócić o
        jakąś interwencję. Nie mogą zostawić tak tej sprawy, bo nie pozwala
        mi na to poczucie prawa i jawna niesprawiedliwość jaką odczuwam.
    • Gość: Yogi IP: 84.201.210.* 13.06.09, 20:51
      Okresem wypowiedzenia jest min. "jeden pełny okres rozliczeniowy". Nie ma problemu z wypowiedzeniem umowy ze skutkiem na konkretny dzień, np. ostatni dzień umowy terminowej. Warunkiem jest zachowanie okresu wypowiedzenia ustaloengo w regulaminie.

      Innymi słowy, należy odpowiednio wcześnie złożyć wypowiedzenie ze wskazaniem dnia wyłączenia telefonu. Jeśli zostanie zachowany termin wypowiedzenia operator odłączy numer we wskazanym dniu.

      Umowa o świadczenie usług telekomunikacyjnych, zarówna w play i era, nie wygasa po upłynięciu 24, lub więcej, miesięcy. Umowa terminowa przkształca się w umowę na czas nieokreślony. Podpisując umowę na 24 miesiące abonent zobowiązuje się jej nie wypowiadać w tym okresie.
      • Gość: Gość IP: *.jmdi.pl 14.06.09, 08:29
        To po co są zapisy, że umowa na czas oznaczony wygasa z końcem
        okresu na jaki została zawarta?
        Jeśli wygasa to po co składać wypowiedzenie?
        • Gość: mk IP: *.chello.pl 14.06.09, 23:06
          Gdzie są te zapisy? Jakiś przykład?
          • Gość: Gość IP: *.jmdi.pl 14.06.09, 23:43
            regulamin ery. Paragraf 10 i par. 18 punkt 1.4.
            • Gość: mk IP: *.chello.pl 15.06.09, 03:19
              No to czytamy:

              § 18 ust. 1 Umowa wygasa wskutek:
              1.4 upływu okresu, na który została zawarta, z uwzględnieniem postanowień § 10
              ust. 2 Regulaminu.

              Jak nietrudno zauważyć, operator odsyła do § 10 ust. 2. Zatem czytamy dalej:

              § 10 ust. 2
              W przypadku, gdy na 30 dni przed upływem okresu, na który została zawarta Umowa,
              Abonent nie zawiadomi Operatora, że nie zamierza w dalszym ciągu korzystać z
              Usług Telekomunikacyjnych świadczonych przez Operatora, wówczas Umowę zawartą na
              czas oznaczony uważa się za przedłużoną na czas nieoznaczony.

              Jaki z lektury postanowień regulaminu wypływa wniosek?
              Ano taki, że wygaśnięcie umowy następuje po zawiadomieniu operatora, że
              abonent nie zamierza już korzystać ze świadczonych przez niego usług. Bez
              takiego oświadczenia abonenta umowa nie wygaśnie.
              • Gość: Gość IP: *.jmdi.pl 15.06.09, 06:19
                No to o tym mówię. Załóżmy, że człowiek zawiadomił. Umowa powinna
                wygasnąć np. dzisiaj, ale operatorzy doliczają sobie jeszcze czas do
                końca okresu bilingowego. I to uważam za bezprawne.
                • Gość: mk IP: *.chello.pl 15.06.09, 12:12
                  Operator rozróżnia wypowiedzenie umowy od jej wygaśnięcia, następującego wskutek
                  zakończenia okresu, na który została zawarta (z zastrzeżeniem wspomnianego
                  zawiadomienia). A skoro tak, to po spełnieniu przez abonenta warunku z § 10 ust.
                  2, nie powinien naliczać opłaty za okres następujący po dniu wygaśnięcia umowy,
                  a trwający do końca bieżącego okresu rozliczeniowego, bo nie ma ku temu podstaw
                  - wszak umowa wygasła (nie została rozwiązana przez żadną ze stron).
                  Podobny wniosek wypływa z lektury § 14 pkt. 3 regulaminu PTK Centertel, który
                  stanowi, że abonent winien złożyć dyspozycję nieprzedłużania umowy zawartej na
                  czas określony ponad okres, na który została zawarta. Podobnie jak u PTC,
                  naliczenie opłaty za okres pomiędzy dniem wypowiedzenia umowy, a ostatnim dniem
                  okresu rozliczeniowego, w którym operatorowi doręczono wypowiedzenie, następuje
                  w przypadku wypowiedzenia umowy przez abonenta.
                  Jednak abonent umowy nie wypowiada, a jedynie składa dyspozycję jej
                  nieprzedłużania, zatem przedłużenie umowy o czas do końca okresu rozliczeniowego
                  i naliczenie z tego tytułu opłaty, zdaje się być bezzasadne.
                  Jedyny sposób na weryfikację słuszności tej tezy, to złożenie dyspozycji
                  nieprzedłużania (nie wypowiedzenia) umowy, a następnie wniosek o zwrot części
                  opłaty abonamentowej za okres pomiędzy dniem jej wygaśnięcia, a ostatnim dniem
                  okresu rozliczeniowego, w którym dyspozycję złożono. Operator prawdopodobnie
                  będzie rościł sobie prawo zatrzymania spornej kwoty, a skoro tak, to pozostanie
                  wniesienie do sądu o wydanie nakazu zapłaty.
                  • Gość: Gość IP: 193.19.72.* 15.06.09, 12:55
                    O to mi właśnie chodzi :) Jak już pisałem złożyłem oficjalne
                    zapytanie do ery (bo już mnie poinformowali, że mimo wygaśnięcia
                    umowy, naliczą mi abonament) i reklamację do pleja w tej samej
                    sprawie. Zobaczymy co odpowiedzą.
    • Gość: Yogi IP: 84.201.210.* 13.06.09, 20:53
      ps. dzień podpisania umowy nie jest równoznaczny z dniem rozpoczęcia świadczenia usług i początkiem biegu trwania umowy
      • Na każdej umowie Ery jest zapis, że umowa jest zawarta od dnia xx-xx-xxxx,na XX
        pełnych cykli rozliczeniowych do dnia xx.xx.xxxx oraz poniżej, że jeśli ten
        dzień wypada w trakcie cyklu rozliczeniowego, to umowa jest przedłużona do końca
        tego cyklu.
        Cykl rozliczeniowy jest ustalany przez operatora - wynika to z technicznych
        możliwości, więc każdy klient po aktywacji kontraktu jest przypisany do
        najbliższego cyklu rozliczeniowego.
        Jeśli podpisuje się umowę np. 01.01.2000 na 24 cykle rozliczeniowe a pierwszy
        pełny cykl rozliczeniowy zacznie się 09.01.2000 roku to termin na umowie będzie
        wydrukowany 01.01.2002 a termin właściwy będzie 09.01.2002 (zgodnie z zapisami
        na umowie).
        Identycznie jest w innych sieciach i to nie tylko mobilnych. W TP np. można
        zawrzeć umowę 02.01.2000 a pierwszy cykl rozliczeniowy i tak będzie liczony od
        01.02.2000.

        --
        Pozdro.

        Tomasz
        • Gość: olo IP: *.pl 15.09.09, 17:12
          no to od stycznia do lutego świadczenia są realizowane bez umowy?
          Przecież liczą sobie za to.
          • Gość: wkurzony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 12:55
            Ja mam również ciekawą umowę. Zaczyna się i kończy tego samego dnia -
            tj np zakonczenie umowy 15.03.2009, oraz zakończenie poprzedniej
            tego samego dnia czyli 15.03.2009 WTF?!!!
            i oczywiście w związku z tym iż dzień się zazębia, jedne miesiąc
            jestem bez zadnych przywilejów, a usługi w ramach umowy obowiązuja
            tylko przez 11 miesięcy.
            Orange uwaza ze tak jest ok.
            A Wy?
            • W odpowiedzi wyjaśniam.
              Jeżeli umowa została zawarta na czas oznaczony tj. 24 miesiące w
              dniu 1 marca 2007 r. to kończy się z upływem dnia 1 marca 2009 r.
              (art. 112 Kodeksu Cywilnego).
              Zgodnie z art. 112 KC, przy obliczaniu terminu należy brać pod uwagę
              fakt, iż sposób obliczania dot. terminów ciągłych. Termin wyznaczony
              w miesiącach lub latach skończy się z upływem dnia odpowiadającego
              datą początkowemu dniowi tak określonego terminu. A zatem
              wygaśnięcie stosunku prawnego wynikającego z umowy przewidującej 24
              miesięczny okres związania stron, zawartej np.: w dniu 1 marca 2007
              r. nastąpi zatem o godz. 24:00 w dniu 1 marca 2009 r.

              Kolejno pragnę wyjaśnić, iż zgodnie z Regulaminem Orange (§ 14),
              umowa zawarta na czas określony przekształca się, po upływie czasu
              na jaki została zawarta, w umowę na czas nieokreślony, chyba że
              Abonent złożył dyspozycję nieprzedłużania umowy ponad okres na jaki
              została zawarta. To, że umowa przekształca się w umowę na czas
              nieokreślony nie stoi w sprzeczności z prawem, ważne jest, aby
              Abonent wiedział o tym i miał możliwość wypowiedzenia tejże umowy.
              Kwestionować możnaby te postanowienia umowne które, po pierwsze, nie
              przewidują możliwości złożenia przez konsumenta oświadczenia o woli
              nieprzedłużania umowy (wyłączającego tryb automatycznego
              przedłużenia umowy), po drugie, nie precyzują na jakich warunkach
              dochodzi do przedłużenia umowy.

              Kolejno pragnę wyjaśnić, iż zgodne z zapisami Regulaminu Orange
              Abonent może wypowiedzieć umowę o świadczenie usług
              telekomunikacyjnych w każdym czasie, ze skutkiem prawnym nie
              wcześniej niż na koniec okresu rozliczeniowego następującego
              bezpośrednio po okresie rozliczeniowym, w którym Orange Biuro
              Obsługi Klienta otrzymało pismo Abonenta o wypowiedzeniu umowy.

              Posługując się przykładem.
              Jeżeli np;
              Abonent zawarł umowę w dniu 1 marca 2007 r. i ma okres
              rozliczeniowy, którego początkiem jest 16 dzień każdego miesiąca,
              końcem 15 dzień to wypowiedzenie złożone w każdym czasie bez
              zachowania terminu o którym mowa w § 14 Regulaminu Orange (cyt. §
              14 Umowa zawarta na czas określony przekształca się, po upływie
              czasu na jaki została zawarta, w umowę na czas nieokreślony, chyba
              że Abonent złożył dyspozycję nieprzedłużania umowy ponad okres na
              jaki została zawarta) np. wypowiedzenie do Operatora wpłynęło w dniu
              20 lutego, skutkuje rozwiązaniem umowy (na koniec okresu
              rozliczeniowego następującego bezpośrednio po okresie
              rozliczeniowym) w dniu 15 kwietnia.

              Jeżeli np. Abonent złoży oświadczenie o nieprzedłużaniu umowy w
              terminie wskazanym w § 14 Regulaminu Orange, że umowa ma zostać
              rozwiązana z ostatnim dniem jej trwania, to tak też operator postąpi
              i umowę rozwiąże w dniu 1 marca 2009 r.

              Np.: aby umowa zakończyła się w dniu 1 marca 2009 r. – zachowując
              termin wskazany przez operatora (§ 14 Regulaminu) zakładając, że
              okres rozliczeniowy to bill 15 tj. od 16 do 15tego każdego miesiąca,
              oświadczenie o nieprzedłużaniu umowy należałoby złożyć przed 15
              stycznia.

              --
              Z poważaniem
              Paweł Kucharczyk
              Urząd Komunikacji Elektronicznej
              • Gość: Krzysiek IP: *.chello.pl 23.10.09, 18:28
                wreszcie ktoś jasno wyjaśnił ten wątek!!! też tak uważam. Pozdrawiam
                • Gość: luiza10 IP: 80.54.2.* 25.03.11, 19:59
                  a ja mam już dosyć , rezygnuję z ostatniej umowy z ERA i żegnam te ich paragrafy , okresy rozliczeniowe , bo wychodzi z tego że mają dla każdego abonenta inny okres rozliczeniowy że tez im dni w miesiącu starczy :) . Ja zawarłam dwie umowy jednego dnia i przy wypowiadaniu umowy okazało się ze mam różne okresy rozliczeniowe, na dodatek nikt nie potrafi mi odpowiedzieć , dlaczego tak jest .Więc z ulgą żegnam się z era:):):)
        • Gość: Ancia IP: *.chello.pl 17.03.10, 18:31
          a ja jak zawierałam umowę z erą miałam inny okres rozliczeniowy i w trakcie umowy został on zmieniony, umowa kończyła się na dzień 30.12.2009 a okres rozliczeniowy 24.01.2010, oczywiście złożyłam odpowiednio wcześniej informację o rezygnacji z ich usług, ale abonamet policzyli do 24.01.2010, i to jest zgodne z prawem????

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.