Dodaj do ulubionych

doświadczenie w opiece nad dziećmi

06.04.04, 14:43
jakie mieliście doświadczenie w opiece nad dziećmi? czy byliście z tymi
dziećmi w Polsce spokrewnieni? czy mieliście lewe referencje?
Obserwuj wątek
    • mijaczek Re: doświadczenie w opiece nad dziećmi 06.04.04, 20:09
      Korzystając z okazji, że taki atek się tu pojawia od razu chcę cos powiedzieć
      na ten temat..
      Wiem jak to jest z wyjazdami na au-pair... bardzo często się zdarza, że
      dziewczyny/chłopcy dowiaduja się o możliwości wyjechania za granicę w ramach
      programu au-pair. niektórzy myślą, że to są wakacje dla nich, agdzieś tam, przy
      okazji tzreba będzie chwilę dziennie pobawić się z dzieckiem, albo popatrzeć
      jak ono samo się bawi..I często zdarza się tak, że operkami zostają osoby,
      które średnio przepadają za dziećmi, nigdy nie miały z dziećmi do czynienia, no
      i referencje kombinują od znajomych, dalszej rodziny, etc.
      Pomijając przypadki, gdzie operki potzrebne są do rozwożenia całkiem dużych
      dzieci (13-16 lat) i pracują ok. 20 h na tydzień, to praca operki naprawdę
      wyglądą w ten sposób, że z dziećmi spędza się większość czasu (szczególnie w
      stanach).
      O co mi chodzi? O to, że jeśli ktoś naprawdę nie lubi dzieci to niech lepiej
      się nie pisze na taką wycieczkę... Ja nauczyłam się patrzeć na niektóre sprawy
      oczami dzieci i wiem, że dla nich to nie jest żadna sielanka spędzać większośc
      czasu z obcą im osobą zamiast z własnymi rodzicami.
      Poznałam mnóstwo beznadziejnych rodzin, ale również au-pair'ek, którym bym nie
      pozwoliła swojego psa wyprowadzić.
      Tak więc - jak chcecie wyjechać na au-pair to pozajmujcie się dziećmi chwilkę i
      przekonajcie sie, czy się do tego nadajacie...
      Zrobicie przysługę sobie i dzieciom
      Pozdrawiam
      Mia
      --
      There is always room for Jello
      • towel Re: doświadczenie w opiece nad dziećmi 16.04.04, 15:59
        Calkowicie sie z Toba zgadzam mijaczek.Ja bylam Au Pair w Stanach i zajmowalam
        sie dwojka dzieci od switu do wieczora i nie chyba bym zwariowala gdybym
        naprawde nie lubila dzieci. Mialam duze doswiadczenie z dziecmi w Polsce, ale
        nigdy nie opiekowalam sie nimi tyle godzin dziennie.Spedzalam z tymi dziecmi
        wiecej czasu niz rodzice i czasami to mialam wrazenie jakby to byly moje wlasne
        dzieci i tak je traktowalam - z ogromna miloscia i cierpliwoscia.
          • mijaczek Re: doświadczenie w opiece nad dziećmi 19.04.04, 13:48
            Taka jest prawda moje drogie! Jest duzo niepochlebnych opini na temat host
            rodzin (ja jestem chyba ich najbardziej zagorzalym piewca :o) ), ale prawda
            jest taka, ze nie zawsze to host rodzin wina jest, ze wspolpraca uklada sie
            beznadziejnie. czesto zdarza sie tak, ze operki po prostu sa ciezko zdziwione
            faktem obowiazku zajmowania sie dziecmi, tak jakby te wszystkie informacje na
            temat ich obowiazkow to byl jakis zart. Dziewczyny i chlopcy! Naprawde mocno i
            dlugo sie zastnawiajcie zanim podejmiecie decyzje.
            Pozdrawiam
            Mijaczek/Operka2
            --
            There is always room for Jello
    • martitka24 Re: doświadczenie w opiece nad dziećmi 23.04.04, 01:06
      oj widze ze tu wszyscy to tak z powolania na ten program wyjezdzali;) no
      podziwiam i szczerze jestem zaskoczona. Ja wyjezdzjac na ten program nie mialam
      najmniejszego doswiadcenia w opiece nad dziemi i bedac rok w stanach nigdy nie
      mialam najmniejszych problemow opiekjac sie nimi. Powiem wiecej z wszystkich au
      pairek ktore tam poznalam a bylo ich naprawde sporo ani jedna nie miala
      doswiadczenia i wszystkie referencje byly picem na wode, a co do pracy i tego
      nawalu obowiazkow to wszystko zalezy od szczescia to jak loteria albo trafisz
      na dobra rodzinke albo nie, ja mialam szczescie ale z patrzac z perspektywy
      czasu gdybym trafila na jaks porypana host family to bym sie pakowala i
      zmieniala rodzinke a nie pracowala darmowe nadgodziny, ludzie przeciez za te 500
      $ nie dajcie sie wyzyskiwac, rodzin jest wiele i zmienic ja pomimo tego co wam
      mowia na poczatku mozna zawsze.
      • mijaczek Re: doświadczenie w opiece nad dziećmi 23.04.04, 09:27
        Martitka,
        Musze przyznac, ze mylisz doswiadczenie z sympatia. Ja tez nie jestem
        przedszkolanka i nie moge powiedziec, ze przed wyjazdem zajmowalam sie setka
        dzieciakow, ale nie o to mi chodzi. Powolanie? Tak. Jesli ktos decyduje sie na
        wyjazd i przechodza go dreszcze na mysl o "amerykanskich* bachorach", ale mysli
        sobie "kurde, no przezyje jakos, bachory to tylko chwilke dziennie, a potem
        bede lazic po knajpach i klubach i bedzie git.", no to wtedy ja mysle, ze taka
        osoba powinna jednak zostac w domu. I tylko o to mi chodzi! Ja nie mowie o tym,
        ze trzeba sie urodzic z marzeniem wyjazdu za granice i opiekowania sie cudzymi
        dziecmi. Dzieci trzeba lubic. Inaczej sie nie da. Inaczej bedzie sie je
        traktowalo jak natretne muchy.
        To wszystko.
        Pozdrafiam,
        Mia

        *francuskich, niemieckich, hiszpanskich, etc.
        --
        There is always room for Jello
      • yennefer01 Re: doświadczenie w opiece nad dziećmi 19.05.04, 19:01
        mam pytanie: w jaki sposób można w miare "bezbolesnie"(dla siebie i dla dzieci
        bedacych pod opieka) zdobyc doswiadczenie w opiece nad dziecmi? nie mam
        rodzenstwa ani rzadnych dzieciakow w odpwiednim wieku w rodzinie ani wsrod
        sasiadow, a moje doswiadczenie z dziecmi ogranicza sie do krotkiego
        wolontariatu w szkolnej swietlicy i to dobre pare lat temu. ale lubie dzieci i
        chcialabym za jakis czas wyjechac jako au pair
        • mijaczek Re: doświadczenie w opiece nad dziećmi 20.05.04, 00:38
          Hmm... ciężkie pytanie... jak zdobyć doświadczenie szybko i bezboleśnie... to
          tak jakby licealista się pytał jak się habilitować bez studiowania...
          ciężka sprawa... doświadczenia niczym nie nadrobisz, ale skoro byłaś
          wolontariuszką to wnoszę, że dzieci lubisz i szlag cię nie trafi z nimi.
          może ktoś ma lepszą radę :o)
          pofodzenia
          Mia
          --
          There is always room for Jello
            • dagmara27 Re: doświadczenie w opiece nad dziećmi 22.05.04, 20:34
              Wiesz, jak bedziesz sie zastanawiala nad tym czy nadajesz sie na au-pair czy
              nie - to nigdy nie wyjedziesz... a z dziecmi jest tak, ze kazde jest inne i
              niestety potrenowac tak do konca nie mozna (mowie Ci to jako au-pair i
              jednoczesnie osoba, ktora pracowala w Polsce z dziecmi)Kazde dziecko jest rozne
              i rozne sytuacje natrafisz (biorac pod uwage, ze bedziesz mieszkala w innym
              kraju) ... Zreszta z moich doswiadczen wynika, ze bardzo duzo zalezy na jakich
              rodzicow trafisz - jakie oni maja metody wychowawcze i musisz sie do tego
              dostosowac (czasami niestety:) - ale to juz temat na inny watek)... Takze nie
              zastanawiaj sie - jezeli twierdzisz, ze lubisz dzieci to do dziela - wyjezdzaj -
              i nie zastanawiaj sie za bardzo:)
              Powodzenia...
              • mijaczek Re: doświadczenie w opiece nad dziećmi 22.05.04, 22:28
                Fitam,
                Ja domyslam się, że chodzi o papiery do agencji, gdzie musisz udokumentować
                opiekę nad dziećmi. Tego się nie da załatwic inaczej jak na trzy sposoby:
                1. Mówisz prawdę i nie dostajesz roboty.
                2. Dajesz ogłoszenie do gazety i dziećmi się zajmujesz przez przynajmniej 100
                godzin (zdaję się, że tyle tam trzeba mieć, a może więcej? Mała dygresja - te
                godziny tak naprawdę potrzebne są do zajmowania się maluszkami, a w formularzu
                możesz zaznaczyć jakimi dziećmi się chcesz zajmować)
                3. Kłamiesz i dostajesz robotę. Sorki, że tak brutalnie, ale taka jest prawda,
                i wierz mi, że z autopsji wiem, że ok. 80% operek nigdy nie zajmowała się
                dziećmi w takim wymiarze jaki jest wymagany przez agencje.
                The choice is yours!
                Pofodzenia,
                Mia
                PS. Nie pamiętam czy wspomniałaś do jakiego kraju jedziesz, ale jeśli wybierasz
                się do stanów to musisz pamiętać, że niezależnie od tego co wiesz o dzieciach z
                Polski średnio ci się to przyda w opiekowaniu się amerykańckimi dzieckami :o)
                --
                There is always room for Jello
                • yennefer01 Re: doświadczenie w opiece nad dziećmi 24.05.04, 13:32
                  > 2. Dajesz ogłoszenie do gazety i dziećmi się zajmujesz przez przynajmniej 100
                  > godzin (zdaję się, że tyle tam trzeba mieć, a może więcej? Mała dygresja - te
                  > godziny tak naprawdę potrzebne są do zajmowania się maluszkami, a w
                  formularzu
                  > możesz zaznaczyć jakimi dziećmi się chcesz zajmować)

                  własnie w tym rzecz- nie wiem jak ty, ale ja nie znam osoby, ktora powierzylaby
                  swoje dziecko opiekunce z ogloszenia, ktora nie ma zadnego doswiadczenia. i tu
                  kolo sie zamyka, bo jezeli nikt mnie nie zatrudni to tego doswiadczenia z nikad
                  nie nabede
                  • mijaczek Re: doświadczenie w opiece nad dziećmi 24.05.04, 20:19
                    a rodzina? znajomi? sąsiedzi? na pewo ktoś ma dzieci, a jak nie, to zapraszam
                    do moich rodziców, mieszkają w Zielonej Górze i hodują tam moją siostrzyczke.
                    Ma 11 lat i jest super materiałem do uczłowieczania dwóch stron (bez
                    obrazy :o) )
                    POzdrafiam
                    Mia
                    --
                    There is always room for Jello
    • misspolka Re: doświadczenie w opiece nad dziećmi 21.06.04, 15:21
      Lewe referencje? Czy Polacy nigdy nie oduczą się kantować?
      Jako Agencja Au-Pair wymagamy dwie referencje o doświadczeniach w opiece nad
      dziećmi. Każdy podpisujący referencje podpisuje, że "informacje są zgodne z
      prawdą" jednocześnie dając nam zezwolenie na sprawdzenie takowych telefonicznie
      czy osobiście. Jeśli Twoi referenci kłamią dla Ciebie i wydają Tobie
      nieprawdziwe referencje, to nawet gdybyśmy je sprawdzili to też będą przez zęby
      kłamać za Ciebie.
      Zastanów się jednak czy warto.
      OK. Masz bardzo dobre lewe referencje o doświadczeniu w opiece. Rodzina jest
      jest Tobą zachwycona, przy pierwszej rozmowie pyta Ciebie o Twoich
      doświadczeniach, pytania są coraz bardziej szczegółowe, Ty się bardziej
      plączesz w swoich kłamstwach... Rodzina zaczyna mieć wątpliwości. Oferuje
      pozycję Au-Pair komuś innemu.
      Drugie scenario. Wyplątałaś się jakoś bez urazy z telefonicznego interview z
      Rodziną Goszczącą, ta oferuje Ci posadę Au-Pair. Po tygodniu/dwóch wychodzi na
      jaw, że nigdy nie miałaś doczynienia z dziećmi i nie masz pojęcia jak się nimi
      zajmować. Rodzina daje Ci dwutygodniowe wymówienie, skłamałaś więc Agencja nie
      ma obowiązku poszukiwać Ci zastępczej Rodziny Goszczącej. Lądujesz na
      przysłowiowym bruku. Czy było warto?
      Jestem dyrektorem londyńskiej agencji Au-Pair i uważam, że lepiej napisać
      prawdę niż kłamać. Jeśli skłamałaś raz niewątpliwie i skłamiesz następnym razem
      czy załatwisz sobie inne lewe dokumenty. Nawet jeśli nie masz praktycznego
      doświadczenia w opiece nad dziećmi, zastanów się jak sama reagujesz kiedy
      dzieci są w pobliżu i jaki stosunek dzieci mają do Ciebie. Czy potrafisz się z
      nimi bawić, czy umiesz zająć ich jakąś grą. Czy wolisz towarzystwo dzieci
      małych czy już starszych, z którymi możesz prowadzić jakąś tam znaczącą
      rozmowę.Czy denerwuje Cię zachowanie dzieci, czy jesteś typem bardziej
      opanowanym. Rozglądnij się wkoło. Zobacz jak dzieci się zachowują i zapytaj
      sibie, co ja w takiej sytaucji bym zrobiła jak ja bym na to zareagowała...
      Przez naszą Agencję wyjechały też osoby, które w ogóle nie miały żadnego
      praktycznego doświadczenia w opiece nad dziećmi ( a więc bez referencji), ale
      widziały i umiały się dziećmi zająć, co ujawniło się w czasie naszej rozmowy
      kwalifikacyjnej i wielu szczegółowych pytaniach.
      Polacy, w Anglii, zaczynają nie mieć dobrej opinii, proszę nie podkopujcie pod
      sobą głębszych dołków.
      Pozdrawiam ze słonecznego Londynu, Ewa
      • mijaczek Re: doświadczenie w opiece nad dziećmi 21.06.04, 17:12
        Ewo,
        Zgadzam się z Tobą w zupełności. Nie jako polemikę, lecz jako uwagę chciałabym
        tylko powiedzieć, że podczas pobytu w Stamford (3 dniowe szkoelnie dla au
        pairek) słyszałam co chwilę "zapomnijcie co wiecie o opiece nad ziećmi", "nic
        nie wiecie o Amerykańskich dzieciach", "my was nauczymy babysittingu", etc...
        No cóż... to po kiego grzyba im moje referencje? Oczywiście zgadzam się z Tobą,
        że trzeba naprawdę kochać dzieci, żeby wyjechać na program, ale o tym to już
        pisałam w innych wątkach... a może w tym? Nie pamiętam.
        Pozdrafiam,
        Mia
        --
        There is always room for Jello
        Au Pair

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka