Dodaj do ulubionych

od 500euro miesiecznie gdzie?

01.03.06, 12:22
gdzie oprucz belgi mozna tyle zarobic jako au pair i za ile godzin?i czy to
sie rzeczywiscie oplaca skoro w belgi jest drozej?nie wychodzi na to samo co
400 we francji np?ktos sie orientuje?
Edytor zaawansowany
  • 02.03.06, 09:28
    Hejka,

    A Ty znow szukasz duuzej kasy.
    Cos Ci powiem i poradze, znam w okolicy wiele dziewczyn, ktore pracuja
    jako Aupair ( do 35 godz. w tygodniu) i dodaktkowo maja wiele prac u innych
    rodzin, ktore same sobie z biegiem czasu znalazly. Sprzataja, prasuja, maja
    dodatkowe pieniadze za babysitting w sobote i niedziele. Wszystko to robia
    pomiedzy byciem stala Aupair, gdzie moga mieszkac i jesc nie placac za to.
    I do nich mam ogromy szacunek, to wlasnie one wyciagaja do EUR 500 na miesiac,
    ale napewno ne siedzac i szukajac po internecie bo na to nie maja czasu.

    Powodzenia,

    P.S. Wracam do swojej pracy, aby moc oplacic abonament za internet :)
  • 02.03.06, 12:29
    Jestem aupair w Brukseli,za 3-4h dziennie opieki nad 6letnia dziewczynka (w tym
    jeden baby sitting w tygodniu)bez prania,gotowania i sprzatania dostaje 600e
    miesiecznie(czasem wiecej) i nie wyobrazam sobie zebym mogla pracowac jak
    glupia za marne pieniadze!!
    --
    L'enfer n'est pas toujours sous terre...
  • 02.03.06, 10:25
    nie jest drozej, jest taniej, a w paryzu tez znamy z kolezanka dziewczyny, co
    dostaja 500 na miesiac. to zalezy od dobrej woli rodziny

    a dla mnie to przesada zeby dodatkowo sprzatac, prasowac i harowac calymi
    dniami zeby miec z tego 500 euro (przeciez tak naprawde to jest nic jak na
    tutejsze warunki)
  • 02.03.06, 11:05
    Ach, ach sorry juz sie zamkne, prawda nie o to chodzi zeby cale dnie zasowac
    na EUR 500. Kazdy ma Swoja historie i Swoje plany.
    Ja mam na mysli, ze aby cos miec trzeba tez cos dac i tyle.
    Nie chce sie Tu z nikim poroznic, tylko dyskutuje.

    Powodzenia w szukaniu,
    Dzwony
  • 02.03.06, 14:11
    Maitri, to super.
    Jestes na kontrakcie poprzez biuro, a jesli nie to jak?.
    Mam nadzieje, ze podzielisz sie jak znalezc taka rodzine, bardzo pomozesz
    Mujer, ktora juz od dluzszego czasu pyta dookola i jakos nikt konkretnie jej
    nie pomogl wskazujac droge do dobrej oferty.

    Pozdrawiam


  • 02.03.06, 22:49
    po pierwsze wcale nie uwazam ze nic nie daje a duzo zadam(ale ty na pewno
    jestes lepsza oczywiscie)a po drugie daruj sobie te zlosliwe uwagi pytac sie
    moge o co chce a jak ci sie nie podoba to nie czytaj
    i wcale nie uwazam ze to ze mi zalezy na kasie to zle
    i nie zamierzam pracowac wiecej niz 30h i miec z tego 200 czy 300 euro bo tak
    jak ktos tu powiedzial to rzeczywiscie jest nic
  • 12.03.06, 20:54
    Hej,
    sorry,ze odpisuje dopiero teraz ale rzadko zagladam na to forum.Otoz ja swoja
    rodzine znalazlam przez xpats.Wczesniej pracowalam u rodziny znalezionej na
    greataupair.com i dostawalam 500e za 3godz pracy dziennie.Naprawde te 500 czy
    600 euro dla wiekszosci tych rodzin tutaj to naprawde niewielki wydatek i stac
    ich na to zeby oprocz aupair oplacic sprzatajaca(wydatek rzedu 100-
    200emies).Natomiast faktem jest,ze wiele z nich probuje zaoszczedzic sobie
    wydatkow,np.poprzez dokladanie do obowiazkow aupair sprzatania,gotowania(nie
    mowie tu o PRZYGOTOWANIU posilkow dla dzieci tylko o regularnym gotowaniu)
    itp.Robia tak ,bo wiekszosci z nich niestety nadal uwaza,ze dla nas, dziewczyn
    z Europy Wschodniej taka praca to marzenie zycia,a otrzymywane za nia pieniadze
    to szczyt bogactwa.Ja tez szukajac swoich rodzin przeszlam przez oferty
    typu:"bedziemy ci placic 500e,czyli o wiele wiecej niz powinnismy,jezeli do
    opieki nad dziecmi dolaczysz sprzatanie domu i mycie okien".Uwazam,ze jezeli
    chce sie dostac dobra prace to trzeba jasno okreslic kryteria i nie zgadzac sie
    z gory na proponowane warunki tylko negocjowac,a w razie czego odpuscic
    sobie,jezeli rodzina jest
    --
    L'enfer n'est pas toujours sous terre...
  • 12.03.06, 21:22
    sorry cos mi sie nie wyslalo.Reasumujac:1.odpuscic sobie jezeli rodzina oferuje
    600e ale w zamian szuka sobie niewolnicy.2.przygotowac sie na to,ze wiekszosc
    rodzin oferuje najnizsza stawke mimo,iz sa w stanie dac wiecej(bo a nuz sie
    dziewczyna zgodzi na najnizsza)3.patrzec na to co oprocz pocket money oferuja
    np.kolezanka dostaje 475e/mies ale oprocz tego kazdego miesiaca 50e dodatkowo
    na kurs jezykowy;rodzina placi jej za sieciowke 26e i oplaca podroz do domu-co
    w przypadku osoby zarabiajcej 600e,ktora musi oplacic sobie kurs,podroz i
    sieciowke sama wychodzi na to samo.Dla pocieszenia dodam,ze wiekszosc rodzin na
    poczatku oferowalo mi 450e i dopiero jak pisalam im,ze rownowartosc 450e to
    dostawalam 4lata temu w wakacje,to okazywalo sie,ze moga mi placic wiecej.
    --
    L'enfer n'est pas toujours sous terre...
  • 13.03.06, 00:18
    a pracujesz tez w belgi?
    to chyba tylko tam sa takie stawki
    bo ja jeszcze we francji szukam no i nie znajduje takich rodzin
    a poza tym przeciez rodziny zwykle maja ogromny wybor co do operek bo jest
    mnostwo takich co sie godzi na 250euro tyg wiec czemu mieliby mnie wybrac?

    jednym slowem-jak to robisz ze zgadzaja sie tyle ci placic skoro moga sobie
    znalezc kogos komu zaplaca polowe tego?
  • 13.03.06, 18:53
    Ja pracuje w Belgii,ale mam kolezanki w Paryzu-obie dostaja po 500e.I w Belgii
    raczej nikt nie zaproponuje Ci pracy za 250e,bo najnizsza umowna stawka jest
    450e i malo kto zgodzi sie za mniej niz te "ustawowe"450 pracowac.Co do tego,ze
    rodziny maja "ogromny wybor"to zalezy kogo szukaja-moi hosci(jedni i drudzy)
    twierdza,ze o ile kogos sensownego do sprzatania znalezc jest latwo,o tyle o
    sensowna osobe "do dzieci"jest ciezko-ale moze to kwestia stawianych przez nich
    wymagan.Teraz konkrety:jak ja to robie?-zwyczajnie:daje ogloszenie i odpowiadam
    na ogloszenia rodzin,podaje referencje,pisze o sobie,wymieniam swoje atuty i
    cele,jestem konsekwentna-upieram sie przy swojej stawce i staram sie to dobrze
    uargumentowac,oddzielam ziarno od plew(czyli rodziny szukajace niewolnicy od
    rodzin sensownych w moim mniemaniu) i najwazniejsze:jestem bardzo,bardzo
    cierpliwa i nie licze,ze dobra oferta bedzie od razu i bez
    negocjacji.Powodzenia.
    --
    L'enfer n'est pas toujours sous terre...
  • 14.03.06, 19:06
    dzieki,chyba mnie pocieszylas bo wlasnie odmowilam jednej rodzince we francji i
    odpisali mi ze ja chyba szukam czegos co sie nie nazywa au pair bo powiedzialam
    ze chcialabym 120euro tygodn....
    a oni na to ze nigdzie nie dostane wiecej niz 280-oni tyle placa..
    (ostatnio mialam 400 wiec wiem ze dostane ale boje sie ze nie bedzie latwo..)
  • 14.03.06, 19:14
    a jest jakas inna fajna stronka z belgia oprucz xpats?<tam chyba nikt mnie nie
    zauwaza>a poza tym jakas gdzie jest duzo ogloszen rodzin bo tam to jest ale
    mnostwo operek
  • 14.03.06, 19:08
    szczegolnie ze moj francuski jest slaby..ale mam nadzieje ze w belgi angielski
    wystarczy na poczatek
    aha i nie mam prawa jazdy>z tym moze byc wiekszy problem
  • 14.03.06, 19:20
    a gdzie twoja kolezanka znalazla taka oferte w paryzu 500e na mies???
    bo wszystkie francuskie rodzinki co do mnie pisza placa od 200 do 350 euro i
    chyba uwazaja ze mam nie pokolei w glowie ze sie nie zgadzam
  • 15.03.06, 16:51
    Mujer,
    co do mojej kolezanki to znalazla ta rodzine jeszcze bedac w Polsce,przez
    Instytut Katolicki w Paryzu.Na ich stronie internetowej,trzeba znalezc ich
    adres i na ten adres wyslac list(zdaje sie,ze do Service Sociale
    Instytutu).Piszesz,ze chcialabys byc aide familliale,bo tak sie to u nich
    nazywa i prosisz o przyslanie Ci adresow zainteresowanych rodzin.Oprocz tego w
    liscie zamieszczasz swoj profil.Potem oni Ci przysylaja specjalny formularz do
    wypelnienia, ktory po wypelnieniu odsylasz i dostajesz maila czy list z danymi
    3rodzin,z ktorymi juz ty sie kontaktujesz.Nie pamietam dokladnie jak to dziala,
    bo nigdy z tego nie korzystalam(aczkolwiek gdzies w Polsce mialam jeszcze
    formularz z adresem itp.,jak bede na Swieta w Polsce to postaram sie go
    odszukac i zamiescic) ale pare moich kolezanek uzywalo tej formy zeby znalezc
    prace aupair na czas wakacji i byly zadowolone i wszystkie zarabialy sporo
    powyzej "oficjalnej"francuskiej stawki.
    -- .
    L'enfer n'est pas toujours sous terre...
  • 17.03.06, 13:40
    instytut katolicki juz niestety nie organizuje takich pobytow...
  • 15.03.06, 17:00
    A co do Twojej slabej znajomosci francuskiego,to wydaje mi sie,ze jednym z
    celow i zalozen bycia aupair jest nauka jezyka czy tez rozwijanie jego
    dotychczasowej znajomosci,dlatego nie nalezy sie zrazac.Poza tym w Belgii
    oprocz rodzin francuskojezycznych sa jeszcze rodziny poslugujace sie
    niderlandzkim,przewaznie znajace swietnie angielski oraz mnostwo obcokrajowcow,
    ktorzy rowniez szukaja aupair,wiec b.czesto angielski wystarcza.
    --
    L'enfer n'est pas toujours sous terre...
  • 16.03.06, 14:37
    dzieki bardzo-jeszcze jedno pytanko -kto wam placi za kurs jezykowy?na au pair
    world pisze ze au pair musi pokrywac koszty,z tego co wiem niektore rodziny
    placa-jak jest w belgi ?
  • 16.03.06, 14:46
    jest tak jak sie dogadasz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.