full time or part time?! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Nie rozumiem o co chodzi? Raz widze w profilach: full time - i 25-30h, a innym
    razem: part time a dalej 40-45h! Wiec co to znaczy? Co lepiej zaznaczyc full
    czy part skoro sie nie chce narobic? Please help!
    • zaznacz full time i potem sie dogaduj szczegolow, normalnie part time to
      powinno byc 10 godzin tygodniowo albo i mniej jak na moj gust, ale ludzie rozni
      sa popieprzeni
      • ok, dzieki - tak zrobie :)
        a jesli chodzi o prace to na co sie godzic?!? albo jak POSTAWIC? bo boje sie, ze
        jesli w pierwszych mailach powiem, ze nie robie tego i tego, to rodzina poprostu
        zrezygnuje, a bardzo fajna znalazlam i zalezy mi ...
        • no jak rodzina chcce kogos, kto bedzie sprzatal, prasowal i gotowal a ty sie
          nie zgodzisz, to jasne, ze poszukaja kogos innego. ja nigdy sie nie bylam u
          rodzinki bez sprzataczki, nie umiem gotowac, nienawidze sprzatac, ewentualnie
          moglabym teoretycznie prasowac (ale tez bez przesady).
          to juz wszystko zalezy od ciebie, najlepiej zapytaj po prostu, czego konkretnie
          wymagaja.
          • no ja wlasciwie MOGLABYM co nieco robic, ale normalne, ze wolalabym nic nie robic :)
            boje sie tylko tego, ze jak pozwole sobie na jedno, drugie i trzecie to wpakuje
            sie w niezle g**** :) (bo np. cos bedzie niedopowiedziane)
            fakt, ze moge negocjowac, ale po pierwsze nie przeszkadza mi zeby czegos nie
            porobic w domu(przynajmniej teraz tak mysle :D), a po drugie ciezko mi odmowic
            zrobienia czegos
            masz moze na to recepte?!
            jak byc na tyle stanowcza by pokazac rodzince, ze nie rozmawiaja z tania sluzba,
            a z drugiej strony, zeby ich do siebie nie zniechecic?! :)

            p.s. swoja droga to jestes moim GURU hehe i chcialabym znalezc taka rodzinke
            przy ktorej bedzie pieknie, latwo i przyjemnie i malo roboty :P
            • no wiesz, ja zawsze sobie szukalam takich rodzinek, gdzie nic sie nie robi,
              jest milo i przyjemnie - najfajniej bylo u Hiszpanow, gdzie nic nie robilam,
              oni mi gotowali, sami sprzatali a ja nie (tylko swoj pokoj ale chyba raz mi sie
              zdarzylo przez caly pobyt), lezalam nad basenem calymi dniami, wieczorem wozili
              mnie do miasteczka, zebym mogla imprezowac, jak wracalam pieszo o 7 rano po
              calonocnym a czasami dwudobowym imprezowaniu to nic nie mowili i jeszcze mnie
              raz zabrali do gigantycznej imprezowni z meskim striptizem i zaplacili
              horrendalnie wysoki bilet wstepu... - ahhh coz to za piekne czasy :D

              ale nie powiem ci jak taka rodzine znalezc, bo nie mam pojecia... teraz jestem
              pierwszy dzien u nowej i zobaczymy jak bedzie.

              moj sposob - od razu w liscie pisalam, jak jest - ze nie jestem biedna
              dziewczyna z biednej rodziny co tak marzy o pieniadzach ze za 10 euro dziennie
              wysprzata dom popilnuje dzieci i jeszcze ugotuje. zawsze pisalam, ze przede
              wszystkim nie robie tego dla pieniedzy, ze duzo podrozuje, studiuje, mam rozne
              zainteresowania, niektore rodziny to odstraszalo (pisali, ze chca dziewczyne
              bez wyksztalcenia - wiadomo o co chodzi), ale znalazly sie tez takie, ktorym to
              odpowiadalo. aha, nigdy nie pojechalabym do rodziny z niskiej klasy spolecznej
              (w sensie sklepakarze czy mechanicy samochodowi) - nie mam uprzedzen, ale
              wieksze masz szanse lepiej trafic u prawnikow niz rolnikow (chociaz z tym tez
              roznie bywa, wiem z wlasnego doswiadczenia)
              • no wg mnie jest roznica miedzy lekarzem, prawnikiem a np. kucharzem i to wielka
                juz nawet nie chodzi o poziom spoleczny a intelektualny - watpie, ze bede miala
                o czym rozmawiac z rolnikiem czy gospodynia domowa
                zreszta tacy za darmo kasy nie dadza - tylko trzeba harowac za 3
                ale odnosnie jeszcze tego prasowania, gotowania, prania :) co mam dac w profilu?
                bo narazie mam: 'housework - none' :D
                i raczej moj profil nie cieszy sie zbyt wysokim zainteresowaniem <lol> :D
                nie wiem czy to zmienic na light czy poprostu czekac az trafie na rodzinke
                ktorej bede odpowiadac? :]
                ale z drugiej strony jako wyksztalcona osoba nie pojade tam prac cudzych gaci,
                takze lepiej by bylo zeby z gory o tym wiedzieli
                • ja dalam najpierw none i tez nie mialam zainteresowania, potem dalam, ze tak i
                  dostawalam same beznadziejne oferty i tak zmienialam, ale lepiej jednak dac, ze
                  tak. bo dla niektorych porzadkowanie zabawek po dzieciach i sprzatanie po sobie
                  to juz zalicza sie do kategorii light housework, a przeciez to jest naturalne,
                  ze po sobie sie sprzata
                  • no wlasnie z jednej strony jesli oni maja wybierac miedzy wszystkimi co beda
                    nawet z przyjemnoscia gotowaly, a taka ksiezniczka jak ja ktora nawet nie
                    posprzata w kuchni - to teraz rozumiem te odmowy :]
                    ale z drugiej troche sie obawiam ze nie poznam po kims czy mam byc sluzaca czy
                    poprostu costam porobic :|
                    a swoja droga jakis stary facet sie do mnie odezwal pomimo iz mialam housework
                    'none', a ten zebym sprzatala mu chate w irlandii za 'less then 100$',
                    codziennie od rana pracy na ponoc dwie godziny. W dodatku na wsi, dorosle
                    dzieci, 50mil do najblizszego miasteczka(!!!). Bez szkoly!!!!!!!!!!! No szlag
                    mnie trafil! Nie dosc, ze chce ze mnie zrobic sprzataczke, praczke(moze jeszcze
                    jego smierdzace skarpety mam prac), kucharke i bez edukacji (fajnie ze bym w
                    ogole zarobila na edukacje)!! to jeszcze widzial, ze mam ZADNEJ
                    HOUSEWORK!!!!!!!!!!!! :[[[[[[[
                    co za luuuuudzie!!!
                    szlag mnie trafia jak sie tacy do mnie odzywaja :[

                    a ostatnio jakis hassan z anglii (spoko w ogole nie chce do anglii jechac) a ten
                    zebym pomagala przy 3 dzieciakow (nie biore wiecej niz 3) + average housework, a
                    w drodze blizniaki :|
                    spoko i jeszcze mam uslugiwac jakims arabom
                    cudnie jezyka sie napewno naucze, szczegolnie jak po angielsku w chacie nie beda
                    mowic hehe

                    uffffffff, wyzylam sie i juz mi lepiej :]
                    • Zaznacz ten light a potem dokladnei wypytaj rodzinke jak sie zglosi co to dla nich znaczy, jaki dokladnie jest twoj zakres obowiazkow (najlepiej niech ci to wysla mejlem) i od razu na wstepie powiedz ze np. pomagasz dzieciom sprzatac ich pokoj ale nie odkurzasz, nie zmywasz podlog, pierzesz tylko dzieciece i swoje rzeczy itd. Ty tez ustal co mozesz a czego na pewno nie bedziesz robic.

                      --
                      Z zycia Igora
                      • dzieki za odpowiedz :)

                        z jedna rodzinka zgodzilam sie na odkurzanie czy wycieranie kurzu raz w tygodniu
                        rano, i ogolne ogarniecie kuchni, wlozenie naczyc do zmywarki etc.

                        ale trafilam na koszmarna gdzie babka pisze ze nigdy nie trafila na dziewczyne
                        ktora nie wykonuje zadnych domowych prac i zebym sobie zmienila w profilu 'nie
                        robie zadnych prac domowych' :)
                        napisalam, ze dla mnie pieczenie, gotowanie, sprzatanie kuchni i pokojow
                        dzieciakow(czworki na marginesie) nie sa zadna praca, a lekka.
                        a jej mycie podlog, odkurzanie, pranie ciuchow calej rodziny, mycie i
                        czyszczenie uwazam ze ciezka, nie lekka.
                        juz darowalam sobie teksty w stylu, ze nie szuka pokojowki(jak twierdzi) a
                        niewolnika.
                        i tak jej utarlam nosa mailem hehe

                        ale strach pomyslec co za ludzie :/

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.