Dodaj do ulubionych

full time or part time?!

12.04.06, 21:39
Nie rozumiem o co chodzi? Raz widze w profilach: full time - i 25-30h, a innym
razem: part time a dalej 40-45h! Wiec co to znaczy? Co lepiej zaznaczyc full
czy part skoro sie nie chce narobic? Please help!
Edytor zaawansowany
  • 13.04.06, 00:00
    zaznacz full time i potem sie dogaduj szczegolow, normalnie part time to
    powinno byc 10 godzin tygodniowo albo i mniej jak na moj gust, ale ludzie rozni
    sa popieprzeni
  • 17.04.06, 19:22
    ok, dzieki - tak zrobie :)
    a jesli chodzi o prace to na co sie godzic?!? albo jak POSTAWIC? bo boje sie, ze
    jesli w pierwszych mailach powiem, ze nie robie tego i tego, to rodzina poprostu
    zrezygnuje, a bardzo fajna znalazlam i zalezy mi ...
  • 17.04.06, 20:16
    no jak rodzina chcce kogos, kto bedzie sprzatal, prasowal i gotowal a ty sie
    nie zgodzisz, to jasne, ze poszukaja kogos innego. ja nigdy sie nie bylam u
    rodzinki bez sprzataczki, nie umiem gotowac, nienawidze sprzatac, ewentualnie
    moglabym teoretycznie prasowac (ale tez bez przesady).
    to juz wszystko zalezy od ciebie, najlepiej zapytaj po prostu, czego konkretnie
    wymagaja.
  • 18.04.06, 17:34
    no ja wlasciwie MOGLABYM co nieco robic, ale normalne, ze wolalabym nic nie robic :)
    boje sie tylko tego, ze jak pozwole sobie na jedno, drugie i trzecie to wpakuje
    sie w niezle g**** :) (bo np. cos bedzie niedopowiedziane)
    fakt, ze moge negocjowac, ale po pierwsze nie przeszkadza mi zeby czegos nie
    porobic w domu(przynajmniej teraz tak mysle :D), a po drugie ciezko mi odmowic
    zrobienia czegos
    masz moze na to recepte?!
    jak byc na tyle stanowcza by pokazac rodzince, ze nie rozmawiaja z tania sluzba,
    a z drugiej strony, zeby ich do siebie nie zniechecic?! :)

    p.s. swoja droga to jestes moim GURU hehe i chcialabym znalezc taka rodzinke
    przy ktorej bedzie pieknie, latwo i przyjemnie i malo roboty :P
  • 18.04.06, 21:16
    no wiesz, ja zawsze sobie szukalam takich rodzinek, gdzie nic sie nie robi,
    jest milo i przyjemnie - najfajniej bylo u Hiszpanow, gdzie nic nie robilam,
    oni mi gotowali, sami sprzatali a ja nie (tylko swoj pokoj ale chyba raz mi sie
    zdarzylo przez caly pobyt), lezalam nad basenem calymi dniami, wieczorem wozili
    mnie do miasteczka, zebym mogla imprezowac, jak wracalam pieszo o 7 rano po
    calonocnym a czasami dwudobowym imprezowaniu to nic nie mowili i jeszcze mnie
    raz zabrali do gigantycznej imprezowni z meskim striptizem i zaplacili
    horrendalnie wysoki bilet wstepu... - ahhh coz to za piekne czasy :D

    ale nie powiem ci jak taka rodzine znalezc, bo nie mam pojecia... teraz jestem
    pierwszy dzien u nowej i zobaczymy jak bedzie.

    moj sposob - od razu w liscie pisalam, jak jest - ze nie jestem biedna
    dziewczyna z biednej rodziny co tak marzy o pieniadzach ze za 10 euro dziennie
    wysprzata dom popilnuje dzieci i jeszcze ugotuje. zawsze pisalam, ze przede
    wszystkim nie robie tego dla pieniedzy, ze duzo podrozuje, studiuje, mam rozne
    zainteresowania, niektore rodziny to odstraszalo (pisali, ze chca dziewczyne
    bez wyksztalcenia - wiadomo o co chodzi), ale znalazly sie tez takie, ktorym to
    odpowiadalo. aha, nigdy nie pojechalabym do rodziny z niskiej klasy spolecznej
    (w sensie sklepakarze czy mechanicy samochodowi) - nie mam uprzedzen, ale
    wieksze masz szanse lepiej trafic u prawnikow niz rolnikow (chociaz z tym tez
    roznie bywa, wiem z wlasnego doswiadczenia)
  • 20.04.06, 19:24
    no wg mnie jest roznica miedzy lekarzem, prawnikiem a np. kucharzem i to wielka
    juz nawet nie chodzi o poziom spoleczny a intelektualny - watpie, ze bede miala
    o czym rozmawiac z rolnikiem czy gospodynia domowa
    zreszta tacy za darmo kasy nie dadza - tylko trzeba harowac za 3
    ale odnosnie jeszcze tego prasowania, gotowania, prania :) co mam dac w profilu?
    bo narazie mam: 'housework - none' :D
    i raczej moj profil nie cieszy sie zbyt wysokim zainteresowaniem <lol> :D
    nie wiem czy to zmienic na light czy poprostu czekac az trafie na rodzinke
    ktorej bede odpowiadac? :]
    ale z drugiej strony jako wyksztalcona osoba nie pojade tam prac cudzych gaci,
    takze lepiej by bylo zeby z gory o tym wiedzieli
  • 20.04.06, 23:58
    ja dalam najpierw none i tez nie mialam zainteresowania, potem dalam, ze tak i
    dostawalam same beznadziejne oferty i tak zmienialam, ale lepiej jednak dac, ze
    tak. bo dla niektorych porzadkowanie zabawek po dzieciach i sprzatanie po sobie
    to juz zalicza sie do kategorii light housework, a przeciez to jest naturalne,
    ze po sobie sie sprzata
  • 22.04.06, 23:08
    no wlasnie z jednej strony jesli oni maja wybierac miedzy wszystkimi co beda
    nawet z przyjemnoscia gotowaly, a taka ksiezniczka jak ja ktora nawet nie
    posprzata w kuchni - to teraz rozumiem te odmowy :]
    ale z drugiej troche sie obawiam ze nie poznam po kims czy mam byc sluzaca czy
    poprostu costam porobic :|
    a swoja droga jakis stary facet sie do mnie odezwal pomimo iz mialam housework
    'none', a ten zebym sprzatala mu chate w irlandii za 'less then 100$',
    codziennie od rana pracy na ponoc dwie godziny. W dodatku na wsi, dorosle
    dzieci, 50mil do najblizszego miasteczka(!!!). Bez szkoly!!!!!!!!!!! No szlag
    mnie trafil! Nie dosc, ze chce ze mnie zrobic sprzataczke, praczke(moze jeszcze
    jego smierdzace skarpety mam prac), kucharke i bez edukacji (fajnie ze bym w
    ogole zarobila na edukacje)!! to jeszcze widzial, ze mam ZADNEJ
    HOUSEWORK!!!!!!!!!!!! :[[[[[[[
    co za luuuuudzie!!!
    szlag mnie trafia jak sie tacy do mnie odzywaja :[

    a ostatnio jakis hassan z anglii (spoko w ogole nie chce do anglii jechac) a ten
    zebym pomagala przy 3 dzieciakow (nie biore wiecej niz 3) + average housework, a
    w drodze blizniaki :|
    spoko i jeszcze mam uslugiwac jakims arabom
    cudnie jezyka sie napewno naucze, szczegolnie jak po angielsku w chacie nie beda
    mowic hehe

    uffffffff, wyzylam sie i juz mi lepiej :]
  • 26.04.06, 01:43
    Zaznacz ten light a potem dokladnei wypytaj rodzinke jak sie zglosi co to dla nich znaczy, jaki dokladnie jest twoj zakres obowiazkow (najlepiej niech ci to wysla mejlem) i od razu na wstepie powiedz ze np. pomagasz dzieciom sprzatac ich pokoj ale nie odkurzasz, nie zmywasz podlog, pierzesz tylko dzieciece i swoje rzeczy itd. Ty tez ustal co mozesz a czego na pewno nie bedziesz robic.

    --
    Z zycia Igora
  • 05.05.06, 18:44
    dzieki za odpowiedz :)

    z jedna rodzinka zgodzilam sie na odkurzanie czy wycieranie kurzu raz w tygodniu
    rano, i ogolne ogarniecie kuchni, wlozenie naczyc do zmywarki etc.

    ale trafilam na koszmarna gdzie babka pisze ze nigdy nie trafila na dziewczyne
    ktora nie wykonuje zadnych domowych prac i zebym sobie zmienila w profilu 'nie
    robie zadnych prac domowych' :)
    napisalam, ze dla mnie pieczenie, gotowanie, sprzatanie kuchni i pokojow
    dzieciakow(czworki na marginesie) nie sa zadna praca, a lekka.
    a jej mycie podlog, odkurzanie, pranie ciuchow calej rodziny, mycie i
    czyszczenie uwazam ze ciezka, nie lekka.
    juz darowalam sobie teksty w stylu, ze nie szuka pokojowki(jak twierdzi) a
    niewolnika.
    i tak jej utarlam nosa mailem hehe

    ale strach pomyslec co za ludzie :/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.