13.06.06, 23:47
Ile wziąć za pracę od pon-pia 8 godzin i w sobote 6 godzin ?
Byłaby to praca w Niemczech.Niech się wypowie ktoś doświadczony.
Edytor zaawansowany
  • mala_anja 14.06.06, 01:58
    Hey,
    jeśli to praca Au Pair w Niemczech to raczej nie spodziewaj się, że Ci jakoś
    sporo zapłacą. Przeciętnie Au Pair dostaje tam 260-300 euro+bilet na
    komunikacje miejską+ubezpieczenie. Kwota teoretyczna to 260 przy 30 godzinach
    opieki, a czesto te rodzinki chcą za 300 euro mieć opiekunke, sprzątaczke,
    kucharke, dyspozycyjną więcej niż 30 godzin itp. Może Tobie trafiła się
    rodzinka, która Ci więcej zapłaci. Czy w tych godzinach Twoja praca polegać ma
    tylko na opiece nad dziećmi? Czy jeszcze jakieś prace domowe? Co rodzinka Ci
    oferuje?
    Godzin masz sporo i jescze sobota:(
    Pozdrówki
    Anka

    --
    Nie wyruszaj do nieprzebytej dżungli, by odnaleźć słonia, który spokojnie stoi
    już w domu.
  • agnessia 14.06.06, 08:41
    Tak to byłaby praca w Niemczech,rodzinka ma 3 dzieci ale najstarsza 9 letnia
    corka chyba by nie potrzebowala jakiejs specjalnej opieki.Oferuja mi 300
    euro,bilet miesieczny(o ubezpieczeniu nic nie pisali).Na razie wymieniamy sie
    mailami,ale po tym jak napisali,ze 300 euro to czerwone swiatelko mi sie
    zapalilo.tez mysle,ze to malo.tym bardziej,ze napisali,ze sa bardzo porzadni(bo
    tak trzeba przy trojce dzieci) wiec bardzo prawdopodobne,ze potrzebuja
    opiekunki,sprzatczki i kucharki w jednym.bo ja sie na to nie pisze.
    pisalam zeby zadzwonili bo takie pisanie w sumie niewiele da jesli sie nie
    dogadamy.a juz samo to,ze sa zainteresowani i nie zadzwonia sami jest jakies
    dziwne.czyzby ich bylo nie stac?
  • mala_anja 14.06.06, 10:43
    Hey,
    sądze, że korespondują z różnymi laskami i zadzwonią tylko do niektórych. Jeśli
    szukasz przez aupair-word to niestety rodzinki z tej stronki płacą malutko. Ja
    akurat stawiam na nauke język, a nie na kase, ale szczerze powiem, że nie
    chciałabym być gospodynia domowa tylko Au piar. Moja qmpela jedzie teraz do
    rodzinki, która włąśnie jej daje 2*wiecej kasy ale ma teoretycznie "prowadzić
    ich dom", czyli być ich prywatną kurą domową, ale ona się na to godzi.
    Ja omijam i jestem podejrzliwa w stosunku do rodzin które mają w preferowanych
    kraju z którego ma pochodzić au pair całą europe wschodnią, niestety te które
    wymieniają "Czechy, Polske, Białoruś, Rosje" zaobserwowałam, że nie dośc, że
    mało płacą to mają czasem dziwny stosunek do Au Pair z PL:-P
    Napisz, żeby Ci dokładnie napisali na czym ma polegać twoja praca i w jakim
    wymiarze godzin.
    Życze powodzenia w szukaniu rodzinki tej właściwej!


    --
    Nie wyruszaj do nieprzebytej dżungli, by odnaleźć słonia, który spokojnie stoi
    już w domu.
  • agnessia 14.06.06, 13:35
    No to tak samo jak ja z różnymi rodzinami,ale chyba powinno się jednak
    odpowiadać komuś czy jest się zainteresowanym,lub do kiedy podejmą decyzję
    chociaż.Bo trzymanie w niepewności chyba nie jest dobrym rozwiązaniem?
    tym bardziej,że oni pisali już kilka razy.
  • mary_an 14.06.06, 14:31
    moja kumpela za tyle w niemczech dostaje 650 euro, teraz dorzucili jej prace w
    niedizele i razem ma 800 Euro. Praca niewolnicza, pieniadze calkiem niezle, jak
    pomyslisz, ze masz to calkiem na czysto
  • agnessia 14.06.06, 15:00
    hmm,zobaczymy jak zadzwonią.ale coś czuję,że jak im powiem o moich wymaganiach
    finansowych to się nie zgodzą,skoro od razu ustalili wysokość nawet mnie nie
    znając...ciekawa jestem na podstawie czego oni ustalili te 300 Euro.
  • hamburgerka 15.06.06, 15:34
    no i już sobie pogadaliśmy,oczywiście pani była wielce poirytowana,że dla mnie
    300 EURO to za mało.Tłumaczyła,że ma aupair od 8 lat i jakoś wszystkie były z
    tej sumki zadowolone.No tak,zawsze znajdzie się jakaś chętna żeby za takie
    ochłapy wyjechać,byle wyjechać.Ja się nie zgodziłam więc pani od razu
    stwierdziła,że jej mąż tyle nie zapłaci i chyba nie pasujemy do
    siebie.Najwidoczniej.Kiedy ktoś zaczyna omawiać zakres moich obowiązków od
    tego,że będę musiała myć kible po dzieciach to ja dziękuję.
    Co za bezczelny babol!!!!
  • jolietta 15.06.06, 17:19
    ja w pelni rozumiem ze nie mozna dawac sie wyzyskiwac, mi tez sie trafila rodzinka z 4 malych dzieci, ktora za 6 dni w tygodniu chciala mi placic 220 euro i nie mogla zrozumiec, dlaczego skacze z radosci. Ale tak tez sobie mysle ze gdybym to ja szukala kogos kto milaby spedzac wiekszosc czasu z moimi dziecmi to nie szukabym kogos dla kogo najwazniejsze sa pieniadze. Wolalabym kogos dla kogo to jest najmniej istotna sprawa a komu naprawde zalezy na opiekowaniu sie moimi pociachami. Przeciez 260-300 euro to standardowa stawka okreslona w tych wytycznych dla zatrudniajacych aupair. Jesli chce sie jechac tylko w celach zarobkowych przeciez sa inne mozliwosci.
  • jolietta 15.06.06, 17:20
    oczywiscie mialo byc dlaczego nie skacze z radosci :P
  • hamburgerka 15.06.06, 17:24
    czy sugerujesz,że dla kogoś kto nie daje się wyzyskiwać (bo jak nazwiesz
    całodzienną pracę za takie pieniądze)tak jak ja pieniądze są najważniejsze ?
    tu chyba nie o to chodzi.taki wymiar godzin to już nie jest to samo co
    aupair.ktoś kto uczciwie pracuje może chyba oczekiwać uczciwej zapłaty za tą
    pracę.niedługo to polki będą jechać tak pracować za jeszcze mniej i cieszyć
    się,że w ogóle dostały pracę.trzeba się cenić!!!!
  • yoanna_esp 15.06.06, 18:23
    to moze ja sie wypowiem, bo wlasnie wrocilam z niemiec.
    mialam 75 euro na tydzien czyli wychodzi 300 na miesiac. ile godzin? jakies 6
    dziennie. z tym ze praca bardzo lekka. z rana sniadanie (postawic platki na
    stol) i zawiezc do szkoly, potem po poludniu odebrac i zrobic dziecku obiad
    (albo cos odgrzac albo cos prostego zrobic). i to tyle. zadnego sprzatania
    (znaczy sie jak widzialam ze syf to cos sprzatnelam bo nie lubie brudu :P) ani
    prasowania. mialam ubezpieczenie, bilet na metro i samolot oplacony. wiec
    fajnie :)
  • jolietta 15.06.06, 18:32
    Przeciez napisalam ze jak najbardziej nie mozna sie dawac wyzyskiwac, sa rodzinki ktore maja spaczone wyobrazenie o programie aupair i wiadomo ze nie warto do nich jechac i szkoda w ogole o nich gadac, przeciez wiadomo ze aupair to nie pelnoetatowa sprzataczka tylko opiekunka dla dzieci. Tyle tylko ze mnie przeraza podejscie niektorych dziewczyn do takiego wyjazdu, jako forme latwego zarobku, przeciez te pieniadze ktore sie dostaje to jest kieszonkowe na biezace wydatki a nie wyplata. Zyjemy w takich czasach ze mamy wiele mozliwosci dobrego zarobku za granica, po co wybierac akurat ten ktory nie jest stworzony do zarobkowania tylko poszerzania swoich horyzontow.
  • agnessia 15.06.06, 21:11
    z tego co wiem to program auapair polega na tym,ze opiekuje sie dziecmi 30
    godzin w tygodniu(a nie 48),rozumiem co chcesz powiedzieć.ale jakbys tak
    spojrzala na to z innej strony.do poszerzania horyzontow czasem sa potrzebne
    tez pieniazki,teraz niestety wszystko kosztuje.a pracujac po 8 godzin dziennei
    to raczej swoich horyzontow nie poszerzam tylko raczej staje sie kura domowa.
    czy na tym poloega program aupair?
    niektorzy niestety zaslaniaja sie niestety tym,ze szukaja aupair(co zwlania ich
    z odpowiedniej zaplaty opiekunce ktora pracuje wiecej)w rzeczywistosci bedac
    zainteresowanymi tylko tania sprzataczka z europy wschodniej.a rozmawiajac z ta
    kobieta takie wrazenie odnioslam.
    i jeszcze jedno uwazam,ze to iz ktos chce dostac rozsadna zaplate za ciezka
    prace nie jest niczym zlym.
  • mujer1323 15.06.06, 21:44
    a tanie sprzataczki z europy wschodniej i tak sie znajda..
    daleko szukac-moja sasiadka wyjechala jako operka tez do niemiec za 240euro
    mies-jeszcze placone pod koniec mies a nie co tydzien-za nieokreslona ilosc
    godzin w rzeczywistosci sprzata-wszystko,pierze,gotuje,dzieckiem sie zajmuje
    nawet drewno na opal nosi teraz ma niby wiecej kasy ale skoro to samo robila za
    240 to chyba bie dali jej duzo wiecej-tylko niedziele wolne a wtedy i tak
    dziecko do niej przychodzi a rodzice nic na to
    a teraz najlepsze-pracuje tam juz z 3 lata(w ogole to wyjechala po germanistyce-
    licencjacie)i naprawde nie wiem czego ona tam szuka jak perfekt zna niemiecki i
    sto innych rzeczy moglaby robic
    jeszcze mieszka na jakims zadupiu a jak chciala chodzic na kurs angielskiego to
    jej powiedzieli ze niemiecki jej wystarczy..(tzn znajomosc bo na kurs tez nie
    chodzi bo twierdza ze za dobrze umie)
    jak przyjezdza to czasem narzeka(bo np jak im caly dom posprzata to nie moga
    nic znalezc i z pretensjami dzwonia..) -nie rozumiem-po co ona tam siedzi?
    ktos wie?
  • agnessia 16.06.06, 09:39
    kurcze z tego co piszesz to na byłaby idealną kandydatką dla tej rodzinki z
    którą wczoraj gadałam tylko,że oni mieszkają w Hamburgu w fajnej dzielnicy,może
    niech koleżanka napisze do mnie to podam jej adres.
    jestem pewna,że przeciętnej polce to co oni proponują wystarczy ale tak jak ty
    piszesz mujer,jeśli ktoś zna perfekt język i ma jakieś tam wykształcenie to nie
    ma na takich stanowiskach czego szukać.
    a ty już mujer znalazłaś rodzinkę ?
    ja chyba z tą hiszpania dam sobie spokój bo z tego co widzę to mało kasy
    proponują.w sumie rozumiem bo w takim otoczeniu to klimatyczne kosztuje
    conajmniej połowę kieszonkowego ;-)))
    mi jednak zależy żeby trochę kasy odłożyć.
  • mujer1323 16.06.06, 20:10
    fajnie wiesz -tylko ze ona nie chce sie stamtad wyniesc-po prostu sie
    przyzwyczaila -dla mnie to glupota-nie chce nikogo obrazac ale naprawde

    co do hiszpani chyba placa tyle co w niemczech-od 50 euro wzwyz

    ja nie zlalazlam jeszcze rodziny chociaz mam kontakt z jedna do ktorej bardzo
    chce jechac i oni byli bardzo zainteresowani-w ogole w pierwszym mailu mi
    napisali ze mam przyjezdzac ze sa zdecydowani ale nic nie napisali o
    obowiazkach itp wiec musialam sie dopytywac i to trwa -w sumie chyba ok tylko
    ze przedtem nie mieli pytan a teraz nagle maja i chca referencje od poprzedniej
    rodziny..dalam im i zobaczymy...boje sie ze sie rozmysla..a kandydatek maja ze
    160...lazurowe wybrzeze..
    mam jeszcze jedna ale rozmowy sa bardziej wstepne-prawie w tym samym miejscu
    ale tylko na sierpien wiecej kasy ale tez wiecej pracy..
    wole ta 1sza..
    a ty?znalazlas?
  • agnessia 16.06.06, 20:53
    tak,właśnie rozmawiałam z kobietą z Monachium i brzmiała naprawdę bardzo miło.w
    wekend ma przysłać mi umowę i jadę w przyszłym tygodniu.może napisz na
    gg:76300887 to pogadamy.pozdrawiam
  • mujer1323 16.06.06, 21:06
    no to zazdroszcze mnie to wszystko juz tak stresuje chcialabym zeby sie
    zdecydowali..
    (no i zeby na mnie)
    pisalam do ciebie na gg ale cie nie ma ciagle

    w ogole spisujesz umowe??ja nigdy tego nie robilam
  • agnessia 17.06.06, 08:35
    jasne,że spisuję.przecież jako aupair też spisujesz umowę,czy nie ?
    ja tam wolę mieć jakieś zabezpieczenie.kiedyś pojechałam do pewnej rodzinki bez
    umowy i po 2 tygodniach powiedzili mi,że jednak nie potrzebują aupair i
    zostałam na ulicy.na szczęście pani z agencji mi pomogła i od razu przeszłam do
    innej rodziny ale stres to był ogromny.także nawet jeśli rodzinka jest super to
    staram się coś spisać bo nigdy nie wiadomo...
  • agnessia 17.06.06, 08:35
    na pewno pisałaś na gg ?
    dostałabym wiadomość.hmmm
  • mujer1323 17.06.06, 09:31
    no ale przeciez nawet jak macie umowe to moga cie wyrzucic i co im zrobisz?

    pisalam nawet sprawdzalam czy nie pomylilam numeru
    ale ostatnio dziwne rzeczy mi sie przytrafiaja maile nie dochodza...
  • agnessia 17.06.06, 10:21
    no tak,bo podałam o jedno 0 za dużo ;-)))
    jeszcze raz 7630887

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka