Dodaj do ulubionych

Szukam au-pairki do Niemiec (bez jezyka obcego).

25.08.06, 21:35
Jestesmy polska rodzina mieszkajaca w Niemczech i szukamy au-pairki do naszego
4-letniego synka. Niestety, mamy duzy problem ze znalezieniem kogokolwiek. W
kazdej agencji mowia nam, ze nie podlegamy pod ogolnie pojete programy
au-pair. Problem polega na tym, ze ani ja, ani zona nie mowimy dobrze po
niemiecku (jestem inzynierem i posluguje sie wylacznie angielskim). Na dodatek
nasze dziecko ma wiecej niz 18-miesiecy a to jest warunek w Niemczech, ze
chociaz jedno dziecko musi miec mniej niz 18 miesiecy. Moja zona jest obecnie
jest w ciazy, ale rozwiazanie nastapi dopiero w styczniu, wiec do stycznia tez
"nie wolno" nam miec au-pairki. Innym problemem jest to, ze nie mamy za bardzo
oddzielnego pokoju dla au-pair. Potencjalna au-pairka musialaby spac w pokoju
dziennym (na wygodnym lozku!), ale za to nie wymagamy zadnego jezyka obcego.
Chcemy dac takie same warunki jak przez agencje: oplacic podroz, oplacic
ubezpieczenie, oplacic kurs jezykowy, zapewnic utrzymanie, 260 euro
kieszonkowego a moze nawet dorzucic troche grosza za niewygody. Dajemy
ogloszenia w gazetach i gdzie sie da, ale na 12 ogloszen zglosily sie 2 osoby.
Widze, ze wiekszosc dziewczyn zalatwia sobie prace przez agencje co dla nas
jest niedostepne. Jesli ktoras bylaby chetna to prosze skontaktowac sie z moja
zona (+48507557412) lub wyslac do mnie CV (zdjecie mile widziane). Wymagamy,
zeby dziewczyna byla niepalaca, uczciwa, spokojna, prawo jazdy mile widziane
(ale nie obowiazkowo). W ramach obowiazkow bedzie musiala sie opiekowac naszym
synkiem i wykonywac proste prace domowe (sprzatanie, prasowanie, czasem cos
ugotowac, etc.). Praca od 1 pazdziernika na okres minimum 4 miesiecy (do 1
roku lub nawet dluzej jak wszystko bedzie super). W rachube wchodzi tez
spedzenie wspolnych Swiat Bozego Narodzenia jako, ze rozwiazanie moze nastapic
nawet w grudniu.
Pozdrawiam wszystkie au-pairki i czekam na Wasz odzew.
Edytor zaawansowany
  • mala_anja 25.08.06, 21:42
    Przez forum bedzie Panstwu pewnie trudno kogos znalezc. Ja radzilabym oglosic
    sie na stronie www.aupair-world.at/ i tam szukac.
    Zycze powodzenia !
  • pvr71 25.08.06, 22:13
    mala_anja napisała:

    > Przez forum bedzie Panstwu pewnie trudno kogos znalezc. Ja radzilabym oglosic
    > sie na stronie www.aupair-world.at/ i tam szukac.
    > Zycze powodzenia !

    Tak, probowalismy przez ta agencje. Dostalismy dokladnie 0 (slownie: zero)
    ofert. Tymczasem jak zobaczylem ile au-pairki dostaja ofert to zbladlem.
    Wyslalem do kilkunastu swoja oferte, ale tez cisza.
    Pozdrawiam.
  • mala_anja 25.08.06, 22:37
    Jest taka tendencja, ze niestety dziewczyny z Polski unikaja rodzin polskich.
    Kieruja sie np. nauka jezyka.
    Moze latwiej by bylo znalezc dziewczyne z angielskim z innego kraju
    niekoniecznie z Polski.
  • rudziczka1 26.08.06, 13:46
    Jeżeli mozna prosić o e-maila to chetnie przyśle państwu moje Cv. Co mogęnarazie
    o sobie napisać to nazywam sie Zosia mam 26 lat i skonczyłam pedagogike o
    kierunku praca socjalna i wychowawczo- opikuńcza. Jeżeli są państwo
    zainteresowani to proszę o wiadomość
  • quciniak 26.08.06, 16:42
    Dzien dobry
    czy mozna prosic do Państwa e-mail ? Ola
  • rotkaeppchen1 27.08.06, 20:48
    Nie spelniacie Panstwo warunkow bo:
    -przynajmniej jedno z Was nie jest Niemcem i w dodatku nie znacie niemieckiego,
    -nie macie oddzielnego pokoju dla au-pair. W przepisach dotyczacych pobytu au
    pair jest nawet dokladnie napisane, ile metrow co najmniej ma miec pokoj, nie
    moze byc za maly, wiec jak wyobrazacie sobie pobyt au pair nie majacej wlasnego
    pokoju?
    Nie wiem skad wzieliscie informacje o tego typu ograniczeniu wiekowym. Bylam u
    rodziny, ktorej najmlodsze dziecko mialo 7 lat, obecnie zajmuje sie dziecmi w
    wieku 4 i 7. Ta dolna granica (18miesiecy) to bzdura.
    Pozdrawiam
    --
    rotkaeppchenimmerunterwegs.blox.pl
  • pvr71 28.08.06, 11:17
    Dziekuje za poprawke. Granica jest 18 lat a nie 18 miesiecy. Mea Culpa!!!
    O tym, ze nie spelniamy wrunkow jestem swiadomy. Wyszczegolnilem to w moim
    poscie a co do wlasnego pokoju to tez nie ukrywalem, ze nie ma pokoju i au-pair
    bedzie musiala spac w pokoju dziennym.
  • mary_an 28.08.06, 13:31
    Ja sobie nie wyobrazam jechac gdzies na caly rok i nie miec swojego pokoju,
    swojego miejsca.
    A co, jak operka bedzie miala wolny czas? Walnie sie w salonie na kanapie i
    bedzie caly dzien ogladala telewizje a wy bedzieci udawali, ze jej nie ma? Bo
    ja czasami mam ochote spedzic moj czas wlasnie w ten sposob - siedziec w lozku
    i czytac ksiazke i nic nie robic.
    WYdaje mi sie, ze wlasny pokoj to absolutne minimum, czesto jako au pair mialam
    jeszcze wlasnie lazienke a czasami jeszcze kuchnie i to dopiero daje
    niezaleznosc. Mysle, ze opcja ze spaniem w salonie jest zupelnie
    nieprzemyslana. Ja mam tutaj np. 2 walizki ciuchow, milion ksiazek, wlasnego
    laptopa i telewizor. Potrzebuje miejsca, zeby gdzies to wszystko zmiescic i
    zeby miec odrobine prywatnosci i intymnosci.
    Mysle, ze w przypadku, kiedy nie mozna zapewnic osobnego pokoju branie operki
    nie ma najmniejszego sensu, nawet jesli ktos przyjedzie to jestem pewna, ze po
    2 tygodniach spakuje sie i wroci do domu
  • mary_an 28.08.06, 13:33
    A w ogole co np. jak operka bedzie chciala isc na impreze, wrocic o 4 rano i
    spac do 12, np. w niedziele? Jak dla mnie brak wlasnego pokoju to calkowity
    brak wolnosci i prywatnosci, nie dziwie sie, ze zadna dziewczyna z aupair world
    nie odpowiedziala
  • pvr71 28.08.06, 20:28
    Droga mary_an,

    odpowiem Ci w ten sposob: jesli jakakolwiek au-pair bedzie chciala isc na
    impreze i wrocic o 4 rano to ja nawet nie mam ochoty odpowiadac na oferte takiej
    dziewczyny. Niech lepiej zostanie w domu i niech jej rodzice sie martwia o nia.
    To jest kwestia tego czy au-pair szanuje prawa domu, w ktorym mieszka (a ja
    chce, zeby po 23.00 wszyscy domownicy byli juz w domu, bo wejscie do domu jest
    na przeciwko pokoju dziecinnego), czy hosci szanuja prawo, ktore ustali im
    au-pair. Ja wole jednak to pierwsze.
    A propos wlasnego pokoju: niestety w mieszkaniu, ktore wynajmujemy nie ma pokoju
    goscinnego (nic na to nie poradze). W ofercie uczciwie pisze, ze nie ma pokoju i
    wierze jesli dziewczyna nie ma duzych wymagan to nie bedzie jej to
    przeszkadzalo. Jesli bedzie miala ochote na odrobine intymnosci to zawsze moze
    skorzystac z pokoju dziecinnego i tam moze czytac i kontemplowac dowoli.
    Mieszkanie jest b. duze, okolo 100mkw i oferuje m.in. osobna lazienke tylko dla
    au-pair. Z ciuchami tez nie bedzie problemu, dostanie swoja wlasna szafe.
    Wszystko jest do dogadania przy odrobinie dobrej woli z obydwu stron.
    Nie mniej dziekuje za ten post, troche mi uswiadomilas jakie wymagania moze miec
    au-pair wobec hostow. W zwiaku z tym, potencjalna au-pairko:

    - jesli lubisz i chcesz balowac do rana,
    - jesli tylko czekasz kiedy wroca hosci, zeby rozwalic sie przed TV do konca dnia,
    - jesli masz zamiar ustalac swoje prawa w domu i wyklocac sie o nie,
    - jesli chcesz czuc sie najwazniejsza osoba w domu,
    - jesli kochasz luksus i wygodne zycie,
    - jesli masz wysokie wymagania w porownaniu z tym co mozez zaoferowac, etc.

    to na pewno nie odpowiadaj na moja oferte. Ona na pewno nie jest dla Ciebie.

    Natomiast:
    - jesli jestes osoba towarzyska i wolisz przebywac z ludzmi niz siedziec sama w
    pokoju,
    - jesli nie przeszkadza Ci brak wlasnego pokoju (co chce zrekompensowac
    finansowo - jak wspomnialem),
    - jesli naprawde interesuje Cie praca, nauka jezyka i poznanie nowych miejsc,
    - jesli naprawde kochasz dzieci,

    to czekam na Twoje CV.

    Pozdrawiam wszystkie "wymagajace" i te "skromniejsze" au-pairki.

    PS. mary_an - proponuje Ci zalozenie zwiazkow zawodowych. Bedziesz bronila
    ucisnione "balowiczki" od takich potworow i wyzyskiwaczy jak ja :-))))))
    Sorki za zlosliwosc, ale czasem nie moge sie opanowac.
  • arwen.a 28.08.06, 20:50
    Rzadko tu pisuję ale nie mogłam się tym razem powstrzymać.
    Au pair jest to dorosła osoba, która nie potrzebuje opieki, nie trzeba się o nia
    martwić jeśli przebywa w domu po 23. Osoba towarzyska, której szukacie będzie
    chciała czasem poprzebywać nie tylko w towarzystwie rodziny ale też wśród
    znajomych, wyjść od czasu do czasu do pubu, na koncert czy chociazby zaprosić
    kolezankę do siebie. Każdy potrzebuje czasem zmiany otoczenia, ludzi. Ja
    osobiście nie jestem żadną wielką imprezowiczką ale nie wyobrażam sobie zakazu
    wychodzenia wieczorem, miałyśmy np. w mieście ulubiony pub gdzie chodziłyśmy
    prawie co tydzień na koncerty. Było super - przyjaciele, nowi znajomi, muzyka.
    Żadna super rodzinka by mi tego nie zastąpiła.
    Zupełna paranoja przy waszych wymaganiach i zasadach.
    Ja np. miałam oczywiście swój pokój ale hostka zabroniła mi przyjmować w nim
    moje koleżanki. Jesli ktoś do mnie przyszedł mogłyśmy być tylko w kuchni albo
    pokoju dziennym. Wyglądało to tak, że siedziałyśmy z kumpelą przy stole w kuchni
    i gadałyśmy po polsku a rodzinka patrzyła na nas jak na ufoludki nic nie
    rozumiejąc o czym mowimy :) Ale czasem miałyśmy z tego niezłą zabawę.
    Sorry, ja nie mam wielkich wymagań ale odrobina prywatności jak swój, chociaż
    mały, ale swój kąt na stałe to minimum.
    --
    zielono mi...-
  • arwen.a 28.08.06, 20:51
    miało byś oczywiście ...poza domem po 23.
    --
    zielono mi...-
  • pvr71 28.08.06, 21:28
    Droga arwen.a

    widze, ze nie przeczytalas dokladnie calej historii tego watku i po prostu nie
    rozumiesz pewnych problemow. Jak wiesz razem z zona spodziewamy sie dziecka i
    nie wyobrazam sobie, ze ja bede musial jechac do szpitala w srodku i nocy i nie
    bede mial z kim zostawic mojego synka, bo au-pair wlasnie ma wolne i ma ochote
    sie rozerwac. Moja zona bardzo ciezko znosi ta ciaze. Juz jeden miesiac
    przelezala w szpitalu i moze sie zdarzyc, ze w kazdej chwili znow pojdzie do
    szpitala. Ja potrzebuje dziewczyny, na ktora bede mogl liczyc, a nie szukac po
    nocnych pubach. Na pewno nie jest to praca dla dziewczyny za 260€, ktora chce
    brac zycie "pelnymi garsciami". Z drugiej strony naprawde nie mam nic przeciwko
    wyjsciom, spotkaniom, przyjaciolom, etc. Tez jestem czlowiekiem i rozumiem
    ludzkie potrzeby. Nie chce robic z mojego mieszkania wiezienia, ale musze
    wiedziec, ze moge na dziewczyne zawsze liczyc, ze poinformuje mnie gdzie bede
    mogl ja znalezc i ze wroci przed noca. Jeszcze moge dla niej sam zrobic impreze,
    zeby zaprosila kolezanki, itp. sami razem z zona sie przy tym rozerwiemy, ale
    mam taka sytuacja jak mam i pewne warunki musze stawiac.
    Przykro mi, ale takie mam wymagania, za co oferuje lepsze warunki finansowe.

    Pozdrawiam.
  • mary_an 28.08.06, 21:14
    No niestety ja uwazam, ze kazdy czlowiek powinien miec troche prywatnosci i
    mozliwosc pobycia w samotnosci. Jak czasami posiedze z dziecmi od 7 rano do
    wieczora to tylko marze o tym, zeby wlasnie rozwalic sie na lozku i sobie
    poczytac i sie niczym nie przejmowac. Jako ze mam tylko niedziele wolna, to
    mimo tego, ze dzieciaki dra sie niemilosiernie za drzwiami wkladam sobie korki
    w uszy i sie wysypiam, nie uwazam, zeby bylo to cos nienormalnego, a wrecz
    przeciwnie. Jak mam 6 nocy nieprzespanych przez wrzask maluchow to uwazam, ze
    chociaz raz od swieta moge nie wstawac o 7 rano.
    Tez mnie raczej nikt nie odwiedza, bo mieszkanie jest male, ale czasami
    przychodzi do mnie jakas kolezanka czy moj chlopak i mozemy sobie posiedziec
    razem w spokoju i pogadac/poogladac film na DVD, powiem szczerze, ze jest to
    dla mnie wazne. Tak samo przez tydzien bylam tutaj chora, mialam angine,
    temperature ponad 38 stopni i do tego ciagle wymiotowalam. Nie wiem jak bym sie
    czula, jakbym wtedy musiala lezec w salonie wsrod domownikow, ale domyslam sie,
    ze bardzo zle.
    Jesli chodzi o imprezy do rana, to jestem w tu od 4 miesiecy i jakies wlasnie 4
    razy zdarzylo mi sie wrocic o 5 rano, mysle, ze nie jest to nic nietypowego dla
    osoby w moim wieku. A skoro pracuje do ok. 21 i chce wieczorem wyjsc spotkac
    znajomych to trudno, zebym wracala o 22. Nawet jak ide do kina czy teatru to
    wracam kolo polnocy, albo i pozniej. I naprawde nie jest to jakies chore
    zachowanie.
    Mi nie chodzi o to, zeby bylo gdzie poukladac ciuchy, ale ja lubie miec swoj
    kacik, gdzie mam zdjecia rodziny, swoje drobiazgi, jakies pamiatki, po prostu
    takie miejsce, gdzie czuje sie "u siebie". Dla mnie jest to akurat bardzo wazne.
    Oczywiscie, ze brak wlasnego pokoju nie musi byc wielka przeszkoda, moze
    znajdzie sie osoba, ktorej bedzie to odpowiadalo, ale ja nawet jak jade na
    kilka dni do rodziny i musze spac na kanapie to czuje sie jak intruz. A trzeba
    zapamietac, ze au-pair to zupelnie obca osoba, juz dorosla dziewczyna,
    oczywiscie, ze powinna szanowac zasady, ktore panuja w domu, ale powinna tez
    miec troche wolnosci, dla mnie wlasnie tym miejscem swietym jest moj pokoj.

    ps. Do balowiczki to mi baaardzo daleko. Odpowiedzialam w tym poscie bo po
    prostu chcialam zwrocic uwage na kilka spraw. Czy dziewczyna w swoim czasie
    lubi balowac (oczywiscie z umiarem), czy czytac w samotnosci, czy sluchac
    muzyki, grac na komputerze, ogladac TV, czy plakac w poduszke z tesknoty za
    rodzinka (mniej wiecej tak spedzaja czas inne operki) nie powinno obchodzic
    rodziny i powinna miec zapewniona mozliwosc spedzania tego czasu tak, jak chce.
    Ja tam narzekam na moja rodzinke, ale tego akurat im nie moge zarzucic -
    szanuja moj czas wolny (od niedawna, musialam nad tym popracowac) i nigdy
    przenigdy nie wejda sami do mojego pokoju, chociaz ja moge lazic po domu gdzie
    tylko mi sie podoba - bardzo to u nich doceniam.
  • pvr71 28.08.06, 21:31
    Droga mary_an,

    przeczytaj moj post powyzej to moze zrozumiesz moja sytuacje.

    Pozdrawiam.
  • pvr71 28.08.06, 21:35
    BTW: my mamy tylko jedno dziecko, ktore grzecznie idzie spac o 20.00 a rano jest
    do 12.00 w przedszkolu, wiec zmeczenie dziecmi raczej nie grozi przyszlej au-pairce.

    Pozdrawiam.
  • pola1007 28.08.06, 21:41
    zrekompensowac bak wlasnego pokoju kieszonkowym w wysokosci 260 euro?????to
    jakies zarty????
  • pvr71 28.08.06, 21:45
    Droga pola1007,

    przeczytaj najpierw cala historie watku a potem zabieraj glos w debacie.

    Pozdrawiam.
  • pola1007 28.08.06, 21:51
    przeczytalam CALA historie i w dalszym ciagu mam wrazenie ze to zarty!!!
    prosze o wytlumaczenie
  • pvr71 28.08.06, 21:59
    Droga pola1007,

    napisalem wyraznie, ze niewygody spowodowane brakiem wlasnego pokoju jestem w
    stanie zrekompensowac finansowo, tzn. standardowo 260€ plus ekstra pieniazki (do
    dogadania). Na dodatek zdarza sie, ze wyjezdzam czasem na dwa, trzy dni w
    sprawach sluzbowych i oczekuje, ze w tym czasie dziewczyna zaopiekuje sie moim
    dzieckiem przez caly dzien. Wtedy jestem gotowy odpalic jeszcze ekstra 50-100€ i
    dorzucic wolna sobote, zeby dziewczyna sie wyszalala po sklepach.

    Pozdrawiam.
  • mala_anja 29.08.06, 00:33
    Gdzie mieszkacie? W duzym miescie?
    Czy nie ma mozliwosci wynajac dla Au Pair pokoj w WG z jakimis np. studentami?
  • starsailor44 29.08.06, 16:00
    witam
    chcialam sie zapytac w ktorej czesci niemiec Panstwo mieszkacie, jak
    przedstawia sie sprawa weekendow - czy sa wolne, ile godzin pracy na tydzien? z
    gory dziekuje za informacje
  • zdenka55 30.08.06, 15:46
    Nie jestem operka - bylam nia dawno temu. Czytajac twoje posty nie widze za
    rozowo sytuacji Twojej operki. Wlasciwie to nie powinienes nazywac tego au-
    pair, bo sytuacja, warunki zupelnie do tego nie pasuja. Potrzebujesz niani na
    caly etat, sprzataczki, nocnego zostawania z dziecmi, zero zycia tpwarzyskiego.
    Zszokowalo mnie kiedy napisales ze operka bedzie musiala zostac w domu z
    dzieckiem kiedy twoja zona zacznie rodzic. A jesli operka bedzie wtedy miala
    wychodne? Jesli wroci o tej nieszczesnej 23.00 ale bedzie po kieliszku wina?
    Nigdy w zyciu bym u ciebie nie pracowala. Pieniadze oferowane sa wg mnie
    smieszne, bo wymagania masz niesamowite.
    Dziewczyna np. 23 letnia to dorosla kobieta - wychodzi wieczorami, ma wlasne
    zycie, umawia sie na randki (to wszystko oczywiscie w granicach rozsadku), a
    nie czeka kiedy twoja zona zacznie rodzic siedzac uwiazana do kanapy w waszym
    pokoju dziennym.
  • mojnowylogin 30.08.06, 18:05
    Witam wszystkich
    zaczne od tego ze...........przeczytalam CALY WATEK:)))!! sama jestem Au Pair w
    UK, pracuje do 8 ok 30 godzizin tygodniow -1 dziecko =60 funtow czyli zadna
    rewelacja ale kazdy weekend obowiazkowo wolny!! Wtedy tez wyzedzam do mojego
    chlopaka! Niewyobraza sobie takiej sytuacji zeby ktos ograniczyl mi wyjscia
    wieczorami czy wszystkie weekendy ! Drodzy Hosci AU pAIR to nie niewolnica ani
    tania sila robocza!!!! A warunek ze o 23 w domu jest najbardziej baznadziejna
    rzecza! Dziewczyny za granica chca wychodzic na dyskoteki, poznawac ludzi ,
    zakochac sie by nie tesknic do domu! w tego zabraniacie! Nie pomysleliscie cie
    moze ze Au PAir moze czuc sie nieswojo w pokoju gdzie nie moze sie swobodnie
    przebrac, rozebrac itp, nie mowie o lataniu na golasa ale troche prywatnosci
    kazdy z nas potrzebuje -szczegolnie gdzy sie mieszka nie u siebie!! Wy chcecie
    niwolnika za marne pieniadze.......typowe zachowanie polakow!!!!!!! Pomyslcie
    czasem NIE o sobie!!!
  • redrose1984 30.08.06, 21:04
    Przeczytalam caly watek i chyba bede jedna z nielicznych ktora powie - o co wam
    wszystkim chodzi????? Pan kotry szuka au-pair doskonale wie ze brak pokoju jest
    problemem, chce to wynagrodzic kasa, do tego po przeczytaniu postow uwazam ze ta
    rodzinka jest symatyczna i mysle ze imprezy itp sa do uzgodnienia. Pan ten nie
    szuka tutaj osob ktore mu powiedza ze nie beda u niego au-pair, ze pomysl ten
    jest chory i aby sie zastanwil nad tym czy chce meic au-pair. Pan ten szuka
    osoby ktora mimo "trudnych warunkow" bedzie chciala byc au-pair w tej rodzinie.
    Niedlugo urodzi sie malutkie dziecko - to chyba normalne ze chcialby aby ktos
    zostal w domu z drugim dzieckiem gdyby nagle zaczal sie porod. To ze wiekszosci
    tutaj osob nie odpowiada ta propozycja nie znaczy ze nikomu nie ebdzie
    odpowiadala... Gdyby nie fakt ze chce sie uczyc angielskiego i ze jestem
    aktualnie au-pair to moze sama chetnie skorzystalabym z tej propzycji...
    Pozdraiwm i zycze aby znalazl pan mila au-pair.
  • zdenka55 30.08.06, 23:18
    A czy to nie jest tak, ze niektorzy ludzie nie powinni po prostu pisac ze
    szukaja au-pair? Niech ten pan napisze ze szuka sprzataczki, praktycznie
    opiekunki na 24 godz na dobe, a nie nazywa tego bycia operka. Wprowadza w blad
    i proponuje smieszne pieniadze. Ja nie uwazam ze rzucone 50-100 euro
    wynagradzaja brak zycia osobistego i bycia na kazde zawolanie. O ile wiem
    opiekunki do ludzi starszych bedace non stop z nimi sa wynagradzane znacznie
    lepiej niez 260 euro na miesiac.
    Chodzi mi o nazwanie po imieniu czego sie szuka, a nie udawanie ze szukam
    operki.

    Zeby zatrudnic operke trzeba miec warunki do tego. Jesli ktos mieszka w
    wynajmowanym mieszkaniu bez kata dla operki to moze powinien zatrudnic
    profesjonalna opiekunke ktorej placilby z godziny.
  • pvr71 01.09.06, 16:47
    Drogie Forumowiczki,

    1. Ja niczego nie ukrywam, klade "kawe na lawe". I jesli komus to nie odpowiada
    to niech po prostu nie odpisuje na tego posta. Poza tym jesli ktos wie ile
    bedzie u mnie zarabial to niech napisze, bo ja tak naprawde nie napisalem ani
    slowa o koncowych zarobkach a wiekszosc au-pairek uwaza, ze to marne
    pieniadze,...hmm ...bardzo ciekawe. A te 50-100 euro bylo tylko jednorazowym
    dodatkiem na czas mojej podrozy sluzbowej.

    2. Nikogo nie chce traktowac jak niewolnika. Potrzebuje kogos, na kogo moge po
    prostu liczyc. Nie ukrywam tego i proponuje rekompensate.

    3. Z jednym moge sie zgodzic, moze nie powinienem pisac, ze szukam au-pair.

    Niestety, jestem coraz bardziej rozczarowany postawa wielu mlodych au-pairek.
    Czlowiek ma problem i zamiast wsparcia lub porady, 8 na 10 postow to ataki i
    oskarzenia o wyzysk i niewolnictwo z uzyciem niewybrednego slownictwa. Czy nie
    uwazacie, ze tu wlasnie wychodzi Wasza "polskosc", czyli uprzedzenie do
    wszystkiego, nawet tego co jescze nie poznane. Mam wrazenie, ze rozmawiam z
    ludzmi na poziomie naszych politykow takich jak AL czy RG albo nawet JK. Licza
    sie tylko ataki na oponentow. Na dodatek mam takie przeczucie, ze czesc
    forumowiczek nie czyta calych watkow i wypowiada sie nie na temat. To nie
    swiadczy dobrze o nich samych.
    Dziekuje redrose1984. Ty rozumiesz moja sytuacje w przeciwienstwie do
    pozostalych. Nie mam juz wiecej ochoty dyskutowac z forumowiczkami, zeby nie
    narazic sie na kolejne oskarzenia. Czas poszukac kogos do pomocy wsrod innych
    nacji, moze te przynajmniej beda nastawione bardziej "friendly". Wiele sie
    nauczylem w tej dyskusji. Dziekuje.
    Oswiadczam, ze nie bede odpowiadala na dalsze posty.

    PS. Pytanie do admina. Czy jest mozliwosc wykasowania tego watku?

    BTW: Droga "mojnowylogin". Pozwole sobie na odrobine zlosliwosci i
    uszczypliwosci. Jesli Ty jestes taka Polka jak Twoj poziom ortografii to lepiej
    zostan tam gdzie jestes.

    Czesc.
  • arwen.a 02.09.06, 14:53
    Mam taki pomysł. Zupełnie poważnie.
    Może razem z żona oddacie przyszłej au pair Wasza sypialnię a sami
    przeniesiecie się do pokoju dziennego. Jest tam wygodna kanapa. Rozumiem, że
    zwłaszcza pana żona może potrzebować teraz chwili odpoczynku. Ale jest przeciez
    pokój dziecka, maluszka w tym czasie może w innym pokoju zająć pan albo operka.
    Oferując własny pokój na pewno znajdziecie szybciej au pair a sami mieszkając w
    pokoju dziennym odczujecie to co mieliście zamiar zaoferować dziewczynie.
    Choć i tak na pewno będziecie czuć się lepiej, swobodniej niż ona, w końcu to
    Wasz własny dom.
    Pisze Pan, że prawie nikt tutaj na forum nie stara się Was zrozumieć.
    Rozumiem, że to problem, że potrzebujecie kogoś do pomocy a warunki są takie
    jakie są. Postawcie się jednak w sytuacji potencjalnej au pair, która mieszka w
    obcym domu bez własnego kąta, bez odrobiny prywatności, mającej obowiązek
    zrezygnować praktycznie zupełnie z zycia towarzyskiego, mająca zakaz
    wychodzenia wieczorami z domu, będącej na każde zawołanie rodziny.
    Proszę pomyśleć przez chwilę o tym a moze zrozumie Pan o co chodzi w większości
    wypowiedzi. My, wyjeżdżając do innego kraju jako au pair, mamy zamiar m.in.
    dobrze się bawić a nie męczyć się.

    --
    zielono mi...-
  • agnessia 02.09.06, 20:11
    PRZECZYTALAM CALY WATEK !!!!
    i proponujepanu,ktory szuka aupair spojrzec na sytuacje ze strony aupair i
    odpowiedziec sobie na pytanie czy naprawde zgodzilby sie na takie warunki bo ja
    z miejsca bym odmowila.przykro mi bardzo.

    P.S.Sadzlam,ze jako inzynier zarabia sie odpowiednie pieniazki,za ktore mozna
    sobie pozwolic na jakies porzadne mieszkanie.
  • agnessia 03.09.06, 14:07
    i jeszcze jedno by mnie ciekawilo,jak dlugo juz jestescie w niemczech i kiedy
    zamierzacie nauczyc sie jezyka ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka